Na prowadzonym przez spółkę PTWP-ONLINE Sp. z o.o. „Portalu Samorządowym” zamieszczono dzisiaj wywiad z Marcinem Smolikiem -dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej na temat różnic między egzaminem ósmoklasisty, który po raz pierwszy zostanie przeprowadzony wiosną 2019 r a ostatnim egzaminem gimnazjalnym, który w tym samym roku odbędzie się po raz ostatni.  

 

Sam fakt takiej koincydencji czasowej, będącej skutkiem decyzji o likwidacji gimnazjów i wydłużenia nauki w szkole podstawowej z 6-u do 8-u lat jest powszechnie znany, jednak warto dowiedzieć się czegoś więcej o tym czym te dwa sprawdziany będą się różniły.

 

Foto: Wojciech Kusiński/PR [www.polskieradio.pl]

 

Marcin Smolik – dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej

 

 

 

Oto wypowiedzi dyrektora Smolika w odpowiedzi na pytanie, czy egzamin ósmoklasisty będzie się różnił od egzaminu gimnazjalisty?

 

 

Marcin Smolik: Różnice będą i w zakresie merytorycznym, czyli tego, co będzie sprawdzane, i w zakresie – nazwijmy go tak – technicznym.

 

Różnice w zakresie merytorycznym wynikają z różnic w podstawie programowej. Przez najbliższe trzy lata, czyli w roku 2019, 2020 i 2021, egzamin ósmoklasisty będzie sprawdzał to, czego dzieci uczyły się w szkole podstawowej od klasy IV do VI, czyli będzie sprawdzał wymagania zapisane w starej podstawie programowej, oraz to, czego uczyły się w klasie VII i VIII, czyli zgodnie z nową podstawą programową z 2017 r. Te różnice są mniejsze lub większe w zależności od przedmiotu.

 

Czytaj dalej »



Znana nam już z wcześniej udostępnianych tekstów Oktawia Gorzeńska  – dyrektorka 17. LO w Gdyni proponuje w zamieszczonym wczoraj na portalu EDUNEWS.PL  10 inspiracji na przedwakacyjne lekcje i zajęcia”.

 

 

 

Foto:  www.17logdynia.pl

 

Uczniowie 17. Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni

 

 Przytaczamy ten poradnikowy hipertekst w całości:

 

 

Odkąd pamiętam, czerwcowe zajęcia w szkole często wyróżniały się – kiepską frekwencją uczniów (bo po co chodzić, kiedy nic nie robimy?), znużeniem nauczyciela (nie mam pomysłu, co mogę z nimi robić), puszczaniem filmów i ogólnie uczeniem czegoś, co nie ma sensu – pewnej życiowej postawy. Oczywiście mogę się mylić! Jednak z kilku szkół takie wyniosłam doświadczenie. I pewnie geneza tego problemu jest i głębsza, i bardziej złożona. W każdym razie warto zawalczyć o sens czerwcowych zajęć, przede wszystkim ucząc tego, że do szkoły nie chodzi się po oceny!

 

Od kilku lat w naszej szkole, przy wsparciu Samorządu Uczniowskiego, staramy się urozmaicać edukacyjnie ten czas, by faktycznie był dobrze wykorzystany i nie generował poczucia bezsensu (im starszy uczeń, tym trudniej go zmotywować).

 

Oto 10 inspiracji na różne poziomy edukacyjne:

 

1.Gra miejska dla całej szkoły

Każdego dnia inny poziom (pierwsze lub drugie lub trzecie klasy gimnazjum) wyruszał na grę po mieście. W tym wypadku zadania każdego dnia musiały być inne.

 

Przygotowanie gry wymaga 2-3 osób odpowiedzialnych za stworzenie zadań, wychowawców klas, którzy podążą ze swoimi grupami, uczniów zaangażowanych z zbieranie i podliczanie wyników na kartach pracy.

 

Oto inspiracja – gra miejska, którą zaczynaliśmy rok szkolny – więcej tutaj.

 

2.Hunting game po szkole

To taka gra miejska w miniaturze – wiedzie po szkole, u nas oznacza to rozwiązywanie zadań ukrytych w różnych miejscach w budynku, pochowanych w postaci m.in. kodów qr, zagadek do rozgryzienia. Organizujemy ją z reguły w ramach dnia tematycznego, zbierając zapisy chętnych (nie biorą w niej udziału wszyscy, jest jedną z opcji).

