Bezpłatne szkolenie skierowane do dyrektorów i nauczycieli pracujących w systemie Microsoft Office 365 i wykorzystujących aplikację Teams.

 

 


Chętnie pomożemy Ci dobrze się do niego przygotować i dlatego zapraszamy na nasze bezpłatne szkolenie online.

 

Na tym szkoleniu dowiesz się:

 

-jak prawidłowo ustawić opcje lekcji online i co może się stać kiedy zrobisz to źle

-jak ustrzec się chaosu na lekcji

-jak udostępniać różne treści uczniom podczas lekcji online

 

Te i inne praktyczne porady pokażą nasi eksperci – Dawid Łasiński i Maciej Danieluk.

 

Są oni też autorami kursu internetowego „Microsoft Office 365 dla każdego” który uchodzi za jeden z najskuteczniejszych w Polsce. Do końca października możesz do niego dołączyć indywidulanie w promocyjnej cenie lub wybrać go jako formę szkolenia dla całej Rady Pedagogicznej i zyskać jeszcze większe rabaty.

 


Więcej informacji i bezpłatna próbka demo dostępne pod tym linkiem:
https://kursy.nauczycielwsieci.pl/…/cat…/dawid-lasinski/

 

 

Serdecznie zapraszamy na szkolenie i zachęcamy do udostępniania i zapraszania znajomych.

 

 

Zespół Nauczycielwsieci.pl



Aktualna sytuacja epidemiczna w Polsce

 

Sobota, 24 października:

13 628 nowych i potwierdzonych zakażeń koronawirusem, zmarło 179 chorych.

 

Niedziela, 25 października:

11 742 nowych i potwierdzonych zakażeń koronawirusem, zmarło 87 chorych

 

Poniedziałek, 26 października:

 

 

 

Wykres, obrazujący wzrost liczby nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce w kolejnych dniach

 

Czytaj dalej »



Foto:www.youtube.com

 

Dr Marcin Smolikod 2014 roku, nieprzerwanie, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Screen z nagrania rozmowy w programie „Polska na dzień dobry” w TV REPUBLIKA z 2 lutego 2019 roku.

 

 

Dzisiaj (26 października) portal Prawo.pl zamieścił zapis rozmowy z dr Marcinem Smolikiem, dyrektororem Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, zatytułowany „Na razie nie ma planów rezygnacji z egzaminu ósmoklasisty”. Poniżej zamieściliśmy framenty tego wywiadu i link do pełnej jego wersji:

 

[…]

 

Beata Igielska: Co pan sądzi na temat zapowiadanego odchudzenia podstaw programowych w trakcie roku szkolnego? Rząd miał pół roku, żeby to zrobić przed wrześniem. To zmiana reguł w trakcie gry.

 

Marcin Smolik: Trudno mi się wypowiadać na temat czegoś, czego jeszcze nie znam. Co do egzaminów zewnętrznych zmiana podstawy oznacza konieczność modyfikacji arkuszy egzaminacyjnych. Jest to absolutnie wykonalne.

 

 

Jak to może wpłynąć na egzaminy zewnętrzne, zwłaszcza na ustną i pisemną maturę?

 

Jeśli wejdzie w życie podstawa prawna, konieczna będzie modyfikacja treści, które pojawią się na egzaminie.

 

 

Jak na razie brakuje rozporządzenia i nic o nim nie słychać.

 

Ono musi się pojawić. Musi być dokument określający, jak podstawa programowa będzie wyglądała. […]

 

 

Wciąż zmagamy się z pandemią, więc trudno nie zapytać o sensowność egzaminu ósmoklasisty. Toczą się oddolne dyskusje na ten temat wśród nauczycieli.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.lh3.googleusercontent.com/

 

 

Wczoraj Tomasz Tokarz zamieścił na swoim profilu obszerny tekst, który – naszym zdaniem – powinien wzbudzić – jeśli nie protesty, to przynajmniej krytyczne refleksje.

 

Postanowiliśmy zamieścić ten tekst bez skrótów:

 

 

10 mitów Nowej Szkoły

 

Mity to przekonania, które nie poddają się lub nie są poddawane są weryfikacji (przyjmowane są na wiarę). Organizują one życie danej społeczności, jej funkcjonowanie, sposoby myślenia. Dostarczają sposobów porządkowania doświadczenia (światopoglądu), wzorców dla postępowania w życiu codziennym (zachowania i postawy) oraz wzorców odtwarzania (obrzędy)

 

Mity to pewne opowieści o świecie, które uzyskały status prawd (faktograficznych czy symbolicznych) nieweryfikowanych – w większym lub mniejszym stopniu zsakralizowanych.

