Archiwum kategorii 'Aktualności'

Wczoraj na stronie MEN zamieszczono komunikat: „Wspieranie podnoszenia jakości edukacji włączającej w Polsce – spotkanie w MEN” Oto jego fragment:

 

Foto: www.men.gov.pl

 

W dniach 11-13 lipca br. w Ministerstwie Edukacji Narodowej odbyły się spotkania z przedstawicielami Europejskiej Agencji do spraw Specjalnych Potrzeb i Edukacji Włączającej oraz Komisji Europejskiej, rozpoczynające projekt pn. Wspieranie podnoszenia jakości edukacji włączającej w Polsce, realizowany w ramach Programu Wsparcia Reform Strukturalnych Komisji Europejskiej.

 

Projekt polega na zapewnieniu doradztwa eksperckiego realizowanego przez Europejską Agencję na wniosek Ministerstwa Edukacji Narodowej, finansowanego przez Komisję Europejską w Programie Wsparcia Reform Strukturalnych.

 

Celem projektu jest wykorzystanie wiedzy eksperckiej Europejskiej Agencji oraz doświadczeń i rozwiązań innych krajów w przygotowaniu rekomendacji dotyczących zarówno zmian legislacyjnych, jak i działań sprzyjających wdrożeniu edukacji włączającej w codziennej praktyce polskich przedszkoli i szkół.

 

12 lipca br. odbyły się spotkania z rodzicami i uczniami, nauczycielami i dyrektorami przedszkoli i szkół oraz przedstawicielami organizacji pozarządowych działających na rzecz osób ze specjalnymi potrzebami i przedstawicielami szeroko rozumianego systemu wsparcia (w tym poradni psychologiczno-pedagogicznych, szkół i ośrodków specjalnych, placówek doskonalenia nauczycieli, bibliotek pedagogicznych, kuratoriów oświaty, uczelni wyższych).[…]

 

 

Cały komunikat „Wspieranie podnoszenia jakości edukacji włączającej w Polsce – spotkanie w MEN”    –   TUTAJ

 

 

Źródło: www. men.gov.pl

 

Wartą uwagi, jako krajowy kontekst omawianych na owym spotkaniu w MEN problemów, jest informacja ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich, zamieszczona tam 16 lipca, zatytułowana Nauczanie indywidualne tylko w domu. Rzecznik zwraca uwagę na problemy dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziców”.  Oto fragmenty tego materiału:

 

 

Czytaj dalej »



W połowie pierwszego miesiąca wakacji proponujemy temat, który zapewne nie spotka się – w pierwszym czytaniu – z akceptacją. Ale sugerujemy, na spokojnie, przeanalizować cały dokument raportu „Szkoła dla życia. Kto zapłaci za nasze emerytury?”, opracowany przez Warsaw Enterprise Institute (WEI ) orazZwiązku Przedsiębiorców i Pracodawców w ramach programu Agenda Polska, który został upubliczniony 27 czerwca, podczas specjalnie zwołanej w tym celu w siedzibie WEI konferencji prasowej.

 

Foto: www.onet.pl

 

Profesor Krzysztof Konarzewski – kierownik zespołu autorskiego, który opracował raport „Szkoła dla życia. Kto zapłaci za nasze emerytury?”

 

 

Oto syntetyczna informacja, zawierająca główne tezy i rekomendacje Raportu:

 

Pozwólmy rynkowi ocalić edukację naszych dzieci, a polskim szkołom znaleźć się w światowej czołówce. WEI i ZPP prezentują raport „Szkoła dla życia. Kto zapłaci za nasze emerytury?”. Opracowanie pod kierownictwem profesora Krzysztofa Konarzewskiego zawiera rekomendacje zmian we wszystkich kluczowych obszarach oświaty: programie kształcenia, ustroju szkolnym, zarządzaniu i finansowaniu.

 

Jeżeli polska szkoła ma odpowiadać na wyzwania zmieniającego się świata, a sami Polacy mają żyć na poziomie najbogatszych narodów, to system edukacji musi przejść głębokie przeobrażenia. Dać szkołom większą niezależność finansową, upodmiotowić rodziców i lokalną społeczność, a w szczególności lokalnych przedsiębiorców, kosztem centralnego nadzoru państwa i gmin. Bez wprowadzenia elementów twardej konkurencyjności i mechanizmów rynkowych nigdy nie zapewnimy naszym dzieciom edukacji na poziomie najszybciej rozwijających się państw.

 

Sporadyczne zmiany programowe i arbitralne decyzje ministra należy zastąpić systematyczną pracą nad doskonaleniem podstaw programowych i podręczników szkolnych z wykorzystaniem nowych pomysłów i danych empirycznych. Taką ciągłość pracy może zapewnić umocowana w ustawie Rada Programowa przy Ministrze Edukacji Narodowej.

