Archiwum kategorii 'Aktualności'

*Źródło: https://oswiata-solidarnosc.pl/wp-content/uploads/2026/01/S_7_2026-D.Tusk-Skarga.pdf

 

Dawno nie zaglądałem na strony dwu głównych nauczycielskich związków zawodowych. Gdy dziś to uczyniłem, to nie mogłem powstrzymać się od zarejestrowania tych obserwacji na OE.

 

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego

 

  

Nie spodziewałem się takiego widoku:

 

 

Od obchodów 120-lecia jego istnienia, sądząc po zamieszczanych tu informacji, ów związek żyje własnymi sprawami.  Poza zasygnalizowaniem, że 17 grudnia ub. roku przedstawiciele ZNP będą uczestniczyli w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim nt. „planowanych przez rząd zmian w edukacji” (nie znalazłem relacji z tego spotkania), nie stwierdziłem aktywności w reagowaniu na inicjatywy MEN.

 

Zobaczcie sami  –  TUTAJ

 

 

 x           x           x

 

 

 

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

 

 

 

Oto . w kolejności chronologicznej, ostatnie zamieszczone tam informacje:

 

11 stycznia

Stanowisko Ogólnopolskiego Forum Oświatowego   –  TUTAJ

 

16 stycznia

Edukacja 2040: między emergencją a fabryką posłuszeństwa  –  TUTAJ

 

 

27 stycznia

*SKARGA na zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez Ministra Edukacji Narodowej  –  TUTAJ

 

29 stycznia

Opinia dot. projektu rozporządzenia MEN ws. ramowych planów nauczania dla publicznych szkół   –  TUTAJ

 

Opinia do projektu rozporządzenia MEN ws. podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: https://oswiata-solidarnosc.pl/



Oto obszerne fragmenty tekstu Magdaleny Konczal, zamieszczonego dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji”, z którego dowiadujemy się o najnowszej inicjatywie posła Marcina Józefaciuka:

 

Nauczyciele będą mieli swojego rzecznika. Znamy szczegóły projektu

 

 

W piątek 30 stycznia poseł Marcin Józefaciuk zaprezentował w Sejmie projekt dotyczący powołania rzecznika praw nauczycieli i pracowników oświaty. Znamy już szczegóły tej propozycji — zakłada ona nie tylko utworzenie ogólnopolskiego rzecznika, ale również rzeczników wojewódzkich.

[…]

 

W trakcie przedstawiania projektu poseł Józefaciuk podkreślał, że nauczyciel obecnie nie ma realnych możliwości, by móc walczyć o swoje prawa. – Ochrona praw nauczycieli nie jest sprzeczna z ochroną dziecka – podkreślał.

 

Projekt zakłada powołanie rzecznika zarówno ogólnopolskiego, jak i rzeczników wojewódzkich. Rzecz kluczowa: rzecznik nie będzie sądem, nie będzie uniewinniał i nie będzie karał. Ten projekt nie blokuje postępowań dyscyplinarnych. […] Ten projekt tworzy równowagę w rzeczywistości, w której nauczyciel obecnie jest najsłabszym ogniwem – mówił poseł Józefaciuk.

 

Jak dodał: – To nie jest koszt, ale inwestycja w stabilność systemu […] To jest projekt środowiska na które środowisko czeka. To jest projekt, który woła o realną ochronępodkreślał poseł niezrzeszony.

 

Jednocześnie zaprosił wszystkie kluby parlamentarne do współpracy w tym zakresie. Zaznaczył, że przekazał już do klubów materiały do współpracy i nadal będzie je dostarczał.  – Chciałabym, żeby to było nasze wspólne działanie, a nie tylko działanie jednej z grup – podkreślił Józefaciuk.

 

Po ogłoszeniu projektu, jako Strefa Edukacji zapytaliśmy posła Józefaciuka, czy propozycja dotycząca rzecznika praw nauczyciela może być początkiem szerszych działań na rzecz ochrony tej grupy zawodowej, a w przyszłości — stworzenia izby nauczycielskiej.

