I tym razem informacja nie pochodzi ze strony MEN, a Portalu Samorządowego. To tam właśnie znaleźliśmy tekst, zatytułowany Wycieczki szkolne po nowemu. Ważne rozporządzenie trafiło do konsultacji”. Oto jego fragmenty, link do całości oraz linki do projektu omawianego rozporządzenia i jego uzasadnienia:

 

Do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało projekt rozporządzenia dotyczący zmian w zakresie organizowania wycieczek przez szkoły i placówki oświatowe.

 

>Projekt rozporządzenia wprowadza więcej wymogów do spełnienia dla opiekunów wycieczek, którzy nie są pracownikami pedagogicznymi w placówce oświatowej. 

>Projekt precyzuje, kto będzie mógł zostać kierownikiem wycieczki oraz kto będzie mógł go powołać. 

>Nowe przepisy będą obowiązywały przy organizacji wycieczek czy wyjazdów w szkołach i placówkach funkcjonujących w ramach nowego systemu szkolnego. 

 

Projekt rozporządzenia zakłada wprowadzenie zmian, które mają dostosować przepisy do nowej struktury szkół oraz terminologię do przyjętej ustawy – Prawo oświatowe. […]

 

Dodatkowo dokument przewiduje wprowadzenie nowych rozwiązań. Resort proponuje trzy formy organizowania krajoznawstwa i turystyki, które będą zależeć od specyfiki (np. przygotowania kondycyjnego i posługiwania się specjalistycznym sprzętem). To wycieczki przedmiotowe, wycieczki krajoznawczo-turystyczne i specjalistyczne wycieczki krajoznawczo-turystyczne.

 

Kierownikiem wycieczki będzie mógł być jedynie pracownik pedagogiczny szkoły, ponadto wyznaczać go będzie mógł jedynie dyrektor placówki. Natomiast opiekun wycieczki, który nie jest pracownikiem pedagogicznym szkoły będzie musiał spełnić dodatkowy warunek: zobowiązany będzie przedstawić dyrektorowi przedszkola, szkoły lub placówki aktualną informację z Krajowego Rejestru Karnego o niekaralności. Informacja ta zachowuje ważność przez okres 12 miesięcy od dnia jej wydania. […]

 

 

Cały tekst informacji „Wycieczki szkolne po nowemu. Ważne rozporządzenie trafiło do konsultacji”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 

Projekt Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki   –   TUTAJ

 

Uzasadnienie  –   TUTAJ



 

Dzisiaj  udostępniamy dwuczęściowy miniserial koleżanki Oktawii Gorzeńskiej – dyrektorki 17 LO  w Gdyni (znanej nam z poprzedniego, udostępnionego na stronie OE tekstu) – w którym podjęła ona bardzo ważny i aktualny w naszym edukacyjnym  środowisku temat: „Jak budować dobry zespół”. Nie muszę chyba szerzej uzasadniać dlaczego ten problem jest taki „gorący” w naszych szkołach, w których pracującym tam nauczycielom przyszło działać pod presją, często sprzecznych, oddziaływań otoczenia społeczno-politycznego. Nie mówiąc już o występującej w wielu miastach i powiatach polaryzacji poglądów między organem prowadzącym i nadzoru!

 

Zapraszamy do lektury – najpierw części I, opublikowanej 29 grudnia na stronie autorki <Eduzmieniacz> (fragmenty):

 

Dobry zespół nauczycieli (i uczniów) – to bardzo ważna sprawa. Kwestie, które poruszę w poście można przełożyć na budowanie każdego zespołu, bo są uniwersalne. Postaram się jednak mocniej położyć nacisk właśnie na grono pedagogiczne, gdyż bez dobrze współpracujących ze sobą nauczycieli budowanie szkoły jako społeczności uczącej się jest po prostu niemożliwe. Wiem, że w wyniku reformy wiele zespołów zmieniło swoją strukturę i bardzo często przechodzi zmianę w trudny i bolesny sposób. U mnie w szkole transformacja również nie jest kwestią łatwą, zatem mogę podzielić się tym, co jako dyrektor robię, co przeoczyłam i  teraz staram się naprawić. […]

