Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Polecamy ten, utrwalony w technice video, wykład „Jak zainteresować uczniów?”

 

Co konkretnie możemy zrobić, żeby przezwyciężyć opór nastolatków przed angażowaniem się w lekcję języka obcego? Jakie techniki zastosować i – co najważniejsze – w której fazie lekcji?

 

Na te pytania odpowiada w krótkiej, praktycznej sesji wideo prof. Jacek Pyżalski, jeden z najbardziej doświadczonych pedagogów. Pokazuje na licznych przykładach, że największą sztuką jest dobrze rozpocząć lekcję – i że nie potrzeba do tego czasochłonnych przygotowań ani materiałów, lecz kilku sprawdzonych, łatwych do modyfikacji pomysłów.

 

 

Wykład dra hab. Jacka Pyżalskiego „Jak zainteresować uczniów”TUTAJ

 

 

Źródło: www.macmillan.pl



Ośrodek Rozwoju Edukacji na swej stronie promuje publikację Wydziału Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych:

 

Zjawisko migracji jest w Polsce coraz bardziej widoczne. Stawia to przed systemem edukacji wyzwania związane z organizacją kształcenia uczniów pochodzących z różnych kultur. Szkoły odgrywają ważną rolę w integracji kulturowej i wspieraniu dzieci cudzoziemskich. Jakie trudności mogą pojawić się w szkole, do której uczęszczają dzieci z doświadczeniem migracyjnym?

 

Wychodząc naprzeciw pojawiającym się trudnościom, przed którymi stają zarówno organy prowadzące szkoły, jak również dyrektorzy i nauczyciele, Wydział Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych we współpracy z trenerkami, zajmującymi się różnymi aspektami pracy z uczniami cudzoziemskimi, z mniejszości etnicznych i narodowych oraz powracającymi z zagranicy przygotował publikację pt. „Międzykulturowość w szkole”. Jest to poradnik dla nauczycieli i specjalistów pokazujący specyfikę pracy z dzieckiem wielojęzycznym, jako uczniem ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, będącym w polskim systemie edukacji, jego rodzicami oraz środowiskiem, w którym przyszło mu się odnaleźć.

 

Badania podejmujące problematykę edukacji dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w kontekście wielojęzyczności i wielokulturowości oraz dotychczasowe doświadczenia dyrektorów szkół, specjalistów oraz przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego wskazują na wzrastającą rangę tego problemu i potrzebę zintensyfikowania działań, służących efektywnemu włączaniu tych uczniów do polskiego systemu edukacji.

 

Miedzykulturowość w szkole. Poradnik dla nauczycieli i specjalistów  –   plik PDF

 

 

Źródło: www.ore.edu.pl



Instytut Badań Edukacyjnych zamieścił dziś na swojej stronie informację, zatytułowaną „Rekomendacje badaczy dotyczące cyfryzacji szkół”. Oto jej treść:

 

Sara Hennessy i Laura London w napisanym przez siebie opracowaniu koncentrują się na tablicach interaktywnych, ale wiele ze sformułowanych przez nich wniosków, zwłaszcza tych dotyczących przygotowania nauczycieli, można odnieść także do innego rodzaju sprzętu elektronicznego wprowadzanego do szkół. Stąd przydatność tekstu w obecnych polskich realiach, gdy planowane są duże inwestycje ukierunkowane na cyfryzację placówek edukacyjnych. Opracowanie zostało oparte na przeglądzie szerokiego spektrum badań prowadzonych w wielu krajach, wdrażających tablice interaktywne w nauczaniu.

