
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Oto obszerne fragmenty (i link do jej pełnej wersji) informacji zamieszczonej dzisiaj na stronie MEN:
Nabór ekspertów do prac nad podstawami programowymi dla szkół ponadpodstawowych
Trwa nabór ekspertów, którzy przygotują projekty podstaw programowych kształcenia ogólnego do szkół ponadpodstawowych: liceów, techników oraz szkół branżowych I i II stopnia. Zgłoszenia trwają do 11 stycznia.
Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy na zlecenie MEN przygotowuje założenia zmian w systemie edukacji. Jednym z elementów Reformy26 jest opracowanie nowych podstaw programowych. Do 18 grudnia 2025 r. trwały konsultacje rozporządzenia w sprawie podstaw programowych dla przedszkola i szkoły podstawowej. Teraz czas na kolejny etap: napisanie projektów podstaw programowych dla liceów, techników i szkół branżowych I i II stopnia. Podstawy przygotują eksperci wyłonieni w ogólnopolskim naborze.
Zasady rekrutacji
Należy wypełnić formularz zgłoszeniowy i wykonać zadania rekrutacyjne.
W rekrutacji mogą wziąć udział:
-eksperci dziedzinowi,
-nauczyciele-praktycy,
-eksperci dydaktyki przedmiotowej, dydaktyki ogólnej lub kognitywistyki
-eksperci i metodycy w zakresie formułowania efektów kształcenia i aspektów formalnych podstaw programowych dla liceum, technikum oraz szkoły branżowej I i II stopnia.
Rekrutacja dotyczy ekspertów z następujących dziedzin:
język polski, język obcy nowożytny, język łaciński, język mniejszości narodowej lub etnicznej, język regionalny – język kaszubski, historia, edukacja obywatelska, biznes i zarządzanie, geografia, biologia, chemia, fizyka, matematyka, informatyka, edukacja dla bezpieczeństwa, etyka, plastyka, muzyka, język łaciński i kultura antyczna, filozofia, wiedza o mediach, historia sztuki, wyższa matematyka, analiza i modelowanie danych, astronomia, AI i robotyka, historia muzyki, historia tańca.
Można zgłosić się do pracy przy projektach podstaw programowych kilku przedmiotów.
Szczegółowe wymagania, kryteria oceny ekspertów oraz zakres obowiązków znajdują się w regulaminie. Dodatkowe pytania można przesyłać na adres: eksperci.ponadpodstawowe@ibe.edu.pl.
[…]
Eksperci zatrudnieni przy pracach nad podstawami programowymi będą mieli do wykonania kilka zadań. Zakres ich prac obejmuje:
-opracowanie koncepcji podstawy programowej dla danego przedmiotu,
-przygotowanie pierwszego projektu podstawy,
-nanoszenie odpowiedzi oraz propozycji zmian w ramach recenzji i uwag ekspertów IBE PIB do podstaw programowych,
-przygotowanie drugiego projektu podstawy programowej,
-prezentację projektu podstawy.
Ogłoszenie o naborze – TUTAJ
Cały tekst „Nabór ekspertów do prac nad podstawami programowymi dla szkół ponadpodstawowych” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
W minioną sobotę na „Portalu dla Edukacji” zamieszczono tekst, w którym Bogdan Bugdalski przedstawił wartą odnotowania inicjatywę nauczycielskich związków zawodowych w sprawie rozwiązania kryzysu wokół podstawy prawnej wypłacania nauczycielom za ich opieką nad uczniami podczas szkolnych wycieczek, mimo zwlekania z tą sprawą rzez MEN. Oto jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji:
Wycieczki szkolne mogą ruszyć wiosną. Ale nauczyciele stawiają warunek
Związkowcy mają pomysł, jak doraźnie rozwiązać problem nadgodzin nauczycielskich. Na początek wystarczy, by organy prowadzące zaczęły płacić nauczycielom za nadgodziny wypracowywane na wycieczkach szkolnych. W przeciwnym razie trudno się spodziewać, by wiosną dzieci i młodzież szkolna tłumnie ruszyły zwiedzać Polskę i zagranicę.
