Oto informacja zamieszczona dzisiaj na oficjalnej stronie Związku Nauczycielstwa Polskiego:

 

 

Senacka Komisja poparła postulat ZNP ws. wycofania regulaminów oceny pracy

 

20 listopada w Senacie odbyło się posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Do procedowanej ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (druk senacki nr 989) wniesiona została poprawka polegająca na wykreśleniu z ustawy Karta Nauczyciela regulaminów określających wskaźniki oceny pracy nauczycieli, dyrektorów szkół i placówek.

 

Wprowadzona zmiana to sukces naszej organizacji, będący efektem szeregu działań o charakterze protestacyjnym i legislacyjnym, podjętych przez ZNP w celu wyeliminowania z obrotu prawnego nieprzemyślanych i szkodliwych regulacji związanych z nową oceną pracy nauczycieli.

 

Po przyjęciu poprawek przez Sejm zamieszczony zostanie kolejny komunikat, w którym szczegółowo poinformujemy o zakresie zmian, wchodzących w życie od 1 stycznia 2019 r.

 

Ponadto informujemy, że ZNP wystąpił do minister edukacji Anny Zalewskiej o ustalenie terminu spotkania w celu podjęcia wspólnych prac nad nowym kształtem pozostałych przepisów o ocenie pracy nauczyciela.

 

 

W drugiej części tego komunikatu ZG ZNP odniósł się do informacji, zamieszczonych w komunikacie KSOiW NSZZ „Solidarność” z 16.11.2018:

 

 

Czytaj dalej »



19 listopada na portalu „Juniorowo” zamieszczono artykuł gościnnie tam występującej Anny Szulc – nauczycielki matematyki w I Liceum Ogólnokształcącym im. Kazimierza Wielkiego w Zduńskiej Woli. O liceum tym informowaliśmy z okazji zorganizowanej tak II Konferencji „Empatyczna edukacja – empatyczna Polska” i prezentacji nagrania z przygotowanego przez uczniów spektaklu, pokazującego – z ich punktu widzenia – wszystkie absurdy klasycznej szkoły.

 

Ten obszerny artykuł zatytułowany jest „Dobra komunikacja i relacje zamiast „pruskiego drylu” i metod ex cathedra – czyli lekcje matematyki Anny Szulc„, a my zamieszczamy poniżej jedynie kilka jego fragmentów i – jak zwykle – link do pełnej wersji:

 

Foto:www.facebook.com/marzena.zylinska

 

Lekcja matematyki z Anną Szulc

 

[…] Proces nauczania uczniów był podstawą pruskiego modelu szkoły, w której jedynym źródłem wiedzy był nauczyciel i książka. Tak było, kiedy powstawała instytucja szkoły, kiedy postęp gospodarczy stwarzał konieczność edukowania społeczeństwa, by ludzie, którzy nigdy tego wcześniej nie robili, obsługiwali maszyny, urządzenia, by pracowali w biurach i urzędach. Chodziło też o bezpieczeństwo, dlatego takie ważne było to, by uważnie słuchać co mówi nauczyciel, odtwarzać wyuczone treści. Przez wiele dziesiątków lat utrwalono ten model edukacji.[…]

 

Nie ma potrzeby, by w czasach, kiedy praktycznie każdy telefon zawiera ogromną wiedzę, nauczać uczniów. Oni żyją i żyć będą w czasach cyfryzacji i w moim przekonaniu nauczyciel nie może tego nie brać pod uwagę. Tym bardziej nie może tych faktów kwestionować. Aby dostosować warsztat pracy do warunków XXI wieku, edukację opartą na „pruskim drylu” i metodach „ex cathedra” zastąpiłam edukacją empatyczną, opartą o zasady dobrej komunikacji i budowania dobrych relacji. To najważniejsza różnica pomiędzy tradycyjną edukacją, a tym, co ja oferuję swoim uczniom

 

Personalizacja procesu nauczania

 