 

3.Skype w klasie – zajęcia online

A gdyby tak na czerwcowe zajęcia zaprosić grupę młodzieży z innej miejscowości, z innego kraju, by podyskutować na wybrany problem lub po prostu odgadnąć, skąd jesteśmy? Skype w klasie daje wiele możliwości – zobaczcie sami. Obejrzyj też webinar!

 

4.Klasowy pokój zagadek

A może warto przygotować klasowy pokój zagadek, czyli escape room dla swoich uczniów. Inspirację znajdziecie na blogu Asi Krzemińskiej „Zakręcony belfer” – zobacz!

 

5.Badania terenowe, sonda uliczna

Warto również pójść w ślady Agentów Globalnej Zmiany z Sosnowca i Słupi Wielkiej i np. przyjrzeć się ekologii i naszym przyzwyczajeniom, rozmawiając z mieszkańcami i proponując rozwiązanie problemów. Zainspiruj się, kliknij!

 

6.Lekcja w terenie

Lekcja w szkolnym ogrodzie lub w niedalekim parku? Dlaczego nie! Zobacz, jakie zajęcia można tam poprowadzić, zainspiruj się od uczniów SP 21 w Elblągu!

 

7.Emocje i uczucia – gra w karty

O uczuciach nigdy za wiele w szkole, tym bardziej w ciekawy sposób z wykorzystaniem kart – najlepiej na godzinie wychowawczej, by na spokojnie móc omówić wszystkie kwestie. Zobacz inspirację – kliknij!

 

8.Trening twórczości

Kreatywność to jedna z kompetencji przyszłości. Jak mówią eksperci – można, a wręcz należy ją trenować. Zerknij na propozycję zadań i stwórz swoje lub po prostu wykorzystaj moje – więcej tutaj.

 

9.Trening uważności

Warto też zaprosić uczniów do podsumowania roku wspólnej pracy. Jak? Przeczytaj wpis.

 

10.Zrób to, na co w roku szkolnym według Ciebie nie ma czasu!

Tutaj – pod tym linkiem znajdziesz kilkanaście ciekawych metod do wykorzystania w pracy z uczniami – wiszące pytania, odwócona klasa, olimpiada gier podwórkowych to tylko niektóre z nich!

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 

 



Nie będę nic pisał o kolejnym, już 32. rozdawaniu kartoników w ramkach, odbywającym się corocznie w początkach czerwca, a nazywanym „Podsumowaniem ruchu innowacyjnego w edukacji”. Nie uczynię tego przynajmniej z trzech powodów: po pierwsze – byłoby to nudne dla czytających (bo ile racy można czytać o tym samym), po drugie – bo o tym, co najbardziej cisnęło mi się na klawiaturę wystukałem przy okazji zamieszczonej wczoraj relacji, a po trzecie – bo to i tak nie miałoby żadnego wpływu na przebieg analogicznego eventu w latach następnych…

 

Dlatego postanowiłem podzielić się z Czytelnikami  tych felietonów moimi refleksjami, wywołanymi obserwacją uczestniczącą IV Kongresu ŁTP. Także i w tym przypadku napiszę na ten temat (kongresu ŁTP) nie pierwszy raz, ale w tym roku sytuacja stała się wręcz dramatyczna, świadcząca o zjawiskach, wykraczających poza środowisko członków tego stowarzyszenia.

 

Nie ma powodu, abym ponownie podnosił problem sensowności posługiwania się nobliwą nazwą „kongres” dla określenia tego lokalnego, wręcz niszowego spotkania miłośników…  no właśnie, do końca nie wiadomo czego (lub kogo?). Wszystko co na ten temat napisałem w felietonie nr 107 z 17 stycznia 2016 roku, zatytułowanym  Konteksty i zaszłości w tle dwu łódzkich spotkań edukacyjnych, po III Kongresie, który odbył się w dniach 11 i 12 stycznia 2016r. (wtedy jeszcze w Dużej Sali Posiedzeń RMŁ) pod tytułemW poszukiwaniu efektywnych form wspierania uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi” nie tylko nie utraciło na aktualności, ale w jeszcze większym stopniu znalazło swe uzasadnienie. (W styczniu 2016 roku w III Kongresie Edukacyjnym Łódzkiego Towarzystwa Pedagogicznego uczestniczyło, szacunkowo, sto kilkadziesiąt osób!)