 

Mity mają trzy podstawowe funkcje:

-psychologiczne (mechanizm obronny, poczucie bezpieczeństwa)

-społeczne (spajająca, uzasadnienie istnienia, integracyjno-identyfikacyjne, daje uzasadnienie dla wyznawanych poglądów i ideałów)

-poznawcze (dostarczają sposobów poznawania i interpretowania świata)

 

W moim przekonaniu tzw. Nowa Edukacja jest szczególnie podatna na mity. Wynika to braku rzetelnej wiedzy (jest to zjawisko dość nowe i jeszcze niezbadane), z poczucia osaczenia i niezrozumienia (mechanizm obronny), chęci odróżnienia się od konwencjonalnych szkół oraz oczekiwania szybkiej zmiany (radykalizm).

 

Wyróżniam 10 mitów Nowej Szkoły.

 

MIT 1: KONSTRUKTYWIZM

Nowa szkoła przyniesie szczęście każdemu dziecku, pozwoli na zdrowe i autentyczne relacje”

Mit opiera się na przekonaniu, że szkoła w obecnym kształcie nie uwzględnia faktu, że człowiek jest z natury dobry. Jest istotą rozumną. To źle zorganizowane środowisko edukacyjne jest źródłem zła. Wystarczy zmienić warunki, w jakich funkcjonuje.

Można zatem zaaranżować optymalne środowisko edukacyjne, umożliwiające jednostce rozwijanie jej potencjału.

 

 

MIT 2: PROGRESYWIZM

Za pomocą nowej szkoły zmieniamy oblicze świata”

Mit ten zakłada, że konwencjonalna szkoła jest czysto adaptacyjna. Dopiero wolna szkoła będzie wdrażać do realnej zmiany społecznej.

 

 

MIT 3: NATURALIZM

Dziecko samoistnie dąży do rozwoju. Nowa szkoła uznaje, że dziecko rozwija się w sposób spontaniczny, bazując na wewnętrznych zasobach.”

Mit opiera się na przekonaniu, że szkoła konwencjonalna urabia, formuje, wkłada do matryc.

Tymczasem dziecko rodzi się z pełnym potencjałem rozwojowym. Każdy człowiek ma wewnętrzną potrzebę rozwoju.

Dlatego potrzebna jest nowa szkoła, która podąża za dzieckiem

pozwala na swobodne odkrywanie własnych pasji i zainteresowań ochrona naturalnego, swoistego rozwoju dziecka, jego podmiotowości, prawa do swobodnego działania.

 

 

MIT4: AKTYWIZM

Każde działanie ma charakter rozwojowy.

Szkoła konwencjonalna krępuje aktywność dziecka. Oparta jest na dogmacie intelektualizmu.

Tymczasem każda forma aktywności podejmowana przez dziecko prowadzi do jego rozwoju. Bieganie i rozmowy na ławce mają wartość równorzędną z uczestnictwem w lekcjach.

Każde działanie jest spontaniczną formą uczenia się i rozwoju. Nowa szkoła docenia każde formy aktywności.

 

 

MIT5: INDYWIDUALIZM

Rozwój uwarunkowany jest rozpoznaniem indywidualnych potrzeb dziecka.

Mit opiera się na przekonaniu, że szkoła konwencjonalna niszczy indywidualność dziecka,

Zakłada, że podstawą rozwoju i nauki w szkole jest indywidualna praca z dzieckiem, ukierunkowana na jego odrębne potrzeby uwarunkowane zdolnościami i zainteresowaniami. Indywidualizacja ma zapewnić stymulację wszechstronnego rozwoju dziecka na możliwie najwyższym poziomie.

Nowa szkoła pozwala uczniowi na projektowanie własnej drogi, dostosowanej do subiektywnych potrzeb i możliwości.

 

 

MIT 6: INTERAKCJONALIZM

Edukacja to relacja.

