Z kilkunastodniowym opóźnieniem dotarły do redakcji OE materiały, pozwalające na zamieszczenie poniższej informacji:

 

 

We wtorek, 11 kwietnia, w Łódzkim Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego odbyło się seminarium podsumowujące projekt badawczy „Przemysł włókienniczy i odzieżowy w regionie łódzkim wczoraj i dziś a potrzeby rynku pracy”, zrealizowany przez Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji wraz z partnerami.

 

W seminarium uczestniczyli przedsiębiorcy, eksperci, naukowcy, przedstawiciele samorządu i szkół zawodowych. Emocje, jakie towarzyszyły dyskusji po prezentacji wyników badania świadczą, iż poruszono bardzo istotny, elektryzujący wręcz temat.

 

 

 

Jak wynika z zaprezentowanych badań zarówno włókiennictwo, jak i odzieżownictwo w województwie łódzkim intensywnie się rozwijają i stanowią ważny sektor gospodarki naszego regionu. Potwierdzili to przedsiębiorcy. Zagrożeniem jest natomiast starzenie się kadr i brak nowych kandydatów do pracy w tych dwu branżach.

 

Dyskusja nad tym, dlaczego jest tak nikłe zainteresowanie młodych ludzi kształceniem w zawodach włókienniczych i odzieżowych oraz co robić, aby to zmienić, była jednym z głównych wątków tego spotkania. Padło wiele propozycji, ale temat nie został jeszcze wyczerpany. Organizatorzy seminarium zadeklarowali, że w dalszą debatę na temat przyszłości włókiennictwa i odzieżownictwa w naszym regonie z pewnością włączy się ŁCDNiKP i jego Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji.

 

 

Na podstawie informacji i zdjęć

nadesłanych przez Organizatorów Seminarium

zredagował Włodzisław Kuzitowicz



Najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia, ze względu na możliwy wpływ na tą najbliższą, ale i odleglejszą przyszłość polskiej edukacji, było bez wątpienia złożenie w Sejmie kartonów z listami z ponad 910 tysiącami podpisów obywateli pod wnioskiem o ogłoszenie referendum w sprawie reformy edukacji, zarządzonej przez rząd PiS. Stało się to powodem do licznych tryumfalnych komentarzy w stylu „A widzicie? Nie macie racji, gdy głosicie, że Polacy popierają waszą reformę!

 

Publicyści podjęli, nienowy ale odświeżony temat, że ta cała inicjatywa jest spóźniona, przedstawiciele władzy dolewają oliwy do ognia, mówiąc, że na zatrzymanie reformy już za późno, że wszystko już do reformy gotowe: sieci szkół, podstawy programowe, podręczniki już się drukują,… Prezes ZNP argumentuje, że nieprawda, że gdyby referendum odbyło się w czerwcu, gdyby Polacy wzięli w nim liczny udział i większością głosów wypowiedzieli się przeciw reformie, można by przed pierwszym dzwonkiem nowego roku szkolnego unieważnić obie ustawy oświatowe i szkoły działałyby jak dotychczas.

 

Pozwolę sobie dorzucić do tej fali oświadczeń i opinii na temat oświatowego referendum tych kilkanaście zdań rozwiniętych moich przemyśleń:

 

Zacznę od tego, że nie wierzę w to, że rządząca większość parlamentarna zarządzi to referendum w czerwcu. I niech nikogo nie zwiodą deklaracje dyrektora Centrum Informacyjnego Sejmu pana Grzegrzółki, że „Marszałek Sejmu z dużym szacunkiem i uwagą podchodzi do inicjatywy referendalnej w sprawie edukacji”, ani wypowiedź pani minister Zalewskiej,„Uszanuję podpisy, bo jestem zwolenniczką wypowiedzi obywateli. […] Oddaję tę decyzję w ręce Parlamentu”. Moim zdaniem będziemy świadkami swoistego teatru, gry pozorów, polegającej najpierw na odwlekaniu terminu w którym wniosek wejdzie do porządku obrad któregoś z posiedzeń Sejmu, potem sprawa zostanie przekazania do komisji sejmowej, może nawet zostanie utworzona specjalna podkomisja.. Minie maj, zrobi się czerwiec. W końcu Sejm „uszanuje wolę 910 tys. obywateli” i wyznaczy termin referendum na… którąś z wakacyjnych niedziel.

 

Czytaj dalej »



Z rzadka bo z rzadka, ale i na stronie Łódzkiego Kuratorium Oświaty można znaleźć wartą upowszechnienia informację o dobrych praktykach w naszych szkołach. Oto obszerny fragment takiego komunikatu, zatytułowanego „Dlaczego warto czytać książki”:

 

Książki były głównym tematem spotkania w IV Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi. Uczniowie próbowali odpowiedzieć na pytanie, dlaczego warto je czytać? I dlaczego tak wielu z nas ich nie czyta?