 

Idąc tropem  starego powiedzenia: „Jak się zwał, tak się zwał, byle by się dobrze miał” odpuszczę sobie ten wątek megalomanii nomenklaturowej, bo o wiele ważniejszym jest ów wyraźnie objawiony problem zanikającego w środowisku zainteresowania tego typu wydarzeniami.

 

Wystarczy porównać zdjęcie sali z 2016 roku z obrazem auli Pałacu Młodzieży w minioną  środę. W relacji nie napisałem, że kiedy rozpoczynała się dyskusja panelowa, to w fotelach „na widowni” siedziało niewiele więcej osób niż tych na estradzie. Gzie szukać przyczyn tego zjawiska?

 

 

Czytaj dalej »



Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią – prezentujemy naszą („Obserwatorium Edukacji”) relację z przebiegu wczorajszego XXXII Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji. Jak można zauważyć – nie ma w tej nazwie stwierdzenia, że dotyczy to edukacji, realizowanej na terenie miasta Łodzi.

 

 

To ewenement, zapewne na skalę kraju, że lokalna placówka doskonalenia nauczycieli, jaką jest Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, ocenia i wyróżnia nie tylko placówki i nauczycieli z innych miejscowości, ale także naukowców z uczelni wyższych i przedsiębiorców, prowadzących swą działalność w innych miastach, którzy niewątpliwie wnoszą swój wielki wkład w zmienianie tejże edukacji, ale ta działalność nie ma wcale wpływu, bądź ma niewielkie przełożenie, na warunki edukacji uczniów łódzkich szkół i placówek oświatowo-wychowawczych. Nawet Rzecznik Praw Dziecka przyjął statuetkę „Skrzydła Wyobraźni”, jako cenny dowód uznania dla jego działalności!

 

Jak napisał (albo tylko podpisał) Janusz Moos w rozdawanych przedstawicielom mediów materiałach informacyjnych – kapituła XXXII Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji, powołana przez ŁCDNiKP (od lat jej skład okryty jest tajemnicą), przyznała w tym roku honorowe tytuły i certyfikaty w 23  kategoriach

 

Jak czytamy w tym materiale „W przypadku każdej z nich odrębne jest pole nagradzanych dokonań, wszystkie kategorie łączy natomiast zasada, nakazująca szukać w społeczności edukacyjnej ludzi, dla których talent jest napędem ustawicznego rozwoju, u których doświadczenie nigdy nie przekształca się w rutynę i którym zdolności przywódcze pomagają krzewić konstruktywne idee. A także instytucji, w których tacy właśnie ludzie wyznaczają kierunki działania”

 

Nie będziemy w stenograficznym stylu relacjonować przebiegu tej uroczystości, gdyż odbyła się ona według z dawna ustalonych procedur. Jedyną, „rzucającą się w oczy” zmianą w stosunku do lat ubiegłych było zastąpienie drobiących na koturnach baletniczek, które wręczały odbiorcom certyfikatów róże, trochę starszymi uczniami płci obojga – w strojach galowych.

 

 

Po wysłuchaniu odczytanego przez dyrektora Janusza Moosa dość długiego (jak zwykle) sprawozdania z innowacyjnych form pracy, jakie w mijającym roku szkolnym prowadziła kierowana przez niego placówka – przystąpiono do sedna tego wydarzenia: do wręczania oprawionych w ramki dyplomów, nazywanych przez organizatorów, nie wiedzieć dlaczego, certyfikatami.

 

Poniżej zamieszczamy zdjęcia z niektórych „serii” honorowania laureatów dyplomami  przyznanych im tytułów – w różnych kategoriach, z załączonymi imiennymi listami osób lub instytucji, którym zostały one przyznane przez ową „kapitułę-widmo”. Od lat firmuje to anonimowe gremium (może to i dobrze dla jego członków) swym nazwiskiem – jako jej przewodnicząca – pani doktor nauk ekonomicznych Małgorzata Brzezińska, Konsul Honorowy Wielkiej Brytanii w Łodzi, na co dzień prezes Instytutu Nowych Technologii, z siedzibą w Łodzi:

 

 