[…]
Urszula Woźniak, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, proponuje, by nie czekać, aż Ministerstwo Edukacji Narodowej znajdzie kompleksowe rozwiązanie w sprawie rozliczania godzin nadliczbowych, tylko zacząć od uregulowania w drodze rozporządzenia sposobu rozliczania pracy nauczyciela w czasie wycieczek szkolnych, bo obecnie tylko w czasie wszelkich wyjść ze szkoły i wycieczek „nauczyciel rzeczywiście może udowodnić, że pracuje ponad wymiar swojego czasu pracy i jest to ewidentne”. – Można na początku nawet rozporządzeniem uregulować ten obszar – stwierdza. – Oczywiście – jak podkreśla – nie w taki sposób, jak mówił wiceminister Kiepura, czyli że trzy dni wycieczki to 72 godziny pracy, ale za godziny, w których nauczyciel przekracza 40-godzinny tydzień pracy.
[…]
Według przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych nic nie wskazuje na to, żeby w jakiejś nieodległej perspektywie ta sprawa miała znaleźć szybkie rozwiązanie, bo dla powołanych w tym celu grup roboczych w ramach Zespołu ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli nie wyznaczono żadnych terminów spotkań. – W sprawie grupy dotyczącej wynagrodzeń zapadła, że tak powiem, krępująca cisza – stwierdza Sławomir Wittkowicz. – Stąd powyższa propozycja, która – jak zauważa przedstawicielka ZNP – idzie w kierunku rozwiązania tylko wycinka problemu.
To jednak wpłynie na uwolnienie wiosennych wycieczek szkolnych, których – jak wiadomo – obecnie jak na lekarstwo. Nauczyciele po prostu nie chcą na nie jeździć, zwłaszcza teraz, kiedy już mają pełną świadomość, że powinni mieć za dodatkowe godziny pracy zapłacone. Oczywiście pomijamy tu kwestie odpowiedzialności za uczniów. Dodatkowo związki zawodowe ich w tej niechęci wspierają.
W sprawie sposobu rozliczenia problemu samych nadgodzin związkowcy też nie widzą większego problemu. Krzysztof Wojciechowski twierdzi, że te rozwiązania można wypracować w ciągu kilku godzin. Jak?
Nauczyciele rozliczają się w cyklu miesięcznym, tygodniowym z pensum. Nic nie stoi na przeszkodzie – ponieważ wiemy, jakie zadania realizuje zgodnie z kartą, prawem oświatowym i wewnętrznymi zapisami statutowymi – do tej tabelki, która ma wykazać, ile godzin zrealizował nauczyciel, dołożyć kilka punktów ogólnych, dotyczących tego, co w ramach czasu pracy realizuje nauczyciel. To naprawdę jest rzecz, którą można zrobić w ciągu kilku godzin – przekonuje. Jednocześnie wyjaśnia, że nie oznacza to biurokratyzowania pracy nauczyciela. To ewidencjonowanie czasu pracy. Poza tym, jak wskazuje Sławomir Wittkowicz, obowiązek ewidencjonowania czasu pracy pracownika spoczywa na pracodawcy, a więc na dyrektorze szkoły, przedszkola, placówki. Potwierdza to Główny Inspektorat Pracy. Co więcej, dyrektor ma wszelkie do tego narzędzia, bo ma tę ewidencję, ale rozproszoną. […]
Sławomir Wittkowicz wskazuje, że dyrektor nie prowadzi ewidencji czasu pracy nauczycieli z dwóch powodów. – Prowadzenie szczegółowej tego typu ewidencji powoduje, że ja z tych 40 godzin muszę się wyliczyć. Nie mogę tym samym w ciągu tych 40 godzin być na przykład w różnych placówkach. Bo to jest niemożliwe i w tle są duże pieniądze – tłumaczy. – Jak słyszę wypowiedzi ministra Kiepury, który podaje ten sławetny przykład, że wycieczka liczy np. 72 godziny i przecież nie będziemy za wszystkie godziny płacić, to informuję, że może nie za 72 godziny, ale za wszystkie powyżej 40, bo taki jest obowiązek. I ministerstwo, które próbuje wymyślić koncepcję, że nie będzie stosowało się do uchwały Sądu Najwyższego, po prostu prosi się o kłopoty. A przy okazji wprowadza na minę dyrektorów szkół i organy prowadzące – dodaje.
