Oto tekst, który dr Marzena Żylińska zamieściła na swoim fejsbukowym profilu w środę 27 kwietnia 2022 roku”

 

Foto: www.facebook.com/marzena.zylinska/

 

Dr Marzena Żylińska

 

 

„Fragment „Nurtów edukacji alternatywnej w świetle wiedzy o procesach uczenia się”

 

„A co, jeśli dotychczasowe drogi edukacji „są błędem lub iluzją?”, pyta w Gawędach Mateusza Celestyn Freinet. Droga edukacji ma „swoje własne, stuletnie, ustalone szlaki, które sławni uczeni i administratorzy nazywają drogami prawdy…”. Te „drogi prawdy” od stuleci poddają rewizji kolejni reformatorzy edukacji, pedagodzy, psychologowie, a w ostatnich dwudziestu latach dołączyli do nich zainteresowani problemami edukacji i wychowania neurobiolodzy. Skąd bierze się niezwykła trwałość tradycyjnego modelu szkoły, dlaczego zasady, na których go zbudowano, uznajemy za niepodważalne? Dlaczego alternatywne rozwiązania nigdy nie weszły do głównego nurtu edukacji? Dlaczego tak wiele osób wierzy, że dzieci, aby się uczyć, muszą być nauczane? Dlaczego uznaliśmy sformalizowany i zbiurokratyzowany model prowadzenia wszystkich dzieci jedną, z góry wyznaczoną drogą, za jedyny możliwy sposób zorganizowania szkolnej nauki? Dlaczego nie widzimy, że efektem pozbawienia uczniów swobody działania, spontaniczności i twórczej ekspresji, jest blokowanie ich rozwoju i pozbawianie szkoły życia i atrakcyjności? Dlaczego tak wiele osób uważa, że nauka nie może być radosnym doświadczeniem? Dlaczego nie dziwimy się, że dzieci na pytanie „Co było dziś w szkole?”, najczęściej odpowiadają „Nic”. Dlaczego nie reagujemy, gdy mówią, że w szkole jest nudno, że boją się ciągłych sprawdzianów i kontroli, że cierpią, że szkoły nie lubią? W ostatnim czasie doszły jeszcze dramatyczne informacje o zatrważająco dużej liczbie dzieci cierpiących na depresję i syndrom wypalenia, o dzieciach, które się okaleczają i podejmują – często skuteczne – próby samobójcze. Dlaczego godzimy się na to, by szkoły funkcjonowały jak najgorszy typ korporacji, w których liczą się tylko wyniki i które zupełnie straciły z oczu CZŁOWIEKA? Dlaczego daliśmy sobie wmówić, że nie ma alternatywy dla obecnego modelu? Co jeszcze musi się stać, byśmy otworzyli oczy i uznali, że szkoła może i powinna wyglądać i funkcjonować inaczej niż ta, do której sami chodziliśmy i do której chodzili nasi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie.

 

Może z dzieci wcale nie trzeba robić uczniów? Może nie musimy ich ukrzesławiać i zmuszać do rezygnacji z ich rozwojowych potrzeb, np. z potrzeby ruchu czy sprawstwa? Może powinniśmy pozwolić im na podążanie za tym, co je interesuje i co im w sercu gra? „Przymus działa paraliżująco”, napisał Freinet w Niezmiennej prawdzie nr 6. „Każdy woli sam wybrać sobie pracę, nawet jeśli wybór wypadnie niekorzystnie”. To Niezmienna prawda nr 7. W „Niezmiennych prawdach pedagogicznych” Freinet wyraził to, co postulowało i wprowadzało w życie również wielu innych reformatorów edukacji. Dlaczego wciąż im nie wierzymy? Dlaczego pomysły Friedricha Froebla, Rudolfa Steinera, Marii Montessori, Celestyna Freineta, Helen Parkhurst czy Alexandra Sutherlanda Neilla nigdy nie zostały włączone do głównego nurtu edukacji?”

 

 

 

Źródło:www.facebook.com/marzena.zylinska/



Zostaw odpowiedź