Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Wczoraj na stronie tygodnika „POLITYKA” zamieszczono apel, zatytułowany „Publicyści: powstrzymajmy mowę nienawiści”. Oto jego fragmenty:

 

Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęło Polską. Ta tragedia może i powinna zmusić nas do autorefleksji nad spiralą nienawiści, która rozkręca się w Polsce od dawna. Niszczy ona społeczeństwo, a na końcu zniszczy i państwo polskie. Jeśli jej nie przerwiemy teraz, to kwestią czasu będzie, kiedy doświadczymy kolejnych tragedii i wstrząsów. Wtedy nie będzie miało już znaczenia, kto bardziej zawinił, kto kiedyś tę nienawiść rozpoczął.[…]

 

Jeśli chcemy przetrwać jako wspólnota, to nie możemy nawoływać do pojednania, dokonując rachunku cudzego sumienia. Aby przerwać nienawiść, jest tylko jeden sposób: bezwarunkowe i radykalne wybaczenie. „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie” – te słowa polskich biskupów sprzed pięćdziesięciu lat są jedynym przesłaniem etycznym mogącym powstrzymać destrukcję państwa i narodu. Wzywamy do tego wszystkich i sami to deklarujemy w swoim imieniu: wybaczamy ludziom powodowanym nienawiścią i przepraszamy, jeśli do tego płomienia dołożyliśmy od siebie paliwo. Zwracamy się do partii politycznych i ich liderów o przyłączenie się do tego aktu wybaczenia przeciwnikom w przekonaniu, że tylko taki etyczny radykalizm jest w stanie zapobiec kolejnym nieszczęściom w przyszłości. […]

 

W tym zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o przyłączanie się do tego apelu. Trzeba zrobić krok wstecz. Wyciągnąć rękę, bez pewności, czy po stronie ten gest spotka się ze zrozumieniem. Inaczej eskalacja konfliktu polsko-polskiego będzie postępować, a przelana krew nakręci spiralę nienawiści i przemocy.

 

       Apel podpisało 107 osób, w tym:

Przemysław Staroń – Nauczyciel Roku 2018 , Marta Florkiewicz-Borkowska – Nauczyciel Roku 2017, Joanna Urbańska, Nauczyciel Roku 2016, Katarzyna Nowak-Zawadzka, Nauczyciel Roku 2015, Marcin Zaród – Nauczyciel Roku 2013, Anna Sosna – Nauczyciel Roku 2011 Dariusz Kulma – Nauczyciel Roku 2008, Danuta Konatkiewicz – Nauczyciel Roku 2006, Bogumiła Bąk – Nauczyciel Roku 2003, Barbara Halska – Nauczyciel Roku 2014

 

                                                                                                                                                                                               

Cały tekst apelu „Powstrzymajmy mowę nienawiści”    –   TUTAJ

 

Źródło: www.polityka.pl

 

 

 

Foto: www.tvn24.pl

 

Przemysław Staroń

 

 

Polecamy materiał, zamieszczony na stronie TVN24:Nauczyciel Roku 2018: krzywdzenie zaczyna się w chwili, gdy nie słuchamy”. Oto dwa fragmenty, a do wysłuchania całość materiału audio-wideo:

 

[…] Przemysław Staroń, w plebiscycie „Głosu Nauczycielskiego” wybrany na Nauczyciela Roku 2018, był gościem Poranka w TVN24. Staroń jest nauczycielem etyki i filozofii w sopockim II Liceum Ogólnokształcącym. Przyznał, że już rozmawiał z uczniami na temat tego, co stało się w niedzielę w Gdańsku podczas koncertu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – nożownik zaatakował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który następnego dnia zmarł w szpitalu.

