Foto:Jordan Strauss/Getty Images[www.businessinsider.com.pl]

 

Elon Musk – najbogatszy człowiek na świecie – założyciel prywatnej szkoły Ad Astra

 

 

13 stycznia portal <mama:DU> zamieścił tekst Magdaleny Konczal, zatytułowany „Polacy pukają się w czoło, on wdraża w życie. 5 zasad edukacji według Elona Muska”. Oto jego fragmenty i link do jego pełnej wersji:

 

[…]

 

>Jak powinna wyglądać szkoła według najbogatszego człowieka świata?

>Elon Musk otworzył dla swoich dzieci własną szkołę „Ad Astra”, w której obowiązuje innowacyjne podejście do nauki.

>W szkole założonej przez Elona Muska dzieci nie dostają ocen, uczą się analitycznego myślenia, zdobywają wiedzę przez doświadczenie i dobrze się bawią.

 

[…]

 

Jego poglądy z pewnością nie spodobają się fanom pruskiego systemu edukacji, ale to właśnie dzięki śmiałym działaniom możemy sprawić, że nauka będzie przynosiła efekty. Oto 5 zasad, które w edukacji wyznaje Elon Musk.

 

1.Nauczmy dzieci myśleć

Ta zasada brzmi banalnie? A jednak w polskiej szkole wciąż uczy się konkretnych nazwisk czy dat. Typowa „pamięciówka” to standard w niejednej placówce. Elon Musk w swojej szkole „Ad Astra” („Do Gwiazd”) postanowił, że dzieci będą uczyły się logicznego i krytycznego myślenia, a także rozwiązywania problemów. Peter Diamandis – współpracownik Muska zdradził, że jednym z ważniejszych zadań, które czekają na dziecko w „Ad Astrze”, jest dyskusja o etyce i moralności.[…]

 

Czytaj dalej »



Na stronie Polsat News zamieszczono informację o dzisiejszej e-konferencji prasowej ministra Przemysława Czarnka, pt. „Testowanie nauczycieli przed powrotem do szkół. Ok. 1200 zakażonych”. Oto jej najważniejszy fragment:

 

Foto:Wojciech Olkuśnik/PAP[www.polsatnews.pl]

 

Przemysław Czarnek – Minister Edukacji i Nauki podczas konferencji prasowej 15 stycznia 2021 roku.

 

 

-Do środy przetestowano 80 tys. nauczycieli; wyniki dla 60 tys. osób wskazują, że koronawirusem zakaziło się zaledwie 2 proc. nauczycieli – powiedział w czwartek minister nauki i edukacji Przemysław Czarnek, Oznacza to, że zakażonych jest ok. 1200 nauczycieli. Resort uruchomił techniczną infolinię, która ma pomóc w nauczaniu zdalnym.

 

Czarnek powiedział, że od 18 stycznia – oprócz uczniów klas I-III szkół podstawowych – do szkół wracają praktyki zawodowe w kształceniu zawodowym, nauka stacjonarna dla uczniów klas I-III szkół podstawowych specjalnych, w tym funkcjonujących w specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych oraz w podmiotach leczniczych oraz jednostkach pomocy społecznej.

 

Ponadto dyrektorzy szkół – jak zaznaczył dalej Czarnek – nadal mogą organizować uczniom klas maturalnych i ósmych konsultacje stacjonarne w szkołach, w grupach do pięciu osób. […]

 

 

Źródło: www.polsatnews.pl

 

Komentarz redakcji:

 

Nie ma to jak statystyka w skali wielkich liczb: tylko 2% z 60 tysięcy. Ale to oznacza, że ok. 1200 testowanych osób (nie wiemy, czy wszyscy z tych z pozytywnym wynikiem to nauczyciele. Wszak mogą wśród nich byś pracownicy administracji i obsługi, może i dyrektorzy szkół. Ale – zachowując proporcje, to przynajmniej kilkaset klas nie będzie miało nauczycieli.