Konwencjonalna szkoła niszczy najważniejszą z umiejętności – nawiązywania i utrzymywania bliskich relacji. Empatia, przyjaźń, wzajemna troska i opieka są warunkami przetrwania we współczesnym świecie. Jedynie w nowej szkole można zapewnić warunki do ich rozwoju.

 

 

MIT 7: INKLUZYJNOŚĆ

Nowa szkoła to miejsce dla każdego dziecka.

Szkoła konwencjonalna urabia. Tymczasem nowa szkoła jest przestrzenią dla każdego dziecka. To szkoła rozwijająca kompetencje emancypacyjne, nie tłumiąca naturalnych potrzeb dziecka. Pozwala na rozwój każdemu.

 

 

MIT 8: FUNKCJONALIZM

„Nowa szkoła przygotowuje do życia.”

Szkoła publiczna nie uczy niczego co jest ważne i przydatne. Tylko nowa szkoła ukierunkowana na praktykę może przygotować do prawdziwego życia.

 

9: PRAKTYCYZM

„Nowa szkoła bazuje na zainteresowaniach ucznia.

Szkoła publiczna bagatelizuje zainteresowania ucznia. Nowa szkoła jest oparta na tym, co ważne dla ucznia.

 

 

MIT 10: DEMOKRATYZM

Tylko nowa szkoła uczy demokracji – przez codzienne działania.

Szkoła konwencjonalna podporządkowuje ucznia arbitralnej, zuniformizowanej wizji. Hierarchizuje i uprzedmiotawia relacje blokując rozwój i edukację. Nowa szkoła to szkoła oddolnie tworzona. Rozwój mogą przebiegać wyłącznie w sytuacji dialogu pomiędzy równoprawnymi partnerami.

 

 

To są główne mity.

Nie oznacza to, że są fałszywe. Znaczy to tylko tyle, że opierają się na cechach sakralnych, są wiedzą unieruchomioną, która nie poddaje krytyce. Ich zadaniem jest nadanie społeczności spajającej narracji.

 

 

x           x           x

 

 

Pod tym tekstem zamieścił swój komentarz Wiesław Mariański:

 

Faktycznie, nowa edukacja i nowa szkoła są wyraźnie określone, Twój opis dobrze to odzwierciedla. Widzę potrzebę przeciwstawienia, polaryzacji, żeby ludzie mogli zobaczyć dwie różne możliwości, sposoby edukacji. Biorę esencję z Twojego posta i z ostatniego u Marcina Stiburskiegoi próbuję:

 

Edukacja/szkoła rozwojowa versus normatywna; szkoła-edukacja twórcza versus programowa (zaprogramowana).

 

 

Myślę tak: żeby dokonać zmiany/przewroty, trzeba obnażyć (nie obalić) dotychczasowy mit i jednocześnie zaproponować nowy. Nowy musi być powszechnie czytelny, zrozumiały, budzący pozytywne emocje. Zastanawiam się jak najprościej obnażyć „starą” edukację. Może tak: wiedza szkolna jest nieprzydatna dla prawie każdego. Albo tak: chcesz marnować czas – idź do tradycyjnej szkoły. Albo tak: uczenie się pod odgórne wymagania jest bezsensowne. Albo tak: tradycyjna edukacja jest szkodliwa. Zastanawiam się … .

 

Mit nowej edukacji zacznie działać, gdy stanie się popularny na tyle, że znacząc ilość rodziców będzie zastanawiać się, do jakiej szkoły wysłać dziecko.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE

 

 

x           x           x

 

 

 

Tego samego dnia na swoim profilu Fb Wiesław Mariański zamieścił post, który można traktować jako jego polemikę z tekstem Tomasza Tokarza:

 

Współczesne społeczeństwo, obecna cywilizacja jest oparta na wiedzy – taki pogląd można spotkać wśród elit. Guzik prawda ! Fundamentem naszych działań zbiorowych i organizacji społeczeństwa były i są mity. Mity, przekonania, przyzwyczajenia, kulty, nawyki, emocje, stereotypy.

 

Dlaczego Nowa Edukacja, „wymyślona” na początku XX wieku, nie może przebić się na powierzchnię ? Dlaczego cały system oświaty, większość szkół, nauczycieli i dyrektorów funkcjonują niezgodnie z aktualną, naukową wiedzą o człowieku ? Nawet niezgodnie z zapisami obowiązującego prawa oświatowego. […]

 

Są dwie przeszkody:

-bardzo silne i trwałe mity określające starą, tradycyjną edukację

-brak mocnego mitu nowej edukacji.