 

Wspólna praca nad misją i wizją szkoły, projektami i innymi ważnymi kwestiami

Z reguły misja i wizja rozwoju szkoły przychodzą wraz z nowym/starym dyrektorem po konkursie. Zaproszone (lub nie) do pracy nad wspomnianymi dokumentami grono z reguły idzie na łatwiznę i za wiele nie proponuje. U nas też tak było. Najczęściej dyrektor musi mieć ostatnie zdanie i wie lepiej (ja właśnie pracuję nad sobą, by dać więcej przestrzeni innym). To, co u nas w szkole się udało, to wspólna ewaluacja naszej pracy i tworzenie wizji nowej szkoły (w trakcie transformacji). Na spotkanie otwarte dla chętnych, na którym pracowaliśmy warsztatowo, przyszła połowa grona. Pomysły i rekomendacje były bardzo wartościowe i cieszyły tym bardziej, że były „nasze”. A potem stało się tak, jak to w życiu bywa. Kto tworzył, miał wpływ i czuł się częścią zespołu, ten realizował zaplanowane działania. A kto był nieobecny, nie poczuł realizowanych zadań. Szkolny „pociąg” nauczycielski  nam się rozciągnął. Na przedzie pędzi lokomotywa liderów, innowatorów, osób obdarzonych „nadenergią”, a na końcu ledwie zipie sfrustrowany „ogon” pociągu. I to wcale nie jest dobry obrazek. I to nie jest dobry zespół.

 

 

A co z tymi, którzy stoją z boku? 

Do niedawna wierzyłam w moc masy krytycznej i na niej skupiałam swą  energię. Nie przejmowałam się za bardzo tymi wycofanymi i krytykującymi każde działanie. I to był błąd. Na jednych z zajęć wspomnianej wcześniej akademii pracowaliśmy właśnie nad tematem tych osób, które nie są aktywne. Co z nimi? Czy wsłuchujemy się w to, co mówią? Jak wysłuchać ich, skoro milczą? Recepta jest prosta. Po prostu zaprosić ich do rozmowy i wysłuchać.

I tak zrobiłam.[…]

 

Cały post „Jak budować dobry zespół? cz. I”    –    TUTAJ

 

Źródło: www.eduzmieniacz.com

 

 

A teraz „Jak budować dobry zespół? cz. II” – zamieszczona 9 stycznia na stronie „Superbelfrzy”(fragmenty):

 

 

Czytaj dalej »



 

Wczoraj w „Dzienniku Gazeta Prawna”  zamieszczono artykuł Artura Radwana, zatytułowany „MEN rezygnuje z oceny nauczycielskiej moralności”. Oto jego fragmenty:

 

 

[…] Jak udało nam się ustalić, szefowa MEN Anna Zalewska nie chce konfliktu z nauczycielami. W wysłanym właśnie piśmie do oświatowych związków zaprosiła je do udziału w pracach nad tym kontrowersyjnym dokumentem. Chce, aby to one wraz z innymi organizacjami związanymi z oświatą zaproponowały, z czego powinni być rozliczani nauczyciele. Wszystko ma być ustalone zanim jeszcze projekt zostanie oficjalnie skierowany do konsultacji społecznych. Sami zainteresowani podchodzą jednak do tego pomysłu dość sceptycznie.

 

Ogromna fala krytyki środowiska przeraziła ministerstwo, które woli teraz dmuchać na zimne. Uważam jednak, że to ministerialni urzędnicy ze swoimi ekspertami powinni przygotować propozycje kryteriów oceniania, które znajdą się w projekcie. My nie jesteśmy od wyręczania pracowników resortu mówi Sławomir Wittkowicz, szef branży nauki, oświaty i kultury Forum Związków Zawodowych.[…]

 

 

Podobnego zdania jest oświatowa Solidarność.