 

Polskie szkoły potrzebują większej samodzielności i przestrzeni do kreatywnego rozwoju młodzieży. Kluczowe decyzje dotyczące oferty dydaktycznej, wychowawczej, wyposażenia i zatrudnienia nauczycieli zapadają dziś poza szkołą – przede wszystkim w gminnych lub miejskich wydziałach oświaty, które dzielą subwencję oświatową, w kuratoriach i w MEN, które drobiazgowo reguluje każdy aspekt jej działalności. Nikt nie bierze pod uwagę specyfiki każdej ze szkół, różnic między uczniami i potencjału rozwojowego wybranej kadry nauczycielskiej.

 

Rekomendujemy:

 

Czytaj dalej »



Ponad 3,1 tys. absolwentów gimnazjów chce kontynuować naukę w liceach ogólnokształcących, a najpopularniejsze to XXVI i XXI LO. Sporym zainteresowaniem cieszyły się też technika, które wybrało 1,9 tys. uczniów, a najmniej chętnych bo niespełna 300 zakwalifikowało się do szkół branżowych. 345 kandydatów w naborze podstawowym nie znalazło miejsca w żadnej ze szkół jakie wskazywali, ale dla nich jest rekrutacja uzupełniająca.

 

Foto: Monika Pawlak www.uml.lodz.pl]

 

Uliczna konferencja prasowa: mówi Dorota Gryta – wicedyrektor WE UMŁ Obok, z prawej,Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi

 

 

W XXVI i XXI liceum utworzyliśmy dodatkowe klasy pierwsze, aby każdy uczeń spełniający kryteria mógł kontynuować naukę w wymarzonej szkole, a te licea wzorem lat ubiegłych są wśród gimnazjalistów najpopularniejsze – powiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi.   – Ci, którzy mają miejsce w szkole średniej mogą już wypoczywać, a dla pozostałych jest rekrutacja uzupełniająca. Na pewno dla każdego jest miejsce. […]

 

Wolne miejsca są we wszystkich typach szkół zatem uczniowie niezakwalifikowani mają szansę rozpocząć we wrześniu naukę w liceum, technikum albo szkole branżowej. Rekrutacja uzupełniająca także elektroniczna rozpoczyna się 20 lipca i potrwa do 23 lipca.

 

W obecnym naborze w szkołach średnich przygotowano 6256 miejsc a w rekrutacji uczestniczyło 5 606 absolwentów gimnazjów. Wśród nich było 128 drugorocznych.

 

 

Źródło: www.uml.lodz.pl

 

 

 

Warto przy tej okazji poinformować, że w ramach zakończonego etapu elektronicznej rekrutacji wiadomo już, że powstaną trzy klasy pierwsze w jeszcze nieistniejącym i z powodu obstrukcji ŁKO pozbawionym dyrektora – XI Liceum Ogólnokształcącym z klasami dwujęzycznymi: po jednej klasie „angielskiej” i „francuskiej i jedna klasa „ogólna”.

 

Organizatorzy szkoły informują, że jest jeszcze możliwość  przyjęcia kilku osób do klas dwujęzycznych: angielskiej, a zwłaszcza do francuskiej.  Z powodu formalnych zawirowań dokumenty do XI LO należy składać w sekretariacie II LO przy ul. Nowej  11/13 (tel. 42 674 19 99)

 

Chętni będą musieli przystąpić do obowiązkowego sprawdzianu kompetencji językowych, który odbędzie się 25 lipca br. o godz. 10:00 w przyszłej siedzibie liceum przy ul. Kopcińskiego 54 (dotychczasowa siedziba PG nr 28)

 

Ze sprawdzianu kompetencji z języka angielskiego zwolnieni są uczniowie klas dwujęzycznych z językiem angielskim lub posiadający certyfikat FIRST. Ze sprawdzianu kompetencji z języka francuskiego zwolnieni są uczniowie, którzy mają zaliczony egzamin dwujęzyczny lub uzyskali certyfikat DELF co najmniej na poziomie A2.  [WK]



Jakimi problemami żyje Łódzki Kurator Oświaty w okresie wakacji? Przyjmując informacje, zamieszczane na oficjalnej stronie tego urzędu, za wskaźnik obrazujący sprawy uznane w kierownictwie tego organu nadzoru pedagogicz- nego za zasługujące na szczególną uwagę, to stwierdziliśmy, że znalazły się tam do dzisiaj dwie wiadomości: pierwsza, datowana na 27 czerwca, z której czytelnik dowie się, że „Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski powitał wakacje wspólnie z uczniami i nauczycielami Szkoły Podstawowej w Sulmierzycach (pow. pajęczański).” (co oczywiście wydarzyło się 22 czerwca) i… i zamieszczony 9 lipca, bogato ilustrowany galerią zdjęć materiał, zatytułowany „Wojewódzkie Święto Policji”.

 

Nie możemy powstrzymać się od zacytowanie jego fragmentów i odesłania do źródła:

 

 

Podczas piątkowych uroczystości na Placu Stu Straconych Komenda Powiatowa Policji w Zgierzu otrzymała sztandar, a funkcjonariuszom wręczono odznaczenia państwowe, resortowe i nominacje na wyższe stopnie służbowe. […]

 

Wojewódzkie Święto Policji rozpoczęło się nabożeństwem w kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Zgierzu skąd  uczestnicy przemaszerowali na Plac Stu Straconych.