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj w Zespole Szkół Rzemiosła w Łodzi odbyło się kolejne w tym roku spotkanie w ramach Dni Doradztwa Zawodowego. Oto obszerny fragment informacji, zamieszczonej na stronie UMŁ:

 

Zespół Szkół Rzemiosła zyskał nowego partnera. To Wojewódzki Związek Pszczelarstwa, który będzie wspierał kształcenie techników pszczelarstwa. Podczas drugich w tym roku szkolnym Dni Doradztwa Zawodowego szkoła prezentowała swoją ofertę i zachęcała absolwentów gimnazjów i podstawówek by wybrali szkołę zawodową.

 

Foto: Monika Pawlak [www.uml.lodz.pl]

 

Konsekwentnie zachęcam i przekonuję uczniów kończących gimnazja, a w tym roku także klasę ósmą, by zdecydowali się na szkołę zawodową. Korzyści są oczywiste, bo praca teraz czeka na fachowców, a pensje są na przyzwoitym poziomie i nic nie stoi na przeszkodzie by dalej się uczyć i kończyć studia – powiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi.

 

Krzysztof Barański, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy zachęcał i zapraszał uczniów, by skorzystali z porad fachowców w zakresie doradztwa zawodowego co pozwoli wytyczyć ścieżkę kariery zgodną z preferencjami, umiejętnościami i indywidualnymi cechami charakteru. – Faworytami rynku pracy są obecnie wykwalifikowani fachowcy, pracodawcy szukają pracowników z konkretnymi umiejętnościami, dlatego warto postawić na szkołę zawodową – przekonywał dyrektor Barański.

 

Foto: www.facebook.com/marcin.jozefaciuk

 

Podpisanie porozumienia Zespołu Szkół Rzemiosła z Wojewódzkim Związkiem Pszczelarstwa

 

 

Czytaj dalej »



Za pośrednictwem portalu EDUNEWS dotarliśmy do Raportu „Program poprawy świadomości ekonomiczno-finansowej Polaków”, który jest fachową diagnozą edukacji ekonomicznej młodych Polaków, i w którym zawarto rekomendację niezbędnych zmian w podstawach programowych kształcenia ogólnego. Problematyka ta nabrała na znaczeniu po doświadczeniach ostatnich lat, tzn.: aferach wokół Amber Gold, SK Banku, i Get Beck, a także upadłości niektórych banków sieci „SKOK. Obnażyły one nie tylko pazerność klientów tych instytucji, ale przede wszystkim ich naiwność, płynącą z niskiej wiedzy o systemach finansowych.

 

Tym pośrednikiem, któremu zawdzięczamy dotarcie do owego raportu jest Sebastian Wieczorek – absolwent SGGH, stypendysta Akademii Liderów Rynku Kapitałowego organizowanej przez Fundację im. Lesława A. Pagi, analityk w zespole bankowości inwestycyjnej w jednym z największych banków w CEE (Central and Eastern Europe), który napisał zamieszczony tam artykuł, zatytułowany „Pięć kroków do poprawy edukacji ekonomiczno-finansowej w szkołach” .

 

 

Oto fragmenty tego tekstu:

 

Żyjemy w czasach wszechobecnego braku świadomości ekonomiczno-finansowej. Jak wynika z badań S&P jedynie 33% dorosłych osób na świecie posiada podstawową wiedzę z tego zakresu, co oznacza, że ok. 3,5 mln pełnoletnich nie rozumie podstawowych pojęć finansowych. Na tym tle Polska nie jest „zieloną wyspą”, co potwierdzają badania zarówno międzynarodowe, jak i krajowe. […]

 

Tradycyjnym miejscem zdobywania wiedzy powinna być szkoła, jednak jak pokazuje rzeczywistość, poziom nauczania treści ekonomiczno-finansowych w polskim systemie szkolnictwa obowiązkowego ograniczony jest do minimum (jedynie 60 godzin lekcyjnych zajęć związanych z ekonomią oraz finansami w ciągu 12 lat edukacji). Wyzwań edukacji ekonomiczno-finansowej w polskich szkołach jest wiele — zbyt mała liczba godzin nauczania treści ekonomiczno-finansowych, głównie teoretyczne formy nauczania, niedopasowane materiały edukacyjne, nieodpowiednie przygotowaniem nauczycieli, niska otwartość szkół oraz niski status przedmiotu.