 

Foto:www.kuratorium.lodz.pl

 

BOOKmystery to akcja społecznościowa, która ma zachęcić ludzi do sięgania po książki. W Łodzi prowadzą ją uczniowie IV LO.

 

Licealiści przebierają się za postaci ze znanych powieści i spacerują po ulicy Piotrkowskiej. Rozwieszają plakaty z literackimi zagadkami. Prowadzą stronę internetową, na której publikują m.in. recenzje ostatnio przeczytanych książek. – Dzielimy się z ludźmi naszą pasją i zachęcamy do czytaniadeklarują zgodnie Dagmara i Bartek.

 

W czwartek w liceum przy ul. Pomorskiej zorganizowali spotkanie podsumowujące dotychczasowe działania. Gośćmi byli Łódzka Wicekurator Oświaty Elżbieta Ratyńska i prorektor Uniwersytetu Łódzkiego, literaturoznawca prof. Tomasz Cieślak.

Książka ma zakładkę, pachnie, czasami jest podniszczona. Namawiam do zaprzyjaźnienia się z tym małym przedmiotem, który dostarcza olbrzymiej wiedzy i wielu wzruszeńpowiedziała na powitanie dyrektor IV LO Katarzyna Felde.

 

– „Kto czyta książki, żyje podwójnie”. Do tych słów Umberto Eco dodałabym jeszcze, że żyje wyjątkowo mówiła Elżbieta Ratyńska. Pani wicekurator przekonywała młodzież, że powodów do czytania jest tyle, ile dobrych książek. – Wzbogacamy słownictwo, pogłębiamy wiedzę, poruszamy wyobraźnię, poprawiamy pamięć, rozwijamy empatię, lepiej rozumiemy świat – wyliczała zalety obcowania z książkami. […]

 

 

Cała informacja „Dlaczego warto czytać książki” – TUTAJ

 

 

Źródło:www.kuratorium.lodz.pl



Wczoraj, powołując się na informację PAP, portal oswiata.abc.com zamieścił artykuł, zatytułowany „Rzecznik dyscyplinarny wysłuchał wyjaśnień nauczyciela, który udostępniał satyryczne wpisy na FB”. Tym nauczycielem jest Bartłomiej Woś – nauczyciel z Żagania, który na swoim profilu w serwisie społecznościowym udostępniał rysunki satyryczne, m.in. dot. WOŚP oraz kilka odcinków serialu „Ucho prezesa”.

 

Foto: www.google.pl

Bartłomiej Woś

 

Oto wybrane fragmenty tej publikacji:

 

Postępowanie dotyczy możliwości uchybienia godności zawodu i obowiązkom nauczyciela „polegającym na prezentowaniu w mediach społecznościowych wypowiedzi pełnych agresji, nienawiści i osądów osób, Kościoła katolickiego i władz państwowych”. Woś określił zarzuty jako absurdalne i nie zgodził się z żadnym z nich.

 

Sprawa rozpoczęła się po doniesieniu jednego z rodziców, które otrzymał starosta żagański. Ten przekazał sprawę dyrektorowi Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych w Żaganiu, gdzie Woś od kilkunastu lat jest nauczycielem wychowania fizycznego; dyrektor skierował ją do rzecznika dyscyplinarnego przy wojewodzie. Jak podało Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wlkp. pismo wpłynęło do rzecznika 20 marca. Dyrektor informował w nim o możliwości uchybienia godności zawodu i obowiązkom nauczyciela „polegającym na prezentowaniu w mediach społecznościowych wypowiedzi pełnych agresji, nienawiści i osądów osób, Kościoła katolickiego i władz państwowych (…)”. […]

 

Czytaj dalej »



Foto: www.google.pl

 

Sylwia Razuwajew

 

 

Dzisiaj na przedpołudniową lekturę polecamy opublikowany na stronie EDUNEWS.PL artykuł Sylwii Razuwajew, zatytułowany „Buszujący w sieci – zawód nauczyciel vs przepisy prawa autorskiego”. Oto jego początek:

 

Zobaczyć, usłyszeć, a najlepiej kliknąć – takie oczekiwania od nauczycieli podczas lekcji mają dziś uczniowie. W dobie Internetu drukowany podręcznik już nie wystarcza – papier stał się po prostu nudny. Aby przykuć uwagę dzieci i zainteresować je tematem nauczyciele na lekcjach pokazują filmy, puszczają muzykę z You Tube’a, drukują artykuły lub ściągają zdjęcia zamieszczone w sieci. W każdej takiej sytuacji mają do czynienia z prawem autorskim – choć często nie zdają sobie z tego sprawy. Brak im też świadomości tego, co im wolno a czego nie wolno robić.

