Foto:Mateusz Szmelter/tvnwarszawa.pl [www.tvn24.pl/tvnwarszawa/]

 

Poniżej zamieszczamy fragmenty z materiału ze strony TVN24, zatytułowanego „Protest przed siedzibą MEiN. „Nadchodzi mrok ideologizacji”:

 

[…]

 

Protest w alei Szucha rozpoczął się o godzinie 18. Przed gmachem Ministerstwa Edukacji i Nauki zebrali się nauczyciele, dyrektorzy, rodzice, przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz aktywiści przeciwni reformom edukacji zapowiadanym przez ministra. Ich zgromadzenie odbywa się pod hasłem: „Czarnek, idź precz!”.

 

Początkowo protestujący gromadzili się na chodniku, jednak około godziny 18.30 manifestacja przeniosła się częściowo również na jezdnię. – Uczestników przybywa, dlatego policja wstrzymała ruch w alei Szucha na jezdni w kierunku placu Unii. Utrudnień należy spodziewać się już na wysokości placu Na Rozdrożu – relacjonował Mateusz Szmleter z tvnwarszawa.pl. […]

 

Organizatorzy wyjaśniają w mediach społecznościowych, że głównym powodem protestu jest plan nowelizacji prawa oświatowego, zakładający między innymi wzmocnienie nadzoru pedagogicznego przez kuratorów oświaty. Minister- stwo chce, by kurator miał większy niż dotychczas wpływ na powoływanie dyrektorów szkół i innych placówek,       a także na odwoływanie i zawieszanie dyrektorów w przypadku, gdy nie wypełniają poleceń. Decydowałby również o postępowaniach dyscyplinarnych wobec nauczycieli oraz zajęciach dodatkowych. Według projektu, przed kurator- ium odpowiadaliby nie tylko dyrektorzy szkół publicznych, ale też ci zarządzający placówkami prywatnymi. […]

 

Żądamy szkoły bezpiecznej i akceptującej wszystkie uczennice i uczniów. Dość ideologizacji! Dość władzy kuratoriów! Dość dyskryminacji! Dość wpływów Kościoła i Ordo Iuris! Dość Czarnka!” – piszą organizatorzy protestu. […]

 

 

 

Cały materiał „Protest przed siedzibą MEiN. ‚Nadchodzi mrok ideologizacji’” (z relacjami filmowymi) – TUTAJ

 

 

 

Źródło: tvn24.pl/tvnwarszawa

 



Foto: Michał Ryniak’Agencja Gazeta [www.gazetaprawna.pl]

 

Rafał Trzaskowski – prezydent Warszawy, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej

 

 

Dziś w południe portal Onet zamieścił informację: „Opozycja chce odwołania Przemysława Czarnka. Minister odpowiada”. Oto jej fragmenty:

 

Posłanki KO zapowiedziały w poniedziałek złożenie wniosku o wotum nieufności dla ministra edukacji Przemysława Czarnka, któremu zarzucają szkodzenie polskiej szkole. Minister atakuje wolność szkół, próbuje zdeptać wolność nauki, prześladuje uczniówmówiła wiceszefowa klubu KO Barbara Nowacka.

 

Na poniedziałkowej konferencji prasowej Nowacka poinformowała, że wniosek jest obecnie przygotowywany i do Sejmu trafi „na dniach”. Wcześniej z propozycją takiej inicjatywy wystąpił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.[…]

 

Była minister edukacji Krystyna Szumilas oceniła, że Przemysław Czarnek szkodzi polskiej szkole. – Chcemy, aby szkoła była wolna od polityki, aby była autonomiczna, aby w szkole rodzice, nauczyciele i samorządy mogły decydować o najlepszej edukacji dla naszych dzieci. Minister Czarnek nie spełnia standardów związanych z niezależnością; standardów, które by pozwoliły na wychowanie młodego pokolenia otwartego na świat, pokolenia wartości, pokolenia, które nie boi się prawdy, które szanuje drugiego człowieka – mówiła posłanka KO. […]

 

Jak zwykle nie ma z ich strony żadnych argumentów merytorycznych mówi w rozmowie z Onetem minister edukacji i nauki. […] – To będzie znakomita okazja, by z mównicy sejmowej obnażyć całą obłudę Platformy Obywatelskiej i Rafała Trzaskowskiego. Cieszę się ogromnie – komentuje wniosek KO.

