Portal  „Krytyka Polityczna” zamieścił wczoraj (4 września 2023 r.) obszerny tekst dwojga autorów: Marty Cwaliny i Przemyslawa Sadury, zatytułowany „Szkolna autokracja, czyli o zgrozie edukacji obywatelskiej w Polsce”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

[…]

 

Wszyscy znamy frazę łączącą stan Rzeczypospolitej z „młodzieży chowaniem”. Łatwo jednak zapominamy o tym związku, kiedy po kolejnych wyborach narzekamy na „ciemny lud”, który „dał się kupić”, na młodych, którym się nie chciało iść na wybory, albo na tych, którzy poszli i podbili wynik aktualnej inkarnacji politycznej Korwin-Mikkego.

 

Kiedy mleko już się rozleje i kolejne wybory wygrywają populiści, nam zostaje pomstowanie na tych, którzy wybrali partię gotówki zamiast partii reform, i rozważanie, „co trzeba mieć w głowie, żeby będąc kobietą, głosować na Konfederację”. (To autentyczny cytat z wypowiedzi liberalnej polityczki w trakcie niedawnej konferencji poświęconej równości płci na listach wyborczych). […]

 

Obawy krytyków pisowskiej krucjaty edukacyjnej są równie bezpodstawne co nadzieje jej apologetów. Program wychowania „nowego człowieka” się nie powiedzie, bo polska szkoła jest skrajnie nieefektywna i niewydolna. Dyskusja wokół podręcznika odwraca uwagę od tego, co jest istotne, a mianowicie od tego, że wychowanie obywatelskie w polskiej szkole nie działało, nie działa i nie będzie działać. Nasza szkoła nie jest wehikułem nowoczesności, ale pasem transmisyjnym przekazującym kolejnym pokoleniom brak zaufania do współobywateli, państwa i jego instytucji. Jest sferą reprodukcji relacji folwarcznej i feudalnej struktury społecznej.

 

Żeby to zrozumieć, trzeba choć na chwilę dać się cofnąć do szkoły. Znaleźć się w jej murach, usiąść w ławce, przeczytać szkolne gazetki, posłuchać dyrektora i nauczycieli, porozmawiać z uczniami. Dać się upupić. Przeprowadziliśmy taki eksperyment.

 

Profesora Pimkę w naszym przypadku zastąpiła Fundacja Civis Polonus, która poprosiła o zbadanie stanu demokracji szkolnej w warmińsko-mazurskich szkołach branżowych pierwszego stopnia. Dawne zawodówki to szkoły idealne do takich badań. Choć zwykle nie są przedmiotem zainteresowania ani reformatorów, ani opinii publicznej, to jednak działają jak soczewki, które zwielokrotnią każdy absurd i każdą dysfunkcję naszego systemu edukacyjnego. Kiedy wszyscy przejmowali się sytuacją dzieciaków pozbawionych ruchu i piszących na lekcjach WF-u on-line plany treningowe, mało kto zastanawiał się nad losem uczniów branżówek, zdobywających wiedzę w czasie „zdalnych praktyk zawodowych”. Dlatego weszliśmy do tych szkół, zebraliśmy wśród jej uczniów i uczennic ankiety, a później zaprosiliśmy ich do udziału w wywiadach fokusowych. […]

 

Nasi rozmówcy zdawali sobie sprawę, że w szkołach branżowych jest mniej edukacji obywatelskiej oraz że jest ona traktowana mniej poważnie niż w liceach. Czuli, że są uważani za obywateli drugiej kategorii, ale byli zdania, że to nawet lepiej. Dlaczego? Mieli już wychowanie do życia w rodzinie i lekcje przedsiębiorczości – i co? Na tych pierwszych zajęciach dowiedzieli się, gdzie zagnieżdża się zarodek po zapłodnieniu, ale nie mieli pojęcia, jak uprawiać (konsensualny) seks ani jak skutecznie stosować antykoncepcję. Na drugich poznali wszystkie rodzaje spółek, ale nie nauczyli się wypełniać zeznania podatkowego czy porównywać oferty kont bankowych. […]

 

Czytaj dalej »



Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że na progu nowego roku szkolnego proponujemy tekst z Fb-profilu dr Marzeny Żylińskiej, w którym przekonuje do pracy zgodnie z hasłem Budzących się Szkół na ten rok:

 

 

Żeby się rozwijać, wszyscy potrzebujemy wsparcia i zrozumienia.