Cały tekst „Wycieczki szkolne mogą ruszyć wiosną. Ale nauczyciele stawiają warunek” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
W miniony piątek na stronie „Głosu Nauczycielskiego” zamieszczono tekst, informujący o opublikowaniu przez Instytut Badań Edukacyjnych Raportu podsumowującego konsultacje profilu absolwenta i absolwentki szkoły ponadpodstawowej. Oto fragmenty tego tekstu, link do jego pełnej wersji i link do owego Raportu:
IBE opublikował raport z konsultacji Profilu absolwenta i absolwentki szkoły ponadpodstawowej.
Nauczyciele boją się powtórki z przeszłości
[…]
Jakie cechy i umiejętności powinna posiadać osoba kończąca szkołę średnią w dynamicznie zmieniającym się świecie? Odpowiedź na to pytanie przynosi najnowszy raport przygotowany przez ekspertów IBE: Roksanę Pierwieniecką, Macieja Pabiska oraz Katarzynę Pająk-Załęską.
W raporcie opisano założenia, przebieg i rezultaty partycypacyjnego procesu, który odbył się w dniach 10 marca – 30 czerwca 2025 roku. Autorzy szczegółowo opisują w niej drogę, jaką przeszedł projekt – od pierwszych założeń po ostateczną wersję dokumentu.
Kluczowe aspekty raportu na które zwraca IBE to:
>transparentność – publikacja zawiera nie tylko zaakceptowane postulaty, ale także szczegółowe uzasadnienia dla uwag, których nie uwzględniono.
>wielogłosowość – w konsultacjach brały udział różnorodne środowiska interesariuszy, co pozwoliło na wypracowanie szerokiego konsensusu.
>Ewolucja – raport pokazuje, jak kolejne iteracje dokumentu zmieniały się pod wpływem merytorycznej dyskusji na forum ogólnym.
Jak czytamy w części raportu dotyczącej stosunku do samej reformy „Kompas Jutra” „wiele osób zwróciło uwagę na brak szczegółowych informacji związanych z wprowadzaną reformą, zbyt dużą ilość ogólników oraz poczucie, że reforma jest przygotowywana zbyt szybko i bez wystarczających konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. Jednocześnie pojawiały się obawy o niedokładne przygotowanie podstaw programowych. Niektórzy uczestnicy konsultacji dostrzegli błędy powielane z wcześniejszych reform. Część interesariuszy uważała, że reforma jest robiona „dla reformy”, a nie z myślą o nauczycielach czy rzeczywistych potrzebach systemu. Wyrażano tęsknotę za stabilizacją w edukacji, a nie kolejnymi zmianami i poprawkami. […] Dodatkowo uczestnicy konsultacji wyrazili obawy o brak konsekwencji we wprowadzanej reformie czy trwałość zmian w obliczu możliwej zmiany władzy. […]
Jednocześnie planowana reforma spotkała się z bardziej ostrożnym formułowaniem ocen, m.in. wyrażano przekonanie, by wstrzymać się z kategorycznymi sądami do czasu pojawienia się pierwszych trwałych zmian. Część wygłoszonych opinii wydaje się być neutralna lub mieszana.
Ale jak wskazuje IBE pojawiło się też wiele głosów wyrażających nadzieje związane z wprowadzaną reformą. Niektórzy uczestnicy konsultacji dostrzegli dobre intencje stojące za reformą i wyrazili wiarę, że zmierza ona w dobrym kierunku. Z bardziej precyzyjnie wyrażonych opinii zwracają uwagę te, w których wyrażono oczekiwanie na większą autonomię pracy szkół.
Osobną kategorię uwag stanowią potrzeby i oczekiwania. Uczestnicy konsultacji wyrazili nadzieję na zmianę tego, co nie funkcjonuje, i pozostawienie tego, co się sprawdza i jest efektywne, tak aby reforma była dopasowana do obecnych czasów i pokolenia. Istotne były dla nich konkrety i czytelność wprowadzonych zmian, a także dopasowanie do określonego typu szkoły. …]
Uczestnicy konsultacji zwrócili uwagę na to, że wprowadzenie Profilu absolwenta i absolwentki wymaga m.in. interdyscyplinarnego podejścia do kształcenia, które oznacza konieczność porzucenia przez nauczycieli i szkoły utartych schematów. Podkreślono, że jeśli reforma ma się powieść, konieczny jest znaczny nakład pracy i czasu ze strony kadry pedagogicznej i wyrażenie przez nią chęci wdrożenia zmian.
