Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Foto: Karolina Bereza [www.rmf24.pl]

 

Minister Anna Zalewska i redaktor Robert Mazurek

 

 

Dziś, w ramach naszej „zakładki” nie proponujemy nic do czytani – proponujemy wysłuchanie tego, co minister Anna Zalewska miała do powiedzenia w „Porannej rozmowie w RMF FM”

 

Naprawdę warto!!!

 

Plik na You Tube    –   TUTAJ



Foto: www.facebook.com/

 

Jarosław Bloch – zdjęcie z czerwca 2016 roku

 

Najnowszy (zamieszczony na blogu „Co z tą edukacją” 18 września) post Jarosława Blocha został zatytułowany „Związki przyczynowo skutkowe”. Tym razem tytuł nie jest takim prostym komunikatem, z którego czytelnik od razu będzie wiedział jakimi problemami nauczycielskiej profesji zajął się autor.

 

Naszym zdaniem lepszym tytułem dla tego tekstu byłby np. taki, jakim opatrzyliśmy nasz materiał: „O wielopiętrowej hipokryzji w systemie polskiej edukacji”. I nie mamy wątpliwości, że jest to kolejny przykład na starą prawdę, że „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. W tym konkretnym przypadku – od miejsca zatrudnienia.

 

Przypominamy, że Jarosław Bloch w poście z 23 czerwca „Pożegnanie z bronią (kredą)” poinformował, że odchodzi z nauczycielskiego zawodu:Odchodzę, bo jeśli nie teraz to kiedy? Na co czekać? Na oświatową emeryturę? Jak marna jest wszyscy wiemy/ […] Odchodzę bo jestem zawiedziony postawą środowiska nauczycielskiego. Jest bierne do bólu, narzekające, ale niechętne do zmian i ryzyka.

 

Tylko osoba, która nie jest już w służbowej zależności od systemu, która jednocześnie zna ten system „od środka” i to od wielu lat, mogła napisać taki tekst. Oto jego wybrane fragmenty i link do pełnej jego wersji – pogrubienia tekstu – redakcja OE:

 

[…] Rozpoczął się nowy rok szkolny, rozpoczęło się narzekanie na zbyt dużą ilość prac domowych.[…] Niektórzy krzyczą: „Zlikwidować prace domowe!”, zupełnie jakby była to decyzja, którą można podjąć z dnia na dzień. Może by i tak było, ale nie przy dzisiejszej podstawie programowej, która jest zbyt rozbudowana (pisałem o tym w poprzednim poście). Inni, niezależnie od problemu zadań krzyczą: „Zmienić podstawę programową”, ale nikt nie pali się do działań w tym kierunku. Rodzice uważają że to wina szkoły, narzekając na nią, bo dziecko przemęczone. Ale aby wraz z nauczycielami stworzyć grupę nacisku…

 

 

Czytaj dalej »



 

Dzisiaj promujemy (za Maciejem Danielukiem, który już w miniony poniedziałek na portalu Superbelfrzy RP zamieścił tekst „EduMoc Online 2018”, w którym zaprosił wszystkich chętnych na bezpłatną konferencję „w sieci”) tę formę doskonalenia, która nie tylko, że nie wymaga ponoszenia kosztów opłat za uczestnictwo, hotele, dojazdy, ale dowodzi także naszych autentycznych motywacji uczestniczenia w niej: nie po zaświadczenie, że tam byliśmy, zgłaszamy się…

 

Organizatorzy poinformowali, że w tym roku „będziemy się zastanawiać, jak skutecznie wprowadzać coś, co nowe oraz jak nie poddawać się, gdy coś nie wyszło„. Konferencja odbędzie się na kanale YouTube Superbelfrów (link będzie podany w dyskusji w dniu konferencji). Hasztag konferencji: #edumoconline

 

Oto fragmenty tekstu Macieja Danielaka i kilka przydatnych linków:

 

Nie od dziś wiadomo, że nic tak nie uczy nauczyciela uczyć, jak spotkanie z innym nauczycielem. Wymiana doświadczeń, dzielenie się pomysłami czy nawet wspólne narzekanie (ale nie za dużo) dodaje siły, przypomina, że nie jesteśmy sami, otwiera głowy na pomysły. Daje nowy oddech.[…]

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.plandaltonski.pl

 

Marek Jankowski

 

Dziś nadrabiamy zaległości i zaglądamy na stronę plandaltoński.pl. Jako pierwszy podkast, nagrany po wakacjach, wczoraj pojawiła się tam rozmowa z z Markiem Jankowskim – przedsiębiorcą mieszkającym w Wielkiej Brytanii. Jest to rozmowa „wirtualna” – przeprowadzona bez fizycznej obecności rozmówcy przed mikrofonem Planu Daltońskiego.

