Uczniowie Szkoły Podstawowej w Skokowej wsi położonej w gminie Prusice, powiecie trzebnickim, województwie dolnośląskim.

 

 

3 października 2020

 

SP SKOKOWA – STREFA WOLNA OD PRZYMUSU

 

Janusz Korczak wiele lat temu powiedział: „Wszystko, co osiągnięte tresurą, naciskiem, przemocą, jest nietrwałe, niepewne, zawodne”. Długotrwały stres zabija motywację i obniża odporność. Dlatego w naszej szkole od 1 września, już oficjalnie, zgodnie z postanowieniem rady pedagogicznej:

 

Uczeń nie dostanie jedynki ani „np” (nieprzygotowany do zajęć), nie wpiszą mu czerwonym długopisem w zeszycie lub ćwiczeniach: „brak zadania domowego”, bo zadania domowe są dobrowolne, nieobowiązkowe. Prace domowe są zadawane, ale nauczyciel sprawdza tylko tym uczniom, którzy tego chcą. W naszej szkole uważamy bowiem, że czas po zajęciach to prywatna własność każdego ucznia. On i tylko on ma prawo nim zarządzać. Chcemy, żeby w ten sposób uczył się samodzielności odpowiedzialności za siebie.

 

Uczeń ma prawo odmówić, bez uzasadnienia, wpisania do dziennika oceny, na którą nie wyraża zgody, która mu nie odpowiada. Oznacza to anulowanie takiej oceny i zakaz wpisania jej do dziennika. Nauczyciel odnotowuje ten fakt w dzienniku wpisem: JESZCZE NIE. W tej sytuacji uczeń ustala z nauczycielem, w terminie 2 najbliższych tygodni, kolejną próbę zaliczenia pracy. Tych prób może mieć w tym czasie aż 3. Jeżeli żadna z tych prób nie przyniesie efektu, uczeń ma prawo i obowiązek umówić się z nauczycielem na inną, odpowiadającą mu formę zaliczenia materiału np. w formie plakatu, prezentacji, filmiku, wiersza, a nawet jeżeli chce i potrafi może to przedstawić także tańcem.

 

W uzasadnionych przypadkach 2-tygodniowy termin na ostatnią próbę zaliczenia pracy kontrolnej może ulec wydłużeniu.

 

Uczeń jeszcze tego samego dnia może poprawić ocenę z pracy kontrolnej, jeżeli wskaże błędy, które popełnił oraz wyjaśni jak do nich doszło i jak należy je poprawić. W takiej sytuacji nauczyciel podnosi uczniowi ocenę przynajmniej o stopień wyżej.

 

W klasach V – VIII nauczyciele są zobowiązani do stosowania najważniejszych narzędzi oceniania kształtującego: cel lekcji w języku ucznia, kryteria sukcesu i informacja zwrotna.

 

Czytaj dalej »



Foto: Radek Pietruszka/PAP [www.wiadomosci.onet.pl]

 

Przemysław Czarnek – od 19 czerwca 2020 r. Minister Edukacji i Nauki.

Zdjęcie, ilustrujące wywiad z nim, zamieszczony na portalu ONET.

 

 

Oto informacja, którą „Głos Nauczycielski” podzielił się dziś na swojej stronie z czytelnikami:

 

Nowy szef Ministerstwa Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek zaprosił przedstawicieli związków zawodowych na spotkanie. Do rozmów ma dojść w środę 21 października. Związek Nauczycielstwa Polskiego będzie reprezentował prezes Sławomir Broniarz. Spotkanie ma się rozpocząć o godzinie 11.

 

W niedawnym wywiadzie dla Onetu Czarnek sygnalizował, że chce rozmawiać ze związkami. „(…) Panu Sławomirowi Broniarzowi oraz wszystkim związkowcom z ZNP, Solidarności i innych związków powtarzam natomiast: dialog, dialog i jeszcze raz dialog. Do porozumienia dojedziemy tylko dzięki spokojnej i merytorycznej wymianie argumentów” – mówił.

 

Nie będzie żadnej rewolucji, ani w szkołach, ani na uczelniach wyższych. Rewolucja jeszcze nikomu na świecie nic dobrego nie przyniosła. Będą zmiany, ale takie, które będziemy budować w sposób transparentny w toku dyskusji. Powtórzę: nie lękajcie się!” – stwierdził.