 

Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

Tu ŁKO nie widać…

 

 

Foto; www.kuratorium.lodz.pl/

 

Ale tu jest!

 

 

W uroczystościach udział wzięli m.in. poseł na Sejm RP Marek Matuszewski, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej ks. Ireneusz Pękalski, dyrektor generalny ŁUW Mirosław Suski, marszałek województwa Witold Stępień, kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski, władze miasta i powiatu, samorządowcy województwa łódzkiego.[…]

 

 

Cała informacja Wojewódzkie Święto Policji”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.kuratorium.lodz.pl

 

 

Komentarz redakcji:

 

Dyrektorzy szkół łamią sobie głowy nad sposobem „ugryzienia” problemu p.n. „Regulamin oceny pracy nauczycieli”, na obozach, koloniach i półkoloniach w mieście przebywają tysiące dzieci, a pan kurator dr Grzegorz Wierzchowski swój cenny czas jednoosobowego kierownika oświatowego urzędu rangi wojewódzkiej przeznacza na statystowanie (bo inaczej jego roli w tamtym wydarzeniu nie da się określić) w drugorzędnej imprezie policyjnej, której nie zaszczycił swą obecnością  prof. Zbigniew Rau – Wojewoda łódzki, przecież w strukturach nadzoru nad służbami – zwierzchnik policji…

 

A może coś więcej za tym się kryje? Może to pierwsza oznaka ewolucji, jakiej w krotce wszyscy będziemy świadkami, kiedy to dotychczasowy organ nadzoru pedagogicznego będzie przekształcał się w organ dozoru? Policyjnego?… [WK]

 



Dzisiaj, 11 lipca 2018 r,. na portalu EDUNEWS zamieszczono tekst Marka Konieczniaka, zatytułowany  „Po-wołanie do zmian, czyli #wiosnaedukacji”. Jego autor pełnomocnik zarządu ds. innowacyjności firmy VULCAN – prezentuje tam swoje refleksje i przemyślenia, które zrodziły się w konsekwencji jego uczestnictwa w konferencji INSPIR@CJE 2018  – Jak uczynić polską szkołę jeszcze lepszą.

 

Konferencja ta, zorganizowana przez redakcję Edunews.pl, wraz z zespołem Fundacji Think! oraz Think Global sp. z o.o., odbyła się w dniach 28 – 29 czerwca w wieżowcu Oxford Tower  w Warszawie i zapewne niewielu z naszych czytelników w niej uczestniczyło.

 

Foto: www.edunews.pl

 

 

W ramach wakacyjnych „luzów” proponujemy najpierw zapoznać się z programem  spotkania – jak ich określił Marek Konieczniak – tych, dla których DOBRE ZMIANY w edukacji to nie jest hasło politycznego PRu, lecz natura ich codziennej pracy”, a później oddać się lekturze tego  minitraktatu antropologii edukacyjnej:

 

 

Ostatnie dwa lata nie mogłem uczestniczyć w mojej ulubionej konferencji INSPIR@CJE. W tym roku wiedziałem, że kolejny rok diety bezinspiracyjnej może odbić się na moim dobrostanie i poziomie inspiranoliny w organizmie. Nie mogłem do tego dopuścić. Pojechałem. Wziąłem udział i z zachwytem odkryłem, że w tym świecie ciągłej zmiany INSPIR@CJE nie przestały inspirować. Były to ponownie, jak przed dwoma laty, dwa fantastyczne dni wspólnego świętowania tych, dla których DOBRE ZMIANY w edukacji to nie jest hasło politycznego PRu, lecz natura ich codziennej pracy.[…]

 

Przestrzeń spotkania

Konferencja Inspiracje gromadzi ludzi, którzy coraz odważniej, coraz śmielej kroczą własnymi ścieżkami. Przekraczają lęki swego ego i czerpią z wnętrza swoich powołań. Własnym tempem, własnymi wyborami podejmują fascynującą, choć nie zawsze łatwą, podróż do sensu własnego życia i tego, czym się zajmują.

 

Kto więc był na tych INSPIR@CJACH? Trafniej byłoby zapytać, kogo tam nie było. Byli pisarze i blogerzy, filmowcy i youtuberzy, stand-uperzy i makespacer’si [mejkspejsersi], belfrzy i superbelfrzy, dyrektorzy i wice – super…jedni i drudzy, naukowcy i przedsiębiorcy, Polacy i Czesi, a raczej Czeszki, niektórzy byli wprost z Chin, a inni wprost z Nędzy, Radowa Małego czy innych wiosek, jak Warszawa lub Gdańsk. Acha, i byli jeszcze sketchnoterzy, działali incognito, ale działali i rozsyłali swe wizualne notatki prelegentom. Słowem, mieszanka, która dawała efekt jedyny w swoim rodzaju. Energia tego miejsca była tak wyczuwalna, że miało się wrażenie, że można by zapalać żarówki bez ich wkręcania w oprawki lampy. I nie było ostrego podziału na prelegentów i na słuchaczy. Tworzyliśmy wszyscy pewną społeczność ludzi ciekawych świata i otwartych na świat. Miałem wrażenie, że każdy ze słuchaczy mógłby wstać i wejść na scenę w dowolnym momencie i podzielić się własnym doświadczeniem.

