Foto: www.austriart.pl

 

Ivan Illich (1926 – 2002) – Austriak, najpierw ksiądz, później filozof i krytyk współczesnego społeczeństwa

 

 

Po środowej lekturze wywiadu z profesorem Bogusławem Śliwerskim, którego wiodącym nurtem były refleksje profesora o idei społeczeństwa bez szkoły i postulatach najgłośniejszego dzieła Ivana Illicha, znanego w Polsce pod dwoma tytułami: „Społeczeństwo bez szkoły” i w najnowszym tłumaczeniu – „Odszkolnić społeczeństwo”, zakładając, że nie wszyscy mogli te książki przeczytać – proponujemy dziś zapoznanie się z publikacją pt.Ivana Illicha społeczeństwo bez szkoły”, zamieszczoną w 2017 roku na portalu, promującym kulturę austriacką <AUSTRIART>.

 

W charakterze „rozbiegówki” zamieszczamy kilka fragmentów tego tekstu, odsyłając do jego pełnej wersji na portalu, który go zamieścił:

 

 

Ivana Illicha społeczeństwo bez szkoły

 

[…] Anarchistów powinna interesować jednak rewolucja tu i teraz, dotykająca i obejmująca całość systemu. Chciałbym przybliżyć czytelnikom poglądy Ivana Illicha, który “świętej krowy” – jak sam określał szkołę – nie oszczędził w swej książce o wszystko mówiącym tytule – Społeczeństwo bez szkoły [wyd. II pod tytułem Odszkolnić społeczeństwo przyp. red.].

 

Biografia autora jest równie niezwykła jak poglądy, które głosił. Ivan Illich urodził się w 1926 roku w Wiedniu, jego korzenie sięgają jednak Chorwacji. Studiuje zrazu krystalografię, a następnie historię i filozofię; z tych dziedzin doktoryzuje się w Salzburgu. Następnie rozpoczyna studia teologiczne we Włoszech, by w końcu przyjąć święcenia kapłańskie i wyjechać za ocean. W Nowym Jorku działa jakiś czas jako kapłan, po czym udaje się do Portoryko, gdzie kieruje Uniwersytetem Katolickim. Działalność kapłańska zbliża go do problemów biedoty, przez co szybko wchodzi w konflikt z hierarchią kościelną. Porzuca pracę na uniwersytecie i wyrusza w pieszą wędrówkę po krajach Ameryki Południowej. Z bliska widzi jak wroga i okrutna jest nowoczesna cywilizacja – zarówno wtedy, gdy wyzyskuje biednych, jak i wtedy, gdy oferuje im uniwersyteckie wykształcenie nieprzydatne w warunkach nędzy, powodujące wyobcowanie jednostek. Illich nie poprzestaje jedynie na obserwacji, chce zmienić los biedoty, zaczynając od obudzenia w nich samych chęci do zmian. Miejscowość Cuernavca w Meksyku staje się siedzibą założonego przez niego Ośrodka Dokumentacyjno-Informacyjnego (Center for Intercultural Documentation – CIDOC), który szerzy znajomość języka hiszpańskiego i kultury Ameryki Łacińskiej. Ośrodek w rzeczywistości staje się swoistym otwartym uniwersytetem, w którym każdy może się uczyć i każdy może nauczać. W tej wolnościowej atmosferze kształtują się poglądy Illicha na współczesną cywilizację. Działalność edukacyjna przyciąga do niego innych krytyków szkolnictwa – anarchistę Paula Goodmana, wykładowcę uniwersyteckiego Everetta Reimera, czy brazylijskiego pedagoga i filozofa Paula Freira.[…]

 

Czytaj dalej »



Foto www./lo34lodz.wikom.pl

 

To już trzecia od powstania tej szkoły siedziba XXXIV LO im. Krzysztofa Kieślowskiego

przy ul. Wapiennej w Łodzi

 

Udostępniamy informacje o zastraszającym przykładzie inicjatywy dyrektora liceum, którego decyzja każe zastanowić się nad kryteriami doboru kadry kierowniczej w szkołach. Jako pierwszy proponujemy materiał ze strony TVN21:

 

„Nie spodziewałam się czegoś takiego ze strony mojej szkoły”. Uczniowie karani za znak błyskawicy

TVN24 | Polska 9 kwietnia 2021, Autor: Barbara Sobska

 

Punkty ujemne, zawieszenie w prawach ucznia, a nawet wydalenie ze szkoły” – wszystko, jak mówią uczniowie, przez błyskawice umieszczane w trakcie zdalnych zajęć przez uczniów w awatarach. Sandra Osiowa punkty ujemne dostała już dwukrotnie.