 

Wsparcia i zrozumienia, a nie kontroli i porównań, potrzebują dzieci i młodzi ludzie. Gdy je dostają, mogą się skupić na rozwoju. To wsparcie i zrozumienie mogą im dać nauczyciele i rodzice. Im mniej kontroli, a więcej wsparcia, tym większa szansa na sukces.

 

Wsparcia i zrozumienia, a nie kontroli i porównań, potrzebują nauczyciele. Gdy je dostają, mogą się skupić na rozwoju. To wsparcie i zrozumienie mogą im dać dyrektorzy szkół. Im mniej kontroli, a więcej wsparcia, tym większa szansa na sukces.

 

Wsparcia i zrozumienia, a nie kontroli i porównań, potrzebują też dyrektorzy szkół i szkoły. Gdy je dostają, mogą się skupić na rozwoju szkoły. To wsparcie i zrozumienie mogą im dać osoby zatrudnione w kuratoriach i jednostkach samorządowych. Im mniej kontroli, a więcej wsparcia, tym większa szansa na to, że szkoły pokonają obecne trudności.

 

Wszyscy możemy sobie nawzajem dawać albo zrozumienie i wsparcie, albo fundować stres związany z kontrolami. My dorośli mamy wybór!

 

Niech to będzie dobry rok szkolny! Wszystko zależy od nas.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/

 

 

 

 

 

 



Oto podstawowe informacje o dzisiejszej aktywności ministra Czarnka:

 

Ogólnopolska inauguracja roku szkolnego 2023/2024

 

 

Minister Przemysław Czarnek przywitał nowy roku szkolny 2023/2024 z uczniami i nauczycielami Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Kornela Makuszyńskiego   w  Węgrowie. Uroczystość zbiegła się z otwarciem nowego budynku węgrowskiej placówki. Dzięki nowoczesnej przestrzeni możliwy będzie pełniejszy rozwój dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

 

 

 

Uroczyste rozpoczęcie nowego roku szkolnego zbiegło się z otwarciem nowego budynku węgrowskiego ośrodka. Szef MEiN przypomniał o znaczeniu tego typu ośrodków i konieczności ich rozwoju. – Spotykamy się w Węgrowie w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, w nowym zmodernizowanym obiekcie, dzięki rządowym dotacjom w wysokości 13,3 mln zł. Podkreślamy i te dotacje, i fakt, że jeszcze nigdy w historii nie kończyliśmy na skalę ogólnopolską roku szkolnego w szkole specjalnej i nie rozpoczynaliśmy roku szkolnego na skalę ogólnopolską w szkole specjalnej. Dlaczego? Dlatego, że podkreślamy ogromną wagę tych szkół. Szkoły specjalne to szkoły, w których pracują znakomici nauczyciele, do której chodzą znakomici uczniowie, do której przyprowadzają tych uczniów znakomici rodzice, tylko muszą mieć warunki do tego, by uczyć się rzeczywiście w godnych salach lekcyjnych i gimnastycznych. Finansujemy budowę, rozbudowę i modernizację szkół specjalnychmówił minister Przemysław Czarnek podczas ogólnopolskiej inauguracji roku szkolnego 2023/2024. – My włączamy dzieci w życie dorosłe najlepiej w szkołach specjalnych, bo tu mamy znakomitą kadrę – dodał. […]

 

 

 

Cały tekst „Ogólnopolska inauguracja roku szkolnego 2023/2024”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

x          x          x

 

Na tej samej stronie, obok poprzedniej informacji, zamieszczono jeszcze jedną – także o wizycie ministra w uroczystości rozpoczęcia nowego roku, ale w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Świdniku. Oto jej fragment:

 

 

Minister Przemysław Czarnek w Świdniku: W nowy rok wchodzimy pełni optymizmu

 

 

Szef MEiN spotkał się ze społecznością Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Świdniku, by wspólnie powitać nowy roku szkolny 2023/2024. W wydarzeniu uczestniczyli także: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Artur Soboń, Lubelska Kurator Oświaty Teresa Misiuk oraz Wojewoda Lubelski Lech Sprawka.

 

Minister Przemysław Czarnek zwrócił uwagę na poprawę jakości infrastruktury oświatowej w polskich szkołach. – W nowy rok szkolny 2023/2024  wchodzimy pełni optymizmu. A optymizm ten czerpiemy z potężnych inwestycji zarówno tych materialnych, jak i tych inwestycji w ludzi – wskazywał szef MEiN.