 

Dzielenie się, autentyczność, empatia, pokora, entuzjazm to najkrótsze podsumowanie tego, co się działo. […]

 

Entuzjazm

Jeśli chodzi o entuzjazm to uczestnicy Inspiracji dorównali entuzjazmowi Elona Muska i pracowników SpaceX, którzy z ogromną i spontaniczną radością świętowali sukces misji swojego własnego dzieła – przedsięwzięcia, z którego wcześniej śmiano się w kręgach naukowców, biznesmenów, mediów.

Entuzjazm na sali konferencji był równie zaraźliwy i mocny. Było go widać i słychać: w wybijanym na kolanach rytmie jazzowych standardów, w salwach śmiechu, w spontanicznych brawach, w wykrzykiwanych komentarzach, w emocjonalnych zadyszkach prelegentów, w gorących rozmowach kuluarowych i zabawach przy losowaniu z pralki stoiska makespacerskiego.

 

#wiosnaedukacji

Konferencja w części merytorycznej zakończyła się w tonie i zachęcie do #wiosnyedukacji. Kolumb wyruszył w nieznane wierząc, że nieznane pozna i że odkryje to, co zakryte. Modlił się wspólnie z załogą w przeddzień wyruszenia w podróż życia.

 

W całej Polsce liczba tych, którzy już wyruszyli by odkryć, co jest za horyzontem, jest coraz większa. Wyruszyli w różnym czasie, z różnych miejsc, różnym tempem, na różnych statkach, ale bardzo szybko odkryli, że wspólnota pasji i działań daje im wsparcie i rozsiewa entuzjazm, dając odwagę innym, by się włączali w wiosnę edukacji.

 

Wiosna edukacji to toczący się oddolnie ruch, niezorganizowany, nieustrukturalizowany, nieplanowany, lecz dziejący się w wielu, wielu miejscach. Inspiracje gromadzą raz w roku w jednym miejscu tych wszystkich, którzy na co dzień w różny sposób realizują swoje pasje, wpływając i zmieniając zbiorową świadomość edukacyjnej społeczności. Można tego ruchu nie doceniać, wyśmiewać, etykietować idealistycznymi zapędami, ale nie można go już dłużej ignorować. „To nie jest falka, lecz fala, to się dzieje i będzie się dziać. Nie ma żadnej wątpliwości, że coraz więcej kropek łączy się i możemy w tym ich łączeniu pomóc sobie nawzajem.” #wiosnaedukacji – taki mały hashtag, a tak wiele może połączyć. Tagujmy więc nim wszelkie działania, jakie podejmujemy i pamiętajmy, że wiosna edukacji nie podlega ograniczeniom kalendarza i nawet w zimie będzie wiosna edukacji jeśli tylko będziemy chcieli. […]

 

 

Cały tekst „Po-wołanie do zmian, czyli #wiosnaedukacji”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.edunews.pl



Jak poinformowały niektóre media – w czwartek, 5 lipca późnym wieczorem, RPD Marek Michalak złożył w Sejmie sprawozdanie z ostatniego roku swojej pracy. Raport, który przygotował ma ponad 700 stron. Na jego przedstawienie wyznaczono mu … 15 minut! Jego wystąpienia słuchało bardzo nieliczne grono posłów – gównie z klubów partii opozycyjnych i czterech posłów PiS.

 

Foto:  www.twitter.com/jsuchecka/status/

 

 

Więcej o tym sprawozdaniu na oficjalnej stronie RPD  –  TUTAJ

 

 

W artykule „Gazety Wyborczej” przypomniano, że Marek Michalak został wybrany na urząd RPD 23 lipca 2008 r., że jego druga kadencja kończy się w sierpniu. Gazeta podała, iż na razie nie wiadomo, kim PiS będzie chciało go zastąpić. Przypomniała także, że  za  poprzednich rządów (koalicyjnych) tej partii –  RPD była lekarka z Łodzi Ewa Sowińska, która wsławiła się m.in. wywiadem z 2007 r. dla tygodnika „Wprost”. Po tym ośmieszeniu przekonana ją do ustąpienia ze stanowiska, co stało się 22 kwietnia 2008 roku.

 

 

Kilka dni później pojawiły się publikacje, informujące o szerokim porozumieniu kilkudziesięciu  organizacji pozarządowych oraz przedstawicieli niektórych środowisk naukowych, którzy podpisali się pod wnioskiem o nominowanie prof. Ewy Jarosz na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka.

