Minister Edukacji i Nauki podpisał nowelizację rozporządzenia w sprawie standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela. Wprowadzono zmiany, które umożliwiają zwiększenie wymiaru zajęć prowadzonych z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Dzięki nim możliwe będzie ukończenie studiów (studiów podyplomowych) w zakładanym terminie. [..]

 

Stan epidemii spowodował, że możliwość realizacji zajęć w dotychczasowej formie, w sposób zgodny z przepisami była znacznie utrudniona. Wynikało to z ograniczeń w funkcjonowaniu podmiotów prowadzących kształcenie nauczycieli, a także jednostek systemu oświaty, gdzie odbywają się praktyki zawodowe. Dlatego też konieczne było uelastycznienie w bieżącym roku akademickim wymagań dotyczących organizacji kształcenia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Dzięki zmianie wiele osób będzie mogło ukończyć studia (studia podyplomowe) w zakładanym terminie. [..]

 

Znowelizowane przepisy zakładają, że w bieżącym roku akademickim będzie można prowadzić zajęcia na odległość w wymiarze, który umożliwia uzyskanie do 100% liczby punktów ECTS określonej dla tych zajęć w programie studiów (w programie studiów podyplomowych) dla danego roku studiów (roku studiów podyplomowych).

 

Jednocześnie liczba punktów ECTS przypisanych do zajęć prowadzonych w roku akademickim 2020/2021 z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość nie będzie wliczana do liczby punktów ECTS określonej w standardzie dla zajęć prowadzonych w ramach takiego kształcenia. Natomiast zmiana organizacji praktyk zawodowych, w związku z ograniczeniem funkcjonowania jednostek systemu oświaty, została wprowadzona nowelizacją standardu w grudniu 2020 r.

 

Podstawa prawna

 

Rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki z dnia 17 lutego 2021 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U. Poz. 312) – TUTAJ

 

 

Rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki z dnia 2 grudnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U. Poz. 2160) – TUTAJ

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 



Dziś przekazujemy zaproszenie na webinarium, jakie znaleźliśmy na fejsbukowym profilu Anny Szulc:

 

 

Już w środę 24 lutego spotkamy się w kawiarence obywatelskiej i podyskutujemy na temat oceniania szkolnego. To wyjątkowe spotkanie, bo udało się zgromadzić fantastycznych ekspertów, którzy wniosą do dyskusji swój punkt widzenia n/t ocen. Będzie to bardzo merytoryczne podsumowanie całego, bardzo popularnego, cyklu spotkań w ramach akcji Sztuka (D)Oceniania.

 

W roli ekspertów

 

prof. Sylwia Jaskulska (wykładowca, pedagożka),

dr hab. Bożena Kubiczek (autor m.in. książki Sztuka Oceniania),

dr Aleksandra Dopierała (psycholożka),

Anna Szulc (nauczycielka matematyki, autorka książki Nowa szkoła),

Jarosław Durszewicz (ekspert od prawa oświatowego m.in. w zakresie oceniania),

dr Grzegorz Śpiewak (trener edukacji, specjalista od dwujęzyczności),

Maja Staniewska (uczennica LO, reprezentująca młodzieżowy projekt Umiem to!)

 

UWAGA! SPOTYKAMY SIĘ NA PLATFORMIE CLICKMEETING/ POTEM PRZENOSIMY SIĘ NA ZOOM

 

Liczbamiejscograniczona

 

Rejestracja tu – https://doseltea.clickmeeting.com/sztuka-d…/register

 

 

 

Dla niezainteresowanych – proponujemy niedługi tekst z tego samego źródła:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.glos.pl

 

Zyta Czechowska 8 października 2019r. w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie podczas gali wręczenia tytuło „Nauczyciel Roku 2019”.

 

 

16 lutego 2021r. zamieściliśmy materiał, zatytułowany Kolejna „deforma” w systemie – teraz centra w miejsce poradni. Dziś kontynuujemy nasze poszukiwania możliwie sprawdzonych informacji na ten – jak dotąd – trochę „tajemniczy” temat. Najpierw proponujemy lekturę zapisu rozmowy Beaty Igielskiej z portalu Prawo.pl z Zytą Czechowskąnauczycielką, pedagożką specjalną, wykładowczynią akademicką, nagrodzoną tytułem Nauczyciela Roku 2019, która pacuje w Zespole Szkół Specjalnych w Kowanówku:

 

 

Centra edukacji włączającej mają wzmocnić nauczanie specjalne

 

 

Beata Igielska:Resort edukacji planuje utworzyć Centra Edukacji Włączającej.