 

Dyrektor Liceum Ogólnokształcącego nr 34 w Łodzi wprowadził w szkole nowy regulamin zakazujący umieszczania znaków graficznych, które można zidentyfikować, a nawiązujących między innymi do partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji, odwołujących się do działań politycznych czy o wydźwięku wulgarnym. Mec. Marek Paplaczyk podkreśla, że „każdy ma prawo, również uczeń, do swobodnego wyrażania swoich poglądów”.

 

Dyrektor szkoły na rozmowę przed kamerą się nie zgodził. W odpowiedzi wysłał jedynie fragmenty wprowadzonego przez siebie regulaminu.

 

Zdaniem dyrektora regulaminowy zakaz „ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa osobistego i szacunku uczniów oraz umożliwia zachowanie porządku i dyscypliny w szkole, podkreślając apolityczność szkoły”. Z kolei „awatar członka społeczności szkolnej (…) nie może ograniczać wolności drugiej osoby ani obrażać jej uczuć”.

 

Czytaj dalej »



 

 

7 kwietnia 2021r. na fanpage „Szkoła Minimalna” Marcin Stiburski zamieścił takie oto wyliczenie:

 

Rok szkolny 20/21 ma 188 dni nauki, to ok. 37 tygodni. To 74 lekcje fizyki.

 

Legalny rozkład materiału z GWO obejmuje 56 godzin materiału przeznaczonych na jeden rok nauki w 7 klasie. W tym 15 godzin jest przeznaczone na powtórki, sprawdziany, omówienia sprawdzianów.

 

Jeżeli chodzi o czas na eksperymenty jest go pod dostatkiem, bo w rozkładzie materiału przewidziano specjalne lekcje dotyczące doświadczenia. Czyli nauki w 74 dostępnych lekcjach w roku szkolnym, jest przewidziane wyłącznie na 41 godzin lekcyjnych. 33 pozostałe godziny mogę dowolnie wykorzystać.

 

Mogę zrobić oczywiście sprawdziany, mogę zrobić lekcje popularnonaukowe. Mogę oczywiście tłuc zadania i mieć święty spokój. Zajęci zadaniami uczniowie po prostu nie brzęczą i łatwo mogę wprowadzić spokój w klasie gdy jakiś fiknie.

 

Jeżeli jeszcze ktoś myśli jakie trzeba trudne zadania robić, aby przygotować siódmoklasistów do przyszłorocznego egzaminu załączam także link do strony CKE. Poza tym link do kalendarza szkolnego z liczbą dni nauki, oraz link do strony wydawnictwa, z którego mam podręczniki i proponowany rozkład materiału.

 

Te linki pokazują wszystkie liczby, które użyłem w powyższych wyliczeniach.

 

Pytam się jeszcze raz. Lepiej robić sprawdziany oraz tłuc setki zadań ze zbioru, czy lepiej rozbudzać ciekawość z tego powszechnie uznawanego za trudny przedmiotu?

 

Wniosek jest taki, że uczniowie w szkole na wszystkich przedmiotach marnują czas i wypełniają przede wszystkim tylko godziny zapisane w ramowym planie nauczania. Pokazuje to, że główną rolą szkoły jest przechowalnia dzieci i młodzieży, w czasie kiedy rodzice pracują.

 

Nikt tu nie myśli o efektywnym wykorzystaniu czasu.

 

A wolny czas?

 

Jeszcze coś niestosownego by ta nasza młodzież wymyśliła i mielibyśmy problem. Lepiej zająć młode kreatywne głowy czymś nudnym.

