22 czerwca informowaliśmy o rozpoczynającym się okresie egzaminów zawodowych. Od dziś trwają ich praktyczne elementy.  Dzisiaj, dzięki uprzejmości Pani Dyrektor Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi – Zofii Wrześniewskiej, pozyskaliśmy kilka zdjęć, ilustrujących sytuację w tej szkole „tuż przed…”

 

Zdjęcia obrazują „stan gotowości” do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie, w kwalifikacji TG. 07 – „sporządzanie potraw i napojów”. Jest to jedna z kwalifikacji w zawodzie Technik żywienia i usług gastronomicznych”. Do tego egzaminu przystąpi w tej szkole 140 osób – absolwentów sześciu klas.

 

 

Pierwsza grupa gotowa do egzaminu:

 

 

 

Organizatorzy egzaminu przestrzegają zasad wymuszonych pandemią:

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.cialopedagogiczne.pl

 

 

W dniu wyborów Jarosław Pytlak nie pauzował i zamieścił na swoim blogu kolejny tekst, zatytułowany – jak zwykle intrygująco – „Nie strzelać do (biało-)czerwonych pasków!”. Oto jego pierwsza część i link co pełnej wersji:

 

Na internetowej strzelnicy, w dziale „Szkoła”, stoi kilka łatwych i bardzo popularnych celów. Wśród nich, na przykład: oceny szkolne, czerwony pasek, nieodkryte pasje, prace domowe, nieżyciowy program, dyktatura testów. Ostrzał trwa praktycznie bez przerwy, może tylko w zależności od fazy roku szkolnego na niektórych odcinkach słychać istną kanonadę, na innych zaś tylko pojedyncze wystrzały. I tak oto pod koniec roku szkolnego ucichło (chwilowo) wokół prac domowych, za to szczególnie popularnymi celami są oceny oraz tzw. czerwone paski na świadectwie (w istocie biało-czerwone, więc bardzo patriotyczne, co wcale jednak nie łagodzi krytyki).

 

Krytyka ocen jest łatwa, bo wokół nich koncentruje się cała dydaktyka i niemal całe życie społeczne szkoły, prowadząc nieledwie do segregacji rasowej intelektualnej, na tych, którzy ku satysfakcji nauczycieli zdobywają wysokie noty, oraz całą resztę. Ja zresztą zgadzam się z krytykami i gdybym tylko wiedział, jak wykorzenić z nauczycielskiej i rodzicielskiej świadomości przekonanie, że oceny być muszą, uczyniłbym to bez namysłu. Na razie jednak mam z tyłu głowy fiasko, jakie poniosła próba prawnego zakazania w najmłodszych klasach podstawówki wystawiania ocen innych niż opisowe, co wyzwoliło ogromną kreatywność nauczycieli w wymyślaniu buziek, słoneczek, kwiatów o różnej liczbie płatków, napędzaną potężnym zapotrzebowaniem ze strony rodziców. Obserwuję również, jak wiele inwencji wkłada się cały czas w doskonalenie elektronicznych systemów przeliczania wyników, nadawania wag, wyliczania średnich itd., i rozumiem, że nagła rezygnacja z tego mogłaby zaburzyć równowagę wszechświata w świadomości większości aktorów życia szkolnego. Dlatego sam od ćwierć wieku unikam rewolucji, starając się jedynie z jakim takim sukcesem uczynić z oceniania narzędzie, a nie cel w edukacji. Co wychodzi całkiem nieźle na poziomie klas 4-6, a marnie powyżej, gdzie byt, czyli perspektywa egzaminu, określa świadomość, czyli oczekiwanie zrozumiałego dla rodziców i prowadzonego na bieżąco pomiaru.

 

Gorzej z krytyką czerwonego paska, któremu można zarzucić jedynie to, że opiera się na skądinąd potępianym ocenianiu, oraz że premiuje tych uczniów, którzy uczą się z powodzeniem wszystkiego, zamiast wybiórczo rozwijać swoje potencjalne pasje. To jednak zupełnie wystarczy, by poddać istnienie świadectw z wyróżnieniem pryncypialnej krytyce, szczególnie, że każdy strzelec ma swoje doświadczenia, które służą jako dodatkowe źródło amunicji. Co pokażę na przykładzie postu zaczerpniętego z fejsbuka.