 

Zyta Czechowska – Tak, żeby wykorzystać potencjał, wiedzę i doświadczenie nauczycieli szkół specjalnych, żeby wspierać szkoły ogólnodostępne. Argumentuje się to tym, że wielu rodziców dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, nie chce zapisywać ich do szkół specjalnych w obawie przed etykietowaniem, wyśmiewaniem, wykluczaniem i brakiem możliwości kontaktów z rówieśnikami w normie intelektualnej. Podsumowując, funkcjonowałyby szkoły specjalne, przy których stworzono by centra wsparcia, by nauczyciele ze szkół ogólnodostępnych, w których jest coraz więcej dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, mogli korzystać z fachowego wsparcia nauczycieli szkół specjalnych, ale także mieć szansę na wypożyczenie profesjonalnego sprzętu do rehabilitacji, w które te centa byłyby wyposażone. Podobno takie centra wspierane byłyby przez PFRON. […]

 

 

Mają też powstać Centra Dziecka i Rodziny, na które są pieniądze unijne. To mogłoby oznaczać likwidację poradni psychologiczno-pedagogicznych.

 

Z doniesień medialnych wiemy, że mają to być scentralizowane oddziaływania różnych instytucji państwowych: Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie działają osobno, poradnie psychologiczno-pedagogiczne – osobno. Więc jest to nie tyle chęć likwidowania poradni, ile połączenia oddziaływań tych dwóch instytucji we wspólnym miejscu, które ma się nazywać Centrum Dziecka i Rodziny. Tam ma się wspólnie wypracowywać formy pomocy dla rodzin mających dzieci, które potrzebują dodatkowego wsparcia między innymi ze względu na różne niepełnosprawności.

 

Czy odejdzie się od orzeczeń, jakie są obecnie?

 

Decydenci uważają, że one nie do końca spełniają swoją rolę, wyszczególniają deficyty, dysfunkcje dziecka, a nie podają recepty, jak z takim dzieckiem pracować. Nie są diagnozą funkcjonalną i wielopoziomową oceną specjalistyczną. Taka ocena i diagnoza miałaby być bardziej skonkretyzowana, nauczyciele i rodzice, którzy otrzymaliby ją, mieliby więcej wskazówek do pracy, zaleceń. Ale nie wiem, czy tak będzie.

 

 

Nie dziwię się, że środowisko oświatowe czuje się zaniepokojone całą sytuacją.

 

Niepokoją się dyrektorzy i nauczyciele, ale także rodzice, bo uważają, ja też tak uważam, że w obecnej sytuacji rodzice dzieci z niepełnosprawnościami mają wiele ścieżek wyboru. Mogą zdecydować do jakiego typu szkoły chcą zapisać swoje dziecko. Mogą posłać je do szkoły ogólnodostępnej, do szkoły specjalnej lub integracyjnej. Bez względu na to, jaki rodzaj szkoły rodzic wybierze, każdy dyrektor placówki, do której trafi dziecko, ma obowiązek zorganizowania dla niego odpowiednich warunków nauczania. Ponadto dyrektor odpowiada za realizację zaleceń wynikających z orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego ucznia. Uczniom z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego szkoła ma obowiązek zapewnić realizację zaleceń zawartych w orzeczeniu, warunki do nauki, sprzęt specjalistyczny i środki dydaktyczne, odpowiednie ze względu na indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz możliwości psychofizyczne uczniów oraz zajęcia specjalistyczne organizowane w szkole w ramach udzielania uczniom pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

 

Czytaj dalej »



Po dłuższej przerwie w odwiedzaniu bloga „Wokół Edukacji”, dziś proponujemy lekturę – najpierw obszernych fragmentów, a w wolniejszej chwili – całego – wczorajszego (21 lutego 2021r.) posta z bloga Jarosława Pytlaka, zatytułowanego „Którędy do zmiany w edukacji?”:

 

 

Za sprawą ”Gazety Wyborczej” każdy może być świadkiem ciekawego sporu, który doskonale wpisuje się w żywą obecnie dyskusję o tym, jak powinna wyglądać współczesna szkoła i jakich zmian potrzebuje. Po jednej stronie występuje Wojtek Gawlik, nauczyciel, działacz edukacyjny (Edu-klaster) – osoba niezwykle aktywna w debacie toczącej się w internecie na ten temat. Po drugiej – Maciej Jakubowski, socjolog oraz ekonomista z cenzusem habilitacji, w swoim czasie współtwórca koncepcji edukacyjnej wartości dodanej (EWD), ekspert w międzynarodowych badaniach prowadzonych pod auspicjami OECD (m.in. PISA), w latach 2012-2014 wiceminister w MEN, a obecnie adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Pan Jakubowski jest także szefem Fundacji Naukowej Evidence Institute, prowadzącej m.in. badania młodzieży  pn. „Kompetencje dla przyszłości” oraz ranking „Miejsca przyjazne edukacji” wskazujący samorządy, gdzie edukacja jest na najwyższym poziomie.