 

Obecnie nie widzę politycznej, ani finansowej woli, bo taka izba niestety trochę by kosztowała, dlatego wyobrażam sobie, że powołanie rzecznika, które jest o wiele mniej kosztowne pokazałoby, że powołanie izby nauczycieli będzie docelowo najlepszym pomysłem, bo taki rzecznik byłby wówczas po stronie takiej izbypodsumował Marcin Józefaciuk.

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

                                                              Treść projektu wraz z uzasadnieniem  –  TUTAJ

 

 

 

 

Filmowa relacja z wystąpienia Posła Marcina Józefaciuka  –  TUTAJ

 

 



 

Minister Edukacji Barbara Nowacka wystosowała odpowiedź na list otwarty skierowany przez Prezesa Librus sp. z o.o. w sprawie bezpieczeństwa danych w dziennikach elektronicznych.

 

W liście otwartym Prezes Librus sp. z o.o. wskazał, że 81,37% kont nauczycieli w dzienniku elektronicznym prowadzonym przez tę spółkę nie używa dwuskładnikowego uwierzytelniania przy logowaniu się. List zawierał też domaganie się, by Ministerstwo Edukacji Narodowej „odrobiło swoje zadanie domowe z przedmiotu, jakim jest »bezpieczeństwo danych uczniów«”.

 

W odpowiedzi Minister Edukacji wskazuje, że bezpieczeństwo danych przetwarzanych w dziennikach elektronicznych powinno stanowić jeden z podstawowych priorytetów. Jednocześnie jednak podkreśla, że obecnie obowiązujące przepisy w sposób jednoznaczny nakładają obowiązek zabezpieczenia danych gromadzonych w dziennikach elektronicznych przed dostępem osób nieuprawnionych na dostawców tych dzienników.

 

Prawo, zdaniem Minister Edukacji, musi być proste i nieprzeregulowane. Dwuskładnikowe uwierzytelnianie może być bowiem już teraz wprowadzone obowiązkowo przy logowaniu się, bez oczekiwania na dodatkowe regulacje prawne. Wystarczy, że dostawca komercyjnego narzędzia sam podejmie taką decyzję. […]

 

W obliczu doniesień medialnych o nieuprawnionych logowaniach na konta nauczycielskie w dziennikach elektronicznych Ministerstwo Edukacji Narodowej widzi potrzebę stworzenia centralnego państwowego dziennika z bezpiecznym systemem logowania się opartym o systemy mObywatel. Wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji przygotowujemy pilotaż tego rozwiązania. 1 września 2027 roku planowana jest pierwsza faza wdrożenia państwowego dziennika elektronicznego w szkołach.

 

 

 

Źródło  www.gov.pl/web/edukacja/

 

 



 

Uczniu i nauczycielu! Wypowiedz się o projekcie ustawy o prawach i obowiązkach ucznia

 

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia, który niedługo trafi pod obrady Rady Ministrów i zostanie wniesiony do Sejmu. Zgodnie z zapowiedziami Minister Edukacji Barbary Nowackiej, w trakcie kolejnych etapów prac MEN chce wysłuchać opinii chętnych nauczycieli i uczniów na temat projektu ustawy. Czekamy na ich odpowiedzi w ankiecie na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej do końca lutego 2026 roku.

 

W lipcu 2025 r. przedstawiliśmy do konsultacji publicznych i opiniowania projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. Otrzymaliśmy wówczas ponad 700 opinii od instytucji, organizacji pozarządowych, związków zawodowych oraz uczniów, rodziców i nauczycieli.

 

Na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej, do której dostęp mają wszyscy nauczyciele i uczniowie w Polsce, uruchomiliśmy prostą prostą ankietę na temat zmian, jakie wprowadzamy w projekcie ustawy.

