Foto: www.radiolodz.pl 

Łódzki poseł (SLD) Tomasz Trela

 

 

Na stronie Radia Łódź zamieszczono wczoraj informację, zatytułowaną „Poseł Trela pyta – co z powrotem uczniów do szkół? Łódzki Kurator Oświaty uspokaja”. Oto co tam znaleźliśmy:

 

Łódzki poseł Lewicy Tomasz Trela * wystosował do premiera rządu i ministra edukacji narodowej listę pytań dotyczących powrotu uczniów do szkół od 1 września. Parlamentarzysta mówi, że w ostatnich dniach dostaje wiele zapytań od rodziców, którzy nie wiedzą na jakich zasadach, w dobie koronawirusa, ich dzieci będą uczyły się w nowym roku szkolnym.

 

Czy pan premier i minister Piątkowski rozważają wariant, że od 1 września szkoły ruszą? Jeżeli tak, to czy nahttps://www.radiolodz.pl/posts/55180-tomasz-trela-radio-lodz ten cel dla samorządów będą dodatkowe pieniądze? Czy będą w szkołach obostrzenia, czy dzieci będą korzystały z maseczek na zajęciach, czy to szkoły będą musiały zapewnić płyny do dezynfekcji i jednorazowe rękawiczki?pyta Tomasz Trela.

 

Łódzki Kurator Oświaty Grzegorz Wierzchowski uspokaja i mówi, że dzieci rozpoczną naukę 1 września. – Takie działania polityków to straszenie rodziców, które niczemu nie służą. Powtarzam – rząd przygotowuje konkretne rozwiązania, aby dzieci bezpiecznie wróciły 1 września do szkół. […]

 

Grzegorz Wierzchowski powiedział że ostateczne ustalenia rządu i ministerstwa edukacji powinny być znane w ciągu dwóch najbliższych tygodni. Dodał, że mogą się one zmieniać, a wszystko zależy od aktualnej sytuacji epidemicznej w Polsce. **

 

 

Źródło: www.radiolodz.pl

 

 

*Tomasz Trela, zanim został posłem IX kadencji Sejmu – od grudnia 2014 roku był pierwszym wiceprezydentem m. Łodzi.

 

**Szkoda, że ŁKO dr Grzegorz Wierzchowski nie zarządził zamieszczenia na oficjalnej stronie swojego urzędu informacji o tym jak szkoły z terenu województwa łódzkiego mają przygotować się do wznowienia zajęć lekcyjnych. [Zobacz – TUTAJ]

 



Foto: Dawid Żuchowicz/Agencja Gazeta [www.wyborcza.pl]

 

Piotr Gliński – Wicepremier i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

(Zdjęcie pochodzi z artykułu „Kronika nadużyć kulturalnych ministra Glińskiego: zwolnienia, połajanki, miliony dla Rydzyka)

 

 

Dziś na portalu PRAWO.PL zamieszczono artykuł Beaty Igielskiej o wywołującym emocje tytule: „Superministerstwo od kultury, oświaty, nauki i sportu – dobra zmiana, czy cel propagandowy?” Oto jego obszerne fragmenty. Podkreślenia i pogrubienia w cytowanym tekście – redakcja OE:

 

[…] Od wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów prezydenckich nie milkną spekulacje o różnych koncepcjach przebudowy rządu. Z 20 ministerstw ma ostać się 10-12 lub 16 superresortów. Czy edukacja trafi do superministerstwa – edukacja, nauka, kultura i sport – pod kierownictwem obecnego wicepremiera Piotra Glińskiego? To możliwe, bo tak było w czasie rządów koalicji SLD-PSL.