 

Aby im sprostać powstał raport inicjatywy FEDK (Finanse i Ekonomia Dla Każdego. […]

 

 

Gruntowna zmiana systemu kształcenia ekonomii i finansów jest konieczna. Przez ostatnie 25 lat Polska dokonała „cudu gospodarczego”. Aby podtrzymać tendencje rozwojowe, niezbędne jest zbudowanie gospodarki na solidnych fundamentach, a jednym z nich jest wyedukowane finansowo społeczeństwo. Z tego względu niezbędne jest wdrożenie do systemu szkolnictwa obowiązkowego odpowiednich, długofalowych rozwiązań, które będą stanowić początek dalszych, systemowych zmian.

 

 

Pełna wersja artykułu „Pięć kroków do poprawy edukacji ekonomiczno-finansowej w szkołach”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 

 

Raport „Program poprawy świadomości ekonomiczno-finansowej Polaków”

[Rekomendacje zmian w systemie szkolnictwa obowiązkowego]

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/eTwinningPolska/

 

W czwartek ub. tygodnia (15 listopada) w Instytucie Europejskim w Łodzi odbyła się konferencja nt. „Międzynarodowe programy edukacyjne narzędziem kształtującym kompetencje kluczowe uczniów i nauczycieli. Jej współorganizatorami były: Kuratorium Oświaty w Łodzi, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji Krajowe Biuro eTwinning i Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży.

 

Jako że w konferencji uczestniczyli kurator Grzegorz Wierzchowski oraz wicekurator Jolanta Kuropatwa informacja o niej została wczoraj zamieszczona na stronie ŁKO. Oto jej fragmenty:

 

Foto:www.kuratorium.lodz.pl

 

Przemawia Grzegorz Wierzchowski – ŁKO: Musimy się więc zastanowić, w jakie kompetencje chcemy wyposażyć absolwentów. Co zrobić, by umieli dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości. Musimy nauczyć ich, jak się uczyć nowych rzeczy.

 

[…] Konieczność stałego poszerzania kwalifikacji i potrzeba elastyczności na zmieniającym się rynku pracy już w 2006 roku stała się inspiracją do wydania przez Parlament Europejski i Radę Europy zalecenia sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie. […].

 

W praktyce kompetencje te są ze sobą często powiązane. Umiejętność czytania i pisania umożliwia uczenie się nowych rzeczy – w tym języków obcych. Posługiwanie się językami obcymi ułatwia z kolei poznanie dorobku kulturowego innych narodów, wymianę myśli naukowej i technologicznej. Kompetencje informatyczne pozwalają szybko zdobyć informacje i ułatwiają komunikację, a co za tym idzie – dają nam możliwość wykorzystania i rozwijania np. naszej przedsiębiorczości.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.upload.wikimedia.org/wikipedia/

 

 

Jarosław Pytlak w kolejnym poście, zatytułowanym „Wyjdźmy z cienia (hipokryzji)!„, zamieszczonym wczoraj na jego blogu „Wokół Szkoły”, dzieli się z czytelnikami swoimi opiniami na temat opublikowanej w internecie ankiety, za pośrednictwem której ZNP pragnie dowiedzieć się, w jakiej formie protestu byliby skłonni wziąć udział pracownicy oświaty. W drigiej części tego tekstu proponuje akcję nękania pani minister Zalewskiej setkami (tysiącami?) listów, w którch domagaliby się oni natychmiastowej zmiany, niemożliwych do realizacji, podstaw programowych.