 

 

 

 

 

Zobacz także na stronie dziennik.pl:Trzaskowski zapowiada wniosek o odwołanie ministra Czarnka” TUTAJ



Foto: Wojtek Górski [www.serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/]

 

Zadowolony z siebie minister Przemysław Czarnek.

 

 

Dzisiaj rano (21 czerwca 2021r.) na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczono zapis wywiadu, który z Ministrem Edukacji i Nauki Przemysławem Czarnkiem przeprowadził redaktor Artur Radwan. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do pełnej wersji na stronie GP:

 

 

Czas na porządki w karcie. Czarnek: Status zawodowy nauczyciela musi ulec zmianie

 

Artur Radwan: – To już ostatnie dni nauki w szkołach, a pan od kilku tygodni jest bardzo aktywy i rozdaje medale. Zawsze myślałem, że takie odznaczenia są przyznawane przy okazji Dnia Edukacji Narodowej w październiku. Czy nie jest to z pana strony pewna prowokacja wobec tych, którzy się nie zgadzają z pańską polityką?

 

Przemysław Czarnek: – Rozdaję medale? Pięć medali to rozdawnictwo? Nauczycieli będziemy odznaczać w dniu ich święta, a teraz przyszedł czas na odznaczenia ludzi, którzy wykazali się osiągnięciami w zakresie edukacji w sferze pozaszkolnej. Ostatnio otrzymało je małżeństwo, które sfinansowało kampanię „Kochajcie się mamo i tato”, którą widzieliśmy na billboardach. W całej Polsce zrobiły one kapitalną pracę dotyczącą ochrony życia i edukowania o tym. Wartość życia i niewinność oraz ufność dzieci to piękny, pozytywny przekaz edukacyjny.

 

A.R. – Medale medalami, ale jak przyjeżdża się z wizytą gospodarczą, dobrze byłoby mieć parę groszy na program patriotyczny lub wyposażenie placówki. Sejm uchwalił niedawno ustawę, która daje panu w tym zakresie duże uprawnienia. Czy to nie jest nadużycie?

 

P.Cz. – Mówi to pan czy powtarza głupoty opozycji? Ja chcę stworzyć w edukacji takie same rozwiązania, jakie są w resorcie nauki, gdzie minister może tworzyć programy i przedsięwzięcia. Nie są to pieniądze inwestycyjne.

 

 

A.R. – A na patriotyczne imprezy już tak?

 

P.Cz. – W ramach konkursu, który ogłoszę, do którego będą mogli przystąpić wszyscy – na wyjazd do domu kultury ludowej prowadzonego przez Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze, na wyjazd do muzeum rodziny Ulmów albo śladami kard. Wyszyńskiego czy do Centrum Nauki Kopernik.[…]

 

 

A.R. – Coraz częściej słyszymy, że młodym nauczycielom nie zależy na karcie i przywilejach, chcą po prostu zarabiać i godnie żyć.

 

P.Cz. – No właśnie. I wykonywać pracę bez zbędnej biurokracji. To są wszystko transparentne rozwiązania, które mają zapewnić godne wynagrodzenia ludziom wchodzącym do zawodu. Jeśli związki wszystko będą negować, to nie wiem, czy nauczyciele będą wciąż je popierać, bo przecież każdy potrafi liczyć i widzi, że pracując tyle samo, tylko z większymi efektami dla ucznia, otrzyma wyższe wynagrodzenie.

 

 

A.R. – ZNP ma swoje wyliczenia, z których wynika, że nauczyciele stracą na waszych propozycjach.