 

https://www.kalendarzswiat.pl/kalendarz_szkolny

 

https://gwo.pl/rozklad-materialu-fizyka-z-plusem-7-klasa…

 

https://cke.gov.pl/…/Infor…/Informator_E8_fizyka_100.pdf

 

To wszystko powyżej jest uzupełnieniem wpisu, który wywołał u części osób niedowierzanie.


https://www.facebook.com/…/permalink/3936017629810183

 

 

Źródło: www.facebook.com

 



Źródło: www.oko.press

 

Wpis na Twitterze pani dr hab. nauk prawnych Krystyny Pawłowicz – sędzi Trybunału Konstytucyjnego

 

 

Poniżej zamieszczamy fragmenty wczorajszego tekstu z portalu OKO.press, zatytułowanego „Pawłowicz atakuje szkołę za szacunek dla transpłciowej uczennicy. Jest kontrola kuratorium”:

 

[…] Krystyna Pawłowicz opublikowała na swoim Twitterze nazwisko dyrektorki oraz adres i nazwę szkoły w Podkowie Leśnej, do której chodzi transpłciowa dziewczynka. Zdaniem Pawłowicz to 10-letni chłopiec, a nauczyciele zostali zmuszeni przez dyrektorkę do zwracania się do niego „per Agnieszka”.Wolą dyrekcji chłopiec stał się dziewczynką” – podchwyciły prawicowe media. Na twitterze zaatakowano również dyrektorkę szkoły.

 

Władze naszej szkoły i miasta Podkowa Leśna są i będą otwarte na potrzeby każdego ucznia, także uczniów transpłciowych” – odpowiedział burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński. „Podstawowym warunkiem dobrostanu psychicznego człowieka jest integracja jego psychiki z ciałem oraz możliwość ekspresji zgodnie z tym, jak się czuje. Rolą dyrekcji i grona pedagogicznego w szkole jest stworzenie przyjaznego środowiska, wspierającego edukację i zdrowy rozwój dzieci”.

 

Gdybym w szkole była Mają, miałabym szansę pobyć dzieckiem” – komentuje transpłciowa aktywistka Maja Heban. […]

 

Obowiązkiem dorosłych jest ochrona dzieci, o czym zdaje się zapomina sędzia Pawłowicz i osoba, która wyniosła informację poza szkołę. Nie ma naszej zgody na cyniczne wykorzystywanie dzieci do politycznych rozgrywek” komentował sytuację burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński. Poinformował też OKO.press o tym, że podane w tweecie informacje są nieprawdziwe.

 

Nieprawdą jest, że dyrektorka szkoły zmusiła radę pedagogiczną do pojęcia uchwały. Takiej uchwały w ogóle nie ma” – tłumaczy Tusiński. Pawłowicz nie podała też prawdziwych informacji o dziecku. „Wątpię, żeby zrobiła to celowo, pewnie ktoś coś przekręcił” – komentuje burmistrz i podkreśla, że dziewczynka nie ma problemów z akceptacją ze strony uczniów i grona pedagogicznego, które zgodnie używało wobec niej żeńskiego imienia.

 

Problemem nie są dzieciaki, tylko dorośli” – mówi Tusiński i choć nie wie, w jaki sposób cała sprawa dotarła aż do sędzi Pawłowicz, podejrzewa, że informacja mogła wyjść od któregoś z rodziców dzieci z innych klas. Dotychczas nauczyciele i dyrekcja byli zgodni, że informacji o transpłciowości dziewczynki nie należy nagłaśniać nawet w szkole, bo cisza zapewnia uczennicy komfort i bezpieczeństwo. […]

 

W tym samym dniu, w którym Pawłowicz ujawniła szkołę, w której uczy się transpłciowa dziewczynka, małopolska kurator oświaty Barbara Nowak powiedziała na antenie Radia Maryja:Dobrze, że Lewica widzi również potrzebę pomocy dzieciom. Mam nadzieję, że zauważyła, jak wiele zła wyrządziła, chociażby proponując odejście od nauki na rzecz wymysłów typu gender i zamieniając naukę na neomarksistowską ideologię. Wyrządziła również wiele zła, propagując eksperymenty z seksualnością młodych ludzi oraz wymyślając sztuczne płci kulturowe”.