 

Miałam zawsze czerwone paski. Byłam zwolniona z ustnej matury za oceny z pisemnej. Magisterka bdb… Po skończeniu podstawówki płakałam, że to świadectwo nic nie znaczy, że wolałabym zostać w tej szkole, z tymi ludźmi… W liceum miałam lepszy kontakt z nauczycielami niż z 90% klasy… Teraz mam zbyt dużo lat i ciągle nie wiem, co mam zrobić ze swoim życiem zawodowym… Bo jakaś tam bystrość daje mi możliwość bycia dobrą w tym, co robię i łatwość uczenia się nowych rzeczy, ale one nie dają mi spełnienia… W szkole nikt mi nie pomógł odkryć jakiejś pasji… Nikt mną nie pokierował w dobrą stronę, kiedy był na to czObserwuję również, jak wiele inwencji wkłada się cały czas w doskonalenie elektronicznych systemów przeliczania wyników, nadawania wag, wyliczania średnich itd., i rozumiem, że nagła rezygnacja z tego mogłaby zaburzyć równowagę wszechświata w świadomości większości aktorów życia szkolnego. Dlatego sam od ćwierć wieku unikam rewolucji, starając się jedynie z jakim takim sukcesem uczynić z oceniania narzędzie, a nie cel w edukacji. Co wychodzi całkiem nieźle na poziomie klas 4-6, a marnie powyżej, gdzie byt, czyli perspektywa egzaminu, określa świadomość, czyli oczekiwanie zrozumiałego dla rodziców i prowadzonego na bieżąco pomiaru. as… Dobra we wszystkim, więc po co się nią zajmować… Nie tego oczekiwałam od szkoły… Powiecie: roszczeniowa? Raczej marzycielka, że szkoła będzie „produkować” szczęśliwe, świadome siebie istoty, a nie istoty „wycenione średnią”…

 

Mamy w tej wypowiedzi obraz niespełnionego życia, mimo czerwonych pasków na świadectwach i wszelkich innych możliwych sukcesów edukacyjnych. Przedstawiony w pakiecie z reklamacją pod adresem szkoły, że nie pomogła odkryć pasji i nie wyprodukowała w osobie autorki szczęśliwej, świadomej istoty.

 

To teraz ja:

 

Miałem zawsze czerwone paski. Z matury same piątki (szóstek jeszcze nie było). Świetne świadectwo ukończenia podstawówki otworzyło mi drogę do wybranego liceum (był wtedy konkurs świadectw), zaś maturalne pozwoliło dostać się bez egzaminu na wybrany kierunek studiów… […]

 

Cały post Nie strzelać do (biało-)czerwonych pasków!”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl

 



Cisza…. Cisza wyborcza. Ustawowy zakaz prowadzenia, pod groźbą kary grzywny (od 20 do 5 tyś zł..) jakikolwiek agitacji politycznej. Siedzę i rozmyślam: czy jest coś takiego, co wydarzyło się ostatnio w obszarze edukacji, co mnie poruszyło na tyle, że chciałbym to skomentować, a co żaden ortodoks z kręgów zbliżonych do zarządzających organami ścigania nie mógłby zakwalifikować jako agitację, lub antyagitację wyborczą.

 

I strach mnie paraliżujący obleciał, bo co bym o zakończeniu roku szkolnego, albo o planach WŁADZY dla szkół na przyszły rok, lub o egzaminach – tych jeszcze trwających albo już zakończonych – nie napisał, to niewykluczone, że jakiś gorliwy „strażnik praworządności” mógłby doszukać się w tym krypto-agitacji lub jawnego zniechęcania do oddania głosu „za” tym czy innym kandydatem, ubiegającym się o prawo zamieszkania przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

 

Ale przecież nie odstąpię od mojej „świeckiej tradycji” coniedzielnych felietonów tylko dlatego, że tak się narobiło, iż nawet mówienie o pogodzie może mieć „polityczny” podtekst.

 

Cóź mi zatem zostało?

 

Imieniny! Moje imieniny, które zgodnie z kalendarzem obchodziłem wczoraj. Powie ktoś – co w tym takiego, co mogłoby zaciekawić czytelników tych felietonów? Otóż – poczytajcie, a przekonacie się, że jest to historia, która ma także wątek historii prawa oświatowego.

 

 

Jak widzicie – na tej kartce z kalendarza zaznaczyłem dwa imiona: Władysław i Włodzisław. Dlaczego?

