Foto:www.uml.lodz.pl/aktualnosci

 

Uczniowie łódzkich szkół, którym Hanna Zdanowska – Prezydent Miasta Łodzi wręczyła dziś stypendia ufundowane w ramach miejskiego systemu wspierania uczniów „Miasto Zdolnych”

 

 

 

Foto:www.uml.lodz.pl/aktualnosci

 

Laureatami mogli zostać uczniowie, którzy osiągnęli sukcesy w konkursach interdyscyplinarnych, przedmiotowych, tematycznych, w konkursach, turniejach lub olimpiadach artystycznych lub w zawodach sportowych rangi mistrzowskiej organizowanych co najmniej na poziomie wojewódzkim.

 

Foto:www.uml.lodz.pl/aktualnosci

 

Stypendium dla najzdolniejszych uczniów przyznawane jest maksymalnie na okres 10 miesięcy, czyli od września danego roku do czerwca następnego roku i wynosi 250 zł miesięcznie. – To dla mnie jedna z najbardziej wzruszających i radosnych chwil. Cieszę się, że jako prezydent miasta mam przyjemność spotkać się z najzdolniejszymi młodymi łodzianami. Jest mi miło i jestem zadowolona, że mogę Was poznać – mówiła do stypendystów oraz ich rodziców i opiekunów prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, dodając: – Gratuluję wam sukcesów. Sprawiliście mi wielką przyjemność swoimi osiągnięciami. Bo to, że uczycie się więcej i lepiej niż inni to przejaw współczesnego patriotyzmu. Dziękuję wam za to.[…]

 

 

Informacja na podstawie materiału „Miasto Zdolnych” coraz większe. Najlepsi uczniowie łódzkich szkół otrzymali stypendia”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.uml.lodz.pl/aktualnosci



Dziś upowszechniamy na naszej stronie artykuł autora podręczników historii dla szkół podstawowych i gimnazjów – Tomasza Małkowskiego zatytułowany „Czy autorzy podręczników są moralnymi karłami? Czyli o rzekomym manipulowaniu historią„. Znaleźliśmy ten tekst n portalu „Edukacja, Internet, Dialog”, ale pierwotnie był on opublikowany na stronie Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego.

 

Mając w pamięci wiele krytycznych opinii o szkolnych podręcznikach, w tym w szczególności o tych z obszaru historii – w jej wersji lansowanej przez aktualną władzę, uznaliśmy, że tekst ten będzie kolejnym głosem w debacie wokół tego problemu. Oto jego wyjątki i link do pełnej wersji. Pogrubienia fragmentów tekstu – redakcja OE :

 

Foto: Jakub Swerpel [www.edukacjaidialog.pl]

 

Tomasz Małkowski

 

 

Adam Leszczyński wyrwał mnie do tablicy artykułem Papież i husaria wyklęta biją bolszewika („Polityka” nr 45, 7.11.–13.11.2018), poświęconym podręcznikom do historii dla IV klasy szkoły podstawowej. Tak się składa, że jestem autorem jednego z trzech inkryminowanych – trudno tu o inne słowo – podręczników. Autor artykułu zarzuca im m.in., że „mówią niemal wyłącznie o Bogu, wojnach i powstaniach. Wzmożeniu katolicko-narodowemu towarzyszy manipulacja faktami”, a „prawdziwym celem” lansowanej w owych książkach historii „jest wychowanie kolejnych pokoleń wyborców katolicko-narodowej prawicy”. Di immortales, zawołam za starożytnymi. Co ja mam począć z taką lawiną zarzutów?

 

Otóż jestem w myślowej rozterce, bo z jednej strony… zgadzam się z Adamem Leszczyńskim. Mało tego, w krytyce mojego podręcznika poszedłbym dalej niż on (sic!). Z drugiej zaś strony uważam, że w swojej filipice posunął się za daleko. Dobrze, że poruszył kwestię nauczania historii; źle, że wprowadził w błąd czytelników „Polityki”, którzy niekoniecznie wiedzą, jaki jest wpływ bieżącej polityki na treść podręczników. Autor artykułu też tego nie wie – piszę to bez złośliwości – a jeśli wie, to nie czyni ze swojej wiedzy żadnego użytku. Stwierdza bowiem, że „autorzy i autorki podręczników nie kłamią wprost, ale bardzo jednoznacznie zniekształcają przeszłość” […] „wyrywając fakty z kontekstu, przemilczając inne” etc. Jak rozumiem, miałoby to wyglądać tak: usiadłem sobie za biurkiem i wymyśliłem, że dla uciechy rządzących polityków będę katował czwartoklasistów wyrwanymi z kontekstu żołnierzami niezłomnymi. A Szoah przemilczę, choć Adam Leszczyński życzyłby sobie Holokaustu w podręczniku. Błagam, zlitujmy się nad 9–11-latkami. Jeszcze zdążą poznać okrucieństwo świata