 

 

Cały tekst Pawłowicz atakuje szkołę za szacunek dla transpłciowej uczennicy. Jest kontrola kuratorium” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.oko.press

 

 

Zobacz także:

 

Rzeczpospolita”: Biuro RPO przyjrzy się wpisowi Krystyny Pawłowicz

 

[…] Całej sprawie przyjrzy się Zespół ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich – informuje Interia.pl.

 

-W świetle doniesień medialnych postępowanie dyrektorki szkoły było prawidłowe i miało na celu zapewnienie poszanowania godności i bezpieczeństwa dziecka. Jeżeli uczennica ma zapewnione wsparcie społeczności szkolnej, ma możliwość rozwoju w przyjaznym otoczeniu. Dyrektor ma obowiązek zadbania o takie warunki – przekazała dyrektor zespołu Magdalena Kuraś. […]

Źródło: www.rp.pl

 

Portal <na:Temat> „Burmistrz Podkowy Leśnej o wpisie Pawłowicz: Domyślam się, kto wyniósł ze szkoły tę informację”

 

[…] Kuratorium powinno wyciągnąć telefon, zadzwonić i zapytać: „Pani dyrektor, czy podjęliście uchwałę? Nie? To dziękujemy”. A nie zapowiadać kontrolę itd. Poza tym my mówimy o odruchach administracji wobec innej administracji, a gdzie jest w tym dziecko? […]

Źródło: www.natemat.pl

 



Gdyby nie to, że od czasu do czasu odwiedzamy fejsbukowy profil Koleżanki Dyrektor Ewy Morzyszek-Banaszczyk, nie wiedzielibyśmy o istnieniu w Łodzi Instytutu Spraw Obywatelskich, nie dowiedzielibyśmy się, że jest on wydawcą internetowego „Tygodnika Spraw Obywatelskich”, ani nie mielibyśmy szansy zapoznania się z jego kolejnym Nr 66/(14) 2021 z 6 kwietnia tego roku, w którym opublikowano tekst, tak oto zapowiedziany:

 

Z prof. Bogusławem Śliwerskim rozmawiamy o społeczeństwie bez szkoły, postulatach Ivana Illicha i edukacji domowej.

 

Rozmówcą Profesora był Max Fojtuch – absolwent filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim, a także kierunku wschodoznawstwo na UAM w Poznaniu oraz rozwoju międzynarodowego na University of Birmingham (Wielka Brytania).

 

Poniżej publikujemy tylko kilka początkowych fragmentów zapisu tej rozmowy, zachęcając Czytelniczki i Czytelników OE, którzy tego tekstu jeszcze nie poznali (dzięki Fecebook’owi), aby kliknęli zamieszczony link i przeczytali cały wywiad. Naprawdę warto:

 

 

 

Panie Profesorze, jakie były główne założenia przez Ivana Illicha kontrowersyjnej koncepcji „odszkolnienia szkół”?

 

Prof. Bogusław Śliwerski: Illich już 60 lat temu stwierdził, że szkoły na Zachodzie muszą zostać wymyślone na nowo – szkoła nie może być taką, jaką była wtedy i jaką jest dzisiaj. Istniały trzy przesłanki takiego myślenia.

 

Pierwsza przesłanka to zapewnienie wszystkim, którzy chcą się uczyć, prawa do korzystania z dostępnych zasobów edukacyjnych w każdym momencie ich życia. […]

 

Drugi postulat to upoważnienie i stworzenie narzędzi dla wszystkich, którzy chcą się dzielić swoją wiedzą i umiejętnościami, by wyszukiwali tych, którzy chcą się od nich uczyć. […]

 

Trzeci postulat zakładał, żeby ci, którzy chcą przedstawić jakąś kwestię społeczeństwu, mogli ją w prosty sposób podać do publicznej wiadomości. Ta arcyutopijna w czasach Illicha wizja zrealizowała się na naszych oczach, wymiana wiedzy trwa dziś mikrosekundy. Zatem również ten postulat doczekał się realizacji. […]

 

 

A jaki to ma związek z edukacją w Polsce?