 

Czytaj dalej »



Choć wiadomość o tym smutnym zdarzeniu „Gazeta Wyborcza – ŁÓDŹ” zamieściła w piątek 25 czerwca, to – co prawda z dwudniowym opóźnieniem – uznaliśmy, że jest to informacja, którą należy przekazać Czytelniczkom i Czytelnikom naszego informatora:

 

 

Wydział Uniwersytetu Łódzkiego zalała woda. „Biblioteka zrujnowana. Książki i dokumenty pływały

 

 

 

W wyniku awarii zalane zostały trzy kondygnacje Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego. W fatalnym stanie jest biblioteka wydziałowa. „Wielu książek nie da się uratować. Tego nie da się przeliczyć na pieniądze”

 

Do awarii  doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek – z 14 na 15 czerwca. W kuchni na drugim piętrze budynku przy ulicy Pomorskiej, w którym mieści się Wydział Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu  Łódzkiego, pękła złączka (mufa). Woda zalała podłogę i zaczęła spływać na kondygnacje poniżej. Najbardziej ucierpiała część I piętra i parteru. Zamokły sufity i podłogi.

 

W strasznym stanie jest biblioteka wydziału. Książki i dokumenty dosłownie pływały w wodzie – mówi „Wyborczej” anonimowa pracownica naukowa wydziału, która przekazała nam informację. […] – Kanclerz kazał pracownicom suszyć książki, ale wiem, że naprawdę dużej części po prostu nie da się uratować. Dziewczyny robią, co mogą. […]

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/

 

 

Komentarz redakcji:

 

Już wiemy, że wśród byłych pracowników Wydziału (ale nie tylko, bo także u jeszcze starszych pracowników, gdy Wydziału o tej nazwie jeszcze nie było, w tym u piszącego te slowa) powstała inicjatywa, aby część swego domowego księgozbioru z „branży” pedagogicznej przekazać w darze bibliotece, która poniosła takie straty.

 

Czy będą chętni także wśród naszych Czytelniczek i Czytelników? Jeśli tak – prosimy o kontakt mailowy na adres OE.

 



We wtorek 23 czerwca prof. Boguslaw Śliwerski zamieścił na swym blogu post, zatytułowany „Jak była, jest i będzie badana edukacja w okresie pandemii COVID-19?”. Jest to jego relacja z wystąpienia dr hab. Jacka Pyżalskiego, prof., UAM w Poznaniu, wygłoszonego na Ogólnopolskiej Konferencji „Edukacja zdalna przed, w czasie i po pandemii COVID-19„, która odbyła się przed tygodniem, 20 czerwca.

 

Zanim jednak zaprezentujemy fragmenty tego tekstu, przedstawimy pokrótce jak dowiedzieliśmy się o tym wydarzeniu:

 

Oczywiście – także z bloga PEDAGOG, bo wszak nie mamy stałego „nasłuchu” na inicjatywy szkół wyższych. Stało się to 19 czerwca, na dzień przed konferencją, z posta Pedagodzy o edukacji w „koronie” – przed, podczas i po pandemii”. Przeczytaliśmy tam:

 

[…] Zapowiadam sobotnią (20.06.2020) debatę naukową na Uniwersytecie Szczecińskim, której uczestnicy podejmą problem doświadczany przez nas na co dzień  od połowy marca br. […] Udział w konferencji jest bezpłatny, ale wymaga zarejestrowania się, żeby możliwe było przesłanie na wskazany przez daną osobę adres poczty elektronicznej informacji o platformie ZOOM, na której odbędzie się konferencja wraz z linkiem i innymi danymi niezbędnymi do logowania.[…]

 

Kłopot polegał na tym, że na stronie gospodarza konferencji – Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego              2 czerwca zamieszczono taki komunikat:

 

Źródło:www.ped.usz.edu.pl

 

 

Pierwszą relację z niedostępnej dla osób wcześniej niewtajemniczonych konferencji prof. Śliwerski zamieścił na swym blogu już w poniedziałek 22 czerwca: „Wyniki międzynarodowych badań – edukacja w okresie COVID-19” – TUTAJ

 

My zdecydowaliśmy się udostępnić na naszej stronie relację z wystąpienia dr hab. Jacka Pyżalskiego, zamieszczonej kolejnego dnia – 23 czerwca. Oto fragmenty posta z bloga PEDAGOG:

 

Jak była, jest i będzie badana edukacja w okresie pandemii COVID-19?