 

Autorki zarysowują możliwości, jakie daje wykorzystanie tablicy interaktywnej na lekcjach. Prezentują dane na temat stopnia upowszechnienia stosowania tablic interaktywnych w kilkunastu wybranych państwach świata. Liderem w zakresie wykorzystania tego rodzaju sprzętu okazuje się Wielka Brytania, w związku z tym opracowanie opiera się w znacznym stopniu, choć nie wyłącznie, na doświadczeniach tego kraju. Analiza dostępnych źródeł pozwoliła autorkom sformułować kilka wniosków dotyczących wprowadzania nowych technologii (w tym konkretnym przypadku tablic interaktywnych) do szkół:

 

Czytaj dalej »



Rekomendujemy Naszym Czytelnikom publikację  „Wychowawcze i społeczno-kulturowe kompetencje współczesnych nauczycieli. Wybrane konteksty”  pod red. Jacka Pyżalskiego. Oto, dla zachęty, fragment wstępu do niej:

 

Monografię otwiera tekst dotyczący globalizacji (Agnieszka Cybal-Michalska, Tomasz Gmerek) wskazujący makroprocesy, które tylko z pozoru dalekie są od perspektywy indywidualnej funkcjonowania młodych ludzi. W drugim tekście Zbyszko Melosik kieruje uwagę na kulturę popularną i te jej czynniki, które przekładają się na procesy socjalizacyjne, a także na kontekst jej zderzenia z pedagogiką. W kolejnym tekście Agnieszka Gromkowska-Melosik akcentuje te wymiary kultury popularnej, które dotyczą powstawania popkulturowych ikon i idoli, oraz przedstawia, w jaki sposób wpływają one na kształtowanie tożsamości młodzieży. W czwartym tekście Michał Klichowski wybiega w przyszłość (wskazując, że zaczyna się ona już dziś). Autor analizuje, w jakim stopniu rozwój technologii, w tym tej spersonalizowanej i potencjalnie coraz bardziej zintegrowanej z ludzkim organizmem, może wpływać na edukację. Stanisław Dylak analizuje jedną z odpowiedzi praktycznych na rzeczywistość coraz bardziej wypełnionego technologiami informacyjno-komunikacyjnymi świata. Odpowiedzią tą ma być kształcenie wyprzedzające, które w dużym stopniu wyszło już poza obszar rozważań jedynie teoretycznych. W tekście szóstym analizuję wraz z Jakubem Kołodziejczykiem działania nauczycieli podejmowane w obliczu sytuacji trudnych wychowawczo, bliżej przyglądając się tym aspektom wspomnianej problematyki, które istotne są dla praktyki szkolnej. Nauczycielki Polskiej Szkoły w Reykjaviku (Donata Honkowicz-Bukowska, Katarzyna Rabęda, Monika Sienkiewicz) wybrały analizę istotnych praktycznych rozwiązań wychowawczych islandzkiej szkoły, które okazują się skuteczne, szczególnie w obszarze profilaktyki przemocy rówieśniczej. Z kolei w tekście ósmym Mateusz Marciniak i Ewa Karmolińska-Jagodzik dokonują syntetycznego przeglądu dotychczasowego dorobku badawczego i naukowego z zakresu profilaktyki uzależnień od substancji psychoaktywnych w szkole – wskazując na istotne dla tej profilaktyki aspekty. Kolejny tekst (Tomasz Przybyła, Mariusz Przybyła) rozszerza problematykę uzależnień o jedno z tzw. uzależnień behawioralnych – uzależnienie od nowych technologii komunikacyjnych. Wreszcie Sylwia Jaskulska i Wiesław Poleszak zajęli się tematem wykluczenia z grupy rówieśniczej, które – choć traktowane jako przejaw relacyjnej agresji rówieśniczej – bywa niezauważane i niedoceniane w codziennej pracy wychowawczej. Wykluczenie dotyczy często młodych ludzi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, dlatego tak ważny jest pomysł wychowawczy i metodyka pracy w grupie zróżnicowanej, którą w swoim tekście opisują Iwona Chrzanowska i Beata Jachimczak. Kolejne dwa teksty (Ewa Solarczyk-Ambrozik, Małgorzata Rosalska) podejmują problematykę planowania kariery i doradztwa zawodowego zarówno w ujęciu modelowym, jak i bardzo bliskim realiom codzienności. Drugi tekst Agnieszki Gromkowskiej-Melosik wprowadza w problematykę zaburzeń odżywiania, głównie w ujęciu kulturowym. Tom zamyka tekst Waldemara Segieta, dotyczący tego samego problemu, ale przedstawionego w wymiarze pedagogicznym.

