
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Oto fragmenty zapisu wywiadu, jaki red.Piotr Brzózka przeprowadził z Rektorem Politechniki Łódzkiej prof. Krzysztofem Jóźwikiem, jaki został opublikowany dzisiaj na stronie < wyborcza.pl.ŁÓDŹ
„To wykracza poza możliwości młodych ludzi”. Rektor obnaża słabość polskiej szkoły
Rektor Politechniki Łódzkiej o kandydatach na studia: – W rzeczach tak podstawowych, jak dodawanie czy mnożenie prostych liczb, pojawia się bariera nie do przeskoczenia.
Foto: Agencja Wyborcza.pl
Prof. Krzysztof Jóźwik – Rektor Politechniki Łódzkiej
Piotr Brzózka: – Kryzys demograficzny, perspektywy rynku pracy, chroniczne niedofinansowanie, jakość kształcenia w szkołach. Z tym wszystkim musi się mierzyć uczelnia. Nie boli rektora głowa od nadmiaru problemów?
Prof. Krzysztof Jóźwik*: Odpowiedź jest bardziej złożona niż samo pytanie. Bo mamy kilka kryzysów. Pierwszym z nich jest fakt, że kształcenie podstawowe i średnie w niewielkim stopniu przygotowuje kandydatów do studiów technicznych. Nauczanie jest schematyczne, odtwórcze. Nie rozbudza się myślenia, analizowania i umiejętności działania nieschematycznego, tylko wręcz tłumi naturalne odruchy dzieci: poszukiwanie własnej drogi, poznawanie świata przez dotyk, zadawanie pytań, popełnianie błędów.
Matematyki uczymy na grafach, języka polskiego – na brykach. Angielski to nie realne opanowanie języka, tylko przygotowanie do zdania matury. To są schematy odtworzeniowe oparte na zadaniach, które wydają się logiczne, jednak wyjście poza te ramy bardzo często przekracza możliwości kandydatów.
P.B. – Rozwiniemy temat?
K.J. – Chemia w szkole średniej jest realizowana w wymiarze zaledwie dwóch godzin tygodniowo przez jeden rok. To jest taki zastrzyk wiedzy, że żaden kandydat, nie biorąc dodatkowych lekcji, nie będzie w stanie odnaleźć się na studiach chemicznych, biologicznych czy medycznych. Młodzi ludzie, wybierający te kierunki, są albo hobbystami uczącymi się na własną rękę, albo biorą korepetycje.
Fizyka, która powinna wyjaśniać otaczające nas zjawiska, jest tak okrojona, że wielu ludzi nie potrafi zrozumieć nawet podstawowych mechanizmów własnego funkcjonowania. Na pytanie, jakie zjawisko odpowiada za to, że chodzisz, poprawna odpowiedź pada jedna na tysiąc. Tarcie? Tak proste zjawisko, które zimą szczególnie daje się we znaki, absolutnie wykracza poza możliwości percepcyjne.
Matematyka? Kiedyś spotkałem studenta na rynku. Sprzedawca podał mi kwotę za zakupy, a ja zwróciłem uwagę, że się pomylił. Student był zdziwiony: skąd pan to wiedział, przecież nie liczył pan na kalkulatorze? I to jest sedno problemu. W rzeczach tak podstawowych, jak dodawanie czy mnożenie prostych liczb, pojawia się bariera nie do przeskoczenia. A co dopiero mówić o poważniejszych zagadnieniach matematycznych.
Funkcjonuje bardzo gorzki żart na temat zadań maturalnych z matematyki. Kiedyś była narysowana figura i zadanie brzmiało: oblicz pole wyznaczone przez linie oraz oś układu współrzędnych. W tej chwili jest: pokoloruj kwadrat. To jest zabawne, ale jednocześnie tragiczne.
W ten sposób mamy przygotowaną większość kandydatów na studia. Dążenie do zwiększenia współczynnika scholaryzacji powoduje spadek jakości kształcenia w szkołach średnich, co bezpośrednio przekłada się na możliwość kształcenia w uczelniach technicznych. Nie wiem, jak sobie radzą na filologii, kiedy młody człowiek nie czyta książek, tylko „analizuje” literaturę przy pomocy bryków. Wiem natomiast, co widzę, gdy sprawdzam prace pisemne, jakie „byki” się pojawiają. A tłumaczymy to wszystko tym, że ludzie mają dysleksję i inne dysfunkcje.