 

 

Kandydaturę prof. Jarosz popierają:

 

Komitet Ochrony Praw Dziecka, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Związek Harcerstwa Polskiego, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, UNICEF, Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Krajowe Centrum Kompetencji, Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej, Społeczne Towarzystwo Oświatowe, fundacja Rodzice Mają Głos, fundacja Przestrzeń dla Edukacji, Polskie Stowarzyszenie im. Janusza Korczaka, Fundacja Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego, fundacja Rodzić po Ludzku, Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, Stowarzyszenie OPTA, Stowarzyszenie Mediatorów Rodzinnych, Fundacja Wiedzy i Dialogu Społecznego „Agere Aude”, Fundacja Młodzieży „Activis”, fundacja Alia Res, fundacja Virtus, Fundacja na rzecz Rozwoju Śląskiego Międzyuczelnianego Centrum Edukacji i Badań Interdyscyplinarnych, Fundacja Projektowania Przestrzeni Edukacyjnej, Fundacja Promocji i Rozwoju Bieszczad, Fundacja PROJEKT ROZ, Fundacja Przyjaciółka, Stowarzyszenie dla Dzieci i Młodzieży SZANSA, Poznańskie Centrum Profilaktyki Społecznej, fundacja Dziecko w Centrum, Uniwersytet dla Rodziców, Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły Podstawowej nr 15 w Chorzowie, Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce”, Fundacja Edukacyjna Jacka Kuronia, Stowarzyszenia na rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”, Centrum Ochrony Dziecka „Akademia Ignatianum” w Krakowie.

 

 

Foto: www static.stooq.pl

 

Ewa Jarosz

 

 

Kim jest prof. nadzw. dr hab. Ewa Jarosz

 

Jest doktorem habilitowanym nauk humanistycznych. Jej macierzystą uczelnią jest Uniwersytet Śląski w Katowicach, gdzie na Wydziale Pedagogiki i Psychologii odbyła studia magisterskie, uzyskała  doktorat i habilitację.

 

Jest wiceprzewodniczącą Zespołu Pedagogiki Społecznej Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk, Doradca Społecznym Rzecznika Praw Dziecka, weszła w skład Komitetu Honorowego obchodów Roku Janusza Korczaka. Współpracuje ze specjalnym reprezentantem Sekretarza Generalnego ONZ ds. przemocy wobec dzieci oraz jednostką „Children at Risk” Rady Państw Nadbałtyckich.

 

Jej zainteresowania naukowe dotyczą praw dziecka, zjawiska krzywdzenia dzieci, przemocy w rodzinie. Jest autorką sześciu i współautorem dwóch książek oraz ponad 160 artykułów naukowych

 

 

 

O inicjatywie zgłoszenia prof. nadzw. dr hab. Ewy Jarosz na Rzecznika Praw Dziecka więcej w:

 

 

Portal Stooq –  „Ewa Jarosz kandydatem organizacji pozarządowych na Rzecznika Praw Dziecka”   –   TUTAJ

 

Gazeta Prawna – Ewa Jarosz kandydatem organizacji pozarządowych na Rzecznika Praw Dziecka”   –   TUTAJ

 

 

Gazeta Wyborcza – „Ewa Jarosz zostanie nowym rzecznikiem praw dziecka? Społecznicy wyprzedzają PiS i prezentują swoją kandydatkę”   –   TUTAJ

 

 

Komentarz redakcji:

 

Nas najbardziej zaskoczył brak wśród sygnatariuszy tej inicjatywy Przewodniczącego Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN – prof. dr hab. Bogusława Śliwerskiego. Dziwi to tym bardziej, że dr. hab. Ewa Jarosz jest wszak wiceprzewodniczącą Zespołu Pedagogiki Społecznej Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Bo chyba nie można za uzasadnienie tego faktu przyjąć informacji, zamieszczonej 3 lipca na jego blogu Czas na zasłużony urlop w rytmie ‘Pięć siedem pięć’”, w którym kluczowym dla sprawy jest już pierwszy akapit tego postu:

 

Każdemu nauczycielowi akademickiemu przysługuje urlop wypoczynkowy, toteż skorzystam z tego przywileju podobnie, jak miało to miejsce w ubiegłych latach. Rozstaję się z światem równoległym, gdzie codziennie od 2007 r. publikuję komentarze do bieżących wydarzeń w oświacie, nauce i szkolnictwie wyższym.[…]



Foto: www.zs-strzyzow.itl.pl

 

 

Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” zamieściła wywiad, jaki przeprowadziła red. Justyna Suchecka z dyrektorem Marcinem Smolikiem, zatytułowany „Matura 2018. Co z tą matmą, dlaczego angielski traci na znaczeniu, a WOS to trudna przeprawa? Wyjaśnia szef CKE”.

 

Oto fragment zapisu tej rozmowy:

 

[…] J.S.: A czym wytłumaczyć fatalne wyniki z wiedzy o społeczeństwie?

M.S.: – To, niestety, nie pierwszy taki rok. Aż 75 proc. uczniów dostało zero punktów za wypracowanie.