 

Łatwo powiedzieć ministrowi, że to niewielki problem, zastąpią ich inni nauczyciele. Tyle tylko, że muszą to być osoby o uprawnieniach do nauczania w klasach I – III, a tych, najczęściej, wolnych, bez przydziału do konkretnej klasy, w szkole nie ma. Nie może ich zastąpić, co prawda zdrowy matematyk, historyczka czy biolog. A poza tym oni nie byli testowani….

 

A jeśli podobny wskaźnik utrzyma się dla wszystkich 80-u tys. dotąd testowanych, to zakażonych COVID-19 może być 1600. Biorąc pod uwagę, że w całym kraju zgłosiło się ok. 165 tys. pracoemików szkół podstawowych, przy takim samym wskaźniku zakażeń byłoby to 3 300 osób wyłączonych z pracy na czas leczenia. A co z osobami, które były z nimi w bliskim kontakcie, a nie podlegały testowaniu? Kwarantanna… A mogli to być koledzy ze szkoły, uczący w klasach VIII-ych. Kto będzie z nimi prowadził konsultacje stacjonarne? [WK]



 

Screen początkowego fragmentu Uchwały Senatu RP z dnia12 stycznia 2021 r.w sprawie ustawy budżetowej na rok 2021

 

Na stronie Zarządu Głównego ZNP zamieszczono dziś (13 stycznia 2021 r.) informację, zatytułowaną „Senat za podwyżkami dla nauczycieli i propozycją ZNP!”.  Oto jej najistotniejsze fragmenty:

 

Senatorowie przegłosowali poprawkę, o którą zabiegał ZNP – poprawkę do ustawy budżetowej na rok 2021, która zabezpiecza środki w wysokości 2,5 mld zł na wzrost wynagrodzeń nauczycieli w tym roku.

 

Skierujemy teraz listy do wszystkich klubów w Sejmie, żeby poparli te zmiany. Chcemy też by nasi koledzy w Okręgach przekonywali posłów PiS do przyjęcia tej poprawkiGłos Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZG ZNP.

 

 

APEL DO PARLAMENTARZYSTÓW W SPRAWIE ZAGWARANTOWANIA W USTAWIE BUDŻETOWEJ ŚRODKÓW FINANSOWYCH NA WZROST WYNAGRODZEŃ NAUCZYCIELI

 

Szanowne Panie Posłanki,

Szanowni Panowie Posłowie,

 

w związku z zakończeniem prac Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad ustawą budżetową na rok 2021 Związek Nauczycielstwa Polskiego zwraca się o poparcie przyjętej poprawki dotyczącej zagwarantowania środków finansowych na wzrost wynagrodzeń nauczycieli. (…)

 

Pismo z Apelem do parlamentarzystów  – TUTAJ

 

 

Źródło: www.znp.edu.pl

 



                                                Przewidywany termin szczepienia nauczycieli

 

 

Gazeta Prawna” zamieściła dziś materiał, z którego można dowiedzieć się o nieustającym „sukcesie” ministra od edukacji: „Czarnek: Testy przesiewowe nauczycieli przebiegają sprawnie”. Oto jego dwa fragmenty:

 

[…] „Na dziś mamy informację, że (badanie przesiewowe – PAP) przebiega bez zakłóceń. Jakieś drobne niedociągnięcia są na bieżąco korygowane. Nauczyciele rzeczywiście w zdecydowanej większości poddają się temu badaniu, bo są ludźmi odpowiedzialnymi i chcą przebadać się na obecność koronawirusa. Jeśli wykryją go u siebie, to nie wrócą w poniedziałek do szkoły, żeby nie narażać swoich kolegów i przede wszystkim uczniów na niebezpieczeństwo” – wyjaśnił. „To przebiega bardzo sprawnie” – dodał.