 

Oto jak Robert Sowiński zapowiada to trwające ponad godzinę nagranie, którego tytułem jest pytanie: „Czy w szkole jest miejsce dla przedsiębiorczości?”

 

O rozmowie z Markiem Jankowskim myśleliśmy już od dawna, choć znamy się tylko z tego, że oboje z Anią jesteśmy słuchaczami jego podcastu Mała Wielka Firma.

 

Czy przedsiębiorczość jest dla każdego? Czy każdy potrzebuje tej kompetencji? Jak współczesny nauczyciel może rozwijać swoje kompetencje korzystając z różnych źródeł wiedzy? To tylko kilka pytań, na które wspólnie z Markiem znajdujemy odpowiedzi.

 

Dzisiejszy podcast jest bardzo poradnikowy, można po prostu notować i stosować w praktyce pomysły, jakimi dzieli się z nami nasz rozmówca. Spośród wielu celnych uwag, w podsumowaniu słyszymy, że jedną z ważniejszych współcześnie kompetencji jest umiejętność słuchania – jak spójne z tym co robią nasi słuchacze – bo daje ona możliwość otwierania się na innych, a to pomaga w osiąganiu sukcesów. Marek podkreśla aby patrzeć na innych ludzi z zaciekawieniem i z szacunkiem wobec różnorodności. Ważną we współczesnym świecie jest również komunikacja, a w szczególności umiejętność zaprezentowania swoich myśli. Całą rozmowę można podsumować przesłaniem, jakie daje nam Marek Jankowski: Każdy z nas może skorzystać na tym, że wnosi wartość w życie innych ludzi. […]

 

 

Oto link do, podkastu „Czy w szkole jest miejsce dla przedsiębiorczości? – rozmowa z Markiem Jankowskim”   –   TUTAJ

 

Źródło :www.plandaltonski.pl



 

Już od bardzo dawna nie zaglądaliśmy na BELFERBLOGA, prowadzonego od wielu, wielu lat na stronach POLITYKI przez nauczyciela łódzkiego XXI Liceum Ogólnokształcącego – Dariusza Chętkowskiego.

 

 

Z ostatnich jego wpisów wybraliśmy ten sprzed kilku dni, gdyż świadczy on, ze są w naszym systemie szkolnym takie tematy, które co i raz powracają jako „aktualne„, gdyż kolejne władze oświatowa nie potrafiły się z problemami, których one dotyczą, uporać.

 

Tak się składa, że piszący te sowa doskonale pamięta, że w tej właśnie szkole, o to samo walczył jej ówczesny uczeń w 2005 roku, o czym i wtedy informował pan profesor Chętkowski. Oto ten – współczesny – wpis, zatytułowany Pełnoletni uczniowie walczą o swoje prawa”:

 

 

Szkoła wymaga, aby pełnoletni uczniowie prosili rodziców o zgodę na wcześniejsze wyjście z lekcji. Bez kartki z podpisem rodzica nie da się nawet samodzielnie wrócić do domu z kina (nauczyciel odprowadza grupę pod szkołę). Swoich nieobecności także nie mogą usprawiedliwiać uczniowie – nawet jeśli skończyli 18 lat. To rodzi poczucie niesprawiedliwości i prowadzi do buntu.

 

Część uczniów decyduje się na śmiały krok i na piśmie żąda od szkoły respektowania praw, jakie przysługują pełnoletniemu obywatelowi. Gdy to nic nie daje, składają oświadczenie, że nie pozwalają szkole, aby informowała kogokolwiek, także rodziców, o sprawach związanych z ocenami, nieobecnościami itd. Tu w grę wchodzi RODO – człowiek ma prawo do ochrony danych na temat swojej osoby. Gdy chodzi o osobę pełnoletnią, nikt nie musi potwierdzać jej decyzji. Uczniowie proszą więc, aby rodzice nie mieli dostępu do dziennika elektronicznego. Co na to szkoła?