 

To pierwszy chyba przypadek, kiedy mało w istocie interesująca szerokie kręgi społeczeństwa kwestia pożądanych kierunków zmian w edukacji znalazła tak szerokie odbicie w popularnym medium. Chwała zarówno „Gazecie”, która wyszła poza powierzchowne prezentowanie tej tematyki, jak i dyskutantom, pokazującym szerokiemu gronu odbiorców odmienne spojrzenia na problem interesujący zazwyczaj tylko specjalistów. Ja ze swej strony pragnę zachęcić Czytelników do zainteresowania się sprawą, bowiem wiek ciemnoty w kręgach zarządzających polską edukację kiedyś się skończy, a wtedy ustalenie sposobu patrzenia na jej problemy stanie się potrzebą chwili, decydującą o kierunku rozwoju, czy może raczej odbudowy. […]  

 

* * *

 

Chronologicznie pierwsza była wypowiedź Macieja Jakubowskiego w wywiadzie przeprowadzonym przez Karolinę Słowik, opublikowanym 16 stycznia br. na łamach wyborcza.pl pod tytułem „Pruska szkoła” nie brzmi jak dobra zabawa, ale daje porządek. Jak uczyć z sensem po feriach (ZOBACZ TUTAJ). Jego główną tezą, którą przytaczam na użytek Czytelników nie posiadających wykupionego dostępu do zasobów tego medium, było stwierdzenie, że badania naukowe świadczą na niekorzyść tak modnych obecnie pomysłów, by w ramach edukacji, także szkolnej, młodzież mogła sama odkrywać świat, korzystając z pomocy nauczyciela jedynie jako przewodnika. Pan Jakubowski podkreślił znaczenie wiedzy nabywanej w procesie systematycznego uczenia się pod kierunkiem nauczyciela, broniąc sensu tego, co określa się dzisiaj, czasem z odcieniem pogardy, metodą podawczą. Wskazał, że w myśl badań naukowych metody, w których uczeń sam odkrywa świat, są mniej skuteczne niż tradycyjne podejście, kiedy nauczyciel prowadzi go krok po kroku ku samodzielności. Wystąpił przy tym w obronie testów, które „według badań są niezwykle skuteczne”. O obecnej podstawie programowej powiedział, że nie wie, czy jest przeładowana, bo nie odbyła się poważna debata na ten temat, jednak jego zdaniem szeroka wiedza ogólna jest podstawą dobrego wykształcenia. Konkludując, skuteczna nauka nie musi być dobrą zabawą, może wydawać się nawet nudna, ale musi być uporządkowana. Nauka przez zabawę wcale bardziej nie motywuje do pracy, za to wywołuje zagubienie, obciąża mózg, a długofalowo może wręcz motywacji zaszkodzić.

 

* * *

Każdy, kto choć trochę poznał poglądy aktywnych rzeczników zmian w edukacji, takich, jak na przykład pani Marzena Żylińska z ruchu „Budzących się szkół”, w powyższym wywodzie zobaczy skrajny konserwatyzm pedagogiczny, kojarzący się z nieciekawą, nieefektywną nauką szkolną, która nie niesie radości, obciąża uczniów ponad siły, powodując ich ogólne zniechęcenie. Nie inaczej odczytał ten wywiad Wojtek Gawlik, który napisał polemikę, zamieszczoną następnie przez redakcję na portalu „Wysokie Obcasy” (ZOBACZ TUTAJ). Najkrócej mówiąc, określił w niej poglądy szefa Evidence Institute jako poruszające i porażające, a już szczególnie myśl, że uczniowie powinni uczyć się krok po kroku, wg planu ustalonego przez nauczyciela. Nazwał to odebraniem im wszelkiego poczucia sprawczości. Nade wszystko zaś zanegował stawianie wiedzy na piedestale, twierdząc, że jest ona „najbardziej ulotnym elementem tego, co składa się na tzw. kompetencje”. […]

 

* * *

 

Drugą rundę rozpoczął Maciej Jakubowski wraz z wiceprezesem Fundacji Evidence Institute Tomaszem Gajderowiczem, ponownie na łamach wyborcza.pl (artykuł tam opublikowany zawiera wybrane myśli ze znacznie bardziej obszernej wypowiedzi, zamieszczonej później na profilu fejsbukowym Fundacji ZOBACZ TUTAJ). Adresatem polemiki jest nie tylko Wojtek Gawlik, ale najwyraźniej także szerokie grono entuzjastów zaangażowanych w zwalczanie „pruskiej szkoły”. Do nich autorzy kierują przesłanie: „Zmieniajmy edukację w oparciu o badania, a nie intuicje, opinie i mody!”.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj zamieściłem na OE obszerny tekst, który tak zapowiedziałem:

 

Nie dajmy się zamknąć w mrocznej izbie pisowskiej wizji edukacji! Poniżej prezentujemy aktualne stanowisko Parlamentu Europejskiego – nie „brukselskich urzędników” – w sprawie przyszłości europejskiej edukacji, w kontekście pandemii COVID-19:

 

A pod tą zapowiedzią tytuł: Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 22 października 2020 r. w sprawie przyszłości europejskiej edukacji w kontekście COVID-19”, i – nieomal w całości – cały tekst tej rezolucji.