 Złoty Certyfikat „Talent Uczniowski” (dwie pierwsze osoby) i „Talent Uczniowski” (Imienny wykaz  –  TUTAJ )

 

 

 

 

 

Nauczyciel Innowator  (Imienny wykaz  –   TUTAJ 

 

 

Czytaj dalej »



 

XXXII Podsumowanie Ruchu Innowacyjnego w Edukacji, w Sali Lustrzanej Pałacu Poznańskich (Muzeum Miasta Łodzi), poprowadził, jak zawsze, Janusz Moos – dyrektor ŁCDNiKP. Uspakajamy wszystkich, do których jakiś czas temu dotarły informacje o pewnych perturbacjach formalno-prawnych wokół konkursu na dyrektora tej placówki. Konkurs, w drugim terminie, zakończył się rozstrzygnięciem: dyrektorem ŁCDNiKP  jest i będzie mgr inż. Janusz Moos!

 

 

Dyrektor Janusz Moos otwiera dzisiejszą galę XXXIII Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji

 

 

 

W pierwszej części tego wydarzenia uczestniczył Marek Michalak – Rzecznik Praw Dziecka, który odebrał z rąk dyr. Moosa statuetkę i certyfikat jednego z głównych wyróżnień przyznawanych dorocznie przez łódzką kapitułę –  „Skrzydła Wyobraźni”.

 

 

 

 

Obszerną relację z dzisiejszej gali zamieścimy w dniu jutrzejszym, jednak już dzisiaj dzielimy się z czytelnikami OE. radosną informacją, że takie samo wyróżnienie  – statuetką „Skrzydła Wyobraźni” – otrzymał stały gość naszych porannych lektur – redaktor kwartalnika pedagogiczno-społecznego „Wokół Szkoły”, i autor bloga o takiej samej nazwie, od 1990 roku dyrektor Zespołu Szkół STO na Bemowie w Warszawie – Jarosław Pytlak (na zdjęciu – drugi od lewej).

 

 

 

  Jedynym medium, które poinformowało o dzisiejszej gali, jest TV TOYA   –   TUTAJ

 

 

 

 

Tekst i zdjęcia

Wodzisław Kuzitowicz



Na dzisiejsze przedpołudnie proponujemy lekturę najnowszego tekstu Witolda Kołodziejczyka, zatytułowanego „Przejmowanie odpowiedzialności” i zamieszczonego na portalu EDUNEWS.PL.

 

Foto: Witold Kołodziejczyk [www.facebook.com/witold.kolodziejczyk]

 

Uczniowie w centrum Business Link w Gdańsku

 

 

Oto fragmenty tekstu„Przejmowanie odpowiedzialności” i link do oryginału:

 

[…] W codziennym działaniu mamy okazję nadania znaczenia naszej pracy zawodowej. Jeżeli nie udaje się zainteresować wszystkich uczniów wszystkimi szkolnymi przedmiotami, to miejmy świadomość, że i tak mamy na nich wpływ. Bądźmy pewni, że sposób, w jaki prowadzimy zajęcia, jakie środowisko uczenia się tworzymy, jakie doświadczenia dydaktyczne im organizujemy, to właśnie będzie miało wpływ w ich przyszłym życiu. Szkoła obok ważnej funkcji zaspakajania potrzeb psychicznych – akceptacji, szacunku, przyjaźni, miłości – powinna uczyć jak się uczyć. Obok kształtowania i rozwijania przedmiotowych kompetencji, to przygotowanie uczniów do uczenia się przez całe życie, powinno stać się w czasach łatwego dostępu do informacji, ważnym zadaniem szkoły. Wiemy to, ale praktyka pokazuje coś zupełnie innego – wiedza ta nie jest powszechna. Ważniejszym staje się nadal jeszcze przygotowanie do sprawdzianów, testów, egzaminów, niż odwołanie do potencjału uczniów i ich osobistej siły w kształtowaniu prawidłowych nawyków samodzielnej pracy. Szkoła – obok domu, to przecież ważne miejsce samorealizacji, kształtowania potrzeby dążenia do wiedzy, mądrości, piękna, dobra, pracy w zespole, do świadomej i skutecznej komunikacji i funkcjonowania w realnym życiu. Uczymy się i rozwijamy przez doświadczenia. W szkole dostarczamy uczniom ich wiele. Dlatego tak ważna jest świadomość znaczenia właśnie doświadczeń w tworzeniu przez uczniów obrazu samych siebie. Posiadanie przez nich właściwych kompetencji w uczeniu się, to wynik naszych osobistych oddziaływań. A to z kolei sposób kształtowania postaw skutecznego działania opartego na kluczowych cechach charakteru.[…]