 

P.Cz. – A my trzymamy się swoich wyliczeń, z których wynika, że subwencja oświatowa na ten cel wzrośnie o kilka miliardów złotych. Jak pan myśli, gdzie pójdzie ta nadwyżka? Do ZNP czy do nauczycieli?

 

 

A.R. – Przez trzy lata ma być też okres przejściowy i sami nauczyciele będą podejmować decyzję, czy chcą pracować więcej za wyższe wynagrodzenie. Czy będą chętni?

 

Czytaj dalej »



Prezentujemy dziś fragmenty zamieszczonego w sobotę, obszernego tekstu, którego autorem jest Jarosław Pytlak – oczywiście z jego bloga „Wokół Szkoły”. Pogrubienia czcionki i podkreślenia części przytoczonego tekstu – redakcja OE:

 

 

 

                                                                      Anty-Czarnek A.D. 2015

 

Postanowiłem udostępnić na blogu artykuł, który napisałem w 2015 roku, przygotowując się do udziału w katowickim Kongresie Polskiej Edukacji, na który – choć nie byłem apologetą ówczesnej władzy oświatowej z minister Kluzik-Rostkowską na czele, zostałem zaproszony, i to w roli prelegenta. Rzecz niewyobrażalna obecnie, gdy dyskutuje się tylko w sprawdzonym gronie zwolenników.

 

Przejdźmy jednak ad rem. Ten mój głos, dudniący z otchłani czasu, jest ewidentnie pozbawiony aktualności. Gdy jednak spojrzeć na niego uważniej, można zwrócić uwagę, że minister Czarnek w istocie zmienił tylko jedno fundamentalne założenie. Otóż w jego wizji edukacja ma służyć nie społeczeństwu liberalnemu (co mnie wydawało się wtedy oczywiste, a i dzisiaj nadal tak uważam), ale Narodowi, umocnionemu kilkoma soczystymi przymiotnikami, typu: patriotyczny, dumny, potężny, katolicki etc. Reszta działań obecnego ministra – tak różnych od wizji, którą naszkicowałem w owym tekście, jest tylko konsekwencją przyjętego paradygmatu. 

Czytając mój artykuł proszę mieć świadomość, że zawarte w nim postulaty były adresowane do ówczesnej władzy – w owym czasie jeszcze nikt chyba nie sięgał myślą, że polską edukację można przeorać tak gruntownie i w tak niszczący sposób, jak uczyniła to ekipa „dobrej zmiany„. A przypominam go, ponieważ reakcją na zapadającą noc Czarnkową jest wysyp rozmaitych inicjatyw, koncepcji i wizji edukacji przyszłości. Pocieszające to, ale warto mieć świadomość, że mimo zmian zachodzących na świecie, nawet niewyobrażalnego kilka lat temu zjawiska pandemii i jego skutków, nie trzeba wszystkiego wymyślać od nowa.

 

 

                                                               Jakiej chcemy szkoły w XXI wieku?

 

Zobowiązany moralnie otrzymanym z samego Ministerstwa Edukacji Narodowej zaproszeniem do udziału w III Kongresie Edukacyjnym, uważnie czytałem wypowiedzi w debacie toczącej się na stronie internetowej MEN, a zbierającej dla potrzeb tej imprezy propozycje zmian w polskiej oświacie. Zestaw problemów poddanych pod dyskusję objawił mi się raczej znajomo. Jak zazwyczaj, gdy mowa o edukacji, pojawiły się wątki dotyczące roli współczesnego nauczyciela, osoby i zadań dyrektora szkoły, różnych możliwości wykorzystania nowoczesnych technologii, czy współpracy rodziców i nauczycieli. Postawiono także problemy bardziej oryginalne, na przykład, rozwijania myślenia naukowego u uczniów, albo – nie bez nuty humoru – odpolitycznienia edukacji. Z osobistą satysfakcją odnotowałem obecność pytania, na które od wielu lat udzielam odpowiedzi w swojej codziennej pracy, a od niedawna również na łamach redagowanego przez siebie kwartalnika: „Jakiej chcemy szkoły w XXI wieku?”.

