
Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'
„Obserwatorium Edukacji”, już tradycyjnie, rekomenduje kolejna książkę, sygnowaną nazwiskiem dr hab. Jacka Pyżalskiego: „NAUCZYCIEL W PONOWOCZESNYM ŚWIECIE. Od założeń teoretycznych do rozwoju kompetencji”. Powstała ona jako zbiór tekstów, których autorzy prowadzą swą działalność naukową na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poniżej zamieszczamy wstęp do książki, autorstwa jej redaktora naukowego:
Wstęp
Współczesny nauczyciel pracuje i żyje w ponowoczesnym świecie, który charakteryzuje się przełomowością, schyłkowością i transgresyjnością*. Nie jest to zatem świat oczywistości, pewności i spokoju. Coraz częściej jest on areną konfliktu kultur i wartości oraz miejscem, gdzie jednostki nie potrafią zdefiniować swojej roli w otoczeniu społeczno-kulturowym. Ma to szereg konsekwencji, które warunkują przebieg procesów wychowawczych i dydaktycznych.
Zanim nieuchronną decyzją rządu PiS zlikwidowane zostaną w Polsce gimnazja, warto zapoznać się z artykułami na ich temat, które stanowią główną część zawartości opublikowanego właśnie, najnowszego, numeru kwartalnika EDUKACJA.
Kwartalnik naukowy EDUKACJA (ISSN: 0239-6858) ukazuje się nieprzerwanie od 1983 r. Na łamach pisma omawiane są zagadnienia szeroko rozumianej edukacji w ujęciu różnych dyscyplin nauki, w szczególności pedagogiki, socjologii, psychologii, ekonomii, prawa. Ważne miejsce zajmują problemy dydaktyki przedmiotów szkolnych.
W 2007 r. kwartalnik został wpisany na listę czasopism European Reference Index for the Humanities (ERIH). Redakcja stawia sobie za cel ożywienie dyskusji na temat stanu edukacji w Polsce. Chce nawiązać dialog ze środowiskami naukowymi, ośrodkami badawczymi i instytucjami oświatowymi, publikując artykuły i doniesienia teoretyków oraz praktyków z Polski i zagranicy.
Temat najnowszego numeru kwartalnika „EDUKACJA” to : „Gimnazja – bilans piętnastolecia”
Oto, dla zainteresowania Czytelników – aby sięgnęli także po pozostałe teksty – streszczenie pierwszego artykułu, autorstwa Jana Herczyńskiego i Anety Sobotki, zatytułowanego „Ustrojowe modele gimnazjum”:
Wczoraj na portalu EDYNEWS.PL zamieszczono godny polecenia artykuł Anny Jędryczko, zatytułowany „Kod efektywności – w jaki sposób programowanie sprzyja uczeniu się?”.
Już w pierwszych zdaniach swej publikacji autorka stawia jednoznaczna tezę: „To nie jest czas podręcznika, zeszytu ćwiczeń, kart pracy i kserówki z testem.” Dalej można przeczytać prawdę, którą nie od dzisiaj znają wszyscy, refleksyjni, otwarci na obiektywne fakty nauczyciele, która jednak z takim trudem dociera nie tylko do władz oświatowych, ale także do wielu pracowników nauki (bo trudno niektórych z nich nazwać „uczonymi”): „Nasi uczniowie inaczej niż wcześniejsze pokolenia przyswajają wiedzę, co innego ich zaciekawia czy fascynuje.”
