Foto: www.edukacja.dziennik.pl

 

Robert Firmhofer

 

 

Przed kilkoma dniami, na internetowej stronie „Gazety Wyborczej”,  w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej, zamieszczono zapis wywiadu, jaki z Robertem Firmhoferem, – dyrektorem Centrum Nauki „Kopernik” przeprowadził Piotr Cieśliński.

 

 

Zanim przeczytacie całość – proponujemy lekturę jego dwu fragmentów:

 

 

Piotr Cieśliński: Kopernik ponoć przestaje być parkiem rozrywki…

Robert Firmhofer: Nigdy nim nie był.
 

Ale tak czasem był kojarzony.

– Niekiedy mylnie uważa się, że istotą centrów nauki jest ich interaktywność. Nieprawda. To tylko jedna z metod angażowania zwiedzającego, bo istotą takich instytucji jak Kopernik jest uczenie się poprzez zaangażowanie. Teraz w większym stopniu niż dotąd chcemy angażować naszych gości w fascynujące procesy uczenia się, które u nas zachodzą. Możemy być znakomitym laboratorium badawczym. Przychodzą do nas bardzo różni ludzie, z Polski i zagranicy, w różnym wieku, o różnym wykształceniu i zainteresowaniach.

 

A co chcecie zbadać?

Jak oni się uczą i co to dzisiaj znaczy „uczyć się”. Pokutuje u nas myślenie, że uczenie wiąże się ze zdobywaniem wiedzy, zapamiętywaniem jej, a potem weryfikacją zdobytej wiedzy czy umiejętności. Jeżeli uczeń pozytywnie zdał egzamin lub test, to sądzimy, że dobrze się nauczył. […]

 

Dzisiejsza neurobiologia mówi nam, że uczenie się to nie jest proces czysto intelektualny, który da się całkowicie zracjonalizować. Odgrywają w nim rolę emocje, także wola. Musimy chcieć się uczyć, bo jak nie chcemy, to się nie nauczymy. Konieczne są emocje, które sprawią, że się zaangażujemy. Dopiero jeśli chcemy i naprawdę się zafascynujemy, mózg zostaje pobudzony i jest zdolny coś przyswoić. Sytuacja, w której nauczyciel stoi i przez godzinę o czymś opowiada, niekoniecznie temu sprzyja.

 

Co istotne, nie powinnyśmy myśleć o edukacji jako o procesie zakończonym egzaminem. Nauka nie kończy się w momencie opuszczenia szkoły. W pewnym sensie ona się wtedy dopiero zaczyna.

 

 

Czemu więc ma służyć szkoła?

Powinna nas zaopatrzyć w podstawowy zasób kompetencji, ale potem już sami musimy je w znacznym stopniu rozwijać. A damy radę to zrobić tylko wtedy, gdy nauczymy się samodzielnie uczyć, czyli jeśli szkoła nas do tego przygotuje
.[…]

 

 

Cały wywiad, zatytułowany „Kopernik staje się laboratorium edukacji. Jaka ma być szkoła?”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl

 

 

 



Zostaw odpowiedź