 

Już pierwszy rzut oka na zapis wspomnianej debaty pozwala stwierdzić, że wszyscy pragną szkoły innej, niż obecna! Pomysły na tę „inność” są bardzo różnorodne. Ktoś chce poprawić przygotowanie zawodowe nauczycieli, inny sugeruje zmianę metod nauczania, jeszcze inny postuluje odbiurokratyzowanie oświaty albo odejście od systemu klasowo-lekcyjnego. Większość propozycji jest z pewnością warta rozważenia; niemal każdą można by wprowadzić w życie. Jednak nawet w takim przypadku nie spodziewałbym się radykalnej, jakościowej zmiany na lepsze. Dlaczego? Ponieważ wszystkie prezentowane pomysły mają charakter wycinkowy. A jakie to ma znaczenie – wyjaśnię na przykładzie.

 

Przenieśmy się na chwilę do krainy fantasy. Wyobraźmy sobie, że za sprawą jakiegoś magicznego zaklęcia polscy nauczyciele stali się nagle, bez wyjątku, fachowi, empatyczni, pracowici i pełni inicjatywy, po prostu doskonali, Urażonych bardzo proszę o wybaczenie, ja wiem, że oni już tacy są, ale wyobraźmy sobie, że byliby jeszcze bardziej. Magik, który ich zaczarował, z niecierpliwością czeka na dalsze efekty, te jednak nie nadchodzą, bowiem rzeczywistość stawia opór. Wszak, mimo magicznej przemiany, wciąż podstawowym kryterium oceny pracy nauczycieli są wyniki egzaminów. Inwencja kieruje się więc przede wszystkim w stronę lepszego przygotowania uczniów do testów. Ci, jak jeden mąż, piszą owe testy lepiej niż zwykle, w związku z czym rankingi szkół… pozostają niemal w bezruchu, co oczywiście w części placówek rodzi zarzut, że nauczyciele za mało się postarali. Ponadto, wyczarowany geniusz pedagogiczny rozmienia się na drobne w zderzeniu z biurokracją, mizerią finansową i przepisami, drobiazgowo regulującymi co tylko się da szkole. A i uczniowie, otoczeni opieką samych znakomitych nauczycieli, tłumaczących, motywujących i wspierających, zaczynają zdradzać objawy przesytu. Nadal bowiem muszą spędzać wiele godzin na lekcjach i odrabiać prace domowe, a teraz jeszcze, dodatkowo, analizować błyskotliwe informacje zwrotne, zachęcające ich do dalszego wysiłku. Zarażani kilkoma pasjami naraz nie mają czasu, żeby choć pograć na komputerze…

 

To tylko fantazja, ale dobrze oddająca przyczynę mojej niewiary w skuteczność działań wycinkowych. Szkoła jest niczym system naczyń połączonych. Zmiana kształtu jednego nie wpływa w znaczący sposób na poziom… sensu w całości. […]

 

Współczesna polska szkoła w swoim sposobie traktowania człowieka daleko odbiega od wolnościowych idei, tak mocno zakorzenionych w naszym kręgu kulturowym. Zdejmuje z uczniów poczucie odpowiedzialności za swoją edukację; nie pozwala im uczyć się na osobistych doświadczeniach i błędach. Nie uwzględnia kształcącej roli własnej inicjatywy, ani rozwojowego znaczenia nudy. Nadmiernie eksploatuje pomiar, w tym ocenianie, przez co utrudnia budowanie motywacji wewnętrznej ucznia i partnerskiego układu pomiędzy nim a nauczycielem.