 

Szkoła powołuje się na swoje wewnętrzne przepisy, na statut, w którym nie ma podziału na uczniów niepełnoletnich i pełnoletnich. Wszyscy są traktowani jednakowo. Na pewno to ułatwia rządzenie ludźmi w trudnym wieku, ale czy jest zgodne z prawem? No cóż, drodzy uczniowie, musicie walczyć o swoje – bez walki nawet w państwie demokratycznym nie macie żadnych praw.

 

 

Polecamy także lekturę licznych komentarzy – oto kilka z nich:

 

 

Czytaj dalej »



 

Gdyby nie portal „Edukacja, Internet, Dialog”, na którego stronę mamy zwyczaj zaglądać „od czasu do czasu” czy nie zamieszczono tam jakiegoś godnego – użyjemy tu ulubionego przez dyrektora Janusza Moosa słowa – multiplikacji, nigdy nie dowiedzielibyśmy się o najnowszym „osiągnięciu” pewnego, znanego nam już od dawna, wielodzietnego małżeństwa Elbanowskich. Bo nie monitorujemy ich aktywności na bieżąco.

 

A właśnie tam zauważyliśmy, zamieszczony 12 września tekst, zatytułowany „Raport Fundacji Rzecznik Praw Rodzica – ‚Obszary edukacji wymagające zmian'”. To bardzo pouczający materiał, z którym powinni zapoznać się wszyscy, którzy zamierzają zarobić duże pieniądze „odkrywając Amerykę”.

 

Informujemy, że na fanpage Fundacji Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców tekst ten został opublikowany 27 sierpnia 2018 roku – w formie identycznej, jak podał go portal EID, powołując się na – jak się okazuje – nieaktywne źródło: < Rzecznik Praw Rodziców>, która to informacja ma wszelkie cechy linku. Jednak po „kliknięciu” możemy odczytać tylko słowa: „Niestety, nie udało się odnaleźć tej strony”.

 

Postanowiliśmy poszukać owego „źródła” na własną rękę. Zaczniemy od przypomnienia, że fundacja ta została wpisana do rejestru stowarzyszeń 26 stycznia 2010 roku, że jej prezesem jest Karolina Elbanowska, a jednym z trojga członków zarządu jest jej mąż – Tomasz Elbanowski. [Źródło: www.krs-online.com.pl]

 

Nie musimy chyba przypominać roli, jaką odegrało to małżeństwo i ich fundacja w boju pod hasłem „Ratujmy maluchy„, ale może nie wszyscy pamiętają ścisłe związki tej pary z aktualną szefową MEN. W tym celu posłużymy się fragmentami publikacji z tygodnika „Newsweek”:

 

 

Czytaj dalej »



Dr Marzena Żylińska zamieściła w piątek,14 września późnym wieczorem, na swoim profilu taki post ze zdjęciem, dokumentującym opresyjny charakter systemu, stosowanego w szkole, z której ten „kontrakt” pochodzi.

 

I to jest jedno oblicze pewnej łódzkiej szkoły. Oto ono:

 

[…] Gdy piszę o tym, że szkoła jest opresyjna, często pojawia się argument, że przesadzam, że dzieci nie są traktowane surowiej niż dorośli. A ja uważam, że są, że wobec dzieci stosujemy metody, których nigdy nie zastosowalibyśmy wobec osób dorosłych i z pewnością, nie życzylibyśmy sobie, żeby stosowano je wobec nas.

 

[Oto przykład]

 

Foto: www.facebook.com/marzena.zylinska/

 

Punkt 3.
Informacja o terminie kartkówki podana będzie przynajmniej dzień wcześniej, chyba, że złe zachowanie klasy sprowokuje mnie do zrobienia na danej lekcji kartkówki „karnej”.

 

Punkt 10.
Każdą Twoją aktywność na lekcji ocenię plusem lub minusem, pięć plusów to ocena bardzo dobra, … .

 

 

Skanów PZO / PSO lub tzw. kontraktów dostałam od początku roku ponad sto. Nie widziałam takiego, który uwzględniałby potrzeby obu stron.W większości regulaminów i „kontraktów” (dla mnie to są dyktaty), które dostałam, jest mowa o karnych kartkówkach i o tym, ze nauczyciel został do ich zrobienie sprowokowany.

 

Co na to psychologowie? Jak to oceniacie? – „Musiałam ich ukarać, bo zostałam do tego sprowokowana.”  W większości przesłanych regulaminów jest też mowa o tym, że uczniowie będą cały czas oceniani. na każdej lekcji.