 

Agresja na wyrost

Zdaniem Staronia, w walce z mową nienawiści należy pokazywać skąd się ona bierze. Nauka – tłumaczył nauczyciel – uczy, że „agresja jest pochodną frustracji” i że „może być realizowana na wielu polach„. – Często skupiamy się na agresji fizycznej, ale (…) ważne jest, by przede wszystkim reagować w takich sytuacjach, w których mamy do czynienia z agresją nie podaną wprost, agresją przekierowaną – uważa. – Powiem szczerze, że staram się stymulować do myślenia krytycznego i empatii nieustannie – mówił Staroń. – Jeśli spotykamy człowieka, który przeżywa trudne chwile, należy pokazać mu, że widzi się jego emocje oraz dać poczucie ich akceptacji – radzi pedagog.

 

 

 

Cały materiał  –  tekst i nagranie    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.tvn24.pl



Portal „Edukacja, Internet, Dialog” zamieścił tekst Katarzyny Hall, zatytułowany „Syzyfowa praca ministra czyli 8 roczników…”, w którym była minister edukacji w pierwszym rządzie Donalda Tuska przedstawiła swoje przemyślenia na temat wprowadzania do systemu edukacji reform strukturalnych i programowych i zaprasza do Gdańska na konferencję, poświęconą debacie o tym, czy można według podstw programowych ostatniej reformy dobrze uczyć. Oto wybrane fragmenty tej publikacji:

 

Foto: Dominik Sadowski [www.tokfm.pl]

 

Katarzyna Hall

 

[…] Co pewien czas trzeba i ma sens modernizować programy szkolne, ale gdy widać efekty poprzednich zmian. Zespół tworzący podstawę programową wchodzącą w życie w 2009 roku, wnikliwie analizował badania dotyczące plusów i minusów zmiany strukturalnej i programowej, która zaczęła być wdrażana w 1999 roku.

 

Duża praca, jaką wykonał na początku mojego bycia ministrem cały zespół podstawy programowej z profesorami Zbigniewem Marciniakiem, Sławomirem Żurkiem, Jolantą Choińską-Miką i Ewą Bartnik na czele, aby w sposób spójny opracować wymagania wchodzące stopniowo do wszystkich klas od września 2009 roku, jednak wkrótce odejdzie całkiem do historii. 

 

Dzięki ich pracy od roku 2015 część kandydatów na studia ma solidniejsze przygotowanie do studiowania, bardziej gruntowną wiedzę z kilku wybranych przedmiotów, a także za sobą porządny kurs historii najnowszej. Wśród kandydatów na studia zawsze są też maturzyści z paru lat ubiegłych. Kończący szkoły zawodowe, technika czy licea uzupełniające do nowych wymagań maturalnych trafili jeszcze rok czy dwa później. Czyli, aby pracownicy akademiccy mogli zorientować się i dobrze porównać, na ile kandydat jest lepiej przygotowany po nowej podstawie programowej, trzeba jeszcze paru kolejnych lat.

 

Decyzja o zmianie struktury i programów, która zaczęła wchodzić w życie w 2016 roku, tymczasem była po prostu decyzją zawrócenia do czasów jeszcze sprzed 1999 roku i nie mogła w żaden sposób oprzeć się na analizie efektów zmiany z 2009 roku, gdyż jej efekty jeszcze nie mogły być nawet zaobserwowane na uczelniach wyższych. Programy wtedy opracowane zaczęli realizować gimnazjaliści, którzy do matury doszli najwcześniej w 2015 roku. Tylko 8 roczników uczniów objęła ta korekta programowa na poziomie gimnazjalnym i ponadgimnazjalnym. Uczniowie będą zdawać maturę zgodnie z wymaganiami sformułowanymi w 2009 roku do 2022 roku w liceach i do 2023 roku w technikach. Pierwsi maturzyści uczeni zgodnie z pomysłami pani minister Zalewskiej pojawią się w roku 2023. […]

 