 

Tradycyjna edukacja oparta jest na dwóch filarach: wiedza i wyniki. Wyniki są utożsamiane z ocenami, zatem: wiedza i oceny. Te dwa fundamenty-mity wypełniają świadomość społeczną tak głęboko i silnie, że nie pozwalają przebić się innym spojrzeniom na szkołę i innym praktykom edukacyjnym.

 

Próbuję rozłożyć oba mity na czynniki (podmioty).

 

Wiedza. Wiedza i umiejętności. Wiedza powinna być wszechstronna, niekoniecznie głęboka. Wiedza i umiejętności zgodne z odgórnymi wymaganiami = sukces. Wiedza ma być zgromadzona w głowie. Umiejętności powinny być trwałe. Jedno i drugie trzeba zaprezentować na hasło nauczyciela.

 

Wyniki. Oceny. Kult świadectwa. Ideałem, pełnym sukcesem jest świadectwo z samymi piątkami. Szóstka to wisienka na torcie, dodatkowy bonus (może być z religii i wuefu). Świadectwo nieidealne wiąże się z niedosytem – dobre, ale szkoda, że nie lepsze.

Powszechność i równość (pozornie wspaniały postulat-mit). Wiedza i umiejętności są dostępne dla każdego, bowiem wszyscy jesteśmy równi. Dlatego wszyscy możemy i powinniśmy dążyć do ideału, czyli piątki.

 

Staranie się. Nie jesteśmy wszyscy równi, mamy różne predyspozycje i zdolności, dlatego nie każdego stać na piątkę. Ale warto i trzeba starać się osiągnąć jak najlepszy wynik. Szkoła do tego namawia, szkoła ci pomoże. Tylko postaraj się.

 

Mity siedzą w naszych głowach i relacjach społecznych. Mają wpływ na nasze poglądy, nawyki, reakcje, zachowania. W naszym społeczeństwie dominuje taki mit:

 

Masz chodzić do szkoły żeby zdobywać wiedzę i umiejętności zgodnie z postawionymi wymaganiami. Twoim celem ma być osiągnięcie jak najlepszych wyników z wszystkich przedmiotów. Ideałem i sukcesem jest piątka i świadectwo z samymi piątkami. Większość szkolnej wiedzy i umiejętności jest niepotrzebna, musisz je zdobywać, bowiem są biletem do dalszej jazdy. Takie jest życie, inaczej się nie da, trzeba to robić żeby żyć.

 

Nauczyciele i rodzice widzą ten dysonans, rozmawiają o nim, czasem głośno, jednak najczęściej po cichu. Mit edukacji opartej na wiedzy, ocenianiu i równości króluje i ma się dobrze.

 

Jakie macie pomysły na nowy mit ? Mit Nowej Edukacji. Jakie „hasła” mogą być przeciwwagą dla tradycyjnych ?

 

 

Źródło: www.facebook.com/people/Wies

 



Tydzień temu napisałem pod wykresem, obrazującym dramatyczny wzrost liczby potwierdzonych testami, dobowych zakażeń wirusem SARS CoV 2 , wywołujących chorobę COVID-19”

 

Mając przed oczyma takie dane – mam prawo zakładać, że do określonej przeze mnie przed dziesięcioma dniami daty 26 października będziemy świadkami przejścia WSZYSTKICH szkół na nauczanie zdalne. No – może z wyłączeniem klas I – III w podstawówkach…”

 

Tym razem władza mnie nie zawiodła – od poniedziałku 26 października, na razie przez najbliższe dwa tygodnie, będzie tak jak napisałem. Oby decyzja ta zaowocowala „spłaszczeniem” krzywej dobowych zachorowań.

 

 

x            x            x

 

 

A teraz pora na „normalny”, czyli pochodzący z naszej, edukacyjnej „łączki”, temat, który uznałem za wymagający głębszej penetracji i mojego komentarza.

 

Tym tematem-zagadką jest problem, który ja określę pytaniem: „Jak właściwie nazywa się ministerstwo, któremu podlegają – za pośrednictwem odpowiednich dla terenu ich działania kuratorów oświaty – dyrektorki i dyrektorzy polskich szkół?”