 

Wracam do żołnierzy niezłomnych – nie wymyśliłem ich sobie, a serwowanie wiedzy o nich czwartoklasistom uważam za poważny błąd dydaktyczny. Jednak autorów podręczników, recenzentów i nauczycieli obowiązuje Podstawa programowa zawarta w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017 r. Stwierdza ona jednoznacznie, że uczeń IV klasy „sytuuje w czasie i opowiada o: […] żołnierzach niezłomnych – Witoldzie Pileckim i Danucie Siedzikównie «Ince»”.

Cóż na to Adam Leszczyński? Pisze o moim podręczniku: „Nazwa ‘niezłomni’ i ‘wyklęci’ to nazwa wartościująca, ze słownika polityki historycznej PIS”. Tyle że ja nie mam wyboru: muszę jej użyć.[…]

 

Czytaj dalej »



 

Okres przed Świętami Bożego Narodzenia od kilkudziesięciu lat jest w łódzkim Zespole Szkół Gastronomicznych okresem szczególnym. Już w latach siedemdziesiątych XX wieku narodziła się tam tradycja organizowania wystawy, prezentującej – przygotowywane przez jej uczniów – stoły okolicznościowe, w tym wigilijne.

 

Także i w tym roku, w dniach 11 i 12 grudnia, już po raz 45., zaprezentowano kolejną Wystawę Stołów Okolicznościowych. Uczniowie „Gastronomika” przygotowywali aranżacje takich stołów w dwóch kategoriach: „Stoły okolicznościowe – bożonarodzeniowe i sylwestrowe ” i „Stoły niekonwencjonalne”.

 

 

Zwiedzający tę wystawę mogli podziwiać aż 75 stołów, przygotowanych przez kilkuosobowe zespoły uczniowskie. Była tam zarówno tradycyjne stoły świąteczne jak i tak oryginalne ich nakrycia, jak „Śniadanie u Marii i Piotra Curie” (z wykorzystaniem laboratoryjnych probówek), „Posiłek drwali z piłą i drewnianymi pieńkami”, czy „Tajemniczy ogród wśród kwiatów”.

 

 

Oto przykłady stołów świątecznych:

 

Czytaj dalej »



Znowu mamy kilkudniowe opóźnienie w prezentowaniu najnowszego podkastu, zamieszczanego we wtorki na stronie Plandaltoński.pl. Tym razem Anna i Robert Sowińscy ze swoim mikrofonem (ale także z kamerą) pojechali do Radowa Małego, aby ponownie spotkać się z Ewą Radanowicz i w klimacie kierowanej przez nią szkoły porozmawiać o zmianie – zmianie w edukacji, zmianie w skali mikro – we własnej szkole.

 

Foto: www.plandaltonski.pl

 

Anna Sowińska z Ewą Radanowicz

 

Oto zapowiedź tej rozmowy, zatytułowanej „Inteligencja zmiany – rozmowa z Ewą Radanowicz”:

 

To już drugi wywiad z Ewą Radanowicz w naszym podcaście. Poprzednio realizowaliśmy go online, ale tym razem podjęliśmy decyzję aby na rozmowę pojechać do Radowa Małego i przy okazji wywiadu obejrzeć szkołę, zrobić kilka zdjęć, lepiej zrozumieć zmianę, jaka zaszła w tej szkole. Rozmowa dotyczy nie tylko tej placówki, ale zmiany jako procesu, który dotyczy każdego, kto decyduje się na rozwój. Dlaczego boimy się zmian? Co musi się wydarzyć, aby nastąpił rozwój? Jaki ograniczenia są w nas, które nie pozwalają nam na postęp? Jak pomóc innym przejść proces przemiany? O co chodzi w „Wiośnie edukacji”? Na te i wiele innych pytań udało nam się znaleźć odpowiedź w czasie tych kilku godzin spędzonych w bardzo miłym towarzystwie.