Pomysł łączenia resortów ma swoje zakorzenienie w głębokim PRL-u. W latach 1966 – 1972 funkcjonowało Ministerstwo Oświaty i Szkolnictwa Wyższego; lata 1972 – 1987 to już Ministerstwo Oświaty i Wychowania.*

 

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że żadnych ostatecznych decyzji kierownictwo polityczne jeszcze nie podjęło. Gdyby jednak podjęło, edukacja trafiłaby pod skrzydła jednego z wielu wiceministrów, jacy zapewne zostaną powołani, bo inaczej zarządzać tak gigantyczną instytucją się nie da. […]

 

Profesor Zbigniew Marciniak, matematyk, ma duże doświadczenie w administracji rządowej. W latach 2007-2009 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej; w latach 2009- 2012 – podsekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. A obecnie przewodniczy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Do sprawy superresortu pod wodzą Piotra Glińskiego podchodzi spokojnie, jak do kolejnego doniesienia medialnego, które za dwa dni może okazać się plotką.

 

Czytaj dalej »



Nie wiem który to już raz dochodzę do wniosku, że nasze życie jest jednym, niekończącym się łańcuszkiem skutków przypadkowych zdarzeń. Skąd ten, wszak banalny, wniosek?

 

Bo temat dzisiejszego felietonu jest tego kolejnym dowodem. A wszystko zaczęło się od tego, że w piątek wróciłem z wieczornego spaceru z moją dziesięcioletnią goldenką Sendi prędzej niż zazwyczaj i dlatego włączyłem telewizor na kilkanaście minut przed godziną dwudziestą. Oglądam o tej porze TVN24, więc „załapałem się” jeszcze na końcówkę programu Fakty po Faktach. I mogłem jeszcze zobaczyć ostatnie fragmenty rozmowy o (nie) przygotowaniu MEN do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, na który to temat wypowiadało się dwoje dyrektorów szkół podstawowych: Danuta Kozakiewicz ze Szkoły Podstawowej nr 103 im. Bohaterów Warszawy 1939 – 1945 w Warszawie oraz dr hab. Tomasz Huk ze Szkoły Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi im. T. Kościuszki w Katowicach.

 

Wtedy zainteresowała mnie wypowiedź pani dyrektor Kozakiewicz, która – jak się wkrótce dowiedziałem – posłużyła redaktorom, zamieszczającym materiał z tej audycji na portalu TVN24, do jego zatytułowania: „Odpowiedzialność za zdrowie to nie jest odpowiedzialność historyka z przygotowaniem do zarządzania oświatą”.

 

A odpowiadała ona na pytanie o to na czym powinna polegać współpraca dyrektora szkoły ze służbami sanitarnymi. Powiedziała, że przepisy powinny być bardzo konkretnie sprecyzowane. Oto zapis dalszej części jej wypowiedzi:

 

Czy to znaczy, że ja podaję informacje do inspektora sanitarnego, że mam tyle osób chorych, a on podejmuje decyzje, czy też będzie to wyglądać inaczej? – pytała. – Chciałabym, żeby ta decyzja była podejmowana w sposób, który zabezpiecza moje dzieci, czyli że jeżeli w otoczeniu szkoły już są zachorowania, stwierdzone jest zagrożenie, wtedy zamykam szkołę, aby w szkole nie doszło do tragedii. Odpowiedzialność za zdrowie to nie jest odpowiedzialność historyka z przygotowaniem do zarządzania oświatą.”

 

Musiałem na chwilę odejść od telewizora i nie słyszałem dalszej części tej wypowiedzi. Idąc do kuchni po herbatę i kolacyjne kanapki pomyślałem, że to pewnie była aluzja do naszego ministra….

 

O tym, że się myliłem dowiedziałem się dopiero później, gdy pragnąc poznać przebieg całego programu odnalazłem jego zapis na stronie TVN24. Przeczytałem wtedy, że pani dyrektor mówiła o sobie:

 

Ja jestem z wykształcenia historykiem. Mogę decydować o sprawach dotyczących nauczania tego przedmiotu, o sprawach dotyczących zarządzania szkołą w normalnej sytuacji. Mogę też decydować o sprawach psychologiczno-pedagogicznych. Sprawy medyczne, związane z wirusologią, to naprawdę nie ja.”

 

Wszystkich, którzy piątkowych Faktów po Faktach nie oglądali odsyłam do ich zapisu na stronę TVN24.