P.B. – Absolwenci szkół średnich trafiają na uczelnię i…
K.J. – I robimy różne rzeczy. Przede wszystkim dajemy możliwość wyrównania poziomu matematyki, fizyki i chemii.
P.B. – Lekcje wyrównawcze?
K.J. – Dokładnie. Bez nich ani rusz. Co więcej, zaobserwowaliśmy, że zapisywali się na nie ci, którzy wcale nie musieli. Wprowadziliśmy więc dodatkowe mechanizmy i postawiliśmy wymóg w pierwszym semestrze: jeżeli nie ukończysz kursu wyrównawczego, nie masz prawa iść dalej. Szkoda pieniędzy podatników, jeśli nie ma najmniejszej szansy, że ktoś te studia skończy.
Mówi się dziś o dużej skali drop outu [rezygnacja ze studiów przed uzyskaniem dyplomu]. On zawsze był na uczelniach technicznych i nie ma w tym nic zaskakującego, skoro mamy kandydata, który nie jest przygotowany do studiowania.
Wiadomo, że matura z języka obcego powinna się kończyć na poziomie A2. Załóżmy, że tak jest. Absolwent studiów powinien osiągnąć B2. To oznacza, że uczelnia techniczna powinna poświęcić określoną liczbę godzin na ogólne kształcenie językowe. A przecież to nie jest filologia, powinniśmy przede wszystkim uczyć języka technicznego. […]
*Prof. Krzysztof Jóźwik. Rektor Politechniki Łódzkiej od 2020 roku. Przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych w kadencji 2024-2028. W latach 2008-2012 był prorektorem ds. kształcenia, wcześniej przez sześć lat piastował stanowisko prodziekana Wydziału Mechanicznego PŁ, którego jest absolwentem. Od 2007 roku kieruje Instytutem Maszyn Przepływowych. Brał udział w pracach projektowych napędu śmigłowego dla najszybszego na świecie helikoptera X3; uczestniczył w strategicznym projekcie „Polskie sztuczne serce”.
Cały tekst „To wykracza poza możliwości młodych ludzi”. Rektor obnaża słabość polskiej szkoły” – TUTAJ
Źródło: www.lodz.wyborcza.pl
Autopromocja, pustosłowie i niekompetencja w wypowiedziach Nowackiej i jej ludzi
Dzisiaj nie musiałem zastanawiać się o czym będzie ten esej. Decyzja zapadła już wczoraj, kiedy zamieszczałem materiał, zatytułowany „W Lubrzy ministra zainaugurowała potkania z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami”. Kto tego jeszcze nie czytał niechaj to uczyni zanim zacznie kontynuować lekturę tego tekstu.
I teraz mogę już napisać, że pierwszą moją refleksją po zapoznaniu się z pełnymi wersjami tych trzech relacji było upewnienie się w moich wcześniejszych przypuszczeniach, że ta cała ogólnopolska trasa spotkań z – jak to ministra zapowiadała – nauczycielami, rodzicami i ekspertami, aby promować firmowaną przez nią Reformę 26. „Kompas Jutra”, jest jej kolejną „zasłoną dymną” przed zarzutami o autorytarne narzucanie ministerialnych projektów, bo wszak będzie spotykała się z co najmniej 20 tys. nauczycieli podczas minimum 70 spotkań w całej Polsce.
Po piątkowym spotkaniu w szkole w Lubrzy dopatrzyłem się jeszcze jednego celu tych wizyt: autopromocję – jej jako szefowej ministerstwa, a przy okazji pozostałych osób z jej ekipy.
Bo jak inaczej można zinterpretować fakt, że wszystkie te relacje opatrzone były zdjęciami tylko jednej strony tych spotkań – vipów zasiadających za stołem na estradzie….
I nie uważam, że zamieszczone w dołączonym do relacji na stronie MEN zestawie 12. zdjęć, gdzie tylko na 4 widać – jedynie część – widowni, a na kilku uczestników „z terenu” widać przy okazji pokazania ministry lub „prezydium” spotkania, zaprzeczają tej mojej tezie.
W nieuwzględnionej w moim piątkowym materiale relacji, zamieszczonej na portalu „Prawo.pl”, zatytułowanej „Minister edukacji zainaugurowała kampanię dotyczącą Reformy26 Kompas Jutra”, przytoczono taki fragment wypowiedzi Nowackiej:
– Zaczynamy nie bez powodu, w mniejszej miejscowości, bo my chcemy dotrzeć do każdego nauczyciela i każdej nauczycielki i pokazać, co naprawdę jest w reformie „Kompas Jutra”.