Nam zależy, aby ministerstwo w rozporządzeniu w sprawie kryteriów oceniania pokazało główne ramy. Chcemy, aby jasno z tych zapisów wynikało, że nauczyciel, który spełni np. 10 kluczowych warunków, zasługuje na ocenę wyróżniającą – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący sekcji krajowej oświaty NSZZ „Solidarność”.[…]

 

ZNP z kolei najbardziej obawia się mieszania nauczania z polityką.

Wyobrażam sobie sytuacje, że dyrektor szkoły sympatyzujący z PiS będzie chciał wiedzieć, czy nauczyciele chodzą do kościoła lub na manifestacje, bo według jego systemu wartości może to mieć wpływ na ocenę. Dlatego od początku całej tej afery domagaliśmy się usunięcia przepisów dotyczących postaw moralnych nauczycieli – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.[…]

 

 

Pełna treść artykułu „MEN rezygnuje z oceny nauczycielskiej moralności”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl

 

 

Jak już informowaliśmy – Związek Nauczycielstwa Polskiego podjął w zeszłym tygodniu decyzję o zawieszeniu swojego udziału w zespole ds. statusu zawodowego nauczycieli

 

 

 



 

 

Wciąż piszą do mnie rodzice i nauczyciele, proszą o radę. Co byście odpowiedzieli tej mamie?

 

Pani Marzeno, piszę do Pani bo nie wiem, czy dobrze robię. Moja córka jest w 5 klasie. Zawsze bardzo ładnie rysowała i lubiła to. W szkole w klasach 1-3 była brała udział w wielu konkursach plastycznych. Córka jest typem artysty, tworzy gdy ma wenę, nie lubi rysować „na zawołanie”. W świetlicy zaproponowano jej zajęcia plastyczne, ale ich nie lubiła, bo prace musiała robić tak, jak pokazywał nauczyciel, nie było tam miejsca ani na jej zdanie, ani na kreatywność.

 

To wszystko spowodowało, że córka rysuje coraz mniej. Uwielbia szkicować (ma zestaw różnej miękkości ołówków), robić prace węglem. Kolorowych rysunków raczej nie robi. Teraz w 5 klasie ma tez w szkole lekcje plastyki. Niestety ma problem z narzuconym tempem i nie daje rady skończyć pracy na jednej lekcji. Jej rysunki muszą być dopracowane, nie odda byle czego, wszystko cyzeluje, taka natura. No i zaczęły się problemy. Nie oddała kilku prac, bo nie zdążyła ich skończyć. Nauczycielka, chyba ze względu na jej potencjał, każe jej zrobić i oddać te prace, bo inaczej będzie miała niską ocenę semestralną.

 

Czytaj dalej »



 

W miniony piątek, 12 stycznia, „Obserwatorium Edukacji” zostało zaproszone na niecodzienne wydarzenie. Był nim koncert „Aniołkowe Granie”, którego organizatorem i gospodarzem była nasza zaprzyjaźniona Szkoła Podstawowa nr 137 im. prof. A. Kamińskiego w Łodzi. O niecodzienności tego wydarzenia  świadczy nie tyle tytuł koncertu (w pierwszej chwili czytelnicy mogą pomyśleć: cóż dziwnego w tym, że okresie Świąt Bożego Narodzenia organizuje się takie śpiewania kolęd i pastorałek), co jego cel i wpisanie się w niezwykle ważne, strategiczne plany reformowania polskiego systemu opieki zastępczej.

 

Kilka zdań z historii tej inicjatywy: „Aniołkowe Granie” to  zrodzona w 2004 roku inicjatywa dwóch wrocławskich przedszkoli: przedszkola nr 56  „Niezapominajka” oraz Przedszkola nr 31 im. J. Porazińskiej, do której dołączyło Wrocławskie Centrum Opieki i Wychowania. Wtedy wszystko zaczęło się od idei integracji środowisk przedszkoli, szkół i placówek  opiekuńczych ,funkcjonujących od 2004 roku w systemie pomocy społecznej, a nie jak do tego czasu we wspólnym ministerstwie ze szkołami i przedszkolami.