Sam Profil absolwenta jest oceniany w raporcie raczej pozytywnie jako spójna i potrzebna rama myślenia o edukacji, ale jednocześnie jako dokument bardzo ambitny, który bez głębokich zmian systemowych może pozostać na poziomie deklaracji. „Intencje są dobre, natomiast droga do celów błotnista i kręta” – autorzy cytują w raporcie jeden z komentarzy.
Jednym z najsilniej wybrzmiewających wątków jest poczucie przeciążenia nauczycieli oraz ich osamotnienia wobec zmian.
Cały raport można pobrać – TUTAJ
Źródło: www.glos.pl
Właśnie sobie przypomniałem
Ile wiary w nie wkładałem,
Jaki procent ich spełnienia
Na konkretne dziś, dlatego
Sobie teraz nie pozwolę.
Tylko – by się nic gorszego
Nie zadziało w Waszej szkole.
A tym z Was, co tylko z dala
Edukacji świat śledzicie,
Życzę: Niech nic nie nawala
Gdzie na co dzień Wy siedzicie!
Włodzisław Kuzitowicz
W me życzenia gdy spojrzycie
Z lat minionych, Wam składane,
Nie wiem, czy w nie uwierzycie…
Ale były szczerze słane.
Ludzie wierzą, że życzenia
Się spełniają, gdy są szczere.
Więc znów życzę: Niech się zmienia
Sytuacji cały szereg:
W szkole hejtu niech nie będzie,
W ministerstwie – żądzy sławy,
Rozum niechaj rządzi wszędzie,
A „w Pałacu” – człowiek prawy!
W naszym domu, przy wieczerzy,
Czas z bliskimi spędźmy miło.
Czy ktoś wierzy, czy nie wierzy,
Że się Dziecię narodziło…
24 grudnia 2025 roku Włodzisław Kuzitowicz
Foto: www.depositphotos.com/pl/
Nie przypadkowo rano zamieściłem informację o dluuugiej przerwie świątecznej w zajęciach lekcyjnych. To jest moje alibi – ja także ogłaszam – do 5 stycania w nowym roku – przerwę w regularnym zamieszczaniu nowych materiałów. Będą zamieszczane tylko NAPRAWDĘ WAŻNE, lub z innych przyczyn uznane (przeze mnie} za zasługujące na ich upublicznienia.
Włodzisław Kuzitowicz
Już 16 grudnia „Portal dla Edukacji” zamieścił tekst, informujący o tegorocznej świątecznej przerwie w zajęciach szkolnych. Oto jego fragment:
Rekordowo długie wolne w szkołach. A może być jeszcze dłuższe
[…]
W tym roku po raz pierwszy szkoły i przedszkola nie będą musiały organizować dyżurów przed południem w Wigilię dla dzieci. Od tego roku 24 grudnia jest bowiem dniem ustawowo wolnym od pracy.
Zgodnie z kalendarzem roku szkolnego 2025/2026 od 22 grudnia do 1 stycznia w szkołach nie ma zajęć – jest przerwa w nauce w związku ze świętami Bożego Narodzenia. Formalnie przerwa świąteczna trwa do 31 grudnia, ale 1 stycznia – Nowy Rok jest dniem ustawowo wolnym. Dniem ustawowo wolnym jest też 6 styczna – święto Trzech Króli.
Ponieważ 1 stycznia wypada w czwartek, a 6 stycznia we wtorek, dzięki wykorzystaniu dwóch tzw. dni do dyspozycji dyrektora szkoły (2 i 5 stycznia) część uczniów wróci do nauki dopiero 7 stycznia.
Dni do dyspozycji dyrektora szkoły to dni wolne od lekcji. Mogą być one ustalone np. w dni egzaminów zewnętrznych (egzamin ósmoklasisty, matura, egzaminy zawodowe), w dni świąt religijnych niebędących dniami ustawowo wolnymi od pracy lub w inne dni, jeżeli jest to uzasadnione organizacją pracy szkoły lub placówki albo potrzebami społeczności lokalnej.