 

W dalszej części artykułu redakcja informuje:

 

Szczepienie nauczycieli, których zakwalifikowano w Narodowym Programie Szczepień do grupy pierwszej – według zapowiedzi rzecznika rządu Piotra Müllera powinno rozpocząć się około kwietnia. Do tej grupy, oprócz nauczycieli, zaliczono seniorów powyżej 60 lat, pensjonariuszy Domów Opieki Społecznej, Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc stacjonarnego pobytu, jak również służby mundurowe.[…]

 

Cały artykuł: „Czarnek: Testy przesiewowe nauczycieli przebiegają sprawnie”TUTAJ

 

 

Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl

 



 

Wczoraj (11 stycznia 2021 r.) portal Prawo.PL zamieścił artykuł Krzysztofa Sobczaka, zatytułowany „Od poniedziałku egzaminy zawodowe – MEN i GIS wydały wytyczne”. Zamieszczamy jego obszerne fragmenty, gdyż nie jest to wcale marginalne wydarzenie naszego systemu oświaty, choć w natłoku dyskusji „otwierać szkoły czy nie, i kiedy?”, oraz „kiedy szczepić nauczycieli i których?” media w ogóle nie zarejestrowały tego faktu.

 

[…] Egzaminy przeprowadzane są dla ponad 400 kwalifikacji w ponad 200 zawodach w sesji zimowej i letniej. Składają się z części pisemnej i części praktycznej. Egzamin potwierdzający kwalifikacje w Formule 2012 i Formule 2017 potrwa od 11 stycznia do 19 lutego 2021 r. Egzamin zawodowy w Formule 2019 zaplanowany jest od 11 do 24 stycznia 2021 r.

 

W rozporządzeniu Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii znalazły się zapisy dotyczące egzaminów zawodowych i potwierdzających kwalifikacje zawodowe. Zgodnie z nimi zdających i inne osoby uczestniczące w przeprowadzaniu egzaminów nie obejmują podczas egzaminów ograniczenia dotyczące zgromadzeń.

 

Ministerstwo Edukacji i Nauki i Główny Inspektorat Sanitarny wydały wytyczne w sprawie organizacji egzaminów zawodowych. Wskazano w nich, że na egzamin może przyjść wyłącznie osoba zdrowa, bez objawów chorobowych zbieżnych z objawami COVID-19. Dotyczy zdających, nauczycieli, egzaminatorów, obserwatorów i innych pracowników szkoły. W egzaminie nie może uczestniczyć osoba przebywająca w domu z osobą w izolacji albo gdy sama jest objęta kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych. […]

 

W dalszej części artykułu autor informuje o wszystkich obowiązujących przepisach.

 

 

Cały artykuł „Od poniedziałku egzaminy zawodowe – MEN i GIS wydały wytyczne”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl

 

 

Więcej oficjalnych informacji o tych egzaminach na stronie MEiN   –   TUTAJ

 

 

Komentarz redakcji:

 

Nas niepokoi niedostrzeganie przez ministerstwo specyfiki kształcenia zawodowego, któte przede wszystkim polega na zajęciach praktycznych, w tym na wykazaniu nabycia, w formie praktycznej – nie testu – umiejętności zawodowych.

 

x           x          x 

 

Swoistym komentarzem do powyższego materiału może być post, jaki dzisiaj zamieścił na swoim fb-profilu Marcin Józefaciuk – dyrektor Zespołu Szkół Rzemiosła im. Jana Kilińskiego w Łodzi:

 

Dzisiaj już środa, za 4 dni koniec ferii a jedyne co wiemy to to, że klasy 1-3 na I etapie edukacyjnym wracają do nauki stacjonarnej. Oczywiście brak rozporządzenia. Bo po co.

Egzaminy w szkołach zawodowych w pełni, a my wciąż nie wiemy co z nami za 4 dni. Bo „szkoły na z” są zapomniane.

Czy wszystko stacjonarnie? (obecne rozporządzenie mówi o zdalnej nauce do 3.01)

Czy wszystko zdalnie? (no bo przecież na konferencji było mówione że tylko 1-3 wraca)

Czy przedmioty praktyczne stacjonarnie? (na konferencji wspomniano że sytuacja z 1 semestru będzie przedłużona ale do kiedy?)