 

Dla tych co wolą oglądać niż słuchać zapraszamy na video z tego spotkania, na którym na początku jest krótka relacja zdjęciowa: https://youtu.be/mPY9hVH7KoU

 

 

A tu link do wersji audio – do podkastu „Inteligencja zmiany – rozmowa z Ewą Radanowicz” – TUTAJ

 

Źródło: www.plandaltonski.pl



Foto: www.tvn24.pl

 

Senatorowie w środę zgodzili się na powołanie Mikołaja Pawlaka na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka. Pięcioletnia kadencja Pawlaka rozpocznie się, gdy złoży on ślubowanie w Sejmie. Za powołaniem Pawlaka było 57 senatorów, przeciw 26. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Po głosowaniu marszałek Stanisław Karczewski uroczyście wręczył Pawlakowi uchwałę Senatu.

 

 

Więcej – na stronie TCN24    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.tvn24.pl



 

Wczoraj rozegrano kolejną dyscyplinę w ramach Międzyszkolnych Igrzysk Liceów Ogólnokształcących. Gospodarzem spotkania było XXI Liceum Ogólnokształcące im. B.Prusa, a dziedziną, z której zaczerpnięto pytania do kolejnych zmagań była literatura i teatr.

 

 

Szkolną aulę wypełnili reprezentanci sześciu szkół – członków-założycieli tej inicjatywy – tym razem najpierw przy stolikach zasiadło po cztery osoby z I LO, XII LO, XXI LO, XXXI LO, Liceum UŁ oraz LO P Ł, zaś dla zadania praktycznego – inscenizacji jednej ze scen wylosowanego dramatu – szkoły wydelegowały jeszcze innych „specjalistów”.

 

Po powitaniu uczestników, jurorów, obecnych w auli dyrektorów uczestników MILO przez dyrektorkę XXI LO – panią Małgorzatę Zaradzką-Cisek niezwłocznie rozpoczęto zmagania.

 

 

Całą imprezę poprowadził duet uczniów z XXI LO, którzy wcielili się w postacie z kręgu popkultury amerykańskiej: ona – Marilyn Monroe, on – Andy Warhola. Towarzyszył im asystent. Po przypomnieniu regulaminu    i programu podzielonej na dwie części imprezy przystąpiono do jego realizacji.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj na portalu JUNIOROWO został zamieszczony tekst Elżbiety Manthey o bardzo długim, lecz wyjaśniającym jego zawartość tytule: „Potrzebujemy szkoły, która będzie rozwijać kompetencje dzieci – Daniel Hunziker o tym jaka powinna być współczesna szkoła – Daniel Hunziker o tym jaka powinna być współczesna szkoła.” Poniżej zamieszczamy fragmenty tego streszczenia wykładu Daniela Hunzikera i link do pełnej wersji tekstu Elżbiety Manthey”:

 

 

Foto: www.juniorowo.pl

 

Daniel Hunziker

 

 

W szkole nie chodzi o to, żeby rodzice mieli gdzie podrzucić dzieci, kiedy idą do pracy. Szkoła nie jest też po to, żeby przekazywać wiedzę z podręczników. Nie jest po to, by realizować podstawę programową (co wielu może zdziwić). Ani po to, by wystawiać oceny i sprawdzać umiejętności. Ani nawet po to, żeby dzieci miały kontakt z rówieśnikami – choć to ważny element rozwoju. Misja szkoły jest znacznie szersza i bardziej fundamentalna.

 

Edukacja ma przygotowywać młodych ludzi do życia w społeczeństwie, w świecie – takim, jaki jest i jaki będzie w kolejnych dziesięcioleciach, kiedy to dzisiejsi uczniowie osiągną etap dorosłości. To czego i jak uczymy dzieci w szkole musi zatem odpowiadać temu, czego potrzebują, by w takim właśnie świecie się odnaleźć, by się realizować, by odnajdować swoje miejsce w spoleczeństwie. […]

 

Daniel Hunziker, autor książki „Kompetencje bez tajemnic”, wyjaśniał istotę koniecznych zmian w edukacji podczas wykładu w Warszawie w listopadzie 2018. Żeby wiedzieć, jaka ma być edukacja, musimy wiedzieć CZEGO uczyć dzieci oraz JAK je uczyć. Na pierwsze pytanie odpowiemy patrząc na to, jakie jest dziś społeczeństwo, jakich ludzi potrzebuje, jakie kompetencje są potrzebne dziś światu i jego obywatelom. Na pytanie drugie znajdziemy odpowiedź, kiedy przyjrzymy się dokładnie potrzebom dzieci – czego one potrzebują, by się rozwijać i uczyć.