 

Wracam z Węgrowa, z ogólnopolskiej inauguracji roku szkolnego, z nowoczesnej szkoły specjalnej zbudowanej z pomocą środków rządowych w wysokości 13 mln 300 tys. zł. Poprzedni rok szkolny zakończyliśmy w Kozienicach w nowej i pięknej szkole specjalnej zbudowanej ze środków rządowych w wysokości blisko 17 mln zł. Łącznie 13 mld 700 mln zł rząd przeznaczył na poprawę infrastruktury oświatowej. To jest ponad 4-krotnie więcej niż miało to miejsce w czasach naszych poprzedników – powiedział Minister Edukacji i Nauki w Świdniku.[…]

 

 

Cały tekst „Minister Przemysław Czarnek w Świdniku: W nowy rok wchodzimy pełni optymizmu”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

x          x          x

 

Kalendarz roku szkolnego 2023/2024  –  TUTAJ

 

 

 

 

3/2024  –  TUTAJ



 

Gdy przed dziesięcioma laty, 4 września, zamieszczałem na specjalnie stworzonej przeze mnie stronie „Obserwatorium Edukacji” pierwszy tekst, był to czas, kiedy łódzką oświatą zarządzała w imieniu UMŁ dyrektorka Wydziału Edukacji dr hab. Beata Jachimczak, urząd  prezydenta miasta już trzeci rok sprawowała Hanna Zdanowska, edukacją w MEN, już drugi rok, kierowała Krystyna Szumilas, a Łódzkim Kuratorem Oświaty był dr Jan Kamiński – były wieloletni dyrektor I LO  im. M. Kopernika w Łodzi. Ech, łza się w oku kreci – jakże to były inne czasy…

 

Owym pierwszym materiałem była ilustrowana relacja z wydarzenia, które odbyło się dwa dni wcześniej – 2 września 2013 roku: Łódzka inauguracja roku szkolnego 2013/2014”.

 

Gdy dzisiaj patrzę na to moje pierwsze „dzieło”, to widzę ślady moich braków w obsłudze panelu administracyjnego tej strony. Ale – jak to mówią – „pierwsze koty za płoty”. Nie to  jest w tych „śladach historii” najważniejsze. Warto jeszcze raz zapoznać się z przebiegiem zrelacjonowanego tam wydarzenia i porównać do aktualnie posiadanych obserwacji przebiegu podobnych uroczystości. Bo choć jeden element w otoczeniu się nie zmienił – nadal urząd prezydenta miasta piastuje Hanna Zdanowska, to jakże inaczej odbywają się dzisiaj podobne wydarzenia…

 

Dla mnie o wiele bardziej bolesną jest lektura zamieszczonego tego samego dnia „Felietonu na dzień dobry”. Bo porównując moje ówczesne zamierzenia z dzisiejszą formułą tego mojego informatora oświatowego widać wyraźnie jak wiele nie udało się, mimo moich wysiłków, zrealizować.

 

Najbardziej boli mnie klęska w realizacji tych planów:

 

Szczególnie serdeczne powitanie kieruję do tych z Was, Szanowni Czytelnicy, którzy mając bezcenny kapitał wiedzy, doświadczeń i własnych przemyśleń, wyniesionych z wielu lat nauczycielskich pracy, zechcą się nim podzielić z pozostałymi czytelnikami „Obserwatora Edukacji”, nadsyłając swoje materiały: artykuły, polemiki, opisy swojej pracy i uzyskiwanych jej efektów, a także relacje z zasługujących na upowszechnienie wydarzeń szkolnych.

 

Niestety – od wielu już lat nikt do mnie takich materiałów nie przesyła. Możecie to sprawdzić klikając w którąkolwiek zakładkę pod nazwą „Dobre praktyki”. No cóż – widać nie udało mi się zaistnieć na stałe w świadomości dyrekcji i nauczycieli szkół i przedszkoli jako platforma, na której warto popularyzować swoje osiągnięcia…

 

Muszę pogodzić się z tym i – jak długo pozwoli mi na to zdrowie – redagować OE jako miejsce, gdzie zapracowana/y nauczyciel/ka,  nie tracąc czasu na przeczesywanie Internetu „ co nowego o edukacji”, znajdzie ten materiał, który ja wyszukałem i uznałem za wart udostępnienia.

 

To tyle z okazji dzisiejszego jubileuszu. Deklaruję, że będę redagował „Obserwatorium Edukacji” dopokąd siły i sprawności umysłowo-manualne mi pozwolą.