Aby zainteresować Czytelników dodamy jeszcze, że artykuł udowadnia, iż stosowanie na lekcjach nowych technologii, w tym nauki programowania, nie jest i nie powinno być celem samym w sobie, że jest to jeszcze jedna droga do wyzwolenia aktywności i kreatywności uczniów w uczeniu się uczenia. Oto – dla zachęty – dwa fragmenty tego artykułu:
Z pewnym (kilkumiesięcznym) opóźnieniem chcemy zaprezentować bardzo intrygujący, a w niektórych fragmentach wręcz prowokujący do komentarzy, artykuł autorstwa Rafała Drzewieckiego, z „Gazety Prawnej”. Ten lubiący podejmować „gorące tematy” dziennikarz tym razem przygotował publikację, zatytułowaną „Nasze dzieci to największe pierdoły na świecie? Hodujemy zombi, które nie wiedzą kim są”. Dzisiaj powinno się go czytać w kontekście zapowiadanych reform w edukacji. Oto lead tego artykułu:
Hodujemy zombi, które nie wiedzą, kim są i dokąd zmierzają. Żyją w tyranii optymizmu, przekonane, że mogą wszystko, że mają równe szanse, że wystarczy chcieć, by mieć. A nie potrafią poradzić sobie nawet z komarem, a co dopiero z krytyką czy wzięciem odpowiedzialności za innych.
A dalej, jak u Hitchcocka, coraz bardziej „niepolitycznie”. Oto omówienie co bardziej „smakowitych kawałków” tej publikacji:
Jako pierwszą sygnalizujemy wypowiedź pewnego, wolącego zachować anonimowość (do tego już doszło! – WK), jak go niepoprawnie przedstawił autor – „były już harcmistrz* z podwarszawskiej miejscowości”, który ubolewa nad zanikiem dawnej formy obozowania. Jego opowieści, jak choćby ta: „Cały obóz budowaliśmy własnymi rękoma. Nikt się nie zastanawiał, czy jajka na jajecznicę zostały wyparzone w ‘wydzielonym, oznakowanym stanowisku wyparzania jaj’. Dzisiaj nie wolno dać młodemu siekiery, bo jest narzędziem niebezpiecznym, witki nie można uciąć, bo drewno się kupuje w nadleśnictwie.”, a także ta: „Przyjeżdżają takie potworki przekonane o swojej wyjątkowości, mądrości i zaradności, a wrzeszczą w panice, jak zobaczą osę czy komara. Na byle uwagę wychowawcy od razu dzwonią do mam i tatusiów ze skargą, a ci z pretensjami do nas. Cholera mnie bierze, ale cóż poradzić, klient nasz pan. No to robię im ognisko w pokoju na ekranach ich tabletów, bo dym z płonących szczap gryzłby ich w oczy.” – są relacjami człowieka, który wie o czym mówi, bo nadal zatrudnia się, choć tylko okazjonalnie i już jako „cywil”, na letnich obozach dla młodzieży.
Na portalu stacji TOKFM.PL można wysłuchać rozmowę, którą z Jolantą Okuniewską – nauczycielką nominowaną w konkursie „Global Teacher Prize” przeprowadziła redaktor Aleksandra Pezda, wyemitowaną wczoraj o godz. 23:00:
Zanim zaczniemy analizować i oceniać projekt reformy polskiego systemu szkolnego, zapowiedzianej przez aktualnie sprawujących w Polsce władzę, „Obserwatorium Edukacji” proponuje lekturę raportu, opracowanego przez firmę doradczą McKinsey & Company już dość dawno, bo w 2007 roku. Warto przypomnieć go teraz, gdyż zawiera on także opis (i ocenę) aktualnie (jeszcze) funkcjonującego polskiego systemu edukacji, który obecna większość parlamentarna zamierza gruntownie zmienić, żeby nie powiedzieć – zrujnować. Tekst raportu, wraz z notatką „zachęcającą” do jego lektury, zaczerpnęliśmy ze strony Centrum Edukacji Obywatelskiej:
Jak najlepiej doskonalone systemy szkolne na świecie stają się jeszcze lepsze. Raport edukacyjny McKinsey & Company
Jak powinniśmy modernizować pracę polskich szkół? Jakie są najwłaściwsze systemowe zmiany i reformy, które pozwolą naszej oświacie się rozwijać, a może nawet zbliżą polską edukację do najlepszych na świecie? Na te pytania odpowiada raport edukacyjny międzynarodowej firmy doradczej McKinsey & Company „Jak najlepiej doskonalone systemy szkolne na świecie stają się jeszcze lepsze”.
Polskie wydanie przygotowano w ramach programu Szkoła Ucząca Się prowadzonego przez Centrum Edukacji Obywatelskiej i Polsko-Amerykańską Fundację Wolności.