 

 

Po latach – do dorocznie kontynuowanej już w wielu miejscowościach poza Wrocławiem akcji, postanowiła dołączyć łódzka SP nr 137, która do tej idei, której aktualnie motywem przewodnim jest promowanie i wspieranie rodzicielstwa zastępczego – jako formuły bardziej przyjaznej dziecku pozbawionemu rodziny niż zinstytucjonalizowane domy dziecka zmobilizowała  kilka łódzkich przedszkoli i szkołę ponadgimnazjalną. Koordynatorką i organizatorką akcji „Aniolkowe Granie” w Łodzi była pani Dominika Sznajder – dyrektorka Przedszkola Miejskiego nr 90 w Łodzi. Koncert ten był zwieńczeniem tegorocznej akcji zbierania darów i podziękowaniem młodym wolontariuszom i ich opiekunom.

 

Foto: www.facebook.com/pieczalodz/

 

12 stycznia 2018 roku o godz. 16:30 w specjalnie do tego wydarzenia zaaranżowanej szkolnej Sali gimnastycznej wszystkich przybyłych powitała pani Ewa Morzyszek-Banaszczyk – dyrektorka SP nr 137 – gospodarza tej imprezy.

 

 

 

 

Obok licznie zebranych uczniów i przedszkolaków, ich rodziców i nauczycieli, na widowni zasiedli honorowi goście:  przy stoliku „niebieskim” – wrocławscy twórcy tej akcji: pani Katarzyna Glowik-Jamróz  – dyrektor  Przedszkola nr 56 „Niezapominajka” (w środku) i  pan Sylwester Pajęcki – dyrektor Wrocławskiego Centrum Opieki i Wychowania, a przy stoliku „białym” – pani Małgorzata Niemczyk  – łódzka posłanka na Sejm (nieco w tyle, w szarej kamizelce) i panowie: Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi (na pierwszym planie) i Sylwester Pawłowski – przewodniczący Komisji Edukacji Rady Miejskiej Łodzi (z lewej strony). Przybył także i zasiadł przy jednym stoliku z wyż. wymienionymi  ks. kaonik. Roman Łodwig.- proboszcz miejscowej parafii Najśw. Serca Jezusowego przy ul. Retkińskiej.

 

 

 

 

Specjalnymi miejscami przy okrągłych stolikach uhonorowano także przedstawicieli przedszkoli uczestniczących w projekcie: PM o numerach 86,90 i 154, a także Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych z Łodzi, oraz (przy stoliku niebieskim) Piotra Rydzewskiego  – dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (wraz z współpracownikami), który od kilku miesięcy dał się poznać jako gorący orędownik, wspieranego przez władze miasta Łodzi, programu, który najkrócej można nazwać  „Łódź bez domów dziecka”.

 

 

Czytaj dalej »



 

Dzisiejsza propozycja przedpołudniowej lektury  to oferta „dwa w jednym”. Na pierwszy rzut oka będzie to zachęta do przeczytania tekstu Jarosława Pytlaka z jego bloga „Wokół Szkoły”, zamieszczonego tam 6 stycznia i zatytułowa- nego „Balony hipokryzji? Tak, ale…”. Ale  szybko zorientujecie się, że dzięki temu będziecie mogli zapoznać się z kilkoma postami innej blogerki – Danuty Sterny.