 

Dostęp do formularza jest intuicyjny: wystarczy zalogować się na swoje konto szkolne na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej (dane do logowania ma szkoła lub placówka). Po zalogowaniu się na ZPE wyświetlone zostanie specjalne powiadomienie, które pozwoli przenieść się do podstrony internetowej z ankietą. Można również uzyskać do niej dostęp bezpośrednio   –  TUTAJ:

 

Uwaga: ankiety nie można wypełnić bez zalogowania się na konto szkolne.

 

Na Platformie zamieściliśmy 21 pytań na temat projektu ustawy z różnymi wariantami odpowiedzi. Wypełnienie ankiety nie powinno zająć więcej niż kilkanaście minut. Formularz będzie aktywny do końca lutego 2026 roku.

 

Projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia porządkuje zagadnienia, które dotąd pozostawały rozproszone w różnych aktach prawnych. Szczególnie zależało nam na tym, aby uporządkować chaos informacyjny i ułatwić każdemu z członków społeczności szkolnej dostęp do katalogów praw i obowiązków uczniowskich. Poza tym tworzymy strukturę rzeczników praw uczniowskich, normujemy kwestie konsekwencji niewłaściwych zachowań uczniów, jak również wzmacniamy wpływ rodziców i uczniów na działalność szkół i placówek oświatowych poprzez wprowadzenie obowiązkowego powoływania rad szkół i placówek od 1 września 2028 r.

 

W celu przybliżenia tematyki projektu ustawy, przygotowaliśmy broszury w wersjach dla uczniów oraz dla rodziców i nauczycieli, z którymi można zapoznać się poniżej.

 

W razie pytań dotyczących ankiety prosimy o kontakt drogą mailową na adres: konsultacje.DK@men.gov.pl

 

 

 

Materiały o których mowa są dostępne na stronie MEN

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/



Oto, zamieszczona dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji”, opracowna na przez przez Katarzynę Mazur, na podstawie raportów kontrolnych NIK, informacja o tym czym w praktyce jest nadzór pedagogiczny, sprawowany przez kuratoria oświaty:

 

 

Nadzór pedagogiczny działa „sobie a muzom”. Realnie niewiele z niego wynika

 

 

Nadzór pedagogiczny ma być narzędziem czuwania nad jakością kształcenia, reagowania na problemy i wspierania szkół w poprawie wyników. Raporty Najwyższej Izby Kontroli dotyczące szkół ponadpodstawowych w trzech województwach pokazują jednak, że w praktyce często sprowadza się do wypełniania dokumentów, nie zaś do realnego zarządzania procesami edukacyjnymi. Kontrolerzy nie kwestionują faktu, że nadzór formalnie funkcjonuje. Problem w tym, że bardzo często nie spełnia swojej podstawowej roli. […]

 

W niemal wszystkich skontrolowanych szkołach sporządzano plany nadzoru pedagogicznego i sprawozdania z ich realizacji. NIK zwraca jednak uwagę, że dokumenty te rzadko pozwalały ocenić, czy nadzór był skuteczny.

 

Brakowało mierników, kryteriów oceny, danych liczbowych i jakościowych. Wnioski bywały ogólnikowe, a w sprawozdaniach ograniczano się do lakonicznych stwierdzeń typu „zadania zrealizowano”. W takiej formule nadzór nie daje dyrektorowi ani radzie pedagogicznej realnej wiedzy o tym, co w szkole działa, a co wymaga korekty.

 

Szczególnie niepokojące są ustalenia dotyczące reakcji szkół na pogarszające się wyniki egzaminów maturalnych. NIK opisuje przypadki znaczących spadków zdawalności, zwłaszcza z matematyki i języków obcych, które nie skutkowały pogłębioną oceną pracy dydaktycznej.

 

Analizy wyników bywały powierzchowne albo niepełne, a czasem w ogóle ich nie przeprowadzano. Nawet gdy dane egzaminacyjne wyraźnie wskazywały problem, nie przekładało się to na konkretne działania naprawcze ani zmiany w organizacji nauczania.