 

 

 

Cały artykuł „Nowy szef MEiN zaprosił ZNP na rozmowy. Do spotkania ma dojść w środę” TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.glos.pl

 



Foto: Radek Pietruszka/PAP [www.onet.pl]

 

Przemysław Czarnek przed wejściem do gmachu przy ul. Szucha – pierwszego dnia pracy na nowym stanowisku.

 

Jak podały jeszcze wczoraj wieczorem liczne polskie media – Przemysław Czarnek, w kilka godzin po powołaniu go przez prezydenta Dudę na stanowisko ministra Edukacji i Nauki, jako pierwszą decyzje, którą podjął po wprowadzeniu się do ministerialnego gabinetu w gmachu przu ulicy Szucha (tego samego, który od 5 maja 2006 do 13 sierpnia 2007 zajmował Roman Giertych, a po nim – do 16 listopada 2007 – Ryszard Legutko) odwołał Alinę Sarnecką ze stanowiska dyrektora Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji.

 

To co najbardziej powinno niepokoić dziesiątki tysięcy nauczycieli oraz miliony aktualnych i przyszłych uczniów polskich szkół to jednak nie jest odwołanie tej pani, ale uzasadnienie tej decyzji, które tak sformułował w swej wypowiedzi nowy minister:

 

Zdecydowanie widzę potrzebę ponownego przyjrzenia się podstawom programowym oraz podręcznikom pod kątem treści, które zawierają. […] Chciałbym, aby pedagogika wstydu raz na zawsze wyszła z naszych podręczników. Nie jesteśmy narodem, który miałby się przede wszystkim wstydzić, a nie być dumnym ze swojej historii – dodawał. [Źródło: www.onet.pl]

 

x           x           x

 

 

Alina Sarnecka to jedna z najbliższych współpracowniczek minister Anny Zalewskiej, która dyrektorką tego departamentu była jeszcze zanim ta została ministrem edukacji, która jako dyrektorka Departamentu podręczników, programów i innowacji w MEN od samego początku uczestniczyła w realizacji jej projektu reformy edukacji – była twarzą zmian w podstawach programowych polskich szkół. [Zobacz także TUTAJ]

 

 

Komentarz redakcji:

 

Narzekaliśmy, gdy ministrem edukacji była Zalewska, później włosy nam dęba stawały na głowie z powodu decyzji Piontkowskiego. A teraz?…

 

I jak to nie wierzyć przysłowiom: „Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego!…”



Foto:www.facebook.com/jaczewskiandrzej

 

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Jaczewski – pionier obiektywnej edukacji seksualnej młodzieży w czasach PRL

 

 

Portal Polskiej Agencji Prasowej „Nauka w Polsce” zamieścił w czwartek (14 sierpnia) informację o śmierci człowieka, na którego książkach wychowało się kilka pokoleń Polaków:

 

W wieku 91 lat we wtorek (13 października) zmarł prof. dr hab. n. med. Andrzej Jaczewski, nestor polskiej seksuologii, lekarz pediatra i pedagog, specjalista medycyny szkolnej zajmujący się zagadnieniami rozwoju dzieci i młodzieży. Poinformował o tym PAP seksuolog prof. Zbigniew Izdebski.[…]

 

Profesor Jaczewski opublikował prawie 40 własnych książek, które zyskały uznanie; wśród nich liczne wielokrotnie wznawiane poradniki popularnonaukowe, tłumaczone na język angielski, włoski, niemiecki, rosyjski, czeski i litewski. W 2014 r. ukazała się „Seksualność dzieci i młodzieży. Pół wieku badań i refleksji”. Jest też autorem monografii „Erotyzm dzieci i młodzieży” oraz wydawanych od przeszło 40 lat książek „O chłopcach dla chłopców”, „O dziewczętach dla dziewcząt”, na których wychowało się wiele pokoleń młodych Polaków. Przed kilkoma laty ponownie je wznawiano.