Źródło: www.ceo.org.pl
[ Fragment przedmowy do wydania polskiego: ]
Zanim coś nowego „zadzieje” się w obszarze naszej edukacji „Obserwatorium” prezentuje artykuł Justyny Sucheckiej, zatytułowany „Ratujmy maluchy. Przed rodzicami” , jaki w sobotnio-niedzielnym wydaniu zamieściła „Gazeta Wyborcza”. Oto jego fragmenty:
[…] Akwarium, stare szafy i rzeźby stoją na korytarzu. Pod sufitem – gałęzie z witrażowymi ptakami. Dzieci na przerwach chodzą na szczudłach albo na wielkich nartach. Uczą się matematyki, piekąc ciastka, pracy w grupach – przygotowując spektakle.
Szkoła w Finlandii? Nie – publiczna polska podstawówka. To pewnie w Warszawie? Też nie – w Radowie Małym opodal Szczecina.[…]
Spośród 202 państw 134 (w tym 22 unijne) wysyłają sześciolatki do szkół.[…]
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
Tylko czy przeczytają ten artykuł ci, co zamierzają przywrócić polskim dzieciom obowiązek szkolny od 7. roku życia?
Foto: www.google.pl
Dr. hab. Jacek Pyżalski
Jacek Pyżalski, „Jestem tylko człowiekiem” – jak dyrektor szkoły ma poradzić sobie z wymaganiami roli, w: Przywództwo edukacyjne. Zaproszenie do dialogu. Pod redakcją Grzegorza Mazurkiewicza, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wydanie I, Kraków 2015
Streszczenie
Wraz ze współczesnymi zmianami modeli przywództwa edukacyjnego od dyrektorów szkół wymaga się coraz więcej. Mają oni posiadać efektywną wiedzę i umiejętności pozwalające im skutecznie odgrywać rolę przywódczą w placówkach oświatowych. Oznacza to konieczność wykonywania jednocześnie wielu obowiązków zawodowych często w sytuacji trudnej społecznie. W rozdziale przyjrzymy się temu, jakie właściwości pracy dyrektora mogą sprawić, iż nie poradzi on sobie z wymaganiami roli, oraz temu, jakie główne obciążenia w pracy dyrektora pokazują wyniki badań. Przejdziemy później do omówienia potencjalnych konsekwencji pracy w tym zawodzie, zarówno tych negatywnych (wypalenie zawodowe), jak i pozytywnych (dobrostan, zaangażowanie). Wreszcie przeanalizujemy, jakie rozwiązania mogą sprzyjać temu, aby dyrektorzy potrafi li sprostać wymaganiom roli, a ich praca nie stała się ani ich osobistą klęską, ani klęską placówki, którą zarządzają.
Słowa kluczowe: profesje społeczne, rola zawodowa, stres zawodowy, wypalenie zawodowe, promocja zdrowia, wsparcie społeczne, mobbing.
Do toczącej się od dłuższego czasu dyskusji o likwidacji bądź pozostawienia w polskim systemie szkolnym gimnazjów pragnie dołączyć także „Obserwatorium Edukacji”, tekstem swego założyciela i animatora, który został napisany w marcu tego roku i opublikowany w numerze XX kwartalnika „Liberté!”. Jak można przekonać się czytając ten artykuł dzisiaj – nic nie stracił on na swej aktualności. Zapraszamy do lektury – w zależności od możliwości czasowych Czytelnika – w trzech wersjach: wybranego fragmentu, prezentującego koncepcję reformy gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych (poniżej), skrótu całego artykułu (link do pliku), albo jego pełnej wersji, dostępnej w pliku PDF całego numeru XX kwartalnika „Liberté!”:
Wizja edukacji złotego środka
[Fragment końcowy artykułu]
[…] Mam jeszcze głęboko przemyślaną i solidnie uzasadnioną koncepcję korekty naszego systemu szkolnego. Nie polega ona jednak na likwidacji gimnazjów i powrocie do modelu z czasów PRL, ale na dopasowaniu struktury organizacyjnej szkół do struktury funkcjonujących już podstaw programowych kształcenia. I ona także jest swoistym złotym środkiem między brnięciem w dotychczasowym zapętleniu obrony status quo, a cofnięciem do sytuacji sprzed reformy rządu AWS-UW. Mój projekt polega na propozycji wydłużenia nauki w gimnazjum do czterech lat, zakończenia jej – jak dotąd – egzaminem gimnazjalnym (przedwojenna tzw. „mała matura”), po którym absolwenci z potencjałem do podjęcie studiów kontynuowaliby dalsze kształcenie w dwuletnim liceum ogólnokształcącym, w klasach wyraźnie sprofilowanych pod kierunki swych przyszłych studiów (tak jak to było w reformie jędrzejewiczowskiej z lat 30. XX w.). Studentami, tak jak dotychczas, zostawaliby oni na podstawie wyniku egzaminu maturalnego.
Pozostali absolwenci gimnazjum, mając ukończone 16 lat, podejmowaliby kształcenie zawodowe w systemie dualnym, łącząc naukę teorii w dwuletniej szkole zawodowej z zatrudnieniem jako młodociani pracownicy u przyszłego pracodawcy. Także i dla nich stałaby otworem ścieżka dalszego rozwoju, gdyż mogliby, już jako pracujący fachowcy, kontynuować naukę w liceum dla dorosłych, i przystąpiwszy do egzaminu maturalnego, podejmować naukę w szkołach wyższych. Mogliby także, jako absolwenci liceum, po ukończeniu kwalifikacyjnego kursu zawodowego i potwierdzeniu kolejnej kwalifikacji, zostać technikiem w wybranym zawodzie.
Tylko czy jest szansa, aby ci którzy mają realny wpływ na podejmowanie decyzji mogących ulepszyć naszą edukację, to przeczytają? A jeśli przeczytają, to czy potraktują poważnie zaprezentowane w tym artykule sugestie i projekty i uczynią z nich zaczyn konkretnych zmian?
Włodzisław Kuzitowicz
Skrót artykułu Włodzisława Kuzitowicza pt. „Wizja edukacji złotego środka”, z którego pochodzi powyższy fragment – Wizja edukacji złotego środka
Cały artykuł można przeczytać w numerze XX /LIPIEC–WRZESIEŃ 2015/ kwartalnika Liberté! na stronach 123 – 129. [ Plik PDF TUTAJ ]
Młodzi internauci – od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans
Temat funkcjonowania młodych ludzi online – ich zaangażowania w różne aktywności, znaczenia jakie przypisują temu co dzieje się online oraz relacji tzw. świata wirtualnego i realnego jest często upraszczany nawet przez specjalistów – badaczy. Koncentrują się oni głównie na ryzyku, często wyolbrzymionym zarówno w aspekcie jakościowym, jak i ilościowym (skala zjawiska). Dla potrzeb edukacyjnych warto przyjrzeć się temu obszarowi dokładniej, odnosząc się do wyników badań, w szczególności tych, przyjmujących szerszą perspektywę pozwalającą holistycznie spojrzeć na funkcjonowanie społeczne i psychologiczne młodych ludzi.
Takie ujęcie będzie obecne w moim wystąpieniu – dokonam w nim przeglądu badań wskazujących na sensowność przyglądania się całościowo funkcjonowaniu młodych ludzi , głównie w kontekście konstruktywnego wykorzystania nowych mediów i tradycyjnego funkcjonowania, jak i w perspektywie zachowań ryzykownych online i offline. Wskażę na potrzebę przełamania paradygmatu ryzyka oraz zarysuję koncepcję budowania szans, wskazując na uwarunkowania jej wprowadzenia w życie. W szczególności rozważania zilustruję wynikami najnowszych badań, którymi kierowałem, zrealizowanych na reprezentatywnej próbie 1500 młodych Polaków w wieku 13-18 lat oraz próbie nastolatków ze szkół specjalnych województwa łódzkiego.
Jacek Pyżalski
Videorejastracja wykładu – na YouTube