Czy konsultacje dla klas egzaminacyjnych? (bo ponoć można)

Osiem wersji planu lekcji na drugi semestr czeka aby móc zareagować na każdą ewentualność. Środki do dezynfekcji sal czekają aby nie zużyć bez potrzeby bo więcej pieniędzy nie dostaniemy.

Ale jest czas, spokojnie, przecież są ferie zimowe.

Ręce, nogi i inne części ciała opadają.

I tak stworzono nową kategorię w gramatyce polskiej – WYMIOTNIK

 

 

Źródło:https://www.facebook.com/marcin.jozefaciuk/



 

Portal ONET zamieścił wczoraj tekst, zatytułowany „Dyrektor liceum o powrocie dzieci do szkół: chodzi o to, by nie płacić rodzicom zasiłków”. Jednak pierwszą osobą, której wypowiedź przytacza redakcja portalu jest Prezes Okręgu Łódzkiego ZNP Marek Ćwiek:

 

Nauczyciele powinni być jak najszybciej zaszczepieni. Akcja testowania ich jest zwykłym marnowaniem pieniędzy, żadne testy nikogo nie zabezpieczą przed koronawirusem – podkreśla szef ZNP w Łódzkiem. – Tyle że nas w harmonogramie szczepień nikt nie uwzględnił. Zaś to, co mówi minister edukacji o nauce dla klas I-III w „bańkach” to średnio realne. Nie da się utrzymać „bańki” przy zmianie nauczycieli tak na lekcjach wychowania fizycznego, jak języków obcych. To jakiś mit – ocenia Ćwiek.

 

Natomiast owym dyrektorem liceum jest Bogusław Olejniczak – dyrektor XI LO w Łodzi. Oto jego opinia o powrocie do szkół od najblizszego poniedziałku uczniów klas I – III szkół podstawowych:

 

[…] – W moim przekonaniu, dopóki nie otrzymamy zapewnienia, że akcja szczepień jest otwarta dla nauczycieli, żaden z pedagogów nie powinien wrócić do szkoły – mówi w rozmowie z Onetem dyrektor łódzkiego Liceum Ogólnokształcącego nr XI Bogusław Olejniczak.

 

-Ja wiem, że mnie te najnowsze decyzje rządu nie dotyczą, ale przyszłości nikt nie jest w stanie przewidzieć – mówi. – W mojej ocenie ta akcja testowania nauczycieli na koronawirusa to jest zwykłe mydlenie oczu, bo nikomu do niczego nie służy. Zamiast tego, nauczyciele powinni być masowo szczepieni, bo od ich zdrowia zależy poziom nauczania naszych dzieci i młodzieży – podkreśla dyrektor łódzkiego LO nr XI.

 

Powiem szczerze, dla mnie ten pomysł z powrotem do szkół dzieci z klas I-III bez żadnego przygotowania ma tylko jeden powód. Chodzi o to, by nie płacić rodzicom zasiłków – mówi Olejniczak. – Te decyzje pokazują, że my mamy dziś państwo z papieru, nie ma co oczekiwać żadnych zdrowych decyzji. Ta najnowsza, o powrocie do szkół najmłodszych uczniów jest jedną z takich – niekoniecznie zdrowych – decyzji – kwituje dyrektor Olejniczak.

 

 

Źródło: www.www.onet.pl

 



W miniony piątek (8 stycznia 2021 r.) na portalu <mama:Du> zamieszczono obszerny tekst Agnieszki Miastowskiej, zatytułowany „Spis lektur szkolnych brzmi jak tortura? Oto nowa lista, dzięki której dzieci pokochają czytanie”. Oto jego wybrane fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

Alternatywna Lista Lektur to projekt stworzony przez Towarzystwo Inteligentnej Młodzieży, Buk Buk oraz Fundację Edico..