 

Jako redaktor publikacji chciałbym, aby książka ta okazała się przydatna zarówno tym osobom, które zajmują się naukowo wychowaniem, jak i tym spośród praktyków, którzy do codziennej pracy potrzebują pogłębionego spojrzenia na sytuację współczesnej młodzieży i wyzwania wychowawcze z nią związane.Jednocześnie serdecznie dziękuję Grantodawcy, Operatorowi programu – Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, a także Autorom z Polski i Islandii, Recenzentowi – profesorowi Bogusławowi Śliwerskiemu oraz wszystkim osobom, które pracowały nad edytorską stroną niniejszej publikacji, za ich zaangażowanie i wkład pracy.

 

Jacek Pyżalski

 

 

Książka dostępna jest bezpłatnie w internecie  –  TUTAJ



Portal edunews.PL opublikował w minioną środę artykuł autorstwa Mikołaja Sochackiego – nauczyciela fizyki i informatyki w XX LO w Gdańsku – o prowokującym tytule: „Szkoła jak (edukacyjny) supersam”. Warto przeczytać ten tekst w całości, zaś tutaj, aby nim zainteresować naszych czytelników, przytaczamy jego dwa fragmenty:

 

sochacki01

fot. Mikołaj Sochacki

 

Myślę, że każdy w miarę doświadczony nauczyciel zdaje sobie sprawę z potrzeby indywidualizacji procesu nauczania. Jest to klucz do skutecznej edukacji. Uczniowie różnią się między sobą zdolnościami, zainteresowaniami, tempem ucznia się, sposobem optymalnego przyswajania wiedzy. Tych czynników jest tak dużo, że trudno je wszystkie uwzględnić w procesie nauczania. Pytanie, jak sprostać tym potrzebom? […]

 

Szkoła jako supersam

 

Czytaj dalej »



„Obserwatorium Edukacji” od początku tego roku systematycznie informuje o przejawach aktywności kierownictwa Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w sferze jej współpracy ze szkołami zawodowymi. Ostatnim jej przykładem był udział jej Prezesa Tomasza Sadzyńskiego i Zastępcy Dyrektora Departamentu Pozyskiwania Inwestora Bartosza Rzętkiewicza w Konferencji Dyrektorów i Nauczycieli Szkół Zawodowych i CKP, jaka odbyła się w dniach 9 i 10 kwietnia w Instytucie Europejskim w Łodzi. ŁSSE planuje zorganizowanie własnego spotkania, poświęconego upowszechnianiu dobrych praktyk współdziała- nia podmiotów gospodarczych działających w Strefie ze szkołami zawodowymi.

 

Aby nasi czytelnicy mogli dowiedzieć się więcej o wizji tej współpracy „z pierwszej ręki”, OE prezentuje poniżej ten wywiad:

 

 

Wywiad z Tomaszem Sadzyńskim

Prezesem Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

 

W. Kuzitowicz, „Obserwatorium Edukacji”: Czytelnicy „Obserwatorium Edukacji” zostali już poinformowani o ostatnio dokonanej nowelizacji Ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych, która m.in. dotychczasowy zestaw zadań zmierzających do rozwoju działalności gospodarczej prowadzonej na terenach stref, jakie Ustawa nakłada na zarządzających nimi, poszerzyła o współpracę ze szkołami ponadgimnazjalnymi i uczelniami wyższymi w zakresie uwzględniania przez nich w procesie kształcenia potrzeb rynku pracy, występujących w SSE. Znają także treść Porozumienia, jakie 23 stycznia zawarły kierownictwa czterech ministerstw, którego głównym celem jest upowszechnianie oraz rozwój współpracy szkół i pracodawców w kształceniu zawodowym oraz zwiększenie zaangażowania pracodawców w praktyczną naukę zawodu. Zanim przejdziemy do rozmowy na temat praktycznych konsekwencji, jakie dla kierownictwa ŁSSE wynikają ze szczegółowych zapisów tego porozumienia, zapytam co, Pana zdaniem, spowodowało, że obie władze: ustawodawcza i wykonawcza, postanowiły nadać taką rangę współpracy pracodawców z instytucjami prowadzącymi kształcenie zawodowe w resorcie edukacji i szkolnictwa wyższego?