 

Tradycyjnie zacytujemy poniżej wybrane fragmenty tego tekstu, pogrubiając te frazy, które – naszym zdaniem – zasługują na szczególną uwagę czytelnika:

 

[…] Nastroje wśród nauczycieli w ogóle są fatalne, z przyczyn nie tylko finansowych, więc myśl o podjęciu protestu zyskała spory oddźwięk w środowisku. Wychodząc temu naprzeciw Związek Nauczycielstwa Polskiego opublikował w internecie ankietę, chcąc dowiedzieć się, w jakiej formie protestu byliby skłonni wziąć udział pracownicy oświaty.

 

Pierwsza możliwość, to akcja „podobna do protestu policjantów przed egzaminami i maturami”. Czyli, jak należy się domyślać, gremialne pójście nauczycieli na zwolnienia lekarskie, w kwietniu lub w maju. Moim zdaniem, pomysł tyleż kuszący, co nie rokujący sukcesu. […]

 

Zbliżoną propozycją jest „nieprzystąpienie do sprawdzania matur i egzaminów”. Tyle tylko, że ta możliwość dotyczy jedynie egzaminatorów, którzy musieliby – każdy indywidualnie – zrezygnować z przyjęcia zlecenia owej pracy i związanego z tym dodatkowego zarobku. […]

 

Jeśli chodzi o trzecią z kolei propozycję – strajku ogólnopolskiego, to powszechnie wiadomo, że łatwiej znaleźć kwiat paproci, niż doczekać się solidarnego działania całego środowiska oświatowego. […]

 

Zupełnie nie widzę sensu kolejnej propozycji z ankiety ZNP – strajku lokalnego. Lokalnie można próbować rozstrzygnąć jedynie lokalne problemy. Akcja strajkowa w pojedynczych placówkach nie przełoży się na zmiany w skali całego państwa. […]

 

Dużo lepiej brzmi propozycja strajku włoskiego. Niestety, przestrzeganie różnych procedur, szczególnie biurokratycznych, jest w placówkach oświatowych na tyle powszechne, że wzmożenie tego procederu nie rokuje jakiegoś spektakularnego efektu. […]

 

Kolejna opcja – „nie będę protestować” – jasna, prosta i dla wielu nauczycieli… oczywista. Nie – bo to uderzy w dzieci, nie – bo to nic nie da, nie – bo już i tak planuję zmianę zawodu… Albo, tak jak w moim przypadku, pracownika STO na Bemowie, nie – bo pracodawca traktuje mnie uczciwie i odpowiednio docenia moją pracę.[…]

 

Ankietę ZNP kończy miejsce na wpisanie własnych propozycji. W nie więcej niż stu znakach. Ad hoc przychodzi mi na myśl: głodówka albo budowa miasteczka namiotowego obok MEN, w obu przypadkach koniecznie na oczach kamer, najlepiej z panami: Broniarzem i Proksą w rolach głównych. I wątpliwość, czy społeczeństwo byłoby skłonne zwrócić uwagę i przejąć się takim poświęceniem. Co do pełnej obojętności ze strony rządu nie mam żadnej wątpliwości – doświadczenie protestu niepełnosprawnych w Sejmie trudno uznać w tej kwestii za źródło optymizmu. […]

 

 

A teraz ta część postu, w której Jarosław Pytlak pisze dlaczego obowiązujące podstawy programowe są do natychmiastowej zmiany:

 

Czytaj dalej »



Siedzę nad klawiaturą mojego „malucha” (od trzech miesięcy, po tym jak padł mój poprzedni PeCet, pracuję na notbook’u marki Samsung, który też nie jest najmłodszy – w dziewiątym roku swej biografii) i rozważam, który z problemów edukacyjnych minionego tygodnia uczynić wiodącym tematem tego felietonu.

