Dzisiejszą propozycją –  najpierw lektury, a później nagrania na YoyTube – jest zamieszczony na portalu EDUNEWS materiał, w którym Lechoslaw Chojnacki –  konsultant w  Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Bielsku-Białej prezentuje swoje poglądy na temat przyszłości szkolnej edukacji w epoce sztucznej inteligencji:

 

 

Nauczyciel w epoce współpracy człowieka i sztucznej inteligencji

 

Myśląc o przyszłości szkoły coraz rzadziej stawiamy pytanie, czy sztuczna inteligencja wejdzie do edukacji, a coraz częściej – jaką rolę w niej odegra. Zrobię zatem odważne, lecz realistycznego założenie: w najbliższej przyszłości ustawodawca uzna asystentów AI za pełnoprawnych partnerów pracy dyrektora i nauczyciela. Nie jest to jednak wizja futurologiczna, lecz eksperyment myślowy mający sprawdzić, jakie konsekwencje organizacyjne, kompetencyjne i etyczne niesie taki model oraz czy polska szkoła byłaby w stanie go udźwignąć.

 

W zaproponowanym systemie szkoła funkcjonuje jako struktura hybrydowa, oparta na partnerskiej współpracy człowieka i AI, przy zachowaniu nadrzędnej roli człowieka w sytuacjach konfliktowych oraz w podejmowaniu decyzji ostatecznych. Asystenci AI przejmują znaczną część zadań rutynowych i skalowalnych: analizują dane w czasie rzeczywistym, monitorują postępy uczniów, prognozują zagrożenia, wychwytują wczesne sygnały kryzysów oraz symulują skutki decyzji. Dzięki temu dostarczają danych, które dotąd były poza zasięgiem pojedynczego nauczyciela czy dyrektora.

 

Analiza takiego modelu prowadzi do kluczowej tezy wystąpienia: AI nie konkuruje z nauczycielem; wraz z wejściem AI do szkoły znaczenie nauczyciela nie maleje; przeciwnie, rośnie, choć zarazem ulega głębokiej transformacji. Kompetencje psychologiczno-emocjonalne, komunikacyjne i etyczne przestają być dodatkiem do pracy dydaktycznej, a stają się jej rdzeniem. Równocześnie nauczyciel musi “rozumieć AI”: umieć ją zadaniować, interpretować jej rekomendacje, oceniać ich wiarygodność, rozpoznawać ewentualne błędy oraz świadomie brać odpowiedzialność za decyzje podejmowane w oparciu o lepsze i pełniejsze dane. Nowy profil zawodowy nauczyciela to zatem nie “przedmiotowiec”, nie technokrata ani „operator systemu”, lecz refleksyjny profesjonalista – człowiek, który łączy kompetencje humanistyczne z umiejętnością współpracy z inteligentnym narzędziem.

 

Choć model odnosi się do przyszłości prawnej, chciałbym podkreślić: „technicznie – dałoby się już dziś”. Przy obecnych realiach polskiej szkoły oraz możliwościach najnowszych Dużych Modeli Językowych (LLM), każda placówka może już teraz rozpocząć pracę z dobrze zaprojektowanymi asystentami AI.

 

Moje wystąpienie nie jest zatem manifestem technologicznym, lecz propozycją racjonalnej adaptacji szkoły do świata, który już istnieje. Skoro AI już dziś nieformalnie wpływa na edukację – poprzez uczniów, rodziców i nauczycieli korzystających z niej na własną rękę, to tym bardziej powinna zostać włączona do systemu w sposób jawny, odpowiedzialny i … partnerski. Szkoła przyszłości, jak pokazuje autor, nie polega na zastąpieniu nauczyciela “sztucznym inteligentem”, lecz na stworzeniu warunków, w których nauczyciel wreszcie może w pełni skupić się na tym, co naprawdę ludzkie.

 

Zapraszam do obejrzenia mojego wystąpienia na INSPIR@CJACH 2025  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.edunews.pl



Zostaw odpowiedź