 

A ja powracam do uzasadnienia roli przypadku w naszym życiu. Otóż poszukując wyjaśnienia kontekstu wypowiedzi pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie zwróciłem uwagę na, przeoczone w trakcie fragmentarycznego oglądania tego programu, dwa skróty przed personaliami drugiego rozmówcy – dyrektora katowickiej podstawówki Tomasza Huka: dr hab

 

Natychmiast rozpocząłem pogłębione poszukiwania w internetowej skarbnicy informacji wszelakich. I tak dowiedziałem się, że widziałem i słuchałem człowieka, który ucieleśnia mój z dawna oczekiwany, żeby nie powiedzieć wymarzony, ideał: pedagoga, który łączy w sobie praktyczne doświadczenie roli nauczyciela i dyrektora szkoły z pracą naukową i rolą nauczyciela akademickiego! Szukając dalej dowiedziałem się jeszcze, że te dwa pola aktywności nie przeszkadzają mu w działalności społecznej i pełnieniu ważnych funkcji w Związku Harcerstwa Polskiego.

 

Nie mogę się powstrzymać przed zaprezentowaniem tego, czego o harcmistrzu, doktorze habilitowanym, dyrektorze Tomaszu Huku dowiedziałem się:

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj na oficjalnej stronie Rzecznika Praw Dziecka zamieszczono ważny komunikat:

 

 

Uprzejmie informujemy, że Biuro Rzecznika Praw Dziecka zmieniło siedzibę *. Nowa stała siedziba biura będzie się mieścić przy ul. Chocimskiej 6, 00-791 Warszawa.  

 

 

Uwaga! Bardzo prosimy o kierowanie wszelkich pism na ul. Chocimską.

 

Aby utrzymać ciągłość pracy Biura, na czas trwającej przeprowadzki została także wyznaczona siedziba tymczasowa – przy ul. Tadeusza Rejtana 17, 02-516 Warszawa. 

 

Aktualny pozostaje numer telefonu do biura – 22 583 66 00. Przed wizytą w biurze prosimy o umówienie się telefonicznie lub mailowo: rpd@brpd.gov.pl .

 

 

Źródło: www.brpd.gov.pl/

 

*Do tej pory biuro Rzecznika Praw Dziecka mieściło się w Warszawie przy ul. Przemysłowej 30/32

 

 

 

Komentarz redakcji:

 

Czyżby po dziewiętnastu miesiącach okazało się, że pan Mikołaj Pawlak ma uczulenie na tajemnicze alergeny, jakie w dotychczasowej siedzibie biura RPD pozostały po ponad dziesięcioletnim okresie urzędowania w tych pomieszczeniach pana Marka Michalaka? [WK]



Na stronie MEN zamieszczono dziś informacje, zatytułowaną „Wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty 2020”. Oto jej fragmenty:

 

 

Foto: www.gov.pl/web/edukacja/

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna przedstawiła dziś 31 lipca br. wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty przeprowadzonego w czerwcu br. W briefingu wzięli udział: Marzena Machałek sekretarz stanu w MEN, Maciej Kopeć podsekretarz stanu w MEN oraz Marcin Smolik dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

 

 

Dziękujemy wszystkim, że egzamin się odbył. Wyniki są bardzo dobre, mimo, że był przeprowadzany w trudnym czasie i przy obostrzeniach sanitarnych.powiedziała wiceminister Marzena Machałek podczas briefingu. Podkreśliła, że decyzja o przeprowadzeniu tego egzaminu w sytuacji pandemii nie była łatwą. – Zastanawialiśmy się czy nie zrezygnować. Ale braliśmy pod uwagę to, że egzamin zewnętrzny jest jednym z ważnych elementów rekrutacji. I pozbawienie tego ważnego komponentu rekrutacji mogłoby zrodzić wśród uczniów poczucie niesprawiedliwości. Podjęliśmy tą trudną decyzję i udało się – dodała minister. […]

 