W szkołach podstawowych w roku szkolnym jest maksymalnie 8 dni do dyspozycji dyrektora szkoły, w szkołach ponadpodstawowych (liceach ogólnokształcących, technikach, branżowych szkołach I i II stopnia, szkołach policealnych i centrach kształcenia zawodowego) – maksymalnie do 10 dni, a w szkołach specjalnych przysposabiających do pracy – maksymalnie do 4 dni.
O terminach wykorzystania tych dni decyduje dyrektor po zasięgnięciu opinii rady szkoły, a w razie jej braku – rady pedagogicznej, rady rodziców i samorządu uczniowskiego. Ustalone terminy dla danego roku szkolnego muszą zostać podane do wiadomości nauczycielom, rodzicom i uczniom do 30 września. […]
Cały tekst „Rekordowo długie wolne w szkołach. A może być jeszcze dłuższe” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Dziś w południe, na internetowej stronie „Gazety Wyborczej” zamieszczono tekst, z którego możecie dowiedzieć się – m.in. – o reakcji ministry Nowackiej na weto Prezydenta, Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Reforma edukacji. Nowacka odpowiada na weto prezydenta: „Głupszego nie było”
– Psy szczekają, karawana jedzie dalej – stwierdziła szefowa MEN po prezydenckim wecie ustawy dotyczącej reformy edukacji. I zapowiedziała, że nowe podstawy programowe wejdą zgodnie z planem, we wrześniu 2026 roku.
– Szanowni państwo, no głupszego weta to chyba nie było – stwierdziła na piątkowej konferencji prasowej ministra edukacji Barbara Nowacka, komentując wczorajsze weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy dotyczącej reformy edukacji „Kompas jutra”.
[…]
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim, które poprzedzało weto tej ustawy, ministra Nowacka nazwała dziwnym. Odniosła się do tego, że spośród 55 zaproszonych organizacji dominowały te skupione w Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS), gdzie zrzeszone są – oprócz ruchów nauczycielskich i rodzicielskich – również te ultrakatolickie i antyszczepionkowe, ale również wspierające Grzegorza Brauna.
– Ale psy szczekają, karawana jedzie dalej – stwierdziła szefowa MEN i zapowiedziała, że podstawy programowe, których konsultacje społeczne właśnie się zakończyły, wejdą w życie rozporządzeniami. Zapowiedziała, że od stycznia rozpoczną się spotkania kierownictwa resortu z nauczycielami w całej Polsce. Spotkania mają odbywać się „po kilka razy w każdym województwie„, żeby pokazać nauczycielom, jak mogą pracować. – Nie odgórnie, ale na zasadzie dobrych praktyk. Bo ta reforma to dobre praktyki. To nauczyciele praktycy zaproponowali rozwiązania, które się sprawdzają. To polska szkoła na miarę XXI wieku – przekonywała Barbara Nowacka. I dodała, że to może nie podobać się prezydentowi, bo „prawica chciałaby, żeby młodzież maszerowała w rytm ich pieśni i biła brawo”.
Nowacka przyznała, że weto spowoduje zamieszanie legislacyjne, ale samej reformy nie zatrzyma. I podkreśliła, że jaskółki reformy – dwa nowe przedmioty wprowadzone do szkół od września: edukacja obywatelska i zdrowotna – już funkcjonują na zasadzie wciągania uczniów w działanie, sprawczość i kreatywność.
[…]
Prezydent Karol Nawrocki podpisał za to nowelizację Karty Nauczyciela, która zakłada wypłacanie nauczycielom wynagrodzeń za niezrealizowane godziny ponadwymiarowe. – To pierwszy krok do normalizacji zasad wynagradzania nauczycieli za godziny ponadwymiarowe – mówił prezydent. Dodał, że to odpowiedź na „oczekiwania środowiska nauczycielskiego, które przez lata było nierówno traktowane„. […]
Cały tekst „Reforma edukacji. Nowacka odpowiada na weto prezydenta: „Głupszego nie było” – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
Oto obszerne fragmenty (i link do pełnej wersji) tekstu, zamieszczonego wczoraj przed północą na portalu „Strefa Edukacji”:
Co dalej po wecie? „Edukacji na łańcuch nie weźmiecie”
Zmiana kursu nie oznacza zatrzymania pociągu. Prezydenckie weto ustawy o reformie Kompas Jutra otwiera rządowi trudniejszą ścieżkę legislacyjną, ale nie blokuje modernizacji szkoły: MEN ma w zanadrzu plan B, nowe podstawy programowe wejdą rozporządzeniem, a resort liczy, że uzasadnienie decyzji Karola Nawrockiego pozwoli ocalić to, co nie budzi zastrzeżeń. Weto spowolni proces i wzmocni polityczny spór, lecz kierownictwo resortu deklaruje jedno – reforma i tak będzie wdrażana.