 

Celem projektu jest stworzenie mapy, która pozwoli dzieciom i młodzieży znaleźć znakomite książki dostosowane do ich wieku.

 

Dyrektorka Towarzystwa Inteligentnej Młodzieży Edyta Plich opowiada o korzyściach płynących z czytania i o tym, czym kierowano się przy tworzeniu Alternatywnej Listy Lektur.

 

[…]

 

O tym, że kanon lektur szkolnych jest przestarzały, wie już każdy. Dość mają go przede wszystkim uczniowie, ale także nauczyciele i rodzice, którzy nie wiedzą, jak przy tak feralnej podstawie zachęcić dzieci do czytania. Nie można jednak winić uczniów za nieczytanie, gdy książki, które proponuje im szkoła, były przestarzałe już w czasach, gdy w szkolnych ławkach siedzieli ich rodzice. Nauczyciele przyznają, że sami zmęczeni są ubieraniem nieprzystających do rzeczywistości lektur w dzisiejsze ramy, by choć minimalnie zainteresować nimi uczniów. […]

 

Rozmawiamy z Edytą Plich, dyrektorką TIM, która wyjaśnia, jak powstała Alternatywna Lista Lektur, i dlaczego czytanie dla przyjemności jest podstawą sukcesu edukacyjnego i potem życiowego młodzieży (jak udowodniły badania PISA).

 

-Skąd wziął się pomysł na stworzenie Alternatywnej Listy Lektur?

 

Od lat zajmujemy się z edukacją i my poloniści widzimy, jak uczniowie reagują na lektury i jak niewiele czytają, co potwierdzają katastrofalne wyniki badań dotyczących poziomu czytelnictwa (wg badań Biblioteki Narodowej 62 proc. dorosłych Polaków nie czyta w ogóle książek).

 

Przekonanie o tym, że sprawność posługiwania się tekstem w znaczący sposób wpływa na osiągnięcia edukacyjne młodych ludzi i jest kluczową kompetencją życiową, zaowocowało współpracą z Fundacją Powszechnego Czytania. W gronie specjalistów – nauczycieli, pedagogów, bibliotekarzy, edukatorów i psychologów – pracujemy nad wdrażaniem nawyku czytania dla przyjemności.

 

Nasza inicjatywa spotkała się z misją BukBuka. Razem z Julią Skórzyńską, redaktorką, recenzentką i współprowadzącą BukBuka postanowiliśmy zaproponować zestaw wartościowych i ciekawych książek dla dzieci i młodzieży na miarę współczesności, tak stworzyliśmy Alternatywną Listę Lektur. […]

 

 

Dlatego listę lektur trzeba unowocześnić?

 

Koncepcja zamkniętej listy lektur jest przestarzała. Wariantywny zestaw autorów i ich dział umożliwi pedagogom dokonanie własnych wyborów tekstów, co wywoła ich większe zaangażowanie i poczucie sprawstwa. Oprócz koniecznego kanonu związanego z przekazaniem kodu kulturowego pojawią się pozycje bliższe młodym ludziom. Słowo lektura kojarzy się im często z tekstem trudnym i
niezrozumiałym.

 

Niejednokrotnie obserwowałam reakcje uczniów na „Buszującego w zbożu” Salingera, pełną entuzjazmu i niedowierzania, że jest to lektura. Zaangażowanie i zrozumienie bohatera sprawiło, że nie „przerabialiśmy lektury”, tylko prowadzimy ważne rozmowy. Pora zaufać nauczycielom, mądrym i wykształconym ludziom, i pozwolić im na dobór tekstów. W ten sposób nauczyciele mają szansę uwzględnić potrzeby i możliwości swoich uczniów. Taki system sprawdza się m.in. w programie Matury Międzynarodowej (IB).[…]

 

 

Wielu rodziców powie jednak, że to z książek w kanonie dzieci będą zdawać egzaminy, młodzież maturę. Jak przekonać ich, że dzieci powinny czytać coś spoza szkolnej listy?