 

J.S.: Z 20 tys. zdających? To może z egzaminem coś jest nie tak?

M.S.: – Ciągle jest grupa uczniów, która wybiera WOS, bo coś na rozszerzeniu trzeba zdawać, i jeszcze się nie zorientowała, że to akurat jeden z trudniejszych egzaminów. Problemem jest też sposób, w jaki uczymy pisania w szkole. Z rozmów z uczniami wiemy, że wielu nauczycieli nie ćwiczy z nimi tej umiejętności. Są tacy, którzy piszą przez trzy lata jedno wypracowanie albo nawet żadnego. Nie ma cudów. Nie da się napisać dobrego wypracowania na maturze, nie ćwicząc tego wcześniej.

 

Dla nas to wskazówka na przyszłość. Być może trzeba na egzaminie z WOS-u odejść od wypracowania i zastąpić je kilkoma krótszymi pytaniami wymagającymi rozbudowanej odpowiedzi opartej na analizie jakiegoś materiału źródłowego, ale już niekoniecznie wypracowania. Np. próbujemy z zadaniami, w których zdający otrzymałby opis pewnej sytuacji i wyciąg z przepisów, na podstawie których miałby opisać możliwe drogi. […]

 

W rozmowie dyrektor CKE mówił także  o problemach z zadaniami z matematyki, o standaryzacji, o trudnościach w przygotowaniu egzaminów na poziomie rozszerzonym, a na koniec podjęto temat „przecieków” i roli internetu. Oto wypowiedź dyrektora Smolika:

 

Moglibyśmy jak niektóre państwa zagłuszać sygnał komórek na czas egzaminów, ale chyba nie o to chodzi. Staramy się zmodyfikować sposób dystrybucji zadań, aby zminimalizować ujawnianie ich w sieci. W 2019 r. bierzemy pod uwagę dwa scenariusze.

Pierwszy to wskazanie konkretnego zadania na dany dzień i godzinę egzaminu, np. 8 maja, godz. 14 to zadanie nr 77. Ma to dużo plusów, wycieku teoretycznie nie będzie. Ale są i minusy, np. taki, że zespoły egzaminacyjne nie będą miały żadnej elastyczności w dostosowaniu czasu egzaminu, gdy np. ktoś nie przyjdzie.

Drugi pomysł jest taki, żeby przygotować różne zestawy, np. po 200 zadań dla każdej z okręgowych komisji, i przekazać wszystkie do wykorzystania w szkołach danego regionu.

 

 

Cały wywiadMatura 2018. Co z tą matmą, dlaczego angielski traci na znaczeniu, a WOS to trudna przeprawa? Wyjaśnia szef CKE”    –   TUTAJ

 

 

Źródło: www. wyborcza.pl

 



Zapewne Niemiłościwie Nam Panująca Pani (NNPP) Zalewska zadba o to, aby wakacje nie stały się dla nas – osób żyjących na co dzień problemami edukacji – „sezonem ogórkowym”  i dostarczy jeszcze niejednego tematu, którego „Obserwatorium Edukacji” nie będzie mogło nie odnotować. Ale dziś, „puki co”, zachęcamy do zapoznania się z prawie przemilczanym przez media wydarzeniem, jakim było poniedziałkowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przyszłości Edukacji. Ukonstytuował się on 9 stycznia 2018 r., to z 2 lipca było jego trzecim merytorycznym spotkaniem, a w jego skład wchodzą, nieomal wyłącznie. posłanki i posłowie Platformy Obywatelskiej.

 

Foto: www.nczas.com

 

Kinga Gajewska (PO) – inicjatorka i przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Przyszłości Edukacji. Autorka jego „Manifestu”

 

Na oficjalnej stronie Sejmu RP można dowiedzieć się jedynie, że takowe posiedzenie się odbyło, ze jego tematem była „Szeroko pojęta rola nauczyciela w systemie edukacji”  i że… była prowadzona transmisja z przebiegu tego spotkania.

 

Nam pozostaje otworzyć stronę portalu Wolters Kluwer, na którym już w poniedziałek zamieszczono informację, zatytułowaną „Przyszłość zawodu nauczyciela – konieczne lepsze studia i dofinansowanie”. Poniżej zamieszczamy obszerne jej fragmenty, które redakcja OE wzbogaciła o aktywne linki do dokumentów, o których jest tam mowa:

 

[…] Posiedzenie zespołu rozpoczął Piotr Prokopczyk z Najwyższej Izby Kontroli (NIK), który streścił wyniki kontroli z 2016 r. Wykazała ona wiele nieprawidłowości w całym procesie rozwoju zawodowego pedagogów. […] Kontrola NIK wykazała także, że na studiach pedagogicznych brakuje zajęć praktycznych – a praktyki nie ma także kadra kształcąca przyszłych nauczycieli, bo wielu akademików nigdy nie pracowało w szkole. […]

 