 

Dyrektorzy szkół rzadko wykorzystywali nadzór pedagogiczny jako narzędzie zarządzania jakością. Brakowało udokumentowanych obserwacji zajęć, analiz ryzyk, kontroli problemowych czy systemowego wspomagania nauczycieli.

 

Nadzór nie pełnił funkcji korygującej ani rozwojowej. Często był traktowany jako obowiązek administracyjny, a nie element realnej odpowiedzialności za proces kształcenia.

 

NIK zwraca uwagę, że również na poziomie nadzoru zewnętrznego dostępne narzędzia nie zawsze były wykorzystywane. Kuratoria, mimo posiadania danych o bardzo niskiej zdawalności egzaminów w części szkół, nie sięgały po instrumenty przewidziane prawem, takie jak programy poprawy efektywności kształcenia czy pogłębione kontrole w tym obszarze.

 

W efekcie system nadzoru nie domykał się ani na poziomie szkoły, ani na poziomie administracji oświatowej.

 

Z analizowanych raportów wyłania się spójny obraz: nadzór pedagogiczny w szkołach ponadpodstawowych działa formalnie, lecz zbyt rzadko reaguje na realne problemy. Dokumenty są tworzone, ale nie prowadzą do decyzji. Dane są zbierane, ale nie uruchamiają działań.

 

NIK opisuje systemowy problem, w którym nadzór przestaje być narzędziem poprawy jakości kształcenia, a zaczyna pełnić funkcję biurokratycznej formalności. To wnioski istotne nie tylko dla dyrektorów szkół, ale także dla całego systemu zarządzania oświatą.

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

 

Zobacz także na stronie NIK: „Organizacja i funkcjonowanie nadzoru pedagogicznego w szkołach ponadpodstawowych w województwach lubuskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim”  –  TUTAJ

 

 

 



Postanowiłem, choć z kilkudniowym opóźnieniem, zamieścić fragmenty teksu z portalu „epedagogika.pl”informujące o opublikowaniu przez MEN projektu rozporządzenia, na mocy którego ministerstwo zamierza z dniem 1 września 2026 roku rozpocząć wdrażanie reformy podstaw programowych, zwanej „Kompas jutra” , a także tekst tego projektu:

 

                                                               

Opublikowano projekt podstawy programowej. Jakie zmiany planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej?

 

 

Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Edukacji w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Projekt jest elementem szerzej zapowiadanej reformy systemowej realizowanej w ramach prac nad Reformą 2026, a jego celem jest całościowe przebudowanie podstaw programowych – od wychowania przedszkolnego po II etap edukacyjny szkoły podstawowej. Sprawdź, jakie zmiany dla przedszkola i szkoły podstawowej przewiduje projekt nowej podstawy programowej.[…]

 

Kiedy zapowiadane zmiany wejdą w życie?

 

Projekt zakłada stopniowe wdrażanie nowej podstawy programowej:

 

-od roku szkolnego 2026/2027 w klasach I i IV szkoły podstawowej,

 

-w kolejnych latach – sukcesywnie w następnych klasach.

 

Jednocześnie przewidziano szczególne rozwiązanie dla przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa, którego nowa podstawa ma być stosowana już od roku szkolnego 2026/2027 w klasach VIII, niezależnie od pozostałych zmian.

 

W szkołach podstawowych dla dorosłych nowa podstawa ma być wdrażana od roku szkolnego 2029/2030. […]

 

 

Przeczytaj również:

 

Analizujemy projekt rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania. Jakie zmiany planuje Minister Edukacji? –   TUTAJ

 

 

 

Cały tekstOpublikowano projekt podstawy programowej. Jakie zmiany planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej?”

–  TUTAJ

 

 

Źródło: www.epedagogika.pl

 

 

x           x           x

 

 […]

 

Projekt rozporządzenia w sprawie nowej podstawy programowej wychowania przedszkolnego

oraz kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej –  TUTAJ

 

 



Źródło: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji/

 

 

Marcin Józefaciuk zamieścił dzisiaj po południu na swoim poselskim fb-profilu post, dzięki któremu przypomniałem sobie o tym szczególnym, nie tylko dla nauczycieli na całym świecie, dniu. Oto ten pst, w którym Pan Poseł wyraził przy tej okazji swoje poglądy na rolę  miejsce edukacji w społeczeństwie :

 

 

 

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Edukacji.