 

We współczesnej polskiej szkole nie bierze się pod uwagę tego, co wiedział i stosował w praktyce już sto lat temu Janusz Korczak, że ludzie funkcjonują lepiej, gdy czują pokładane w nich zaufanie. Dotyczy to także nauczycieli, a dobitnym wyrazem takiego stanu rzeczy jest całkowite ich pominięcie w procesie egzaminowania własnych wychowanków. Państwo jawi się nauczycielowi wyłącznie jako surowy kontroler; motywuje poprzez strach, a nie budowanie poczucia lojalności.[…]

 

Czytaj dalej »



Gdy we wtorek redagowałem materiał o przebiegu XXXIV Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji, zakończyłem go deklaracją:Zobowiązujemy się do opublikowania wykazu laureatów wyróżnień w poszczególnych kategoriach, gdy tylko będą one dostępne.” Niestety. Do dzisiaj nie udało mi się zdobyć pełnej listy wszystkich wyróżnionych osób i instytucji, którym w tym roku przyznano tytuły honorowe w licznych kategoriach.

 

W minionych latach stało się tradycją, że listę wyróżnionych – według kategorii – publikowano w kolejnym numarze periodyku „Dobre Praktyki”, który był dostępny w czasie kolejnej uroczystości.[np. Nr 26 lato 2019 r, Nr 22 wiosna 2018 r., czy Nr 19 wiosna – lato 2017 r.]

 

Niestety! W tym roku na oficjalnej stronie ŁCDNiKP można zobaczyć, że ostatnim dostępnym numerem jest Nr 31 zima – wiosna 2021 r., w którym, oczywiście, takowej listy nie ma, bo w czasie gdy on powstawał kandydatury do wyróżnień w poszczególnych kategoriach dopiero napływały.

[Źródło:www.wckp.lodz.pl]

 

Podtrzymuję moją deklarację zamieszczenia na OE listy instytucji, osób, a przede wszystkim nauczycieli i dyrektorów, wyróżnionych na XXXIV Podsumowaniu, gdy tylko będzie ona dostępna, bo – mam nadzieję – nie jest to lista utajniona, jak to – w opinii ówczesnego łódzkiego kuratora – zdarzyło się przed paroma laty z listą odznaczonych przez niego, z okazji Dnia Edukacji Narodowej, Medalem KEN, której podania ów urzędnik państwowy mi odmówił

 

.
x           x           x

 

 

A dzisiaj podzielę się z Wami kilkoma (ale nie wszystkimi) refleksjami, które zrodziły się podczas oglądania filmowej relacji z owej wtorkowej, jak ją określił dyrektor Moos, hybrydowej uroczystości.

 

Źródło: screen z filmowej relacji [www.facebook.com/lcdnikp/]

 

Mgr inż. Janusz Moos – od 1996 r. dyrektor Wojewódzkiego Centrum Kształcenia Praktycznego, od 2001 roku – Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego –  podczas przemowy powitalnej z okazji inauguracji XXXIV Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji w dniu 15 czerwca 2021 roku.

 

 

Oglądając i słuchając inauguracyjnego przemówienia „Ojca Chrzestnego” owej dorocznej formuły, w czasach gdy ona raczkowała, pomyślanej jako pozasystemowa forma dowartościowania twórczych nauczycieli i dyrektorów szkół, nie mogłem nie zwrócić uwagi na to, że nauczyciele nie są już najważniejsi. Bo w zapowiedzi Matuzalema ośrodków doskonalenia nauczycieli nawet nie zostali wymienieni jako kategoria osób wyróżnionych. Takimi słowami poinformował on o tegorocznych laureatach:  138 osób, instytucji, pracodawców, uczonych, społeczników otrzymuje dzisiaj tytuły honorowe.

 

Za to nie zabrakło czasu na serdeczne powitania vipów, których długą listę, ułożoną w nieprzypdkowej kolejności, wymieniał gospodarz wydarzenia. Tylko nieliczni z nich byli obecni fizycznie na tej uroczystości.

 

Jako pierwszego mgr inż. Janusz Moos powitał – oczywiście – Łódzkiego Kuratora Oświaty (od końca października ub. roku funkcję tę pełni Waldemar Flajszer) którego, za przykładem przywołanego prof. Nowackiego, przywitał (jak przed wojną!) słowami: „A teraz witamy pierwszego nauczyciela”.