 

 

Notatkografika pani Teresy Ulanowskiej z referatu dr hab.Jacka Pyżalskiego

 

Czytaj dalej »



 

Foto: www.facebook.com/rafal.trzaskowski/

 

 

Młodzi mówią jasno: Mamy dość polityków, którzy boją się trudnych tematów i nie rozumieją naszych spraw! A młodzi to przyszłość. I myślą o przyszłości: na jakiej umowie będą pracować, gdzie będą mieszkać, co z edukacją i klimatem. Wygrajmy dla nich te wybory! Rzeszów (24 czerwca) – dziękuję! [RT]

 

Dopiero dziś na stronie <trzaskowski2020.pl> zamieszczono oficjalną, pełną ,wersję programu wyborczego kandydata no stanowiska Prezydenta RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Rafała Trzaskowskiego. Wywiązując się z naszych zadań – prezentujemy jego część zatytułowaną „Równy dostęp do edukacji”, która poświęcona jest problemom oświaty:

 

 

NOWA SOLIDARNOŚĆ – Program Rafała Trzaskowskiego 2020

[…]

1.My i nasi najbliżsi

          […]

Równy dostęp do edukacji

 

Społeczeństwo jest sprawiedliwe, gdy o sukcesie życiowym decydują talent i wysiłek, a nie pochodzenie, majątek czy dostępność dobrych szkół w okolicy. Jeśli nie zapewniamy równych szans edukacyjnych wszystkim dzieciom, tracimy wybitne jednostki, którym nie było dane urodzić się we wspierających i zamożnych rodzinach. Utrata zdolnych ludzi prowadzi do spadku innowacyjności i wolniejszego rozwoju w przyszłości.

 

Należyta edukacja daje obywatelom kompetencje niezbędne do dobrego życia. Jest warunkiem zdrowego społeczeństwa, w którym ludzie są autonomiczni, kreatywni i przedsiębiorczy. Ostatnie miesiące uświadomiły nam, jak bardzo nasz obecny system edukacji nie spełnia tych oczekiwań. Systemowe braki przełożyły się na ciężki kryzys w czasie pandemii. Wielu uczniów zostało wykluczonych z edukacji zdalnej, ciężar realizacji programu w tych nadzwyczajnych warunkach w znacznej mierze przerzucono na rodziców.

 

Sukcesy polskich szkół opierają się na ciężkiej pracy nauczycieli, staraniach uczniów i ich rodziców pozostawionych samych sobie po bezrefleksyjnej deformie edukacji. Na jej skutek wzrosły nierówności edukacyjne – drastycznie zmalały szanse dzieci z mniejszych miejscowości i biedniejszych rodzin. Obecny system nie uczy współdziałania, krytycznego myślenia ani przedsiębiorczości. Nie daje również autonomii ani uczniom, ani nauczycielom, ani dyrektorom szkół. System pozbawiony długoterminowej strategii społecznej służy przede wszystkim interesom politycznym. Jego najpoważniejszym grzechem jest zarządzanie strachem – ucznia przed surową oceną, a dyrektora przed kontrolą z kuratorium.

Zmiany w oświacie są konieczne, ale nie mogą być gwałtowne. Rodzice, uczniowie i nauczyciele muszą mieć poczucie stabilizacji.Odbudowa prestiżu i znaczenia szkoły i jej pracowników.teria ocen.

 

 

Dalej następują krótkie rozwinięcia następujących haseł:

 

>Odbudowa prestiżu i znaczenia szkoły i jej pracowników

>Wsparcie dla najwybitniejszych uczniów

>Społeczna Rada ds. Edukacji

>Bardziej racjonalne wydatki na edukację

>Odchudzenie podstawy programowej i dostosowanie jej do wymogów współczesności

>Powszechny program nauki języka angielskiego:

>Dodatkowe kryteria ocen

>Bezpieczna szkoła

>„Projektowe piątki”

>Szkoła przedsiębiorczości

 

 

Cały dokument „NOWA SOLIDARNOŚĆ. Program Rafała Trzaskowskiego 2020”   –   TUTAJ

 

 

Rozdział 1 – „My i nasi najbliżsi”   –   TUTAJ

 

 

Podrozdział „Równy dostęp do edukacji”   – TUTAJ

 

 

Źródło: www.trzaskowski2020.pl

 



Oto relacje z zakończenia roku szkolnego, zamieszczane w łódzkich mediach:

 

Dziennik Łódzki” – Koniec roku szkolnego 2019/2020 w Łodzi. Jak uczniowie odbierają świadectwa? Zdjęcia ze Szkoły Podstawowej nr 34 w Łodzi

 

Ponad 60 tys. uczniów z Łodzi ma już wakacje. W piątek (26 czerwca) szkoły, z powodu epidemii koronawirusa, nie mogą organizować uroczystych akademii, ale dzieci i młodzież odbierają swoje świadectwa – indywidualnie albo w gronie swojej klasy: w tym przypadku z zachowaniem zaostrzonych zasad bezpieczeństwa sanitarnego.

