
Nowy tydzień zaczynam od „starego” tematu. Zdecydowałem się zamieścić obszerne fragmenty tekstu, jaki kolega dyrektor Jarosław Pytlak zamieścił w minioną sobotę na swoim blogu, gdzie wyraził swoje stanowisko wobec „incydentu z Kielna”, gdzie – wedle pierwszych doniesień medialnych – nauczycielka miała wyrzucić krzyż do śmietnika i w ten sposób obrazić uczucia religijne. Zapraszam do lektury – także pełnej wersji – po kliknięciu w zamieszczony link:
Nauczyciel – zawód wyjątkowego ryzyka
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem napisania artykułu na temat wyjątkowości zawodu nauczyciela. Nie po to, by nadymać się jego ważnością czy unikalnością, ale by wyjaśnić pewne zjawiska, które u osób postronnych mogą budzić zdziwienie. Na przykład: zdumiewającą pokorę, z jaką nauczyciele od lat godzą się na fatalne warunki płacowe oraz na dokładanie im obowiązków bez rekompensaty finansowej i bez względu na to, czy są one w ogóle możliwe do realizacji. Laika może też zastanawiać, dlaczego tak wielu nadal trzyma się zawodu, mimo ciągłych reform, wymyślanych przez polityków w oderwaniu od potrzeb i możliwości, albo negatywnej retoryki obecnych władz, ukazującej szkołę jako miejsce opresji, a nauczycieli jako siewców przemocy, przed którymi należy bronić uczniów za pomocą kolejnych aktów prawnych i instytucji. […]
Dzisiaj będzie o wyjątkowości zawodu nauczyciela od mrocznej strony. Nauczyciel pracuje z uczniami. Codziennie podejmuje bardzo wiele decyzji, czasem trafnych, czasem mniej trafnych. Te decyzje rzutują zarówno na tok i skuteczność nauki, jaki i relacje z uczniami i ich rodzicami. W obecnych warunkach każda z nich może okazać się fatalnym krokiem na polu minowym. Wszystkie są nieustannie recenzowane. Każda może urazić, przynieść prawdziwą lub domniemaną szkodę dziecku i wywołać w tym kontekście gniewną reakcję rodziców. Może też – to nowość – urazić ich samych. Aby doszło do tego ostatniego, nie trzeba już nawet wniosku o założenie niebieskiej karty, który niemal zawsze jest „niesprawiedliwy i oburzający”, choć złożenie go jest obowiązkiem nauczycieli, gdy widzą w rodzinie znamiona przemocy. Teraz wystarczy niezgodny z oczekiwaniami komunikat na temat dziecka. Nawet motywowany szczerą troską. Uczniowie też czasem biorą udział w tej grze. Potyczka z nauczycielem z pozycji skrzywdzonego staje się elementem rówieśniczego współzawodnictwa o prestiż. Na solidarność osób dorosłych, lub choćby tylko zrozumienie, że kierowanie się dobrem dziecka nie oznacza obowiązku nauczyciela usuwania mu z drogi wszelkich trudności i afirmacji każdego zachowania, nie można już liczyć.[…]
Być może Czytelnik domyśla się, że do napisania tego artykułu skłonił mnie incydent z Kielna, gdzie wedle pierwszych doniesień medialnych nauczycielka miała wyrzucić krzyż do śmietnika. Zostało to nagłośnione przez polityczne ugrupowania opozycyjne, pod pretekstem obrony uczuć religijnych. Pozornie wszystko się zgadza: krzyż na ścianie, nauczycielka obsadzona w roli czarnego charakteru, dzielni uczniowie broniący wiary, zyskujący wsparcie niektórych rodziców, a potem całej czeredy prawicowych polityków rozmaitego sortu. W efekcie prokuratura, zawieszenie nauczycielki w obowiązkach, skarga do kuratorium. Rzecz będzie się toczyć, choć z wyjaśnień obwinionej wynika, że nie był to krzyż, tylko zabawka, którą uczniowie bawili się podczas lekcji, bez żadnego szacunku, którego można by oczekiwać dla symbolu religijnego.
Byłem zażenowany, czytając wypowiedzi domorosłych Katonów potępiających nauczycielkę. Mało kto, przynajmniej na początku, dzielił się przekonaniem, że żaden nauczyciel w Polsce nie pozwoliłby sobie na jawną profanację krzyża, a jeśli już nawet, byłby to wypadek incydentalny, który powinien zostać załatwiony przez uprawnione służby.
Nie wiem, czym zakończy się ta sprawa, w której nauczycielka najwyraźniej padła ofiarą pola minowego, jakim jest dzisiaj szkoła. Oburza mnie ton doniesień medialnych, niebiorących pod uwagę, że w grze pomiędzy uczniami a nauczycielami są zawsze dwie strony. Oburza mnie postawa polityków opozycji, którzy osądzili i skazali nauczycielkę w atmosferze wiecu, nie czekając na rozstrzygnięcie sprawy przez kompetentne organy. Niestety, oburza mnie także postawa ministry Nowackiej, która nie skorzystała z okazji, by zachować się przyzwoicie. Powiedziała w mediach: „Bez względu na to, w co kto wierzy, to każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. To wydaje mi się fundamentalne i nauczyciele o tym doskonale wiedzą. Mają oni obowiązek pokazywania dzieciakom wartości i dbałości o wartość i o szacunek”. Zachowanie nauczycielki oceniła jako niedopuszczalne żadną normą społeczną. „- To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole„.
Tak, Pani Minister, nauczyciele wiedzą o tym, że każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. Najwyraźniej jednak Pani nie wie, że też powinna szanować godność ludzi. Pani obowiązkiem było oświadczyć, że nie będzie oceniać postępowania nauczycielki, dopóki o ewentualnej winie nie rozstrzygną właściwe organy. I wskazać, że medialny lincz nie służy nikomu i niczemu, a już na pewno szkole. Jest coś takiego, jak domniemanie niewinności, które Pani pogwałciła, po raz kolejny dając dowód, że nie liczy się Pani z dobrem nauczycieli, których praca jest dzisiaj trudniejsza niż kiedykolwiek. Wiele błędów nie powinno mieć miejsca w szkołach, ale każdy, zanim zostanie wskazany i potępiony, zasługuje na rzetelne wyjaśnienie.
Nauczyciel to zawód wyjątkowy. Dzisiaj – wyjątkowego ryzyka. Z tego względu jest ogromna potrzeba, by na czele Ministerstwa Edukacji stał ktoś, kto prezentuje elementarne zrozumienie obecnej sytuacji, i wie, że kluczem do lepszej szkoły jest szacunek.
Na dwóch szalach społecznej wagi leżą dzisiaj dwie wyjątkowości zawodu nauczyciela. Niestety, ta mroczna najwyraźniej zaczyna przeważać.
P.S. Siedem lat temu opublikowałem artykuł pt. „Nagonka pospolita polska”. Opisałem w nim medialny lincz na nauczycielce, sprowokowany w internecie przez jednego sfrustrowanego rodzica. Teraz medialny lincz stał się rutynową formą działania polityków. I to jest ogromny problem społeczny, który uderza także w szkoły
Cały tekst „Nauczyciel – zawód wyjątkowego ryzyka” – TUTAJ
Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl/blog/
Zostaw odpowiedź