Pani Ministra nie bez powodu to powiedziała. Chciała zademonstrować, że pamięta o nauczycielkach i nauczycielach nie tylko tych z wielkich miast, ale nawet z wiosek. Tylko, że takich wiejskich gmin jak ta w Lubrzy jest w Polsce 1 459!
A może szkoda Pani cennego czasu, Pani Minister (jak chce Pani, aby ją tytułować)? Może byłoby lepiej dla wszystkich, a przede wszystkim dla nauczycielek i nauczycieli, pracujących nie tylko na wsiach i w małych miasteczkach, ale i w tych wielkomiejskich szkołach – jeśli o wdrożeniu tej reformy, mimo veta Prezydenta, skoro „klamka już zapadła”, aby najpierw przygotować merytorycznie i metodycznie odpowiednią liczbę ekspertów-edukatorów, którzy kompetentnie i ze znajomością tematu, podczas kilku spotkań informacyjno-szkoleniowych, w formule warsztatowej, organizowanych w niewielkich grupach przedmiotowych, umożliwiających rzeczywistą wymianę myśli, wyposażyli owych realizatorów tej reformy nie tylko w wiedzę czego ona dotyczy, ale przede wszystkim zademonstrowali formy pracy z uczniami, dzięki którym będzie mogla być ona RZECZYWIŚCIE wdrożona.
Lecz to jeszcze nie wszystkie paradoksy i oszustwa, jakie głosi ministra edukacji. W tekście zamieszczonym na portalu „Prawo.pl” przeczytałem zapis takiej wypowiedzi ministry na owym spotkaniu w Lubrzy:
„Przede wszystkim w tej reformie chodzi o to, żeby uczniowie zdobywali wiedzę i to tę wiedzę głęboką, czyli tę wiedzę, która pozostanie z nimi na całe życie, ale równocześnie zdobywali pewne kompetencje, kompetencje osobiste, kompetencje społeczne, umiejętności wykorzystania tej wiedzy i to poczucie sprawczości, czyli że szkoła i wiedza daje im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą”
Tylko jak taki – bardzo rozwojowy i szczytny – cel edukacyjny mają osiągać uczniowie, jak mają im to ułatwiać – stwarzając odpowiednie po temu warunki – nauczyciele, jeśli nadal najważniejszym w praktyce celem będzie uzyskanie jak najlepszych wyników na egzaminach ósmoklasisty i maturalnym? Czy jeden w roku szkolnym „tydzień projektowy” to umożliwi, jeżeli w pozostałych tygodniach uczniowie będą czuli się zmuszeni do zdobywania (na zasadzie „trzech Z”) wiadomości, niezbędnych do zaliczenia kolejnego testu, uniknięcia „jedynki” na kolejnej kartkówce – bo to popsuje im „średnią ważoną” i wpłynie na klasyfikację końcoworoczną?
A o obietnicy że w wyniku wdrożenia tej reformy uczniowie zdobędą „pewne kompetencje, kompetencje osobiste, kompetencje społeczne, umiejętności wykorzystania tej wiedzy i to poczucie sprawczości, czyli że szkoła i wiedza da im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą” czyli że szkoła i wiedza daje im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą” nie podejmuję się komentować – niechaj wypowiedzą się eksperci – nie tylko od edukacji, ale przede wszystkim logicy…
To samo źródło {Prawo.pl] odnotowało wypowiedź Nowackiej, że pomimo tego, iż „prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Prawa oświatowego. Miała ona umożliwić m.in. wdrożenie etapami „Reformy 26. Kompas Jutra”, […] to reforma wejdzie w życie, a zmiany podstawy programowej mają być wprowadzane rozporządzeniami.”
I dlatego podzielę się z Wami jeszcze jedną refleksją:
Nie znam się na zasadach i regułach egzekwowania prawa, a prawa oświatowego w szczególności, ale pomyślałem sobie o takiej, hipotetycznej, możliwości, że ktoś, niezadowolony z takiej metody zmuszania pracowników systemu szkolnego do wdrażania tej reformy, może zaskarżyć do sądu ten sposób działania władzy oświatowej, czyli do zmuszania ich, aby realizowali postanowienia zapisane w rozporządzeniu, które powinno być aktem wykonawczym do zapisów ustawy – w przypadku gdy takich zapisów w ustawie nie ma….