 

W jaki sposób można to robić? Po pierwsze własnym przykładem. Tak przebiega proces modelowania nawyków uczniów. Dzieje się to poprzez właściwie zaplanowany proces dydaktyczny. Rozwijamy wówczas w nich zrozumienie kluczowych elementów uczenia się, takich jak praca zespołowa, komunikacja i kreatywność, a także krytyczne myślenie, czy odwołanie się do rzeczywistego świata. To ważne elementy w kształtowaniu nawyków właściwego formułowania celów i sposobów ich osiągania, ale też planowania własnej pracy uczniów, starannego doboru materiału, form utrwalania poznanych treści, wykorzystania źródeł informacji i wreszcie właściwej samooceny. Uczniowie tworzą sobie wyobrażenie o tym, jak powinno wyglądać własne uczenie i przejmowanie za nie odpowiedzialności. […] Im więcej zajęć organizowanych przez szkołę, będzie zawierało elementy kierowanego przez nas samokształcenia, tym szybciej uczniowie zdobędą umiejętności organizacji własnej pracy. Poznają swoje reakcje na nowe sytuacje, odkrywają indywidualne możliwości, identyfikują swoje potrzeby i uczą się samodzielnej pracy, wspieranej przez świadomego swojej roli nauczyciela. Innowacyjne modele dydaktyczne znakomicie pomagają w kształtowaniu tej kompetencji.

 

 

Czytaj dalej »



Wczoraj, w auli Pałacu Młodzieży im.  J. Tuwima w Łodzi rozpoczął  realizację swego, rozpisanego na dwa dni programu,  IV Kongres Łódzkiego Towarzystwa Pedagogicznego. Zaskoczeniem, nie tylko dla organizatorów i zaproszonych gości oraz prelegentów, była  niewielka liczba jego uczestników – w tym zwłaszcza łódzkich nauczycieli. Przyczyny tego stanu zasługują na odrębną, pogłębioną analizę.

 

 

Kongres otworzyła, witając uczestników i przypominając jego program, pani dr Beata Owczarska – przewodnicząca Zarządu ŁTP, a następnie poprosiła o wygłoszenie wykładu inauguracyjnego prof. Bogusława Śliwerskiego – Honorowego Przewodniczącego ŁTP

 

 

Prof. dr hab. Bogusław Śliwerski w trakcie wygłaszania wykładu pt. Światopogląd „w edukacji”

 

Jako, że tytuł wystąpienia, które choć było klasycznym, żeby nie powiedzieć konserwatywnym w formie (nie wspartym modną prezentacją  w Power Point) wykładem akademickim, miało raczej publicystyczny tytuł, należy się naszym czytelnikom choć krótka informacja o jego treści.

 

Otóż dotyczył on zagadnień  z pogranicza teorii wychowania i politologii, czyli wpływu, jaki na przestrzeni dziejów – zwłaszcza  w XX wieku, ale i współcześnie – władza autorytarna, niezależnie od  ideologii, jaką głosiła (nacjonalizm, faszyzm, komunizm) usiłowała wywierać na systemy edukacji, a zwłaszcza na procesy wychowania. Swój wywód profesor poprowadził wychodząc od cytatów z prac założyciela Katedry Teorii Pedagogiki na UŁ – profesora Sergiusza Hessena, w tym –  z jego  prawie nieznanej, bo wydanej w języku czeskim, pracy „Światopogląd a pedagogika”.

 

 

Czytaj dalej »



Dawno nie prezentowaliśmy tekstu Elżbiety Mathey. I właśnie taki, którym chcemy zainteresować naszych czytelników, zamieściła ona na portalu „JUNIOROWO” w miniony poniedziałek. O czym tam napisała sygnalizuje już w tytuł: „Każde dziecko jest inne – co powinniśmy wiedzieć, by znaleźć równowagę między indywidualnością a edukacją w grupie”. Źródłem tych refleksji jest książka znanego nam neurobiologa – dr Marka Kaczmarzyka.