 

Nieprawdopodobnie bliski, gdyż wizja Illicha dotyczyła osób, które mogą i chcą dzięki „odszkolnieniu szkoły” uczyć się lepiej i lepiej funkcjonować w otaczającym świecie, być zwyczajnie szczęśliwymi ludźmi, osiągającymi sukcesy na miarę swoich potrzeb, zainteresowań i możliwości. […]

 

Proszę sobie wyobrazić, że w latach 1989 -1991, kiedy Polska wchodziła w okres transformacji gospodarczo-polityczno-kulturalno-społecznej, trwała debata w środowiskach nauczycielskich i akademickich o potrzebie odrzucenia indoktrynacyjnego systemu edukacyjnego z czasów PRL i jego owocu w postaci tzw. homo sovieticusa.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.echodnia.eu/swietokrzyskie/

 

4 marca 2021r. – uczniowie klasy maturalnej w Zespole Szkół numer 1 w Opatowie podczas próbnej matury – tuż przed rozdaniem testów z matematyki na poziomie podstawowym.

 

 

Na Portalu Samorządowym 6 kwietnia zamieszczono artykuł Bogdana Bugdalskiego, zatytułowany zatytułowany „Kiedy te matury?” Oto jego pierwsza, ogólnodostępna część:

 

Egzamin dojrzałości w czerwcu to zdaniem poseł Joanny Fabisiak jedyny rozsądny pomysł, żeby poprawić wyniki matur w tym roku. – Nie rekomendujemy takiego rozwiązania – mówią dyrektorzy liceów. Maturzyści są nastawieni na egzaminy w maju. Przesunięcie terminu egzaminów maturalnych o miesiąc może pomóc tylko najlepszym. Ministerstwo nie widzi w tej chwili takiej potrzeby. Jednak pandemia nie odpuszcza i trudno przewidywać, czym może się różnić sytuacja w maju od czerwca.

 

>Masowe szczepienia maturzystów w kwietniu, ostre uzupełnianie wiedzy w maju i egzamin w czerwcu – to pomysł na poprawę wiedzy maturzystów.

 

>Według dyrektorów liceów, w terminach matur niczego nie należy już zmieniać, bo korzyści takiego rozwiązania są niepewne.

 

>Matura w czerwcu to dla części dyrektorów rozwiązanie, które należy wziąć pod uwagę i wprowadzić. Ale już nie w tym roku. […]

 

 

Dalsza część artykułu jest dostępna dla subskrybentów Strefy Premium „Portalu Samorządowego” –  TUTAJ

 

 

x            x            x

 

 

7 kwietnia redakcja dodatku ŁÓDŹ „Gazety Wyborczej” zamieściła zapis rozmowy Aleksandry Pucułek z Aleksandrą Dulas – nauczycielką, terapeutką, prezeską Fundacji Nowoczesnej Edukacji SPUNK, zatytułowany „Matura 2021. ‚Jeszcze nie jest za późno, by odwołać egzaminy!'”. Oto fragmenty tego tekstu:

 

Aleksandra Pucułek: – Rzeczywiście twoim zdaniem jeszcze nie jest za późno?

 

Aleksandra Dulas – Możemy zrobić jeszcze dużo ruchów, które ułatwiłyby młodym ludziom przejście z podstawówki do szkół średnich i ze szkół średnich na studia. I absolutnie wszystkie ruchy, które są możliwe, powinny być wykonane. Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby odwołanie matur. Naprawdę nie musimy dręczyć tych młodych ludzi egzaminami, jeszcze nie jest za późno, by z tego zrezygnować.

 

Zwłaszcza że dzieciaki mamy w fatalnym stanie. Obserwuję cały przekrój wiekowy: mam syna w drugiej klasie liceum, uczę też wiedzy o społeczeństwie i etyki w podstawówce i w liceum. W zeszłym roku kamerki były włączone, młodzież chętnie dyskutowała, udzielała się, teraz licealistów nie mogę namówić na pokazanie się na lekcji. […]

 

 

A.P. – Skoro teraz młode osoby są w o wiele gorszej kondycji psychicznej, co zrobią po egzaminie, gdy np. test im nie pójdzie?