 

Materiał ten był moją, przyznam – impulsywną odpowiedzią na informacje o tym, że w MEiN powstał zespół, który będzie modyfikował podręczniki do historii, języka polskiego i WoS i że są w nim tacy eksperci jak dr Artur Górecki, dr Robert Derewenda oraz nasz dobry znajomy, były szef łódzkiego nadzoru pedagogicznego – oczywiście także doktor – Grzegorz Wierzchowski. Właśnie na tę smutę wyzierającą z owych newsów szukałem odtrutki. Znalazłszy – niezwłocznie ją upubliczniłem.

 

Jakież było moje zaskoczenie, gdy jeszcze tego samego dnia znalazłem na moim fejsbukowym profilu, pod linkiem do tego materiału, taki oto komentarz:

 

 

 

Przyznam – podziałało to na mnie jak kubeł zimnej wody. Pierwszą moją reakcją było oburzenie, wręcz gniew: „Jak ten „koleś” może tak deprecjonować owoc pracy eurodeputowanych – demokratycznie wyłonionej emanacji większości Europejczyków?”. Po chwili rozpocząłem gorączkowe poszukiwania informacji „kto zacz”, kto tak bezpardonowo obszedł się nie tylko z dokumentem, ile z jego twórcami. Już „na wejściu” stwierdziłem, że nazwisko to jest mi znane, że napisał to nauczyciel jednego z warszawskich, znanych, liceów, że…

 

Nie ważne. Postanowiłem, że felieton będzie o problemie, nie o osobie, więc autor tego komentarza pozostanie anonimowy. Jednak faktem jest, że napisał to nauczyciel z ponad 40-letnim stażem, stażem „zaliczonym” w kilku, ale zawsze renomowanych, warszawskich liceach, człowiek, którego trudno posądzać o „zaściankowe” postrzeganie świata i kompleksy „prowincjusza”.

 

Tym bardziej zaskakujące są te słowa o „żyjących, za ‚nasze’ jak pączki w maśle eurokratach”. A już zupełnie poniżej poziomu jest owa zjadliwa sugestia interesowności wykonanej pracy: „ciekawe ile wytworzenie tego kwitu kosztowało”. Pewnie autor tych słów nosi w sobie jakieś głębokie urazy, ktoś z jego dawnych liderów bardzo go zawiódł, może nawet skrzywdził. I to dlatego teraz nikomu już nie wierzy, wszystkich posądza jedynie o „robienie kasy”… A – jego zdaniem – do parlamentu (pewnie nie tylko europejskiego) ludzie idą wyłącznie dla apanaży i lekkiego życia… Podczas gdy my, szeregowi nauczyciele, w pocie czoła i za psie pieniądze…

 

Czytaj dalej »



Nie dajmy się zamknąć w mrocznej izbie pisowskiej wizji edukacji! Poniżej prezentujemy aktualne stanowisko Parlamentu Europejskiego – nie „brukselskich urzędników” – w sprawie przyszłości europejskiej edukacji, w kontekście pandemii COVID-19:

 

 

 

Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 22 października 2020 r. w sprawie przyszłości europejskiej edukacji w kontekście COVID-19

 

Parlament Europejski,

 

uwzględniając […]

 

uwzględniając projekt rezolucji Komisji Kultury i Edukacji,

 

A.mając na uwadze, że zgodnie z Europejskim filarem praw socjalnych dostęp do wysokiej jakości edukacji włączającej oraz do uczenia się przez całe życie jest podstawowym prawem człowieka i jest niezbędny do nabywania i utrzymania umiejętności, pełnego i aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym oraz do zapewnienia skutecznego dostępu do zmieniającego się rynku pracy;

 

B.mając na uwadze, że według danych UNESCO blisko 1,6 mld osób uczących się w ponad 190 krajach – tj. 94 % światowej populacji osób uczących się – ucierpiało z powodu zamknięcia instytucji edukacyjnych i szkoleniowych w szczytowym momencie kryzysu wywołanego pandemią COVID-19; mając na uwadze, że ponad 60 % osób uczących się na całym świecie nadal musi się mierzyć z negatywnym wpływem tego kryzysu na edukację; mając na uwadze, że w przypadku krajów o niskim dochodzie niecałe 25 % zapewniło pewną formę zdalnego nauczania; mając na uwadze, że w krajach najbardziej rozwiniętych dostęp do edukacji cyfrowej kształtował się na poziomie około 90 %, co oznacza, że 10 % uczniów nadal było pozostawionych w tyle(5);