 

O tym, jak nauczyciel może używać, dzielić się lub remiksować materiały wykonane przez kogoś innego decyduje właśnie prawo autorskie. Czy ma ono wpływ na codzienną pracę nauczycieli, rozwój innowacji i kreatywność w szkole? Zespół Centrum Cyfrowego postanowił to sprawdzić. Przeprowadzono rozmowy z 30 nauczycielami z Polski, Estonii, Francji, Holandii i Niemiec. Wszyscy rozmówcy byli nauczycielami wyróżniającymi się na tle innych, wdrażającymi innowacje edukacyjne i aktywnie korzystający z nowych technologii. Wywiady dotyczyły wpływu prawa autorskiego na ich pracę. Co się okazało?

 

Najlepsi nauczyciele, ambitni i innowacyjni, mają wiedzę o prawie autorskim. Zazwyczaj jednak nie zdobywają jej na studiach, lecz samodzielnie lub na dodatkowych szkoleniach. Pomaga im w tym między innymi to, że sami są twórcami – tworzą własne materiały (prezentacje, scenariusze lekcji), a potem się nimi dzielą. Innych motywuje potrzeba pomocy uczniom, którzy też od wczesnego wieku stykają się z problemem: na co prawo autorskie mi pozwala, a kiedy łamię prawo? Jednak większość nauczycieli nie dysponuje żadną wiedzą o prawie autorskim, co stanowi przeszkodę w korzystaniu z technologii cyfrowych i poszerzaniu zakresu wykorzystywanych materiałów.

 

Buntownik, a może strażnik?

W raporcie wyróżnione są cztery najbardziej typowe role przyjmowane przez nauczycieli wobec prawa autorskiego: Nauczyciel Twórca, Nauczyciel Strażnik, Nauczyciel Buntownik i najczęściej spotykany – Nauczyciel Nieświadomy Użytkownik. […]

 

Cały artykuł „Buszujący w sieci – zawód nauczyciel vs przepisy prawa autorskiego” – TUTAJ

 

 

Raport pt. „Twórca, buntownik, strażnik, nieświadomy użytkownik. Nauczyciele i nowoczesne praktyki edukacyjne –  w całości dostępny jest  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.edunews.pl



Foto: www.goldenline.pl/andrzej-grzegrzolka/

 

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka

 

 

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka powiedział, że Marszałek Sejmu Marek Kuchciński z dużym szacunkiem i uwagą podchodzi do inicjatywy referendalnej ws. reformy edukacji.

 

Marszałek Sejmu z dużym szacunkiem i uwagą podchodzi do inicjatywy referendalnej ws. reformy edukacji. Zebrane podpisy w tej sprawie bezsprzecznie świadczą o tym, że kwestia zmian w szkolnictwie ma duży wydźwięk społeczny i znaczenie dla wielu Polakówpowiedział Grzegrzółka. Dodał, że – wniosek zostanie poddany analizie i ocenie przy zastosowaniu standardowych procedur, szczegółowo opisanych w odpowiednim zarządzeniu. – Marszałek tę kwestię traktuje z właściwą atencją, gdyż niewątpliwie tego typu inicjatyw nie należy deprecjonować – zapewnił dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

 

Podczas konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej poinformowali, że zebrano ponad 910,5 tys. podpisów pod obywatelskim wnioskiem o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego dotyczącego reformy edukacji. Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: „Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?”.[…]

 

Cały komunikat „Grzegrzółka o inicjatywie referendalnej dotyczącej reformy edukacji”TUTAJ

 

Źródło: www.sejm24.pl



Foto:Twitter/@StasinskiM

 

 

Na stronie Związku Nauczycielstwa Polskiego zamieszczono dziś informację, opatrzoną tytułem: „Złożyliśmy ponad 910 tys. podpisów w Sejmie! Dziękujemy!”. Oto jej treść:

 

W czwartek, 20 kwietnia 2017 r. pełnomocnik Komitetu Referendalnego Sławomir Broniarz oraz zastępca pełnomocnika Dorota Łoboda wraz z przedstawicielami Komitetu Referendalnego złożyli w Sejmie podpisy obywateli popierających wniosek o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum z inicjatywy obywateli w sprawie reformy systemu oświaty, ponieważ jest to kwestia o najważniejszym znaczeniu dla Państwa oraz jego Obywateli i Obywatelek.

 

Pytanie referendalne, pod którym komitet zbierał podpisy, brzmi:Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?„.

 

W bardzo krótkim czasie w ciągu dwóch zimowych miesięcy zebraliśmy ponad 900 tysięcy podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum szkolnego – powiedział Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

 

Czytaj dalej »



 

Dziś Radio TOK FM, w ramach cyklu debat „Usłysz Swoją Szkołę”, odwiedza Poznań. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Międzynarodowych Targów Poznańskich (wejście od ul. Głogowskiej, Hol Wschodni, Sala Niebieska). Debata będzie transmitowana na żywo na antenie Radia TOK FM i na profilu radia na Facebooku.