 

A.D. – Najchętniej nie puściłabym ich samych do domu, tylko doprowadziłabym po egzaminie do opiekunów. Nie wiemy, co młodemu człowiekowi siedzi w głowie. Gdy do szkół średnich szedł tzw. podwójny rocznik, słyszałam od ósmoklasistów zdania typu: „jak nie dostanę się do wymarzonego liceum, to wyskoczę z okna”. To były prowokacyjne stwierdzenia, tylko teraz przy takim obciążeniu i złym stanie psychicznym przestaje to być teorią, prowokacją. Stąd apel do rodziców, by też odpuścili, to jest ten moment, żeby powiedzieć sobie, co jest naprawdę ważne.'[…]

 

 

A.P.A co na koniec szkoły średniej, po prostu oceny?

 

Czytaj dalej »



Tym razem proponujemy temat, który – mamy nadzieję – wprowadzi odmianę w dominujące od dawna problemy zdalnego nauczania i konsekwencje wielomiesięcznej izolacji uczniów od środowiska – w tym od środowiska społecznego. Przedsta- wiamy fragmenty artykułu Elżbiety Manthey, zatytułowanego „Patron szkoły – autorytet, czy ściema?” i zachęcamy do przeczytania jego pełnej wersji na portalu „Juniorowo”:

 

 

Kim jest patron szkoły dla jej uczniów? Może być odklejoną od rzeczywistości postacią, coś symbolizującą, może mającą jakiś związek z jakimiś wartościami, ale daleką i niezbyt obecną w uczniowskiej świadomości. Może być też postacią z apeli i akademii, czczoną obowiązkowo deklamacjami poezji na jej cześć. A czy patron szkoły może być kimś inspirującym, autorytetem, wzorem? Czy może być postacią, którą uczniowie znają nie tylko z nudnych akademii, ale z codziennego doświadczenia szkolnego, postacią, do której w jakiś sposób się odnoszą? Czy patron może być… kimś bliskim? A patronka?

 

 

Szkolny patron – (stracona?) szansa na inspirację i autorytet

 

Z mojego szkolnego życia wspomnienia związane z patronami szkół, do których chodziłam mam dwa. Pierwsze z podstawówki – to była nowa szkoła na nowym osiedlu, rozpoczęła działalność, gdy byłam w piątej klasie. Niedługo później uznano, że nie może pozostać bezimienna i należy znaleźć jej godnego patrona. Znaleziono Jana Kilińskiego. Pamiętam obowiązkowe wkuwanie życiorysu, apele ku czci, nudne wycieczki do Trzemeszna – rodzinnego miasta naszego bohatera. I ogólne poczucie nudy i odklejenia. Odklejenia od szkolnej rzeczywistości tej postaci, która niczym nie trafiała do naszych uczniowskich umysłów czy serc. Nikt z nas bowiem nie myślał, ani nie chciał wzniecać powstań z szablą w dłoni, raczej mieliśmy nadzieję, że wzorce reprezentowane przez Jana Kilińskiego, nigdy nam się nie przydadzą.

 

Druga przygoda z patronem zdarzyła mi się w liceum. Tym razem szkoła patrona miała i to całkiem zasiedziałego. Jego płaskorzeźba (tablica przedstawiającą popiersie, niezmiennie kojarząca się nam z płytą nagrobną) witała nas każdego ranka w głównym holu szkolnym. Lucjan Szenwald, bo on to był, okazał się postacią niepasującą do zmian ustrojowych, jakie wtedy następowały i zdecydowano, że trzeba go zdetronizować. Dziś ani nie pamiętam dobrze, kim był ów Szenwald, ani czy ktoś go zastąpił na stanowisku patrona, czy może miejsce po płaskorzeźbie w holu głównym zostało na dłużej puste. […]

 

Prawie 11 tysięcy szkół w Polsce nie ma jeszcze patrona. Inicjatywa Banku BNP Paribas zachęca do wyboru patronki i wspiera szkoły w tym procesie. Szkoły, które chciałaby mieć patronkę mogą zgłaszać się do programu. Każda placówka, która weźmie udział w naborze, będzie mogła też starać się o grant na promocję nowej patronki. O jego przyznaniu dla szkoły zdecyduje komisja złożona m.in. z przedstawicieli banku oraz fundacji BNP Paribas.