 

Foto:Grzegorz Gałasiński

 

Tak właśnie było w Szkole Podstawowej nr 34 w Łodzi (na Widzewie-Wschodzie). Nasz fotoreporter towarzyszył odbieraniu świadectw przez jeden z oddziałów trzecioklasistów. Jego uczniowie zajęli szkolne patio – na świeżym powietrzu – i w bezpiecznych odległościach od siebie usłyszeli życzenia udanych wakacji od wychowawczyni. A potem odbierali od niej świadectwa.

 

SP nr 34 zorganizowała takie spotkania tylko dla klas trzecich (bo po wakacjach zmieniają im się wychowawcy) oraz dla klas ósmych, które we wrześniu zaczną naukę w szkoła średnich.[…]

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

Czytaj dalej »



Foto: www.spkielpin.edupage.org

 

 

 

                                                                  Smak wakacji

                                                       Autorka: Jadwiga Koczanowska

 

Lato pachnie wakacjami,
a wakacje akacjami,
świeżą trawą i kwiatkami
z kolorowych łąk.

 

Smak wakacji, to smak lata,
słodkie lody, kwaśne jabłka,
malinowo – jagodowy
wakacyjny luz.

 

Słońcem pachnie las i woda,
każdy dzień jest jak przygoda,
wstać o świcie to nie problem
gdy wakacje są.

 

Najpiękniejszy smak i zapach,
smak wakacji, zapach lata,
to wspomnienie i pamiątka
na ponure dni

 

Refren:

Smak wakacji, zapach lata
wiatr od morza, słońce w Tatrach,
kolorowy zawrót głowy,
najpiękniejszy czas.

 

Najpiękniejszy smak i zapach,
smak wakacji, zapach lata,
to wspomnienie i pamiątka
na ponure dni.

 

Źródło: www.koczanowska.com/

 

 

A dla muzykujących, którzy czytają nuty – ten obrazek:

 

 

Teresa Wójcik, Muzyka. Podręcznik dla klasy czwartej szkoły podstawowej. s. 124 -125

 

 

Źródło: www.old.mac.pl

 



 

Na portalu „sosrodzice.pl” zamieszczono artykuł, zatytułowany „Rodzice mają dość. Jest petycja. NIE dla zdalnej nauki. Oto jego najistotniejszy dla tematu podanego w tytule fragment:

 

[…] Rośnie rozczarowanie polskich rodziców, którzy nie widzą logiki w działaniach rządu. W setkach komentarzy podkreślają, że niemal wszystko „odmrożone”, tylko nie szkoły. Pytają, komu zależy, żeby było tak jak jest? Nikt nie odpowiada na te pytania, wątpliwości, nie tłumaczy, nie przedstawia wykresów. Nie prognozuje, kiedy dzieci wrócą do szkół, a to znacznie utrudnia planowanie przyszłości.

 

Dzieci spotykają się na placach zabaw, na boiskach, pod szkołami, w parkach, w galeriach. Bawią się razem, spędzają razem czas. Organizowane są półkolonie w szkołach (w tych samych, w których „nie da się” uczyć dzieci), można wyjść na basen, wyjechać na wakacje, na prywatne lekcje, pójść w wiele miejsc. Uczyć się w tradycyjnym wydaniu „nie da się”. Dlaczego?

 

Niektórym nowa rzeczywistość odpowiada. Odnaleźli spokój w tej formie nauki, doceniają możliwość nauczania dzieci w „swoim tempie”, w wybranych godzinach, w sprzyjających warunkach domowych. Większość ma jednak dość!