Ramy programowe, zgodnie z którymi należy uczyć w szkołach, bywały bardzo różne, podczas mojego życia zawodowego zmieniały się już wielokrotnie. W każdych realiach można być dobrym nauczycielem, uczyć dobrze i tworzyć dobre szkoły. Teraz czeka nas spora praca przygotowania pomysłów programowych na czteroletnie liceum, aby mogło być ono mimo wszystko szkołą atrakcyjną i ciekawą. Jak z archaicznego i przeładowanego dokumentu, jakim jest zdaniem wielu ekspertów i nauczycieli licealna podstawa programowa minister Zalewskiej, zrobić dobry program i dobrą ofertę kształcenia na poziomie średnim? Wyszłam z inicjatywą stworzenia okazji do wymiany poglądów na ten temat. Instytutu Dobrej Edukacji oraz Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej zapraszają do wzięcia udziału w dyskusji i zaprezentowania swoich pomysłów organizacyjnych i programowych 27 i 28 lutego w Gdańsku: http://dobraedukacja.edu.pl/pl/konferencja-licealna/.[…]

 

 

Cały artykuł „Syzyfowa praca ministra czyli 8 roczników…”, w tym tabela chronologii wdrażania kolejnych reform w polskich szkołach – TUTAJ

 

 

Źródło: www.edukacjaidialog.pl



Nowy tydzień zaczynamy od propozycji lektury, zaczerpniętej ze strony „Juniorowa”, gdzie 10 stycznia zamieszczono tekst Przemysława Kleniewskiego – m.in. nauczyciela języka rosyjskiego. Opowiedział tam o swoich doświadczeniach, wyniesionych z pierwszych dni kontaktu z uczniami, których przyszło mu uczyć tego przedmiotu w jednej ze szkół Trójmiasta.

 

Foto 2: www.explora.edu.pl

 

Przemysław Kleniewski

 

Zapewne dla wielu naszych czytelników to o czym przeczytają nie będzie żadnym odkryciem, ale innych, jeszcze nieprzekonanych do konieczności dokonywania zmian w sposobie realizowania roli nauczyciela, może zachęcić do pójścia drogą, opisaną w tym artykule, zatytułowanym „To my możemy mieć własne zdanie? – czyli o tym co się stało, kiedy pozwoliłem uczniom mówić”.

 

Nie zdecydowaliśmy się na dokonywanie skrótów i wybieranie fragmentów. Poniżej przytaczamy pierwszą część tej publikacji:

 

 

To my możemy mieć własne zdanie? – czyli o tym co się stało, kiedy pozwoliłem uczniom mówić”.

 

Nowy rok, nowa szkoła, w której przyszło mi nauczać. Jedno z trójmiejskich techników, o którym życzliwi przyjaciele naopowiadali mi niestworzonych historii, jak okropna uczy się tam młodzież. W pokoju nauczycielskim jako „ten nowy” usłyszałem wiele rad od kolegów przed moją pierwszą lekcją w tej szkole – przede wszystkim często powtarzane „trzymaj ich krótko”.

 

Poniższy tekst stanowi miks obserwacji i wniosków po zaledwie 3 dniach pracy w szkole z wieloma różnymi klasami. Wyłoni się z niego, niestety, obraz polskiej szkoły, w której uwięzieni w swoich wyobrażeniach o dzieciach i młodzieży nauczyciele często nie dostrzegają ich prawdziwych potrzeb. Chcę podkreślić, że w rozmowach moi uczniowie odnosili się do wszystkich lat swojej edukacji, a więc nie są to, broń Boże, zarzuty kierowane w stronę konkretnej szkoły, lecz wnioski dotyczące edukacji w ogóle.  