 

C.mając na uwadze, że na poziomie UE nadal istnieją poważne rozbieżności, przy czym w niektórych państwach członkowskich nawet 32 % uczniów nie miało przez kilka miesięcy dostępu do edukacji; mając na uwadze, że w przypadku wielu osób uczących się ten brak dostępu wynikał z braku urządzeń cyfrowych, niedostatecznych umiejętności cyfrowych lub występujących wcześniej problemów; mając na uwadze, że nawet gdy osoby uczące się miały dostęp do edukacji cyfrowej, często musiały uczyć się bez wsparcia ze strony nauczycieli, rówieśników lub domowników, niekiedy w niestabilnym środowisku domowym;

 

D.mając na uwadze, że pandemia COVID-19 spowodowała prawdopodobnie najpoważniejsze w historii zakłócenia w światowych systemach kształcenia i szkolenia, stwarzając zagrożenie w postaci utraty możliwości uczenia się przez całe pokolenie uczniów, a także może zniweczyć dziesięciolecia postępu; mając na uwadze, że taka utrata możliwości uczenia się może w przyszłości oznaczać dla tego pokolenia niższe poziomy dochodów, a także mieć negatywny wpływ na wzrost wydajności pracy i na poziom konkurencyjności w odniesieniu do Unii jako całości; mając na uwadze, że to samo pokolenie czeka wejście na rynek pracy poważnie dotknięty kryzysem gospodarczym wywołanym przez pandemię COVID-19;

 

E.mając na uwadze, że placówki edukacyjne odgrywają znacznie większą rolę społeczną i wychowawczą oraz mają wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne osób uczących się; mając na uwadze, że brak bezpośredniego kontaktu nauczycieli z uczniami często negatywnie wpływał na dobrostan i zdrowie psychiczne osób uczących się; mając na uwadze, że pandemia uwydatniła kluczową rolę, jaką nauczyciele odgrywają w edukacji i w społeczeństwie; mając na uwadze, że nauczyciele i pozostali pracownicy oświaty często byli nadmiernie obciążeni pracą, co wskazuje na potrzebę zapewnienia im większego wsparcia i okazania większego uznania za ich pracę;

 

F.mając na uwadze, że kryzys przyspieszył przejście na cyfrowe uczenie się i pobudził innowacje w edukacji, takie jak zwiększenie możliwości e-uczenia się; mając na uwadze, że poczynione w ostatnich latach inwestycje w firmy zajmujące się technologiami edukacyjnymi przyczyniły się do rozwoju edukacji online i rozwiązań w zakresie e-uczenia się; mając na uwadze, że partnerstwa między przedsiębiorstwami a placówkami edukacyjnymi mają udział we wspieraniu innowacji w sektorze edukacji; mając na uwadze, że placówka edukacyjna powinna pozostać ostatecznym podmiotem decydującym o treściach edukacyjnych;

 

G.mając jednocześnie na uwadze, że przyspieszone kryzysem nagłe przejście na masowe e-uczenie się i nauczanie na odległość ujawniło ogromne luki w kształcie i sposobie realizacji polityki w zakresie edukacji cyfrowej zarówno w Unii Europejskiej, jak i w poszczególnych państwach członkowskich; mając na uwadze, że kryzys ukazał również potrzebę większej współpracy i koordynacji między państwami członkowskimi, jeśli chodzi o politykę w dziedzinie kształcenia i szkolenia;

 

H.mając na uwadze, że do tej nagłej transformacji cyfrowej doszło w sytuacji, gdy 43 % Europejczyków nie ma podstawowych umiejętności cyfrowych(6); mając na uwadze, że istnieje bezpośredni związek między tym, w którym państwie członkowskim ludzie żyją i miejscem ich zamieszkania w danym państwie członkowskim, ich statusem społeczno-gospodarczym, wiekiem, dochodem, poziomem wykształcenia i zatrudnieniem z jednej strony a poziomem ich umiejętności cyfrowych z drugiej strony; mając na uwadze, że transformacja cyfrowa i wykorzystanie nowych technologii mają wpływ na rynek pracy, ponieważ wymagają wyższego poziomu umiejętności cyfrowych;

 

I.mając na uwadze, że pandemia stwarza okazję do ponownego przemyślenia przyszłości edukacji;

 

J.mając na uwadze, że celem Komisji jest ustanowienie do 2025 r. europejskiego obszaru edukacji;

 

K.mając na uwadze, że porozumienie polityczne osiągnięte przez Radę Europejską w sprawie wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2021–2027 oznaczałoby poważne cięcia we flagowych programach edukacyjnych, takich jak Erasmus+; mając na uwadze, że Parlament wielokrotnie wzywał do ustalenia ambitnego budżetu dla programów związanych z edukacją; mając na uwadze, że obecny kryzys gospodarczy nie powinien prowadzić do cięć w wydatkach publicznych na edukację;