 

Foto: www.google.pl

Dr Marek Kaczmarzyk

 

 

Tradycyjnie – zapraszamy do lektury wybranych fragmentów artykułu, a później całości na stronie „JUNIOROWA”:

 

 […] Wygląda na to, że choć przeczuwamy prawdę tego zdania (które stało się tytułem artykułu- red. OE), to nie zdajemy sobie sprawy z jej znaczenia. A jeśli myślimy o dobrej edukacji, to powinniśmy wiedzieć, jak głęboko sięga to zróżnicowanie i jaki ma wpływ na rozwój każdego dziecka i na codzienne jego działania. Powinniśmy to zrozumieć zanim zaczniemy „podciągać” dzieci do normy. Pisze o tym Marek Kaczmarzyk w swojej najnowszej książce Unikat. Biologia wyjątkowości wydanej przez Wydawnictwo Dobra Literatura.

 

 

Marek Kaczmarzyk, Unikat. Biologia wyjątkowości, Wydawnictwo Dobra Literatura

 

 

Czym jest „norma”?

Każdy człowiek jest inny. Każdy. I wśród kilku miliardów ludzi na świecie żaden nie stanowi idealnego wzorca człowieka. Taki wzorzec nigdy nie istniał. To, co przyjmujemy za normę, jest jedynie wynikiem statystyk – przyjęliśmy, że jeśli jakaś cecha czy zachowanie występuje u większości, to jest ok. Taki statystyczny obraz rzeczywistości bywa bardzo użyteczny – pomaga planować, projektować, staje się punktem odniesienia. Niebezpiecznie zaczyna być, kiedy pójdziemy o krok dalej i uznamy, że tylko to, co mieści się w normie jest dobre. I jeszcze dalej – że wszyscy powinniśmy dążyć do normy. Dzieci, które nie mieszczą się w normie, są kłopotem, powodem do zmartwień. I to jest bardzo poważny błąd, który popełniamy w edukacji i wychowaniu. […]

 

 

Po co nam różnorodność?

Kochamy normy i ideały, ponieważ dają nam one poczucie wpływu i kontroli nad naszym życiem, nad rzeczywistością. Ale nasze dążenie do ideału z punktu widzenia biologii i ewolucji jest absurdalne. Zresztą z wielu innych punktów widzenia także. Absurdalne i szkodliwe. Środowisko, w jakim żyjemy, zmienia się, zmieniają się jego wymagania, a przetrwanie oraz wartości, do jakich dążymy: komfort życia, szczęście, zdrowie, spełnienie – zależą od umiejętności odnalezienia się w środowisku. Ideał, jaki tworzymy i do jakiego staramy się dopasować nasze dzieci to abstrakcyjny twór, powstały na podstawie naszych przeszłych doświadczeń i statystyki. Jednak przyszłości nie da się przewidzieć. To, co wiemy na pewno, to że będzie inna niż teraźniejszość i przeszłość. Oraz to – co podkreśla Marek Kaczmarzyk – że to nasza różnorodność zapewni nam bezpieczeństwo. […]

 

  Czytaj dalej »



 

Na polskiej stronie projektu  Odyseja Umysłu 30 maja zamieszczono taki komunikat:

 

 

[…] Na 39. Finałach Światowych Odysei Umysłu w USA, w roku setnego jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości, nasza reprezentacja okazała się najsilniejsza ze wszystkich, bijąc dotychczasowy rekord i zdobywając łącznie aż czternaście trofeóww tym cztery złote, trzy srebrne, pięć brązowych i dwie prestiżowe Nagrody Ranatra Fusca za Wybitną Kreatywność.

 

Aż 23 z 29 drużyn (80%) uplasowało się w pierwszych dziesiątkach w swoich kategoriach

 

Oto tegoroczni medaliści [według kategorii: problem konkursowy/grupa wiekowa]:

 