Włodzisław Kuzitowicz
Wczoraj, jak zapowiedziała to 12 stycznia ministra Nowacka, w Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Lubrzy – gminnej wsi (ok. 1000 mieszkańców), leżącej w powiecie Świebodzińskim, w Wojewodztwie Lubskim – odbyło się, pierwsze z zapowiedzianego cyklu, spotkanie z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami na temat reformy programowej Reforma26.”Kompas Jutra
Poinformowano o tym niezwłocznie na stronie MEN:
Inauguracja ogólnopolskiej trasy „Kierunek: Kompas Jutra” poświęconej Reformie26
W piątek spotkaniem w Lubrzy (woj. lubuskie) Minister Edukacji Barbara Nowacka rozpoczęła cykl spotkań z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami na temat reformy programowej Reforma26. Kompas Jutra.[…]
Trasa „Kierunek: Kompas Jutra” dotrze do wszystkich województw. Aktualne informacje dostępne są na stronie Reforma26.
Cały tekst „Inauguracja ogólnopolskiej trasy „Kierunek: Kompas Jutra” poświęconej Reformie26” – TUTAJ
x x x
Jak dotąd na oficjalnej stronie Lubuskiego Kuratorium Oświaty nie zamieszczono informacji o przebiegu tego spotkania, Za to Lubuski Urząd Wojewódzki poinformował o tym na swojej stronie internetowej:
Reforma26 „Kompas Jutra”. O przyszłości edukacji rozmawiano w Lubrzy
W Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Lubrzy odbyło się spotkanie pn. „Kierunek – Kompas Jutra”, inaugurujące ogólnopolską kampanię informacyjną dotyczącą Reformy26 – Kompas Jutra. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli szkół i przedszkoli z całego województwa lubuskiego, ekspertów z Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego, pracujących nad założeniami reformy, oraz Lubuskich Ambasadorów Reformy. Spotkanie stanowiło platformę do dialogu, wymiany doświadczeń i wspólnych przygotowań do wdrażania zmian w edukacji.[…]
Spotkanie w Lubrzy pokazało, że Reforma „Kompas Jutra” to nie tylko zmiana przepisów, ale przede wszystkim proces tworzony wspólnie z nauczycielami, dyrektorami, ekspertami i rodzicami, który ma przygotować szkoły do nowej rzeczywistości edukacyjnej.
Cały tekst „Reforma26 „Kompas Jutra”. O przyszłości edukacji rozmawiano w Lubrzy” – TUTAJ
x x x
I jeszcze jedną informację o owej „konsultacji społecznej” proponuję przeczytać. Jest to tekst zamieszczony na „Portalu dla Edukacji”:
Nadchodzi największa zmiana w szkołach od lat. Zamiast lekcji będą doświadczenia i projekty
[…]
>Reforma „Kompas Jutra” to wybranie najlepszych praktyk nauczycieli, które dają wysokiej jakości wiedzę, kompetencje, umiejętność zdobywania wiedzy, budowania zespołów, ale też wsparcie – mówi Barbara Nowacka.
>W podstawach programowych pojawiają się nowe rzeczy, które poza wiedzą pomogą uczniom na rozwój krytycznego myślenia i kreatywności – wskazuje wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.
>Nowością będą m.in. doświadczenia edukacyjne, tydzień projektowy czy moduły przekrojowe na różnych przedmiotach, takie jak moduły edukacji medialnej, bezpieczeństwa, filozoficzny czy kulturowy.
[…]
MEN przekazało, że trasa „Kierunek: Kompas Jutra” dotrze do wszystkich województw, a po Lubrzy, kolejne spotkania w jej ramach zaplanowano w Leżajsku, Lublinie i Tarnobrzegu. Informacje na temat reformy są na stronie reforma26.gov.pl
Cały tekst „Nadchodzi największa zmiana w szkołach od lat. Zamiast lekcji będą doświadczenia i projekty” – TUTAJ
Post scriptum redaktora OE
Wszystkie te teksty informują jedynie o treściach, które przekazywały władze siedzącym na sali zaproszonym osobom. Nie wiemy kim oni byli, a przede wszystkim jedynym śladem, że mogli zabrać głos jest to zdjęcie, zamieszczone na stronie MEN:
Foto: www.gov.pl/web/edukacja/
Ale nie wiemy, czy owa osoba wypowiadała swoją opinię o projekcie „Reforma 26., czy jedynie o coś pytała…. [WK]
Już 16 grudnia „Głos Nauczycielski” zamieścił informację, zatytułowaną:
Ewa Drobek znalazła się na liście 50-ciu najlepszych nauczycieli świata
w konkursie Global Teacher Prize. Gratulujemy!