Do egzaminu ósmoklasisty w terminie głównym od 16 do 18 czerwca 2020 r. przystąpiło 343 025 spośród 349 874 uczniów VIII klasy szkoły podstawowej (ok. 98 proc.). Pozostali uczniowie przystąpili do egzaminu ósmoklasisty w terminie dodatkowym tj. 7-9 lipca br. albo byli zwolnieni z obowiązku przystąpienia do egzaminu ósmoklasisty, zgodnie z zasadami określonymi w ustawie o systemie oświaty. Około. 330 700 uczniów rozwiązywało zadania w arkuszach w wersji standardowej, natomiast ok. 12 300 uczniów rozwiązywało zadania w arkuszach w formie dostosowanej. Do egzaminu z każdego przedmiotu w lipcu przystąpiło po ok. 800 uczniów. […]

 

Egzamin ósmoklasisty jest egzaminem obowiązkowym, co oznacza, że każdy uczeń musi do niego przystąpić, aby ukończyć szkołę.

 

Średnie wyniki z poszczególnych przedmiotów: z egzaminu z języka polskiego ósmoklasiści uzyskali średnio 59 proc., z matematyki – 46 proc., z języka angielskiego – 54 proc., z języka niemieckiego – 46 proc., z języka francuskiego – 72 proc., z języka hiszpańskiego – 66 proc., z języka rosyjskiego – 48 proc., z języka włoskiego – 57 proc. punktów możliwych do zdobycia.

 

Do egzaminu z języka angielskiego i języka niemieckiego przystąpiła zdecydowana większość ósmoklasistów (ok. 99,5 proc.).

 

Wyniki najwyższe, tj. od 90 do 100 proc., uzyskało: z języka polskiego – 7 987 uczniów (2,3 proc.), matematyki – 20 289 uczniów (5,9 proc.), języka angielskiego – 56 310 uczniów (17,1proc.), języka niemieckiego – 790 uczniów (6,1 proc.).

 

Uczniowie, którzy ze wszystkich egzaminów uzyskali od 90 do 100 proc. punktów możliwych do zdobycia: 2 843 osoby*. […]

 

 

 

Cały komunikat „Wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty 2020”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 

*2 843 osoby to 0,82% wszystkich, którzy przystąpili do egzaminu w głownym terminie

 

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna – Wstępne informacje o wynikach: Egzamin ósmoklasisty – plik pdf – TUTAJ



Foto:Marek Kudelski/SUPER EXPRESS [www.superbiz.se.pl]

 

Dr Patryk Jaki – doktorat obronił na Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej na podstawie pracy „Służba więzienna w systemie bezpieczeństwa RP”. Był także nauczycielem akademickim w Wyższej Szkole Kryminologi i Penitencjarystyki w Warszawie oraz w Uniwersytecie Opolskim – z przedmiotu „Bezpieczeństwo państwa”.

 

[Zdjęcie zaczerpnięte z publikacji Nowa WILLA Patryka Jakiego. Milioner z Brukseli?]

 

 

Ostatnio dr Patryk Jaki napisał artykuł, któremu dał tytuł „Quo Vadis Zjednoczona Prawico? Musimy podjąć walkę o odzyskanie ducha i polskich wartości dla naszej młodzieży”. Tekst ten został wczoraj zamieszczony na portalu wPolityce.pl. Ale to autorowi to nie wystarczyło – aby go upowszechnić, także wczoraj,zamieścił to dzieło na swoim fejsbukowym profilu.

 

Naszym czytelnikom proponujemy lekturę kilku wybranych fragmentów tego tekstu i odsyłamy do jego pełnej wersji na stronę portalu wPolityce:

 

 