 

Czytaj dalej »



Za tydzień będą już wakacje. Niezbadane są źródła naszej motywacji, która stała się bodźcem do zadania pytania: Kończy się kolejny rok szkolny, a my ani razu nie poinformowaliśmy o tym, co było treścią działalności członków aktualnej kadencji Rady Dzieci i Młodzieży RP przy MEiN. Postanowiliśmy to sprawdzić „źródłowo” i otworzyliśmy Fanpage RDIM.

 

 

Oto czym zajmowali się członkowie Rady Dzieci i Młodzieży dobiegającej końca, późno powołanej, Rady. Poniżej zamieszczamy wybrane (naszym zdaniem te istotne) wpisy z fejsbukowej strony RDIM :

 

18 grudnia – najważniejsza informacja: Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek zainaugurował dziś pierwsze posiedzenie nowej kadencji Rada Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej. Rada jest organem pomocniczym ministra, liczy 16 członków i ich zastępców, po jednym z każdego województwa. Podczas spotkania minister Przemysław Czarnek podziękował członkom Rady za ich aktywność społeczną i obywatelską oraz zaznaczył, że liczy na merytoryczne opinie.

 

5 stycznia – poinformowano, że nasz Przewodniczący Jakub Lewandowski uczestniczył dziś w spotkaniu z doradcami Prezydenta RP ds. młodzieży Panią Kingą Dudą i Panem Łukasz Rzepecki. Wśród tematów były:

-wyzwania oświaty podczas pandemii

-plany RDIM RP przy MEIN na najbliższy czas

-działalność Młodzieżowych Rad

-świadomość klimatyczna

 

 

15 stycznia, że dzisiaj i wczoraj odbyliśmy spotkanie z prezydenckim doradcą panem Łukasz Rzepeckim. […] Spotkanie odbyło się w ramach cyklu konsultacji #MłodziWPałacu, którego celem jest poznanie problemów ludzi młodych i wspólne wypracowanie rozwiązań problemów młodych.

 

 

4 lutego – że Rada zaopiniowała projekt ustawy o spółdzielniach uczniowskich: [Rada Dzieci i Młodzieży odnosi się zdecydowanie pozytywnie do ogólnych założeń projektu ustawy. Ze względu na zgodność treści projektu z naszymi przekonaniami, nie proponujemy wprowadzenia żadnych poprawek.]

 

 

5 lutego zaprezentowano opinię w sprawie utworzenia młodzieżowego gremium doradczego przy Prezydencie RP. [Pozytywnie odnosimy się do planu utworzenia młodzieżowego gremium doradczego przy Prezydencie Rzeczpospolitej Polskiej.]

 

 

6 lutego, że prezydium Rady Dzieci i Młodzieży wzięło udział w IX posiedzeniu Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem.

 

 

11 lutegoKomisja ds. Młodzieży po wielu rozmowach i dyskusjach, przygotowała opinię na temat Zaleceń Komitetu Ministrów Rady Europy do państw członkowskich w sprawie ochrony młodzieżowego społeczeństwa obywatelskiego i młodych ludzi oraz wspierania ich udziału w procesach demokratycznych.

 

Czytaj dalej »



Źródło: www.ubimyczytac.pl

 

 

Dziś Christian Ostrowski zamieśccił na swoim profilu taką informację:

 

Dobra, stało się. Facebook oficjalnie usunął moją stronę School Sucks, która zrzeszała blisko 20 000 ludzi. To było 5 lat mojego życia. Nie wiem dlaczego to zrobili. Nie wiem komu na tym zależało i pewnie nigdy się nie dowiem. Po ludzku można by się nieźle wkurzyć. Ale szkoda na to pozytywnej energii. Niezaprzeczalne plusy School Sucks to:

 

>stworzenie ogromnej bazy kontaktów w dziedzinie edukacji

 

>napisanie książki ‚School Sucks, którą wciąż możecie zakupić

 

>udzielenie pomocy i wsparcia psychicznego setkom uczniów i rodziców

 

>wzmocnienie wiary, że się da mimo systemu, mimo wszystko

 

