Oto post z fb-profilu Posła Marcina Józefaciuka, który powinniście przeczytać i – jeśli Mozie – upowszechniać go wśród swoich znajomych, którym jakość zarządzania olska edukacją leży na sercu:

 

 

Kontrola poselska w MEN. Dokumentów brak. Zamiast nich – newsletter i Facebook.

 

19 lutego przeprowadziłem kontrolę poselską w Ministerstwo Edukacji Narodowej w sprawie dokumentów dotyczących zmian w zakresie prac domowych (bardzo wysoko oceniane w nowym Przewodniku po strategiach edukacyjnych).

 

Poprosiłem o:

 

-pełny raport IBE,

-metodologię badań i dane źródłowe,

-analizy „przed/po”,

-korespondencję MEN–IBE,

-projekty rekomendacji i opinie prawne,

-analizy wpływu na egzaminy, autonomię nauczyciela i jakość kształcenia,

-dokumenty finansowe,

-wersje robocze odpowiedzi na interpelacje.

 

 

Nie pokazano ani jednego dokumentu .

 

Zamiast tego otrzymałem na miejscu pismo, w którym ministerstwo:

 

-twierdzi, że „kompleksowe informacje” już przekazano,

-odsyła mnie do mediów społecznościowych,

-poleca czytać newsletter „Kompas Jutra”,

-sugeruje zaglądanie na stronę NIK.

 

To nie jest żart.

 

Kontrola poselska to nie przegląd Facebooka. To ustawowe prawo wynikające z art. 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz z konstytucyjnej funkcji kontrolnej Sejmu (art. 95 ust. 2 Konstytucji).

Interpelacja to jedno. Kontrola poselska to drugie.

Tych trybów nie wolno łączyć, zastępować ani ignorować.

 

Jeżeli dokumenty istnieją – powinny zostać okazane.

 

Jeżeli ich nie ma – to mamy do czynienia z poważnym problemem jakości stanowienia prawa.

 

Bo to oznaczałoby, że zmiany wprowadzone w całym systemie edukacji mogły powstać bez pełnych analiz, bez rzetelnej dokumentacji, bez oceny ryzyk.

 

Najbardziej kuriozalne jest sugerowanie, że poseł ma „poszukać sobie” informacji w mediach społecznościowych.

 

Nie !

 

To ministerstwo ma obowiązek przedstawić dokumenty.

 

Próba zastąpienia dokumentacji urzędowej komunikacją marketingową jest nie tylko niepoważna – jest niebezpieczna dla standardów państwa prawa.

 

Nie odpuszczę tej sprawy. A na dniach kolejne kontrole – między innymi w sprawie MORE, czy też budżetu trasy Kompas Jutra.

 

Funkcja kontrolna Sejmu nie jest uprzejmą prośbą. Jest obowiązkiem.

 

A transparentność w edukacji to nie hasło – to fundament zaufania publicznego.

 

 

Źródło: ww.facebook.com/permalink.php?story_



Zostaw odpowiedź