 

 

Przeto – bez dalszych wstępów – do dzieła. Oto fragmenty z postu kolegi Pytlaka, a w nich – linki do przywoływanych przez niego tekstów Danuty Stenki:

 

Ciekawy prezent sprawiła uczestnikom i obserwatorom debaty publicznej na temat edukacji Danuta Sterna, ekspertka pracująca w prowadzonym przez Centrum Edukacji Obywatelskiej programie Szkoła Ucząca Się, spiritus movens idei i praktyki oceniania kształtującego, słowem, osoba w najwyższym stopniu kompetentna. W felietonie zamieszczonym na swoim blogu na platformie Oś świata, 23 grudnia, a więc niejako „pod choinkę”,  zebrała cały szereg przykładów, jak to nazwała, „balonów”, czyli pojęć często używanych w kontekście edukacji; nieprecyzyjnych jej zdaniem lub wręcz pozbawionych realnej treści. Pojęć-wytrychów, które, poza tym, że nic nie wnoszą, to służą czasem atakowaniu nauczycieli, obrazując wymagania nieosiągalne, albo podlegające różnym możliwym interpretacjom. Zapowiedziała przy tym poświęcenie kolejnych felietonów każdemu „balonowi” z osobna.

 

Jak dotąd ukazały się dwa zapowiadane felietony: „Indywidualizacja nauczania” i „Uczeń traktowany podmiotowo”. Oba krótkie i precyzyjne, jak przystało na dzieła osoby parającej się z matematyką.

 

W kwestii indywidualizacji Danuta Sterna uważa (patrz: treść felietonu), że w swoim potocznym rozumieniu, jako dostosowanie treści, metod i tempa nauczania do potrzeb każdego ucznia z osobna, jest ona w szkole nieosiągalna. Jej zdaniem, z przyczyn od nauczycieli w dużym stopniu niezależnych „uśredniamy poziom nauczania. Tych, którzy z różnych powodów nie nadążają, odsyłamy na lekcje dodatkowe, za to wybitnych próbujemy rozpaczliwie czymś zająć, aby się nie nudzili i nie przeszkadzali”. Uzupełnię od siebie: nauczyciele są wręcz bombardowani przez otoczenie postulatem tej „indywidualizacji”. Ponieważ nie umieją, nie widzą możliwości, organizacja szkoły w żaden sposób im tego nie umożliwia, narażają się na dezaprobatę. Powszechnie oczekuje się od nauczycieli indywidualnego podejścia do każdego ucznia, a już szczególnie do takiego, którzy ma to zapisane w opinii psychologicznej, bez refleksji, czy jest to w ogóle w szkole możliwe. […]

 

 

Muszę przyznać, że dopiero drugi felieton, o „balonie” podmiotowego traktowania ucznia, skłonił mnie do napisania niniejszego komentarza.

 

Czytaj dalej »



Trudno dzisiaj nie zacząć felietonu od refleksji na temat kolejnego, już 26. finału WOŚP i manifestowanych przez różne ośrodki opinii publicznej, delikatnie mówiąc, niechętnych postaw wobec tej bezprecedensowej, akcji, której inicjatorem i medialną twarzą jest Jurek Owsiak. To, że politycy partii PiS i jej akolici, a co z tego wynika – kontrolowane przez ten rząd media – prezentują, jeżeli nie otwartą wrogość, to co najmniej niechęć wobec tej inicjatywy, nie powinno nas dziwić. Wszak od „robienia dobrze” Polkom i Polakom jest  tylko PiS, na czele ze swoim prezesem i namaszczonymi przez niego – premierami i ministrami.

 

 

Ale dlaczego przytłaczająca większość funkcyjnych polskiego kościoła katolickiego nie widzi miłości bliźniego w tym wielkim zrywie dobroczynności? Dlaczego wielu z nich obrzuca twórcę tego ruchu „ludzi dobrej woli” oskarżeniami? Z jakichże to powodów doznają oni  selektywnej amnezji i nie przestrzegają słów założyciela swej religii: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali”?  Może uznali, że to odnosi się jedynie do tych, którzy siedzą w kościelnych ławach, którzy na wezwanie księdza „przekazują sobie znak pokoju”? Ale nie trzeba być doktorem teologii, aby wiedzieć, że należy te słowa odczytywać w kontekście innego zalecenia, zapisanego we wszystkich  świętych księgach: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

 

Przytoczę jeszcze jedną z wypowiedzi najwyższego zwierzchnika tych kapłanów – Papieża Franciszka:

 

 

To tyle na ten temat – wierzę, że znakomita większość moich Rodaków, niezależnie od tego, czy byli ochrzczeni, czy nie, czy uważają się za „lud boży” – w znaczeniu – słuchający swych pasterzy, czy też  nie, zachowa się dziś  zgodnie ze wskazówką profesora Bartoszewskiego: „Jeśli nie wiesz, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie.

