Archiwum kategorii 'Aktualności'

Nie chciałem tą informacją psuć klimatu uroczystości rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Ale dzisia, z trzydniowym opóźnieniem,  nie mogę nie odnotować na OE protestu nauczycieli zrzeszonych w ZNP przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.  Oto fragmenty informacji ze strony ZNP:

 

Manifestacja ZNP „Politycy do tablicy!”

 

 

Były czerwone kartki dla rządu i polityków, transparenty z hasłami „Politycy do tablicy. Dotrzymacie słowa!” oraz „Premierze, obiecałeś!”, gwizdki i flagi. Tak wyglądała Ogólnopolska Manifestacja Nauczycieli i Pracowników Oświaty ZNP odbywająca się 31 sierpnia 2026 roku przed Kancelarią Premiera.

 

Delegacja protestujących zaniosła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów apel do premiera Donalda Tuska    

 

(Petycja do Premiera TUTAJ).

 

[…]

 

Jesteśmy tutaj, przed Kancelarią Premiera, bo mamy dość szkoły, która działa dzięki naszemu poświęceniu, zamiast dzięki odpowiedzialności państwa. Jesteśmy tutaj, bo edukacja to nie koszt! Edukacja to inwestycja w przyszłość Polski! Bez dobrej szkoły nie ma dobrze wykształconych młodych ludzi. Nie ma nowoczesnej gospodarki. Nie ma silnego społeczeństwa. Nie ma też bezpiecznego państwa. A bez nauczycieli nie ma dobrej szkoły! Dlatego dzisiaj wywołujemy polityków do tablicy! Tych, którzy złożyli nauczycielkom i nauczycielom bardzo konkretne obietnicemówił prezes ZNP Sławomir Broniarz.

 

Politycy, obiecaliście: powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z płacą przeciętną w gospodarce, realny wzrost wynagrodzeń nauczycieli, kadry naukowej oraz pracowników niepedagogicznych oświaty i nauki, podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela, wydłużenie obowiązywania nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, odbiurokratyzowanie systemu oświaty – mówił prowadzący pikietę Marek Ćwiek, prezes Okręgu Łódzkiego ZNP. Nie dotrzymaliście tych obietnic! […]

 

Domagamy się:

 

-Pilnego uchwalenia inicjatywy ZNP „Godne płace…”, która zakłada powiązanie płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.

 

-15-proc. podwyżki wynagrodzeń w 2027 roku, a nie waloryzacji płac na poziomie 3 proc.

 

-Zwiększenia wysokości wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mianowanych tak, by były one odczuwalnie wyższe niż wynagrodzenie nauczyciela początkującego.

 

-Zmian w pragmatyce zawodowej nauczycieli dotyczących m.in.: świadczeń kompensacyjnych, postępowań dyscyplinarnych, awansu zawodowego, rozliczania godzin nadliczbowych i pracy podczas wycieczek szkolnych.

 

-Odbudowania prestiżu zawodu nauczyciela.

 

[ Źródło: zwww.znp.edu.pl/manifestacja-znp-politycy-do-tablicy/ ]

 

 

x            x           x

 

 

A poniżej udostępniam fragmenty tekstu z portalu „Strefa Edukacji”:

 

 

Barbara Nowacka odpowiada protestującym nauczycielom

 

[…]

 

Do postulatów protestujących odniosła się w czwartek ministra edukacji Barbara Nowacka.

 

– Ministerstwo popiera to, o czym mówią nauczyciele, czyli że ich wynagrodzenia muszą po prostu bardzo systematycznie i systemowo wzrastać. Udało nam się od momentu, kiedy objęłam urząd ministra edukacji, zwiększyć wynagrodzenia nauczycieli o ponad 40 proc. To dopiero pokazuje, w jak złej sytuacji byli nauczyciele, że 40 proc. podwyżka nadal nie powoduje, że nauczyciel zarabia tak, jak wszyscy chyba uważamy, że zarabiać powinien powiedziała szefowa MEN.

 

Jak podkreśliła, wzrost wynagrodzeń nie powinien mieć charakteru jednorazowego, lecz opierać się na trwałych rozwiązaniach systemowych. Ministra edukacji zapewniła, że obywatelski projekt znajdujący się obecnie w Sejmie nadal jest elementem zobowiązań koalicji rządzącej. – Głosowałam za tym ja, głosował za tym minister Domański, głosował za tym premier Tusk, by przygotować dobry projekt, który pozwoli na odpowiedni wzrost płac nauczycielizaznaczyła.