 

Czytaj dalej »



Dziś rano (11 stycznia 2021r) portal ONET zamieścił tekst zatytułowany „Minister Czarnek o nauczaniu seksualności na podstawie encyklik papieskich. Jest mocna odpowiedź”. Oto fragmenty tego tekstu:

 

O nauczaniu dzieci podstaw przedsiębiorczości i seksualności w oparciu o encykliki Jana Pawła II mówił w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” minister edukacji Przemysław Czarnek. Jego pomysł szybko skrytykowała posłanka Lewicy.

 

W obszernej rozmowie minister podkreślił, że jego propozycja dotyczy „wykorzystania nauczania Jana Pawła II w różnych dziedzinach„.

 

Nie jestem też przeciwnikiem postulatów, aby w najstarszych rocznikach szkół ponadpodstawowych wprowadzić elementy nauczania Jana Pawła II na temat ludzkiej seksualności, które zawarł np. w książce „Miłość i odpowiedzialność” – powiedział Czarnek. […]

Propozycję ministra nauczania seksualności dzieci w oparciu o encykliki papieskie szybko skomentowała posłanka Lewicy Beata Maciejewska.

 

Zgadzam się z ministrem Czarnkiem: młodzież powinna przyswoić wiedzę #JPII na temat seksualności. Lekturą obowiązkową powinny być raporty dot. krycia pedofilii w Kościele katolickim” – oświadczyła. – „Mocne przesłanie, walory dydaktyczne i ochrona przed wykorzystywaniem seksualnym gwarantowane” – dodała parlamentarzystka.

 

Źródło: www.onet.pl

 

 

Oto oryginalny fragment wywiadu, jakiego min. Przemysław Czarnek udzielił Bogumiłowi Łozińskiemu – cytat pochodzi ze strony tygodnika „Gość Niedzielny”:

 

Czytaj dalej »



Słowo się rzekło, przeto nie tyle „kobyłka u płota”, co temat jest podjęty – choć nie będzie to dla mnie „łatwizna”. A tym obiecanym przed tygodniem tematem jest próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy w warunkach systemu jaki zapowiada nowy minister edukacji będzie możliwe kontynuowanie dotychczasowych, oddolnych, działań „eduzmieniaczy”?

 

Rozmyślając nad tym, jak podejść do tego problemu, przypomniałem sobie, że mam w swoim ”dorobku” felietonisty tekst z 16 września 2018 roku O wyższości hodowli kur grzebiących nad fermową produkcją brojlerów”.

 

Da potrzeb tych rozważań przywołam inne niż ten optymistyczny tytuł, zdania. Jak choćby to, w którym posłużyłem się metaforą żołnierzy „Pierwszej Kadrowej”, którzy niespełna tydzień po wybuchu I Wojny Światowej – 6 sierpnia 1914 roku – wyruszyli z krakowskich Oleandrów w kierunku granicy Kongresówki, mając – w zamyśle ich dowódcy – porwać Polaków do walki o odzyskanie niepodległości:

 

Czy środowiska nauczycielskie są dzisiaj jak owi Polacy na progu Wielkiej Wojny, którzy nauczyli się żyć pod zaborami, którzy pamiętają przegrane Powstanie Styczniowe, którym nikt nie uświadomił, że właśnie jest „ten czas”, że ‚teraz albo nigdy’?”