 

L.mając na uwadze, że zgodnie z zasadą pomocniczości polityka edukacyjna wchodzi w zakres wyłącznych kompetencji państw członkowskich, a Unia odgrywa w tej dziedzinie rolę wspierającą i koordynacyjną;

 

1.wyraża uznanie dla kreatywności i zaradności instytucji edukacyjnych i szkoleniowych, w szczególności ich kadry nauczycielskiej i edukacyjnej, a także uczniów i ich rodziców w procesie dostosowywania się do e-uczenia się i nauczania na odległość, przede wszystkim w świetle szybko zmieniających się okoliczności i niepewnych czasów; z uznaniem przyjmuje również dawane przez obywateli, społeczeństwo obywatelskie i organizatorów kształcenia pozaformalnego pozytywne przykłady dostosowywania ich praktyk edukacyjnych i opracowywania inicjatyw, które umożliwiły kontynuowanie nauczania; wzywa do zwiększenia starań na rzecz poprawy widoczności skutecznych inicjatyw i rozwijania ich na większą skalę oraz promowania najlepszych praktyk we wszystkich sektorach edukacji; wzywa Komisję do zapewnienia platformy dla państw członkowskich służącej do wymiany dobrych praktyk oraz do szukania w tym zakresie możliwości dla nowych inicjatyw, takich jak utworzenie europejskiego e-uniwersytetu (European Online University);

 

Czytaj dalej »



Foto: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta[www.wiadomosci.gazeta.pl]

 

Demiurg polskiej edukacji i nauki – Przemysław Czarnek w ławach poselskich

 

 

Jak informują niezależne media – w MEiN powstał zespół, który będzie modyfikował podręczniki do historii, języka polskiego i WoS. Znaleźli się w nim eksperci, których poglądy mogą budzić niepokój – w tym dr Grzegorz Wierzchowski, były łódzki kurator oświaty, którego zdaniem „wirus LGBT” jest znacznie bardziej niebezpieczny niż koronawirus, bo jest to „wirus dehumanizacji społeczeństwa

 

Oto co pisze na ten temat „Rzeczpospolita”:

 

W środę pracę rozpoczął zespół, który ma się przyjrzeć podręcznikom. Ministerstwo Edukacji i Nauki w komunikacie podało, że „będzie (on) pracował nad podniesieniem standardów zatwierdzania i dopuszczania do użytku szkolnego podręczników”. A jego celem „jest sporządzenie raportu na temat funkcjonowania systemu dopuszczania podręczników do użytku szkolnego”.

 

Nie byłoby w tym może nic niepokojącego, bo zawartość niektórych pozostawia wiele do życzenia, gdyby nie skład gremium. Pełnomocnikiem ds. podstaw programowych i podręczników został Artur Górecki – ekspert współpracujący z Ordo Iuris przy projekcie „Spotkania w prawdzie” skupiającym się na „najważniejszych aktualnych zagrożeniach, nadziejach i kontrowersjach w spotkaniu chrześcijaństwa i świata”. Z kolei przewodniczącym podzespołu do spraw historii i WoS jest dr Robert Derewenda, pracownik naukowy KUL i radny miasta Lublin z ramienia PiS oraz dyrektor Instytutu im. Franciszka Blachnickiego (założyciel Ruchu Światło-Życie). W zespole znalazł się m.in. dr Grzegorz Wierzchowski, były łódzki kurator oświaty,[…]. Zasiadł w nim także prof. Aleksander Głogowski, który w 2017 r. napisał na Twitterze o Władysławie Frasyniuku: „Facet chwali się, że siedział za komuny…Podobało mu się w pierdlu czy co? Pewnie pod prysznicem ;)”. Na drugi dzień Głogowski przeprosił. […]

 

Polska szkoła, w tym programy nauczania, z pewnością wymaga reformy. To, jak bardzo są przeładowane, pokazała edukacja zdalna. Nauczyciele nie są w stanie omówić tego, co jest w podstawie programowej, a uczniowie nie dają rady wszystkiego się nauczyć. Ale lepiej by było, gdyby nad podstawą programową pochylił się niezależny, apolityczny zespół ekspertów składający się z naukowców o różnych poglądach.

 

 

Cały artykuł „Joanna Ćwiek: Czarnek bierze się za podręczniki” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.rp.pl

 

 

 

Zobacz także:

 

Czarnek mianował pełnomocnika od strategii edukacji. „Ideologicznie są jak bracia syjamscy”  –  TUTAJ

 

 

Komentarz redakcji:

 

Nie dajmy się zamknąć w mrocznej izbie pisowskiej wizji edukacji! Już dziś proponujemy lekturę obszernej informacji o aktualnych problemach edukacji w czasie pandemii – w optyce Parlamentu Europejskiego, liczącego 751 posłów [WK]



Foto::screen relacji filmowej [www.youtube.com]

 

Redaktor Maciej Trojanowski i wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka.