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



 

 

Portal „na:Temat” zamieścił obszerny tekst Katarzyny Zuchowicz, w którym skonfrontowano obraz szkoły jaki prezentuje minister Czarnek z tym, jak widzą szkołę samorządy, rodzice i ngo-sy. Oto obszerne fragmenty tej publikacji:

 

Czarnek i jego alternatywna rzeczywistość. Skutki tej katastrofy dotkną nas wszystkich

 

To, do jakiego stanu doprowadziły polską edukację rządy PiS, już dawno nie mieści się w głowie. I aż strach myśleć, co będzie dalej. – Największym czynnikiem zagrażającym polskiej szkole są minister Czarnek i rządy PiS. On nie zamierza pracować rzetelnie nad jakością edukacji. On tylko zajmuje się wymyśloną seksualizacją i wyimaginowanymi problemami mówi Dorota Łoboda, od lat zaangażowana jest w sprawy edukacji, ostatnio jako przewodnicząca Komisji Edukacji w warszawskim Ratuszu.

 

Jak ocenia poziom edukacji za władzy PiS?Uważam, że trzeba rozgraniczyć dwie rzeczy. Z jednej strony mamy nauczycielki i nauczycieli, którzy robią wszystko, żeby w obecnej sytuacji pracować jak najlepiej i krzywdzące byłoby określenie całego poziomu nauki jako słaby. Ja bym określiła zaangażowanie nauczycieli na 5, a zaangażowanie i kompetencje ministra na 1 – uważa.

 

Przemysław Czarnek jest ministrem edukacji od 2020 roku. Krócej niż Anna Zalewska, która przez cztery lata dokonywała swojej deformy. Ale tak zdominował edukację, że – to aż dziwne uczucie – lata jego poprzedniczki wydają się dziś zamierzchłą przeszłością. – Doskonale pamiętam minister Zalewską. Wydawało mi się, że nic gorszego nie może nas spotkać. A wtedy od dołu zapukał minister Czarnek – mówi Dorota Łoboda.

 

Urszula Kruczek, prezes ZNP w Świebodzicach, rodzinnym mieście Anny Zalewskiej, kiedyś na szefowej edukacji nie zostawiała suchej nitki. Dziś mówi: Nie wyobrażałam sobie, że po minister Zalewskiej może być gorzej. Uważałam, że to jest najgorszy minister, jaki nam się trafił i każdy inny będzie zdecydowanie lepszy. Ale nikt nie przewidział, że trafi nam się fundamentalista, który nie słucha innych. Minister Zalewska jeszcze próbowała rozmawiać, przekonywać. Natomiast pan minister Czarnek jak czołg jedzie po szkole. I wszystko, co wyrasta ponad pewną linię, chce zniszczyć i zaorać. […]

 

Wytyka: – On z nikim nie rozmawia. On wie swoje. Ma zakodowany tekst o tym, ile to miliardów oświata dostała, jak świetnie się rozwija i w ogóle jak jest super. I wszędzie, gdzie się pojawia, o tym mówi. Pan minister stworzył sobie swoją rzeczywistość. Chwali się, że tak ogromnie wzrosła subwencja dla nauczycieli, że daje laptopy i w ogóle jak jest cudnie w edukacji, ale niestety, rzeczywistość skrzeczy. Wystarczy zobaczyć siatkę płac. Początkujący nauczyciel zarabia 60-80 zł więcej niż minimalne wynagrodzenie. To nie jest zachęta.

 

Przed rozpoczęciem roku szkolnego minister edukacji i nauki stwierdził w wywiadzie dla portalu i.pl., że szkoły z czasów PO i PiS to „przepaść, jak niebo a ziemia”.

 

Czytaj dalej »



 

Za nami ostatni tydzień tegorocznych wakacji. Upłynął on – przynajmniej z mojego, emeryckiego punktu oglądu rzeczywistości oświatowej – pod znakiem pożegnań wieloletniego dyrektora ŁCDNiKP – mgr inż. Janusza Mossa, wyczekiwania na decyzję „kto po nim”, a także spotkań i „narad” dyrektorów placówek oświatowych, tradycyjnie organizowanych przez organy: prowadzący – Urząd Miasta Łodzi i nadzoru – Łódzkiego Kuratora Oświaty.