 

TomaszSadzynski

 Foto: Materiały ŁSSE S.A.

 

Tomasz Sadzyński, Prezes ŁSSE: Myślę, że to jest w dużej mierze dostrzeżenie potrzeb rynku. Nowelizacja dotyczyła wszystkich specjalnych stref ekonomicznych w Polsce, które teraz mają animować i wspierać szkolnictwo zawodowe. I nie mogło być dłużej tak, że edukacja jest gdzie indziej i gospodarka jest gdzie indziej: są to naczynia połączone, obszary wzajemnie się przenikające. Chodzi o to, żeby ze szkół zawodowych nie wychodzili przyszli bezrobotni, a najlepiej żeby przyszłego pracodawcę, jeżeli to możliwe – a są już takie przypadki – poznali już w trakcie nauki.

 

WK: W udzielonym niedawno „Gazecie Wyborczej” wywiadzie powiedział Pan: „Jesteśmy łącznikami między biznesem a szkołami zawodowymi”. Myśl tę rozwinął później pan Bartosz Rzętkiewicz (odpowiedzialny W ŁSSE za współpracę ze szkołami), mówiąc: „Wiemy […] czego firmy działające w strefie potrzebują. […] Tymi informacjami dzielimy się z wybranymi szkołami zawodowymi, a one dostosowują swój program do potrzeb biznesu.” Jak należy rozumieć słowa „z wybranymi szkołami” i na czym KONKRETNIE polegało owo dostosowywanie programów kształcenia?

 

TS: To bardzo proste. Współpracą ze szkołami zawodowymi zajmujemy się nie dopiero teraz, w wyniku dopisania tego zadania do ustawy o SSE, ale już od kilku lat. Gdy nowi inwestorzy przychodzą, to jednym z najważniejszych pytań jest „Czy będziemy mieli odpowiednie kadry do pracy?”. Dlatego wpadliśmy na pomysł, aby nawiązać bliższą współpracę nie tylko z uczelniami wyższymi, ale także ze szkołami zawodowymi. Dlaczego z wybranymi? Dlatego, że mamy w Łódzkiem świetne przykłady szkół, dyrektorów szkół – bo osobiście uważam, że 90% sukcesów szkół to jest odpowiednie kierownictwo – którzy są otwarci na nowe pomysł. Są to dyrektorzy placówek, w których gdy pojawia się przedsiębiorca, jej dyrektor mówi: „OK! Jeżeli moi uczniowie mają szansę na pracę, to ja jestem w stanie podjąć wysiłek i utworzyć taką klasę, czy taki kierunek kształcenia”. Takich doświadczeń mamy coraz więcej. Nieco uchylę rąbka tajemnicy, ale podsumowując dotychczasowe doświadczenia będziemy w końcu kwietnia zawiązywali klaster edukacyjny, do którego będziemy zapraszali samorządowców (bo to oni zarządzają szkołami), wybranych dyrektorów szkół oraz przedsiębiorców. Z czasem będziemy dopraszać kolejne szkoły, tak, aby ich informować o tym, co rzeczywiście dzieje się na rynku pracy. Dzięki informacjom od firm strefowych uruchomiliśmy nowe narzędzie, jakim będzie Klub HR. Pozwoli nam to wymieniać informacje, co będzie potrzebne na rynku pracy, jakie są deficyty zawodów, w jakiej miejscowości, czego brakuje. Takimi małymi krokami próbujemy stworzyć platformę edukacyjną Biznes – Edukacja. A strefa – to jest ciekawe – występuje w tym przedsięwzięciu w roli brokera lub pośrednika. Poczuwamy się do tego, aby budować pozytywną relację między placówkami oświatowymi i samorządowcami a biznesem. Gdy dyrektor szkoły zawodowej pozna się z jednym, drugim, trzecim dyrektorem dużej fabryki, to już sami zbudują wspólną ofertę, która będzie z korzyścią dla obu stron. I tak widzimy swoją rolę.