 

Pytana o termin realizacji obietnic, Barbara Nowacka zwróciła uwagę na ograniczenia budżetowe i trwające konsultacje między resortami. – Myślimy też w kategoriach budżetowych; więc rok 2027 to proponowane: waloryzacja plus, czyli 3 proc. podwyżka przy założeniu inflacji około 2,5 proc. plus zmiana w progach podatkowych, co właśnie jest też korzystne dla połowy nauczycielek i nauczycieli. Perspektywą oczywiście jest rok 2027. Trwają rozmowy z Ministerstwem Finansów co zrobić, żeby budżet był bezpieczny, ale i polska młodzież i nauczyciele byli bezpieczni – powiedziała Nowacka. […]

 

 

Cały tekst „Barbara Nowacka odpowiada protestującym nauczycielom”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

 



Jako wstęp do tego materiału postanowiłem wykorzystać początek tekstu z portalu „DEON”:

 

 

W dyskusji o szkole na Campusie Polska padło zdanie, że nauczyciele to „boomerzy”. Zgodziła się z nim wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer. Odpowiedzią na te słowa jest gorzki list jednego ze „zwykłych nauczycieli”.Dlaczego osobom odpowiedzialnym za polską edukację tak łatwo przychodzi obrażanie nauczycieli?” – pyta. […]

 

Źródło: www.deon.pl/wiadomosci/

 

 

Oto tekst tego nauczyciela, zamieszczony na Jego fb profilu „OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora”:

 

 

 

 

Szanowna Pani Wiceminister Katarzyna Lubnauer,

 

nazywam się Artur Szymanek.* Jestem zwykłym nauczycielem. Od 30 lat pracuję w szkole. Mam świadomość, że przy ogromie obowiązków, jakie spoczywają na osobie pełniącej funkcję wiceministra edukacji, nie zawsze ma Pani możliwość zapoznania się ze wszystkimi wiadomościami i tekstami kierowanymi do Pani. Dlatego pozwolę sobie przesłać ten list również w tradycyjnej formie. Być może kiedyś znajdzie Pani chwilę, aby się z nim zapoznać. Będę wdzięczny, jeśli tak się stanie.

 

Piszę do Pani jako zwykły nauczyciel. Nie jestem ekspertem IBE, profesorem czy przedstawicielem ORE. Po prostu jestem człowiekiem, który od 30 lat pracuje w szkole i przez ten czas spotkał na swojej drodze tysiące uczniów.

 

Przez te trzy dekady zmieniali się uczniowie, zmieniała się szkoła, zmieniały się technologie i sposoby komunikowania się. Zmieniałem również swoje metody pracy, ale zawsze z jednego powodu: żeby skuteczniej uczyć.

 

Bo nauczyciel nie jest od tego, żeby bez końca dostosowywać się do ucznia i każdej kolejnej edukacyjnej mody. Jest od tego, żeby skutecznie nauczyć. A do tego potrzebna jest wiedza, doświadczenie, umiejętność stawiania wymagań i przede wszystkim rozumienie tego, z kim się pracuje.

 

I chyba moje metody pracy nie są aż tak złe, skoro do tej pory miałem możliwość przygotowania i opieki nad ponad 140 laureatami i finalistami Wojewódzkich Konkursów Przedmiotowych oraz olimpiad przedmiotowych, maturzystów, którzy całkiem dobrze radzili sobie na egzaminie maturalnym i na studiach. Nie podaję tego jako powodu do szczególnej dumy ani jako argumentu, że nauczyciel z długim stażem zawsze ma rację. Podaję to jako prosty fakt pokazujący, że doświadczenie, wymagania i skuteczność nie muszą stać w sprzeczności z nowoczesnością.

 

Dlatego z dużym zdziwieniem obejrzałem Pani wystąpienie.

 

Szczególnie uderzyło mnie określenie nauczycieli mianem „boomerów” i sugerowanie, że nie nadążają za tym, jak uczą się współcześni uczniowie.

 

Pani Minister, naprawdę chciałbym zrozumieć, skąd bierze się takie przekonanie. Czy fakt, że ktoś od 30 lat pracuje w szkole, automatycznie oznacza, że jest zacofany? Czy nauczyciel z wieloletnim doświadczeniem jest przez to mniej zdolny do zrozumienia współczesnego ucznia?

 

Czy naprawdę można jednym określeniem wrzucić do jednego worka setki tysięcy nauczycieli, którzy każdego dnia pracują z młodymi ludźmi?

 

Ja nie uważam się za gorszego nauczyciela tylko dlatego, że mam za sobą 30 lat pracy. Wręcz przeciwnie. Te 30 lat dało mi doświadczenie, którego nie można zdobyć na żadnym kursie, konferencji czy szkoleniu. Pracowałem z kolejnymi pokoleniami uczniów i doskonale wiem, jak bardzo zmieniła się młodzież.

 

I właśnie dlatego wiem również, że rozumienie ucznia nie polega na tym, żeby za każdym razem podążać za nim. Nauczyciel ma być przewodnikiem, ma stawiać wymagania i przede wszystkim ma być skuteczny w tym, czego uczy.

 

Można oczywiście dyskutować o tym, jak powinna wyglądać współczesna szkoła. Można rozmawiać o metodach nauczania, o nowych technologiach, o zmianach zachodzących wśród kolejnych pokoleń uczniów. Sam przez 30 lat pracy wielokrotnie zmieniałem swoje metody, kiedy uznawałem, że dzięki temu mogę uczyć skuteczniej.

 

Ale taka dyskusja powinna opierać się na argumentach, doświadczeniu i rzeczywistych efektach pracy, a nie na przypisywaniu całej grupie zawodowej jednej cechy czy jednej etykiety.

 

Bo nauczyciele nie są jednorodną grupą. Są wśród nas ludzie o różnym doświadczeniu, różnych poglądach i różnych metodach pracy. Łączy nas jednak to, że każdego dnia jesteśmy w szkole i ponosimy odpowiedzialność za to, czego i jak uczymy.

 

Dlatego czym innym jest poważna rozmowa o polskiej szkole, a czym innym jest publiczne określanie nauczycieli mianem „boomerów” i sugerowanie, że z racji wieku czy doświadczenia nie rozumieją współczesnych uczniów.

 

Na takie uogólnienie zwyczajnie nie ma mojej zgody.

 

I właśnie dlatego mam do Pani Minister bardzo proste pytanie:

 

Dlaczego osobom odpowiedzialnym za polską edukację tak łatwo przychodzi obrażanie nauczycieli, a jednocześnie tak wiele mówi się o potrzebie odbudowania ich autorytetu?

 

Jak nauczyciel ma być autorytetem dla ucznia, jeżeli przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za edukację sami pozwalają sobie na publiczne sprowadzanie nauczycieli do określenia „boomerzy”?

 

Autorytetu nie buduje się deklaracjami. Nie można jednego dnia mówić nauczycielom, że są ważni, że trzeba odbudować ich prestiż i szacunek do ich zawodu, a drugiego dnia używać wobec nich określeń, które ten szacunek podważają.

 

I jest jeszcze jedna rzecz, która szczególnie mnie uderza.

 

Te słowa padają tuż przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego. Za kilka dni nauczyciele wrócą do swoich szkół, klas i pracowni. Będą uczyć, wychowywać, rozwiązywać problemy, mierzyć się z biurokracją i robić wszystko to, czego często nie widać z perspektywy ministerialnych gabinetów.

 

I właśnie teraz słyszą, że są „boomerami”, którzy nie nadążają za uczniami. Naprawdę trudno nie odebrać tego jako lekceważenia.

 

Nie oczekuję od Pani Minister bezkrytycznego zachwytu nad nauczycielami. Oczekuję natomiast czegoś znacznie prostszego: szacunku.

 

Możemy różnić się w ocenie kierunku zmian w edukacji. Możemy mieć różne poglądy na temat metod nauczania. Możemy prowadzić spory o to, czego i jak powinna uczyć szkoła.

 

Ale poważna debata o edukacji nie potrzebuje etykietowania nauczycieli. Potrzebuje argumentów, doświadczenia i szacunku dla ludzi, którzy tę szkołę każdego dnia tworzą.

 

Jestem zwykłym nauczycielem. Od 30 lat pracuję w szkole. I nie zamierzam udowadniać nikomu, że jestem „nowoczesny” tylko dlatego, że mam za sobą trzy dekady pracy. Wiem natomiast jedno: rozumiem swoich uczniów. Potrafię z nimi pracować. I potrafię ich skutecznie nauczyć.

 

Doświadczenie nie jest przeciwieństwem nowoczesności. A wiek nauczyciela nie jest miarą jego kompetencji.

 

Dlatego, Pani Minister, chciałbym zapytać już całkiem wprost:

 

Dlaczego tak łatwo przychodzi Pani i innym osobom odpowiedzialnym za edukację mówienie o autorytecie nauczyciela, a jednocześnie tak łatwo przychodzi Wam mówienie o nauczycielach w sposób, który ten autorytet podważa?

 

Jeżeli po przeczytaniu tego listu nadal uzna Pani, że nauczyciel z trzydziestoletnim doświadczeniem, który każdego dnia pracuje z młodzieżą i może pokazać konkretne efekty swojej pracy, jest po prostu „boomerem”, pozostaje mi przyjąć to do wiadomości.

 

Mam jednak nadzieję, że zanim przyklei Pani taką etykietę kolejnemu nauczycielowi, zastanowi się Pani przez chwilę, ile doświadczenia, wiedzy i pracy może się za takim człowiekiem kryć.

 

Z wyrazami szacunku

Artur Szymanek

nauczyciel od 30 lat

 

 

Źródło: www.facebook.com/

 

*Artur Szymanek, nauczyciel biologii w Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym im. Melchiora Wańkowicza w Katowicach, twórca profilu OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora, Więcej o nim  –   TUTAJ

 



Ten materiał zamieszczam 1 września – w dniu inauguracji roku szkolnego 2026/2027 nieprzypadkowo, a wręcz „po znajomości”. Bo pragnę w tej formie zaznaczyć, że właśnie dzisiaj „Moja Budowlanka” rozpoczęła kolejny etap swej , już ponad 80-oletniej, historii, Nazywam  tę szkołę „Moją Budowlanką”, bo dwukrotnie moje drogi życiowe przecięły się z jej historią:

 

Po raz pierwszy – w latach 1957 – 1962, kiedy byłem uczniem Szkoły Rzemiosl Budowlanych, która dzialała w strukturach Technikum Budowlanego Nr 1

 

Po raz drugi – kiedy w latach 1993 – 2005 byłem jej dyrektorem. Wtedy dzialała pod nazwą Zespół Szkół Budowlanych Nr. 2, a o 2002r. – Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 15..

 

A tym nowym rozdziałem jej historii będzie okres, w którym jej historię będą pisali jej nauczyciele i uczniowie pod kierownictwem nowej Pani Dyrektor – Eweliny Żak-Wieczorek, która właśnie dzisiaj, po wygranym konkursie, zastąpiła poprzedniczkę – Elżbietę Kuskowską, po  jej ponad dwudziestoletnich rządach.

 

Jako że z ważnych przyczyn nie mogłem uczestniczyć w dzisiejszej inauguracji nowego roku szkolnego, zaznaczę ten fakt  zamieszczając na OE mini zjęcia, zaczerpnięte z fanpage Zespołu Szkół Budowlano-Technicznych – bo tak od kilku lat nazywa się teraz  „Moja Budowlanka”.

 

 

Uroczystość odbyła się na boisku, za tarasem przy budynku szkolnym

 

 

 

 

 

 

 

A to uczniowie  klas pierwszych

 

 

 

Dwie pierwsze klasy Technikum – w zawodach:

            > Technik budownictwa

           > Technik aranżacji wnętrz   i   Technik technologii drzewnej

 

 Jedna, łączona, klasa w Szkole Branżowej  w dwu zawodach:

          > Monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie

> Stolarz

 

Źródło zdjęć: www.facebook.com/zsbt.lodz/

 

 

 

 

Uczennicom i Uczniom, Nauczycielkom i Nauczycielom, i oczywiście Nowej Pani Dyrektor życzę, sukcesów na wszystkich polach działalności Zespołu Szkół Budowlano-Technicznych!

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

 

 

 

 

 



 

[…]

 

List minister edukacji Barbary Nowackiej na rozpoczęcie roku szkolnego 2026/2027  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/



Oto news zamieszczony dzisiaj na stronie MEN:

 

 

 

1 września 2026 r. w życie wchodzą zmiany określone w rozporządzeniu w sprawie nadzoru pedagogicznego.

 

Przepisy rozporządzenia wprowadzają następujące zmiany:

 

1.uzupełnienie dotychczasowych dwóch form nadzoru pedagogicznego, tj. kontroli i wspomagania, o trzecią formę – monitorowanie. Monitorowanie umożliwi pozyskiwanie danych o funkcjonowaniu szkół i placówek, w tym o wypadkach i zdarzeniach nadzwyczajnych, co pozwoli sprawniej identyfikować i eliminować zagrożenia w prawidłowej realizacji zadań szkoły lub placówki. Wprowadzenie monitorowania jako formy nadzoru pedagogicznego spowoduje też zmniejszenie liczby kontroli planowych, obecnie często wykorzystywanych w celu zbadania jakiegoś problemu (na przykład w zakresie zatrudniania psychologów i pedagogów specjalnych);

 

2.umożliwienie podpisania protokołu kontroli przez kontrolującego i dyrektora szkoły lub placówki z użyciem podpisu elektronicznego. Spowoduje to brak konieczności osobistego stawiennictwa dyrektora szkoły w urzędzie organu sprawującego nadzór pedagogiczny w celu podpisania protokołu kontroli, co przyspieszy postępowanie kontrolne.

 

Przewidziano również niezbędny czas na dostosowanie do zmienionych przepisów planów nadzoru pedagogicznego opracowanych na rok szkolny 2026/2027. Dyrektorzy szkół i placówek oraz organy sprawujące nadzór pedagogiczny będą mieli czas na dostosowanie planów nadzoru do 30 września br.

 

Proponowane zmiany przyczynią się do usprawnienia czynności podejmowanych przez organy sprawujące nadzór pedagogiczny, a w konsekwencji umożliwią bardziej efektywny i skuteczny nadzór.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

Rozporządzenie Ministra Edukacji zmieniające rozporządzenie w sprawie nadzoru pedagogicznego   –  TUTAJ

 



Wczoraj na fanpege Centrum Edukacji Obywatelskiej zamieszczono informację o udostępnieniu wyników najnowszego sondażu oczekiwań i zaufania do szkoły:

 

 

Za nami premiera raportu „Szkoła do życia”(!), który już pierwszego dnia został ponad 30 razy zacytowany w mediach!

 

To pierwsze ogólnopolskie, reprezentatywne badanie oczekiwań i zaufania do szkoły oraz wspólnej odpowiedzialności za jej przyszłość.

 

Wczoraj w Centrum Nauki Kopernik spotkaliśmy się z dziennikarkami i dziennikarzami, ekspertkami i ekspertami oraz partnerami kampanii aby porozmawiać o raporcie.

 

To dopiero początek dyskusji o tym, jakiej szkoły potrzebujemy i jak możemy wspólnie ją tworzyć.

 

Dziękujemy Centrum Nauki Kopernik za gościnność. Dziękujemy również wszystkim zaangażowanym osobom oraz partnerom kampanii za współpracę i obecność.

 

 

Źródło: www.facebook.com/fundacjaCEO/

 

x           x           x

 

 

Więcej o tym raporcie dowiesz się z publikacji zamieszczonej 27 sierpnia na „Portalu dla Edukacji”:

 

 

 

Szkoła dobrze uczy do egzaminów, gorzej do życia. Polacy wskazali największe problemy

 

 

Oczekiwania wobec szkoły są większe, niż jedna instytucja może unieść – wynika z raportu „Szkoła do życia”. Wszystkie 21 badanych obszarów działania szkoły okazało się ważne dla co najmniej 70 proc. badanych. Współczesną szkołę ogólnie ocenia dobrze 25 proc. Polaków, a źle – 36 proc.

 

>Tylko 25 proc. Polaków dobrze ocenia współczesną szkołę, a 36 proc. wystawia jej ocenę negatywną – wynika z raportu Centrum Edukacji Obywatelskiej.

 

>Jednocześnie szkoła jest oceniana znacznie lepiej, gdy badani pytani są o konkretne zadania, choć najsłabiej wypada w przygotowywaniu uczniów do praktycznego życia, krytycznego myślenia i rozwiązywania problemów.

 

>Autorzy raportu zwracają uwagę, że od szkoły oczekujemy dziś tak wielu rzeczy, że jedna instytucja może nie być w stanie wszystkim sprostać.

 

Zaprezentowany w czwartek raport „Szkoła do życia„, wydany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO), powstał na podstawie ogólnopolskiego badania oczekiwań wobec szkoły. […]

 

Raport powstał w ramach kampanii społecznej „Świadectwo na całe życie” prowadzonej przez CEO we współpracy z partnerami. Oparto go na wynikach badania ilościowego zrealizowanego techniką CAWI na próbie tysiąca osób w wieku 18-65 lat. Badacze zebrali też dodatkowe ankiety od rodziców dzieci w wieku szkolnym (7-19 lat) – łącznie 596 rodziców.

 

Do przygotowania struktury próby wykorzystano dane GUS oraz szeroko zasięgowe badania telefoniczne CATI realizowane przez Minds & Roses w trybie ciągłym na próbie 800 badanych dziennie. Badanie zrealizowała pracownia Minds & Roses w marcu 2026 r.

 

 

Cały tekst „Więcej o tym raporcie w publikacji zamieszczonej 27 sierpnia na „Portalu dla Edukacji”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

x           x           x

 

 

 

 

Raport „Szkoła do życia”  –  do porania   –  TUTAJ

 

 



W ostatnią sobotę wakacji proponuję lekturę  taktu Jarosława Pytaka, zamieszczonego 26 sierpnia na blogu „Wokół Szkoły”, a także obszerniejszej informacji o badaniu „„Ogólnopolskie badanie na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela”:

 

 

Zmieniajmy szkołę, a nie nauczycieli!

 

Przeprowadzone ostatnio przez zespół uczonych z Uniwersytetu Warszawskiego „Ogólnopolskie badanie na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela”* wykazało, że 50% badanych doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu stresu, a tylko mniej niż jedna piąta uznaje poziom obciążenia za niski. W efekcie, 72% respondentów nie wyklucza odejścia z zawodu, z czego jedna trzecia aktywnie się do tego szykuje. Podobnie niepokojące wyniki przyniosły międzynarodowe badania TALIS 2024, zgodnie z którymi zaledwie 20% polskich nauczycieli jest zadowolonych z wynagrodzenia, a jedynie 10% ma poczucie, że społeczeństwo ceni ich pracę. O dziwo jednak, w tym samym badaniu TALIS aż 92% badanych zadeklarowało, że lubi szkołę, w której pracuje, a niewiele mniej wskazało pracę z dziećmi i młodzieżą jako bardzo ważną w swoim życiu.