 

Ale dla mnie jako osoby „prywatnej” był to czas wspomnień ważnego dla mojej biografii zawodowej wydarzenia sprzed równo trzydziestu lat. W dniu 1 września 1993 roku, objąłem obowiązki dyrektora Zespołu Szkół Budowlanych nr 2 w Łodzi. A że była to ta sama szkoła, której przed 65-oma laty – także 1 września 1958 roku – zostałem uczniem – tym większe było to osiągnięcie życiowe. Stali czytelnicy moich esejów wspomnieniowych znają ten rozdział mej biografii, a kto nie czytał, albo już nie pamięta szczegółów – odsyłam do owych tekstów – TUTAJ

 

Także 1 września, ale 20 lat wcześniej – w 1973 roku (czyli równo 50 lat temu) po raz pierwszy zwrócono się do mnie per „panie dyrektorze”. Pamiętam, ze przez kilka dni, zanim się do tego tytułu przyzwyczaiłem, oglądałem się za siebie – do kogo ta osoba się zwraca… To także ważna data na mojej drodze zawodowej – był to dzień, w którym – w wieku 29 lat – objąłem pierwszą kierowniczą funkcję w systemie łódzkiej oświaty – zostałem zastępcą dyrektora ds. domu dziecka w  Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2 przy u. Praussa. Opisałem ten dwuletni okres w eseju zatytułowanym „Moje trzy lata pracy w opiece nad dzieckiem”.

 

Ale wracam do tego co wydarzyło się „tu i teraz”, czyli po 27 sierpnia tego roku, a co wywołało potrzebę mojego komentarza.

 

Po chwili zastanowienia postanowiłem nie rozwijać tematu braku koordynacji pomiędzy Wydziałem Edukacji UMŁ a Łódzkim Kuratorium Oświaty, bo w zasadzie już to skomentowałem – w tytule zamieszczonego na OE materiału: „Kto komu chciał zrobić „na złość”: ŁKO – UMŁ, czy UMŁ – ŁKO?

 

To retoryczne pytanie zawiera lekko zakamuflowany mój na ten temat pogląd, że oba te organy nie tylko że nie potrafią ze sobą współpracować, ale nawet porozumieć się w tak oczywistej sprawie, jaką było uzgodnienie  niekolidujących ze sobą terminów zebrań kadry kierowniczej podległych im (w systemie dwuwładzy) placówek. No cóż – to jest efekt polityki, to znaczy że rządy PiS doprowadziły do takich podziałów, że nie tylko w Sejmie niemożliwe jest jakiekolwiek współdziałanie partii rządzącej z partiami opozycyjnymi, ale – okazuje się, że niemożliwe jest porozumienie w tej tak prostej sprawie pisowskiej  władzy kuratoryjnej z „platformianą” władzą w Urzędzie Miasta Łodzi.

 

To teraz już najwyższy czas, abym napisał kilka dodatkowych informacji na temat owej niespodzianej decyzji o powołaniu pani Karoliny Południkiewicz na funkcję dyrektora ŁCDNiKP. Będzie to swoisty aneks do zamieszczonych wczoraj w materiale Zaskakująca decyzja władz miasta w sprawie kierownictwa ŁCDNiKP” informacji.  

 

Cytując notkę biograficzną, zaczerpniętą ze strony INNOPOLIS, po słowie „pedagog” dopisałem w nawiasie znak zapytania, gdyż według zdobytych przeze mnie „z dobrze poinformowanych źródeł” informacji dowiedziałem się, że nie ma ona uprawnień pedagogicznych, bo i ukończone przez nią studia  przygotowały ją do zupełnie innej działalności – już wówczas poinformowano tam iż prowadzi ona warsztaty kulinarne z dziećmi i młodzieżą.

 

Natomiast zaistniała ona w łódzkim środowisku oświatowym dzięki zupełnie innym kompetencjom – pozyskiwaniu środków z projektów unijnych, a szczególnie dzięki  umiejętności pisania owych projektów. I to spowodowało, że zainteresował się jej osobą ośrodek łódzkiej władzy oświatowej, co zaowocowało zatrudnieniem jej – w okresie gdy dyrektorką Wydziału Edukacji UMŁ była Beata Jachimczak (lata 2012 – 2015) –  w tymże wydziale jako szefowej oddziału ds. projektów unijnych. Potwierdzeniem tego jest dostępna do dzisiaj w Internecie informacja o realizacji projektu „Kompleksowe wsparcie szkół – sukces edukacji” – gdzie występowała w roli, mającego swą siedzibę w ŁCDNiKP,  koordynatora.[Więcej o tym TUTAJ]

 

Gdyby to wtedy dyrektor Moos wiedział, że to ona zasiądzie w gabinecie dyrektora ŁCDNiKP po jego odejściu ze stanowiska, to zapewne nigdy by jej na teren Centrum nie wpuścił…

 

To na razie tyle o owej pani od warsztatów kulinarnych i projektów unijnych. Będę obserwował jej działania w tej nowej roli i relacjonował na stronie OE.

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

 

P.s.