 

JAK uczyć, czyli szkoła wobec dzieci

Podstawowe pytanie, jakie musimy sobie zadać, chcąc tworzyć efektywną i dobrą edukację to: czego potrzebują dzieci w szkole? Nie jest to pytanie o to, czego dzieci chcą. Być może chcą grać w piłkę, albo na komputerze. Nasze zadanie to dostrzec czego potrzebują od szkoły, by efektywnie się uczyć, czego potrzebują, by zdobyć wiedzę i kompetencje ważne w dorosłym życiu. Co im sprzyja w procesie rozwoju. […]

 

Dzieci do rozwoju potrzebują wielu doświadczeń, przestrzeni do generowania i realizowania pomysłów, poczucia bezpieczeństwa, by mogły swoje pomysły sprawdzać, bez lęku popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski.

 

Potrzebują warunków do rozwoju uwzględniających sposób funkcjonowania mózgu i różnice indywidualne. Odwołując się do badań, wniosków i postulatów neurobiologa Geralda Huthera, Daniel Hunziker określił potrzeby dzieci w szkole następująco:

 

Dzieci potrzebują zadań, dzięki którym mogą się rozwijać. Zadań dostosowanych do indywidualnego stopnia rozwoju, możliwości i do treści, jakie dziecko zna. […]

 

W szkole dzieci, które tak bardzo różnią się od siebie grupujemy według najmniej miarodajnego dla edukacji kryterium: wieku metrykalnego. Zadaniem nauczyciela w jednorodnej rocznikowo lecz zróżnicowanej rozwojowo klasie jest realizacja jednej podstawy programowej. Nie da się jednak zniwelować tych różnic„równaniem do średniej”. Ignorowanie ich jest jak wędrowka pod wiatr. Jedynym efektywnym sposobem wsparcia rozwoju uczniów jest uwzględnienie różnic pomiędzy nimi w sposobie i treści nauczania.

 

Dzieci ucząc się nowych rzeczy potrzebują bezpiecznej przestrzeni, by je ćwiczyć, próbować i oswajać. Potrzebują poczucia bezpieczeństwa w eksperymentowaniu, próbowaniu, ćwiczeniu i popełnianiu błędów. Jeśli tej bezpiecznej strefy nie ma, jeśli każde ich działanie jest oceniane, a blędy piętnowane, pojawia się lęk, stres. Naturalną, instynktowną reakcją na lęk i stres jest agresja, ucieczka, albo „zamrożenie”, czyli otępienie, brak reakcji, schowanie się w siebie. Jeżeli chcemy, żeby uczenie się było efektywne, powinniśmy ze szkoły wyeliminować lęk, stres i presję, bo one bardzo ograniczają rozwój dzieci.

 

Czytaj dalej »



JEDNO SPOTKANIE – DWA KOMUNIKATY

 

10 grudnia w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyło się spotkanie minister edukacji Anny Zalewskiej z przedstawicielami oświatowych związków zawodowych. Głównym tematem była ocena pracy nauczycieli oraz potrzeba odbiurokratyzowania pracy szkoły.

 

Poniżej zamieszczamy fragmenty dwu informacji: „Ważne! Rozmowy w sprawie oceny pracy nauczycieli”, zamieszczonej na stronie ZG ZNP oraz „Komunikat z 10 grudnia 2018 r. Ocena i awans do kosza” – ze strony KSOiW NSZZ „Solidarność”:

 

 

 

Ważne! Rozmowy w sprawie oceny pracy nauczycieli

 

[…] Na dzisiejszym spotkaniu ZNP zgłosił postulaty dotyczące potrzeby modyfikacji pozostałych rozwiązań. Dotyczą one w szczególności wymagań podlegających ocenie (kryteria).

 

Ponadto rozważony zostanie podnoszony przez ZNP postulat w sprawie doprecyzowania art. 42 ust. 2 pkt 2 Karty Nauczyciela dotyczącego tzw. zajęć i czynności statutowych.

 

ZNP zgłosił również potrzebę nowelizacji Karty Nauczyciela w celu objęcia dodatkiem za wyróżniającą pracę nauczycieli na wszystkich stopniach awansu.

 

Nasze propozycje spotkały się z dużym zainteresowaniem ministra. Ustalono, że prace w tym zakresie zakończą się do 30 kwietnia 2019 roku – tak, aby zmiany weszły w życie z dniem 1 września 2019 r.

 

Związek po raz kolejny przypomniał też o postulacie dotyczącym wzrostu nakładów na oświatę, w tym wzrostu wynagrodzeń nauczycieli.