[…] – Trudno jest mówić o zmianie w zawodzie nauczyciela, jeżeli nie mamy spójnej wizji szkołymówiła prof. Hanna Kędzierska, która przedstawiła wyniki ankiet dotyczących statusu zawodowego nauczyciela. […] – Jeżeli określamy to w sposób normatywny, to musimy to potem jakoś weryfikować, określać wskaźniki. Postulowanie dodatkowego stopnia awansu jest nieporozumieniem, bo w istocie nic nie zmienia. Ma to jedynie charakter ekonomiczny i polityczny, daje dyrektorowi kolejny bat na nauczyciela – mówiła prof. Kędzierska. Tłumaczyła także, że obecne stopnie awansu zawodowego lepiej byłoby zastąpić specjalizacją, na wzór zawodów medycznych. Z tym, że – jak tłumaczyła – powinno to dotyczyć osób dopiero rozpoczynających pracę, bo objęcie nowymi przepisami nauczycieli, którzy już zainwestowali swój czas i wysiłek w awans na obecnych zasadach, byłoby niesprawiedliwe.

 

Jej zdaniem pierwszy etap pracy, w roli nauczyciela stażysty, powinien trwać dwa lata, a pedagog nie powinien mieć w tym czasie pełnych uprawnień nauczycielskich. Te zyskiwałby po zdaniu egzaminu – najlepiej państwowego. Dałoby to osobie, która dopiero rozpoczyna karierę, możliwość zmiany decyzji. Dodatkowo – według prof. Kędzierskiej – powinien powstać system pomocy, który ułatwiłby przekwalifikowanie się absolwentowi znajdującemu się w takiej sytuacji.[…]

 

[…] Na nieefektywność systemu awansu zawodowego wskazywał również ostatni raport Warsaw Enterprise Institute. Autorzy raportu podkreślili, że, w szkole podstawowej najwyżej uposażeni nauczyciele wcale nie osiągają wyższych wyników zawodowych niż ich tańsi koledzy. Niewielka przewaga nauczycieli dyplomowanych w 2006 r., gdy jeszcze było ich mniej niż mianowanych, rozpłynęła się w następnych latach. W rekomendacjach zasugerowali likwidację systemu awansu i zastąpienie go wynagrodzeniem za wysługę lat.

 

To też kiedyś było, nie wiem, czy to coś zmieni – ocenia pomysł dr hab. Danuta Elsner specjalistka od zarządzania oświatą –  Problem zaczyna się już na starcie do zawodu nauczyciela. Jest słabo płatny więc nie przyciąga najlepszych. Potem, z uwagi na skomplikowane procedury trudno jest nauczyciela pracującego poniżej oczekiwań zwolnić – dodaje.[…] – Z mojego punktu widzenia lepiej byłoby zlikwidować Kartę Nauczyciela i nauczycieli zatrudniać na umowę o pracę. Gdyby wiedzieli, że na ich miejsce czeka w biurku dyrektora kilka ofert, mobilizowałoby to ich do pracy. No i płacić tak, by warto było zabiegać o pracę w szkole – podkreśla ekspertka.

 

 

UWAGA: Pogrubienia i podkreślenia fragmentów tekstu – redakcja OE

 

 

Cały komunikat „Przyszłość zawodu nauczyciela – konieczne lepsze studia i dofinansowanie”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.oswiata.abc.com.pl

 



Foto:www.gazetakrakowska.pl

 

Ciekawe czy to pomogło…

 

 

Dziś, po godzinie 10-ej, na stronie MEN zamieszczono komunikat, zatytułowany:  „Informacje wstępne o wynikach egzaminu maturalnego przeprowadzonego w maju 2018 r.” Oto jego początkowe fragment:

 

Wszyscy absolwenci, którzy ukończyli szkołę w 2018 r., obowiązkowo przystępowali do egzaminu maturalnego:

1.w części ustnej z (a) języka polskiego oraz (b) wybranego języka obcego nowożytnego
2.w części pisemnej z (c) języka polskiego, (d) matematyki oraz (e) wybranego języka obcego nowożytnego.

 

Absolwenci szkół lub oddziałów z nauczaniem języka danej mniejszości narodowej obowiązkowo przystępowali również do egzaminu maturalnego z nauczanego języka, zarówno w części ustnej, jak i w części pisemnej.

 

Tegoroczni absolwenci szkół ponadgimnazjalnych – zgodnie z zasadami przeprowadzania egzaminu maturalnego w nowej formule, obowiązującej od 2015 r. – obowiązkowo przystępowali również do egzaminu maturalnego z wybranego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, a w przypadku języków obcych nowożytnych – na poziomie rozszerzonym albo dwujęzycznym. […]                                                                                            [Źródło: www.men.gov.pl]

 

 

Po kolejnych „ogólnikach” czytelnicy są tam odesłani na stronę CKE

 

 

Oto co tam można znaleźć:

 

 

Czytaj dalej »



 

Okazało się, że choć nie działaliśmy „wspólnie i w porozumieniu”, to nie tylko w redakcji „Obserwatorium Edukacji” powstała przemożna potrzeba skomentowania postu prof. Śliwerskiego, zatytułowanego „„Najgorszy tydzień szkolnej edukacji”. Także wczoraj na stronie „Wokół Szkoły” swoimi refleksjami, powstałymi po lekturze tego tekstu, podzielił się dyrektor Jarosław Pytlak.