Zamiast gniewu i rozpaczy zawsze lepsze jest działanie. Czas na nowy rozdział. Myślę, że będzie jeszcze piękniej, jeszcze mocniej, jeszcze bardziej ? Bądźcie ze mną, proszę. Dziękuję wszystkim, którzy mieli choćby najmniejszy wkład w School Sucks

 

Krystian

 

 



Portal Oświatowy” zamieścił na początku tego tygodnia miniporadnik autorstwa Bożeny Winczewskiej, zatytułowanyJakie są wytyczne dla dyrektorów szkół w sprawie zakończenia roku szkolnego”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji, pogrubienia czcionek i podkreślenia w przytoczonym tekście – redakcja OE:

 

 

W sprawie organizacji zakończenia roku szkolnego 2020/2021 brak zarówno szczegółowych przepisów, jak i wytycznych. Planując zakończenie roku szkolnego dyrektorzy szkół powinni uwzględnić przepisy ogólne ustanawiające określone ograniczenia, nakazy i zakazy w związku z wystąpieniem stanu epidemii oraz zalecenia i rekomendacje zawarte w wytycznych przeciwepidemicznych dla szkół.

 

 

Wytyczne dotyczące organizowania imprez

 

Aktualnie obowiązujące przepisy rozporządzenia Rady Ministrów zezwalają na zorganizowanie imprezy z udziałem wszystkich uczniów pod warunkiem, że:

-w spotkaniu będzie uczestniczyć nie więcej niż 150 osób,

-impreza odbywać się będzie na otwartym powietrzu

(§ 26 ust. 15 i 16 rozporządzenia Rady Ministrów z 4 czerwca 2021 r.).

 

 

Nie jest wskazane organizowanie zakończenia roku w pomieszczeniach szkolnych

 

Z wytycznych przeciwepidemicznych dla szkół obowiązujących w 2021 r. wynika, że nie jest wskazane organizowanie zakończenia roku szkolnego z jednoczesnym udziałem wielu osób w pomieszczeniach szkolnych. Wciąż obowiązujące wytyczne zalecają ograniczanie przebywania w pomieszczeniach szkoły osób trzecich do niezbędnego minimum, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Rekomendują ponadto taką organizację pracy, która umożliwi w miejscach wspólnych zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły oraz ograniczy gromadzenie się uczniów. […]

 

 

Do liczby osób nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19

 

Sprawdzenie, czy osoby powyżej ustalonego limitu zostały zaszczepione należy do organizatora imprezy. Osoby uczestniczące w imprezie na otwartym powietrzu nie muszą zakrywać ust i nosa przy pomocy maseczki (§ 25 ust. 2 rozporządzenia). Przy sprzyjającej pogodzie możliwe jest zatem zorganizowanie uroczystości na wolnym powietrzu (boisko, dziedziniec) z udziałem większej liczby uczniów. W razie przewidywanej złej pogody szkoły nie będą mogły zorganizować tradycyjnych, uroczystych akademii dla całej społeczności szkolnej w budynku. Rozwiązaniem będzie organizowanie spotkań w małych grupach, w ustalonych terminach. […]

 

 

 

Cały tekst „Jakie są wytyczne dla dyrektorów szkół w sprawie zakończenia roku szkolnego TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portaloswiatowy.pl

 

 

 

 



Wczoraj na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczono artykuł Artura Radwana zatytułowany „Najpierw pieniądze, później rozmowa o awansie w szkołach”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji na stronę GP:

 

 

[…] Związkowcom nie podoba się propozycja resortu edukacji, aby pod pretekstem odbiurokratyzowania awansu zawodowego zrezygnować z jednego z czterech funkcjonujących obecnie stopni. W praktyce oznaczałoby to, że za dwie dodatkowe godziny w ramach pensum, czyli 20 godzin tygodniowo, młodzi nauczyciele zarabialiby na poziomie 125 proc. płacy minimalnej.[…]

 

Obecnie absolwent studiów pedagogicznych może otrzymać najwyższy stopień awansu zawodowego w ciągu 10 lat pracy w szkole lub przedszkolu – przy odpowiedniej determinacji. – Część nauczycieli nie ma po tym okresie motywacji do dalszej pracy, bo jest już świadoma, że i tak nie może liczyć na wyższe wynagrodzenie mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Przypomina, że o konieczności zmian w tym systemie mówi się co najmniej od 13 lat, ale nie pojawiają się żadne konkretne rozwiązania. – Trzeba zastanowić się nad awansem poziomym, np. funkcją lidera wśród polonistów lub matematyków, mentorami dla osób wchodzących do zawodu, ale oczywiście za dodatkowe wynagrodzenie – proponuje.