 

Drodzy czytający ten tekst: nie myślcie, że na starość mam amnezję i nie pamiętam, że od 19 października pracuje na Szucha w Warszawie, powołany na urząd Ministra Edukacji i Nauki przez (jeszcze zdrowego) Prezydenta Andrzeja Dudę – już pono zdrowy – dr hab. Przemysław Czarnek.

 

Co prawda w dniu powołania nie było jeszcze rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Edukacji i Nauki, które to rozporządzenie opublikowano w Dzienniku Ustaw 20 października, ale nie ma wątpliwości, że rządzi nami Minister Edukacji i Nauki, bo – przytomnie – napisano w jego zakończeniu, że „Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z mocą od dnia 19 października 2020 r.

 

Skąd więc moje wątpliwości co do nazwy ministerstwa? Otóż…

 

Otóż w dniu 23. października, na oficjalnej stronie resortu, zamieszczono taką, ilustrowaną, informację: „Powołanie nowych członków kierownictwa MEN. Żeby nie było, że zmyśliłem – oto screen fragmentu tej strony:

 

 

A poniżej jeszcze taki tekst:

 

Bardzo cieszę się, że mogłem przekazać dziś powołania Pana Premiera Mateusza Morawieckiego dla dwóch wiceministrów edukacji. Pan Dariusz Piontkowski i Pani Marzena Machałek to wybitni eksperci, którzy do tej pory świetnie troszczyli się o rozwój oświaty. Będą wspaniałym wsparciem w naszych dalszych dążeniach na rzecz rozwoju edukacji w Polsce – powiedział po wręczeniu nominacji minister Przemysław Czarnek.

 

W składzie kierownictwa ministerstwa pozostaje również Maciej Kopeć, z czego się bardzo cieszę – dodał minister Przemysław Czarnek.

 

A jeszcze niżej:

 

Informacja na temat kierownictwa Ministerstwa Edukacji Narodowej.

 

A tam takie cztery fotki – zwracam uwagę na podpis pod zdjęciem Marzeny Machałek:

 

 

Źródło wszystkich cytatów i screen’ów: www.gov.pl/web/edukacja

 

 

I tak dotarłem do kolejnej „ciekawostki”: Jak „odchudza się” rząd, nie pozbawiając nikogo pracy, a „przy okazji” zatrudnia się jeszcze znajomych.

 

Zacznę od przykładu pani Machałek. Jak wiemy, była ona sekretarzem stanu w MEN – od 10 marca 2017 roku, a od 1 lipca 2019 roku premier powierzył jej funkcje Pełnomocnika Rządu do spraw wspierania wychowawczej funkcji szkoły i placówki.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.gov.pl/web/edukacja/

 

Minister Przemysław Czarnek z członkami Rady Konsultacyjnej ds. Bezpieczeństwa w Edukacji

 

 

Wczoraj na stronie MEN zamieszczono informację: „Powołanie Rady Konsultacyjnej do spraw Bezpieczeństwa w Edukacji”. Oto jej pierwsza część:

 

Dziś, 23 października 2020 r. Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek powołał Radę Konsultacyjną do spraw Bezpieczeństwa w Edukacji. W jej skład weszli przedstawiciele MEN, kuratorzy oświaty, dyrektorzy szkół, reprezentanci Głównego Inspektoratu Sanitarnego, specjaliści chorób zakaźnych i przedstawiciele rodziców. Do głównych zadań Rady należy podejmowanie działań na rzecz oceny sytuacji bezpieczeństwa sanitarno-higienicznego w jednostkach systemu edukacji oraz inicjowanie zmian w tym zakresie.

 

Główne zadania Rady Konsultacyjnej

 

Od samego początku mojego urzędowania zabiegałem o to, aby taka Rada powstała. Zależy nam na tym, by działania, które podejmujemy, były na bieżąco konsultowane z ekspertami w dziedzinie zdrowia, kuratorami oświaty z różnych regionów polski, dyrektorami szkół i przedstawicielami rodzicówpowiedział Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek, podczas powołania Rady Konsultacyjnej.

 

Rada w ramach swojej działalności będzie odpowiedzialna m.in. za podejmowanie działań na rzecz oceny sytuacji bezpieczeństwa sanitarno-higienicznego w jednostkach systemu oświaty oraz ustalanie priorytetowych celów i działań w zakresie promocji właściwych zachowań w czasie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

 

Do zadań Rady należy także przygotowywanie opinii i stanowisk dla Ministra Edukacji i Nauki w zakresie bezpieczeństwa sanitarno-higienicznego, a także monitorowanie stanu realizacji podejmowanych działań – analiza i ocena ich skuteczności.