Ewa Drobek, anglistka i germanistka z XV Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, znalazła się na liście 50-ciu najlepszych nauczycieli świata w konkursie Global Teacher Prize 2025. W lutym 2026 w trakcie uroczystej gali w Dubaju jeden albo jedna z 50 wyróżnionych nauczycieli (ek) otrzyma „nauczycielskiego Nobla” i nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów na realizację swoich projektów. […]
Cały tekst – TUTAJ
x x x
Dzisiaj na stronie MEN zamieszczono informację, z której dowiadujemy się, że Ewa Drobek znalazła się w gronie 10-orga kandydujących do tytułu Global Teacher Prize:
Ewa Drobek – anglistka i germanistka, która uczy w XV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie. W konkursie zwanym „nauczycielskim Noblem” Polka znalazła się w ogłoszonej pierwszej dziesiątce, a to duży sukces. Jeszcze żaden polski nauczyciel nie zaszedł w tym konkursie tak daleko. […]
Cały tekst „Global Teacher Prize 2026. Polska nauczycielka po raz pierwszy w finałowej dziesiątce” – TUTAJ
x x
Także dzisiaj „Gazeta Wyborcza” zamieściła artykuł, z którego możemy pozyskać jeszcze więcej informacji o koleżance Ewa Drobek:
Foto: www.wyborcza.pl
„Global Teacher Prize 2026. Polska nauczycielka po raz pierwszy w finałowej dziesiątce” – TUTAJ
Zobacz także informację o Ewie Drobek ze szkoły w której uczy:
„Ewa Drobek w ścisłym finale „nauczycielskiego Nobla” – na fanage TVP POLONIA – TUTAJ
„Portal dla Edukacji” zamieścił dzisiaj tekst Bogdana Bugdalskiego, informujący o wynikach ankiety, jaką wśród nauczycieli przeprowadziła Związek Nauczycielstwa Polskiego. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Ani pieniędzy, ani prestiżu. Nauczyciele boleśnie uderzyli w rząd
[…]
Na stronach Związku Nauczycielstwa Polskiego pojawił się ranking dotyczący największych rozczarowań 2025 r. w opinii nauczycieli, opublikowany przez „Głos Nauczycielski”. Bardzo ciekawy, bo z jednej strony pokazuje, czego nauczyciele oczekują od ministerstwa edukacji, a szerzej – rządu, natomiast z drugiej, jak te oczekiwania są realizowane.
Nauczyciele chcą mieć jasność w sprawie swoich przyszłych zarobków
Lista powstała na podstawie wyników ankiety, w której wzięło udział 1780 osób. Każda z nich mogła wskazać na trzy odpowiedzi. Wyniki nie zaskakują. Na pierwszym miejscu rozczarowań, z liczbą 1127 głosów, znalazł się brak realnych podwyżek płac. Bo wprawdzie wzrosły one o 5 proc., ale nauczyciele postulowali wzrost 12-procentowy.[…]
[…]
Cały tekst „Ani pieniędzy, ani prestiżu. Nauczyciele boleśnie uderzyli w rząd” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Foto: www.facebook.com/photo?
13 stycznia 2026 roku Wiceminister Edukacji Henryk Kiepura dokonał otwarcia Branżowego Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów. Jego siedzibą są budynki dawnych warsztatów Szkolnych Technikum Włókienniczego przy ul. Żeromskiego 115. Do tej pory wszystkimi obiektami pod tym adresem administrowało Centrum Kształcenia Zawodowego Ustawicznego. Oto dwa teksty informujące o tym wydarzeniu:
Z oficjalnej strony MEN:
Otwarcie Branżowego Centrum Umiejętności w Łodzi
[…]
Oferta edukacyjno-szkoleniowa BCU skierowana jest do szerokiego grona odbiorców, w szczególności do uczniów szkół prowadzących kształcenie zawodowe, studentów, doktorantów, nauczycieli, nauczycieli akademickich, pracowników branż i innych osób dorosłych, w tym osób planujących przekwalifikowanie.
– Jako Ministerstwo Edukacji Narodowej stwarzamy szansę młodemu pokoleniu, na zdobywanie kompetencji, kwalifikacji i wiedzy. Chcemy tworzyć warunki dla młodzieży, aby zdobywali wiedzę i kompetencje, a tym samym zaspokajali potrzeby nowoczesnej polskiej gospodarki – powiedział wiceminister Henryk Kiepura podczas uroczystego otwarcia.
Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów w Łodzi specjalizuje się w kształceniu przyszłych specjalistów w dziedzinie włókiennictwa i tekstyliów. To placówka kształcenia, szkolenia i egzaminowania o zasięgu ogólnokrajowym. Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów powstało dla rozwoju edukacji zawodowej oraz innowacji w sektorze włókiennictwa i tekstyliów.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
x x x
W uroczystości, obok władz M. Lodzi i innych gości, uczestniczył Senator Krzysztof Kwiatkowski, który zamieścił na swoim fb-profilu taką informację, ilustrowaną 14-oma zdjęciami:
Foto: www.facebook.com/photo?
[…]
W Lodzi powstało Branżowe Centrum Umiejętności, które będzie przygotowywać nie tylko młodych ludzi do pracy w sektorze włókiennictwa, tekstyliów, ale także wzornictwa czy mody.
W wyremontowanych pomieszczeniach Technikum Włókienniczego w Łodzi przy ul. Żeromskiego 115 powstał obiekt niezwykły. Dzięki pieniądzom z funduszy europejskich (KPO) stare budynki odzyskują blask.
Młodzi ludzie będą się tu uczyć zawodów związanych z tzw. przemysłem lekkim, w którym w Polsce dalej pracuje prawie 200 tysięcy osób.
Dziś Łódź, przez dziesięciolecia określana jako „stolica polskiego przemysłu lekkiego”, dzięki współpracy ze Stowarzyszeniu Włókienników Polskich SWP oraz Związkowi Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan, ponownie będzie wiodącym ośrodkiem szkolenia przyszłych pracowników tej branży
W nowo otwartym „Branżowym Centrum Umiejętności: Włókiennictwo i Tekstylia” będą prowadzone szkolenia dla osób z całego kraju z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, przygotowując do wykonywania zawodów związanych z produkcją, projektowaniem, wzornictwem wyrobów włókienniczych oraz tekstroniką* (czyli przygotowaniem specjalistycznych tkanin i odzieży np. niepalnych lub niewidocznych dla ubranych w nich żołnierzy)
Dziękuję, że ta inicjatywa mogła zostać sfinalizowana dzięki pomocy: Ministerstwu Edukacji Narodowej, Funda Rozwoju Systemu Edukacji, a także życzliwości władz miasta Łodzi, prezydent iejHannie Zdanowska oraz wiceprezydentce Małgorzatcie Moskwa-Wodnickiej.
*Link – W.K.
Źródło: www.facebook.com/KwiatkowskiKrzysiek/posts/
Więcej informacji o tym wydarzeniu możecie zobaczyć, wpisując w Waszej wyszukiwarce tekst: „W Łodzi otwarto Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów”
P.s.
Do chwili zamieszczenia powyższego materiału, na oficjalnej stronie ŁKO nie znalazłem informacji o tym wydarzeniu [W.K.]
Wczoraj, w Gdańskim Centrum Solidarności, odbyła się godna odnotowania na OE konferencja, zatytułowana „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995”.
Rozmowa z Marią Kotowską, Dyrektorką Biura Zarządu Towarzystwa Przyjaciół I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, organu prowadzącego Zespół Szkół „Bednarska” im. Maharadży Jam Saheba Digvijay Sinhji o projekcie – TUTAJ
Informacje o konferencji i jej program – TUTAJ
Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995.
Historie twórców szkół z lat 1989–1995”
Plik YoyTube [6h 37′ 51″] – TUTAJ
Oto pierwsze fragmenty zamieszczonego dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” tekstu Magdaleny Konczal – i link do jego pełnej wersji:
Zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli. Reforma nie wprowadzi rewolucji
Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że chce wykorzystywać spotkania z uczniami i nauczycielami do rozmów o przyszłości systemu edukacji. – „Nie będzie rewolucji. Jest zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli” – zapewniła, odnosząc się do planowanej reformy edukacyjnej.
[…]
Nowacka zapowiedziała rozpoczęcie ogólnopolskich konsultacji w ramach cyklu „Reforma 26. Kompas Jutra”. Pierwsze spotkanie odbędzie się 16 stycznia w województwie lubuskim. Minister podkreśliła, że chce rozmawiać z nauczycielami i środowiskami szkolnymi o tym, jak zmiany w przepisach powinny przełożyć się na codzienną praktykę dydaktyczną.