 

        Sztuczne pozycje, klasowy kontrakt i własne zdanie

 

Schemat pierwszej lekcji zawsze jest podobny. Wchodzę do klasy, mówię kilka słów o sobie. Patrząc na uczniów od razu przypominam sobie godziny spędzone w szkolnej ławce w niewygodnej, jak dla mnie, pozycji i układzie, przy którym o współpracy klasowej nie może być mowy. Mówię o tym wprost na głos i proponuję moim dzieciakom (dla mnie zawsze będą dziećmi), by zaaranżowali klasę do warunków dla nich optymalnych. Po początkowym szoku i nieśmiałości każda klasa wykonuje to zadanie po swojemu: jedna siada w okręgu, inna przy wspólnym stole, jeszcze inna na podłodze. Chcę, aby każde kolejne spotkanie ze mną zaczynało się właśnie od przemeblowania klasy według potrzeb uczniów.

 

W takich warunkach możemy rozpocząć rozmowę.

 

Spiszmy klasowy kontrakt – proponuję, a w oczach moich uczniów dostrzegam rysujące się słowo „nuda”. – Chciałbym, żebyście zastanowili się nad tym, co w szkole lubicie oraz nad tym, co chcecie zmienić. Pomyślcie, jak wyglądałaby według was szkoła idealna, taka z waszych marzeń i właśnie te wnioski wyznaczą nam zasady naszej współpracy.

 

Zapada grobowa cisza. Niektórzy uczniowie chcieliby coś powiedzieć, ale się… wstydzą? A może nie wierzą, że szkoła idealna jest możliwa? Po kilku zachętach słyszę zdanie, które pojawi się jeszcze w kilku innych oddziałach.

 

To my możemy mieć własne zdanie? – pyta jedna z uczennic.

 

 

Zasady, układ, gra.

 

Klasowy kontrakt spisujemy wspólnie na tablicy.

 

Czytaj dalej »



 

10 stycznia na portalu Koalicji „Nie dla chaosu w szkole” zamieszczono apel: 

 

 

Do Rodziców i Nauczycieli!

 

Razem zawalczmy o szkołę i dobro dzieci, bo od tego zależy przyszłość Polski! Jest nas wielu, razem stanowimy ogromną siłę. Wszystko zależy od tego, czy ją wykorzystamy.

 

Czy stać Was na determinację, jaką pokazują inne grupy zawodowe? Sukces zależy właśnie od tego! Ale determinacja nauczycieli zależy od poparcia całego społeczeństwa. Uczniowie nie mają związków zawodowych, nie ma dziś siły, która skutecznie mogłaby upominać się o ich prawa. O prawo do odpoczynku, do życia bez ciągłego stresu i presji, do szkół, w których nauka nie sprowadza się do siedzenia w ławkach, słuchania i uzupełniania luk w zeszytach ćwiczeń. Sytuacja dzieci i młodzieży jest dziś dramatycznie zła. Nowe, przeładowane i niespójne podstawy programowe powodują, że młodzi ludzie są zmuszani do nauki i w szkole, i w domu, a rodzice są wpychani w rolę, do której nie mają przygotowania. Życie dzieci i ich rodzin kręci się wokół szkoły, testów, kontroli, egzaminów. Młodzi Polacy uczą się w szkołach rywalizacji a nie współpracy. Czy tego chcemy? W UE jesteśmy na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o liczbę samobójstw osób przed 19 rokiem życia. Więcej polskich nastolatków popełnia dziś samobójstwo, niż ginie w wypadkach drogowych. Czy jesteśmy gotowi dostrzec związki przyczynowo – skutkowe? Wiedza o tym, jak na zdrowie fizyczne i psychiczne wpływa długotrwały stres jest ogólnie dostępna.

 

Są takie dni, które są dniami próby. Wtedy trzeba wykazać się charakterem i determinacją. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy godzimy się na obecny model szkoły, czy chcemy prawdziwych zmian. Taki dzień próby dla nauczycieli właśnie nadszedł.

 

Drodzy Nauczyciele, rodzice Waszych uczniów poprą Wasze postulaty jedynie wtedy, gdy zawalczycie zarówno o Wasze prawa do godnych wynagrodzeń, jak również o prawo uczniów do ludzkiej edukacji!

