Archiwum kategorii 'Aktualności'

Wczoraj na fanpege Centrum Edukacji Obywatelskiej zamieszczono informację o udostępnieniu wyników najnowszego sondażu oczekiwań i zaufania do szkoły:

 

 

Za nami premiera raportu „Szkoła do życia”(!), który już pierwszego dnia został ponad 30 razy zacytowany w mediach!

 

To pierwsze ogólnopolskie, reprezentatywne badanie oczekiwań i zaufania do szkoły oraz wspólnej odpowiedzialności za jej przyszłość.

 

Wczoraj w Centrum Nauki Kopernik spotkaliśmy się z dziennikarkami i dziennikarzami, ekspertkami i ekspertami oraz partnerami kampanii aby porozmawiać o raporcie.

 

To dopiero początek dyskusji o tym, jakiej szkoły potrzebujemy i jak możemy wspólnie ją tworzyć.

 

Dziękujemy Centrum Nauki Kopernik za gościnność. Dziękujemy również wszystkim zaangażowanym osobom oraz partnerom kampanii za współpracę i obecność.

 

 

Źródło: www.facebook.com/fundacjaCEO/

 

x           x           x

 

 

Więcej o tym raporcie dowiesz się z publikacji zamieszczonej 27 sierpnia na „Portalu dla Edukacji”:

 

 

 

Szkoła dobrze uczy do egzaminów, gorzej do życia. Polacy wskazali największe problemy

 

 

Oczekiwania wobec szkoły są większe, niż jedna instytucja może unieść – wynika z raportu „Szkoła do życia”. Wszystkie 21 badanych obszarów działania szkoły okazało się ważne dla co najmniej 70 proc. badanych. Współczesną szkołę ogólnie ocenia dobrze 25 proc. Polaków, a źle – 36 proc.

 

>Tylko 25 proc. Polaków dobrze ocenia współczesną szkołę, a 36 proc. wystawia jej ocenę negatywną – wynika z raportu Centrum Edukacji Obywatelskiej.

 

>Jednocześnie szkoła jest oceniana znacznie lepiej, gdy badani pytani są o konkretne zadania, choć najsłabiej wypada w przygotowywaniu uczniów do praktycznego życia, krytycznego myślenia i rozwiązywania problemów.

 

>Autorzy raportu zwracają uwagę, że od szkoły oczekujemy dziś tak wielu rzeczy, że jedna instytucja może nie być w stanie wszystkim sprostać.

 

Zaprezentowany w czwartek raport „Szkoła do życia„, wydany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO), powstał na podstawie ogólnopolskiego badania oczekiwań wobec szkoły. […]

 

Raport powstał w ramach kampanii społecznej „Świadectwo na całe życie” prowadzonej przez CEO we współpracy z partnerami. Oparto go na wynikach badania ilościowego zrealizowanego techniką CAWI na próbie tysiąca osób w wieku 18-65 lat. Badacze zebrali też dodatkowe ankiety od rodziców dzieci w wieku szkolnym (7-19 lat) – łącznie 596 rodziców.

 

Do przygotowania struktury próby wykorzystano dane GUS oraz szeroko zasięgowe badania telefoniczne CATI realizowane przez Minds & Roses w trybie ciągłym na próbie 800 badanych dziennie. Badanie zrealizowała pracownia Minds & Roses w marcu 2026 r.

 

 

Cały tekst „Więcej o tym raporcie w publikacji zamieszczonej 27 sierpnia na „Portalu dla Edukacji”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

x           x           x

 

 

 

 

Raport „Szkoła do życia”  –  do porania   –  TUTAJ

 

 



W ostatnią sobotę wakacji proponuję lekturę  taktu Jarosława Pytaka, zamieszczonego 26 sierpnia na blogu „Wokół Szkoły”, a także obszerniejszej informacji o badaniu „„Ogólnopolskie badanie na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela”:

 

 

Zmieniajmy szkołę, a nie nauczycieli!

 

Przeprowadzone ostatnio przez zespół uczonych z Uniwersytetu Warszawskiego „Ogólnopolskie badanie na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela”* wykazało, że 50% badanych doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu stresu, a tylko mniej niż jedna piąta uznaje poziom obciążenia za niski. W efekcie, 72% respondentów nie wyklucza odejścia z zawodu, z czego jedna trzecia aktywnie się do tego szykuje. Podobnie niepokojące wyniki przyniosły międzynarodowe badania TALIS 2024, zgodnie z którymi zaledwie 20% polskich nauczycieli jest zadowolonych z wynagrodzenia, a jedynie 10% ma poczucie, że społeczeństwo ceni ich pracę. O dziwo jednak, w tym samym badaniu TALIS aż 92% badanych zadeklarowało, że lubi szkołę, w której pracuje, a niewiele mniej wskazało pracę z dziećmi i młodzieżą jako bardzo ważną w swoim życiu.

 

Sprzeczność? Niekoniecznie. Na pewno dobra kanwa dla refleksji.

 

Jeśli pomimo fatalnych warunków pracy, w tym stresu, przeciążenia i mizerii materialnej, zdecydowana większość nauczycieli deklaruje pozytywne nastawienie do szkoły i do młodych ludzi, znamionuje to potencjał do dokonania oddolnej zmiany. Tym bardziej, że w półmilionowej rzeszy dobrze wykształconych ludzi, którzy w ostatnich dziesięcioleciach postawili polską edukację na wysokim poziomie (czym czasem chwalą się nawet nasze władze), większość prezentuje wystarczająco wysoki poziom, by nie trzeba było ich systemowo reedukować i programować do działania.

 

Niestety, niezależnie od treści propagandowych sloganów powtarzanych przez prominentów z MEN i IBE, reforma „Kompas Jutra” jest zmianą narzuconą (top-down), opracowaną w zaciszu gabinetów. Sprzedaje się ją opinii publicznej jako wiekopomne dzieło, które zrewolucjonizuje polską szkołę, choć w istocie nie ma ona rzetelnych podstaw naukowych, uczciwego pilotażu, ani finansowania.

 

Również droga do sukcesu wyznaczona jest odgórnie, poprzez przebudowę świadomości nauczycieli. Jej kamienie milowe, to podana ex cathedra koncepcja profilu absolwenta, sążnista, drobiazgowa instrukcja pracy, nazwana podstawą programową, oraz bogate w mądre słowa komentarze metodyczne, które jednak trudno skojarzyć ze wskaźnikami możliwymi do zweryfikowania w codziennej praktyce. Dodając do tego szkolenia, które mają nauczycielom otworzyć oczy na nowe idee, uzyskujemy pełny obraz zmiany lekceważącej potencjał, jaki kryje się w autonomicznym działaniu twórczych pedagogów. Potencjał, który można uwolnić zapewniając im dobre warunki pracy. Na przykład, godziwe wynagrodzenia bez konieczności pracy ponad siły, właściwe wyposażenie stanowisk, realne wsparcie wobec rosnącej liczby uczniów wymagających rozmaitych dostosowań, ograniczenie biurokratycznych obowiązków, deregulację, stabilność i przewidywalność przepisów. Niekoniecznie wszystko naraz, ale od czegoś trzeba zacząć, tu i teraz. Czegoś konkretnego, wykraczającego poza propagandowe pustosłowie i deklaracje bez pokrycia.