 

Czytaj dalej »



Dziś w „Radiu Zet”, w roli przepytywanego przez redaktorkę Beatę Lubecką „gościa Radia Zet”, wystąpił wiceminister Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski. Oto informacja o tym występie zamieszczona na stronie tego Radia:

 

 

Powrót do szkół przed wakacjami jest możliwy? – To będzie zależało od rozwoju epidemii* powiedział Gość Radia ZET Dariusz Piontkowski. Jak dodał, możliwy termin to kwiecień. […]

 

Polityk dodał, że jeżeli uda się opanować epidemię – możemy rozmawiać o powrocie uczniów zarówno młodszych, jak i starszych*. – Decyzje będą podejmowane pod koniec tego tygodnia, gdy będzie znana liczba zakażeń i prognozy. Decyzję trzeba podjąć odpowiedzialnie, nie można robić tego w ciemno – podkreślił wiceszef MEiN. […]

 

Pytany o to, czy majowe matury zostaną przesunięte, Dariusz Piontkowski komentuje:Na razie nie widać powodów, dla których mielibyśmy zmieniać termin. Jego zdaniem próbne matury i egzaminy ósmoklasisty pokazały, że podobnie, jak w ubiegłym roku, można przeprowadzić egzaminy w bezpieczny sposób, w reżimie sanitarnym. Matura i egzamin ósmoklasisty bez maseczek i bez kwarantanny? – Nic takiego nie powiedzieliśmy, że nakazujemy zdejmowanie maseczek – zaznacza wiceminister edukacji. – W sposobie organizowania egzaminów CKE wyraźnie wskazała, że trzeba doprowadzić do tego, by uczniowie gromadzili się w jak najmniejszych grupach. Zalecamy otwieranie dodatkowych wejść do szkoły, nawet rozpoczynanie egzaminu z poślizgiem, by jak najmniejsze grupy wchodziły do szkoły jednocześnie – tłumaczy Gość Radia ZET. Piontkowski zaznacza, że dopóki uczniowie nie zajmą swoich miejsc w ławkach, nie będą w pewnej odległości, to nie powinni zdejmować masek i tak samo jest z nauczycielami. – Jeśli będą takie wskazania ekspertów, ten element może ulec zmianie, ale inne elementy się sprawdziły – zapowiada wiceminister.

 

 

Cała rozmowa z Dariuszem Piontkowskim  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.wiadomosci.radiozet.pl

 

*Podkreślenia i pogrubienia czcionek cytowanego tekstu – redakcja OE.

 

 

Zamiast komentarza redakcji:

Gdy na świętego Prota jest pogoda albo słota, to na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma.”

Jak na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to pod koniec listopada pada albo nie pada.”



 

We wtorek 30 marca 2021 roku na stronie MEiN zamieszczono komunikat: „Rekrutacja do Sejmu Dzieci i Młodzieży rozpoczęta!”. Informujemy o tym dopiero dzisiaj, gdyż nie chcieliśmy zakłócać atmosfery ostatnich dni przed Świętami Wielkanocnymi:

 

Rekrutacja do Sejmu Dzieci i Młodzieży rozpoczęta!

 

Rozpoczęła się rekrutacja do tegorocznej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Mogą w niej wziąć udział uczniowie w wieku od 13 do 17 lat. Zgłoszenia przyjmowane są do 6 maja do godz. 15:00. Zapraszamy do udziału!

 

 

Śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego

 

Na mocy uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, jednym z patronów 2021 roku został ustanowiony kardynał Stefan Wyszyński. Temat tegorocznej, specjalnej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży nawiązuje do tego wydarzenia i brzmi: Śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego – w poszukiwaniu drogowskazów we współczesnym świecie według wartości i ideałów Prymasa Tysiąclecia. W jaki sposób możesz wykorzystać nauki kardynała Stefana Wyszyńskiego w obecnej rzeczywistości, w odniesieniu do swojego życia, do życia Twojej rodziny lub społeczności, w której mieszkasz?