 

Urodził się w 1929 r. w Piastowie w rodzinie nauczycielskiej. Pochodzi z rodu wywodzącego się ze wschodniego Mazowsza. „W r. 1419 Piotr z Lisowa dostał od księcia Janusza I 10 włók gruntu i założył Jaczewo, od którego pochodzi to nazwisko” – wspominał profesor w jednej ze swych książek. […]

 

W 1952 r. ukończył Akademię Medyczną w Warszawie, uzyskał specjalizację II st. z pediatrii i medycyny szkolnej. W 1953 r. wyjechał do Gorlic w Beskidzie Niskim, zbudował tam swój dom. W latach 50. był pierwszym ordynatorem Oddziału Dziecięcego w Szpitalu Powiatowym i kierownikiem Przychodni Matki i Dziecka w Gorlicach. Przyczynił się do ograniczenia śmiertelności niemowląt z powodu biegunki, która na wsi była wówczas powszechna. Jako pierwszy użył w leczeniu maluchów kroplówki, wówczas nie stosowanej. […]

 

Od 1970 r. pracował na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Przez dwie kadencje był prodziekanem do spraw studenckich. Wieloletni kierownik katedry biomedycznych podstaw rozwoju i wychowania. Założyciel i pierwszy kierownik studium wychowania seksualnego UW. Przez 17 lat był również profesorem na Uniwersytecie w Kolonii.

 

Czytaj dalej »



Foto: Kamil Misiek[www.zyciepabianic.pl]

 

Waldemar Flajszer (lat 52) – radny Rady Powiatu Pabianickiego z listy PiS, jeszcze dyrektor SP nr 3, którym został w 2005 roku – największej szkoły podstawowej w Pabianicach – „żelazny” kandydat na łódzkiego kuratora.

 

Dzisiaj (19 października) „Dziennik Łódzki” zamieścił artykuł niezawodnego redaktora Macieja Kałacha, zatytulowany „Waldemar Flajszer, radny PIS oraz dyrektor SP nr 3 w Pabianicach, ma być kandydatem na kuratora oświaty w Łódzkiem”. Oto jego fragmenty:

 

Waldemar Flajszer będzie przedstawiony ministrowi odpowiedzialnemu za edukację jako kandydat na łódzkiego kuratora oświaty. […] Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że komisja (konkursowa – OE) jako kandydata do przedstawienia ministrowi – będzie to już Przemysław Czarnek – na urząd kuratora wybrała Waldemara Flajszera (bez jednomyślności, ale wystarczającą większością głosów). To aktualnie dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Pabianicach oraz pabianicki radny powiatowy PiS.

 

Waldemar Flajszer jest m.in. absolwentem kierunku historia z przygotowaniem pedagogicznym w Uniwersytecie Łódzkim. […]

 

 

Cały artykuł „Waldemar Flajszer, radny PIS oraz dyrektor SP nr 3 w Pabianicach, ma być kandydatem na kuratora oświaty w Łódzkiem” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl



Foto: www.tvn24.pl/polska

 

Prezydent RP Andrzej Duda powołał dziś (19.10.2020) dra hab. Przemysława Czarnka, prof. KUL, na urząd Ministra Edukacji i Nauki.

 

 

Źródło: www.www.tvn24.pl/polska

 

 

ROZPORZĄDZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW z dnia 20 października 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Edukacji i Nauki TUTAJ

 



Foto: www.facebook.com/stonabemowie

 

Piotr Śieżka – nauczyciel dyplomowany, magister geografii oraz po podyplomowych studiach z zakresu ochrony i kształtowania środowiska a także wiedzy o społeczeństwie. W Zespole Szkół STO na Bemowie pracował od 1997 roku – najpierw w szkole podstawowej, a od 2007 r. także w gimnazjum.

Zmarł nagle 14 października 2020 roku.

 

 

W piątek, 16 października, Jarosław Pytlak zamieścił na swoim blogu „Wokół Szkoły” tekst, którego tytuł nie informuje do końca o czym tam będzie: „Jaki powinie być dobry nauczyciel”. Bo tak naprawdę nie jest to esej doświadczonego dyrektora o teoretycznym modelu dobrego nauczyciela, a wspomnienie zmarłego właśnie wieloletniego nauczyciela Zespołu Szkół STO na Bemowie w Warszawie – Piotra Ścieżki. Oto fragmenty tego posta, które najlepiej rozwiną lapidarną treść zamieszczonego na łamach „Gazety Wyborczej” pożegnania:

 

 

[…]

 

WSPOMNIENIE O PIOTRZE ŚCIEŻCE

 

Był na bakier z nowoczesnymi technologiami w nauczaniu, a jego staromodny telefon z łaski tylko udzielał połączeń i z pewnością nie służył do przeglądania internetu. A jednak imponował aktualną wiedzą o świecie i umiejętnością interpretowania tego, co się dzieje. Jako nauczyciel największe zaufanie miał do tradycyjnych szkolnych map i do zakurzonych kamieni. Opierał swoją pracę na staroświeckim warsztacie: słowie, zadawaniu pytań i dyskusji. Mimo to w lawinie kondolencji i wspomnień, jakie pojawiły się w necie po jego niespodziewanej śmierci, przewijają się najbardziej pochlebne określenia: „wspaniały nauczyciel”, „jedyny w swoim rodzaju”, „Pedagog przez wielkie P” i wiele innych o podobnym wydźwięku.