[..]
Karol Nawrocki zawetował ustawę, umożliwiającą wprowadzenie reformy Kompas Jutra. – Edukacja to inwestycja w przyszłość narodu. Tu nie ma miejsca na przygotowane w ten sposób rozwiązania – zaznaczył. Dodał, że szkoła potrzebuje reform, ale „systemowych i dobrze przemyślanych”. – Jako prezydent mam obowiązek mówić „tak”, gdy ustawy służą obywatelom, i „nie”, gdy im szkodzą – podkreślił.
– Panie Prezydencie – edukacji na łańcuch nie weźmiecie – zareagowała Barbara Nowacka na Facebooku. – Weto do zmian w prawie oświatowym, poparte żenująco niemerytoryczną argumentacją. Tylko polityka i fobie. Nie rozumie Pan szkoły. Nie szanuje Pan autonomii nauczycieli. I ewidentnie boi się Pan krytycznie myślącego młodego pokolenia. I nie ma Pan ani mandatu, ani siły, by zatrzymać dobre zmiany w reformie „Kompas Jutra”.
[…]
Decyzja prezydenta o odrzuceniu ustawy wprowadzającej reformę Kompas Jutra nie została przyjęta w Ministerstwie Edukacji Narodowej jako zaskoczenie. W kierownictwie resortu od dawna panowało przekonanie, że sprzeciw głowy państwa ma charakter polityczno-programowy i stanowi element zapowiadanej wcześniej strategii. Wewnętrzna diagnoza MEN była jednoznaczna: weto było przesądzone, a resort musi realizować reformę w inny sposób.
W przepisach nie ma jednak próżni. W departamencie, którym kieruje wiceministra Katarzyna Lubnauer, od kilku tygodni powstawał plan awaryjny. Zakłada ponowne skierowanie do Sejmu tych fragmentów ustawy, które nie wywołują sporów ideologicznych oraz odpowiednie dostosowanie rozporządzeń tak, aby możliwa była kontynuacja rozpoczętych prac programowych. […]
Ministerstwo powtarza, że weto nie narusza fundamentu zmiany, ponieważ podstawy programowe nie wynikają z ustawy, lecz z rozporządzenia. Publiczne konsultacje dotyczące nowych podstaw trwają i – po korektach – mogą zostać podpisane niezależnie od decyzji prezydenta. – Zarzuty formułowane przez część prawicowych stowarzyszeń nie mają nic wspólnego z ustawą. Każdy z nich można łatwo obalić, bo po prostu nie odpowiadają faktom. Przede wszystkim warto podkreślić, że podstawa programowa nie wynika z ustawy, lecz z rozporządzenia. Ta sama logika dotyczy rozwiązań najbardziej odczuwalnych w szkole w najbliższym roku: realnego odchudzenia treści, uporządkowania struktury przedmiotów i umocowania projektów edukacyjnych w systemie oceniania.
Weto jednak komplikuje proces:
– Oczywiście problemem będzie jednak opóźnienie całego procesu. Weto oznacza w praktyce konieczność powtórzenia prac nad rozporządzeniami, ponieważ rozporządzenia odwołują się do zapisów ustawy – stwierdza Lubnauer. – Takie weto, to zwykłe sypanie piachu w tryby, efektu nie zmieni, ale utrudnia i opóźnia. Treści programowe pozostaną takie same, ale cały proces się wydłuży — a to zawsze utrudnia prace nad podręcznikami. – Współpracujemy ze wszystkimi wydawnictwami i dajemy im dostęp do podstaw programowych na każdym etapie. Wydawnictwa wiedzą też, że zmieni się sposób oceniania podręczników: poza treścią i językiem będzie liczyć się także ich wartość metodyczna – użyteczność dla uczniów.