 

Dzień, który powinien wybrzmieć głośno i mocno – bo edukacja to nie statystyka, nie tabelka w ministerstwie i nie hasło do politycznego sporu. Edukacja to ludzie. I przyszłość.

 

Na świecie wciąż są miejsca, gdzie dzieci nie mają dostępu do szkoły.  Gdzie edukacja nie istnieje albo jest luksusem. Ale nie oszukujmy się – również u nas pytanie nie brzmi „czy edukacja jest”, tylko „jaka ona jest i dokąd zmierza”.

 

Edukacja to fundament życia człowieka. Towarzyszy nam od pierwszych słów, przez młodość i dorosłość, aż po późne lata.. Buduje nie tylko kompetencje, ale kręgosłup moralny, ciekawość świata, odwagę myślenia i odpowiedzialność za innych. To ona decyduje, jakim społeczeństwem będziemy – mądrym czy podatnym na manipulację.

 

Dlatego edukacji nie wolno zawężać. To nie są wyłącznie szkolne ławki i podstawy programowe. To także przedszkola, ośrodki socjoterapii, szkoły niepubliczne, edukacja domowa, szkoły dla dorosłych, uniwersytety trzeciego wieku. Każde z tych miejsc ma znaczenie. Każde pracuje na wspólne dobro. A jednak o części z nich dziś wygodnie się milczy.

 

W centrum systemu stoją nauczyciele. Ludzie z pasją, wiedzą i ogromną odpowiedzialnością. Coraz częściej pozostawieni bez wsparcia, z ograniczaną autonomią, pomijani jako eksperci, za to wystawieni na hejt, agresję i publiczne oskarżenia.

Jeśli niszczymy autorytet nauczyciela – niszczymy szkołę od środka .

 

Są też dyrektorzy – ci, którzy każdego dnia biorą na siebie ciężar bezpieczeństwa dzieci, odpowiedzialności prawnej, organizacyjnej i pedagogicznej. To oni spinają system, który coraz częściej trzeszczy w szwach.

 

Są uczniowie – nie „materiał do uformowania”, lecz ludzie. Odbiorcy edukacji. Ich głos musi mieć znaczenie. Szkoła nie może produkować posłusznych wykonawców poleceń. Ma wychowywać ludzi, którzy potrafią myśleć, działać i brać odpowiedzialność.

 

Są rodzice – oddający szkole swoje najcenniejsze dobro. Każdy z nich ma prawo oczekiwać, że dziecko będzie bezpieczne, zauważone i zaopiekowane także emocjonalnie. Ich głos nie może być selektywnie wybierany pod tezę.

 

Są wreszcie samorządy i pracodawcy, którzy finansują system i później boleśnie weryfikują, czy edukacja rzeczywiście przygotowuje młodych ludzi do życia.

 

Edukacja to nie ideologia.

 

Edukacja to nie narzędzie walki politycznej.

 

Edukacja to nie poligon doświadczalny dla kolejnych reform pisanych zza biurka.

 

Dobrej edukacji nie da się zadekretować. Dobrą edukację buduje się zaufaniem, autonomią, szacunkiem i pasją. Buduje się ją, przyciągając najlepszych do zawodu nauczyciela, a nie wypychając ich frustracją i brakiem dialogu.

 

Jeśli dalej będziemy ignorować głos ludzi szkoły, zapłacimy za to wszyscy. W Międzynarodowym Dniu Edukacji nie składam pustych życzeń – zatrzymajmy się, posłuchajmy i zacznijmy naprawiać edukację mądrze – dla dzieci, dla nauczycieli, dla przyszłości Polski.