 

Skład Rady Konsultacyjnej do spraw Bezpieczeństwa w Edukacji TUTAJ

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 



W ramach remanentów kończącego się tygodnia poniżej prezentujemy informacje ze środy 21 października, które „nie zmiesciły sie” w codziennych news’ach.

 

Na stronie ZG ZNP zamieszczono w środę 21 października informację: „Po spotkaniu MEiN – ZNP: Decyzje ws. szkół jutro”:

 

Foto: znp.edu.pl

 

Spotkanie przedstawicieli oświatowych związków zawodowych z Ministrem Edukacji i Nauki

 

W środę przed południem z inicjatywy szefa MEiN doszło do spotkania Przemysław Czarnka ze związkami zawodowymi. Szef ZNP Sławomir Broniarz wręczył nowemu ministrowi edukacji i nauki 21 edukacyjnych postulatów ZNP do zrealizowania w czasie pandemii. W rozmowach uczestniczył też m.in. Dariusz Piontkowski, który nadal będzie pracował w nowym resorcie.

 

Prezes ZNP odniósł się do bieżącej sytuacji w oświacie podkreślając, że obecnie najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli oraz pracowników oświaty. Poprosił, aby nowy minister stanął po stronie nauczycieli i pracowników. […]

 

 

Źródło: www.glos.pl

 

x           x           x

 

 

Tego samego dnia na stronie „Głosu Nauczycielskiego” zamieszczono zapis wywiadu, jakiego Prezes Sławomir Broniarz udzielił Jarosławowi Karpińskiemu. Oto ten wywiad:

 

 

Z inicjatywy nowego szefa MEiN doszło do spotkania z przedstawicielami związków zawodowych. Brał Pan udział w tym spotkaniu. Proszę się podzielić pierwszymi wrażeniami.

 

Przy okazji takich spotkań każdy minister stara się być miły i uprzejmy, by nie psuć atmosfery przynajmniej na starcie. A jak to będzie wyglądało w praktyce? Po o owocach go poznany. Pierwsze spotkanie z ministrem Piontkowskim też było dość sympatyczne, a wiemy co się działo potem.

 

 

Jaki był główny temat tego spotkania?

 

Zapytałem ministra jaki jest cel naszego spotkania i odparł, że chciał nas wysłuchać, by dowiedzieć się co myślą nauczyciele. Każdy z zaproszonych gości mógł się „wyżalić”. Np. przedstawiciel „Solidarności” * poruszał lokalne sprawy: kwestię dodatku w jednym z miast. Spektrum poruszanych tematów było więc szerokie. W imieniu ZNP zwróciłem uwagę na konieczność podjęcia pilnych i niezbędnych decyzji dotyczących edukacji w warunkach pandemii. Bez chowania głowy w piesek, bez uciekania się do propagandowej tezy, zgodnie z którą „przytłaczająca większość” szkół pracuje w normalnym trybie. Bo to jest nieprawda. Tylko na Śląsku zostało dzisiaj wyłączonych z funkcjonowania 1051 placówek. W Małopolsce, według danych z 40 proc. oddziałów ZNP, prawie 2 tys. nauczycieli nie pracuje z powodu zakażenia koronawirusem, kwarantanny, lub zwolnień lekarskich. W gminie Szczucin 30 proc. nauczycieli przebywa na zwolnieniach lekarskich. Nawet jeśli kolejne szkoły będą przechodzić na zdalny czy hybrydowy tryb nauczania, to kto będzie uczył? Minister zapowiedział, że w czwartek zapadną nowe decyzje w sprawie bezpieczeństwa w szkołach.

 

 

O czym jeszcze rozmawialiście?