 

Drugim tematem tego felietonu  będzie mój komentarz do reakcji dwu blogerów z obszaru edukacji, którzy w swych postach odnieśli się do ogłoszonego najnowszego rankingu tygodnika „Perspektywy”.

 

Zacznę od Belferbloga”. Na stronie OE udostępniliśmy ten wpis kolegi Chętkowskiego. Tu przytoczę ten jego fragment:

 

Czytaj dalej »



 

 

Co będzie się działo podczas WOŚP w Łodzi?

 

Na ul. Piotrkowskiej odbędzie się Wielka Szarża, w której weźmie udział ok. 10 koni oraz 50 aut sportowych i zabytkowych. Szarża przejdzie od pasażu Schillera do placu Wolności. Start o godz. 14.

 

Od godz. 12 do 17 w pasażu Schillera trwać będzie piknik WOŚP. Znajdzie się tam m.in. słowiańska wioska, wozy i psy strażaków OSP z Jędrzejowa oraz kluby motoryzacyjne. Piknik zakończy o godz. 17 występ DJ Freexa. Atrakcje na Piotrkowskiej organizuje sztab łódzkiej straży miejskiej, który ma 200 wolontariuszy.

 

Na zamkniętej dla ruchu północnej nitce trasy W-Z pojawi się tor do jazdy samochodami wyścigowymi i terenowymi.

 

Źródło:  wwwlodz.naszemiasto.pl

 

 

26. finał WOŚP na trzech antenach Grupy TVN

 

Transmisje z 26. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy będą transmitowane na trzech antenach tego nadawcy TVN,  TTV  oraz  TVN24.

 

Oficjalny start akcji rozpocznie się o godz. 8.30 w programie „Dzień dobry TVN” emitowanym na głównej antenie. TVN przez cały dzień będzie miał wejścia ze specjalnego studia o godz. 12.35, 13.50, 15.15 i 18.45. O godz. 19.45 stacja pokaże „Światełko do nieba”, oprócz tego na antenie będzie można zobaczyć kolejne wejścia – o 22.50 i 23.44. W TTV wejścia będą o godz. 10.00, 13.00, 16.00, 18.00, 20.30 i 20.57. Również i ta stacja o 19.45 pokaże „Światełko do nieba”. Z kolei TVN24 będzie przez cały dzień informować jak przebiega zbiórka.

 

Źródło: www.wirtualnemedia.pl

 

 



Foto: www.google.pl

 

Uczniowie z Zespołu Szkół Zawodowych numer 1 w Kielcach podczas zajęć praktycznych w Ośrodku Szkoleniowym BFW* we Frankfurcie n. Odrą

 

 

Przestaje już nas to dziwić, że o niektórych wydarzeniach edukacyjnych, także tych planowanych, dowiadujemy się nie ze strony MEN, a z innych mediów, które zwyczajowo powołują się wtedy na informację PAP. Z taką właśnie sytuacją mamy aktualnie do czynienia: o decyzji minister Zalewskiej o zwołaniu kongres dotyczącego szkolnictwa zawodowego poinformowała Polska Agencja Prasowa..