 

Jutro – wyjątkowo – będzie jeszcze jeden „jubileuszowy” felieton. Bo 4 września przypada 10 rocznica zamieszczenia pierwszego materiału na stronie „Obserwatorium Edukacji”



Wczoraj (1 września 2023 r.) dotarła do nas treść zarządzenia w sprawie powierzenia obowiązków dyrektora ŁCDNiKP:

 

 

ZARZĄDZENIE Nr 1946/2023

PREZYDENTA MIASTA ŁODZI

z dnia 31 sierpnia 2023 r.

 

w sprawie powierzenia pełnienia obowiązków Dyrektora Łódzkiego Centrum

Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi

przy ul. dr. Stefana Kopcińskiego 29

 

Na podstawie art. 30 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2023 r. poz. 40, 572, 1463 i 1688) w związku z art. 92 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U. z 2022 r. poz. 1526 oraz z 2023 r. poz. 572) oraz art. 63 ust. 13 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz. U. z 2023 r. poz. 900 i 1672)

 

zarządzam, co następuje:

 

§ 1. Powierzam Karolinie Południkiewicz pełnienie obowiązków Dyrektora Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi przy ul. dr. Stefana Kopcińskiego 29, na okres od dnia 1 września 2023 r. do czasu powierzenia stanowiska dyrektora, jednak nie dłużej niż na okres 10 miesięcy.

 

§ 2. Wykonanie zarządzenia powierzam Dyrektorowi Wydziału Edukacji w Departamencie Pracy, Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Łodzi.

 

§ 3. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem wydania.

                                                                                                                                                                                      wz  PREZYDENTA MIASTA

                                                                                                                                                                                           Adam PUSTELNIK

                                                                                                                                                                                    Pierwszy Wiceprezydent Miasta

 

x             x           x

 

Gdy tylko pozyskaliśmy informację o tej decyzji podjęliśmy poszukiwania wszelkich wiadomości  kim jest owa pani Karolina Południkiewicz. Oto co udało się nam dowiedzieć:

 

Foto: www.innopolis.pl

 

Karolina Południkiewicz – pedagog (? – WK), specjalistka ds. projektów edukacyjnych i UE, absolwentka poradnictwa żywieniowego na SGGW. Od kilku lat prowadzi warsztaty kulinarne z dziećmi i młodzieżą, podczas których stara się przemycić ciekawe tematy nt. żywienia. Zajęcia charakteryzują się tematyką dostosowaną do potrzeb i wieku uczestników, ale zawsze zgodnie z zasadą zdrowo i smacznie. Podczas warsztatów poruszane są też ważne tematy, tj. problem marnowania żywności czy ochrony środowiska.

Źródło: www.nnopolis.pl

 

x           x           x

 

Źródło: www.m.facebook.com/people/

 

x          x          x

 

Znaleźliśmy także informację o tym, ze pani Karolina Południkiewicz miała już bliski kontakt z ŁCDNiKP:

 

 

Realizatorem projektu Kompleksowe wsparcie szkół – sukces edukacji jest
Miasto Łódź i Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego

 

 Biuro projektu mieści się w siedzibie ŁCDNiKP:

 

Zespół projektu:

 

Koordynator – Karolina Południkiewicz

 

Specjalista ds. opracowania, monitorowania i raportowania realizacji Powiatowego Programu Wspomagania

Zofia Teresa Dąbrowska  [wicedyrektorka ŁCDNiKP (WK)]

 

Asystent koordynatora projektu – Edyta Lesiakowska

 

Specjalista ds. finansowo-rozliczeniowych – Aleksandra Wójcik

 

Źródło: www.kompleksowe-wsparcie.wckp.lodz.pl

 

 

x          x          x

 

Projekt „Kompleksowe wsparcie szkół – sukces edukacji” był realizowany od 1 lutego 2013 roku do 30 września 2014 r.

 

Źródło: www.innopolis.pl

 

x           x          x

 

Więcej informacje na temat „kto to Karolina Południkiewicz” – szukaj w Internecie  – TUTAJ



Zgodnie z zapowiedziami dzisiaj (1 września 2023 r.) o godz. 12:00 rozpoczął się przed gmachem MEiN protest nauczycieli zrzeszonych w ZNP i wspierających ich rodziców i uczniów. Oto fragmenty relacji z tego wydarzenia, zaczerpnięte ze strony „Głosu Nauczycielskiego”:

 

 

Lekcja obywatelska przed MEiN. Ponad 4 tys. osób uczestniczyło w pikiecie ZNP.

