Na wypadek, gdybyście regularnie nie śledzili fanpage grupy „Nie dla chaosu w szkole” zamieszczam post, który pojawił się tam wczoraj i jest niezależną od MEN informacją, będącą syntezą obszernego artykułu Karoliny Słowik „Nowacka jeździ po Polsce i tłumaczy reformę. „Wyraz szacunku i odwagi. Ale co z tego wyniknie?”, zamieszczonego na stronie „Gazety Wyborczej”  2 lutego 2026 r.

 

 

Szefowa MEN plan ma ambitny: chce, by do końca czerwca kierownictwo resortu odbyło co najmniej 70 spotkań z nauczycielami i dyrektorami we wszystkich województwach. Szacuje, że uczestników tych spotkań ma być nawet 20 tys. – pisze Karolina Słowik. (W Gazecie Wyborczej – WK)

 

Nowacka podkreślała, że mają to być „konsultacje dobrej, potrzebnej zmiany„. Problem jednak w tym, że w przypadku szkół podstawowych nowe treści dla wszystkich przedmiotów są już ustalone, a konsultacje społeczne podstaw programowych zakończone.

 

Skoro więc podstawy programowe są już gotowe i skonsultowane, to o jakie konsultacje podczas ogólnopolskiej trasy MEN chodzi?

 

O sens ich organizowania na pół roku przed rozpoczęciem reformy, określanej podczas inauguracji kampanii mianem „jednej z najbardziej skonsultowanych reform w naszym państwie” pytał również na swoim blogu Jarosław Pytlak.

 

Chcemy szeroko informować nauczycieli o reformie. Zależy nam, aby dowiadywali się na czym naprawdę polega bezpośrednio od kierownictwa MEN. Te spotkania to przede wszystkim rozwiewanie wątpliwości, rzetelna informacja i realna przestrzeń do dialoguwyjaśnia rzeczniczka MEN Ewelina Gorczyca.

 

Głosy praktyków są dla nas ważne i bierzemy je pod uwagę, choć nie wpłyną już bezpośrednio na zmiany w podstawach programowych, bo te konsultowane były społecznie. Resort jednak reaguje na potrzeby zgłaszane przez szkoły. – zapewnia rzeczniczka.

 

O co pytają nauczyciele na spotkaniach z MEN? Rzeczniczka wymienia:

 

Czy będzie więcej biurokracji? – MEN zapewnia, że nie dokłada żadnych nowych obowiązków.

 

Czy nauczyciel zmieni się w psychologa?Chodzi o nowe narzędzie – ocenę funkcjonalną ucznia. Rzeczniczka MEN podkreśla, że nie będzie to rozwiązanie obowiązkowe. A pozwoli w bardziej uporządkowany i wystandaryzowany sposób formułować opinie o dziecku.

 

Czy tydzień projektowy będzie obowiązkowy?Nie od razu. MEN daje rok na przygotowanie i próby. – Obowiązek wejdzie dopiero w 2027 rokumówi rzeczniczka i podkreśla, że po kilkunastu ambasadorów reformy – nauczycielek i nauczycieli, w każdym województwie – służy radą i swoim doświadczeniem przy tworzeniu projektów.

Czy szkoły specjalne będą likwidowane?Stanowczo dementujemy te informacje. Na tym nie polega edukacja włączająca – zaznacza rzeczniczka.

 

Czy pracownie przyrodnicze będą doposażone? – MEN podkreśla, że za infrastrukturę odpowiadają samorządy, ale MEN będzie je wspierać. – Powstanie program ministerialny skierowany przede wszystkim do najmniej zamożnych placówekmówi Ewelina Gorczyca.

 

Czy klasy będą mniej liczne? – MEN tego nie planuje. Tłumaczy to postępującym niżem demograficznym. W tych warunkach oznaczałoby to konieczność budowy nowych placówek, co byłoby bardzo kosztowne.

 

Kiedy płace nauczycieli wzrosną?MEN chce powiązać wynagrodzenia nauczycieli ze wskaźnikiem gospodarczym do końca kadencji. To deklaracja rządu, w tym premiera Tuska i ministra finansówpodkreśla Gorczyca.

 

Eksperci doceniają, że ministra Nowacka chce osobiście rozmawiać ze środowiskiem. Ale wątpią, czy przełoży się to na konkretne rozwiązania.

 

To raczej akcja promocyjna – ocenia dr Iga Kazimierczyk, prezeska fundacji Przestrzeń dla Edukacji. Ale również docenia tę akcję. – Bardzo miły gest, ludzkie oblicze urzędu. Łatają wcześniejsze niedostatki komunikacyjne. To nowość: aktywna postawa wchodzenia w środowisko. Ministra Nowacka robi to bezpośrednio, tak jak obiecała. Zdecydowanie od tego powinna zacząć reformowanie. A nie od zakazu zadań domowych. Teraz jest za późno, żeby zmienić kierunek.

 

Dr Kazimierczyk uważa, że MEN powinien przyjść do nauczycieli z gotową propozycją, na którą czekają od lat: z powiązaniem pensji ze wskaźnikiem gospodarczym. – Jeśli MEN z takim prezentem wyruszy do środowiska, to cel, czyli reforma, może być realizowany. Bo na razie jest tak, że nauczyciele mają wypełniać nowe założenia bez dodatkowych środków – zauważa. – Oni liczą nie tylko na pensje, ale na dodatkowe wsparcie, pracę w mniejszych klasach, wydolną formę pracy, na wsparcia w konfliktach – dodaje.

 

Dr Karol Dudek-Różycki, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych: – Spotkania z nauczycielami to wyraz szacunku względem środowiska. I akt odwagi. Nie każdy ją ma, skoro są obawy, że nie zawsze będzie miło. Na przykład, że na Podkarpaciu ktoś nie poda ręki za obcięcie godzin religii w szkole. A mimo to ministra Nowacka taką odwagę w sobie ma. Miło więc, że ktoś jeździ i się spotyka. Czy coś konkretnego z tego wyniknie? Zobaczymy.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/



Zostaw odpowiedź