 

Nauczyciele nie potrzebują powszechnej reedukacji za pomocą milionów słów przeczytanych w rozporządzeniach i instrukcjach metodycznych, oraz wysłuchanych podczas szkoleń. Potrzebują realnej poprawy warunków pracy, która uwolni ich potencjał twórczy, na bazie wciąż obecnego w tej grupie zawodowej zamiłowania do pracy z dziećmi i młodzieżą.

 

Nie trzeba zmienić nauczycieli, żeby szkoła funkcjonowała lepiej, z większym pożytkiem dla uczniów. Trzeba zmienić warunki pracy w szkole, żeby nauczyciele mogli funkcjonować lepiej, z większym pożytkiem dla uczniów

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl/blog/

 

 x           x           x

 

 

 

 

*”Stres nauczycieli przestał być sprawą jednostki. Nowe badanie pokazuje skalę przeciążenia w szkołach

Tekst z portalu „Mockingbird”  –  TUTAJ



 

[…]

 

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy dotyczącej państwowego eDziennika dla szkół. Przekazał, że sama idea wprowadzania cyfrowych rozwiązań w postaci eDziennika jest słuszna i powinna być realizowana, natomiast niezrozumiały jest sposób podejścia Ministerstwa Edukacji do realizacji wdrożenia tych rozwiązań.

 

Zwrócił uwagę na trzy problemy wynikające z tej ustawy

 

Po pierwszebezpieczeństwo dzieci. Ustawa przewiduje stworzenie centralnego systemu zawierającego wrażliwe dane uczniów: numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencja, a także informacje o specjalnych potrzebach edukacyjnych. – Jeżeli tworzymy tak ogromną bazę danych, jej bezpieczeństwo musi być absolutnym priorytetem. Tymczasem ustawa nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich – ocenił Prezydent.

 

Po drugiekoszty. Zdaniem Karola Nawrockiego budowa systemu, który ma kosztować ponad dwieście milionów złotych, to ogromne koszty z publicznych pieniędzy. – Państwo musi potrafić jasno wykazać, że taki wydatek jest konieczny i racjonalny – zaznaczył.

 

Po trzeciechaos organizacyjny. Pilotaż ma ruszyć bardzo szybko, a cały system ma obowiązywać od września 2027 roku. Nauczyciele zwracają uwagę na to, że szkoły potrzebują czasu, szkoleń i odpowiedniego przygotowania do wprowadzenia nowych rozwiązań.

 

Prezydent zastrzegł, że nie jest przeciwny wprowadzeniu eDziennika, ale ustawa musi być dobrze przygotowana. – Warunki są proste: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, realne zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne i przejrzyste koszty – wskazał.

 

[…]

 

 

Źródło: www.prezydent.pl/prawo/ustawy-zawetowane/

 

x           x           x

 

 

Przypominam, ze 17 sierpnia zamieściłem informację o inicjatywie KSNiO NSZZ „Solidarność”:

 

 

Apel do Prezydenta o zawetowanie ustawy o Dzienniku  –  zobacz  TUTAJ

 

 

 

 

Przeczytaj także post na fb-profilu Posła Marcina Józefaciuka, odnoszący się do tego prezydenckiego weta  –  TUTAJ

 

 



Oto informacja zamieszczona 27 sierpnia b.r. na stronie MEN:

 

 

Projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” – wesprze szkoły i nauczycieli

we wdrażaniu edukacji obywatelskiej

 

 

FRSE uruchomiła ogólnopolski projekt, który wesprze 5000 nauczycieli w rozwijaniu praktycznej edukacji obywatelskiej.

 

 

Polscy uczniowie zdobywają wiedzę teoretyczną o państwie i społeczeństwie, potrzebują jednak więcej przestrzeni do praktycznego działania, dialogu i rozwijania sprawczości. By to zmienić, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) uruchomiła ogólnopolski projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany”. Jego celem jest rozwijanie umiejętności stosowania przez nauczycieli nowoczesnych metod i technik pracy, które pozwolą rozwijać u dzieci i młodzieży praktyczne kompetencje obywatelskie.

 

Współczesny świat wymaga od młodych ludzi nie tylko wiedzy o państwie, społeczeństwie i mechanizmach demokracji, ale przede wszystkim umiejętności krytycznego myślenia, prowadzenia konstruktywnego dialogu i sporu oraz brania odpowiedzialności za swoją lokalną społeczność. By wspierać nauczycieli w rozwijaniu tych kompetencji u uczniów, FRSE realizuje ogólnopolski projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” prowadzony w ramach Programu Rozwój Lokalny, dla którego rolę Operatora pełni Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Projekt jest finansowany ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego na lata 2021-2028. Działania są realizowane we współpracy z norweskim partnerem – The European Wergeland Centre (EWC).

 

Od teorii do praktycznego działania

 

Inicjatywa realizowana jest z wykorzystaniem innowacyjnego modelu kaskadowego, który pozwoli na systemowe i długofalowe wspieranie zmian w polskich placówkach oświatowych oraz innych podmiotach edukacyjnych. W pierwszej kolejności w ramach projektu wyłonionych zostanie 20 ekspertów krajowych, którzy przeszkolą 160 regionalnych liderów zmian – po 10 w każdym województwie. W ostatnim etapie liderzy dotrą bezpośrednio do około 200 szkół i przedszkoli w całej Polsce. Ta zaplanowana na lata 2026–2031, wielowymiarowa inicjatywa systemowa ma na celu przygotowanie tysięcy polskich nauczycieli oraz ok. 200 szkół i przedszkoli do nowoczesnego kształtowania postaw obywatelskich wśród młodzieży.

 

Jak zaznacza Ministra Edukacji Barbara Nowacka, nowy przedmiot szkolny – edukacja obywatelska – ma kluczowe znaczenie dla budowania u uczniów poczucia sprawczości i odpowiedzialności za wspólnotę. Członkini Zarządu FRSE Alina Prochasek natomiast podkreśla, że realizowany projekt będzie wspierał cele przedmiotu i stanowi odpowiedź na współczesne wyzwania społeczne i potrzebę odbudowy zaufania oraz dialogu.