 

To nie jest tak, że dopiero śmierć wyzwoliła uznanie dla Jego pracy. Od lat dowody jak najlepszej opinii składali liczni absolwenci, którzy odwiedzając naszą szkołę niezmiennie poszukiwali Go, by przywitać się i pogadać. Czasem czułem nawet ukłucie zazdrości, gdy nie znajdowali czasu, by zajrzeć również do gabinetu dyrektora, ale na pewno nie dziwiłem się temu, był bowiem Piotr niedoścignionym dla mnie mistrzem jeśli chodzi o kontakt z młodymi ludźmi – uważność i zainteresowanie ich sprawami, pełne ciepła i wyrozumiałości, pozbawione – co bardzo rzadkie u nauczycieli – cienia dydaktyzmu. Za to wszystko uczniowie odpłacali mu sympatią i szacunkiem. I – jak najdobitniej okazało się teraz, dobrą pamięcią po wielu latach.

 

Poznałem Piotra w połowie lat dziewięćdziesiątych, kiedy pracował jeszcze w Szkole Podstawowej nr 211 w Warszawie. Moja żona zetknęła się z nim przy okazji jakiego przedsięwzięcia ekologicznego. Pamiętam jej opowieść o niezwykłym człowieku, pełnym geograficznej i pedagogicznej pasji. A że był to czas budowania w STO na Bemowie zespołu nauczycielskiego dla starszych klas, zarzuciłem sieci i udało mi się wyłowić tę perłę.[…]

Obaj byliśmy wśród jedenastu współautorów „Jednolitego programu nauczania blokowego dla klas 4-6 szkoły podstawowej” i razem otrzymaliśmy z tego tytułu Nagrodę Ministra Edukacji Narodowej za jeden z ośmiu najlepszych programów nauczania, przygotowanych w związku z reformą systemu edukacji.

 

Wraz z naszą koleżanką z pracy, Bożeną Kośką, we trójkę pisaliśmy część przyrodniczą podręcznika do nauczania blokowego „Moje miejsce na Ziemi”. Wspólnie przeżyliśmy przygodę na Sieciechowskiej, czyli w Społecznym Gimnazjum nr 14 STO w Warszawie, gdzie byłem pierwszym dyrektorem, a po złożeniu rezygnacji jeszcze przez kilka lat nauczycielem chemii. Piotr uczył tam geografii, pani Bożena biologii.[…]

 

Czytaj dalej »



Foto: www.moja-ostroleka.pl

 

 

Portal EDUNEWS.PL zamieścił dzisiaj (19 października) tekst Danuty Sterny, zatytułowany „Ile nauki stracili uczniowie z powodu COVID?”. Poniżej przedstawiamy go w całości:

 

Nie ma jeszcze ogólnych badań na ten temat. Wielu nauczycieli widzi czarny obraz. Organizacja non-profit NWEA w USA przewiduje, że uczniowie stracili mniej więcej jedną trzecią roku w czytaniu i pół roku w matematyce. Organizacja CREDO zajmująca się badaniami edukacyjnymi prognozuje, że przeciętny uczeń stracił od 136 do 232 dni nauki matematyki. Firma doradcza McKinsey przewiduje, że do jesieni 2021 r. uczniowie stracą nawet trzy miesiące nauki, w zależności od jakości nauczania na odległość.

 

Paul von Hippel, badacz edukacyjny twierdzi, że istniejące badania nie opierają się na faktycznych danych, bo takich nie ma.* Brane są pod uwagę pewne dane statystyczne, odczucia, opinie i prognozy. Bez względu jak poważnie wygląda strata nauki uczniów, jest ona faktem i musimy sobie z nią poradzić.

 

Na pewno są różnice pomiędzy uczniami. Uczniowie z obszarów o wysokim ubóstwie, mało korzystali z nauki zdalnej, a nawet w ogóle wypadali z sytemu szkolnego. Wielu uczniów nie miało dostępu do Internetu. Nauka asynchroniczna przyniosła znacznie mniejsze efekty.