– Bo wiem, że nauczyciele też chcą wiedzieć, jak to będzie wyglądało. Jak te zapisy ustawowe, jak te zapisy, które są w rozporządzeniach, mają się przełożyć na codzienną praktykę. Jak uczyć przy zmianie. Ja obiecywałam i obiecuję. Nie będzie rewolucji. Jest zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli – mówiła w Białymstoku. […]
Cały tekst „Zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli. Reforma nie wprowadzi rewolucji” – TUTAJ
Źródło: www.strefaedukacji.pl
Oto obszerne fragmenty (i link do jej pełnej wersji) informacji zamieszczonej dzisiaj na stronie MEN:
Nabór ekspertów do prac nad podstawami programowymi dla szkół ponadpodstawowych
Trwa nabór ekspertów, którzy przygotują projekty podstaw programowych kształcenia ogólnego do szkół ponadpodstawowych: liceów, techników oraz szkół branżowych I i II stopnia. Zgłoszenia trwają do 11 stycznia.
Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy na zlecenie MEN przygotowuje założenia zmian w systemie edukacji. Jednym z elementów Reformy26 jest opracowanie nowych podstaw programowych. Do 18 grudnia 2025 r. trwały konsultacje rozporządzenia w sprawie podstaw programowych dla przedszkola i szkoły podstawowej. Teraz czas na kolejny etap: napisanie projektów podstaw programowych dla liceów, techników i szkół branżowych I i II stopnia. Podstawy przygotują eksperci wyłonieni w ogólnopolskim naborze.
Zasady rekrutacji
Należy wypełnić formularz zgłoszeniowy i wykonać zadania rekrutacyjne.
W rekrutacji mogą wziąć udział:
-eksperci dziedzinowi,
-nauczyciele-praktycy,
-eksperci dydaktyki przedmiotowej, dydaktyki ogólnej lub kognitywistyki
-eksperci i metodycy w zakresie formułowania efektów kształcenia i aspektów formalnych podstaw programowych dla liceum, technikum oraz szkoły branżowej I i II stopnia.
Rekrutacja dotyczy ekspertów z następujących dziedzin:
język polski, język obcy nowożytny, język łaciński, język mniejszości narodowej lub etnicznej, język regionalny – język kaszubski, historia, edukacja obywatelska, biznes i zarządzanie, geografia, biologia, chemia, fizyka, matematyka, informatyka, edukacja dla bezpieczeństwa, etyka, plastyka, muzyka, język łaciński i kultura antyczna, filozofia, wiedza o mediach, historia sztuki, wyższa matematyka, analiza i modelowanie danych, astronomia, AI i robotyka, historia muzyki, historia tańca.
Można zgłosić się do pracy przy projektach podstaw programowych kilku przedmiotów.
Szczegółowe wymagania, kryteria oceny ekspertów oraz zakres obowiązków znajdują się w regulaminie. Dodatkowe pytania można przesyłać na adres: eksperci.ponadpodstawowe@ibe.edu.pl.
[…]
Eksperci zatrudnieni przy pracach nad podstawami programowymi będą mieli do wykonania kilka zadań. Zakres ich prac obejmuje:
-opracowanie koncepcji podstawy programowej dla danego przedmiotu,
-przygotowanie pierwszego projektu podstawy,
-nanoszenie odpowiedzi oraz propozycji zmian w ramach recenzji i uwag ekspertów IBE PIB do podstaw programowych,
-przygotowanie drugiego projektu podstawy programowej,
-prezentację projektu podstawy.
Ogłoszenie o naborze – TUTAJ
Cały tekst „Nabór ekspertów do prac nad podstawami programowymi dla szkół ponadpodstawowych” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
W minioną sobotę na „Portalu dla Edukacji” zamieszczono tekst, w którym Bogdan Bugdalski przedstawił wartą odnotowania inicjatywę nauczycielskich związków zawodowych w sprawie rozwiązania kryzysu wokół podstawy prawnej wypłacania nauczycielom za ich opieką nad uczniami podczas szkolnych wycieczek, mimo zwlekania z tą sprawą rzez MEN. Oto jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji:
Wycieczki szkolne mogą ruszyć wiosną. Ale nauczyciele stawiają warunek
Związkowcy mają pomysł, jak doraźnie rozwiązać problem nadgodzin nauczycielskich. Na początek wystarczy, by organy prowadzące zaczęły płacić nauczycielom za nadgodziny wypracowywane na wycieczkach szkolnych. W przeciwnym razie trudno się spodziewać, by wiosną dzieci i młodzież szkolna tłumnie ruszyły zwiedzać Polskę i zagranicę.