 

Drodzy Rodzice – sfrustrowani, traktowani bez szacunku nauczyciele nie są w stanie stworzyć Waszym dzieciom warunków do prawidłowego rozwoju. Obecny poziom płac zniechęca do pracy w szkole nawet osoby z największym powołaniem. Z zawodu rezygnuje dziś wielu wspaniałych nauczycieli. Tylko wspólny protest na rzecz zmian w edukacji może to zmienić.

 

Czytaj dalej »



Foto:www.facebook.com/weronika.gorskawolniewicz

 

Weronika Górska-Wolniewicz

 

 

Na portalu SUPERBELFRZY znaleźliśmy tekst, w którym jego autorka – Weronika Górska-Wolniewicz – po krótkim wprowadzeniu, opisującym pewną trudną sytuację do jakiej doszło na jednej z prowadzonych przez nią lekcji, obszernie informuje o metodzie rozwiązywania konfliktów, która nazywa się Kręgi Naprawcze.

 

Oto wybrane fragmenty tego artykułu, link do pełnej jego wersji, a także linki do innych materiałów, poszerzających te informacje:

 

Kręgi Naprawcze – alternatywa dla punktów i ocen za zachowanie

 

[…] Dzisiaj wiem, co mogłabym zaproponować jako inne podejście do poradzenia sobie z konfliktami w tamtej placówce – Kręgi Naprawcze (dalej zwane KN). Tym właśnie chciałabym się z Państwem podzielić w niniejszym artykule. Osobiście odkryłam ten sposób mediacji dopiero rok temu w piątym roku mojego zaznajamiania się z Porozumieniem bez Przemocy, co na pewno pomogło mi w przyswojeniu sobie podstaw tej metody.

 

Kręgi Naprawcze jest to sposób na rozwiązywanie konfliktu z zakresu tzw. sprawiedliwości naprawczej. Ich twórcą jest Dominic Barter z Brazylii, który od 90-tych lat wprowadza je skutecznie w różnego rodzaju środowiskach. Do Polski ten sposób mediacji trafił w 2010 roku i jest rozpowszechniany dzięki zaangażowaniu Tomasza Bagińskiego oraz paru innych osób skupionych wokół Fundacji Świadomego Rozwoju. Do tej grupy należałoby dodać wszystkich tych uczestników warsztatów prowadzonych przez Tomasza, którzy regularnie spotykają się w grupach ćwiczeniowych oraz próbują już od paru lat wprowadzać metodę KN w swoich miejscach pracy, między innymi w szkołach.

 

 

 

 

KN bazują na 3 podstawowych zasadach.

 

1.“Wszyscy są równi” – co przekłada się na  dobrowolność w uczestniczeniu w takim kręgu oraz technicznie na mówieniu do siebie albo Pan/Pani albo na Ty (obojętnie kto jest uczestnikiem kręgu).

 

2.Celem  jest naprawienie/zadośćuczynienie konfliktu, które ma dążyć do odnowienia relacji pomiędzy jego członkami.

 

3.Są oparte na koncepcji dialogowej pochodzącej z języka Porozumienia bez Przemocy Marshalla Rosenberga. Oznacza to przyjęcie takiego założenia, że wszyscy ludzie mają takie same potrzeby, które się wzajemnie nie wykluczają. To co powoduje konflikty to strategie obierane przez nas w celu zaspokojenia tych potrzeb. Mogą one podobać się innym bądź nie. Porozumienie nie etykietuje ich jako złych czy dobrych. Niektórzy trenerzy używają słowa “tragiczna strategia”, inni “niewspierająca”. Chodzi głównie o to, by nie używać słów oceniających, przez które ludzie nie są skłonni do przyznania się do swojego raniącego zachowania i do zmiany, ponieważ zwykle słysząc negatywną ocenę skupiają się na obronie.