 

I jeszcze ten akapit:

 

Pójdę dalej tym tropem. Tylko najstarsi stażem nauczyciele pamiętają jeszcze te nadzieje na normalność w szkole, jaką przyniósł upadek PRL i pierwsze rządy III RP. Nowa Ustawa o systemie oświaty z 1991 roku, przekazywanie szkół samorządom, idee uspołecznienia szkół, którą zapisano w artykule o radzie szkoły… A ci od tamtych trochę młodsi, którzy zaczynali pod rządami AWS, gdy obalono popeerelowski system szkolny, gdy powołano gimnazja i mówiono o wyrównywaniu szans edukacyjnych… Oni także, jak ich starsze koleżanki i koledzy, przekonali się na własnej skórze, że nie warto wierzyć w żadne „nowinki”, że najlepiej płynąć „głównym nurtem”, że prędzej czy później wszystko będzie, jak dawniej…

 

Bo jak wtedy napisałem „… nauczyciele mogą być w tej „rewolucji” postrzegani raczej jako szlachta, która nie za bardzo popierała „Uniwersał Połaniecki” Kościuszki, obiecujący chłopom uwłaszczenie.[…] Bo tak naprawdę, to uczeń uzyska swoją „niepodległość” od nauczycielskiej dominacji tylko wtedy, gdy i nauczyciele poczują się wolni i niepodlegli od ministra i kuratorów, od tej scentralizowanej machiny, która wszak powstała w czasach cesarsko-królewskich

 

I dziś, po ponad dwu latach od tamtych przemyśleń, sytuacja „zewnętrzna” nauczycieli nie tylko się nie poprawiła, ale znacznie pogorszyła. Prawie sześćiusettysięczna rzesza nauczycielek i nauczycieli będzie musiała pracować w jeszcze ostrzejszym reżimie nadzoru kuratoryjnego i w jeszcze bardziej „historycznym” anturażu podstaw programowych i towarzy- szących im podręczników.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.zsp7.edu.gdansk.pl

 

Adam Kacprzak – nauczyciel WF i wychowawca klasy VIIa w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 7 im. Jana Heweliusza w Gdańsku, ale także opiekun samorządu uczniowskiego* – podczas debaty kandydatek i kandydata na przewodniczącego SU – 20 października 2019 roku.

 

 

Na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono wczoraj (8 stycznia 2021 r.) artykuł Michała Kacprzaka nauczyciela wychowania fizycznego i edukacji dla bezpieczeństwa w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 7 w Gdańsku, zatytułowany Po co nam cały ten WF (zdalny)?”. Oto jego obszerne fragmenty:

 

Jako nauczyciel wychowania fizycznego, który (wedle moich przekonań) wykonuje tę pracę ze szczerego zamiłowania, często pozwalam sobie na przemyślenia dotyczące roli, jaką pełni szkolny WF, celu jego obecności wśród obowiązkowych przedmiotów szkolnych czy też osobistego stosunku do tych zajęć. Zrozumienie znaczenia i określenie najważniejszych celów realizacji tego przedmiotu, nabiera w moim odczuciu szczególnego sensu w tym specyficznym okresie, jakim jest nauka zdalna.

 

Myśląc o WF, przygotowując scenariusze kolejnych zajęć, opracowując materiały do realizacji lekcji w formie on-line, przypominam sobie słowa Profesora Tomasza Frołowicza, wypowiedziane podczas jednej z konferencji we Wrocławiu. Profesor rozpoczynając swoje wystąpienie wskazał najważniejszy w swojej opinii cel wychowania fizycznego, określając go jako „przygotowanie uczniów do podejmowania wyborów”. Rozwijając tę myśl, wskazał, że chodzi o podejmowaniu przez uczniów wyborów korzystnych dla ich zdrowia.** Możemy zatem rozumieć, że podstawowym celem szkolnego WF jest kształtowanie nawyków i postaw uczniów, które pozwolą im zarówno teraz, jak i w przyszłości, dokonywać wyborów sprzyjających ich zdrowiu.**[…]

 

Aby jednak młody człowiek potrafił wybierać spośród wszelkich oferowanych przez dzisiejszy świat aktywności życiowych te, które rzeczywiście będą miały pozytywny wpływ na jego zdrowie, musi zostać wyposażony w określone kompetencje, nazywane w tym kontekście kompetencjami zdrowotnymi. Składają się na nie: wiedza, motywacja i umiejętności.

 

Czytaj dalej »