 

Czytaj dalej »



„Obserwatorium Edukacji” poleca lekturę wywiadu, jaki w ostatnim numerze cotygodniowego dodatku „Gazety Wyborczej” – „Wysokie Obcasy” – z duńskim pedagogiem i terapeutą Jesperem Juulem przeprowadziła Agnieszka Jucewicz. Oto jego początek:

 

Agnieszka Jucewicz: Nauczyciele, uczniowie i rodzice powinni razem wyjść na ulicę i zaprotestować przeciwko obecnemu systemowi szkolnemu. Jeśli kiedyś do tego dojdzie, wstanę i pójdę razem z nimi? – napisał pan kiedyś. To nadal aktualne?

 

Jesper Juul: W wielu krajach, niestety, tak. Sytuacja jest dramatyczna m.in. w Niemczech, w Austrii, we Francji, w Polsce, z tego, co słyszę, również. I wymaga radykalnej zmiany, bo ten system, który jest, nikomu już nie służy. Ani dzieciom, ani nauczycielom, ani rodzicom. Ten opresyjny i przestarzały pomysł na edukację jest oparty na hierarchii, władzy i bezwzględnym posłuszeństwie. Wymyślono go po to, żeby dostarczyć państwu uległych obywateli, którzy będą karnie wykonywać polecenia w halach fabrycznych, ale czasy się zmieniły.

 
Cały wywiad pt. „Jasper Juul: Obecny system edukacji wymyślono, żeby tworzyć uległych obywateli. Czas na strajk”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.wysokieobcasy.pl

 

 

Polecamy także lekturę książki tego autora „Kryzys szkoły. Co możemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców?” – więcej – TUTAJ



Portal oswiata.abc.com w artykule „Raport: za 10 lat dobre szkoły tylko dla bogatych?” informuje o opublikowaniu ciekawego dokumentu, wypracowanego przez niezależny ośrodek dialogu i analiz THINKTANK . Oto początek tego artykułu:

 

Szkoły autonomicznymi centrami edukacyjnymi z nauczycielami mentorami uczniów lub centralizacja systemu, w którym dobre szkoły będą dostępne tylko dla uczniów z bogatych rodzin – takie scenariusze zostały zakreślone w raporcie „Jaka będzie Polska za 10 lat?”

 

Raport, przygotowany przez ośrodek dialogu i analiz THINKTANK, jest efektem spotkań i dyskusji ponad 200 ekspertów i praktyków z różnych dziedzin. Zawiera dwa scenariusze na przyszłość optymistyczny – różowy i pesymistyczny – czarny. Jednym z obszarów opisanych w raporcie – obok m.in. państwa i jego instytucji, rynku i gospodarki, pracy i stylu życia – jest edukacja.[…]

 

Aby nie czerpać wiedzy jedynie z drugiej ręki, prezentujemy fragment raportuJaka będzie Polska za 10 lat?” – dotyczący prognoz w obszarze edukacji:

 

EDUKACJA
Od testów do uczenia współpracy
(od s. 36 do 42)

 

XXI w. to stulecie nieskrępowanego obiegu informacji, gospodarki opartej na wiedzy i innwacyjności, rozwoju działalności biznesowej w obszarze cyfrowym oraz coraz mniejszej stabilności na rynku pracy. Ten nowy świat wymaga nowych umiejętności, otwartości na ryzyko, a także ciągłego dokształcania się.