 

 

Czytaj dalej »



Na portalu „Juniorowo” wytropiliśmy obszerny artykuł autorstwa Wojciecha Musiała – współtwórcy i współwłaściciela „Juniorowa”, pt. „Helikopterowi rodzice – kiedy troska rodziców bardziej szkodzi niż pomaga”.

 

 

Foto: www.25lat.rmf.fm

 

Wojciech Musiał

 

Zdecydowaliśmy się zainteresować naszych czytelników poruszonym tam problemem nadopiekuńczości rodziców, gdyż zjawisko to ma swe bardzo odczuwalne przez nauczycieli konsekwencje – i to nie tylko na płaszczyźnie formalno-prawnej, ale przede wszystkim jako główna przeszkoda w wypracowywaniu nietoksycznych, partnerskich relacji nauczyciel – rodzic.

 

Oto kilka, wybranych z tego obszernego tekstu, fragmentów i – oczywiście – link do całości.

 

 

[…] Skąd się wzięli helikopterowi rodzice

 

Jeszcze w latach siedemdziesiątych zeszłego wieku amerykańscy rodzice nie mieli żadnego problemu z otwarciem drzwi wejściowych do domu i wypuszczeniem dzieci na zewnątrz. A one rozbiegały się po okolicy eksplorując ulice, parki, place zabaw a także miejsca, w których być ich nie powinno: budowy, opuszczone fabryki, niestrzeżone wody itp. Nie było telefonów komórkowych ani lokalizatorów GPS. Rodzice nie wiedzieli, co ich dzieci robią, dopóki nie wróciły do domu na kolację. Rodzice rzadko też angażowali się w pomoc przy zadaniach domowych, bo ówczesna szkoła nie obciążała nimi zanadto. Nie widzieli również nic złego w zapaleniu papierosa czy wypiciu drinka w obecności swoich pociech, czego akurat nie powinniśmy pochwalać, ale co jest doskonałą ilustracją ówczesnego swobodnego podejścia do wychowania.

 

Podobnie w Polsce. Pokolenie obecnych trzydziesto- czterdziestolatków wychowywało się jeszcze z kluczem na szyi. Po szkole wracaliśmy do pustych domów, bo oboje rodzice byli w pracy. Sami odgrzewaliśmy sobie jedzenie, sami odrabialiśmy lekcje (albo i nie), a potem biegliśmy na podwórko, żeby do wieczora grać w piłkę, bawić się w chowanego lub realizować inne pomysły, od których dorosłym ścierpłaby skóra, gdyby tylko wiedzieli. Sam pamiętam ganianie po piętrach nieukończonego bloku na pobliskiej budowie, której stróż nie był w stanie upilnować przed bandą ruchliwych chłopaków.[…]

 

Helikopterowi rodzice – kontrola totalna

 

Zaangażowanie rodziców w wychowanie dzieci szybko przestało ograniczać się do organizowania popołudniowych spotkań. W tej chwili nadopiekuńczy rodzice kontrolują każdy aspekt życia dziecka. Wożą je samochodami do szkoły, ze szkoły na zajęcia dodatkowe, z zajęć do domu. Wieczorami odrabiają z nimi lekcje, a bardzo często je w tym wyręczają, gdy przeciążone nauką dzieci nie dają już rady. Kontrolują ich postępy w nauce (dzienniki elektroniczne zapewniają stały dostęp do ocen), a jeśli dziecko zostanie ocenione za nisko, bez wahania wszczynają dyskusję z nauczycielem.

 

 

Czytaj dalej »



5 września, na stronie Najwyższej Izby Kontroli zamieszczono komunikat, zatytułowany Nauka nie poszła w las„. Aby nie snuć domysłów czego on dotyczy zaraz poniżej dodano: „NIK o systemie awansowania nauczycieli”.

 

Oto jego fragmenty (pogrubienia teksu – redakcja OE) i linki do materiałów źródłowych:

 

 

NIK o systemie awansowania nauczycieli”.

 

[…] Kontrola NIK miała wykazać jaki jest związek między awansem zawodowym a podniesieniem jakości pracy nauczycieli i wynikami pracy oraz potrzebami szkoły, motywacją do dalszego rozwoju po uzyskaniu tytułu nauczyciela dyplomowanego.