 

Życzę nam wszystkim jednego – odwagi, by słuchać ludzi szkoły i mądrości, by im zaufać.

 

Bo dobra edukacja to inwestycja, która zawsze się zwraca.

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/permalink.php?s

 

 

 



Oto (bez skrótów) zamieszczony wczoraj na portalu „Strefa dla Edukacji” tekst Magdaleny Konczal, informujący o najnowszej fazie prac sejmowych nad ustawą o zawodzie psychologa:

 

 

Pomoc dla dzieci w nowym wydaniu. Jest zielone światło dla zmian

 

Sejmowe komisje poparły wszystkie poprawki Senatu do ustawy o zawodzie psychologa. Najważniejsza zmiana dotyczy możliwości udzielenia pomocy dziecku bez zgody rodzica – ale tylko w sytuacji traumy lub kryzysu. Nowe przepisy mają uporządkować zasady wykonywania zawodu psychologa i powołać samorząd zawodowy.[…]

 

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisja Zdrowia jednogłośnie poparły w piątek wszystkie siedem poprawek zaproponowanych przez Senat do ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów.

 

Jedna z kluczowych zmian dotyczy możliwości udzielenia pomocy psychologicznej osobie małoletniej lub ubezwłasnowolnionej bez zgody przedstawiciela ustawowego. Taka interwencja będzie jednak możliwa wyłącznie „doraźnie” – w sytuacjach nagłych, takich jak trauma lub kryzys.

 

Poprawka precyzuje, że wsparcie nie może być udzielane w przypadku „stresu”, który został wykreślony z katalogu sytuacji uprawniających psychologa do działania bez zgody rodziców. Pomoc będzie mogła być udzielona, gdy osoba małoletnia sama „z uzasadnioną potrzebą” zgłosi się po wsparcie.

 

Ustawa o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów wprowadza m.in. definicję świadczeń psychologicznych i zasady uzyskiwania prawa do wykonywania zawodu. Powstanie także rejestr psychologów, umożliwiający weryfikację kwalifikacji osoby oferującej pomoc psychologiczną.

 

Nowe przepisy przewidują również utworzenie samorządu zawodowego psychologów, który będzie podlegał nadzorowi ministra pracy. Uchwalony zostanie także Kodeks etyki zawodowej psychologów.

 

Podczas piątkowego posiedzenia komisji wsparcie dla wszystkich senackich poprawek wyraziła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

 

Kontrowersje w środowisku psychologicznym wzbudziło usunięcie psychoterapii z wykazu świadczeń psychologicznych. Poprawkę w tej sprawie sejmowe komisje wprowadziły już na początku grudnia.

 

Zgodnie z nowym prawem, psycholog nie będzie mógł automatycznie prowadzić psychoterapii – będzie to możliwe jedynie na zasadach określonych w odrębnych przepisach.

 

Psychologowie nie kryją oburzenia. Zwracają uwagę, że obecne rozwiązania zmuszają nawet wysoko wykwalifikowanych specjalistów, np. psychologów klinicznych, do ponownego szkolenia się z psychoterapii, obok osób bez wykształcenia psychologicznego.

 

Ustawa ma uregulować sytuację prawną zawodu psychologa – dotąd obowiązywała ustawa z 2001 roku, która w praktyce nie funkcjonowała z powodu braku rozporządzeń wykonawczych.

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

x           x           x 

 

Z obowiązku odnotowania  jeszcze dwu innych tekstów, proponujemy zapoznać się z  poniżej udostępnionymi materialami”

 

 

Na oficjalnej stronie MEN

Rozporządzenie o wynagrodzeniach nauczycieli skierowane do uzgodnień i konsultacji  –  TUTAJ  

 

 

Na „Portalu dla Edukacji”:

Droższe podręczniki szkolne i większe dopłaty. MEN podnosi limity  –  TUTAJ



Jest jeszcze jeden waż y tekst, który nie powinien umknąć uwadze wszystkich, dla których ważna jest przyszłość polskiej oświaty. To opublikowany dziś na stronie MEN komunikat:

 

Kompas Jutra: konsultacje publiczne podstawy programowej i ramowych planów nauczania

 

 

[…]

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawia do konsultacji publicznych, uzgodnień i opiniowania dwa projekty rozporządzeń Ministra Edukacji tj.:

 

1.w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym,

 

2.zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół.