 

Czytaj dalej »



Dziś proponujemy tekst nauczycielki języka polskiego w prywatnych szkołach „Mikron” w Łodzi – Joanny Krzemińskiej, zatytułowany „Przysłówkowa ocena zachowania”. Został on wczoraj zamieszczony na portalu EDUNEWS, pod zakładką < Nowoczesna edukacja>:

 

Każda okazja jest dobra, by potraktować temat wielowymiarowo. A, że koniec półrocza, to czas podsumowań (również zachowania), przysłówki stopniowaliśmy dość nietypowo.

 

Przychodząc do szkoły w piątkowy ranek wiedziałam, że z klasą piątą mam do omówienia stopniowanie przysłówków. Nie było to jakimś wielkim wyzwaniem, wziąwszy pod uwagę, że stopniowaliśmy już przymiotniki. […] Zależało mi jednak na ukazaniu życiowego aspektu zagadnienia. I wtedy wpadłam na pomysł…

 

 

Ocena (z) zachowania

 

Potwornie Fajna Klasa powinna zmierzyć się z samooceną zachowania. To niezwykle istotne i trudne zadanie. Co prawda dzieciaki podczas RUN-ów (spotkań Rodzic-Uczeń-Nauczyciel) mówią o tym, co się im udało osiągnąć, a nad czym chciałyby jeszcze popracować. Czynią to jednak w dość wąskim gronie. A teraz postępowanie należało omówić na forum klasowym.

 

By było łatwiej zapisaliśmy na tablicy schemat, rozpoczynający się od słów: zachowuję się (jak?)… Po tym sformułowaniu następowała tabelka z różnymi, zaproponowanymi przez młodych ludzi, przysłówkami. Każdemu z przykładów przyporządkowaliśmy stopień wyższy i najwyższy. Część z nich zapisaliśmy, część pozostała wyłącznie w formie ustnej (nie to było najważniejsze).

 

Po takim wstępie każdy z uczniów przystępował do pracy indywidualnej. Na kartkach notowali spostrzeżenia dotyczące swojego zachowania. W trakcie ćwiczenia mieli wykorzystać przysłówki w różnych stopniach, tak by jak najlepiej zobrazować własne postępowanie.

 

Po upływie wyznaczonego czasu każda osoba prezentowała efekty przemyśleń. Pozostali mogli ewentualnie coś dodać, jeśli uznali, że warto uzupełnić wypowiedź koleżanki/kolegi. Muszę jednak przyznać, że niewiele było takich uwag. Przy okazji okazało się też, że młodzi ludzie dość realnie patrzą na to, na ile ich postępowanie mieści się w wyznaczonych ramach. Większość zaproponowanych przez nich ocen jest tożsama z moimi propozycjami (o czy sami zainteresowani wcześniej nie wiedzieli).

 

Można powiedzieć, że to ćwiczenie jest tak proste, że niemal banalne. Owszem. Można też powiedzieć, że w niewymuszony sposób ukazuje życiową wartość treści przekazywanych w szkole. A czy nie o to powinno chodzić w edukacji?

 

Joanna Krzemińska jest nauczycielką języka polskiego w Szkołach Prywatnych „Mikron” w Łodzi. Prowadzi własny blog edukacyjny Zakręcony Belfer, w którym ukazał się niniejszy artykuł. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Licencja CC-BY.

 

 

Źródło:www.edunews.p



Foto: www.plus.gloswielkopolski.pl

 

Marzena Kędra

 

 

Pierwszym w nowym roku podkastem, zamieszczonym na stronie Plandaltoński.PL jest nagranie rozmowy z Marzeną Kędrą – dyrektorką Publicznej Szkoły Podstawowej „Cogito” w Poznaniu, przewodniczącą Stowarzyszenia Animatorów Pedagogiki Celestyna Freineta. Podkast zatytułowano „Ponadczasowe prawdy pedagogiczne Celestyna Freineta”. Oto jak został on zapowiedziany przez redaktora – Roberta Sowińskiego:

 