 

Projekt ma wspierać tworzenie środowiska szkolnego, w którym kultura dialogu, inkluzywność oraz partycypacja uczniowska będą obecne w codziennej praktyce szkoły.

 

Wsparcie w kluczowym momencie dla edukacji

 

Projekt zbiega się w czasie z istotnymi zmianami w polskim systemie oświaty, w tym z wdrażaniem nowego przedmiotu – edukacji obywatelskiej. Inicjatywa FRSE stanowi realną odpowiedź na potrzeby środowiska nauczycielskiego, wspierając nauczycieli we wdrażaniu edukacji obywatelskiej oraz przygotowaniu uczniów do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.

 

W projekcie „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” zostaną wypracowane materiały edukacyjne wspierające realizację edukacji obywatelskiej w szkołach i przedszkolach. Placówki edukacyjne zostaną objęte wsparciem merytorycznym, które zapewnią liderzy zmian działający w regionach.

 

Dla szkół, placówek edukacyjnych i stowarzyszeń biorących udział w projekcie to szansa na rozwój kompetencji kadry pedagogicznej oraz stworzenie lepszych warunków do rozwijania zaangażowania społecznego dzieci i młodzieży.

 

Więcej informacji o projekcie można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej:

 

www.frse.org.pl/edukacja-obywatelska.

 

Do 3 września 2026 r. trwa postępowanie dotyczące wyboru ekspertów merytorycznych do projektu. Eksperci będą odpowiedzialni za stworzenie szczegółowych ram metodologicznych do szkoleń oraz rozwijanie materiałów edukacyjnych. Szczegółowe informacje dotyczące postępowania i warunków udziału dostępne są na stronie:

 

O realizatorze

 

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) od ponad 30 lat zarządza europejskimi programami, projektami oraz inicjatywami komercyjnymi i edukacyjnymi w Polsce (m.in. Erasmus+ czy Europejski Korpus Solidarności). FRSE wspiera reformy systemu edukacji, koordynuje działania na rzecz rozwoju kompetencji cyfrowych, językowych i obywatelskich oraz promuje ideę uczenia się przez całe życie.

 

Partnerstwo międzynarodowe

 

Kluczowym elementem projektu jest współpraca z The European Wergeland Centre (EWC). Jest to uznane europejskie centrum zasobów założone w 2008 roku przez Radę Europy oraz Norwegię. EWC wnosi do projektu bogate, międzynarodowe doświadczenie w budowaniu kultury demokratycznej w instytucjach edukacyjnych, łącząc teorię z praktyką i badaniami naukowymi.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 



Wylosowano szkoły, które wezmą udział w tegorocznej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży

 

 

We wtorek 19 maja w Sejmie odbyło się losowanie szkół podstawowych i ponadpodstawowych, których uczniowie wezmą udział w XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. W losowaniu wzięły udział wszystkie placówki edukacyjne tego typu w Polsce, z zachowaniem proporcjonalnego podziału na poszczególne województwa i liczbę uczniów w placówkach edukacyjnych na poszczególnych etapach nauczania – w sumie blisko 14 tys. szkół podstawowych i 7 tys. szkół ponadpodstawowych. W jego efekcie wyłoniono 153 szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, których reprezentanci wezmą udział w tegorocznych obradach. […]

 

Losowanie poprowadzili: Wiktoria Grelewicz – doradczyni Marszałka Sejmu i Lech Sołtys – dyrektor Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu. W wydarzeniu udział wzięli m.in. aktorka Paulina Gałązka, Sara Żyracka – autorka kanału YouTube „Zaczarowany Świat Sary”, Jakub Czemierowski – młodszy radca w Biurze Rzecznika Praw Dziecka oraz ambasador SDiM Miłosz Kozikowski. Obecni byli także uczniowie, uczennice, nauczyciele reprezentujący CLX Liceum Ogólnokształcące im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota” w Warszawie.

 

Z każdego województwa zostały wylosowane szkoły do kolejnego etapu SDiM. Do 14 września w wyłonionych szkołach odbędzie się wybór przedstawicieli i przedstawicielek do SDiM – także drogą losowania. Losowanie musi być transparentne i dostępne dla obserwatorów. O jego pozostałych elementach zdecyduje dyrekcja szkoły. Każda placówka wylosuje troje uczennic i uczniów spośród wszystkich zgłoszeń spełniających kryteria.

 

Posiedzenie SDiM odbędzie się 19 października 2026 r.

 

 

 

Źródło: www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/

 

 

 

Wykaz wylosowanych szkół  –  TUTAJ

 

 

P.s.

 

Formę losowania placówek oświatowych oraz reprezentujących je uczennic i uczniów, którzy zostaną posłankami i posłami na Sejm Dzieci i Młodzieży wprowadzono od jubileuszowej XXX sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży w 2024 roku.

 

Wcześniej o udziale w SDiM decydowały wyniki konkursów i przygotowane projekty lub debaty – czyli w sesji tego Sejmu uczestniczyć mogły osoby aktywne, przedsiębiorcze, posiadające zadatki na przyszłych samorządowców lub polityków…  [W.K.]



 

Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 20 sierpnia 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych  –  TUTAJ

 

 



Oto obszerne fragmenty tekstu Bogdana Bugdalskiego, zamieszczone wczoraj na „Portalu dla Edukacji”, informujące o jeszcze jednym, słabo nagłośnionym problemie, z którym zmagają się nauczyciele. Oczywiście – załączam także link do pełnej wersji tej publikacji:

 

 

300 zł za wychowawstwo to za mało. Nauczyciele chcą nawet pięć razy więcej

 

[…]

 

Ile powinien wynosić dodatek za wychowawstwo w szkole? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, komu je zadamy. Bo jeśli związkowcom, to będzie to kwota nawet 1500 zł. Natomiast jeśli zapytać samorządowców, to dokładnie taka, jaka jest – czyli 300 zł.

 

Uważamy, że minimalna stawka za tę funkcję powinna wynosić 10 proc. wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego, ale jeżeli wychowawca dostawałby dodatek w wysokości 1000 czy nawet 1500 zł, to też nie byłaby kwota wygórowana, bo wtedy zaangażowanie nauczyciela do konkretnych zadań miałoby swoją rzeczywistą wartośćmówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum – Oświata”.