 

Jako pierwszy odpadł w tych eliminacjach problem procedury naboru członków do kolejnych edycji Rady Dzieci i Młodzieży RP przy MEN, nagłośniony ponownie dzięki inicjatywie Forum Młodzieży Powiatu Gliwickiego, które skierowało w tej sprawie skargę do RPO, w konsekwencji której zaistniało jego wystąpienie do MEN z prośbą o wyjaśnienie owych półtajnych procedur. Wszystko co mi „w tym temacie” leżało „na wątrobie” wyłożyłem w drugiej części materiału z 13 listopada: „Czym kierowano się przy wyborze członków do Rady Dzieci i Młodzieży przy MEN?” Sporo czasu zajęło mi zebranie materiału, aby na przykładzie kariery Piotra Wasilewskiego – młodego polityka PiS-u z Suwałk – unaocznić mechanizmy tych „awansów”. Nadzieja na to, że możliwe są w tej sprawie pozytywne zmiany jest – w mojej ocenie – na poziomie zerowym. Szkoda więc czasu na roztrząsanie „co by było, gdyby było”…

 

Jeszcze kilka dni temu myślałem, że w tym felietonie „przejadę się ” po pani minister Zalewskiej „na okoliczność” nagłego zwrotu w jej poglądach na temat nowej procedury oceny pracy nauczyciela, polegającym na publicznym ogłoszeniu, iż nareszcie dotarło do niej, że przepisy, które wydawały się jej proste, spowodowały w szkołach ogromną biurokrację. I że deklaruje ona niezwłoczne wycofanie się z tych przepisów. Ale już mi przeszło

 

Bo lepiej późno niż wcale, bo nie mam zielonego pojęcia o prawdziwych powodach tego zwrotu, gdyż nie wierzę, że stało się pod wpływem nacisków związków zawodowych, nawet pana Proksy. Wchodząc w buty wyznawcy spiskowej teorii dziejów mogę jedynie spekulować, że skoro nic nie dzieje się bez przyczyny, to i w tym przypadku są takowe… Może to początek kampanii wyborczej pani Zalewskiej do Europarlamentu?

 

O nowej wersji oficjalnej strony-portalu MEN może i bym napisał, gdyby wcześniej nie zrobił tego profesor Śliwerski. O czym więc będzie w tym felietonie?

 

Zdecydowałem się napisać co myślę o kolejnym, już czwartym, podejściu Sejmu do wyboru następcy Marka Michalaka na urząd Rzecznika Praw Dziecka.

 

 

Czytaj dalej »



Foto: Andrzej Wiernicki / Forum [ www.www.polityka.pl]

 

Szkoła w Warszawie, lekcja fizyki – rok 1971. Kto mi powie co to jest…

 

 

Na początek pierwszy fragment tekstu, dostępnego na stronie www.wyborcza.pl  „za friko”:

 

 

W szkole w Grudziądzu, w której w połowie lat 80. zacząłem edukację, było ponad tysiąc uczniów i dwa pokoje nauczycielskie. Niektórzy nauczyciele ponoć w ogóle się nie znali, choć pracowali w jednym budynku. Pamiętam apele z okazji rocznic patriotycznych, przed którymi mieliśmy wielodniowe próby. Wychowawczyni uczyła nas, jak stać podczas długiej uroczystości, żeby się nie zmęczyć. Najlepiej prosto, bez przestępowania z nogi na nogę.

 

Z następnych szkół (podstawówkę ze względu na przeprowadzki zmieniałem dwa razy) zapamiętałem między innymi lekcję wychowawczą, na której pani wskazywała palcem największych rozrabiaków i zapowiadała, że zostaną przeniesieni do innej klasy. Nazywała ich bandytami.

 

Albo kolegę, który po wywiadówkach dostawał od ojca kablem od żelazka. W szatni, przed wuefem, widzieliśmy czarne pręgi na jego plecach. Słabo się uczył. Większość nauczycieli traktowała go pogardliwie albo z irytacją, tak jak innych słabszych uczniów.