Pierwszy odcinek tego roku to spotkanie z pedagogiką Celestyna Freineta. Obok Marii Montessori, Rudolfa Steinera, Petera Petersena i Helen Parkhurst to jeden z edukatorów nurtu Nowego Wychowania. W każdej z koncepcji promowanych przez te osoby znajdziemy wiele wspólnych zasad, pomysłów, a zawsze dziecko jest obecne jako podmiot nauczania i wychowania i mały ale człowiek. Dlatego też nasz Janusz Korczak tak pięknie wpisuje się ze swoimi przekonaniami i działaniami w ten ogólnoświatowy nurt, który jak widzimy z tego co dzieje się wokół nas nie stracił nic na swojej aktualności i nadal możemy, a nawet powinniśmy korzystać z jego zasobów.

 

Rozmowę z Marzeną Kędrą można wysłuchać    –    TUTAJ

 

 

Źródło: ww.plandaltonski.pl



W dniu święta Trzech Króli, zwanym kiedyś „Świętem Objawienia Pańskiego” (Epifanii), Jarosław Pytlak zamieścił na swym blogu – jedni powiedzą: obrazoburczy, inni zaś – boleśnie prawdziwy – tekst, zatytułowany „Wszyscy macie rację”, w którym – na przekór powszechnej tendencji obwiniania za wszelkie oświatowe patologie rządzących, a zwlaszcza MEN – odważył się ukazać prawdę o własnym środowisku: nauczycieli i dyrektorów szkół i przedszkoli.

 

Oto nasz redakcyjny „wypis” z tego długiego tekstu i link do pełnej jego wersji:

 

Foto: www.rp.pl

Jarosław Pytlak

 

 

Rodzice, Nauczyciele, Dyrektorzy przedszkoli i szkół!

 

Wszyscy, którzy zabieracie głos w publicznym dyskursie na temat obecnego stanu polskiej edukacji, wskazując i piętnując negatywne zjawiska dziejące się na co dzień w placówkach oświatowych oraz w rodzinach! – Macie rację!

 

Bez żadnych wątpliwości – wielu nauczycieli postępuje w swojej pracy nieprofesjonalnie, bezdusznie, a czasem po prostu głupio. Działa wbrew dobru powierzonych sobie dzieci, niekiedy wręcz czyni im krzywdę. Odnosi się do nich bez należytego szacunku. Zadaje prace domowe ponad siły i zdrowy rozsądek. Uczy dla stopni, a nie dla rozwoju. Nie sprawdza z wystarczającą starannością prac uczniów i nie docenia ich wysiłku. Nie pozostawia prawa do błędów. Bezkrytycznie stosuje źle dobrane albo pełne błędów podręczniki. Zmusza rodziców do pracy na domowym etacie korepetytora, albo do opłacania kogoś takiego, aby ich dziecko mogło sprostać szkolnym wymaganiom.

 

Co gorsza, znaczna część nie wykazuje gotowości do rozmowy o problemach, unika kontaktu, kryje się za bezdusznymi przepisami. Nie przyjmuje krytyki swojego postępowania.

 

Bez wątpienia również wielu rodziców popełnia błędy w wychowaniu. […]

 

Czytaj dalej »



Naturalną konsekwencją końcowej konkluzji wczorajszego felietonu jest dzisiejsza propozycja „lektur z różnych szuflad”, ale „z tej samej parafii”. Pierwszym z zamieszczonych poniżej tekstów jest wczorajszy post z fejsbukowego profilu dr Marzeny Żylińskiej, a dwa kolejne pochodzą ze strony „Budząca się Szkoła”. Zapraszamy:

 

 

 

Świat wokół nas się zmienia, ale bardzo wiele osób chce, żeby ich dzieci chodziły do takich samych szkół, do których same chodziły.

 

Dziś inaczej robimy zakupy, jeździmy innymi samochodami, a nasze telefony zupełnie nie przypominają tych sprzed 30 lat. Akceptujemy te zmiany i korzystamy z owoców postępu, ale … wiele osób chce, żeby szkoły pozostały takie, jak w czasach ich dzieciństwa.