 

NIK skontrolowała Ministerstwa Edukacji Narodowej i Rolnictwa, centrum Edukacji Artystycznej, 5 Kuratoriów Oświaty, 10 jednostek samorządu terytorialnego i 24 szkoły publiczne. Okres objęty kontrolą to lata szkolne 2015/2016 – 2017/2018.

 

Najważniejsze ustalenia kontroli

 

W kontrolowanym okresie nauczyciele mianowani i dyplomowani stanowili ok. ¾ ogółu zatrudnionych. Liczba ta pokazuje, że zdecydowana większość nauczycieli wykazała się skutecznym podwyższaniem kompetencji zawodowych i jakości pracy własnej i szkoły. We skazanym okresie zaobserwowano też wzrost liczby nauczycieli kontraktowych i stażystów. Nastąpił niewielki spadek liczby nauczycieli mianowanych.[…]

 

Foto: www.nik.gov.pl

 

Kontrola wykazała, że w czasie stażu na stopień nauczyciela mianowanego kandydaci korzystali z różnych form dokształcania i doskonalenia zawodowego, uczestniczyli w otwartych zajęciach prowadzonych przez innych nauczycieli, prowadzili dodatkowe zajęcia dla uczniów, działali na rzecz środowiska lokalnego, realizowali działania podjęte w odpowiedzi na współczesne problemy społeczne i cywilizacyjne oraz stosowali technologie informacyjno – komunikacyjne (TIK) na 34% prowadzonych zajęć lekcyjnych. W drugim roku szkolnym po uzyskaniu stopnia nauczyciela mianowanego ich aktywność zmalała w pierwszych pięciu analizowanych rodzajach działań o 5,7%-40,6%, natomiast wzrósł udział zajęć realizowanych z zastosowaniem TIK o 2,6 punktu procentowego.

 

 

Podobnie rzecz się miała z aplikującymi do stopnia nauczyciela dyplomowanego.

 

 

Czytaj dalej »



W Centrum Nauki Kopernik w dniach 24 i 25 sierpnia 2018 r. odbyła się 12. konferencja Pokazać – Przekazać, podczas której wspólnie zastanawialiśmy się, jak sprawić, by nowe technologie w edukacji były narzędziem tworzenia i poznawania świata, a nie pozostały jedynie atrakcyjnym gadżetem. Rozmawiano o tym czy można tego dokonać, wprowadzając do edukacji ideę uczenia się przez tworzenie i konstruowanie. [Więcej o konferencji – TUTAJ]

 

Wczoraj na stronie portalu EDUNEWS.PL jego redaktor naczelny – Marcin Polak – zamieścił artykuł pt. „O radości odkrywania i konstruowania„, w którym przybliżył czytelnikom nie tylko postać Gary Stagera, ale przede wszystkim treść jego wystąpienia na niedawnej konferencji w CN Kopernik.

 

Foto: www.kopernik.org.pl

 

Gary Stager, pedagog i nauczyciel, dziennikarz, programista – podczas wykładu w CN Kopernik

 

 

Oto wybrane fragmenty tego artykułu – pogrubienia tekstu – redakcja OE:

 

[…] Gary Stager, pedagog i nauczyciel, dziennikarz, programista, konsultant i dyrektor letniej szkoły Constructing Modern Knowledge, współautor jednej z ważniejszych książek dotyczących konstruktywizmu pt. Invent to Learn – Making, Tinkering i Engineering. Stager jest postacią dobrze rozpoznawaną w środowisku edukacyjnym na całym świecie, pionierem we wprowadzaniu komputerów do edukacji i nauczaniu online. Mądre wykorzystanie technologii w przedszkolach, szkołach i na uczelniach propaguje już od ponad 35 lat. Podczas konferencji organizowanej przez Centrum Nauki Kopernik dzielił się z jej uczestnikami swoimi przemyśleniami dotyczącymi uczenia się poprzez konstruowanie i z wykorzystaniem dostępnych technologii.

 

Szkoły mają obowiązek wprowadzać dzieciom rzeczy, których one jeszcze nie kochają” – zauważył Stager, komentując, że dla wielu dzieci podawcze metody nauczania są niewłaściwe i utrudniają uczenie się. Powinniśmy zwiększać w szkole aktywności dziecka, zwłaszcza takie, w których samo musi coś odkryć, zbudować, współpracować z innymi. „Robienie to pewna postawa. Musimy przygotować nasze dzieci do rozwiązywania przyszłych problemów – to najlepsze, co możemy dla nich zrobić.” – mówił. […]

 

 

Czytaj dalej »