 

Niezależnie od tego, jak sobie radziliśmy z nauką, jaką mieliśmy ocenę z zachowania i kim byli nasi rodzice, nie znosiliśmy większości nauczycieli. Dzielili się na trzy grupy. Jednych się baliśmy. Drudzy bali się nas, więc rozbijaliśmy im lekcje. Trzeci byli nam zupełnie obojętni, z wzajemnością. Zero kontaktu. Jakby między ich światem z biurkiem i dziennikiem a nami w ławkach była szklana ściana. Nieraz trzeba było przejść na drugą stronę, żeby wydukać coś przy tablicy.

 

Byli też nieliczni nauczyciele, którzy umieli z nami rozmawiać i śmiać się. Okazywali nam sympatię i szacunek. Tych się uwielbiało. Pamięta się ich do dziś.

 

Komuna skończyła się niemal 30 lat temu. W wolnej Polsce dorosło już całe pokolenie. Kraj zmienił się nie do poznania. Ale edukacja, pomimo kilku dużych reform, pozostała z gruntu nieodmieniona. Uderzające, jak odczucia dzisiejszych uczniów na temat szkoły i nauczycieli są podobne do wspomnień czterdziestolatków.

 

Czytaj dalej »



 

W dniu 13 listopada, podobnie jak przed rokiem,  także w roku 2016. w „Manufakturze”) Przedszkole Miejskie nr 208 w Łodzi, było organizatorem kolejnej edycji wystawy, pod hasłem „RUSZAJMY NA POMOC JEŻOM”. Wystawa ta jest to, już cykliczna, forma organizowana z okazji przypadającego 10 listopada „Międzynarodowego Święta Jeża” przez środowisko tych placówek, promujących u swych wychowanków proekologiczne postawy,

 

Na wystawę, którą w tym roku zorganizowano także w łódzkim Centrum Handlowo-Rozrywkowym „Sukcesja”, złożyły się prace (plakaty, wykonane w różnych technikach prace przestrzenne oraz broszurki) wykonane przez dzieci z łódzkich Przedszkoli Miejskich o numerach: 17, 21, 23, 105, 108,170, 171, 192, 202, 2o8 i 215, oraz uczniów Szkoły Podstawowej nr 23 w Łodzi.

 

 

Oto minifotoreportaż z tej wystawy, którą na poz. I CH-R „Sukcesja” można będzie oglądać tylko do 18 listopada.

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/pg/Ministerstwo.Edukacji.Narodowej/

 

Minister Anna Zalewska na spotkaniu z przedstawicielami oświatowych związków zawodowych w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”.

 

 

Przedwczoraj, 14 listopada, informowaliśmy o zadowoleniu władz ZNP z efektów spotkania z minister Anną Zalewską w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”.

 

Dzisiaj udostępniamy treść komunikatu „Sukces „Solidarności”: minister Zalewska wycofuje regulaminy oceniania ze szkół”, który zamieszczony został także 14 listopada na stronie Krajowej Sekcji Oświata i Wychowanie. Oto jego fragmenty:

 

Kryteria oceny pracy nauczyciela, jak i wskaźniki do nich będzie określał minister edukacji w rozporządzeniu, a nie dyrektor szkoły. Wprowadzenie takiej poprawki obowiązujących przepisów dotyczących oceniania pracy nauczycieli zaproponowała minister edukacji Anna Zalewska podczas spotkania ze związkami zawodowymi, które odbyło się 14 listopada w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie. Decyzja szefowej MEN to odpowiedź na przedstawione przez KSOiW NSZZ „Solidarność” negatywne opinie dotyczące rozporządzenia w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli. Przypomnijmy, że „Solidarność” krytycznie zrecenzowała już sam projekt zmian jeszcze w marcu tego roku. Ministerstwo Edukacji Narodowej otrzymało szereg pism, w których KSOiW NSZZ „Solidarność” wyraziła negatywne stanowisko w tej sprawie, domagając się usunięcia niekorzystnych przepisów.[…]

 

 

Czytaj dalej »