[Pr1/Gr3] 1. miejsce – Ośrodek Twórczej Psychoedukacji DAMB, Gdańsk
[Pr2/Gr1] 1. miejsce – Szkoła Podstawowa nr 199, Łódź
[Pr3/Gr3] 1. miejsce – Szkoła Podstawowa nr 2, Sierakowice
[Pr5/Gr2] 1. miejsce – Ośrodek Twórczej Psychoedukacji DAMB, Gdańsk
[Pr1/Gr2] 2. miejsce & Ranatra Fusca – Laboratorium Twórczości PRYZMAT, Gdańsk
[Pr3/Gr2] 2. miejsce & Ranatra Fusca – Laboratorium Twórczości PRYZMAT, Gdańsk
[Pr5/Gr4] 2. miejsce – Laboratorium Twórczości PRYZMAT, Gdańsk
[Pr2/Gr1] 3. miejsce – Szkoła Podstawowa nr 2, Trzebnica
[Pr2/Gr3] 3. miejsce – Laboratorium Twórczości PRYZMAT, Gdańsk
[Pr3/Gr3] 3. miejsce – III Liceum Ogólnokształcące TOPOLÓWKA, Gdańsk
[Pr4/Gr4] 3. miejsce – Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych, Gdańsk
[Pr5/Gr3] 3. miejsce – V Liceum Ogólnokształcące, Gdańsk.

 

Źródło: www.odyseja.org

 

 

Dwa dni później, 1 czerwca,  Dziennik Związkowy (Polish Daily News) – wychodząca bez przerwy od 1908 roku w Chicago, jako organ Związku Narodowego Polskiego, polskojęzyczna gazeta zamieściła taką informację:

 

 

                  Uczennice z Łodzi wygrały Odyseję Umysłu

 

Uczennice klasy IV ze Szkoły Podstawowej nr 199 im. Juliana Tuwima w Łodzi reprezentowały Polskę na finałach światowego konkursu Odyseja Umysłu zorganizowanych na Iowa State University w miejscowości Ames.

 

Foto: Ewelina Zaleska [www. dziennikzwiazkowy.com]

 

 

Czytaj dalej »



 

Foto: www.google.pl

 

Maciej Danieluk

 

 

Na blogu grupy SEPERBELFRZY 4 czerwca Maciej Danieluk zamieścił obszerny tekst, zatytułowany „Łączyć czy budować?”. W pierwszej części tej „minirozprawki” czytelnik otrzymuje definicję wiedzy:

 

Jedną z ciekawszych definicji jest definicja Macieja Pondla, która znalazła się w pracy „Wybrane narzędzia informatyczne pozyskiwania wiedzy i zarządzania i wiedzą” (Wrocław 2003, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu” nr 975) mówiąca, że wiedza to: „Ogół treści utrwalonych w umyśle ludzkim w wyniku kumulowania doświadczenia oraz uczenia się. (…) W węższym znaczeniu wiedza stanowi osobisty stan poznania człowieka w wyniku oddziaływania na niego obiektywnej rzeczywistości.”

 

Po stwierdzeniu, że „Wiedza ma być procesem, a nie produktem autor przechodzi do istoty procesu dochodzenia uczniów  do wiedzy:

 

Proces uczenia się i zdobywania  wiedzy to tak naprawdę motywowanie ucznia do tego, aby brał on odpowiedzialność za swój proces uczenia się i za swój zasób wiedzy. W praktyce szkolnej jest to bardzo trudne. Bardzo ciężko przejść z motywacji zewnętrznej do motywacji wewnętrznej. To wydaje się dzisiaj jednym z najtrudniejszych zadań nauczyciela.

 

Budując motywację do nauki wśród uczniów można podchodzić do tego tematu dwojako. Metoda konstruktywizmu mówi nam o tym, że nie ważne „kto wie”, ale ważny jest sam proces zdobywania wiedzy. Ważna w procesie nauki jest aktywność jej uczestnika, w wyniku której powstaje jego własna „rzeczywistość”. Uczeń konstruuje swoją wiedzę, jest budowniczym jej struktury, a nie rejestratorem wiedzy przekazanej przez nauczyciela. Nurt ten zakłada, że wiedza  nie jest „stała”, a składa się z doświadczeń uczącego się. Uczący się zdobywa ją poprzez osobiste doświadczenia i poszukiwania, konstruując przy tym swój własny zasób wiedzy wpływający na to jak postrzega rzeczywistość.

 

Istotą rozwoju intelektualnego jest interakcja pomiędzy uczącym się a otoczeniem. Uczeń w tym podejściu dąży do poznania otaczającego go świata i stara się zrozumieć procesy zachodzące w otoczeniu. […]

Inną koncepcją która zdobywa coraz więcej zwolenników jest teoria konektywizmu.[…]

 

 

Czytaj dalej »