 

Ministerstwo chce umożliwić nauczycielom dyplomowanym zdobycie dodatkowo dwóch specjalizacji zawodowych. Jeśli będą chcieli się rozwijać i osiągać określone stopnie specjalizacji, będą mogli liczyć na dodatkowe wynagrodzenie.

 

To są teoretyczne rozwiązania, które znów mogą się sprowadzić do gromadzenia dokumentów do teczki, a nie o to nam chodzi. Poza tym na to trzeba dodatkowych pieniędzy, a tych również nie widzimy. Nie ma wątpliwości, że nauczycieli trzeba motywować, a zwłaszcza jak już osiągną najwyższy stopień awansu zawodowego, ale do tego potrzebujemy odpowiednich i skutecznych narzędzimówi Anna Sala, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Suchej Beskidzkiej. […]

 

Resort edukacji chce również zmniejszenia liczby stopni awansu zawodowego. Chodzi oczywiście o stopień nauczyciela kontraktowego, który otrzymuje stażysta już po dziewięciu miesiącach pracy na czas określony. Po zmianach okres wprowadzenia do zawodu trwałby aż cztery lata.

 

Na takie rozwiązanie nie ma naszej zgody, nawet jeśli stażysta zarabiałby 125 proc. płacy minimalnej mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ „Forum-Oświata”. Jak dodaje, mało satysfakcjonująca jest też zgoda ministerstwa, aby stażysta po dwóch latach pracy mógł liczyć na umowę na czas nieokreślony, a nie czterech czy dopiero na kolejnym stopniu awansu. […]

 

Ministerstwo stara się być nieugięte. Chce też wprowadzić ustandaryzowany egzamin zewnętrzny po okresie wprowadzenia do zawodu, obejmujący część praktyczną i teoretyczną, warunkujący uzyskanie mianowania. Nauczyciele mają też nie odbywać staży, ale skupić się na zdobywaniu umiejętności praktycznych. Resort pociesza, że wciąż pozostanie tytuł profesora oświaty, ale na ten awans może liczyć ok. 20 osób rocznie, a gratyfikacja jest jednorazowa i wynosi 18 tys. zł brutto. Wszystko wskazuje na to, że projekt nowelizacji ustawy – Karta nauczyciela jeszcze przed wakacjami trafi do Sejmu.

 

 

 

Cały artykuł „Najpierw pieniądze, później rozmowa o awansie w szkołach” TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl

 



Wczoraj (17 czerwca 2021r.) na fanpage „Fundacji Batorego” zamieszczono takie oto zaproszenie:

 

 

W projekcie ustawy dotyczącej zmian w prawie oświatowym Ministerstwo Edukacji i Nauki planuje zwiększenie roli kuratorów, którzy będą mogli swobodnie zwalniać dyrektorów. Dla rodziców, dzieci i nauczycieli oznacza to zagrożenie dla jakości pracy szkoły, stabilność i niezależności nauczania i wychowania.

 

Posłuchaj rozmowy z Zofią Grudzińską (Fundacja „Przestrzeń dla edukacji” oraz ruch Obywatele Dla Polski ), nauczycielką i psycholożką o konsekwencjach proponowanych zmian w najnowszym podcaście:

 

 

Rozmowa z Zofią Grudzińską: „Powrót do centralistycznej i przemocowej szkoły z PRL?” TUTAJ

 

 

Źródło: www.facebook.com/FundacjaBatorego/