 

Oto fragmenty informacji na ten temat, zaczerpnięte z portalu  oswiata.abc.com:

 

Pod hasłem „dobry zawód” planowany jest w marcu kongres dot. szkolnictwa zawodowego z udziałem m.in. pracodawców i samorządowców – zapowiedziała w piątek szefowa MEN Anna Zalewska.[…]

 

Minister wskazała, że trwają prace nad budową „nowoczesnej szkoły branżowej, nowoczesnego technikum„. „Ileś działań zostało już podjętych (…). Przepisy już dają ogromne możliwości, ale one są jeszcze niewystarczające” – oceniła.

W marcu odbędzie się kongres zawodowy pod hasłem +dobry zawód+. Spotkamy się z powiatami, pracodawcami po to, by pokazać wszystkie przepisy, które chcemy zmienić” – powiedziała minister.

 

Przypominam, że chcemy dotknąć i ustawy o finansach publicznych i ustaw podatkowych. Branże, spółki, korporacje są gotowe dołożyć się do systemu edukacji poprzez m.in. wyposażenie, ale jest problem z podatkiem od darowizny” – dodała. […]

 

Zalewska podała, że 22 stycznia planowane jest w Ministerstwie Rozwoju robocze spotkanie z przedstawicielami przedsiębiorstw i spółek, by „praktycznie i konkretnie porozmawiać z nimi o promocji. „Chcemy, by co najmniej 30, 40 spółek wyprodukowało spoty reklamowe, gdzie nie tylko pochwalą się tym, co robią, ale przede wszystkim – jakich zawodów potrzebują i gdzie są już w szkołach” – powiedziała szefowa MEN. […]

 

 

Cały tekst „W marcu kongres o przyszłości szkolnictwa zawodowego”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.oswiata.abc.com.pl

 

*W oryginale : Berufsförderungswerk. Zobacz więcej  –  TUTAJ



Foto: www.google.pl

Szkoła Podstawowa nr 141im. gen. Mariusza Zaruskiego w Łodzi – aktualnie

 

Szkoła Podstawowa nr 141 – zgodnie z obietnicami – będzie rozbudowana. Jest projekt i pieniądze w budżecie – mówili na konferencji prasowej przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Kacprzak i przewodniczący Klubu Radnych SLD Sylwester Pawłowski.

 

Inwestycja zakłada budowę dodatkowego pawilonu w kształcie podkowy, ulokowanego wokół sali gimnastycznej, boczne skrzydła będą parterowe, a środek 2-piętrowy. Projekt jest gotowy, dyrektor szkoły jest na etapie pozyskiwania niezbędnych zezwoleń i może ogłaszać przetarg dla wykonawcy.

 

Foto: www. uml.lodz.pl

Wizualizacja projektowanej inwestycji

 

Budynek ma mieć powierzchnię 1250 metrów, 8 sal lekcyjnych wraz z zapleczem socjalnym.

 

Cieszymy się, że ta realizacja nastąpi, bo mieszkańcy Olechowa, jednego z najbardziej rozwijających się łódzkich osiedli, czekają na nią od kilku lat. W najbliższych 5, 10 latach na Olechowie i Janowie przybędzie ok. 5 tys. mieszkańców. Dlatego musimy zabezpieczyć bazę szkolną, stąd rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 141. Cieszymy się, że znalazły się środki na tę realizację – mówił Tomasz Kacprzak.

 

Radni podkreślają, że rozbudowa oznacza nie tylko możliwość przyjęcia większej liczby uczniów, ale i zapewnienia im komfortowych warunków do nauki.

 

Inwestycja w te szkołę to inwestycja w nowe pokolenie łodzian oraz w kadry łódzkiej edukacji. Ale nie dzieje to się przypadkowo. Kiedy w 2011 roku została odrzucona koncepcja likwidacji tej szkoły, trafił do mnie jej dyrektor. To dzięki jego staraniom i kadry pedagogicznej placówka odzyskała swoją pozycję na mapie edukacyjnej Łodzi – mówił Sylwester Pawłowski.

 

Budowa ma trwać 2 lata, nie zakłóci normalnej pracy szkoły.

 

 

Źródło: www.uml.lodz.pl