 

Sprzeczność? Niekoniecznie. Na pewno dobra kanwa dla refleksji.

 

Jeśli pomimo fatalnych warunków pracy, w tym stresu, przeciążenia i mizerii materialnej, zdecydowana większość nauczycieli deklaruje pozytywne nastawienie do szkoły i do młodych ludzi, znamionuje to potencjał do dokonania oddolnej zmiany. Tym bardziej, że w półmilionowej rzeszy dobrze wykształconych ludzi, którzy w ostatnich dziesięcioleciach postawili polską edukację na wysokim poziomie (czym czasem chwalą się nawet nasze władze), większość prezentuje wystarczająco wysoki poziom, by nie trzeba było ich systemowo reedukować i programować do działania.

 

Niestety, niezależnie od treści propagandowych sloganów powtarzanych przez prominentów z MEN i IBE, reforma „Kompas Jutra” jest zmianą narzuconą (top-down), opracowaną w zaciszu gabinetów. Sprzedaje się ją opinii publicznej jako wiekopomne dzieło, które zrewolucjonizuje polską szkołę, choć w istocie nie ma ona rzetelnych podstaw naukowych, uczciwego pilotażu, ani finansowania.

 

Również droga do sukcesu wyznaczona jest odgórnie, poprzez przebudowę świadomości nauczycieli. Jej kamienie milowe, to podana ex cathedra koncepcja profilu absolwenta, sążnista, drobiazgowa instrukcja pracy, nazwana podstawą programową, oraz bogate w mądre słowa komentarze metodyczne, które jednak trudno skojarzyć ze wskaźnikami możliwymi do zweryfikowania w codziennej praktyce. Dodając do tego szkolenia, które mają nauczycielom otworzyć oczy na nowe idee, uzyskujemy pełny obraz zmiany lekceważącej potencjał, jaki kryje się w autonomicznym działaniu twórczych pedagogów. Potencjał, który można uwolnić zapewniając im dobre warunki pracy. Na przykład, godziwe wynagrodzenia bez konieczności pracy ponad siły, właściwe wyposażenie stanowisk, realne wsparcie wobec rosnącej liczby uczniów wymagających rozmaitych dostosowań, ograniczenie biurokratycznych obowiązków, deregulację, stabilność i przewidywalność przepisów. Niekoniecznie wszystko naraz, ale od czegoś trzeba zacząć, tu i teraz. Czegoś konkretnego, wykraczającego poza propagandowe pustosłowie i deklaracje bez pokrycia.

 

Nauczyciele nie potrzebują powszechnej reedukacji za pomocą milionów słów przeczytanych w rozporządzeniach i instrukcjach metodycznych, oraz wysłuchanych podczas szkoleń. Potrzebują realnej poprawy warunków pracy, która uwolni ich potencjał twórczy, na bazie wciąż obecnego w tej grupie zawodowej zamiłowania do pracy z dziećmi i młodzieżą.

 

Nie trzeba zmienić nauczycieli, żeby szkoła funkcjonowała lepiej, z większym pożytkiem dla uczniów. Trzeba zmienić warunki pracy w szkole, żeby nauczyciele mogli funkcjonować lepiej, z większym pożytkiem dla uczniów

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl/blog/

 

 x           x           x

 

 

 

 

*”Stres nauczycieli przestał być sprawą jednostki. Nowe badanie pokazuje skalę przeciążenia w szkołach

Tekst z portalu „Mockingbird”  –  TUTAJ



 

[…]

 

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy dotyczącej państwowego eDziennika dla szkół. Przekazał, że sama idea wprowadzania cyfrowych rozwiązań w postaci eDziennika jest słuszna i powinna być realizowana, natomiast niezrozumiały jest sposób podejścia Ministerstwa Edukacji do realizacji wdrożenia tych rozwiązań.

 

Zwrócił uwagę na trzy problemy wynikające z tej ustawy

 

Po pierwszebezpieczeństwo dzieci. Ustawa przewiduje stworzenie centralnego systemu zawierającego wrażliwe dane uczniów: numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencja, a także informacje o specjalnych potrzebach edukacyjnych. – Jeżeli tworzymy tak ogromną bazę danych, jej bezpieczeństwo musi być absolutnym priorytetem. Tymczasem ustawa nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich – ocenił Prezydent.

 

Po drugiekoszty. Zdaniem Karola Nawrockiego budowa systemu, który ma kosztować ponad dwieście milionów złotych, to ogromne koszty z publicznych pieniędzy. – Państwo musi potrafić jasno wykazać, że taki wydatek jest konieczny i racjonalny – zaznaczył.

 

Po trzeciechaos organizacyjny. Pilotaż ma ruszyć bardzo szybko, a cały system ma obowiązywać od września 2027 roku. Nauczyciele zwracają uwagę na to, że szkoły potrzebują czasu, szkoleń i odpowiedniego przygotowania do wprowadzenia nowych rozwiązań.

 

Prezydent zastrzegł, że nie jest przeciwny wprowadzeniu eDziennika, ale ustawa musi być dobrze przygotowana. – Warunki są proste: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, realne zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne i przejrzyste koszty – wskazał.

 

[…]

 

 

Źródło: www.prezydent.pl/prawo/ustawy-zawetowane/

 

x           x           x

 

 

Przypominam, ze 17 sierpnia zamieściłem informację o inicjatywie KSNiO NSZZ „Solidarność”:

 

 

Apel do Prezydenta o zawetowanie ustawy o Dzienniku  –  zobacz  TUTAJ

 

 

 

 

Przeczytaj także post na fb-profilu Posła Marcina Józefaciuka, odnoszący się do tego prezydenckiego weta  –  TUTAJ

 

 



Oto informacja zamieszczona 27 sierpnia b.r. na stronie MEN:

 

 

Projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” – wesprze szkoły i nauczycieli

we wdrażaniu edukacji obywatelskiej

 

 

FRSE uruchomiła ogólnopolski projekt, który wesprze 5000 nauczycieli w rozwijaniu praktycznej edukacji obywatelskiej.

 

 

Polscy uczniowie zdobywają wiedzę teoretyczną o państwie i społeczeństwie, potrzebują jednak więcej przestrzeni do praktycznego działania, dialogu i rozwijania sprawczości. By to zmienić, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) uruchomiła ogólnopolski projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany”. Jego celem jest rozwijanie umiejętności stosowania przez nauczycieli nowoczesnych metod i technik pracy, które pozwolą rozwijać u dzieci i młodzieży praktyczne kompetencje obywatelskie.

 

Współczesny świat wymaga od młodych ludzi nie tylko wiedzy o państwie, społeczeństwie i mechanizmach demokracji, ale przede wszystkim umiejętności krytycznego myślenia, prowadzenia konstruktywnego dialogu i sporu oraz brania odpowiedzialności za swoją lokalną społeczność. By wspierać nauczycieli w rozwijaniu tych kompetencji u uczniów, FRSE realizuje ogólnopolski projekt „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” prowadzony w ramach Programu Rozwój Lokalny, dla którego rolę Operatora pełni Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Projekt jest finansowany ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego na lata 2021-2028. Działania są realizowane we współpracy z norweskim partnerem – The European Wergeland Centre (EWC).

 

Od teorii do praktycznego działania

 

Inicjatywa realizowana jest z wykorzystaniem innowacyjnego modelu kaskadowego, który pozwoli na systemowe i długofalowe wspieranie zmian w polskich placówkach oświatowych oraz innych podmiotach edukacyjnych. W pierwszej kolejności w ramach projektu wyłonionych zostanie 20 ekspertów krajowych, którzy przeszkolą 160 regionalnych liderów zmian – po 10 w każdym województwie. W ostatnim etapie liderzy dotrą bezpośrednio do około 200 szkół i przedszkoli w całej Polsce. Ta zaplanowana na lata 2026–2031, wielowymiarowa inicjatywa systemowa ma na celu przygotowanie tysięcy polskich nauczycieli oraz ok. 200 szkół i przedszkoli do nowoczesnego kształtowania postaw obywatelskich wśród młodzieży.

 

Jak zaznacza Ministra Edukacji Barbara Nowacka, nowy przedmiot szkolny – edukacja obywatelska – ma kluczowe znaczenie dla budowania u uczniów poczucia sprawczości i odpowiedzialności za wspólnotę. Członkini Zarządu FRSE Alina Prochasek natomiast podkreśla, że realizowany projekt będzie wspierał cele przedmiotu i stanowi odpowiedź na współczesne wyzwania społeczne i potrzebę odbudowy zaufania oraz dialogu.

 

Projekt ma wspierać tworzenie środowiska szkolnego, w którym kultura dialogu, inkluzywność oraz partycypacja uczniowska będą obecne w codziennej praktyce szkoły.

 

Wsparcie w kluczowym momencie dla edukacji

 

Projekt zbiega się w czasie z istotnymi zmianami w polskim systemie oświaty, w tym z wdrażaniem nowego przedmiotu – edukacji obywatelskiej. Inicjatywa FRSE stanowi realną odpowiedź na potrzeby środowiska nauczycielskiego, wspierając nauczycieli we wdrażaniu edukacji obywatelskiej oraz przygotowaniu uczniów do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.

 

W projekcie „Edukacja Obywatelska dla Zmiany” zostaną wypracowane materiały edukacyjne wspierające realizację edukacji obywatelskiej w szkołach i przedszkolach. Placówki edukacyjne zostaną objęte wsparciem merytorycznym, które zapewnią liderzy zmian działający w regionach.

 

Dla szkół, placówek edukacyjnych i stowarzyszeń biorących udział w projekcie to szansa na rozwój kompetencji kadry pedagogicznej oraz stworzenie lepszych warunków do rozwijania zaangażowania społecznego dzieci i młodzieży.

 

Więcej informacji o projekcie można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej:

 

www.frse.org.pl/edukacja-obywatelska.

 

Do 3 września 2026 r. trwa postępowanie dotyczące wyboru ekspertów merytorycznych do projektu. Eksperci będą odpowiedzialni za stworzenie szczegółowych ram metodologicznych do szkoleń oraz rozwijanie materiałów edukacyjnych. Szczegółowe informacje dotyczące postępowania i warunków udziału dostępne są na stronie:

 

O realizatorze

 

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) od ponad 30 lat zarządza europejskimi programami, projektami oraz inicjatywami komercyjnymi i edukacyjnymi w Polsce (m.in. Erasmus+ czy Europejski Korpus Solidarności). FRSE wspiera reformy systemu edukacji, koordynuje działania na rzecz rozwoju kompetencji cyfrowych, językowych i obywatelskich oraz promuje ideę uczenia się przez całe życie.

 

Partnerstwo międzynarodowe

 

Kluczowym elementem projektu jest współpraca z The European Wergeland Centre (EWC). Jest to uznane europejskie centrum zasobów założone w 2008 roku przez Radę Europy oraz Norwegię. EWC wnosi do projektu bogate, międzynarodowe doświadczenie w budowaniu kultury demokratycznej w instytucjach edukacyjnych, łącząc teorię z praktyką i badaniami naukowymi.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 



Wylosowano szkoły, które wezmą udział w tegorocznej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży

 

 

We wtorek 19 maja w Sejmie odbyło się losowanie szkół podstawowych i ponadpodstawowych, których uczniowie wezmą udział w XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. W losowaniu wzięły udział wszystkie placówki edukacyjne tego typu w Polsce, z zachowaniem proporcjonalnego podziału na poszczególne województwa i liczbę uczniów w placówkach edukacyjnych na poszczególnych etapach nauczania – w sumie blisko 14 tys. szkół podstawowych i 7 tys. szkół ponadpodstawowych. W jego efekcie wyłoniono 153 szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, których reprezentanci wezmą udział w tegorocznych obradach. […]

 

Losowanie poprowadzili: Wiktoria Grelewicz – doradczyni Marszałka Sejmu i Lech Sołtys – dyrektor Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu. W wydarzeniu udział wzięli m.in. aktorka Paulina Gałązka, Sara Żyracka – autorka kanału YouTube „Zaczarowany Świat Sary”, Jakub Czemierowski – młodszy radca w Biurze Rzecznika Praw Dziecka oraz ambasador SDiM Miłosz Kozikowski. Obecni byli także uczniowie, uczennice, nauczyciele reprezentujący CLX Liceum Ogólnokształcące im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota” w Warszawie.

 

Z każdego województwa zostały wylosowane szkoły do kolejnego etapu SDiM. Do 14 września w wyłonionych szkołach odbędzie się wybór przedstawicieli i przedstawicielek do SDiM – także drogą losowania. Losowanie musi być transparentne i dostępne dla obserwatorów. O jego pozostałych elementach zdecyduje dyrekcja szkoły. Każda placówka wylosuje troje uczennic i uczniów spośród wszystkich zgłoszeń spełniających kryteria.

 

Posiedzenie SDiM odbędzie się 19 października 2026 r.

 

 

 

Źródło: www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/

 

 

 

Wykaz wylosowanych szkół  –  TUTAJ

 

 

P.s.

 

Formę losowania placówek oświatowych oraz reprezentujących je uczennic i uczniów, którzy zostaną posłankami i posłami na Sejm Dzieci i Młodzieży wprowadzono od jubileuszowej XXX sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży w 2024 roku.

 

Wcześniej o udziale w SDiM decydowały wyniki konkursów i przygotowane projekty lub debaty – czyli w sesji tego Sejmu uczestniczyć mogły osoby aktywne, przedsiębiorcze, posiadające zadatki na przyszłych samorządowców lub polityków…  [W.K.]