 

Podobnie widzi tę kwestię „Solidarność” oświatowa. – Od dawna mówimy, że dodatek za wychowawstwo powinien być określony na poziomie ustawowym i wynikać z jakiegoś wskaźnika wskazuje Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.   Ile konkretnie? – 15 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela mianowanego, tj. około 1000 zł – stwierdza. […]

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego jeszcze niedawno postulował podniesienie kwoty dodatku do 500 zł, teraz Urszula Woźniak, wiceprezes ZNP, mówi już o kwocie minimum 700 zł. I jednocześnie wskazuje, że samorządy tworząc regulaminy wynagradzania, do czego zobowiązują ich aktualnie przepisy, powinny to uwzględniać.

 

Bo obecnie nauczyciel wychowawca ma naprawdę z tym wychowawstwem mnóstwo pracy. Potwierdzają to sami dyrektorzy. – Wychowawstwo powinno być doceniane. To bardzo ważna rola, która sprawia, że nauczyciel staje się w pełni nauczycielem. To powinno być częścią doświadczenia nauczycielskiego, normalną i powszechną – wyjaśnia Marek Pleśniar, dyrektor Biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

 

Szkopuł w tym, że nauczyciele są w tym zakresie niedoceniani. Dodatek za wychowawstwo wynosi 300 zł i właśnie tyle większość samorządów wypłaca nauczycielom pełniącym tę funkcję, ponieważ zgodnie z ustawą jest to minimalna wysokość dodatku. W efekcie nauczyciele coraz mniej chętnie obejmują wychowawstwo w klasach, bo wiąże się ono z dużą liczbą obowiązków i dużą odpowiedzialnością, a gratyfikacja finansowa jest niewielka. Mimo to podejmują się tej funkcji, ponieważ każda klasa musi mieć wychowawcę, a dyrektorzy muszą tego dopilnować. […]

 

Przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego zdają się nie podzielać tego zdania. Zdaniem Grzegorza Cichego, przewodniczącego Unii Miasteczek Polskich, w małych miejscowościach dodatek za wychowawstwo jest w sam raz, bo bardzo często uczą w mało licznych klasach, mają bardzo dobre warunki lokalowe, a przysługuje im dodatek wiejski (w wysokości 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego, jeśli szkoła jest zlokalizowana w miejscowości poniżej 5 tys. mieszkańców. […]

 

Z przytoczonych wyżej argumentów wynika, że nawet dodatki za wychowawstwo, które według obecnie obowiązujących przepisów są uchwalane przez rady gmin, miast i powiatów, są zależne od decyzji rządu. A konkretnie od wysokości środków, które w budżecie zostaną przeznaczone na potrzeby oświatowe, a zwłaszcza ich adekwatności do wydatków. Bo mimo zmiany systemu finansowania dochodów jednostek samorządu terytorialnego pieniędzy na oświatę jak brakowało, tak brakuje.

 

Obecnie najwyższa stawka, jaka z tego tytułu przysługuje nauczycielom, obowiązuje w Warszawie, gdzie wynosi 530 zł brutto. Tuż za nią plasuje się kilka miast z kwotą 500 zł, reszta gmin, miast na prawach powiatów i powiatów mieści się w przedziale 300-400 zł. I wszystko wskazuje na to, że szansy na poprawę tego stanu rzeczy nie ma.

 

 

Cały tekst „300 zł za wychowawstwo to za mało. Nauczyciele chcą nawet pięć razy więcej”  –  TUTAJ

 

 

Źródło:  www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 

 

Czytającym ten tekst którzy nie są nauczycielami, polecam lekturę posta z fb-profilu „Protest z Wykrzyknikiem”

 

[…]

 

Za około 300 zł brutto miesięcznie, przy stawkach różniących się w zależności od samorządu, wychowawca bierze na siebie odpowiedzialność, której zakres nie jest jednolity oraz zależy od szkoły, dyrekcji i samego nauczyciela. Lista obowiązków, którą tworzę na podstawie własnych doświadczeń i rozmów z nauczycielami z różnych miejscowości, pokazuje skalę tej roli, choć i tak nie oddaje wszystkiego.

 

Wychowawca organizuje codzienne funkcjonowanie klasy: na początku roku drukuje plany lekcji, informuje o każdej zmianie, tłumaczy i porządkuje chaos, który w szkolnej rzeczywistości pojawia się częściej, niż chcielibyśmy przyznać. Przygotowuje i prowadzi zebrania klasowe rodziców, zgodnie z harmonogramem szkoły, dbając zarówno o treść, jak i o przebieg spotkań.

 

Zbiera zgody i rezygnacje dotyczące religii, etyki, dodatkowych języków i zajęć. Opracowuje plan godzin wychowawczych, uwzględniając kierunki polityki oświatowej, rekomendacje instytucji zewnętrznych oraz realne potrzeby uczniów.

 

Usprawiedliwia nieobecności w dzienniku elektronicznym, kontroluje frekwencję i reaguje na jej spadki. Zwalnia uczniów z lekcji na prośbę rodziców. Dokonuje pomiarów wzrostu uczniów do wysokości ławek. Współtworzy dokumentację IPET i WOPFU do orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego, organizuje zebrania zespołów uczących ucznia z udziałem rodziców minimum dwa razy w roku.

 

Bierze udział w komisjach wychowawczych, prowadzi rozmowy w sytuacjach trudnych, konfliktowych i wymagających decyzji. Dokonuje oceny zachowania uczniów, zbierając informacje od innych nauczycieli, czasem uwzględniając samoocenę ucznia lub ocenę koleżeńską. Wypełnia klasyfikację semestralną i roczną klasy.

 

Uczestniczy w pracach zespołu wychowawców, współtworzy jego plan i bierze udział w zebraniach. Pozostaje w stałym kontakcie z rodzicami, bezpośrednio, przez dziennik elektroniczny i telefonicznie.

 

Pisze opinie o uczniach dla poradni psychologiczno-pedagogicznych, kuratorów sądowych i innych instytucji, kontaktuje się z kuratorami. Odpowiada za integrację zespołu klasowego, inicjuje działania budujące relacje, reaguje na konflikty między uczniami i próbuje je rozwiązywać. Jest pierwszym kontaktem dla uczniów i rodziców w sytuacjach napięć z innym nauczycielem, często pełniąc rolę pośrednika. Uczestniczy w egzaminach klasyfikacyjnych i poprawkowych. Przygotowuje świadectwa.

 

Organizuje wyjścia klasowe i wycieczki, wraz z pełną dokumentacją: zgody, regulaminy, harmonogramy, listy uczestników, zaświadczenia o niekaralności dorosłych opiekunów. Bierze udział z klasą w dniach tematycznych i imprezach szkolnych.

 

Do tego dochodzi codzienność, której nie da się wpisać w żaden regulamin. Rozmowy z uczniami w przerwie, po lekcjach, czasem w drzwiach klasy. Wiadomości wysyłane wieczorem. Reagowanie na kryzysy, które pojawiają się nagle i wymagają natychmiastowej obecności. Bycie punktem odniesienia w świecie, który dla wielu dzieci bywa chaotyczny i nieprzewidywalny.