 

Czytaj dalej »



 

 

Źródło: www.tvn24.pl

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji

 

 

x          x          x

 

Koronawirus Łódź. Koronawirus w łódzkich domach pomocy, przedszkolach i szkołach 23.10.2020

 

[…]

 

Covid w placówkach edukacyjnych

 

14 nowych zakażeń COVID 19: 1 przedszkolak, 9 uczniów i 4 pracowników placówek edukacyjnych. 63 osoby: 11 przedszkolaków, 30 uczniów, 22 pracowników jest na kwarantannie z powodu kontaktu z osobą zakażoną. […]

 

 

Źródło: www.lodz.naszemiasto.pl

 



Dziś, wyjątkowo, wprowadzenie do niżej cytowanego tekstu będzie w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Piszę to ja – redaktor tego informatora – Włodzisław Kuzitowicz. Nie będę ukrywał: jest mi bardzo miło, że ja, zwykły magister i – jak zostałem w „swoim czasie” nazwany przez cytowanego za chwilę blogera – „dziennikarzyna” – napisałem w Felietonie nr 167 Refleksje rówieśnika Polski Ludowej – w przededniu Święta 1 Maja”, już w 2018 roku, nieomal to samo, co utytułowani pracownicy nauki.

 

Oto obszerne fragmenty zamieszczonego przez prof.dr hab. Bogusława Śliwerskiego na jego blogu PEDAGOG posta, zatytułowanego „Minister edukacji Przemysław Czarnek skrytykował własny rząd za politykę oświatowego dziedzictwa „pedagogiki wstydu”:

 

 

Ciekaw jestem, jak poradzi sobie nowy minister nauki i edukacji Przemysław Czarnek  z tropieniem dziedzictwa „pedagogiki wstydu” w podręcznikach szkolnych i jak będzie walczył z dyktaturą lewicową? Po raz kolejny w dziejach polityki oświatowej III RP dowiadujemy się, że istnieje takowe dziedzictwo, które należy wyeliminować z treści podręczników szkolnych.

 

-Chcemy przejrzeć te treści, które są zwłaszcza w podręcznikach do języka polskiego, do historii, do wiedzy o społeczeństwie, żeby wyeliminować te treści, które są dziedzictwem pedagogiki wstydu, która towarzyszyła naszej edukacji w III RP i z tej pedagogiki wychodzimy bardzo szybkim marszem w ciągu ostatnich lat, ale pewne pozostałości będą usuwane.  (…) resort pochyli się nie tylko nad podstawami programowymi, ale również nad ich obszernością.[…]

 

Przypomnę jedynie zweryfikowaną już w okresie PRL normę pedagogiki dumy i przetrwania, o której doświadczeniu pisał profesor UMK Aleksander Nalaskowski.  Dotyczy ona tzw. wychowania przeciwskutecznego, a więc takiego, którego sprawcy osiągają cele wprost odwrotne do założonych,   m.in. politycznie (doktrynalnie) wymuszanych na wychowankach.* Właśnie z tego powodu w pedagogice określamy indoktrynację mianem wychowania przeciwskutecznego.

 

Oto jego egzemplifikacja:

 

Uczęszczałem do liceum, którym zawiadywał członek ważnego partyjnego gremium, zdeklarowany ateista i piewca przyjaźni polsko-radzieckiej. Ściany tej szkoły były wypełnione hasłami pro partyjnymi („Partia z nadzieją patrzy na polską młodzież”), oblepione portretami brodatych wieszczów historycznej konieczności, zbiorowej świadomości i uszczęśliwiającej ułudy. […]

 

Skutek owego molestowania erotycznego (chodziło wreszcie o to, abym coś pokochał) był – jak prosto można się domyślać – obiektywnie odwrotny.*

 

Nie stałem się fanem lewicy, nie uwierzyłem partii, Marksa odróżniałem od Lenina, a Gomułkę od Gocłowskiego, a obu od Grotowskiego. 

 

Szkoła, do której uczęszczałem odniosła tryumf i zwycięstwo. Wychowała bowiem niezależnego intelektualistę, odpornego na ideologiczne surmy, z rezerwą patrzącego na „jedynie słuszne drogi”.[…]

 

Czy zatem Ministerstwo Edukacji Narodowej wpisuje się w dziedzictwo powyżej rozumian „pedagogiki wstydu”, „pedagogiki przeciwskutecznej”?