 

 

Gościem Radia Łódź była dziś (19 lutego 2021r.) wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka. Po wyczerpaniu tematu przygotowania miasta do budowy spalarni śmieci, redaktor Maciej Trojanowski zapytał ją o aktualną sytuację w szkołach:

 

[…]

 

Maciej Trojanowski: Edukacja w związku z epidemią, to temat ważny dla uczniów i rodziców. 400 polskich podstawówek, które w klasach I – III powinny uczyć stacjonarnie, przeszło na tryb zdalny ze względu na zakażenia koronawirusem. Jak to wygląda w Łodzi? Wiemy, ile szkół boryka się z takim problemem?

 

Małgorzata Moskwa-Wodnicka: – Tak jak w ubiegłym roku, to ok. 10 placówek dziennie. Jest tu duża rotacja. Obecnie mamy trzy przedszkola w trybie zdalnym, ale jest to związane z odczynami i złym samopoczuciem nauczycieli po szczepieniach. Podkreślam, że to naturalny odczyn, ale ze względu na to, że kilkoro nauczycieli nie było w stanie pojawić się w pracy, w uzgodnieniu z sanepidem przeszło na tryb zdalny na ok. tydzień.

 

 

Wczoraj minister Piontkowski mówił, że nie widać wzrostu zakażeń w klasach, które pracują stacjonarnie. Wiemy, że to nie miasta decyzja, ale czy utrzymałaby Pani naukę stacjonarną w tych klasach I – III?

 

Myślę, że każdy życzyłby sobie, abyśmy wrócili do normalności. Unikam odpowiedzi na to pytanie, bo nie jestem epidemiologiem, nie jestem ekspertem. Życzyłabym sobie, żeby wszyscy wrócili do sMaciej Trojanowski zkół. Dziś dyskusja trwa dookoła osób, które będą miały egzaminy: maturzystów, uczniów klas ósmych i egzaminów w szkołach zawodowych. Tutaj powinno być skupienie władz rządowych, żeby ci uczniowie mogli wrócić, aby w odpowiednich warunkach przygotować się do egzaminów. Nie wiem, czy w trybie zdalnym jest taka możliwość.

 

 

-Łódzka „Gazeta Wyborcza” informuje, że niektóre szkoły organizują takie zajęcia w szkołach stacjonarnie.* Rodzice podpisują masowo deklaracje, że ich dzieci nie mają dostępu do internetu, a to umożliwia ich zaproszenie do budynku szkoły. Ile jest takich szkół? Nie ma obawy, że reżim sanitarny nie zostanie tam utrzymany?

 

Cały czas monitorujemy sytuację, pojawił się taki artykuł, ale dotyczy on zgodnych z przepisami konsultacji i testów sprawdzających dla maturzystów i uczniów klas ósmych, które są przeprowadzone w reżimie sanitarnym.

 

 

Czy to nie ma szans przerodzić się w coś większego, co może spowodować wzrost zakażeń?

 

Nie. Dyrektorzy mają doświadczenie w tym zakresie i muszą postępować zgodnie z reżimem i rozporządzeniem. Konsultacje mogą się odbywać do siedmiu osób i trzeba tego pilnować. […]

 

 

 

Cały zapis rozmowy z wiceprezydent Łodzi Małgorzatą Moskwa-Wodnicką – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.radiolodz.pl

 

 

 

*”Szkoły odmrażają się, nie czekając na decyzje rządu. ‚Braki po nauce zdalnej są ogromne'” TUTAJ

 

 

 

Komentarz redakcji:

 

Szkoda że redaktor Trojanowski nie zapytał pani wiceprezydent o stanowisko władz Łodzi w sprawie rządowego pomysłu łączenia poradni psychologiczno-pedagogicznych z powiatowymi/miejskimi centrami pomocy rodzinie i tworzeniu na tej bazie Centrów Dziecka i Rodziny. Zobacz: Kolejna „deforma” w systemie – teraz centra w miejsce poradni [WK]



Foto: www.szkolawchmurze.pl

 

 

Wczoraj (18 lutego 2021r.) portal EDUNEWS zamieścił artykuł Joanny Krzemieńskiej, zatytułowany „Zmiana pozorowana”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

Edukacja to jeden wielki poligon doświadczalny. Od roku, prowadząc zajęcia w trybie zdalnym, wciąż uczymy się tego, jak mogłaby wyglądać nauka na odległość. Bez większego wsparcia systemowego, metodą prób i błędów. Nieustająco rozliczani przez nadzór, rodziców i siebie samych. I gdy już wydaje nam się, że wiemy, jak działać, okazuje się, że jednak nie do końca…