[…]
Urszula Woźniak, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, proponuje, by nie czekać, aż Ministerstwo Edukacji Narodowej znajdzie kompleksowe rozwiązanie w sprawie rozliczania godzin nadliczbowych, tylko zacząć od uregulowania w drodze rozporządzenia sposobu rozliczania pracy nauczyciela w czasie wycieczek szkolnych, bo obecnie tylko w czasie wszelkich wyjść ze szkoły i wycieczek „nauczyciel rzeczywiście może udowodnić, że pracuje ponad wymiar swojego czasu pracy i jest to ewidentne”. – Można na początku nawet rozporządzeniem uregulować ten obszar – stwierdza. – Oczywiście – jak podkreśla – nie w taki sposób, jak mówił wiceminister Kiepura, czyli że trzy dni wycieczki to 72 godziny pracy, ale za godziny, w których nauczyciel przekracza 40-godzinny tydzień pracy.
[…]
Według przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych nic nie wskazuje na to, żeby w jakiejś nieodległej perspektywie ta sprawa miała znaleźć szybkie rozwiązanie, bo dla powołanych w tym celu grup roboczych w ramach Zespołu ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli nie wyznaczono żadnych terminów spotkań. – W sprawie grupy dotyczącej wynagrodzeń zapadła, że tak powiem, krępująca cisza – stwierdza Sławomir Wittkowicz. – Stąd powyższa propozycja, która – jak zauważa przedstawicielka ZNP – idzie w kierunku rozwiązania tylko wycinka problemu.
To jednak wpłynie na uwolnienie wiosennych wycieczek szkolnych, których – jak wiadomo – obecnie jak na lekarstwo. Nauczyciele po prostu nie chcą na nie jeździć, zwłaszcza teraz, kiedy już mają pełną świadomość, że powinni mieć za dodatkowe godziny pracy zapłacone. Oczywiście pomijamy tu kwestie odpowiedzialności za uczniów. Dodatkowo związki zawodowe ich w tej niechęci wspierają.
W sprawie sposobu rozliczenia problemu samych nadgodzin związkowcy też nie widzą większego problemu. Krzysztof Wojciechowski twierdzi, że te rozwiązania można wypracować w ciągu kilku godzin. Jak?
Nauczyciele rozliczają się w cyklu miesięcznym, tygodniowym z pensum. Nic nie stoi na przeszkodzie – ponieważ wiemy, jakie zadania realizuje zgodnie z kartą, prawem oświatowym i wewnętrznymi zapisami statutowymi – do tej tabelki, która ma wykazać, ile godzin zrealizował nauczyciel, dołożyć kilka punktów ogólnych, dotyczących tego, co w ramach czasu pracy realizuje nauczyciel. To naprawdę jest rzecz, którą można zrobić w ciągu kilku godzin – przekonuje. Jednocześnie wyjaśnia, że nie oznacza to biurokratyzowania pracy nauczyciela. To ewidencjonowanie czasu pracy. Poza tym, jak wskazuje Sławomir Wittkowicz, obowiązek ewidencjonowania czasu pracy pracownika spoczywa na pracodawcy, a więc na dyrektorze szkoły, przedszkola, placówki. Potwierdza to Główny Inspektorat Pracy. Co więcej, dyrektor ma wszelkie do tego narzędzia, bo ma tę ewidencję, ale rozproszoną. […]
Sławomir Wittkowicz wskazuje, że dyrektor nie prowadzi ewidencji czasu pracy nauczycieli z dwóch powodów. – Prowadzenie szczegółowej tego typu ewidencji powoduje, że ja z tych 40 godzin muszę się wyliczyć. Nie mogę tym samym w ciągu tych 40 godzin być na przykład w różnych placówkach. Bo to jest niemożliwe i w tle są duże pieniądze – tłumaczy. – Jak słyszę wypowiedzi ministra Kiepury, który podaje ten sławetny przykład, że wycieczka liczy np. 72 godziny i przecież nie będziemy za wszystkie godziny płacić, to informuję, że może nie za 72 godziny, ale za wszystkie powyżej 40, bo taki jest obowiązek. I ministerstwo, które próbuje wymyślić koncepcję, że nie będzie stosowało się do uchwały Sądu Najwyższego, po prostu prosi się o kłopoty. A przy okazji wprowadza na minę dyrektorów szkół i organy prowadzące – dodaje.
Cały tekst „Wycieczki szkolne mogą ruszyć wiosną. Ale nauczyciele stawiają warunek” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/



