 

[…]

 

W wyniku zawetowania ww. ustawy przez Prezydenta RP konieczne stało się opracowanie nowych projektów rozporządzeń, w których uwzględniono niezbędne zmiany legislacyjno-prawne, a także zmiany wynikające z uwag zgłoszonych do poprzednich wersji projektu.

 

Z tego względu, konsultacje publiczne nowych projektów rozporządzeń Ministra Edukacji potrwają 7 dni, a ewentualne uwagi można przesyłać w terminie do dnia 28 stycznia br. na adres: konsultacje.dko@men.gov.pl

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 

Komentarz Redakcji:

 

Proponuję wszystkim czytającym ten komunikat, w ramach ograniczonego zaufania do sprawujących władzę, aby każdy kto postanowił przesłać na podany adres swoje uwagi, aby je zamieścił także na swoim fb-profilu, a jeżeli takiego nie posiada, aby przesłał  je na mój fb-profil – TUTAJ  [WK]

 

 



Oto fragmenty zapisu wywiadu, jaki red.Piotr Brzózka przeprowadził z Rektorem Politechniki Łódzkiej prof. Krzysztofem Jóźwikiem, jaki został opublikowany dzisiaj na stronie < wyborcza.pl.ŁÓDŹ

 

 

„To wykracza poza możliwości młodych ludzi”. Rektor obnaża słabość polskiej szkoły

 

 

Rektor Politechniki Łódzkiej o kandydatach na studia: – W rzeczach tak podstawowych, jak dodawanie czy mnożenie prostych liczb, pojawia się bariera nie do przeskoczenia.

 

Foto: Agencja Wyborcza.pl

 

Prof. Krzysztof Jóźwik – Rektor Politechniki Łódzkiej

 

Piotr Brzózka:  – Kryzys demograficzny, perspektywy rynku pracy, chroniczne niedofinansowanie, jakość kształcenia w szkołach. Z tym wszystkim musi się mierzyć uczelnia. Nie boli rektora głowa od nadmiaru problemów?

 

Prof. Krzysztof Jóźwik*: Odpowiedź jest bardziej złożona niż samo pytanie. Bo mamy kilka kryzysów. Pierwszym z nich jest fakt, że kształcenie podstawowe i średnie w niewielkim stopniu przygotowuje kandydatów do studiów technicznych. Nauczanie jest schematyczne, odtwórcze. Nie rozbudza się myślenia, analizowania i umiejętności działania nieschematycznego, tylko wręcz tłumi naturalne odruchy dzieci: poszukiwanie własnej drogi, poznawanie świata przez dotyk, zadawanie pytań, popełnianie błędów.

 

Matematyki uczymy na grafach, języka polskiego – na brykach. Angielski to nie realne opanowanie języka, tylko przygotowanie do zdania matury. To są schematy odtworzeniowe oparte na zadaniach, które wydają się logiczne, jednak wyjście poza te ramy bardzo często przekracza możliwości kandydatów.

 

P.B. – Rozwiniemy temat?

 

K.J.Chemia w szkole średniej jest realizowana w wymiarze zaledwie dwóch godzin tygodniowo przez jeden rok. To jest taki zastrzyk wiedzy, że żaden kandydat, nie biorąc dodatkowych lekcji, nie będzie w stanie odnaleźć się na studiach chemicznych, biologicznych czy medycznych. Młodzi ludzie, wybierający te kierunki, są albo hobbystami uczącymi się na własną rękę, albo biorą korepetycje.