[…] Najważniejsze pytanie dotyczy tego, dlaczego młodzież i wielkie miasta w większości wybrały Rafała Trzaskowskiego?* Moim zdaniem, nie dzieje się tak ze względu na język czy nawet najważniejsze akcenty programowe (ZP, jako pierwsza po 89 r. zwolniła z podatku osoby do 26 roku życia, a miała wśród tej grupy gorszy wynik niż 2015 roku). Źródłem problemu jest wroga socjalizacja społeczeństwa polskiego, której rosnące wpływy są właśnie najbardziej ekspansywne w miastach. Opiera się ona na 7 fortecach, zabiegach związanych z rozmontowaniem naszego starego ładu moralnego, opartego o system aksjologiczny cywilizacji zachodniej z jej najważniejszym filarem etyką chrześcijańską i starym kształtem państw narodowych oraz wstawieniem, w jej miejsce nowej ideologii lewicowej z etyką permisywną. Państwa narodowe w starym kształcie wypiera społeczność międzynarodowa o wyraźnych profilach ideowych, której „wartości” są nachalniejsze od tych kształtowanych wewnątrz kraju. To jest najważniejszy element, z którego biorą się wszystkie pochodne w postaci decyzji wyborczych. I nie jest to żadne wielkie odkrycie, gdyż już Arystoteles mówił, że jeśli jakiś rząd ma trwać, musi posiadać etos czyli wyznawać całokształt zwyczajów moralnych i wierzeń rządzonych. Rodzi się więc pytanie, gdzie znajdują się kluczowe wektory tej socjalizacji? * […]

 

 

Trzonem tej publikacji jest omówienie siedmiu tych wektorów – narzędzi owej, szkodliwej zdaniem autora, socjalizacji: za pomocą „szantażu ambicjonalnego”, socjalizacja  medialna, z uczelni wyższych, korporacyjna, instytucjonalna, a także które źródłami są NGO oraz kultura. Poniżej przytoczymy tylko kilka przykładów rozwinięcia niektórych wektorów tej socjalizacji:

 

 

Po pierwsze – socjalizacja za pomocą „szantażu ambicjonalnego”

 

Rynek medialny, opanowany przez III RP czyli obóz lewicowo-liberalny, stosuje już od dawna sprytny zabieg socjotechniczny, polegający na przypominaniu przy każdej okazji, że jeśli jesteś mądry, dobrze wykształcony, pochodzisz z miasta i czujesz się generalnie lepszy – to popierasz PO czyli Tuska, Komorowskiego czy Trzaskowskiego. Problem polega na tym, że wiele osób, szczególnie tych, nieinteresujących się na co dzień zbytnio polityką, wpada w tę pułapkę. […]

 

Jak skuteczna jest to pułapka, najlepiej pokazują argumenty ludzi, którzy obiektywnie odnieśli sukcesy w swoich dziedzinach. Znana pisarka mówi, że najbardziej to przeszkadzają jej „pisowskie mordy”, „elitarny” warszawski reżyser filmowy i teatralny pisze, że trzeba głosować na RT, bo jest … ładniejszy. Jedna z wybitnych aktorek mówi, że jak PiS rządzi, to tak jakby ktoś na nią (przepraszam)…srał. Siła argumentów „elit” jest, jak widać na tych kilku przykładach porażająca. Jednak oni nie muszą się zastanawiać. Muszą głosować na kandydata PO, bo w ich zawodzie nie można stracić dyplomu „elitarności”. […]

 

 

Po drugie – socjalizacja medialna

 

Czytaj dalej »



 

 

Dzisiaj na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich zamieszczono informację: „Koronawirus. Czy będzie „szkoła hybrydowa”? Rzecznik pyta MEN o przygotowania do nowego roku szkolnego.” Oto jej obszerne fragmenty i link do pliku z treścią wystąpienia RPO do MEN:

 

 

[…] Rzecznik Praw Obywatelskich napisał w tej sprawie do ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego.

 

Chodzi o sygnały o niewystarczającym wsparciu podczas organizacji zdalnego nauczania. Pojawiają się opinie, że epidemia jeszcze bardziej uwidoczniła niedoskonałości systemu oświaty: problemy z komunikacją społeczną, niedostosowanie podstaw programowych i metod nauczania do wyzwań współczesności, zbyt mały nacisk na kompetencje kluczowe.

 

Obawiam się, że zapewnienia Pana Ministra, iż „w zdecydowanej większości szkół nauka na odległość przebiegała sprawnie i bez większych problemów”, nie znajdują potwierdzenia w relacjach płynących ze szkół i innych placówek oświatowych – wskazuje Adam Bodnar.

 

RPO zapoznał się z raportem MEN „Zapewnienie funkcjonowania jednostek systemu oświaty w okresie epidemii COVID-19” z czerwca 2020 r. Teza raportu, że stworzono „elastyczny system kształcenia na odległość dostosowany do potrzeb  prawie 5 mln uczniów z ok. 24,5 tys. szkół” jest kwestionowana przez wiele osób współtworzących system, zmuszonych do korzystania z prywatnego sprzętu oraz polegania na własnych umiejętnościach i zdolnościach do przystosowania się do nowych warunków. […]

 

Czytaj dalej »



Na stronie ZNP zamieszczono dziś informację o stanowisku tego związku zawodowego w sprawie form nauczania po 1 września, zatytułowaą „Co z nauką od września? Ponawiamy nasz apel do MEN o systemowe rozwiązania”. Oto jej fragment:

 

Foto: Tomasz Stańczak/Agencja Gazeta [www.wiadomosci.onet.pl]

 

Waldemar Kraska – senator w VI, VII, VII i X kadencji z ramienia PiS, aktualnie wiceminister w randze sekretarza stanu w Ministerstwie drowia – lekarz chirurg z II st. specjalizacji.

 

 

27 lipca wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział: – Myślę, że decyzja w sprawie powrotu do stacjonarnej nauki w szkołach będzie podjęta na tydzień, dwa przed rozpoczęciem roku szkolnego. Podobnie będzie w październiku w przypadku wyższych uczelni.

 

Natomiast w ubiegłym tygodniu minister edukacji Dariusz Piontkowski poinformował na Twitterze: “Chcemy, aby uczniowie od września wrócili do tradycyjnej nauki w szkołach. Pracujemy nad przepisami, które zagwarantują bezpieczeństwo uczniów po powrocie do szkół”.

 

Gdyby pojawiło się ognisko epidemii czy realne zagrożenie dla zdrowia uczniów i nauczycieli, chcemy, aby dyrektor, po zasięgnięciu opinii GIS, mógł szybko zareagować. Ważna będzie również rola kuratora” – napisał szef MEN.

 

Przypominamy, że już w czerwcu zaapelowaliśmy do MEN o wprowadzenie rozwiązań umożliwiających zdalne nauczanie od września w razie drugiej fali epidemii.

 

 

Propozycje ZNP – TUTAJ

 

 

Źródło: www.znp.edu.pl

 

X           X           X

 

 

Są także „przecieki” z urzędu Głównego Inspektora Sanitarnego:

 

Czytaj dalej »



  Foto: www.facebook.com/ryszardterlecki/

 

Ryszard Terlecki – Marszałek Sejmu, przewodniczącego klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości

 

 

24 lipca wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, w programie „Jeden na jeden” w TVN24, podczas rozmowy z redaktor Agatą Adamek podzielił się przemyśleniami na temat, jaki – jego zdaniem – związek zachodzi między wynikami wyborów prezydenckich w najmłodszych kategoriach wiekowych a niedokończoną – wg niego – reformą edukacji. Oto fragmenty na ten temat, zaczerpnięte z portalu TVN24:

 

Źródło:www.tvn24.pl

 

Andrzej Duda nie był faworytem młodych w wyborach prezydenckich – to wiadomo nie od dziś. Od czwartku natomiast znana jest diagnoza Ryszarda Terleckiego z Prawa i Sprawiedliwości. –Mądrzejsi ludzie, bardziej zorientowani w rzeczywistości politycznej, historycznej, bardziej przywiązani do pewnych tradycji i bardziej utożsamiający się z tą tradycją, z pewnością będą głosować na nas – uważa wicemarszałek Sejmu. […]

 

Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS, mówiąc o powyborczych analizach kładł duży nacisk na wątek edukacji. – Przeprowadziliśmy bardzo ciężką, trudną, skomplikowaną reformę organizacyjną szkolnictwa, edukacji, ale zatrzymaliśmy się w pół kroku, nie przeprowadziliśmy reformy programowej. To jest jeden z tych elementów, które będą się na nas mściły – stwierdził w rozmowie z Agatą Adamek.