 

Na pewno nie wymieniłam wszystkiego.

[…]

 

 

 

Cały post  –   TUTAJ

 

 



Oto informacja, którą zamieszczono na oficjalnej stronie MEN 20 sierpnia 2026 r.:

 

 

20 sierpnia 2026 r. Minister Edukacji podpisała rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych.

 

Przepisy rozporządzenia wprowadzają następujące zmiany:

 

Wprowadzono możliwość zwolnienia ucznia technikum i branżowej szkoły I stopnia, prowadzących kształcenie w zawodzie, dla którego podstawa programowa kształcenia w zawodzie szkolnictwa branżowego przewiduje naukę jazdy pojazdem silnikowym, z obowiązku odbycia organizowanych przez szkołę zajęć przygotowujących do uzyskania prawa jazdy pojazdem silnikowym, jeżeli uczeń taki przedłoży zaświadczenie o ukończeniu takiego szkolenia poza szkołą.

 

>Doprecyzowano przepisy dotyczące trybu i formy przeprowadzania egzaminu klasyfikacyjnego, egzaminu poprawkowego i sprawdzianu wiadomości i umiejętności w zakresie:

 

-określenia miejsca ich przeprowadzania – wyłącznie stacjonarnie w szkole, do której uczeń został przyjęty,

 

-wprowadzenia zakazu korzystania w trakcie ww. egzaminów i sprawdzianu z urządzeń telekomunikacyjnych, z wyjątkiem urządzenia telekomunikacyjnego wyposażonego w aplikację mobilną służącą do monitorowania stanu zdrowia ucznia,

 

-przeprowadzania ww. egzaminów i sprawdzianu w bezpośredniej obecności komisji oraz w sali zapewniającej warunki do samodzielnej pracy ucznia;

 

-określenia minimalnego czasu trwania ww. egzaminów i sprawdzianu z jednego przedmiotu – 30 minut w klasach I–III szkoły podstawowej, 45 minut w klasach IV–VIII szkoły podstawowej, 60 minut w szkole ponadpodstawowej,

 

-dopuszczenia w szczególnych przypadkach wynikających ze stanu zdrowia lub niepełnosprawności ucznia, możliwości przeprowadzenia ww. egzaminów lub sprawdzianu w innym miejscu niż szkoła (np. w domu ucznia, w szpitalu lub w innym miejscu, w którym uczeń przebywa), na wniosek ucznia, a w przypadku ucznia niepełnoletniego – jego rodziców, i za zgodą dyrektora szkoły, przy zachowaniu pozostałych warunków przeprowadzania ww. egzaminów lub sprawdzianu,

 

-doprecyzowania, że wynik ww. egzaminów lub sprawdzianu jest ustalany i przekazywany uczniowi nie później niż w dniu następującym po dniu przeprowadzenia danego egzaminu lub sprawdzianu.

 

 

Natomiast w przypadku egzaminu klasyfikacyjnego, oprócz ww. regulacji dotyczącej trybu i formy przeprowadzania tego egzaminu, dodano przepis, zgodnie z którym uczeń może przystąpić do egzaminów klasyfikacyjnych maksymalnie z trzech przedmiotów w ciągu jednego dnia.

 

>Określono nowe brzmienie podstawowych obszarów uwzględnianych przy ustalaniu śródrocznej i rocznej oceny klasyfikacyjnej zachowania:

 

-wywiązywanie się z obowiązków ucznia,

 

-okazywanie szacunku innym osobom, w tym nauczycielom, uczniom i pracownikom szkoły,

 

-przejmowanie odpowiedzialności za własny rozwój i realizację celów rozwojowych;

 

-przestrzeganie norm społecznych w szkole i poza nią,

 

-dbałość o kulturę języka,

 

-dbałość o bezpieczeństwo i zdrowie własne oraz innych osób,

 

-współpraca oraz dbałość o dobre relacje z innymi,

 

-zaangażowanie w życie klasy, szkoły i wspólnoty lokalnej,

 

-wykazywanie się szacunkiem dla własnego narodu i ojczyzny oraz tradycji i kultury innych narodów.

 

 

>Wprowadzono również następujące zmiany w zakresie zadawania pisemnych i praktyczno-technicznych prac domowych w szkole podstawowej:

 

-zniesiono możliwość zadawania w klasach IV–VIII praktyczno-technicznych prac domowych do wykonania w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych,

 

-doprecyzowano, że w klasach IV–VIII zadawanie pisemnych prac domowych służy utrwalaniu, rozwijaniu lub praktycznemu stosowaniu treści nauczania zrealizowanych w czasie zajęć edukacyjnych,

 

-doprecyzowano, że każda wykonana przez ucznia pisemna praca domowa musi być przez nauczyciela sprawdzona i uczeń musi otrzymać o niej informację,

 

-wprowadzono możliwość podwyższenia rocznej oceny klasyfikacyjnej uczniowi wykonującemu nieobowiązkowe pisemne prace domowe, jeżeli szkoła przyjmie taką możliwość i włączy ją do szczegółowych warunków i sposobu oceniania wewnątrzszkolnego opisanych w statucie.

 

 

Powyższe zmiany wejdą w życie od 1 września 2026 r., z wyjątkiem zmian w zakresie  przeprowadzania egzaminu klasyfikacyjnego, egzaminu poprawkowego oraz sprawdzianu wiadomości i umiejętności, które wejdą w życie od 1 września 2027 r.

 

 

 

Rozporządzenie Ministra Edukacji zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych  –  [Do wglądu, po wpisaniu tego adresu do wyszukiwarki (W.K.): ]

 

file:///C:/Users/Sprzetowo/Downloads/rozporz%C4%85dzenie_zmieniaj%C4%85ce_rozporz%C4%85dzenie_w_sprawie_oceniania,-1.pdf

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

x           x           x

 

W chwili zamieszczania tego tekstu na OE nadal na stronie Dz.U. nie zamieszczono tego rozporządzenia. Ale sprawdźcie sami, bo może już jest  –  TUTAJ

 

Pragnę przypomnieć, że temat owego rozporządzenia poruszałem po raz pierwszy 1 sierpnia w materiale zatytułowanym „Może byłoby lepiej wcale, niż za późno?”. Oto fragment tamtego tekstu:

 

„Tekst ten znalazłem na „Portalu dla Edukacji” 22 lipca b.r. Jednak postanowiłem odczekać z jego udostępnieniem na OE do czasu, aż będę mógł podać link do właściwego źródła, którym w tym przypadku byłaby publikacja owego rozporządzenia MEN w Dzienniku Ustaw. Bo ów tekst Kaliny Olejniczak informuje o bardzo ważnej zmianie w prawie oświatowym, które ma zacząć obowiązywać od 1 września 2026 roku, ale która nie została tam jeszcze ogłoszona.