“Edukacja jest najważniejsza”

 

Przyjechali z całego kraju. Niektórzy musieli wstać długo przed świtem, żeby w samo południe wykrzyczeć przed gmachem ministerstwa edukacji: MAMY DOŚĆ! Ponad 4 tys. osób wzięło udział w pikiecie pod hasłem “Lekcja obywatelska. Temat: Edukacja jest najważniejsza!” zorganizowanej przez ZNP 1 września przed gmachem MEiN.

 

Jak podkreślał Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, takiej zapaści kadrowej w oświacie jeszcze nie było. Tuż przed pierwszym szkołom brakuje 26 tys. nauczycieli, ale ta liczba nie oddaje skali problemu. – Gdybyśmy nie zgodzili się przyjąć nadgodzin, to najczęściej powtarzającym się na planach lekcji nazwiskiem byłby „Wakat” – mówił prezes ZNP. […] – Przychodzimy tu nie pierwszy raz i będziemy nadal przychodzić, aż ministerstwo uzna, że edukacja jest najważniejsza. A dobra edukacja zaczyna się od dobrego nauczyciela – deklarował prezes Broniarz.

 

Niestety, mimo deklaracji ministra Czarnka, że spotka się z protestującymi nauczycielami, wyjechał do Lublina. W środku dnia pracy w gmachu nie było też nikogo w wiceministrów. Petycję od protestujących przyjął jeden z ministerialnych urzędników. ZNP domaga się w niej m.in. 20-proc. podwyżek dla nauczycieli i pracowników wyższych uczelni, odchudzenia podstawy programowej, indywidualizacji kształcenia w klasach liczących do 20 uczniów, zwiększenia finansowania oświaty. Petycja zawierała postulaty i rekomendacje wypracowane przez Miasteczko Edukacyjne, które w ubiegłym roku przez kilka dni debatowało nieopodal ministerstwa o tym, jak podnieść jakość edukacji.

 

Choć kierownictwa resortu nie chciało wysłuchać nauczycieli, to tych, którzy przyjechali na pikietę powitały na frontonie gmachu olbrzymie banner, z których mogli się dowiedzieć, jak dobrze jest finansowana edukacja, a oni sami w ciągu ostatnich kilku lat dostali prawie 50 proc. podwyżki! To ministerstwo propagandy, a nie edukacji – komentowali uczestnicy pikiety. […]

 

 

 

Źródło:  www.glos.pl

 

 

 

Petycja uczestników i uczestniczek pikiety protestacyjnej ZNP  –  TUTAJ

 



Dzisiaj (1 września 2023 r.) proponujemy lekturę tekstu prezesa Zarządu Fundacji „Centrum Edukacji Obywatelskiej”Jędrzeja Witkowskiego, w którym prezentuje on projekty edukacyjne CEO na  rok szkolny 2023/2024:

 

 

Od 30 lat wspieramy szkoły, by z dobrych stawały się szkołami marzeń. Robimy to, wspierając ich kadry. Tak jest i tym razem. Projekty edukacyjne CEO na 2023/2024 są dla nauczycielek, nauczycieli, dyrektorów i dyrektorek, którzy chcą zadbać o siebie, znów czerpać radość z uczenia i czuć wdzięczność otoczenia.

 

Sprawczość i wzajemna troska to wartości, które przyświecały nam w pracy nad nowymi projektami edukacyjnymi

 

Jak wspierać kadrę szkoły, gdy co rok mamy inny kryzys? Każdy kryzys prędzej lub później odbija się na szkole. Jak budować odporność szkół, gdy te wciąż mierzą się z dużymi i nieprzewidzianymi zmianami? W ostatnich latach to chociażby pandemia, wojna w Ukrainie i migracje z nią związane oraz trudności ze skompletowaniem kadry.

 

Dlatego w tym roku wróciliśmy do podstaw naszej pracy. Za kluczowe w projektach edukacyjnych CEO uznajemy powstające dzięki ich realizacji: sprawczość i wzajemną troskę.

 

W nowych projektach edukacyjnych stawiamy na doświadczenie sprawczości

 

W świecie kryzysów bardzo łatwo uwierzyć w swoją bezradność. Tymczasem wiemy, że bezradność jest doświadczeniem urazowym. W CEO jesteśmy przekonani, że jedynym antidotum na bezradność jest działanie, dostrzeżenie swojej strefy wpływu i podjęcie w niej działań. Dlatego Was do tego zachęcamy.