 

 

Rekrutacja online

 

Do udziału w konkursie mogą przystąpić dwuosobowe zespoły uczniów z tej samej szkoły lub zespołu szkół. Rejestracja zespołu na platformie internetowej jest możliwa tylko do 6 maja do godz. 15:00. Natomiast zespoły mają czas na opublikowanie relacji z wykonania zadania rekrutacyjnego na platformie SDiM do 10 maja 2021 r. do godziny 13:00.

 

Na stronie internetowej sdim.sejm.gov.pl osoby zainteresowane znajdą, m.in. regulamin udziału w projekcie oraz informacje, w jaki sposób należy wykonać zdanie rekrutacyjne, aby zakwalifikować się do udziału. Zachęcamy do śledzenia oficjalnej strony Sejm Dzieci i Młodzieży na Facebooku.*

 

Organizatorem tegorocznej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży jest Kancelaria Sejmu, Ministerstwo Edukacji i Nauki oraz Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

 

Życzymy powodzenia!

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

*Oto najistotniejszy fragment informacji z fanpage <Sejm Dzieci i Młodzieży>:

 

[…] Ze względu na pandemię wirusa SARS-Cov-2 formuła konkursu uległa zmianie. Niestety nie spotkamy się w Sejmie.

 

1 czerwca 2021 r. opublikujemy listę laureatów na platformie internetowej SDiM oraz na stronach internetowych organizatora konkursu i współorganizatorów, 5 najlepszych zespołów z całej Polski zostanie zaproszonych na spotkanie z Marszałek Sejmu. Dodatkowo dla laureatów przewidziane są wartościowe nagrody rzeczowe – […]

 

 

 

Komentarz redakcji:

 

Trudno przewidzieć które wartości i ideały Prymasa Tysiąclecia, jako drogowskazy dla współczesnych młodych ludzi, mieli na myśli pomysłodawcy decyzji, aby to właśnie w jego naukach młodzież uczestnicząca w konkursie o prawo uczestniczenia w kolejnej odwołanej Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży, szukała dla siebie wskazówek dla życia w kolejnych dekadach XXI wieku….

 

My postanowiliśmy przywołać tu fragment jego – naszym zdaniem proroczej – homilii, wygłoszonej 40 lat temu – 2 lutego 1981r. – w katedrze gnieźnieńskiej: 

 

Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy się prawdziwie odmienili. A wtedy, gdy wszyscy będziemy się odradzać i politycy będą musieli się odmienić, czy będą chcieli, czy nie. Jeżeli człowiek się nie odmieni, to najbardziej bogate państwo nie ostoi się, będzie rozkradane i zginie. Cóż bowiem z tego – powiem może trywialnie – że krążąca butelka spirytusu przejdzie z rąk jednych pijaków, do rąk innych pijaków! Powiem jeszcze bardziej drastycznie: że klucz od kasy państwowej przejdzie z rąk jednych złodziei w ręce drugich złodziei?! Przecież chyba nie o to idzie, żeby wszyscy złodzieje mieli dostęp do kasy i wszyscy pijacy do wódki, tylko żeby sumienie wszystkich się obudziło, żebyśmy zrozumieli naszą odpowiedzialność za Naród, który Bóg wskrzesza. Pamiętajmy, że ludzie ze starymi nałogami nie odnowią Ojczyzny.*” [Źródło:www.wyszynskiprymas.pl]

 

*Podkreślenia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.

 



 

 

Gdy me życzenia Wam składałem

Przed rokiem też pandemia była.

Przez chwilę wszak nie przypuszczałem,

Że jej po roku wzrośnie siła.

 

Dziś nadal życzę – bądźcie zdrowi,

Wierzcie, że idzie ku dobremu,

Że nie zagości w domach COVID,

A Święta będą „po dawnemu”…

 

Gdy wszyscy się już zaszczepimy,

Do szkół powrócą znów uczniowie,

Do naszych „rewolt” powrócimy,

Zrodzimy innowacji mrowie.

 

Włodzisław Kuzitowicz

                      3 kwietnia 2021 roku