 

Czytaj dalej »



8 października, w materiale zatytułowanym „W Polsce – nadal coraz gorzej, w szkołach – wynik gorszy o 0,44% zamieściłem taki tekst – w ramach „Komentarza redakcji”:

 

A my przyjmujemy zakłady: „Od jakiej daty nowy minister EiN zarządzi przejście wszystkich szkół w Polsce na nauczanie zdalne”.

 

Nasza prognoza: Po obchodach Dnia Edukacji Narodowej – najpóźniej 26 października 2020 roku.

 

Nie dziwcie się, że od tego zaczynam dzisiejszy felieton.

 

Po pierwsze – dlatego, że sytuacja lawinowego wzrostu dziennych liczb zakażonych, skutkująca bliskim już, prawdopodobnie nieomal całakowitym, paraliżem systemu opieki zdrowotnej, jest absolutnie najważniejszym problemem tego czasu.

 

Po drugie – bo aktualna sytuacja szkół, a w nich uczniów i nauczycieli, jest jak igranie z ogniem, a bardziej „malowniczo” – jak dziesiątki tysięcy bardzo ważnych i wartościowych spektakli, granych w teatrach, posadowionych na kruchej tafli topniejącego lodu…

 

Przyznam – od początku tego roku szkolnego nie ukrywałem mojego poglądu, że „naoczna” nauka w szkołach jest nie tylko pierwszakom, ale i pozostałym uczniom bardzo potrzebna.

 

Ale byłbym gorszy od przysłowiowej krowy, gdybym wobec codziennie pogarszającej się w naszym kraju sytuacji epidemicznej nadal optowal za stacjonarną nauką. Dlatego już 8. października pozwoliłem sobie na – nie tyle przepowiednię, co prognozę, że nawet aktualnie rządzący nami nie będą w stanie dłużej wmawiać nam, że „czarne jest białe”, i podejmą jednak dezyzję o powszechnym przejściu na nauczanie zdalne. Oszacowałem wtedy, że stanie się to po Dniu Edukacji Narodowej, a najpóźniej do 26 października.

 

I, jak wiecie, już w czwartek 15 października premier Morawiecki ogłosił, że ponad połowa powiatów i miast (w tym nieomal wszystkie największe miasta wojewódzkie) zostają objete tzw. „czerwoną strefą”, w której szkoły wyższe i ponadpodstawowe będą pracowały zdalnie.

 

Od tej, na razie połowicznej, decyzji mijają kolejne dni, w których dobowa liczba potwierdzonych zakażeń nie spada, i – z niewielkimi wahaniami – ma tendencję wzrostową: 15 X – 8009; 16 X – 7705; 17 X – 9622, 18 X – 8536.

 

Czytaj dalej »



Źródło:www.biqdata.wyborcza.pl

 

Mapa Polski z zaznaczonymi powiatami i miastami, które znalazły się w czrwonej strefie. Stan na 17 października 2020 r.

 

 

W czwartek 15 października liczba objętych czerwoną strefą powiatów powiększyła się do 152 z wszystkich 16 województw. Lista tych powiatów i miast – TUTAJ

 

X          X           X

 

 

Źródło: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji

 

 

W sobotę (17.10.2020) resort zdrowia poinformował o 9 622 nowych zakażeniach. W szpitalach przebywa już ponad 7,6 tysięcy zakażonych pacjentów. Z kolei liczba osób przebywających na kwarantannie przekroczyła już 327 tysięcy. Łącznie w kraju jest już zakażonych ponad 167 tysięcy osób. W czwartek poinformowano o nowych ograniczeniach wprowadzonych w żółtych i czerwonych strefach. Zaktualizowano także listę powiatów i miast, które trafiły do tzw. strefy czerwonej, czyli objętej największymi restrykcjami. [Źródło: www.expressilustrowany.pl]

 

 

X           X           X

 

 

Maciej Kałach jest autorem obszernego materiału, zamieszczonego dziś pod tytułem „Czerwona strefa dla edukacji w Łodzi. W Uniwersytecie Łódzkim wejście w „czerwień” zbiega się z początkiem zajęć. Jakie nastroje w szkołach?” na stronie „Dziennika Łodzkiego”. Oto jego fragmenty, w których autor informuje o sytuacji w szkołach:

 

Czytaj dalej »