 

Postanowiłem jednak dłużej nie czekać i poinformować o tych – wcale nie kosmetycznych – zmianach, choć nadal owo rozporządzenie nie zostało opublikowane w Dz. U. Na tą decyzję wpłynęła świadomość, że do rozpoczęcia nowego roku szkolnego pozostał już TYLKO MIESIĄC !”

[Źródło: www.obserwatoriumedukacji.pl]

Ponownie przypomniałem o tym rozporządzeniu w zamieszczonym 9 sierpnia „Moim refleksyjnym eseju nr 27. O skutkach nieogłoszenia w Dz. U. ważnego rozporządzenia MEN…”

 

Wróćcie do pierwszej części tego eseju – tutaj przywołam jedynie jego fragment:

 

„…pomyślałem sobie – jak to dobrze że nie jestem już dyrektorem szkoły! Bo jak bym się teraz czuł w tej roli gdybym miał świadomość, że przed rozpoczęciem  roku szkolnego musiałbym na najbliższym posiedzeniu Rady Pedagogicznej przeprowadzić zmiany w Statucie Szkoły – w tej jego części, w której zapisano owe zasady ustalania ocen zachowania uczniów. Powiedzmy, że byłoby tam teraz zapisane coś na podobieństwo tego przykładu  –  TUTAJ. Ale skoro nadal nie znam ostatecznego tekstu rozporządzenia które ma wprowadzić w tym obszarze nowe zasady, to jak mielibyśmy zmieniać statut naszej szkoły?.”

 

Dzisiaj, na tydzień przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego, owo rozporządzenie nadal nie nabrało mocy prawnej poprzez opublikowanie go w „Dzienniku Ustaw”!  [W.K.]

 



Dzisiaj nie mogę nie podzielić się z Wami informacją o zamieszczonym wczoraj przez prof. Boguslaw Śliwerskiego na jego blogu „Pedagog” tekście, w którym poinformował o zaskakującym wydarzeniu, które miało miejsce 8 sierpnia 2026 r. w Chocieszowie koło Polanicy-Zdroju, a którym była uroczystość nadania imienia tamtejszej Galerii Witraży. Jej twórcą i właścicielem jest pan Zbigniew Muziewicz, z którego inicjatyw nadano jej imię Janusza Moosa. Udostępniam ten tekst na OE nie tylko z powodu tej zaskakującej –  z powodu  dystansu jaki dzieli Łódź od Chocieszowa – ale także ze względu na zawarte tam tezy Profesora, na temat „czego potrzebuje polska szkoła”. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do pełnej wersji:

 

 

Nie podcinać skrzydeł nauczycielom. Lekcja Janusza Moosa

 

 

 

Są w oświacie ludzie, którzy pełnią funkcje, zarządzają placówkami, realizują kolejne programy i reformy. Są jednak także tacy, którzy tworzą wokół siebie przestrzeń wolności, dzięki której inni mogą przekraczać rutynę, próbować, eksperymentować, popełniać błędy, poprawiać własne rozwiązania i odkrywać w sobie nauczyciela-twórcę. Do tej drugiej, jakże nielicznej kategorii należy mgr inż. Janusz Moos – pedagog, innowator, animator ruchu postępu pedagogicznego, a przede wszystkim człowiek, który przez dziesięciolecia potrafił uskrzydlać innych.

 

Przez 27 lat kierował Łódzkim Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, doprowadzając wraz ze współpracownikami tę placówkę do standardów rozpoznawalnych nie tylko w Polsce. Nie był przy tym dyrektorem administrującym cudzymi pomysłami. Był liderem tworzącym warunki do rodzenia się pomysłów własnych – nauczycielskich, zespołowych, środowiskowych.

 

I właśnie ten aspekt jego działalności wydaje mi się dzisiaj szczególnie ważny. […]

 

To nie jest historia jednego dyrektora. To jest historia pewnego sposobu rozumienia nauczycielstwaDyrektor, który nie odbierał nauczycielom i ich uczniom skrzydeł, ale je im wręczał w postaci statuetki w ramach corocznego Podsumowania Ruchu Innowacyjnego. 

 

W administracyjnie zarządzanej szkole dyrektor może stać się strażnikiem zgodności. Może jednak stać się także strażnikiem przestrzeni wolności. Janusz Moos należał do tych drugich. […]

 

Wolność bez kompetencji prowadzi do przypadkowości. Kompetencje bez wolności – do wykonawstwa. Dopiero połączenie jednego z drugim otwiera przestrzeń twórczości. […]

 

Są ludzie-instytucje, a Janusz Moos niewątpliwie do nich należy. Łączył rolę promotora reform, eksperta, edukatora, nauczyciela, doradcy, społecznika i organizatora środowiska. Przekraczał tradycyjny podział między teorią a praktyką, pokazując, że prawdziwa innowacja edukacyjna rodzi się właśnie na ich styku.

 

Nie wystarczy bowiem przeczytać teorię konstruktywistycznego uczenia się. Trzeba stworzyć nauczycielowi warunki, aby mógł ją przełożyć na działanie.

 

Nie wystarczy mówić o podmiotowości ucznia. Trzeba pozostawić podmiotowość także nauczycielowi. Nie sposób bowiem budować autonomii ucznia za pomocą zniewolonego nauczyciela.

 

Pamięć instytucjonalna i pamięć ludzi

 

Dlatego ze smutkiem trzeba odnotować, że po odejściu Janusza Moosa na emeryturę zmieniono nie tylko kierownictwo Centrum – co jest naturalne – lecz także jego logo, a z publicznej pamięci instytucji zniknęła znaczna część historii dokonań zespołu, który przez lata budował jej rangę. Usunięto wszystko, co wiązało się z sukcesami całego Zespołu psychologiczno-pedagogicznego i administracyjnego. Wystarczy zajrzeć na web-strone ŁCDNiKP, by zobaczyć, że jest to placówka bez historii, bez przeszłości, bez czyichkolwiek dokonań.

 

Instytucje mają oczywiście prawo się zmieniać. Nie powinny jednak zaczynać swojej historii od każdej kolejnej kadencji.

 

Usuwanie pamięci poprzedników jest jednym z bardziej niepokojących objawów polskiej kultury instytucjonalnej. Zmiana kierownictwa zbyt często oznacza zmianę narracji o przeszłości, jak gdyby sukces poprzedników pomniejszał znaczenie następców.

 

A przecież jest odwrotnie.

 

Dojrzała instytucja potrafi budować swoją tożsamość na ciągłości dokonań wielu pokoleń.

 

Dojrzała instytucja potrafi budować swoją tożsamość na ciągłości dokonań wielu pokoleń.

 

Tym większego znaczenia nabiera więc wydarzenie, które miało miejsce 17 sierpnia* 2026 roku w Chocieszowie koło Polanicy-Zdroju. Tamtejsza Galeria Witraży otrzymała imię Janusza Moosa – jako wyraz wdzięczności za jego wieloletnią służbę dzieciom, młodzieży, nauczycielom i przyszłym profesjonalistom, dla których innowacyjność oraz wolność pracy twórczej pozostają znakiem rozpoznawczym. Laudację wygłosił prof. Maciej Sysło.

 

Jakże symboliczne jest to miejsce.

 

Założyciel Galerii  Zbigniew Muziewicz mówi o niej jako o przestrzeni, „w której sztuka spotyka się z naturą, talent z pasją, a piękno z ludzką wrażliwością”.

 

Czyż można znaleźć trafniejszą metaforę edukacji?

 

Talent potrzebuje pasji. Pasja potrzebuje wolności. Wolność potrzebuje odpowiedzialności. A wszystko to potrzebuje człowieka, który potrafi stworzyć przestrzeń spotkania.

 

Janusz Moos taką przestrzeń tworzył przez dziesięciolecia. Jestem wdzięczny  Senatowi Uniwersytetu Łódzkiego za uhonorowanie Janusza Moosa w 2019 roku najwyższym wyróżnieniem dla Przyjaciół Uczelni – Medalem „Universitatis Lodziensis Amico”.

 

Uskrzydlający pasjonatów

 

Przed laty wspólnie z profesorami Iwoną Chrzanowską, Stanisławem Dylakiem, Beatą Jachimczak, Jackiem Pyżalskim i Sławomirem Wiakiem przyznaliśmy Januszowi Moosowi szczególny tytuł:

 

„USKRZYDLAJĄCY PASJONATÓW NAUKI I EDUKACJI”.

 

Nie był to kurtuazyjny gest. Była to próba nazwania fenomenu niezwykle rzadkiego w oświacie: człowieka, który sam będąc pasjonatem, nie monopolizuje przestrzeni dla własnej pasji, lecz otwiera ją dla innych.

 

Największym osiągnięciem lidera nie jest bowiem liczba wydanych zarządzeń.

Nie jest nią liczba projektów, certyfikatów ani konferencji. Jest nią liczba ludzi, którzy dzięki niemu uwierzyli, że mogą zrobić coś, czego wcześniej nie robili.

 

Janusz Moos potrafił odkrywać i „szlifować” ludzkie talenty, dostrzegać innych, doceniać ich i jednocześnie upominać się o wysoką jakość pedagogicznego działania. W kierowanej przez niego placówce przez lata rozwijano konkursy innowacji nauczycielskich, projekty wynalazcze, inicjatywy uczniowskie i przedsięwzięcia stymulujące nowatorstwo pedagogiczne.

 

Była to pedagogika sprawstwa, zanim słowo „sprawstwo” stało się modne. Była to kultura innowacji, zanim zaczęto produkować strategie innowacyjności. Była to szkoła wolności twórczej, zanim administracja edukacyjna nauczyła się posługiwać językiem kreatywności.

 

Najtrudniej być prorokiem we własnym domu

Można więc powtórzyć: najtrudniej być prorokiem we własnym domu.

 

Być może jeszcze trudniej jest zachować pamięć o tych, którzy pokazali, że inna edukacja jest możliwa nie dlatego, że ktoś ją zadekretuje, lecz dlatego, że ktoś odważy się ją tworzyć.

 

Janusz Moos należy do pedagogów, którzy swoją działalnością pokazali, że reforma edukacji nie rozpoczyna się w ministerialnym gabinecie. Rozpoczyna się w umyśle nauczyciela, w jego niezgodzie na rutynę, w pytaniu: czy można inaczej? w odwadze podjęcia próby, w spotkaniu z drugim nauczycielem, w pracy zespołowej, w szkole, która nie karze za wyobraźnię, i w liderze, który zamiast mówić ludziom, co mają robić, potrafi stworzyć warunki, żeby zechcieli zrobić coś więcej, niż się od nich wymaga.

 

Dlatego nadanie Galerii Witraży imienia Janusza Moosa ma wymiar znacznie szerszy niż uhonorowanie jednej wybitnej postaci łódzkiej oświaty. Jest przypomnieniem wartości, których polska szkoła potrzebuje dzisiaj szczególnie mocno:

 

wolności , myślenia, autonomii profesjonalnej, odwagi tworzenia, prawa do pedagogicznego eksperymentowania i przywództwa, które zamiast podcinać skrzydła – pomaga je rozwijać.

 

Szkoła bowiem pozbawiona nauczycieli-pasjonatów może jeszcze przez długi czas poprawnie funkcjonować. Może realizować programy, wypełniać dokumentację, zdawać sprawozdania, osiągać wskaźniki, tylko że coraz mniej będzie w niej tego, co stanowi o istocie edukacji: spotkania człowieka z człowiekiem, odkrywania możliwości, przekraczania tego, co zastane, i odwagi tworzenia świata, którego jeszcze nie ma.

 

Janusz Moos przez całe swoje zawodowe życie przypominał nam, że właśnie po to potrzebujemy wolnych nauczycieli. Życzę Drogiemu i Wybitnemu Pedagogowi dużo sił i zdrowia oraz satysfakcji z dokonań, które zostały zapisane w pamięci, doświadczeniu i ludzkich sercach.  

 

 

 

Cały tekst „Nie podcinać skrzydeł nauczycielom. Lekcja Janusza Moosa”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

 

 

 

 

*Naprawdę uroczystość nadania Galerii Witraży imienia Janusza Moosa nie odbyła się 17 sierpnia, a 8 sierpnia. Oto źródło prawdziwej informacji:

 

 

ZOBACZ  TUTAJ

 

 

 

P.s.

W najbliższą niedzielę zamieszczę kolejny refleksyjny esej, w którym nie tylko podzielę się informacją zdobytą od Janusza Moosa o tym jaka historia stoi za tym, że tworca witraży z Chocieszowa wiedział jakie zasługi, nie tylko dla łódzkiej  oświat,y miał patron jego galerii. Ale przy okazji rozwinę także kilka tematów, poruszonych przez prof, Śliwerskiego…  [W.K.]