 

 

Cały komunikat „Ważne! Rozmowy w sprawie oceny pracy nauczycieli”    –    TUTAJ

 

Źródło:znp.edu.pl

 

 

Dzień później – 11 grudnia, na stronie KSOiW NSZZ „Solidarność” także zamieszczono komunikat o tym spotkaniu:

 

 

 

Komunikat z 10 grudnia 2018 r. Ocena i awans do kosza.

 

Czytaj dalej »



Na portalu EDUNEWS zamieszczono 10 grudnia tekst Danuty Sterny, zaczerpnięty z jej bloga „Oś Świata” (zamieszczony tam 3 grudnia), którego tytuł ma jednoznaczny wydźwięk: „Przeciwko podręcznikom”.

 

Oto jego obszerne fragmenty – pogrubienia cytowanego tekstu – redakcja OE:

 

Na całym świecie podręczniki towarzyszą edukacji. Czy zastanawialiście się dlaczego? Czy podręczniki pomagają nauczycielom i uczniom, czy przeszkadzają? Skłaniam się do opinii, że lepiej i łatwiej byłoby bez nich. Przytoczę sześć argumentów za tą opinią.

 

Rysunek: Danuta Sterna

 

 

1.Każda klasa jest inna, a podręczniki są pisane dla średnio statystycznej klasy, czyli dla takiej, która w rzeczywistości nie istnieje. Często nie pasują do uczniów i nie realizują ich potrzeb.

 

Jeśli nauczyciel stara się wybrać tylko odpowiednie treści z podręcznika, to wtedy „nie przerabia” go w całości i rodzice zaczynają być zaniepokojeni. Z drugiej strony zdarza się, że tych odpowiednich treści, które są nauczycielowi potrzebne, jest w podręczniku za mało, że trzeba sięgnąć do innych źródeł i podręcznik przestaje być używany.

 

2.Dobry nauczyciel chciałby podać uczniom cele lekcji i kryteria sukcesu. Rzadko są one określone w podręcznikach, a jak są, to nie są to te cele, które nauczyciel chciałby ze swoją klasa zrealizować.

 

Jeśli nauczyciel chce korzystać z podręcznika, to układa cele do aktywności i zadań z podręcznika, co jest odwróceniem „kota ogonem”, bo nauczyciel powinien najpierw określić cel, a potem do niego dopasować treści, którymi chciałby ten cel realizować.

 

Czytaj dalej »



W sobotnim „Dzienniku Łódzkim” zamieszczono artykuł Macieja Kałacha, zatytułowany „Łódzki kurator oświaty wyliczał, że nie ma problemu podwójnego rocznika”. Przytoczymy kilka fragmentów tej publikacji, aby nikt nie miał wątpliwości, że pan Grzegorz Wierzchowski jest wiernym realizatorem linii swego rządu, a w szczególności jego ministry edukacji.

 

Foto:Krzysztof Szymczak [www.dzienniklodzki.pl]

 

Dr Grzegorz Wierzchowski – Łódzki Kurator Oświaty

 

[…] W piątek głos zabrał Grzegorz Wierzchowski. Kurator oświaty najpierw się powołał na dane ogólnopolskie, np. w 1983 r. urodziło się w kraju 723 tys. dzieci, zatem więcej niż łącznie w 2003 r. (351 tys.) i w 2004 r. (356 tys.) ­– a właśnie oba te roczniki składają się na obecny podwójny. […]

 

Z oceną poczekajmy na wyniki rekrutacji, na dane, czy wzrosły progi punktowe – zalecał kurator. I przedstawił uzyskane od dyrektorów plany rekrutacyjne niektórych szkół, w tym „topowych”. Także najlepszego, według większości ostatnich rankingów, Publicznego LO Politechniki Łódzkiej. Ta szkoła oferowała w minionej rekrutacji 5 oddziałów pierwszych, wiosną zaoferuje 8 (po 4 dla absolwentów gimnazjów i dla wychowanków podstawówek). Zatem poziom trudności potencjalnie rośnie – chociaż wcale nie dwukrotnie. Ale tak (niemal) stanie się w przypadku świetnego I LO w Łodzi (5 zaoferowanych klas w minionej rekrutacji) ­– wiosną 6 (po 3 dla obu części podwójnego rocznika). […]

 

 

 

Cały artykuł „Łódzki kurator oświaty wyliczał, że nie ma problemu podwójnego rocznika”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

Przy okazji informowania o przekonaniach Łódzkiego Kuratora Oświaty przekazujemy, zamieszczony 30 listopada na stronie ŁKO, Ważny komunikat„:

 

Czytaj dalej »