 

Do rozmowy zaproszeni są uczniowie, rodzice, nauczyciele i urzędnicy samorządowi, Na spotkaniu jego uczestnicy będą szukali odpowiedzi na pytania: jakie problemy reforma rozwiąże, a jakie stworzy, jak zmienią się szkoły i dlaczego niektóre zostaną zlikwidowane? Może dowiemy się także czego wciąż nie wiedzą rodzice, a czego nauczyciele, kto ich przygotuje do nowej roli i jak zmienią się treści nauczania…

 

Więcej o tym dzisiejszym spotkaniu   –   TUTAJ

 

Więcej o akcji „Usłysz swoją szkołę”   –   TUTAJ

 

Obserwatorium Edukacji” zachęca do słuchania relacji z tego wydarzenia   –   TUTAJ

 

 



Foto:www.dzienniklodzki.pl [Grzegorz Gałasiński]

 

Egzamin w Gimnazjum nr 34 na Widzewie-Wschodzie

 

To, że dziś rozpoczął się, rozłożony na trzy dni, egzamin gimnazjalny nie jest niespodzianką dla nikogo, kto zna kalendarz roku szkolnego. Uznaliśmy jednak, że na koniec tego dnia zamieścimy kilka podstawowych informacji o tym, niedługo już historycznym, wydarzeniu. Zaczniemy od przytoczenia fragmentów artykułu Macieja Kałacha z „Dziennika Łódzkiego”:

 

19 kwietnia rozpoczęły się testy gimnazjalne. Uczniowie z całej polski piszą testy z wosu, historii, a następnie języka polskiego. 20 kwietnia zmierzą się z częścią matematyczno-przyrodniczą, a dzień później z językową.

 

Jak poinformowała w środę przed południem Małgorzata Dudkiewicz-Świerzyńska, wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi, w naszym województwie nie ma informacji, aby w którejś ze szkół egzamin gimnazjalny rozpoczął się niezgodnie z harmonogramem. Jednak emocji od wczesnego ranka nie brakowało. Na skutek śnieżycy w Radomsku i w powiecie radomszczańskim część gimnazjów nie ma prądu. Jednak jest jasno – egzamin daje się przeprowadzić bez niego. […]

 

Cały artykuł „Egzamin gimnazjalny 2017 w Łodzi. Test z języka polskiego, WOS-u i historii”TUTAJ

 

Źródło:www.dzienniklodzki.pl

 

 

Zainteresowanych wiadomościami o tym egzaminie w skali całego kraju odsyłamy na stronę MEN. Oto fragmenty informacji, zamieszczonej tam już wczoraj:

 

Czytaj dalej »



.

Foto: www.uml.lodz.pl

 

Cztery nowe szkoły podstawowe nr 84 przy ul. Wici, nr 94 przy ul. Zacisze, nr 158 przy ul. Janosika oraz nr 198 przy ul. Czajkowskiego oraz Liceum Ogólnokształcące nr XI z siedzibą przy ul. Kopcińskiego utworzy miasto. To efekt kompromisu z nauczycielami, dyrektorami szkół i rodzicami jaki udało się wypracować podczas konsultacji dotyczących wdrażania w Łodzi rządowej reformy oświaty.

 

Decyzja o powołaniu tych szkół jest ostatecznym dowodem na to, że rząd PiS likwiduje szkoły, bo czym innym jest wygaszanie gimnazjów, a łódzki samorząd je tworzy powiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi. – Obiecaliśmy utworzenie tych placówek i słowa dotrzymujemy. Gdyby nie kurator oświaty, który usiłował nam narzucić swoją wizję szkół wszystkie nowe placówki przyjęłyby uczniów już od września tego roku, a tak zaczną działać od 1 września 2018 roku.

 

Zarówno nowe szkoły podstawowe jak i dwujęzyczne liceum z nauczaniem w języku francuskim i angielskim będą prowadzić nabór do klas pierwszych. Ale nie ma przeszkód by równolegle utworzyć w nich klasę IV lub VII o ile zbierze się odpowiednia liczba chętnych uczniów. Jak zapewnił wiceprezydent Trela powstanie nowych placówek nie będzie oznaczało dla żadnego z uczniów przymusowej zmiany szkoły. Nowe podstawówki będą zlokalizowane w budynkach, gdzie obecnie funkcjonują Gimnazja nr 3, 13, 33 oraz Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego.

 

Projektami uchwał w tej sprawie zajmą się radni na najbliższej sesji, zaplanowanej na 26 kwietnia.

 

 

Źródło: www.uml.lodz.pl