 



Wczoraj na „Portalu dla Edukacji” zamieszczono tekst Bogdana Bugdalskiego, informujący o kolejnej inicjatywie prawodawczej MEN i opinii o tym projekcie nauczycielskich związków zawodowych. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

Wraca monitoring szkół. Nauczyciele obawiają się lawiny papierów i dodatkowej pracy

 

 

Projekt rozporządzenia MEN zmieniającego rozporządzenie w sprawie nadzoru pedagogicznego nie budzi zastrzeżeń środowiska oświatowego, co do sensowności nadzorowania pracy szkół i, co oczywiste, nauczycieli. Jego przedstawiciele obawiają się jednak, że bez dodatkowych unormowań wdrożenie nowych przepisów spowoduje zwiększenie biurokracji w szkołach.

 

Kończy się czas opiniowania projektu rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej zmieniającego rozporządzenie w sprawie nadzoru pedagogicznego, którego celem jest „dostosowanie nadzoru pedagogicznego do aktualnych potrzeb organów sprawujących nadzór pedagogiczny”.

 

Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, którego przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 września, efekt ten ma być uzyskany poprzez:

 

-uzupełnienie obecnie obowiązujących form nadzoru pedagogicznego, czyli kontroli i wspomagania, o monitorowanie, a więc formę, która funkcjonowała do końca roku szkolnego 2020/2021;

 

-wprowadzenie możliwości podpisania protokołu kontroli przez kontrolującego i dyrektora szkoły lub placówki z użyciem podpisu elektronicznego, co przyspieszy postępowanie kontrolne;

 

-dodanie stanowiska głównego wizytatora do wykazu stanowisk w kuratoriach oświaty, których zajmowanie wymaga kwalifikacji pedagogicznych.

 

[…]

 

Projektowana regulacja ma to zmienić. Monitorowanie umożliwi systematyczne pozyskiwanie danych o funkcjonowaniu szkół i placówek, w tym o wypadkach i zdarzeniach nadzwyczajnych, co pozwoli sprawniej identyfikować i eliminować zagrożenia w prawidłowej realizacji zadań szkoły lub placówki. […]

 

I generalnie jest na to pełna zgoda środowiska oświatowego, reprezentowanego przez Krajową Sekcję Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”, Związek Nauczycielstwa Polskiego czy Wolny Związek Zawodowy „Forum – Oświata”. Żadna z tych organizacji nie kwestionuje potrzeby prowadzenia nadzoru pedagogicznego ani możliwości wykorzystywania monitorowania jako narzędzia diagnozowania szkół i placówek.

 

Monitorowanie może być rozwiązaniem przydatnym, jeżeli będzie służyło rozpoznawaniu problemów, identyfikowaniu potrzeb szkół oraz wspieraniu jakości pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej” – czytamy w opinii KNiO NSZZ „Solidarność” na ten temat. „Warunkiem akceptacji tego kierunku jest jednak takie ukształtowanie przepisów, aby monitorowanie nie stało się kolejnym narzędziem zwiększania biurokracji i obowiązków sprawozdawczych dyrektorów oraz nauczycieli”. – Obawiamy się też, że monitorowanie będzie służyło do rozliczania dyrektorów szkół z priorytetów, które ministerstwo przyjęło na ten rok szkolny, a więc z realizacji Kompasu Jutra, a nie do poprawy jakości pracy szkołymówi Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący KNiO NSZZ „Solidarność”. […]

 

Sprzeciw związkowców z „Solidarności” budzi też brak wskazania jednolitych narzędzi do monitorowania, co może prowadzić do sytuacji, że będzie się ono odbywało „od Sasa do lasa”

 

[…]

 

Podobne argumenty zostały przytoczone w opinii Związku Nauczycielstwa Polskiego.            – Monitorowanie pracy szkoły nie jest nową formą nadzoru, tylko powrotem do tego, co już było. Jako związek nie sprzeciwiamy się też poprawianiu form nadzoru pedagogicznego, ale zgłosiliśmy pewne uwagi do proponowanych regulacji po to, żeby nie skutkowały one nałożeniem dodatkowych obowiązków administracyjnych na nauczycieliwyjaśnia Urszula Woźniak, wiceprezes ZNP. […]

 

Definicja monitorowania ma charakter bardzo szeroki, obejmuje zarówno działalność dydaktyczną, wychowawczą, opiekuńczą, jak i informacje o wypadkach oraz innych zdarzeniach nadzwyczajnych. Tak ukształtowany zakres może prowadzić do rozszerzającej interpretacji uprawnień organów sprawujących nadzór pedagogiczny. Szczególne wątpliwości budzi projektowany obowiązek przekazywania informacji o wypadkach i innych zdarzeniach nadzwyczajnych” – czytamy w opinii ZNP. Poza tym, „dane te są już obecnie przekazywane organom prowadzącym oraz organom sprawującym nadzór pedagogiczny, na podstawie odrębnych przepisów„.

 

ZNP wskazał także, iż z uzasadnienia do projektu nie wynika, dlaczego istniejące rozwiązania są niewystarczające, natomiast z projektu, jakie nowe informacje mają być pozyskiwane. A to może prowadzić do dublowania obowiązków sprawozdawczych szkół. […]

 

Jak widać, generalnie związkowcy są w swych opiniach zgodni. Są też przekonani, iż jakkolwiek monitoring ma prowadzić kuratorium oświaty, to główne obowiązki z tym związane spadną na dyrektorów, a – co za tym idzie – na nauczycieli.

 

Nie jesteśmy przeciwnikami monitorowania, ale wszystko zależy od tego, jak te przepisy będą stosowane i jaki ma być ich prawdziwy cel. Bo jeżeli to ma polegać wyłącznie na zobowiązaniu dyrektora szkoły, czyli także nauczycieli (bo tu działa mechanizm „poziom niżej”) do tworzenia kolejnej dokumentacji, to nie widzimy w tym większego sensumówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ „Forum – Oświata”. Dlatego podkreśla, że wprowadzenie ww. zmian powinno być poprzedzone rozmowami MEN z kuratorami oświaty o konkretach, czyli na temat tego, jak to monitorowanie ma wyglądać i że ma ono służyć wspieraniu szkół, a nie kontrolowaniu ich.

 

Zwłaszcza, iż obecnie to wspieranie przez nadzór pedagogiczny jest czysto teoretyczne. Jak patrzę na działania co poniektórych wizytatorów kuratoryjnych, to wszystko mógłbym o nich powiedzieć, tylko nie to, że są w stanie udzielić komukolwiek jakiegokolwiek wsparcia, w jakimkolwiek zakresie – stwierdza. […]

 

 

Cały tekst „Wraca monitoring szkół. Nauczyciele obawiają się lawiny papierów i dodatkowej pracy”  –  TUTAJ

 

 

Źródło:www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/