 

Czytaj dalej »



Gdy przeczytałem w jednym z listopadowych wydań „Rzeczpospolitej” informację, zatytułowaną „Więcej osób kształci się ustawicznie1/, gdzie cytowano wiceministra edukacji Tadeusza Sławeckiego, który podczas spotkania sejmowej podko- misji do spraw kształcenia zawodowego powiedział, że ”już 41,5 tys. osób uczestniczy w kwalifikacyjnych kursach zawo- dowych”, postanowiłem bliżej przyjrzeć się tej stosunkowo nowej ścieżce dochodzenia do kwalifikacji zawodowej. Moje zainteresowanie wzbudził swoisty dysonans poznawczy, jakim było zderzenie tej informacji z moją dotychczasową o tych kursach wiedzą, opartą na potocznej obserwacji tego co dzieje się w znanych mi łódzkich szkołach zawodowych. A pły- nęła stamtąd informacja, że kursów takich się nie prowadzi.

 

Jak to jest z tymi kwalifikacyjnymi kursami zawodowymi (KKZ) naprawdę? Czy pan minister Sławecki uprawia propagandę sukcesu, czy może to jedynie dyrektorzy łódzkich szkół zawodowych, z jakiś nie znanych mi powodów, nie podejmują tej formy kształcenia zawodowego? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania musiałem najpierw odświeżyć sobie wiedzę o praw- nych regulacjach KKZ-ów, a następnie pozyskać obiektywny materiał empiryczny, obrazujący rzeczywistość edukacyjną na dostępnym obszarze mojego sondażu diagnostycznego.

 

Artykuł ten rozpocznę także od repetytorium podstawowej wiedzy o zasadach organizacyjnych KKZ, gdyż jak to zostanie ukazane później, nadal nie wszyscy, nawet dyrektorzy szkół zawodowych znają je. Punktem wyjścia musi być przy- wołanie definicji kwalifikacyjnego kursu zawodowego określonej w art. 3 pkt 20 ustawy o systemie oświaty, w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 19 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw: „Kwalifikacyjny kurs zawodowy to pozaszkolna forma kształcenia ustawicznego, której program nauczania uwzględnia podstawę programową kształcenia w zawodach w zakresie jednej kwalifikacji. Ukończenie umożliwia przystąpienie do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie w zakresie tej kwalifikacji”2/ Pierwsze co rzuca się w oczy podczas czytania tej definicji, to stwierdzenie, że jest to „pozaszkolna forma kształcenia ustawicznego”. Pozostaje to w pewnej sprzeczności z innym zapisem tej samej ustawy:

 

Czytaj dalej »



Serwis PAP poświęcony polskiej nauce „NaukawPolsce”, pod zakładką <Społeczeństwo> zamieścił artykuł pt. „Zapobiegać samobójstwom w dobie Internetu”. Polecając jego lekturę, zachęcamy tymi oto fragmentami:

 

Cyberprzestrzeń jest miejscem, gdzie nierzadko propaguje się autodestrukcyjne zachowania, jak samobójstwa. Co zrobić, by młodzi ludzie nie ulegali takim namowom? Bardzo ważne jest, żeby specjaliści z różnych dziedzin – od psychologów po strażaków – ściślej ze sobą współpracowali – podkreślają naukowcy, którzy na Uniwersytecie Jagiellońskim stworzyli interdyscyplinarny zespół ds. problemów samobójstw.[…]

 

Jak podkreślają jego inicjatorzy, powodem założenia grupy była konieczność połączenia różnych punktów widzenia na zjawisko samobójstw. Inaczej mówiąc – chodzi o wymianę doświadczeń i informacji między wieloma osobami, które stykają się na co dzień z tym problemem. Są to psychiatrzy, psycholodzy, prawnicy, medycy sądowi czy nawet strażacy, którzy ratują osoby podejmujące próby samobójcze.

 

Cały artykuł – TUTAJ

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl