
Oto obszerne fragmenty tekstu, zamieszczonego wczoraj (30 sierpnia 2023 r.) przez Danutę Sternę na jej blogu „Moja oś świata”
Rys. Danuta Sterna
Dlaczego uczniowie zachowują się niewłaściwie?
Każdy z nauczycieli spotkał ucznia, który nie zamierza przestrzegać obowiązujących norm. Uniemożliwia innym uczniom naukę, a nauczycielowi prowadzenie lekcji.
Jednym ze sposobów zmiany tej sytuacji jest zrozumienie, dlaczego tak się zachowuje. Nie zawsze istnieje łatwa odpowiedź na to pytanie. Poszukiwanie odpowiedzi może pomóc nauczycielom rozwiązać wiele irytujących i frustrujących problemów związanych z zachowaniem w klasie.
Jednym z podstawowych podejść do problemu jest zmiana stosunku nauczyciela do ucznia – niegniewanie się na niego i niebranie jego zachowania jako działania przeciwko nauczycielowi. Najczęściej to negatywne zachowanie nie ma żadnego związku z nauczycielem. Może być często jedynie wołaniem o pomoc.
>Potrzeby nie są spełnione
[…] Kiedy bardzo podstawowe potrzeby uczniów nie są zaspokajane, zachowują się w sposób destrukcyjny. Samo patrzenia na ucznia od tej strony pomaga nauczycielowi nie denerwować się i może pomoc uczniowi.
>Problemy medyczne
Coraz więcej dzieci przychodzi do szkoły z chorobami współistniejącymi, które wpływają na ich zdolności do właściwego zachowywania się i funkcjonowania w klasie. […] Tacy uczniowie potrzebują wsparcia behawioralnego, aby pozytywnie funkcjonować. […] Stosunek nauczyciela do takich uczniów zmienia się, gdy zda on sobie sprawę, że zachowanie ucznia może nie być od niego zależne.
>Brak relacji
Najważniejsze są relacje ucznia z nauczycielem. Jeśli uczeń nie ma prawdziwego kontaktu z nauczycielem, to nie ma powodu, aby angażować się w naukę i przestrzegać ustalonych zasad. […]
Źródło: www.publicystyka.ngo.pl
Oto fragmenty tekstu, który dzisiaj (30 sierpnia 2023 r.) był „tematem dnia” na portalu „Prawo.pl”:
Rośnie popularność szkół niepublicznych, ale ich dyrektorzy niezbyt optymistycznie
oceniają sytuację w oświacie
[…]
W ramach najnowszej edycji „Barometru Edukacji Niepublicznej”, dwóch na trzech respondentów (63,4 proc.) uznało, sytuacja oświaty jest „zdecydowanie zła” lub „raczej zła”. Odmiennego zdania było 10,9 proc. ankietowanych dyrektorów szkół niepublicznych. Uzasadniając swoje negatywne oceny, badani dyrektorzy wskazywali przede wszystkim na deficyty kadrowe, ograniczanie autonomii szkół i próby upolitycznienia oświaty, nadmierną biurokrację i zbyt częste zmiany w przepisach, a także na przeładowaną podstawą programową, której skutkiem jest przemęczenie uczniów. […]
Wartość Indeksu Optymizmu wyniosła tym razem 5,9 (taki odsetek respondentów optymistycznie ocenia perspektywy polskiej oświaty w nadchodzących miesiącach). Co trzeci badany (34,7 proc.) uważa, że sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu, a według prawie połowy ankietowanych (44,6 proc.) nie zmieni się. Zdaniem respondentów, na większy optymizm nie pozwalają m.in. wysoka inflacja, pogłębiające się trudności kadrowe i niedawne zmiany w prawie oświatowym. […]
Z badania wynika, że zainteresowanie tegoroczną rekrutacją do szkół niepublicznych różniło się w zależności od lokalizacji placówki. Ok. 20 proc. dyrektorów placówek wiejskich lub zlokalizowanych w miastach do 500 tys. mieszkańców podało, że o jedno miejsce w ich szkole starało się co najmniej 2 kandydatów. Podobnej odpowiedzi udzieliła tymczasem więcej niż połowa dyrektorów placówek z największych aglomeracji (59,1 proc.), a co piąty z nich (18 proc.) przyznał, że na jedno miejsce przypadało w tym roku ponad 4 chętnych.
Trzech na czterech dyrektorów szkół niepublicznych (74,3 proc.) pozytywnie oceniło tegoroczną rekrutację. Najbardziej usatysfakcjonowani są dyrektorzy szkół z największych miast – 9 na 10 z nich (91 proc.) jest zdecydowanie lub raczej zadowolonych z zainteresowania, jakim cieszyła się ich szkoła. W mniejszych ośrodkach ten odsetek nie przekracza natomiast 75 proc..
Tradycyjnie, badani ocenili także sytuację swoich szkół. Dwóch na trzech (64,4 proc.) określiło ją jako zdecydowanie dobrą lub raczej dobrą. Zapytani o zmianę sytuacji szkoły na przestrzeni ostatniego roku, dyrektorzy najczęściej wybierali odpowiedź: „nie zmieniła się” (42,6 proc.). […]
Tradycyjnie, Społeczne Towarzystwo Oświatowe zapytało dyrektorów szkół niepublicznych o trzy główne wyzwania, z jakimi mierzą się w pracy zawodowej. Mimo upływu czasu, wciąż kluczowe pozostaje zadbanie o stabilną sytuację kadrową szkoły. To wyzwanie, wskazane przez 74,3 proc. respondentów, jest równie istotne dla dyrektorów szkół podstawowych, jak i ponadpodstawowych (odpowiednio: 74,6 proc. i 73,7 proc. wskazań). Na kolejnych miejscach uplasowały się: zadbanie o stabilną sytuację budżetową placówki (60,4 proc.) i zapewnienie uczniom odpowiedniego wsparcia psychologiczno-pedagogicznego (44,6 proc.). Ważna jest także dbałość o dobrostan psychofizyczny nauczycieli (32,7 proc.) i skuteczna komunikacja z rodzicami uczniów (25,7 proc.).
Cały tekst „Rośnie popularność szkół niepublicznych, ale ich dyrektorzy niezbyt optymistycznie oceniają sytuację w oświacie” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
x x x
Więcej o tym badaniu, prowadzonym przez Społeczne Towarzystwo Oświatowe – TUTAJ
[…] „Badanie pt. „Barometr Edukacji Niepublicznej” zostało zrealizowane metodą CAWI w dniach 22-25 sierpnia 2023 r. W ankiecie skierowanej do dyrektorów szkół niepublicznych wzięło udział 101 dyrektorów, reprezentujących niepubliczne szkoły podstawowe, ponadpodstawowe i artystyczne.
Społeczne Towarzystwo Oświatowe bada nastroje dyrektorów szkół niepublicznych od września 2021 r. Kolejne odsłony „Barometru Edukacji Niepublicznej” są realizowane co kwartał.[…]
Źródło:www.sto.org.pl
Oto nowa propozycja Centrum Edukacji Obywatelskiej, adresowana do nauczycielek i nauczycieli:
Jak dobrze zacząć? Nauczyciel na początku roku szkolnego
Podcast „Po dzwonku. Rozmowy z ciałem pedagogicznym” powstał z potrzeby rozmowy z nauczycielami i nauczycielkami. Rozmowy osobistej, troskliwej, prowadzonej w przyjaznej atmosferze.
Chcemy, aby był przestrzenią, w której nauczyciele i nauczycielki mogą bezpiecznie dzielić się swoim doświadczeniem pracy w szkole. Jesteśmy ciekawi, z jakimi trudnościami i wyzwaniami mierzą się na co dzień i jak sobie z nimi radzą. Naszych gości i gościnie zapytamy między innymi o to, co myślą o dzisiejszej szkole i jak się w niej czują.
W trakcie każdego odcinka będziemy polecać materiały edukacyjne ze zbiorów internetowej Biblioteki CEO. Mamy dla Was gotowe scenariusze lekcji, zapisy webinariów oraz skuteczne narzędzia, które pomogą w codziennej pracy w szkole. Możecie skorzystać z nich już teraz na stronie internetowej biblioteka ceo org pl
Zapraszamy do wysłuchania pierwszego odcinka podcastu. Naszą rozmówczynią jest Natalia Boszczyk, nauczycielka, psycholożka, założycielka Szkoły dobrej relacji, autorka poradników, które pomagają budować trwałe relacje w szkole i w domu.
Temat odcinka to Jak dobrze zacząć? Nauczyciel na początku roku szkolnego. Rozmawiamy w nim o miękkim lądowaniu po wakacjach. O tym:
-gdzie szukać motywacji do pracy w nowym roku szkolnym
-jak utrzymać motywację przez kolejne miesiące pracy
-gdzie w razie potrzeby szukać wsparcia i pomocy
-co zrobić, aby nie czuć się samotnym w szkole
Kolejny odcinek już wkrótce!
„Po dzwonku. Rozmowy z ciałem pedagogicznym” – Podcast 001 (37’03”) – TUTAJ
(Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się)
Źródło: www.ceo.org.pl
Wczoraj (28 sierpnia 2023 r.) lokalne media łódzkie podały informację, której fragment, zaczerpnięty ze strony „Dziennika Łódzkiego”, przytaczamy poniżej:
Foto: Google Street View
Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Justynowie w gminie Andrespol
Dyrektor Szkoły Podstawowej w Justynowie złożyła rezygnację
[…]
W dniu 23 sierpnia 2023 r. wpłynęła do Urzędu Gminy Andrespol uchwała nr 1/2023/2024 Rady Pedagogicznej Szkoły Podstawowej z oddziałami przedszkolnymi im. Jana Brzechwy w Justynowie w sprawie wniosku do Wójta Gminy Andrespol o odwołanie Pani Ewy Dereckiej ze stanowiska dyrektora szkoły – informuje Urząd Gminy w Andrespolu. – W dniu 24 sierpnia 2023 r. powołany został zespół kontrolny celem przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, w tej sprawie, zgodnie z art. 72 ust.2 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe. Uchwała Rady Pedagogicznej wraz z wnioskiem o odwołanie przesłana została do wiadomości Kuratorium Oświaty w Łodzi, z informacją o podjęciu postępowania wyjaśniającego w zakresie właściwości organu prowadzącego.
W dniu 28 sierpnia 2023 r. Pani Dyrektor Ewa Derecka złożyła rezygnację z funkcji Dyrektora Szkoły w Justynowie.
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
O sprawie informowaliśmy już 23 sierpnia br. w materiale „Palący problem ŁKO i gminy Andrespol – na progu roku szkolnego”.
W minioną sobotę (26 sierpnia 2023 r.) na fanpage grupy „Protest z Wykrzyknikiem” zamieszczono tekst, który uznaliśmy, iż należy go upowszechnić także wśród naszych Czytelniczek i Czytelników. Podkreślenia i pogrubienie czcionek fragmentow tekstu – redakcja OE:
Paweł Lęcki opisał historię osoby, która w lipcu dowiedziała się, że nie zdała matury, a w sierpniu – po rozstrzygnięciu Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego – okazało się, że egzamin jest zdany na poziomie 72%. Dramatyzmu sytuacji dodaje fakt, że pozytywny wynik dotarł do maturzystki w dniu egzaminu poprawkowego i oczywiście po zamknięciu rekrutacji na studia.
W licznych komentarzach pojawiają się głosy, że takich przypadków jest wiele, że niekompetentni egzaminatorzy, że nauczycielom brak empatii. Warto jednak zwrócić uwagę na absolutną wyjątkowość tego właśnie przypadku.
Jak napisał Paweł Lęcki – „ostatnia komisja arbitrażowa zakwestionowała kryteria oceniania nowej matury z języka polskiego.”
O co chodzi?
>Zgodnie z poleceniem do wypracowania na poziomie podstawowym zdający ma w swojej pracy odwołać się do wybranej lektury obowiązkowej – utworu epickiego albo dramatycznego.
>Według zasad oceniania praca musi spełniać formalne warunki polecenia – to słynna „bramka”, którą trzeba przejść, aby otrzymać jakiekolwiek punkty. Jeżeli wypracowanie nie spełnia któregokolwiek z warunków – czyli np. brak odwołania do lektury obowiązkowej wybranej z listy lektur zamieszczonej w arkuszu egzaminacyjnym – we wszystkich pozostałych kryteriach przyznaje się 0 pkt, co w praktyce oznacza niezdany egzamin.
>Tu mamy pierwszą istotną sprzeczność – polecenie zawęża listę lektur obowiązkowych do utworów epickich lub dramatycznych, chociaż to zawężenie nie znajduje odzwierciedlenia w kryteriach oceniania.
>Na liście zamieszczonej w arkuszu znajdują się również utwory liryczne, a nad poleceniem zapisana jest uwaga nadrzędna: Jednym z utworów literackich musi być lektura obowiązkowa, wybrana spośród lektur wymienionych na stronach 3 i 4 tego arkusza egzaminacyjnego.
>Egzaminatorzy nie mogą jednak uznawać utworów niezgodnych z poleceniem. Otóż bohaterka tej historii odwołała się do „Trenów” Jana Kochanowskiego, dlatego Paweł Lęcki nawet nie doradzał podważenia oceny wypracowania – chociaż podkreśla, że praca była mądra i dobrze napisana – tylko szukał punktów w odpowiedziach z części testowej.
>Egzaminator nie popełnił błędu – ocenił pracę zgodnie z obowiązującymi kryteriami. Tę ocenę podtrzymali eksperci OKE.
>Natomiast eksperci Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego ocenili wypracowanie wbrew kryteriom CKE.
Paweł Lęcki pisze:
Otóż ostatnia komisja arbitrażowa zakwestionowała kryteria oceniania nowej matury z języka polskiego. Szok, co nie? Uznała bowiem, że Treny Jana Kochanowskiego, które owszem, są lekturą obowiązkową wymienioną w arkuszu, i o których pisał ten uczeń, choć niezgodnie z zapisem zawartym w poleceniu do tematu, bo nie są utworem dramatycznym lub epickim, ale, według ostatecznej komisji, sądu jakiegoś boskiego, są jednak do zaliczenia. Dlatego pierwszy egzaminator wyzerował pracę i druga komisja podtrzymała ten wynik. Trzecia komisja uznała, że jednak Treny Kochanowskiego jako cykl to już jednak mogą być. Która więc komisja ma rację?
Ta historia jest koronnym dowodem na to, że nowa matura z języka polskiego została źle skonstruowana, a głównym problemem są kryteria oceny wypracowania z języka polskiego – wyjątkowo uznaniowe, niejasne, a często niepozwalające na sprawiedliwą ocenę pracy.
Nie chodzi o to, żeby niczego nie wymagać. I należy oczywiście wymagać od maturzystów umiejętności czytania poleceń i udzielania precyzyjnych odpowiedzi zgodnych z założeniami zadania. Jeśli jednak kryteria nie pozwalają należycie wycenić pracy poprawnej merytorycznie i językowo, chociaż nieuwzględniającej jakiegoś elementu polecenia, to znaczy, że nie są dobrym narzędziem pomiaru dydaktycznego.
Osobną sprawą – chociaż równie kompromitującą – jest ewidentna sprzeczność w poleceniach, z których jedno odsyła do całej listy lektur, a drugie zawęża tę listę do utworów epickich i dramatycznych.
Ta historia stawia pod znakiem zapytania wszystkie wyniki matur, bo może w innej pracy eksperci arbitrażowi również podważyliby sens stosowania kryteriów, których CKE broni jak niepodległości.
Paweł Lęcki pisze z goryczą:
Mamy wiele problemów w polskiej edukacji. CKE jest jednym z kluczowych. Powoduje, że uczenie języka polskiego w szkole nie ma większego sensu.
Źródło: www.protestzwykrzyknikiem.pl
„Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił informację o kolejnym projekcie rozporządzenia przygotowanego w MEiN. Oto jej fragmenty:
MEiN publikuje nowe przepisy dotyczące kształcenia pozaszkolnego. Ważne zmiany
[…]
25 sierpnia 2023 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji ukazał się projekt rozporządzenia Ministra Edukacji i Nauki w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych. […]
Nowe rozporządzenie określa między innymi:
-rodzaje publicznych placówek kształcenia ustawicznego oraz ich zadania (w tym dotyczące centrów kształcenia zawodowego oraz branżowych centrów umiejętności);
-warunki, organizację i tryb prowadzenia kształcenia ustawicznego w poszczególnych formach pozaszkolnych, w tym wymogi jakie powinien spełniać program nauczania;
-sposoby potwierdzania efektów kształcenia uzyskanych w wyniku ukończenia kształcenia prowadzonego w poszczególnych formach pozaszkolnych;
-wzory dokumentów wydawanych po ukończeniu kształcenia prowadzonego w formach pozaszkolnych i zakres informacji, jakie umieszcza się na zaświadczeniu wydawanym po ukończeniu kształcenia w tej formie;
-przypadki, w których turnus dokształcania teoretycznego młodocianych pracowników może być prowadzony w więcej niż jednym zawodzie;
-tryb zwalniania osób, o których mowa w art. 117 ust. 12 ustawy, z całości lub części opłat za kształcenie prowadzone w formach pozaszkolnych, o których mowa w art. 117 ust. 1a pkt 2, 3, 4a i 5 ustawy, oraz warunki i tryb zwrotu opłaty w przypadkach określonych w art. 117 ust. 11 ustawy.[…]
Po wprowadzaniu zmian w systemie oświaty będą funkcjonowały trzy rodzaje placówek umożliwiających uzyskanie i uzupełnienie wiedzy, umiejętności i kwalifikacji zawodowych lub zmianę kwalifikacji zawodowych: dotychczasowe placówki kształcenia ustawicznego i centra kształcenia zawodowego oraz nowo wprowadzone BCU.[…]
W stosunku do obecnie obowiązującego rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 19 marca 2019 r. w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych projekt przewiduje modyfikacje w zakresie dotyczącym BCU polegające m.in. na określeniu:
-zadań obligatoryjnych i zadań fakultatywnych BCU (§ 6, § 7 i § 9 projektu rozporządzenia);
-minimalnej liczby godzin kształcenia na branżowym szkoleniu zawodowym – formie pozaszkolnej kształcenia ustawicznego zastrzeżonej do prowadzenia wyłącznie przez BCU (§ 23 projektu rozporządzenia);
-formy zaliczenia branżowego szkolenia zawodowego (§ 24 projektu rozporządzenia);
-wzoru branżowego certyfikatu umiejętności, który otrzyma osoba, która zda egzamin po ukończeniu branżowego szkolenia zawodowego (załącznik nr 5 do projektu rozporządzenia).[…]
Cały tekst „MEiN publikuje nowe przepisy dotyczące kształcenia pozaszkolnego. Ważne zmiany” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
x x x
Projekt rozporządzenia Ministra Edukacji i Nauki w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych – TUTAJ
Uzasadnienie – TUTAJ
27 sierpnia 2023 roku na blogu PEDAGOG prof. Śliwerski zamieścił post, w którym żegna się nie tylko z dyrektorem Moosem, ale i z kierowaną przez Niego przez wiele lat instytucją. Oto co wieloletni współpracownik dyrektora ŁCDNiKP napisał:
Janusz Moos
Czas rozstania i podziękowań
W związku z przejściem z dniem 31 sierpnia 2023 roku na emeryturę dyrektora Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznergo w Łodzi JANUSZA MOOSA, a tym samym także z kończącą się wieloletnią Jego kadencją na stanowisku dyrektora ŁCDNiKP w Łodzi, przekazałem wyrazy mojego najwyższego uznania i wdzięczności za możliwość społecznego włączenia się do dwóch stałych form współpracy z p. dyrektorem i znakomitym zespołem pracowników, konsultantów, doradców ŁCDNiKP:
1) w roli przewodniczącego/wiceprzewodniczącego Rady Społeczno-Doradczej ŁCDNiKP w Łodzi[…];
2) członka Kapituły przyznającej wyróżnienia w ramach Ruchu Innowacyjnego w Edukacji.
Złożyłem rezygnację z obu ról, które były pełnione przeze mnie ze względu na wartość współpracy z J. Moosem jako Mistrzem Pedagogiki Zawodowej. Łączyliśmy naukę z praktyką oświatową przez przeszło trzydzieści pięć lat. Podziękowałem za połączenie naszych pasji oświatowych i naukowych, które służyły przede wszystkim dzieciom i młodzieży oraz nauczycielom publicznych i niepublicznych placówek oświatowych z całego kraju. […]
Dzięki uskrzydlaniu wszystkich tych, dla których wiedza, umiejętności, charakter moralny są priorytetem w ich życiu, także Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi zyskało w skali ogólnopolskiej i międzynarodowej wyjątkową pozycję. Janusz Moos współtworzył i wzmocnił niepowtarzalny ruch na rzecz promowania innowacyjności w edukacji i dzięki edukacji. Współkreował m.in. reformy ustrojowe szkolnictwa zawodowego w III RP, zmiany programowe, metodyczne i organizacyjne oraz związane z wspomaganiem kadr we wdrażaniu do edukacji szkolnej i pozaszkolnej, formalnej i pozaformalnej, offline i online nowych koncepcji, modeli, zasad, metod, technik i środków kształcenia.
Podziękowałem za wspólne doświadczenia w powyższym zakresie, życząc Panu Dyrektorowi przede wszystkim zdrowia i sił, by mógł korzystać z tego, co było Jemu niedostępne czy ograniczone w codziennym życiu ze względu właśnie na tak ogromne zaangażowanie w zarządzanie najlepszą tego typu placówką w naszym kraju.
Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com
Zacznę od tego, że złożę oświadczenie iż nie mam fobii na tle Czarnka, choć był on w minionym tygodniu „bohaterem” aż czterech zamieszczonych na OE materiałów. Po prostu było to efektem zbiegu okoliczności, polegającym na tym, że w tym okresie wakacyjnym NAPRAWDĘ innych wartych upowszechnienia informacji nie znalazłem. A przy okazji, nieświadomie, dostarczyłem dowodów na tezę, postawioną i uzasadnioną przez dr Tomasza Tokarza, że ów pan stał się w ostatnim czasie (trwającej już w pełni kampanii wyborczej) bardzo aktywnym członkiem partii PiS, bo chce aby się o nim dużo mówiło, gdyż „Czarnek tylko czeka, by się przesiąść na innego konia – on chce być premierem, może prezydentem”.
x x x
Drugim tematem, o którym postanowiłem dziś podzielić się z Wami moimi refleksjami jest post, zamieszczony przez prof. Śliwerskiego na jego blogu we wtorek 22 sierpnia, zatytułowany „Inflacja diagnostycznego kiczu oświatowego”. Sam autor zdefiniował w tym tekście co to takiego, pisząc:
To nadmierne zwiększanie podaży niepoprawnych metodologicznie raportów z diagnoz społecznych poprzez ich publikowanie przez osoby, podmioty społeczne lub gospodarcze w celu uzyskiwania określonych korzyści.
W pełni zgadzam się z opinią profesora, że „Czytelnicy nie muszą mieć wiedzy z zakresu metodologii badań społecznych czy humanistycznych, toteż wprowadzanie ich w błąd interpretacją danych, które zostały uzyskane w niewłaściwy, niepoprany sposób, jest kreowaniem postprawdy, budowaniem fałszywej świadomości społecznej, do czego zarazem przyczyniają się dziennikarze, publicyści, działacze organizacji pozarządowych, byle tylko zaistnieć, sprzedać, zarobić…
I nie mam sobie w tym kontekście nic do zarzucenia, gdyż zamieszczając niektóre z takich opracowań na stronie „Obserwatorium Edukacji” nie czynię tego aby zaistnieć, a zwłaszcza aby na tym zarobić, a jedynie w calach informacyjnych – że takie opracowanie powstało.
Natomiast mnie przy okazji lektury tego posta zrodziła się taka refleksja:
Dlaczego uczeni pedagodzy, zwłaszcza o tak „głośnych” nazwiskach i wypracowanej latami pozycji w środowisku naukowym pedagogiki, jak prof. Śliwerski czy przywołany w tym poście prof. UAM Jacek Pyżalski przez tyle lat na takie praktyki nie reagowali, dlaczego środowisko kompetentnych w zakresie metodologii badań społecznych pracowników naukowych nie powołało jakiegoś gremium, które opiniowałoby powadzone w obszarze edukacji i upowszechniane w mediach diagnozy oraz sondaże? Czy nie warto aby powstała, w ramach struktur Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN – może nie komisja, nawet nie sekcja, ale choć zespół ds. poprawności prowadzonych w obszarze edukacji badań i publikacji raportów o ich wynikach?
x x x
Trzeci temat to przejaw mojej skłonności do dociekliwości. W tym przypadku owa dociekliwość została rozbudzona materiałem ze strony Radia Łódź o tym, że nauczyciele i rodzice domagają się dymisji dyrektorki szkoły w podłódzkim Justynowie. Pominąwszy treść komentarzy jakie pod tą wiadomością można przeczytać (a zwłaszcza niejakiego Romana, który dość późno ujawnia, że jest nauczycielem tej szkoły), może nie zainteresowałaby mnie ta informacja – wszak nie jest to pierwszy i zapewne nie ostatni bunt przeciw dyrektorce/owi szkoły) – gdyby nie nazwisko owej pani: Derecka. A że nazwisko to nie jest tak popularne w Polce jak Nowak czy Kowalski, to nie dziwcie się, że od razu skojarzyłem sobie, że może to nie przypadkowa zbieżność…
Tak się składa, że w środowisku łódzkiej oświaty jest to nazwisko od dawna znane: wszak nosi je Dorota Derecka – nie od dzisiaj wszak dyrektorka Wydziału Kształcenia Ogólnego i Zawodowego ŁKO, której mąż – Tomasz Derecki – od 1 września 2007 do 31 grudnia 2018 był dyrektorem XII LO w Łodzi, a od stycznia 2019 r. – w czasach, gdy kuratorem w Łodzi był jeszcze (niesławnej pamięci) Grzegorz Wierzchowski, a ministrem edukacji – Dariusz Piontkowski – po wygraniu postępowania rekrutacyjnego – został starszym specjalistą w Wydziale Pragmatyki Zawodowej Nauczycieli w Departamencie Współpracy z Samorządem Terytorialnym MEN.
Nie dziwcie się przeto, że próbowałem poszukać w Internecie informacji o owej dyrektorce z Justynowa. Pierwsze co udało mi się (dzięki jej oświadczeniu majątkowemu) ustalić, to fakt, iż nie jest to nazwisko przyjęte w wyniku zamążpójścia:
Natomiast gorzej z datą urodzenia tej pani – nie wiem jak wy, ale ja nie potrafiłem wyczytać z tego dokumentu jaki został tam podany rok, bo na pewno nie jest to 1919…
A gdy w wyniku dalszych poszukiwań wyczytałem w artykule „Gazety Wyborczej” z 1 sierpnia 2016 roku, że osoba o tym samym imieniu i nazwisku – Ewa Derecka, po nierozstrzygniętym konkursie na stanowisko dyrektora SP nr 11 na łódzkiej Retkini, była przez Wydział Edukacji UMŁ przymierzana na to stanowisko (a wcześniej owa Ewa Derecka pracowała w tym wydziale), ale nic z tego nie wyszło – dyrektorką została i była nią do ub. roku Joanna Krajewska. Ale nie wiem na 100%, że tamta Ewa Derecka i ta z Justynowa to ta sama osoba…
Za dużo w tej historii niewiadomych, zbyt wiele niedopowiedzianych faktów, aby wyciągać z tego jakieś przydatne dla obiektywnej ich oceny wnioski.
Może ktoś z Was, Czytelniczki i Czytelnicy, orientuje się jak to jest z ową panią Ewą Derecką – będę wdzięczny za informację. Tak po prostu – dla porządku, aby nie było niedomówień….
Włodzisław Kuzitowicz
Danuta Sterna zamieściła wczoraj (25 sierpnia 2023 r.) na swoim blogu tekst, który jest swoistym przyczynkiem do aktualnego w środowisku polskich nauczycieli problemy ucieczki z zawodu.
Rys. Danuta Sterna
Dlaczego ciągle jeszcze pracujesz w szkole?
Obecne czasy przynoszą nauczycielom wiele problemów. Są to problemy systemowe, wynikające z braku wsparcia, niewystarczającego wynagrodzenia i rosnącej presji, aby osiągać wyniki, które czasami wydają się nierealne. To zniechęca część nauczycieli (nie tylko w Polsce) do opuszczenia tego zawodu. Wiąże się to często z tragedią osobistą, z pogrzebaniem nadziei i radości z pracy.
Umiejętności i zdolności, które posiadają nauczyciele, z pewnością przydadzą się w innych branżach. Dlaczego w takim razie część zostaje?
W tym wpisie przedstawiam pięć powodów:
1.Każdy dzień w szkole może zamieniać czyjeś życie na lepsze.
Jako nauczyciele możemy być jednej rzeczy pewni – nasza praca ma znaczenie. Mamy wpływ na jakość życia młodych ludzi. Możemy im pomóc. Każda drobna interakcja z uczniem może mieć dla niego wielkie znaczenie.
Nawet jeśli mamy grupę uczniów, z którymi nie dogadujemy się bardzo dobrze, to i tak staramy się pomoc im.
Nie jesteśmy dobrze wynagradzani, ale mamy satysfakcję, że wpłynęliśmy pozytywnie na życie wielu istnień. Prawdą jest, że niezależnie od tego, jak trudna może się wydawać ta praca, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zmieniamy życie na lepsze, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
2.Każdego dnia uczniowie mogą zmienić nasze życie na lepsze.
Bardzo dużo możemy się nauczyć od naszych uczniów. Tego nie da się nauczyć na szkoleniach. Mamy okazję pracować z bardzo różnymi osobowościami, dziećmi, młodzieżą w wieku dorastania. Ich słowa i czyny nieustannie uświadamiają nam, czego potrzebują, co rozumieją. Obserwując uczniów, możemy się nauczyć, jak dostosowywać nasze nauczanie do ich preferencji i pomóc im osiągać sukces. Możemy uczyć się od uczniów odporności i dawania sobie rady z trudnościami. Ale też uczniowie uczą nas cierpliwości, konsekwencji i życzliwości.
Żaden inny zawód nie umożliwia takiej bliskości z tyloma młodymi ludźmi. Uczenie się od naszych uczniów to codzienny dar tego zawodu.
3.Można po latach dowiadywać się, jakie są losy naszych uczniów i widzieć efekt naszej w nich inwestycji.
Często spotykając uczniów po latach mamy okazję wysłuchać podziękowań i docenienia, tego, że byliśmy wyrozumiali, służyliśmy radą i pomocą.
Nasza praca ma wpływ, niezależnie od tego, czy to widzimy, czy nie. Być może zasiewamy nasiona, które zaowocują dopiero kilkadziesiąt lat później. Okazywanie uczniom miłości, empatii, życzliwości i bezinteresowności ma ogromny wpływ, niezależnie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie.
Nie ma miernika pozwalającego określić wpływ pracy nauczyciela. Nie mierzą tego wyniki egzaminów, tylko codzienny kontakt, zaufanie i życzliwość.
4.Każdy dzień to wyzwanie
Uczniowie i nauczanie są codziennym wyzwaniem. Pracę w szkole nie można nazwać nudną lub bez perspektyw. Uczniowie nieustannie rzucają wyzwanie zarówno na poziomie intelektualnym jak i emocjonalnym. Można stale zastanawiać się nad lepszymi, bardziej innowacyjnymi sposobami zaangażowania uczniów, można wypróbowywać nowe metody.
Dzięki kontaktowi z młodymi ludźmi nauczyciel wolniej się starzeje, umysł pozostaje żywy, elastyczny, a serce otwarte. Praca nauczyciela rzadko jest łatwa, ale daje wiele satysfakcji.
5.Inwestycja w lepszą przyszłość
Nauczanie jest aktem nadziei. Za każdym razem, gdy nauczyciel prowadzi lekcję, ma nadzieję, że będzie ona dla uczniów inspiracją do nauki. Za każdym razem, gdy pomaga uczniowi mającemu trudności, ma nadzieję, że zmieni to życie ucznia. Za każdym razem, gdy kontaktuje się z rodzicami ucznia, ma nadzieję, że poprawi to sytuację ucznia. Nadzieja jest wyborem, który podejmuje każdego dnia.
Nauczyciel wierzy, że może pomóc uczniom uwierzyć we własne możliwości i to nadaje tej pracy sens, dzięki temu może działać tak, aby życie uczniów stawało się lepsze.
Jeśli pamiętamy o tym wszystkim, to możemy się uchronić przed atakami z zewnątrz i zniechęceniem.
Inspiracja artykułem Rachel Jorgensen
Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl
Dzisiaj (25 sierpnia 2023 r.) na „Portalu Samorządowym / Portal dla Edukacji” zamieszczono tekst Bogdana Bugdalskiego, zawierający informację o stanowisku mało znanego nauczycielskiego związku zawodowego w sprawie „Lex Czarnek 3.0”. Oto jego fragmenty:
Niezależni nauczyciele nie chcą lex Czarnek 3.0
[…]
>Niezależny Związek Zawodowy Oświata Polska mocno krytykuje nowelizację prawa, której celem ma być ochrona dzieci przed seksualizacją.
>W opinii związkowców faktycznym celem nowelizacji jest przejęcie kontroli nad wszelką działalnością organizacji pozarządowych w szkołach.
>Na nowelizacji stracą zwłaszcza dzieci z małych, wiejskich szkół, dla których oferta NGO to często jedyna możliwość poszerzania wiedzy.
Okazuje się, że przeciwni tej zmianie są nie tylko związkowcy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego czy organizacji zrzeszonych w Forum Związków Zawodowych, ale również Niezależny Związek Zawodowy Oświata Polska. […] W jego opinii proponowana nowelizacja to kolejna próba narzucania odgórnych rozwiązań dla funkcjonowania szkół. […]
Zdaniem związkowców proponowany w ustawie definitywny zakaz prowadzenia wszelkich zajęć promujących zagadnienia “związane z seksualizacją dzieci”, w tym również – bez żadnych wyjątków – zajęć ukierunkowanych na ochronę przed nadużyciami seksualnymi, prowadzonych przez specjalistyczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne, wyklucza możliwość towarzyszenia przez szkołę młodzieży w przechodzeniu przez okres dojrzewania i wchodzenia w dorosłość, co jest jej rolą.[…]
W opinii zarządu NZZOP proponowana zmiana najmocniej uderzy w małe, wiejskie szkoły, dla których współpraca z organizacjami pozarządowymi to często jedyna możliwość poszerzania oferty edukacyjnej, zapewnienia uczniom bezpłatnych zajęć czy zorganizowania lokalnej uroczystości. […]
Przedstawiciele NZZOP zwracają również uwagę na nierówne traktowanie organizacji pozarządowych, przejawiające się w tym, że w myśl projektowanych przepisów do uzyskania opinii rady szkoły i rady rodziców nie będą zobligowane wszystkie organizacje. Projekt wspomina o fundacjach i stowarzyszeniach, pozostawiając poza zakresem regulacji organizacje religijne, w których nie raz i nie dwa dochodziło do nadużyć.
Cały tekst „Niezależni nauczyciele nie chcą lex Czarnek 3.0” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/