 

Nie mamy wątpliwości, że należy ten tekst – różniący się w tytule od tamtego „profesorskiego” jedynie znakiem zapytania na końcu – udostępnić także na naszej stronie, gdyż zapewne nie wszyscy nasi Czytelnicy śledzą na bieżąco teksty „Wokół Szkoły”, a punkt widzenia doświadczonego i wieloletniego dyrektora na problemy poruszone przez profesora-blogera jest na tyle inny od emeryta-felietonisty (choć także wieloletniego, ale od prawie 13-u laty jednak już „byłego” dyrektora szkoły), że znakomicie wzbogaci możliwość wyrobienia sobie przez Czytelników własnego, obiektywnego na tamten tekst, poglądu.

 

Zalecamy wnikliwą lekturę całego postu dyr. Pytlaka, a – dla zachęty – zamieszczamy poniżej jedynie kilka wybranych jego fragmentów:

 

 

[…] Nie wiem, co skłoniło Pana Profesora do tak emocjonalnej wypowiedzi, pozbawionej nawet sformułowań często stosowanych dla złagodzenia krytycznego tonu, typu: „część nauczycieli”, „niektórzy dyrektorzy”, „nie wszyscy, co prawda, ale…”. Zapewne uważa, że zjawisko jest powszechne, co więcej, prawdopodobnie ma rację. Muszę przyznać, że także w STO na Bemowie w ostatnim tygodniu roku szkolnego „normalne” lekcje należą do rzadkości, a to, co się dzieje, w zależności od stopnia dobrej woli można uznać za przedwakacyjne rozprężenie lub po prostu inną formułę spędzania czasu w szkole. Czy jednak powszechność zjawiska wystarczająco uzasadnia napastliwy ton artykułu?  […]

 

Prezentując swój punkt widzenia zacznę od tego, co nie odnosi się bezpośrednio do wpisu Profesora. Otóż uważam, że rok szkolny jest zbyt krótki. Nie wiem, czym kierowały się władze rezygnując, wcale nie tak dawno temu, z zasady, że koniec zajęć szkolnych przypada w ostatni piątek czerwca. W myśl takiej reguły w roku 2018 żegnalibyśmy się z uczniami tydzień później, podobnie rok temu oraz w roku przyszłym. A jeśli dodać do tego, że rozpoczynamy zajęcia szkolne w poniedziałki, które często wypadają później niż pierwszego września, to obraz bezsensownej utraty tygodnia nauki z okładem staje się pełny. Nie sądzę, by odzyskanie tego czasu na drodze prostego rozporządzenia spotkało się to z buntem nauczycieli, natomiast jako dyrektor na pewno zyskałbym większy komfort w planowaniu roku szkolnego.[…]

 

Bogusław Śliwerski napisał w swoim artykule bardzo ładne zdanie: „Kwitnie biurokracja, więdnie edukacja”. Święta prawda! To może, jako konkluzję, zaproponujmy wspólnie rezygnację z corocznego wystawiania świadectw promocyjnych, których produkcja, sprawdzanie, ostemplowywanie i rozdawanie pochłania tyle czasu?! Nie żartuję! Po co nam one?! Czy nie wystarczyłoby wydawanie świadectw ukończenia szkoły?! Przecież pozostałe i tak lądują w domowych szufladach, by kurzyć się tam bezproduktywnie i bezterminowo. Po takiej zmianie ja ze swojej strony zobowiązuję się skierować uwagę nauczycieli (i rodziców, nie zapominajmy o rodzicach!) na konieczność jak najbardziej efektywnego dydaktycznie spędzenia ostatnich dni roku szkolnego. Jestem gotów również czas zaoszczędzony na podpisywaniu świadectw poświęcić osobiście na wycieczkę z uczniami. Och, rozmarzyłem się… […]

 

Marzymy o wspaniałych nauczycielach, lepszych niż w Finlandii. Tymczasem ich sytuacja, nie tylko materialna, nie ulega poprawie, a w niektórych aspektach dramatycznie się pogarsza. Bardzo potrzebna jest mądra refleksja, która pomoże jeśli już nie zmienić system (bo do tego potrzebna byłaby nieosiągalna dzisiaj dobra wola i mądrość polityków), to chociaż ułożyć relacje w szkołach w sposób umożliwiający uczniom, nauczycielom i rodzicom w miarę znośną koegzystencję. Sposób w jaki Pan Profesor poruszył temat zajęć w ostatnich dniach roku szkolnego odebrałem jako atak, nie zachęcający do refleksji, ale pogłębiający pedagogiczną frustrację, także moją. […]

 

 

Cały post Jarosława Pytlaka „Najgorszy tydzień roku szkolnego?”    –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl