Foto: Stefan Brajter [www.uml.lodz.pl]

 

Z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka wiceprezydent Miasta Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka oraz Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski złożyli pod pomnikiem kwiaty oraz zapalili znicze.

 

Więcej w informacji „Pamięć pękniętego serca”, zamieszczonej wczoraj na stronie UMŁ – TUTAJ

 

 

Źródło: www.uml.lodz.pl

 

 

Od 31 lat, około 1 czerwca, pod Pomnikiem Martyrologii Dzieci, popularnie nazywanym „Pomnikiem Pękniętego Serca” w łódzkim Parku Szarych Szeregów (do 1990 roku pod nazwą Park „Promienistych”) odbywały się uroczystości honorowania przez dziecięco-młodzieżową kapitułę, powoływaną przez Stowarzyszenie „Komitet Dziecka”, osób dorosłych, zasłużonych w działalności na rzecz dzieci.

 

Z ostatniej takiej uroczystości zamieściliśmy relację 31maja ub. roku – TUTAJ

 

 

Nic nie udało się nam ustalić, czy w tym roku taka Kapituła pracowała, czy do „Komitetu Dziecka” wpływały wnioski o nadanie tego medalu i czy podjęto w tej sprawie decyzję. Na oficjalnej stronie Stowarzyszenia brak jest na ten temat informacji – zobacz TUTAJ

 

 

Brak jest także informacji, czy Szkoła Podstawowa nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi, sąsiadująca z pomnikiem, która zazwyczaj była gospodarzem tych uroczystości, choć wirtualnie, zaznaczyła pamięć o tej tradycji.

 

 

 

               UWAGA!

(zamieszczono 2 czerwca, godz. 14:30)

 

Przed godziną na profilu Fb Pani Dyrektor Bożeny Będzińskiej-Wosik znaleźliśmy tę, ilustrowaną, informację:

 

 

 

W tym roku, 1 czerwca, w Międzynarodowym Dniu Dziecka, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi uczcili pamięć swoich rówieśników – więźniów hitlerowskiego obozu koncentracyjnego przy ul. Przemysłowej w Łodzi. Kameralnie, spontanicznie i z wielkim sercem. PAMIĘTAMY!

 

 

Źródło:www.facebook.com/bozena.bedzinskawosik?

 



 

W ramach porannych propozycji lektur prezentujemy dziś publikację, która w całości poświęcona jest wiodącemu problemowi naszego „Obserwatorium”: zmianie w polskich szkołach. Jest to ebook, wydany przez Akademię Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, zatytułowany „Zrozumieć szkołę. Konteksty zmiany”.

 

Foto:www.ptp-pl.org/pl

 

Dr. hab. Joanna Madalińskia-Michalak podczas XII Zjazd Delegatów Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego w czerwcu 2017 roku.

 

 

Aby pobudzić „apetyt” na tę lekturę, na początek proponujemy „posmakowanie” próbki fragmentów jednego z jej rozdziałów, autorstwa przewodniczącej Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, dr. hab. Joanny Madalińskiej-Michalak, * prof. Uniwersytetu Warszawskiego, który nosi tytuł „Dyrektor szkoły a przywództwo partycypacyjne”:

 

Szkoła jako określona, konkretna placówka edukacyjna jest z założenia miejscem interakcji zachodzących między grupami wewnątrzszkolnymi – dyrektorem, nauczycielami, pracownikami administracji i obsługi, uczniami i rodzicami. W każdej z tych grup wewnątrzszkolnych można zidentyfikować, podobnie jak w otoczeniu społecznym szkoły, rozmaitego rodzaju przywódców. Jednakże w szkole, w odróżnieniu od jej otoczenia zewnętrznego, można w sposób intencjonalny tworzyć warunki do kształtowania cech sprzyjających rozwojowi postaw przywódczych wśród nauczycieli czy uczniów. Zasadnicze zadanie w tym zakresie przypisuje się dyrektorowi szkoły**, na co wskazują zarówno naukowe doniesienia, jak i wskazania polityki oświatowej. […]

 

W publikacjach naukowych coraz częściej podkreśla się wagę roli przywódczej dyrektora szkoły i umiejętności budowania przez dyrektora potencjału przywódczego szkoły. Jednocześnie dowodzi się, że rozważania nad przywództwem w szkołach nie powinny się koncentrować jedynie na przywództwie formalnym dyrektora szkoły, ale powinny się rozciągać na przywództwo nauczycieli, uczniów i rodziców, które może występować w postaci przywództwa formalnego, bądź nieformalnego. Badania nad przywództwem w szkole pokazują, że skuteczne przywództwo jest oczywiście nieodłącznie związane z dyrektorem szkoły, który często pełni kluczową rolę w motywowaniu pracowników i sprzyjaniu zmianie w szkole, lecz nie mniej istotną rolę odgrywa każdy nauczyciel, który wnosi swój wkład w kształtowanie wizji szkoły i jej kulturę organizacyjną (Day i in., 2000; Flores, 2014; Snoek, 2014; Angelle, Teague, 2014). Badania dowodzą, że dyrektor współczesnej szkoły powinien dostrzegać zdolności przywódcze nauczycieli, uczniów czy rodziców i znajdować sposoby na ich wzmacnianie.** Sukces przywództwa nauczycieli zależy w dużym stopniu od przyjętego przez dyrektora szkoły podejścia do dzielenia się władzą w szkole. Badania pokazują, że nauczyciele chętniej podejmują się pełnienia ról przywódczych w szkole, jeśli są stymulowani do tego przez swoich dyrektorów szkół (Angelle, Teague, 2014). […]

 

Czytaj dalej »



Foto: Maciek Jaźwiecki/Agencja Gazeta [www.tokfm.pl]

 

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Minister Dariusz Piontkowski podał najbardziej wyczekiwaną przez nauczycieli, uczniów i ich rodziców informację: Przed wakacjami uczniowie nie powrócą już do tradycyjnych zajęć stacjonarnych.

 

Oto informacja o tej konferencji, jaką zamieszczono na stronie Radia TOK FM (bo na stronie MEN do chwili zamieszczania tego materiału – godzina 14:45 –  żadnej informacji o tym nie było):*

 

Jak poinformował podczas konferencji prasowej minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski dzieci nie wrócą do szkół w normalnym wymiarze do końca roku szkolnego – czyli do 26 czerwca. Do tego czasu obowiązuje zatem kształcenie na odległość, które zostało wprowadzone jako obowiązkowe 25 marca.

 

Terminy egzaminów (…) (od 8 czerwca będą odbywać się matury; od 16 czerwca zaś egzamin ósmoklasisty – red.) powodują przecież, że będzie to czas wolny od zajęć dydaktycznych, że w tych kilku dniach uczniowie czy to szkół średnich, czy szkół podstawowych nie będą realizowali kształcenia na odległość. Do tego jest jeszcze Boże Ciało – kilka dni wolnych – co powoduje, że według nas nie było już potrzeby przywracania tych tradycyjnych zajęć w szkołach – wyjaśniał szef resortu.

 

Piontkowski przypomniał, że istnieje możliwość odbywania konsultacji, które będą mogły być organizowane do końca zajęć dydaktycznych. Ale już fizycznie, w dużych grupach, całe klasy nie wrócą do szkół przed wakacjami – podkreślił. Wyraził także nadzieję, że powrót dzieci do szkół będzie możliwy od września.

 

 

Wideo z dzisiejszej konferencji prasowej w MEN – TUTAJ 

 

 

Źródło:www.tokfm.pl

 

 

*Oto, zamieszczony już po naszym materiale, komunikat na stronie MEN: „Organizacja roku szkolnego 2019/2020 do wakacji oraz letni wypoczynek TUTAJ



Debata „O zmianie w szkole”. W Dniu Dziecka rozmawiać na ten temat będą wyjątkowi nastolatkowie i wybitni eksperci. Spotkanie na żywo, otwarte dla każdego i bezpłatne potrwa godzinę.

 

 

 

                       Na swój profil zaprasza Tomasz Bilicki   –   TUTAJ

 



Foto: www.zygmuntmakolumne.wordpress.com

 

W sobotę 30 maja na stronie Rzecznika Praw Dziecka zamieszczono informację, zatytułowanąRzecznik wzywa ministra: Trzeba zmienić kształcenie nauczycieli, by nie krzywdzili dzieci”. Oto jej pierwsze akapity:

 

Wyzywanie od debili, szarpanie za włosy, zaklejanie ust taśmą, bicie po twarzy, popychanie, rzucanie ciężkimi rzeczami w głowę, zastraszanie, poniżanie, wysyłanie pornografii, uwodzenie, klepanie po pośladkach… Rocznie do Rzecznika Praw Dziecka trafia setki informacji o szokujących czynach nauczycieli wobec uczniów i uczennic. I nie wystarczy karać sprawców, by rozwiązać problem. Trzeba pilnie zmienić sposób kształcenia przyszłych nauczycieli – alarmuje rzecznik Mikołaj Pawlak i wzywa Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego do podjęcia działań.

 

 

Tylko w 2019 roku Rzecznik Praw Dziecka został poinformowany o 326 postępowaniach wyjaśniających prowadzonych wobec nauczycieli z powodu naruszenia praw i dobra dziecka, z czego 257 spraw zostało skierowanych przez rzeczników dyscyplinarnych do dalszego badania w komisjach dyscyplinarnych” napisał rzecznik w wystąpieniu generalnym do ministra Wojciecha Murdzka.

 

Opisane przypadki nie powinny się zdarzyć. Jednak się zdarzyły i są dowodem na to, że sposób traktowania dzieci przez niektórych nauczycieli narusza postanowienia Konwencji o prawach dziecka” – stwierdził Rzecznik Praw Dziecka.

 

Zdaniem rzecznika naprawianie problemu należy zacząć od podstaw – od systemu kształcenia przyszłych pedagogów. Rzecznik podkreślił, że to nauczyciel jest w szkole dla dziecka. Dlatego każde z działań, które podejmuje, ma służyć jego rozwojowi. A dziecko – ze względu na swoją niedojrzałość psychiczną i fizyczną – wymaga szczególnej opieki i ochrony prawnej. […]

 

 

Cały komunikat „Rzecznik wzywa ministra: Trzeba zmienić kształcenie nauczycieli, by nie krzywdzili dzieci”   –    TUTAJ

 

 

Wystąpienie Rzecznika do Ministra Nauki   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.brpd.gov.pl

 

 

Komentarz redakcji:

 

Szkoda, że pan adwokat Mikołaj Pawlak – specjalista od stwierdzania nieważności małżeństw kościelnych – nie zasięgnął opinii osób mających wiedzę o problemach polskiej edukacji. Miałby szanse dowiedzieć się, że reforma kształcenia nauczycieli powinna mieć o wiele większy zakres – przede wszystkim w obszarze metodyki pracy.

 

I być może nie wygłupiłby się z tym pomysłem, aby oceny uczniów na koniec roku szkolnego były podwyższone o jeden stopień.                                                                                                                                                                                        [Zobacz TUTAJ ]

 



Kolejny tydzień zaczynamy od zamieszczenia na naszej stronie obszernych fragmentów tekstu Jarosława Pytlaka „Refleksje z pogranicza (polityki i pedagogiki), który zamieścił on na swym blogu „Wokół Szkoły” w miniony piątek, 29 maja. Nie musimy chyba dodawać, że w pełni popieramy zaprezentowane tam poglądy i stanowisko. Podkreślenia i pogrubienia fragmentów – redakcji OE:

 

Foto: Robert Gardziński. Fotorzepa [www.regiony.rp.pl]

 

Jarosław Pytlak – absolwent Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego (1985). Jego pedagogicznym mentorem na studiach był prof. Andrzej Jaczewski. W 1990 roku, w wieku 28 lat, został dyrektorem Społecznej Szkoły Podstawowej STO na Bemowie w Warszawie, od 2007 roku – całego Zespołu Szkól STO na Bemowie.

 

 

Ten artykuł będzie miał wydźwięk polityczny. Z góry przepraszam, bo nauczycielowi nie wypada. Jako wychowawca powinienem omijać kwestie powiązane z polityką, choćby dlatego, że rodzice moich uczniów mają różne poglądy, a wprowadzanie jakiegokolwiek dysonansu pomiędzy nimi, a tym, co mógłbym głosić, mając ogromny wpływ na uczniów jako Pan Dyrektor, byłoby po prostu nieprofesjonalne. Jesteśmy jednak na blogu, którego odbiorcami są głównie dorośli, więc pozwolę sobie zaprezentować swój pogląd, nie tyle zresztą na takie czy inne ugrupowanie lub jego lidera, co na pewne zjawiska ze sfery wartości. Na tym polu bowiem spotykają się, a przynajmniej powinny, polityka z pedagogiką.

 

Jako student pierwszego roku cierpiałem podczas zajęć o nazwie „Wstęp do pedagogiki”. Polegały one na lekturze traktatów filozoficznych, a następnie omawianiu zawartych w nich poglądów wielu myślicieli. Wydawało mi się to potwornie nudne i odległe od praktyki młodego instruktora harcerskiego. Znaczenie tych tekstów zrozumiałem dopiero po latach, gdy doświadczenie i towarzysząca mu refleksja zawodowa doprowadziły mnie do wniosku, że uczenie w szkole dowolnego przedmiotu jest mało istotne w porównaniu z prezentowaniem uczniom świata wartości. Że pedagogika jest w istocie sztuką, a swoje natchnienie nauczyciel-artysta czerpie z wartości, które wyznaje, i którymi kieruje się w swoim życiu.

 

Jeśli chodzi o politykę, to mówienie o wartościach w polskich realiach AD 2020 wydawać się może zawracaniem głowy. A jednak one są, istnieją i leżą u źródła wielu zjawisk, które obserwujemy w życiu społecznym. […] Taki polityczny stan rzeczy dzisiaj dominuje, co nie znaczy, że musimy się z nim godzić. To wcale nie musi być standard. Cały czas należy manifestować oczekiwanie czegoś innego. Nie akceptować pokornie sięgania po władzę przez ludzi pozbawionych moralności. Przekonanych, że ich osobisty cel uświęca środki, usprawiedliwia kłamstwa, manipulacje. […]

 

Kilka dni temu pan prezydent Duda udzielił obszernego wywiadu telewizyjnego. Rzecz niewarta byłaby wzmianki, gdyby nie jedno zdanie, które wypowiedział:

Czytaj dalej »



Jak zwykle – najpierw musiałem odbyć „stały element gry”, czyli „co tym razem będzie tematem kolejnego felietonu”. Dokonałem przeglądu wydarzeń minionego tygodnia, o których zamieszczałem informacje na OE, ale nie wyłowiłem żadnego, o którym chciałbym napisać coś więcej, bo wywołało ono u mnie jakieś refleksje, potrzebę jego komentowania. No bo, od czasów ks. Benedykta Chmielowskiego i jego „Nowych Aten” – „koń jaki jest każdy widzi”. Cóż można więcej napisać na temat decyzji samorządowych władz Łodzi, ale i Zgierza (i różnic między nimi) w sprawie otwarcia i nieotwarcia szkół podstawowych dla uczniów klas I – III, a także ewolucji stanowiska łódzkiego magistratu w tej sprawie i można powiedzieć – półgębkiem – przekazanej informacji o tym przez dyrektora departamentu Piotra Borsa, a nie – jak to dotąd bywało – wiceprezydentkę Małgorzatę Moskwa-Wodnicką? Tym bardziej że już się wyjaśniło – Pani Wiceprezydent 29 maja na swoim profilu przesłała swoim fanom bogato ilustrowaną informację, że bawi w Nałeczowie.

 

Było jeszcze o tym czym zajmują się rzecznicy – praw obywatelskich i praw dziecka, ale tam nic nowego: RPO broni praw dzieci-uczniów, a RPD realizuje „linię polityki partii i rządu”. Było także o odważnym wystąpieniu KSOiW NSZZ „Solidarność” do MEN „w sprawie niskiej jakości stanowionego prawa”, nie wspominając bieżących informacji o aktywności naszego nieomylnego sternika nawy oświatowej – ministra Dariusza Piontkowskiego.

 

Jedyny materiał, który już w chwili jego zamieszczania wywołał u mnie potrzebę zabrania w tej sprawie głosu to informacja z dnia 28 maja o problemach edukacji w programie wyborczym kandydata na Prezydenta RP Szymona Hołowni „Edukacja dla przyszłości, Przyszłość dla edukacji.”

 

Jednak dziś nie jestem do tego gotowy, także dlatego, że brak mi jeszcze „tła porównawczego”, czyli kompletu analogicznych fragmentów programów wyborczych jego konkurentów. Ale obiecują – wkrótce ten temat podejmę i rozwinę.

 

Cóż mi zatem pozostało?

 

W takiej sytuacji zdecydowałem, że mogę dziś kilka zdań poświęcić, ale tyko jednemu, zarzutowi jaki w swym komentarzu do zeszłotygodniowego felietonu skierował pod moim adresem Robert Raczyński. Zanim jednak to uczynię uprzejmie proszę, abyście się Państwo zapoznali z ową repliką, którą zamieściłem pod owym felietonem –  zobacz TUTAJ

 

Czytaj dalej »



Foto: www.news.microsoft.com

 

 

Przed dwoma dniami na portalu Gazeta Plus zamieszczono artykuł Konrada Włodaeczyka „Znowu afera w MEN. Gdzie jest platforma do zdalnego nauczania za 16 mln zł?”. Oto jego fragmenty:

 

Ministerstwo zapłaciło 16 mln zł za specjalną plat platformę do zdalnego nauczania formę do zdalnego nauczania, a nauczyciele muszą korzystać z darmowych usług googole i Microsoft, narażając dzieci na głupie żarty dowcipnisiów, którzy mogą nawet puścić film porno.

Kancelaria premiera nie wiedziała że Ministerstwo Edukacji dysponuje specjalnym oprogramowaniem na które wydało ogromne pieniądze i zachęca do korzystania z darmowych aplikacji Google i Microsoft.[…]

 

Ministerstwo zapłaciło 16 mln zł za specjalną platformę do zdalnego nauczania, a nauczyciele muszą korzystać z darmowych usług googole i Microsoft, narażając dzieci na głupie żarty dowcipnisiów, którzy mogą nawet puścić film porno.

 

Mamy Platformę do zdalnego prowadzenia lekcji. Problem tylko polega na tym, że nikt chyba nie wiedział, że ono istnieje. A może lepiej żeby nie widział, że wydano 16 mln zł na bubel. […]

 

Czytaj dalej »



Wczoraj na portalu dad:HERO zamieszczono tekst Anety Zabłockiej o intrygującym tytule „‚W piątki nauczyciele mają wolne, nic nie zadają’. Skończmy już ten cyrk o nazwie edukacja zdalna”. Oto jego fragmenty i link do źródła:

 

Foto: Jessica Lewis[www.dadhero.pl]

 

[…] Od jakiegoś czasu na Facebooku krąży wpis: „Czy macie pomysł na efektowne zamknięcie laptopa na koniec roku szkolnego?”. Wypadałoby dać komputerowi jakiś prezent, bo napracował się w czasie pandemii. Mój znajomy powiedział mi dzisiaj, że usłyszał od swojego dziecka: „w piątki nauczyciele nic nie , bo robią sobie wolne, więc nie warto zaglądać do Librusa”.

 

Trzy ostatnie miesiące to był edukacyjny koszmar.* Najpierw awaria Librusa, potem chaos systemowy i sprzętowy w wielu szkołach, a gdy już wszystko się ustabilizowało, kończymy ten semestr wnioskiem, że dla wszystkich było to męczące doświadczenie i tylko wariat chciałby powrotu lekcji zdalnych w takiej formie we wrześniu.

 

Pozwalam sobie na podsumowanie zdalnej szkoły, bo okazuje się, że nauczyciele też już zaczęli sumować wyniki uczniów za ten rok. Jeśli tak, to równie dobrze wraz z nadejściem czerwca możemy zakończyć nieudany eksperyment, jakim była edukacja zdalna w czasie pandemii.

 

Zajęcia po wystawieniu ocen w normalnych czasach to zawsze był jeden wielki żart.* Większość nauczycieli pozwalała uczniom do woli biegać po boisku. Dotyczyło to nawet nauczycieli „twardych” przedmiotów jak matematyka czy język polski.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.sokolowpodl.pl

 

W dniach od 16 – 29.07.2017 r. zuchy i harcerze Hufca ZHP im. Janusza Korczaka w Sokołowie Podlaskim uczestniczyli w obozie gromad i drużyn hufca pt.: „Morskie opowieści”. Gościli oni w bazie Hufca ZHP „Mazowsze” Mińsk Mazowiecki – Stanicy Harcerskiej Lubiatowo w woj. Pomorskim.

 

Czy w tym roku takie zdjęcie w ogóle będzie możliwe?

 

 

Dziś na stronie MEN zamieszczony został komunikat, zatytułowany „Bezpieczny wypoczynek – wytyczne MEN, GIS i MZ dla organizatorów wypoczynku dzieci i młodzieży w 2020 roku.”. Oto jego wybrane fragmenty:

 

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej we współpracy z Głównym Inspektorem Sanitarnym i Ministerstwem Zdrowia przygotowało wytyczne dla organizatorów wypoczynku dzieci i młodzieży. Opisane procedury służą ograniczeniu ryzyka zakażenia dzieci i młodzieży oraz kadry podczas zorganizowanego wypoczynku letniego w czasie trwania epidemii COVID-19 na terenie kraju.

 

Obecna sytuacja epidemiczna w kraju pozwala na potwierdzenie, że wypoczynek letni dzieci i młodzieży w 2020 r. będzie mógł się odbyć, przy uwzględnieniu określonych ograniczeń sanitarnych. […]

 

Przygotowane wytyczne zawierają wymagania i procedury dotyczące przygotowania wypoczynku, w tym organizacji wyżywienia uczestników, bazy noclegowej czy wyposażenia w środki ochrony osobistej, itp. Opisana została również procedura postępowania w sytuacji podejrzenia zakażeniem koronawirusem wśród uczestników, kadry i innych pracowników wypoczynku. W wytycznych znalazły się też zalecenia dla rodziców, którzy zdecydują się wysłać swoje dziecko na kolonie czy obóz letni.

 

Wypoczynek może być zorganizowany tylko w obiektach, bazach i miejscach spełniających warunki bezpieczeństwa. Obiekty powinny być przeznaczone dla wypoczynku dzieci i młodzieży. W trakcie trwania wypoczynku należy ograniczyć odwiedziny ze strony osób z zewnątrz.

 

W jednym pokoju czy namiocie powinni być zakwaterowani uczestnicy z tej samej grupy, w której prowadzi się zajęcia. Liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju nie może przekraczać 4 osób przy zachowaniu powierzchni 4 m2  na 1 osobę. Minimalna przestrzeń przy prowadzeniu zajęć w pomieszczeniu nie może być mniejsza niż 4 m2 na 1 osobę. […]

 

 

Czytaj dalej »