 

Potrzeba sprawczości dotyczy w tym samym stopniu nauczycieli jak i młodych ludzi. Doświadczenie sprawczości dawane między innymi przez projekty CEO to najważniejsze doświadczenie edukacyjne, które młodzi ludzie mogą wynieść ze szkoły. A „nauczyciel, który miał na mnie wpływ” – jak mówią po latach uczniowie – to najlepszy nauczyciel. I zapamiętany na całe życie człowiek.

 

Troska i dbanie o siebie mają kluczowe znaczenie

 

Żeby zadbać o swoją strefę wpływu potrzebujemy energii. Jednak posiadanie siły w tych niepewnych czasach wcale nie jest oczywiste. Niepewność, ewolucyjnie utożsamiana z niebezpieczeństwem, nas po prostu męczy. Dlatego zadbanie o siebie jest kluczowe. A ludzie czujący się pewnie redukują niepewność w swoim otoczeniu także przez wpływ na innych. Na koleżanki i kolegów, dzieci, rodziców. Wtedy nagle zauważamy, że jest obok nas ktoś, kto emanuje energią i dostrzega innych. To impuls, by samemu poczuć się pewniej, korzystać ze wsparcia i dawać je innym.

 

Efektem naszych projektów jest m.in. wzrost poczucia sprawczości

 

Jedni nauczyciele – mamy nadzieję – zobaczą, że dołączenie do projektu CEO to szansa na dodatkowe uznanie i lepsze relacje w swoim otoczeniu: z uczniami, rodzicami, dyrekcją. Inni spojrzą na realizowany projekt jak na narzędzie do przywracania radości z uczenia. A jeszcze inne nauczycielki zobaczą w tym szansę na wymianę szkolnych doświadczeń, stworzenie wokół siebie środowiska i powiększenia obszaru troski. Powodów do uczestnictwa w projektach może być wiele. Jego efektem zawsze będzie większe poczucie sprawczości.

 

Przejdźcie Państwo do strony CEO z naszymi projektami na ten rok szkolny i dołączcie do tego, który wzmocni Was najbardziej. Po to – by w tych zmiennych czasach – zadbać o siebie, znów czerpać radość z uczenia i poczuć wdzięczność otoczenia.

 

 

 

Źródło: www.ceo.org.pl

 

 

 

 



Czwartek 31 sierpnia 2023 roku był dniem, w którym dyrektorki i dyrektorzy łódzkich szkół i przedszkoli musieli rozwiązać dylemat: tego samego dnia wyznaczyły im spotkania dwa organy: organ nadzoru oraz organ prowadzący.

 

 

Foto: M. Józefaciuk

 

Trwa zebranie kierownictw szkół ponadpodstawowych w auli Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ul. Żeromskiego 115

 

Łódzki Kurator Oświaty wyznaczył na ten dzień dla szefów  dwu typów szkół takie  godziny „narad”:

 

> 11.30 – dyrektorzy szkół podstawowych;

 

> 14.00 – dyrektorzy szkół ponadpodstawowych, szkół specjalnych, placówek, poradni i placówek doskonalenia nauczycieli.

 

 

Foto: M. Józefaciuk

 

Trwa zebranie kierownictw szkół ponadpodstawowych w Sali obrad Rady Miasta Łodzi

 

 

Natomiast Urząd Miasta Łodzi zaprosił do dużej Sali obrad Rady Miasta kierownictwa prowadzonych przez siebie szkół :

 

>na godz. 12:30 dyrektorki i dyrektorów szkół ponadpodstawowych

 

>na godz. 14:00 dyrektorki i dyrektorów szkół podstawowych

 

 

Z informacji pozyskanych od uczestników tych spotkań/narad wiemy iż miały one nietrudny do przewidzenia, odmienny przebieg. I tak – wydarzenia zorganizowane przez ŁKO obyły się według od lat wypracowanego schematu: wystąpienie kuratora, przekonywującego o wielkich osiągnięciach edukacji pod rządami PiS, a później – jak zwykle – sprawozdanie z nadzoru pedagogicznego za ub. rok szkolny i inne „urzędowe” komunikaty.

 

Natomiast dominującym przekazem spotkań z władzami miasta była informacja, że rozpoczynający się rok szkolny będzie rokiem dużych niedoborów środków finansowych, które miasto może przeznaczyć na oświatę i apel do dyrektorów, aby starali się pozyskiwać dodatkowe środki na działalność ich placówek, w tym uczestniczenie w programach unijnych.

 

I jeszcze jedna „ciekawostka” zaobserwowana na „naradach” ŁKO: łódzkie szkoły w niewielkim stopniu były tam reprezentowane przez ich dyrektorki/ów – najczęściej były/li to zastępcy, albo nawet „szeregowe/i” nauczycielki/le…