 

Obok szkół państwowych, w których w wielu miejscach nie było możliwości prowadzenia zajęć dydaktycznych dla klas 1-3, funkcjonują szkoły prywatne, gdzie rzeczywistość wyglądała dużo lepiej. Na mapie placówek edukacyjnych znalazły się chlubne wyjątki, co bardzo cieszy (do których dzieci mogły uczęszczać, uczestniczyć w zajęciach online lub tradycyjnych, w mniejszych grupach). Dla kontrastu można przywołać szkoły w Niemczech, Szwecji i w innych krajach, gdzie edukacja tradycyjna ma się lepiej niż w Polsce (na nowych warunkach, jednak funkcjonuje).

 

W Polsce słyszymy, że się nie da, bo przepełnione klasy, za mało nauczycieli. To rodzi zrozumiały bunt. I różne pomysły, które są rozwiązaniem połowicznym. Pojawiają się głosy o to, by przejść na edukację domową…a nawet założyć własną…szkołę. Póki co…nic nie wiadomo, a stres rośnie. Tak jak nierówności między dziećmi.

 

 

Cały tekst „Rodzice mają dość. Jest petycja. NIE dla zdalnej nauki” – TUTAJ

 

 

 

Petycję (FB Strajk Rodziców i Nauczycieli – NIE dla zdalnej edukacji) w kilka dni podpisało blisko 56 tysiące osób. Udostępnialiśmy ją na profilach FB sosrodzice.pl i kobietapo30.pl. Petycję możecie podpisać   –  TUTAJ

 

 

Okazuje się, że czasem i rządzący wsłuchują się w głos opinii społecznej. Dziś media podały:

 

1 września uczniowie pójdą na rozpoczęcie roku szkolnego do swoich szkół, nie będzie już nauczania zdalnego. Premier Mateusz Morawiecki przeciął trwające od tygodni spekulacje i ogłosił, że edukacja wraca na normalne tory. Tradycyjne zajęcia na uczelniach od października będą mieć także studenci. Mateusz Morawiecki wykluczył też ponowne zamrożenie gospodarki.”

Źródło: www.spidersweb.pl/bizblog/\

 

 

UWAGA:

 

Dziś na portalu PRAWO.PL zamieszczono artykuł zatytułowany „W piątek protest przed ministerstwem edukacji”. Oto fragment z „tytułową” informacją:

„Strajk Rodziców” w piątek 26 czerwca, w dniu zakończenia roku szkolnego, o godz. 12, będą protestować przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Chcą wymusić na rządzących otworzenie wszystkich szkół, przedszkoli, żłobków i uczelni bez reżimów sanitarnych.

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 

 

Śpieszymy poinformować, że dziś po południu na fanpage organizatorów – ruchu „Strajk Rodziców i Nauczycieli – Nie dla zdalnej szkoły!” zamieszczono taki komunikat:

 

Źródło: www.facebook.com/groups/strajk.rodzicow/

 

 

 



 

                     Screen z relacji Debaty Prezydenckiej w TVP wieczorem 17 czerwca 2020 roku

 

 

W felietonie nr 323 z 31 maja „Nie o „gorących” tematach tygodnia – jeszcze o ‚publicystyce zmiany’” napisałem taką deklarację w sprawwie przedstawienia fragmentow programów wyborczych głównych konkurentów, zawierające treści dotyczące edukacji:

 

Jednak dziś nie jestem do tego gotowy, także dlatego, że brak mi jeszcze „tła porównawczego”, czyli kompletu analogicznych fragmentów programów wyborczych jego konkurentów. Ale obiecują – wkrótce ten temat podejmę i rozwinę”

 

Długo do realizacji tego zobowiązania się przymierzałem, czekając, na możliwie obszerne i aktualne materiały, które zamieszczą w mediach sztaby wyborcze głównych kandydatów w wyborach prezydenckich.

 

Najpierw na portalu „MamPrawoWiedziec.pl” wypatrzyłem zestawienie interesujących nas treści programowych wszystkich 11 kandydatów na Prezydenta RP – zobacz TUTAJ

 

Jednak było to ok. dwóch tygodni temu i uznałem, że trzeba jeszcze zaczekać – może pojawią się bardziej aktualne treści.

 

I czekałem tak do dzisiaj. Dłużej już nie mogę zwlekać – za 32 godziny rozpocznie się cisza wyborcza.

 

Zanim przekażę to, co wybrałem dla zrealizowania obietnicy (a zamierzam to uczynić informując o programach kandydatów wg ich aktualnej pozycji w sondażach, podam wyniki jednego z nich:

 

 

Czytaj dalej »