 

Jak pokonać strach przed zmianą? Jak wyjaśnić, że człowiek uczy się nie dzięki sprawdzianom, ale dzięki własnej aktywności i pracy?

 

Jak rozmawiać z rodzicami, którzy od nauczycieli oczekują większej presji, więcej sprawdzianów i zadań domowych? Jakich użyć argumentów wobec osób, które nawet kilkadziesiąt razy dziennie zaglądają do Librusa?

 

Może będziecie chcieli zorganizować spotkanie poświęcone temu tematowi? Może wspólnie uda się znaleźć przekonujące argumenty? Może już sama informacja i podanie tematu spotkania skłoni kogoś do refleksji?

 

 

Na styczeń i luty mamy dla Was dwie propozycje tematyczne:

 

1. Jak upodmiotowić dzieci w szkole?

 

2. Co zrobić, by znaleźć w rodzicach sojuszników zmian systemu edukacji? […]

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska

 

 

Czytaj dalej »



Bogatą twórczość legislacyjną – w tym zwławszcza w zakresie projektow rozporządzeń – jaką w ostatnich tygodniach starego roku przejawiło Ministerstwo Edukacji Narodowej (19 projektów rozporządzeń, zgłoszonych do konsultacji społecznych od dnia 18 grudnia), trudno jest poznać czytając samodzielnie wszystkie te propozycje z ich uzasadnieniami, gdy jest się czynnym zawodowo dyrektorem szkoły lub nauczycielem. Dlatego pomocną może w tej sytuacji być oferta mediów – w tym przypadku „Dziennika Gazeta Prawna”.

 

Poniżej zamieszczamy fragmenty – najpierw artykułu „Szkolnictwo branżowe 2019: Więcej uczniów w firmach, więcej firm w szkołach”, zamieszczonego dziś (5.01.2019) na stronie DGP:

 

Foto: www.ang.pl/slownictwo/zawody

 

 

Szkolnictwo branżowe 2019: Więcej uczniów w firmach, więcej firm w szkołach

 

Zmiany wprowadza ustawa z 22 listopada 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2245) wchodząca w życie co do zasady 1 września 2019 r. Z punktu widzenia firm jedną z najważniejszych zmian jest zwiększenie dofinansowania do kosztów kształcenia uczniów w zawodach deficytowych. Wzrasta ono z 8081 zł do 10 tys. zł dla całego 36-miesięcznego okresu kształcenia.

 

Nowością jest także wprowadzenie stażu uczniowskiego, jako nowej formy łączącej elementy kształcenia i zatrudnienia adresowanej zwłaszcza do uczniów techników. […] Staż co do zasady będzie odpłatny, jednak strony umowy o staż uczniowski (czyli pracodawca oraz uczeń lub jego rodzice, gdy ten jest niepełnoletni) mogą postanowić, że będzie on odbywany bez wynagrodzenia. Jeśli takie wyłączenie w umowie się nie pojawi, stażyście trzeba będzie zapłacić co miesiąc świadczenie nieprzekraczające kwoty minimalnego wynagrodzenia.

 

Nowe przepisy przewidują też ściślejszą współpracę firm z dyrektorami szkoły przy realizacji praktycznej nauki zawodu. Pracodawca, który zatrudnia młodocianych w celu przygotowania zawodowego odbywanego w formie nauki zawodu, kierując ich na dokształcanie teoretyczne do branżowej szkoły I stopnia, będzie musiał ustalić z dyrektorem szkoły zakres kształcenia przez obie stronach, liczbę dni w tygodniu z zajęciami praktycznymi w firmie oraz sposób monitorowania przez każdą ze stron realizacji programu nauczania zawodu. Ustalenia te będą stanowić załącznik do umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego odbywanego w ww. formie.

 

Czytaj dalej »