 

 

 

Cały tekst „Minister edukacji Przemysław Czarnek skrytykował własny rząd za politykę oświatowego dziedzictwa „pedagogiki wstydu” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

 

 

*Podkreślenie fragmentów – WK

 

 

A teraz fragmenty mojego felietonu z 2018 roku:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.edukacjawdzialaniu.pl

 

Marta Szymczyk – nauczycielką, pedagożka szkolna i aktywistka społeczna

 

 

Na portalu „Edukacja w działaniu” zamieszczono w środę 21 października zapis rozmowy z nauczycielką, pracującą w Szkole Podstawowej nr 34 w Łodzi na stanowisku „pedagog szkolny”, zatytułowany „Edukacja to dialog wielu podmiotów – wywiad z Martą Szymczyk”. Oto jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji:

 

[…]

 

Kim Pani jest i czym się zajmuje?

 

Jestem nauczycielką, pedagożką szkolną i aktywistką społeczną. Zanim podjęłam pracę jako pedagożka, przez 5 lat pracowałam w świetlicy szkolnej, co wspominam z ogromnym sentymentem. To był dobry czas. Później 3 lata w liceum ogólnokształcącym jako pedagog. Aktualnie ponownie pracuję w szkole podstawowej, gdzie udzielam wsparcia psychologiczno-pedagogicznego najmłodszym dzieciom i ich rodzinom. Odpowiadam za klasy 1-3, czyli można powiedzieć że wróciłam do korzeni.* Dodatkowo udzielam porad pedagogicznych w łódzkim oddziale Centrum Praw Kobiet. Angażuję się też w wiele spraw związanych z szeroko rozumianą edukacją poza przestrzenią szkolną, aktywnie podejmuję inicjatywy mające na celu poprawę sytuacji w polskiej szkole. Prowadzę własnego bloga Nieszablonowa pedagożka poświęconego wychowaniu, edukacji antydyskryminacyjnej, przepisom prawa oświatowego oraz sprawdzonym działaniom w pracy z dziećmi i młodzieżą. Działam w obszarze praw człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem praw kobiet. Prywatnie jestem żoną oraz mamą 7-letniej córeczki Mai.

 

 

W jakim zakresie to, czym Pani się zajmuje, może pomagać dzisiejszej szkole, a szczególnie nauczycielom?

 

Przede wszystkim dostrzegam i nagłaśniam problemy polskiej edukacji. Nie ograniczam się wyłącznie do powszechnego malkontenctwa, ale proponuję jasne, konkretne rozwiązania i staram się angażować w proces nauczania dosłownie wszystkich. Nie można tylko marudzić, z tego nic nie wynika. Krótko mówiąc, myślę o edukacji globalnie i angażuję w nią maksymalnie dużą ilość osób, organizacji, inicjatyw. Uważam też, że jakość edukacji zależy od każdego i każdej z nas. Wszyscy odpowiadamy przecież za to, w jaki sposób będą funkcjonowały przyszłe pokolenia. Dzieci są naszą przyszłością i należy inwestować w ich rozwój możliwie jak najwięcej.

 

Staram się unowocześniać edukację poszukując nowych form nauczania, „sprzedać” swój sposób myślenia możliwie jak najszerzej, bo właściwie to jedyne co mam. Przyznam uczciwie, że bardzo chętnie wiodłabym spokojne, rodzinne życie, ale kiedy widzę jak nadal niewielu ludzi angażuje się w zmienianie świata to kolokwialnie mówiąc – opadają mi prostu ręce. I myślę sobie wówczas: „Wcale mi się nie chce tego robić. Dlaczego znowu ja?”.[…]

 

Myślę, że moje zaangażowanie w sprawy dotyczące edukacji czy sprawy społeczne, które są ważne dla nas wszystkich wynika też trochę z tego, że nie wszystko da się zrealizować w szkole. Wykorzystuję różną przestrzeń do dzielenia się tym, co mam. A mam pomysły. Chciałabym zwiększyć rolę edukacji w myśleniu społecznym. Bo dobra edukacja to inwestycja w rozwój społeczeństw.

 

 

Jak Pani zdaniem powinna wyglądać idealna szkoła, nauczyciele i uczniowie? Czego uczy (się) i co praktykuje?

 

Nie jestem przekonana czy chciałabym, żeby istniała idealna szkoła. Wszelkie pojęcie idealizmu odrywa nas od rzeczywistości, tego co jest tu i teraz. Idealna szkoła nie prowokowałaby w nas refleksji i dążenia do zmian, rozwoju. Uśpiłaby nas. Niemniej mam parę marzeń. Prostych w realizacji, ale wymagających zaangażowania wielu oraz zmian w mentalności.

 

Czytaj dalej »