 

Edukacyjny matrix, kto mi zabrał ostatnich jedenaście miesięcy? * […]

 

Pamiętam doskonale pierwsze dni społecznej izolacji. Chaos i dezorganizacja. Pospiesznie wyszukiwane narzędzia. Co godzinę szkolenie z innego programu, miliony koniecznych aplikacji. Wszystko to zaczynało przypominać wyścig: kto zainstaluje więcej aplikacji i z nich skorzysta. Kto zasypie swoich podopiecznych większą liczbą najciekawszych zadań, najbardziej rozwijających ćwiczeń, najlepszych rozwiązań. […]

 

 

Stracony czas

 

Minęły: czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień. Drzwi szkół stanęły przed nami otworem, bo przecież mury nie zarażają i nie ma powodu, by się obawiać. Nieśmiało pojawiały się spostrzeżenia, że za chwilę znów wrócimy wszyscy przed ekrany. Jednak woleliśmy nie przyjmować tego do wiadomości. Trochę na własne życzenie, a trochę powodowani zmęczeniem doświadczeniami wiosennymi, zmarnowaliśmy dany nam na szersze przygotowania czas. Nie wykorzystaliśmy szansy, by przemyśleć, co jest tak naprawdę ważne w edukacji. I zastał na październik, a wraz z nim, powrót do zdalnego nauczania. […]

 

Patrzę na to, co dzieje się w nauczycielskich grupach (media społecznościowe znacznie ułatwiają wymianę myśli i pomysłów, chwała im za to) i zastanawiam się: dokąd zmierzamy? Widoczna jest znacząca zmiana w zakresie wykorzystania zdobyczy technologicznych. Sensownie byłoby zatem uznać, że nastąpiła zmiana, zwrot ku nowoczesności w edukacji. A jednak… Jest to zmiana w dużej mierze pozorowana. Wszak nie o narzędzia w tej nowoczesności chodzi.

 

 

Człowiek, przede wszystkim człowiek

 

Myślę, że tak długo, jak długo na pierwszym miejscu stawiać będziemy technologię, tak długo nie ruszymy z miejsca. Nie potrzebujemy dwudziestu szkoleń z wykorzystania tablicy multimedialnej (nie umniejszając ich roli, bo warto umieć posługiwać się dostępnym sprzętem) czy kolejnych webinariów związanych z aplikacjami. Potrzebujemy rozmowy. Dostrzeżenia, że szkoła to przede wszystkim ludzie. Nie tylko uczniowie (choć jasnym jest, że są oni ważni), ale również nauczyciele. Wszak, kierując się złotą zasadą, najpierw powinniśmy zadbać o siebie, by móc zadbać o innych.

 

Tak sobie myślę, że zjawisko, które obserwujemy obecnie w polskiej edukacji nieco podobne jest to zabawy programami zmieniającymi wygląd (szczerze powiedziawszy, jeden z nich skłonił mnie do powyższych przemyśleń). Dzięki chytrym sztuczkom otrzymujemy całkiem zmieniony, niemal doskonały obraz. […]

 

 

Cały tekst „Zmiana pozorowana” – TUTAJ

 

 

Źródo: www.edunews.p

 

 

 

*Podkreślenia fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE.

 

 

 



Wczoraj (17 lutego 2021r.) na portalu OKO.press zamieszczono artykuł, w którym zamieszczono informację o wynikach najnowszego sondażu Ipsos dla OKO.press, zatytułowany Polki i Polacy nie ufają publicznej oświacie. Ponad połowa wybrałaby płatną szkołę prywatną”. Oto fragmenty tej publikacji i link do pełnej wersji artykułu:

 

[…]

 

Zadaliśmy pytanie:

 

Czy gdyby pieniądze nie były przeszkodą posłałaby Pan/Pani dziecko do płatnej szkoły społecznej lub prywatnej?

 

Wyniki są porażające. Aż 55 proc. badanych odpowiedziała twierdząco, z czego co czwarta osoba wybrała odpowiedź „zdecydowanie tak”. Odsetek negatywnych odpowiedzi wyniósł 35 proc.

 

Źródło:Source: Ipsos dla OKO.press

 

[…] Szkołę prywatną najchętniej wybraliby młodzi (18-29 lat), dla których wspomnienia edukacji wciąż są żywe. W tej grupie odsetek pozytywnych odpowiedzi wynosi aż 65 proc. […]

 

Na płatną edukację najczęściej wskazywali mieszkańcy największych miast, w których oferta edukacyjna jest najbogatsza (62 proc.), a także mieszkańcy mniejszych ośrodków miejskich (20-100 tys. mieszkańców).

 

Czytaj dalej »