 

– Wiemy, że szkoła zmienia myślenie. W szkole się uczymy i jesteśmy wychowywani, dlatego nasze myślenie się zmienia. Ale jeśli słyszmy, że to myślenie będzie zmieniane w jakimś określonym kierunku i to w takim kierunku, który jest zgodny z jakąś określoną partią polityczną, to budzi niepokój. I obawiam się, że taka wypowiedź będzie podgrzewała negatywne nastroje obawia się prof. Sylwia Jaskulska z Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM.

 

Ze strony Ryszarda Terleckiego padają jednak zapewnienia, że szkoła nie będzie zmierzać w kierunku namawiania do głosowania na konkretną partię. – Wystarczy, że będzie dobrze uczyć – uważa.

 

Szkole potrzebna jest wiedza oparta na badaniach, a nie oparta na jakiś dziwacznych, niezrozumiałych przesłankach podkreśla Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. […]

 

 

Cały artykuł „Terlecki mówi o reformie programowej w szkołach. „To może oznaczać zmiany, które indoktrynują młodzież”TUTAJ

 

 

Źródło: www.tvn24.pl

 

 

 

W miejsce komentarza redakcji:

 

Jarosław Bloch, Bez maski

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj nie miałem wątpliwości o czym będę pisał – już od połowy tygodnie nie mogłem się doczekać niedzieli, abym mógł podzielić się z Wami moimi poglądami na temat pomysłu „ministra z Podlasia” o uczynieniu dyrektorów szkół osobami odpowiedzialnymi za zawieszanie zajęć szkolnych, jeśliby po 1 września wzmogła się fala zakażeń wirusem COVID19.

 

Już zamieszczając 22 lipca informację, zaczerpniętą z bardzo wiarygodnego źródła, bo z TVP3, opatrzyłem ją – w moim przekonaniu ironicznym – tytułem Minister Piontkowski zwolennikiem upodmiotowienia dyrektorów szkół? zakładałem, że spełni on także funkcję komentarza redakcji.

 

Jakież było moje zdziwienie, gdy na Fecebook’u znalazłem taki komentarz:

 

No nie do końca. Pan minister chce wyłączyć od decydowania samorządy, poddając dyrektorów kuratorom ze swojej partii. Więc nie o upodmiotowienie tu chodzi, tylko jak zawsze w przypadku tej partii o władze.”

 

Już następnego dnia mogłem zamieścić materiał, zatytułowany „Co sądzi „szeregowy” (ale społeczny) dyrektor o najnowszych pomysłach MEN”, w którym obszernie cytowałem tekst, jaki na ten sam temat napisał na swym blogu dyrektor Zespołu Szkół Społecznych STO na warszawskim Bemowie Jarosław Pytlak.

 

To on napisał w tym poście najważniejszą o tym ministerialnym pomyśle opinię:

 

Ani ja jako dyrektor, ani (tym bardziej!) urzędnicy kuratorium nie mamy żadnych kwalifikacji do podejmowania decyzji z zakresu epidemiologii: wiedzy ogólnej o sposobach rozprzestrzeniania się wirusa, i szczegółowej, o sytuacji epidemicznej w najbliższej okolicy. Dyrektor ma szansę, co najwyżej, wiedzieć coś o zakażeniach w swojej placówce, ale jeśli do takich dojdzie, to zadziałają procedury sanitarne, które SANEPID-y mają już całkiem dobrze przećwiczone, czyli przede wszystkim izolowanie osób zagrożonych na kwarantannie.”

 

Dzięki Koledze Jarosławowi nie muszę już tego wszystkiego o czym on napisał komentować w tym felietonie. Ale za to pójdę jeszcze krok dalej i przy okazji rozwinę myśl, zawartą w komentarzu do środowego materiału na OE, czyli o ukrytej intencji ministra, aby z procesu decyzyjnego wyłączyć tzw. organy prowadzące.

 

Zacznę od fundamentu, czyli od zapisu, jaki na ten temat można znaleźć w Ustawie z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe:

 

Czytaj dalej »