[…]
Zdaniem resortu największym przegranym prezydenckiej decyzji nie będzie centrum administracyjne, lecz szkoły, które – przy braku umocowania ustawowego – nadal będą funkcjonować w wielu równoległych standardach.
Według Lubnauer to właśnie blokowanie zapisów dotyczących obowiązkowego stosowania praktyk projektowych i doświadczeniowych podtrzyma podział między wybranymi szkołami, które wdrażają nowoczesne strategie dydaktyczne, a pozostałymi.– Jeśli ustawa nie wejdzie w życie, nie będziemy mogli w rozporządzeniach zapisać, że doświadczenie edukacyjne czy projekt społeczny mają być oceniane na równi z tradycyjnymi treściami kształcenia. A nam zależy na tym, aby szkoła uczyła nie tylko wiedzy, ale też umiejętności wykorzystywania jej w praktyce. Takie dobre praktyki doświadczeń edukacyjnych już teraz są stosowane w najlepszych polskich szkołach, często niepublicznych, a my chcemy, żeby stały się standardem edukacyjnym.
[…]
Spotkanie zwołane przez Pawła Szefernakera w Pałacu Prezydenckim – zapowiedziane w mediach jako forum nt. „rewolucyjnych zmian w edukacji” – pokazuje kierunek narracyjny Kancelarii. Podkreślana skala kontrowersji, setki stanowisk i lista organizacji, które wyraziły sprzeciw, mają wzmocnić polityczną interpretację reformy. – Większość organizacji obecnych na spotkaniu reprezentowała środowiska prawicowe i konserwatywne. Po stronie opowiadającej się za reformą byliśmy my – Akcja Uczniowska – oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego, reprezentowany przez Sławomira Broniarza i Urszulę Woźniak. W praktyce oznaczało to trzy osoby wobec około pięćdziesięciu uczestników prezentujących stanowisko przeciwne zmianom – powiedział Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.
– Prezydent stał przed wyborem: zablokować początek sensownych zmian i utknąć w średniowiecznym systemie, czy dać zielone światło na reformę, by dzieci i młodzież miały szkołę z prawdziwego zdarzenia. Wybrał pierwszą opcję, a tym samym zrobił krzywdę milionom młodych ludzi. Dziwimy się, że ponownie pada zarzut ‘ideologizacji szkoły’, co jest kłamstwem. Po decyzji pesymistycznie powiem, że jestem przekonany, że reforma nie wejdzie 1 września 2026 r. do polskich szkół – mówi Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej.*
[…]
– Reforma będzie wprowadzana, natomiast skuteczność działań, które sprawiają, że dobre praktyki z części szkół mogą stać się standardem w całym systemie, będzie mniejsza – stwierdza Lubnauer. – I to jest coś, czego trudno bronić w imię politycznej gry pana prezydenta – a, jak rozumiem, dokładnie o taką grę tutaj chodzi. Bo warto, żeby szanse na najlepszą szkołę miały wszystkie dzieci, a nie tylko z aktywniejszych szkół.
MEN podkreśla, że weto nie jest końcem projektu. To zmiana trasy.
Cały tekst „Co dalej po wecie? ‘Edukacji na łańcuch nie weźmiecie’” – TUTAJ
*Więcej informacji na temat opinii Pawła Mrozka o spotkaniu w Pałacu Prezydenckim:
„Gazeta Wyborcza” – Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej: Chcemy psychologów, a nie pantofelków” – TUTAJ
Foto: www.prezydent.pl
Oto wiadomość z ostatniej chwili, zaczerpnięta z portalu „ONET”:
Karol Nawrocki zawetował kolejne ustawy. Zwrócił się do rządu
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu trzech kolejnych ustaw. Dotyczą one prawa oświatowego, podwyżki akcyzy oraz podwyższenia tzw. podatku cukrowego. Podpisał z kolei 15 innych ustaw. — Presja weta działa. Rządzie, pracujcie lepiej i mądrzej. To najprostsza droga, aby weta nie było — powiedział prezydent.
Źródło: www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/