 

Fizyka, która powinna wyjaśniać otaczające nas zjawiska, jest tak okrojona, że wielu ludzi nie potrafi zrozumieć nawet podstawowych mechanizmów własnego funkcjonowania. Na pytanie, jakie zjawisko odpowiada za to, że chodzisz, poprawna odpowiedź pada jedna na tysiąc. Tarcie? Tak proste zjawisko, które zimą szczególnie daje się we znaki, absolutnie wykracza poza możliwości percepcyjne.

 

Matematyka? Kiedyś spotkałem studenta na rynku. Sprzedawca podał mi kwotę za zakupy, a ja zwróciłem uwagę, że się pomylił. Student był zdziwiony: skąd pan to wiedział, przecież nie liczył pan na kalkulatorze? I to jest sedno problemu. W rzeczach tak podstawowych, jak dodawanie czy mnożenie prostych liczb, pojawia się bariera nie do przeskoczenia. A co dopiero mówić o poważniejszych zagadnieniach matematycznych.

 

Funkcjonuje bardzo gorzki żart na temat zadań maturalnych z matematyki. Kiedyś była narysowana figura i zadanie brzmiało: oblicz pole wyznaczone przez linie oraz oś układu współrzędnych. W tej chwili jest: pokoloruj kwadrat. To jest zabawne, ale jednocześnie tragiczne.

 

W ten sposób mamy przygotowaną większość kandydatów na studia. Dążenie do zwiększenia współczynnika scholaryzacji powoduje spadek jakości kształcenia w szkołach średnich, co bezpośrednio przekłada się na możliwość kształcenia w uczelniach technicznych. Nie wiem, jak sobie radzą na filologii, kiedy młody człowiek nie czyta książek, tylko „analizuje” literaturę przy pomocy bryków. Wiem natomiast, co widzę, gdy sprawdzam prace pisemne, jakie „byki” się pojawiają. A tłumaczymy to wszystko tym, że ludzie mają dysleksję i inne dysfunkcje.

 

P.B. – Absolwenci szkół średnich trafiają na uczelnię i…

 

K.J. – I robimy różne rzeczy. Przede wszystkim dajemy możliwość wyrównania poziomu matematyki, fizyki i chemii.

 

P.B. – Lekcje wyrównawcze?

 

K.J. – Dokładnie. Bez nich ani rusz. Co więcej, zaobserwowaliśmy, że zapisywali się na nie ci, którzy wcale nie musieli. Wprowadziliśmy więc dodatkowe mechanizmy i postawiliśmy wymóg w pierwszym semestrze: jeżeli nie ukończysz kursu wyrównawczego, nie masz prawa iść dalej. Szkoda pieniędzy podatników, jeśli nie ma najmniejszej szansy, że ktoś te studia skończy.

 

Mówi się dziś o dużej skali drop outu [rezygnacja ze studiów przed uzyskaniem dyplomu]. On zawsze był na uczelniach technicznych i nie ma w tym nic zaskakującego, skoro mamy kandydata, który nie jest przygotowany do studiowania.

 

Wiadomo, że matura z języka obcego powinna się kończyć na poziomie A2. Załóżmy, że tak jest. Absolwent studiów powinien osiągnąć B2. To oznacza, że uczelnia techniczna powinna poświęcić określoną liczbę godzin na ogólne kształcenie językowe. A przecież to nie jest filologia, powinniśmy przede wszystkim uczyć języka technicznego. […]

 

 

*Prof. Krzysztof Jóźwik. Rektor Politechniki Łódzkiej od 2020 roku. Przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych w kadencji 2024-2028. W latach 2008-2012 był prorektorem ds. kształcenia, wcześniej przez sześć lat piastował stanowisko prodziekana Wydziału Mechanicznego PŁ, którego jest absolwentem. Od 2007 roku kieruje Instytutem Maszyn Przepływowych. Brał udział w pracach projektowych napędu śmigłowego dla najszybszego na świecie helikoptera X3; uczestniczył w strategicznym projekcie „Polskie sztuczne serce”.

 

 

Cały tekst „To wykracza poza możliwości młodych ludzi”. Rektor obnaża słabość polskiej szkoły”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl