
Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'
W minioną środę wieczorem dr Marzena Żylińska zamieściła na swoim fb-profilu tekst Agnieszki Misiak [6 stycznia 2025 r, zamieściła także post, promujący tekst pani Agnieszki „Kary w szkole i przedszkolu”], z którego dowiadujemy się o szkole, w której uczy się synek pani Misiak. Polecamy nie tylko jego lekturę, ale także zamieszczony pod nim komentarz Joanny Walewskiej:
Foto (i kilkanaście innych): www.facebook.com/marzena.zylinska?locale=pl_PL
Jak powinna wyglądać szkoła? A to zależy od naszych wyobrażeń i przekonań.
Dzieci mogą siedzieć w ławkach, patrzeć na swoje plecy i słuchać nauczyciela. Ale szkoła może wyciągać też tak, jak na tych zajęciach.
Tu się sprzedaje naleśniki, rano przy wejściu do szkoły, przed lekcjami.
Opis Agnieszki Misiak
Tu się robi lekcje na dworze. Niektóre. Bo część się robi w namiocie lub w domku.Robi się przyrodę na dworze i na dworze notuje. Bo nie ma znaczenia czy ładnie.
Tu się robi zebrania społeczności duże. Takie na 60 osób i małe, kiedy trzeba obgadać aferę kłótnię i to co się zadziało.
Robi się weki znaczy słoiki. Też można wszędzie.
Robi się wuef, jogę i wuef według własnego pomysłu.
Kopie się dziury w ziemi, a potem o nie wykłóca.
Chodzi się na wyprawy bo trochę wuef, a trochę się buduje relacje, poza tym fajnie iść gdzieś i się ubłocić.
Robi się lekcje historii z przebierankami.
Buduje scenografię do przedstawienia, w którym nie wiadomo o co chodzi, bo to się okaże w trakcie, bo artyści nie mogą się dogadać.
Czyta się etykiety na opakowaniach z nasionami, odmierza dziury w ziemi, kopie, pisze się etykiety do nasion, czyli lekcje się robi.
Oczywiście lekcje przed tablicą, bywa że i pięć pod rząd, też się robi.
To jest Leśna Szkoła Fundacji Dmuchawiec. Nie trzeba szkoły w lesie, żeby to wszystko od czasu do czasu lub bardzo często zrobić.
Za zdjęcia i opis pięknie dziękuję Agnieszce Misiak, która ma szczęście, że jej synuś może chodzić do TAKIEJ szkoły.
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska?locale=pl_PL
Wczorajsze spotkanie w „Akademickim Zaciszu” było związane z przypadającą 27 lutego rocznicą urodzin Rudolfa Steinera, którego nazwisko kojarzy się ze szkołą waldorfską.
Gospodarz spotkania – prof. Roman Leppert postanowił przyjrzeć się bliżej szkole woldorfskiej z perspektywy antropologicznej. I dlatego do rozmowy zaprosił dr Maję Dobiasz-Krysiak – autorkę książki „Szkoła transformacji. O szkole waldorfskiej w dobie przełomu demokratycznego”
Zapraszamy wszystkich, których ten temat interesuje, ale także tych, którzy nic albo niewiele wiedzą o szkole woldorfskiej, a którzy wczoraj przeoczyli to wydarzenia, aby o dogodnej da siebie porze obejrzeli i wysłuchali tej rozmowy”
O szkole waldorfskiej z perspektywy antropologicznej – TUTAJ
Foto: www.facebook.com/photo/
W niedzielę 2 marca 2025 r. w hotelu Metropolo by Golden Tulip w Krakowie, w sali Nankin B, odbył się wykład interaktywny „OSOBY NEURORÓŻNORODNE W SZKOLE – NOWE PODEJŚCIE. Oto jego realizatorzy: Tomasz Bilicki, Szymon Prokop – wokalistai i Jan Gawroński – Społeczny Zastępca Rzeczniczki Praw Dziecka.
Tak był ten wykład zapowiadany w harmonogramie konferencji:
„Przyjrzymy się starym, przejściowym i nowym rozumieniem neuroróżnorodności (ADHD, spektrum autyzmu) z perspektywy szkoły. Co możemy zrobić dla osób neuroróżnorodnych? Poszukamy odpowiedzi na pytanie, czy oni są problemem czy zasobem w naszych placówkach.”
A tak opisała go Danuta Sterna na swoim blogu
Spektrum i ADHD w szkole
Byłam na niezwykle poruszającym wystąpieniu Tomasza Bilickiego, Jana Gawrońskiego oraz Szymona Prokopa na konferencji OSKKO w Krakowie pod tytułem: Osoby neuroróżnorodne w szkole. Nie da się streścić całego wystąpienia, ale spróbuje odnieść się do tego, co chciałabym zapamiętać, a szczególnie do rad, jak postępować z osobami neuroróżnorodnymi w szkole.
Wiem, jak duży jest to problem i wiem również, że coraz więcej osób pojawia się w szkole z orzeczeniami oraz, że szkoły nie wiedzą, jak sobie z tym problemem radzić.
Prowadzący skupili się na spektrum autyzmu i ADHD i jak mi się wydaje, są to najczęściej występujące orzeczenia w szkole.
Najpierw garść informacji:
-Dziewczynki i chłopcy tak samo często mają tego typu neuroróżnorodność (do tej pory uważano, że znacznie częściej chłopcy). Zdiagnozowane osoby ze spektrum otrzymują orzeczenie, a z ADHD tylko opinie.
-Nie wyrasta się ani z autyzmu, ani z ADHD, jedynie można lepiej lub gorzej się dostosować. 60% zostaje z ADHD w życiu dorosłym, a 100% z autyzmem.
-Nie znamy pochodzenia.
-W diagnozę powinno być zaangażowanych wielu specjalistów i powinna trwać kilka miesięcy.
-To nie jest choroba, a nawet nie jest to zaburzenie, to różnorodność. Nie trzeba leczyć, tylko pozwolić na rozwijanie się osoby w spektrum autyzmu lub ADHD. „Leczenie” polega na tym, że tak jak osobie słabo widzącej osobie pomagamy założyć okulary. Terapia behawioralna się nie sprawdza (np. system kar i nagród). Potrzebna jest akceptacja, relacje i wspólne wykonywanie zadań.
-Warto traktować takie osoby jako zasób dla klasy, a nie jako problem.
-Stawiać nie na samokontrole ale na samoregulację.
Drugą część wystąpienia poprowadził Jan Gawroński, sam będący osobą neuroróżnorodną.
Osoba ze spektrum autyzmu lub ADHD napotykają dwie bariery: sensoryczną i mentalną. Każda osoba jest inna i ma różne objawy, ale pewne wskazówki pasują do wszystkich.
O czym warto pamiętać:
-Wrażliwość na hałas. Warto zlikwidować w szkole dzwonki i pozwolić uczniom na noszenie słuchawek wyciszających.
-Warto zorganizować miejsca wyciszenia. Te miejsca powinny być starannie przygotowane, nie może to być kąt w bibliotece i warto, aby były przyjazne dla ucznia np. z dobrze dobranym oświetleniem. Nie można odsyłać do tych miejsc uczniów jako kary za ich zachowanie, sam uczeń powinien chcieć w nich przebywać. Zasady korzystania z takiego miejsca powinny być ustalone i znane uczniom.
-Uwaga na schorzenia współistniejące, np. nadpobudliwość lub przymus wykonywania pewnych ruchów lub przymus wstawania i poruszania się. Uczeń ze spektrum nie jest w stanie nad nimi zapanować.
-Wrażliwości na niespodziewane zmiany. Uczeń ze spektrum potrzebuje zasad, planu i jego ścisłej realizacji. Nie są dla niego dobre zmiany.
-Uczniowie ze spektrum spotykają się z brakiem zrozumienia, co powoduje, że czują się odrzuceni. Konieczna jest akceptacja.
-Bardzo źle odbierana jest presja, naciskanie, ocenianie stopniami itp. Warto pytać uczniów o ich własne zdanie.
-Zachowanie ucznia ze spektrum nie jest wyrazem tego, że są niegrzeczni, ich niestandardowe zachowanie nie powinno być powodem do dyskryminacji.
-Ważny jest komfort psychiczny, poprzez zapewnienie bezpieczeństwa, określenie zasad bycia w szkole, wyrażanie jasnych komunikatów i oczekiwań, niepodnoszenie głosu, spokojne i z cierpliwością zachowanie nauczyciela.
-Potrzebne są lekcje w szkole na temat różnorodności i antydyskryminacji, przeciwdziałania przemocy.
-Podkreślać mocne strony ucznia i chronić słabe.
-Bardzo niewłaściwa jest ocena zachowania przy pomocy stopni, powinna być opisowa.
-W szkole potrzebny jest psycholog dostępny przez 5 dni w tygodniu i przez cały dzień. Uczeń powinien mieć dostęp do psychologa beż specjalnego pozwolenia od rodziców.
-Przy ustalaniu IPTu dla ucznia powinien być obecny uczeń i jego rodzic. Uczeń powinien móc wyrazić swoją opinię.
-Dbać o zaprzestanie hejtu w szkole.
-Pokazywanie talentów uczniów.
Na pewno umknęło mi wiele spraw, ale wydaje mi się, że zajecie się tymi wskazówkami w dużej mierze pomoże szkołom, do których uczęszczają uczniowie ze spektrum autyzmu i ADHD. A takimi szkołami są obecnie prawie wszystkie szkoły.
Źródło: /www.oknauczanie.pl
Na stronie „OK NAUCZANIE” zamieszczono krotką informację o jednym z wydarzeń na XXI Konferencji OSKKO w Krakowie.:
Informacja zwrotna od dyrektora dla nauczyciela
Byliśmy na XXI konferencji OSKKO w Krakowie. Z ramienia ORE przeprowadziliśmy spotkanie z dyrektorami pod tytułem: „Skuteczny dyrektor – jak może on wpływać na jakość pracy nauczycieli?”. Zajmowaliśmy się, wraz z dyrektorkami z programu ADORE, skuteczną informacją zwrotną dyrektora dla nauczyciela, taką która ma szansę zmienić i ulepszyć praktykę nauczania nauczyciela.
Zaproponowaliśmy trzy etapowy schemat rozmowy dyrektora z nauczycielem:
1.Poproszenie pracownika, aby sam sobie udzielił informacji zwrotnej.
2.Potwierdzenie jego mocnych stron.
3.Doradzenie, co można zrobić w przyszłości.
Taki schemat oparty jest na samoocenie nauczyciela, która daje największe szanse na podjęcie zmian w nauczycielskiej praktyce. W czasie spotkania nauczyciel sam (możliwe, z wykorzystaniem propozycji dyrektora) wybiera działania, które podejmie w przyszłości. Ważne jest ustalenia następnego spotkania, podczas którego nauczyciel podda refleksji, co udało mu się zrobić, a co nie było użyteczne i podejmie następne decyzje.
Schemat został zaczerpnięty z artykułu Davida Rock i Chris Weller
Dyrektorki: Małgorzata Flis, Marta Hołub i Joanna Walczak podzieliły się swoim doświadczeniem z przekazywania informacji zwrotnej. Przedstawiły udane i nieudane informacje zwrotne. Pokazało to, że przekazywanie informacji zwrotnej dyrektor musi doskonalić stale i przez cały czas swojej kariery dyrektorskiej.
Propozycja została życzliwie przyjęta przez dyrektorów – słuchaczy wykładu. Na stronie ORE zamieszczona została ewaluacja spotkania w postaci odpowiedzi na pytanie: Jedna rzecz, które była dla mnie najważniejsza i którą chce zapamiętać – TUTAJ
Króluje odpowiedź – informacja zwrotna jako prezent, co oznacza, że dążymy do tego, aby nauczyciel odbierał informację zwrotną od dyrektora jako prezent dla niego.
Źródło: www.oknauczanie.pl
Dziś proponujemy lekturę tekstu, który prof., Bogusław Śliwerski zamieścił wczoraj na swoim blogu „PEDAGOG”:
O współpracy nauczycieli z rodzicami uczniów wg modelu „Home – Based Instruction*”
Okładka mojej książki p.t. „Jak zmieniać szkołę” , Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls”)
Rodzice mogą mieć swój udział w integrowaniu wpływów obu środowisk w dwojakim sensie:
>po pierwsze, poprzez wspieranie osiągnięć szkolnych dziecka w domu i łagodzenie jego niepowodzeń edukacyjnych,
>po drugie, poprzez własną aktywność w szkole jako instytucji społecznej, otwartej na realną współpracę z nimi.
Zwłaszcza ta ostatnia możliwa forma partycypacji w sferze współdziałania i współdecydowania o losach edukacyjnych dziecka na terenie szkoły nie należy do zbyt powszechnych i chętnie podejmowanych przez większość rodziców. Wynika ona z wtórnej motywacji troszczenia się o własne dziecko. Dla wielu rodziców szkoła jest obcym terenem, gdzie własne zaangażowanie musi być poparte pożądanymi kompetencjami.
Można też, wykorzystując istniejące formy uspołecznienia szkoły, a więc powołując radę szkoły, istotnie wpłynąć na świadomość praw rodziców wobec szkoły i sytuacji interwencyjnych w placówce w stosunku do ich dziecka oraz wesprzeć nauczycieli w doskonaleniu tych ich kompetencji, które będą sprzyjały realnemu budowaniu wspólnoty edukacyjnej (np. szkolenie w zakresie komunikacji pedagogicznej, umiejętności interpersonalnych, diagnozowania i rozwiązywania konfliktów, zawierania kontrakt, mediowanie, asertywności, radzenia sobie ze stresem itp.).
Warto skorzystać z takich form współpracy obu środowisk, jak np. hospitacje lekcji przez rodziców i odwiedziny domów rodzinnych uczniów przez nauczycieli, współpraca rodziców w procesie dydaktycznym, udział lub wsparcie przez nauczycieli zaangażowania rodziców w ważnych dla szkoły wydarzeniach oraz zaangażowanie się rodziców w rozwiązywanie w domu problemów, jakie nauczyciel ma z dzieckiem w trakcie lekcji. Współdziałanie rodziców z nauczycielami w szkole może przybrać formę specjalnej umowy, w której uwzględni się cele istotne dla poszczególnych stron.
Jeśli rodzicom zależy na wsparciu edukacji szkolnej własnego dziecka, to angażują się nie tylko w różne formy współpracy ze szkołą czy wychowawcą klasy, ale i są niezmiernie otwarci na wszelkiego rodzaju wskazówki czy porady nauczycieli dotyczące doskonalenia sztuki uczenia się w domu czy rozwiązywania trudności wychowawczych. Tego typu współpraca – określana „Home – Based Instruction” – polega na tym, że nauczyciel wręcza kartę z dodatkowymi zadaniami domowymi dla ucznia, przy których realizacji musi być obecny rodzic (np. obserwując, jak dziecko rozwiązuje dydaktyczne zadania) wraz z załączoną do tego instrukcją, na co należałoby w toku ich wykonywania zwrócić uwagę.
Po kilku tygodniach nauczyciel odwiedza dziecko w domu i przysłuchuje się jego wspólnej pracy pod wspierającą opieką rodzica. Dzięki temu doskonali się zarówno umiejętności doradcze rodzica, jak i wspiera nabywanie nowych kompetencji u samego dziecka. Trafnie sugeruje się w możliwość powoływania grup wsparcia wśród tych rodziców, którzy doświadczają tych samych problemów.
Rodzice stają się ostatnimi laty coraz bardziej odważni w artykułowaniu w szkole swoich odczuć, oczekiwań i opinii co do jakości procesu kształcenia ich dzieci, ale nie zawsze sami nauczyciele są na tego typu opinie otwarci. I odwrotnie, coraz częściej nauczyciele starają się odwołać do pomocy rodziców w rozwiązywaniu problemów rozwojowych ich dzieci, ale ci nie zawsze traktują to z życzliwością i gotowością do wspierającego zaangażowania się w odpowiednie działanie na rzecz dobra dziecka. Jedni i drudzy potrzebują się wzajemnie, ale i lękając się obopólnego wglądu w obszar i efekty własnych działań zamykają przed sobą drzwi do współpracy. Warto je zatem uchylać, by przekraczać próg tak potrzebnej pomocy dzieciom w nabywaniu przez nie nowych kompetencji.
Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com
* https://peatc.org/wp-content/uploads/2021/11/Homebound-vs.-Home-Based-Instruction.pdf
W sobotę (1 marca 2025 r.) Anna Szulc zamieściła na swoim fb-profilu taką informację:
Jeśli empatyczna edukacja, to empatyczna Polska.
Taki tytuł cyklicznej konferencji, która odbywa się w Zduńskiej Woli, wymyśliłam w 2016 roku. Dziś dodałabym, że empatii potrzebuje nie tylko Polska, potrzebuje jej świat. Ludziom i światu potrzeba empatii, potrzeba umiejętności widzenia w człowieku człowieka.
Moja ponad dwudziestoletnia droga zmiany podejścia do człowieka, w tym ucznia, nie była łatwa.
Z perspektywy czasu, mimo bardzo wielu trudności, wiem, że to była jedyna z możliwych, by uczniowie uczyli się matematyki, a ja im w tym mogę towarzyszyć bez presji, porównań, oczekiwania od wszystkich tego samego w tym samym czasie.
Nigdy nie sądziłam, że drogę transformacji i narzędzia, które stosuję, będę opisywać w książkach. Piszę je, bo wiem, że polska szkoła potrzebuje zmian. Piszę, bo chcę wesprzeć w ich dokonaniu i jeśli moje doświadczenie może służyć innym, to robię to tym bardziej z przekonaniem, że warto.
Od wczoraj jest możliwość nabycia w przedsprzedaży mojej najnowszej książki, której pierwszą częścią jest „NOWA SZKOŁA”. Zmianę edukacji warto zacząć przy tablicy. Taka decyzja wynikała z tego, ze prawie dwa lata temu nakład ”Nowej szkoły” się wyczerpał, a zastosowanie „EWALUACJI RELACYJNEJ” bez warunków wstępnych, czyli wypracowania relacji i wspierającej komunikacji, nie byłby możliwa.
Wszystkim czytającym życzę miłej lektury z nadzieją, że przyczyni się ona do zmian, które polska szkoła bardzo potrzebuje.
Źródło: www.facebook.com/anna.szulc.505/posts/
Oto jak promuje swoją nową książkę jej Autorka:
Napisałam tę książkę, by pokazać, że szkolna nauka może wyglądać inaczej niż to, co wszyscy znamy. Opisane tu zmiany wprowadzałam na lekcjach matematyki w tzw. szkole systemowej, a dokładniej mówiąc, w liceum ogólnokształcącym. Chcę się podzielić swoim doświadczeniem z nauczycielami, którzy weszli już na drogę zmian, którzy są coraz bardziej rozczarowani obecnym modelem szkoły, ale mają jeszcze dużo wątpliwości, a także z tymi, którzy korzystając z mojego doświadczenia, być może dopiero nabiorą chęci do wytyczenia własnej ścieżki rozwoju.
Drogi Czytelniku, jeśli masz wątpliwości, czy jesteś gotowy na zmiany, na działanie lub właśnie podejmujesz decyzję o podjęciu pierwszych kroków w tym kierunku, chcę Cię zachęcić, byś uwierzył w siebie i w swoje możliwości. Obawa i lęk przed nieznanym są czymś naturalnym i warto pamiętać, że tego nieustannie doświadczają nasi uczniowie. Być może boisz się, że nie dostaniesz wsparcia, gdy pojawią się trudności. Dlatego powstała ta książka! Znajdziesz w niej nie tylko historię zmian, które wprowadziłam, ale też konkretne podpowiedzi, jak można proces oddolnych transformacji organizować. Mam nadzieję, że staną się dla Ciebie inspiracją, dodatkową motywacją i drogowskazem w przypadku pytań i wątpliwości.
Źródło: www.edukatorium.edu.pl/product/289/
Na stronie Krakowskiego Instytutu Rozwoju Edukacji znaleźliśmy tekst o tym jakie nowe możliwości może wnieść do pracy nauczyciela coaching. Tekst kończy się zaproszeniem na kurs „Podstawy coachingu i elementy coachingu w edukacji”, ale podany tam link jest już nieaktywny. Jedyna informacja o możliwości odbycia takiego szkolenia znajduje się
Zastosowanie Narzędzi Coachingowych w Pracy Nauczyciela
W dzisiejszych dynamicznych realiach edukacyjnych, nauczyciele stoją przed wyzwaniami, którym trudno sprostać jedynie tradycyjnymi metodami nauczania. Współczesna edukacja wymaga nowoczesnych narzędzi i podejść, które nie tylko przekazują wiedzę, ale także wspierają uczniów w ich osobistym rozwoju, kształtują wartości i umiejętności oraz przygotowują ich do sukcesu w dorosłym życiu. Jednym z najbardziej obiecujących narzędzi wspierających ten cel jest coaching.
Co To Właściwie Jest Coaching?
Coaching jest procesem (trwa w czasie – nie jest jednorazowy) opartym na komunikacji między coachem a klientem lub coachem a grupą (coaching grupowy, coaching zespołu), którego celem jest przyspieszenie tempa rozwoju i poprawa działania. Opiera się on na założeniu, że klient w coachingu nie wymaga naprawiania, posiada wszystkie potrzebne zasoby (lub są one dla niego łatwo dostępne), aby osiągnąć pozytywną dla siebie zmianę. W związku z tym coaching polega na wsparciu klienta w:
-wyznaczeniu swoich własnych celów,
-damianiu sobie swoich mocnych stron i strategii działania, które się sprawdzają,
-rozpoznaniu barier, z którymi musi się zmierzyć w drodze do celu,
-wypracowaniu nowych sposobów myślenia i działania,
-ułożeniu i realizacji planu działania.
Głównym celem bezpośrednim coachingu jest:
-poszerzanie świadomości klienta,
-inspirowanie go do podejmowania działań i wyzwań, eksperymentów,
-stymulowanie do podejmowania decyzji, brania odpowiedzialności, wychodzenia z inicjatywą.
Coaching w większości wypadków prowadzony jest z pojedynczą osobą (nawet jeśli jest to coaching grupowy, to każdy pracuje nad swoimi celami), rzadziej z zespołem. W głównej mierze pomaga on więc jednostkom. Jednak jeśli prowadzony jest w organizacjach z wieloma lub z kluczowymi jej pracownikami / zespołami, to może skutecznie przyczynić się do rozwoju oraz do wzrostu całej organizacji.
Ważne jest jednak, aby nie traktować coachingu jako procesu samego w sobie. Wykracza poza procesualne ujęcie, jest raczej filozofią wsparcia, która pomaga jednostkom maksymalizować swój potencjał.
Korzyści Wynikające Z Zastosowania Metod Coachingowych W Edukacji
Coaching w kontekście edukacji jest stosunkowo nowym podejściem, które zyskuje coraz większe zainteresowanie wśród nauczycieli i pedagogów. Jako narzędzie pracy pedagogicznej i wychowawczej szczególną popularność zyskał wśród nauczycieli w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii i Niemczech. W wymienionych krajach nauczyciel bardzo często pełni rolę coacha,czyli osoby wspierającej uczniów w ich rozwoju osobistym, akademickim i zawodowym.
Coaching może być potężnym narzędziem wspierającym nauczycieli w doskonaleniu ich warsztatu pedagogicznego. Może również pozytywnie wpłynąć na budowanie efektywnych relacji z uczniami i rodzinami.
Co Zyska Uczeń?
Beneficjentem zastosowania metod coachingowych przez nauczycieli będą przede wszystkim uczniowie. Oto kilka kluczowych aspektów, które wyjaśniają, dlaczego coaching jest obiecującym narzędziem w nowoczesnej edukacji.
>Indywidualizacja i Rozwój Osobisty
Coaching umożliwia nauczycielom dostosowanie podejścia do potrzeb każdego ucznia. Poprzez indywidualne sesje coachingowe, nauczyciele mogą lepiej zrozumieć mocne strony, słabości, cele i wyzwania uczniów, co pozwala im lepiej dostosować metody nauczania i wsparcia. Coaching skupia się nie tylko na przekazywaniu wiedzy, ale także na wspieraniu uczniów w rozwoju osobistym. U jego podstaw leży założenie, że każdy uczeń jest jednostką niepowtarzalną, mającą własne potrzeby i możliwości. W związku z tym, istotne jest uznanie autonomii ucznia i jego odpowiedzialności za własny rozwój. Nauczyciel może jednak ten rozwój aktywnie wspierać poprzez kierowanie refleksji, pomaganie w określaniu celów oraz motywowanie do samorozwoju. W pracy z uczniami, nauczyciel stosuje różne techniki coachingu, takie jak model GROW, który pozwala na skuteczne ustalanie celów, analizę rzeczywistości, generowanie opcji oraz podejmowanie decyzji.
>Wspieranie aktywnego uczenia się i odpowiedzialności
Coaching promuje aktywne uczenie się, zachęcając uczniów do aktywnego angażowania się w proces nauki, samodzielnego myślenia i rozwiązywania problemów. Zamiast jedynie przekazywać informacje, nauczyciele jako coachowie stawiają pytania, prowokują do refleksji i wspierają w poszukiwaniu odpowiedzi. Praca z uczniem w formie coachingu sprzyja również budowaniu jego samoświadomości i poczucia odpowiedzialności za własne postępy. Ucząc się rozumie swoje mocne strony, słabości oraz wie jak stawiać sobie i realizować cele. Ponadto, uczniowie stają się bardziej świadomi swojego potencjału i drogi do rozwoju.
>Rozwój umiejętności interpersonalnych i budowanie relacji opartych na zaufaniu
Kluczowym elementem skutecznego coachingu jest budowanie relacji opartych na zaufaniu i współpracy. Nauczyciele, którzy praktykują coaching, tworzą bezpieczne i wspierające środowisko, w którym uczniowie mogą być otwarci na eksperymentowanie, popełnianie błędów i uczenie się na nich. Dzięki temu uczniowie czują się pewniej w dzieleniu się swoimi wyzwaniami oraz progresem. W modelu coachingu, relacja nauczyciel-uczeń przestaje być oparta na hierarchii, a staje się relacją opartą na współpracy, szacunku i akceptacji. Nauczyciel przestaje być jedynie autorytetem, a staje się organizatorem procesu kształcenia.
>Przygotowanie do przyszłości
Coaching pomaga uczniom rozwijać umiejętności, które są niezbędne w dzisiejszym dynamicznym i zmieniającym się świecie, takie jak elastyczność, adaptacyjność, kreatywność i umiejętność rozwiązywania problemów. Przygotowuje ich także do aktywnego uczestnictwa w społeczeństwie i rynku pracy. Co jednak najistotniejsze, to stwarza warunki do budowania poczucia własnej wartości, szacunku do siebie i innych.
Wszystkie wyżej wymienione czynniki sprawiają, że coaching staje się coraz bardziej istotnym narzędziem w nowoczesnej edukacji, wspierając uczniów nie tylko w zdobywaniu wiedzy, ale również w rozwoju kompetencji potrzebnych do osiągnięcia sukcesu w życiu osobistym i zawodowym.
Co Zyskają Inni Nauczyciele?
Obecność w szkole wykwalifikowanego nauczyciela-coacha może wiązać się z szeregiem korzyści nie tylko dla uczniów, ale też dla innych nauczycieli.
>Rozwój Umiejętności Pedagogicznych
Coaching umożliwia nauczycielom refleksję nad własną praktyką pedagogiczną. Dzięki regularnym sesjom coachingowym mogą identyfikować swoje mocne strony oraz obszary do poprawy, co prowadzi do doskonalenia ich umiejętności dydaktycznych i metodycznych.
>Efektywna Komunikacja z Uczniami i Rodzicami
Metody coachingowe wspierają nauczycieli w doskonaleniu umiejętności komunikacyjnych, co przekłada się na lepsze relacje z uczniami i ich rodzicami. Poprzez aktywne słuchanie i zadawanie trafnych pytań, nauczyciele mogą lepiej zrozumieć potrzeby i oczekiwania swoich podopiecznych i ich rodziców.
>Motywacja i Samorealizacja
Działania coachingowe pomagają nauczycielom określić swoje cele zawodowe i osobiste oraz opracować strategie ich osiągania. Umożliwiają też skoncentrowanie uwagi na własnym rozwoju oraz utrzymanie motywacji, nawet w obliczu trudności wychowawczych czy kryzysu wypalenia zawodowego.
>Kreatywność i Innowacyjność w Nauczaniu
Coaching sprzyja otwartości na nowe pomysły i metody nauczania. Nauczyciele, którzy korzystają z metod coachingowych, często są bardziej skłonni eksperymentować z nowymi technikami dydaktycznymi, co może prowadzić do bardziej efektywnego procesu uczenia się wśród uczniów.
Jak Wprowadzić Metody Coachingowe Do Pracy Nauczyciela?
Wprowadzenie coachingu do pracy nauczyciela wymaga zrozumienia i akceptacji jego wartości oraz zaangażowania dyrekcji szkoły w stworzenie odpowiednich warunków do jego realizacji. Dostęp do wsparcia, promowanie kultury rozwoju oraz zapewnienie wsparcia zarówno indywidualnego, jak i grupowego są kluczowe dla skutecznego wprowadzenia coachingu do pracy nauczyciela i wspierania ich w ciągłym doskonaleniu zawodowym.
>Zapewnienie Wsparcia Organizacyjnego
Organizacje edukacyjne, takie jak szkoły i placówki edukacyjne, mogą wprowadzić programy coachingowe dla swoich nauczycieli poprzez zapewnienie dostępu do wykwalifikowanych coachów oraz czasu na sesje coachingowe. Wsparcie organizacyjne może obejmować także dostęp do materiałów edukacyjnych, narzędzi i zasobów wspierających proces coachingowy. Takie narzędzia coachingowe możesz zdobyć za darmo w przygotowanym przez Krakowski Instytut Rozwoju Edukacji kursie e-learningowym „Podstawy coachingu i elementy coachingu w edukacji”. Ważne jest, aby zarządzanie programem coachingowym było klarowne i dobrze zorganizowane, aby nauczyciele mogli skorzystać z tych zasobów w sposób efektywny i konsekwentny. Dzięki kursowi uda Ci się ten cel osiągnąć.
>Promowanie Kultury Rozwoju
Istotne jest promowanie kultury rozwoju wśród nauczycieli poprzez tworzenie atmosfery otwartości na rozwój zawodowy. To może obejmować wspieranie inicjatyw samorozwojowych, takich jak czytanie książek o coachingu, uczestnictwo w kursach online czy uczestnictwo w konferencjach branżowych. Organizowanie szkoleń i warsztatów z zakresu coachingu może również przyczynić się do stworzenia kultury ciągłego doskonalenia, zachęcając nauczycieli do refleksji nad własną praktyką i poszukiwania nowych sposobów rozwoju zawodowego.
>Wsparcie Indywidualne i Grupowe
Sesje coachingowe mogą odbywać się indywidualnie lub w grupach, w zależności od potrzeb i preferencji nauczycieli. Indywidualne sesje coachingowe pozwalają nauczycielom skupić się na własnych celach i wyzwaniach oraz otrzymać spersonalizowane wsparcie od coacha. Sesje grupowe natomiast umożliwiają nauczycielom wymianę doświadczeń, refleksję nad praktyką zawodową oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań dla wspólnych wyzwań. Wsparcie indywidualne i grupowe powinno być elastyczne i dostosowane do potrzeb nauczycieli, zapewniając im wsparcie na różnych etapach ich rozwoju zawodowego.
Zastosowanie metod coachingowych w pracy nauczyciela to innowacyjne podejście, które może przynieść liczne korzyści zarówno dla nauczycieli, jak i ich uczniów. Poprzez wspieranie rozwoju osobistego, doskonalenie umiejętności pedagogicznych oraz budowanie efektywnych relacji międzyludzkich, coaching staje się ważnym narzędziem w doskonaleniu edukacji i kształtowaniu lepszej przyszłości dla wszystkich zaangażowanych stron.
Zapisz Się Na Bezpłatny Kurs: Podstawy Coachingu I Elementy Coachingu W Edukacji
Jeśli jesteś zainteresowany pogłębieniem swojej wiedzy na temat coachingu w edukacji, warto zastanowić się nad skorzystaniem z możliwości odbycia bezpłatnego kursu e-learningowego „Podstawy coachingu i elementy coachingu w edukacji” (???) w Krakowskim Instytucie Rozwoju Edukacji. Kurs może stanowić cenny zasób wzbogacający wiedzę nauczycieli o skuteczne strategie coachingu w kontekście pracy z uczniami. Kurs kończy się uzyskaniem certyfikatu, a po jego ukończeniu można kontynuować naukę na poziomie zaawansowanym, gdzie można odbyć sesję z certyfikowanym coachem-superwizorem.
Nasz kurs online stanowi wygodną i elastyczną formę nauki, umożliwiającą dostęp do materiałów dydaktycznych i zasobów edukacyjnych o każdej porze dnia i nocy. Dzięki takiej formie nauczyciele mogą rozwijać swoje kompetencje zawodowe w dogodnym dla siebie czasie i tempie, co pozwala efektywnie połączyć pracę zawodową z kontynuacją własnego rozwoju zawodowego.
Źródło: www.kire.pl
Zapraszamy do lektury kolejnego tekstu Danuty Sterny – tym razem o wzajemnym nauczaniu rówieśniczym. Jest to temat stary jak szkoła, ale ostatnio – nie wiedzieć czemu – zapomniany:
6 sposobów na wzajemne nauczanie
Wzajemne nauczanie lub inaczej nauczanie rówieśnicze, buduje w uczniach kompetencję i przez to prowadzi do głębszej nauki.
Wcześniejsze poinformowanie uczniów, że będą mieli za zadanie wytłumaczyć materiał innemu uczniowi, powoduje mobilizację ucznia i większą i bardziej złożoną aktywność mózgu. Badania pokazują, że wtedy uczniowie uzyskują o prawie 50 procent lepsze wyniki na sprawdzianach niż uczniowie, którzy po prostu uczą się dla samych siebie.
W tym wpisie kilka pomysłów na to, jak zorganizować wzajemne nauczanie.
Badacze uważają, że perspektywa uczenia rówieśnika skłania do wyraźniejszej organizacji myśli, identyfikowania luk w wiedzy, korygowania błędów i lepszego zrozumienia koncepcji. Dodatkowe korzyści niesie wzajemne nauczanie, gdy jest kierowane do rówieśnika, gdyż osoba w podobnym wieku lepiej orientuje się w lukach wiedzy rówieśnika i ma większe szanse na wyjaśnienie niejasności.
Badania wykazały, że podobne korzyści można osiągnąć, gdy uczeń uczy wirtualną postać na ekranie. Nauczający czuje się zobowiązany do przekazywania właściwych informacji, i dlatego dokłada większych starań, aby wypełnić luki w swojej wiedzy i skorygować wszelkie błędne założenia.
Jak można organizować wzajemne nauczanie?
1.PPP – Przemyśl, Para, Podziel się
Sposób polega na poleceniu: przemyślenia indywidualnego zagadnienia, podzielnia się przemyśleniami w parze, a następnie na forum klasy. PPP jest często proponowaną metodą w nauczaniu.
2.Zasada: Zapytaj trzech, zanim zapytasz mnie
Kiedy uczniowie mają pytanie, nauczyciel poleca im zapytania trzech innych osób w klasie, a dopiero wtedy, gdy pytanie nie będzie wyjaśnione – zapytanie nauczyciela. Ta prosta reguła stwarza uczniom okazje do ćwiczenia przekazywania sobie nawzajem poznanych informacji i wyjaśnianie trudniejszych zagadnień.
3.Jigsaw (układanka)
Uczniowie podzielni są na grupy i każda z grupa otrzymuje do zapoznania inną część tematu. Uczniowie w grupie stają się ekspertami od danej części. Następnie uczniowie łącza się w inne grupy, w których składach jest po jednym „ekspercie” od każdej części. Uczniowie w nowych grupach wyjaśniają sobie wzajemnie cały temat. W ten sposób wszyscy uczniowie poznają całość.
4.Wirtualny partner
Jeśli nie ma możliwości, aby uczniowie uczyli się wzajemnie, to Andrew Boryga proponuje – zorganizować uczenie wirtualnego partnera. Może to być: ChatGPT. ChatGPT przyjmuje wtedy rolę zainteresowanego tematem kolegi, zadającego pytania, na które uczeń odpowiada. ChatGPT może dostać polecenie treści: „Chcę cię nauczyć o …. Zachowuj się jak uczeń, który jest ciekawy i zadawaj mi pytania, abym musiał wyjaśnić zagadnienie”.
Ja sądzę, że takie pytania może zadać uczniowi nauczyciel, nie trzeba do tego ChatGPT, i prawdopodobnie pytania nauczyciela będą lepsze. Można też zasymulować wyjaśnianie tematu nieożywionemu obiektowi, np. maskotce.
5.Przygotowanie do wyjaśnień
Korzyści dla uczenia się można już osiągnąć wtedy, gdy uczeń przygotowuje się do przekazania wiedzy. Może to być przygotowanie notatki, mapy myśli, spisanie jak największej ilości informacji lub przygotowanie i przeprowadzenie krótkiego, nagrania.
6.Wzajemne nauczanie na poziomie klas
Nauczyciele uczący równolegle klasy dzielą się tematami, jeden naucza swoją klasę jednego, a drugi innego tematu. Uczniowie łączą się w pary i nauczają się wzajemnie swoich tematów.
Przeprowadzałam z koleżanką takie wzajemne nauczanie w liceum. Jedna klasa uczyła się o ciągu geometrycznym, a druga o arytmetycznym. Opracowałyśmy z koleżanką materiały pomocnicze dla „nauczycieli”. Sprawdzian wypadł nadzwyczaj dobrze. Polecam.
Inspiracja artykułem Andrew Boryga – TUTAJ
Źródło: www.oknauczanie.pl
„Human being – nature education – edukacja przyrodnicza” – tak tajemniczo było zatytułowane kolejne spotkanie w „Akademickim Zaciszu”. Było ono poświęcone trzem wymiarom biologii i natury, związanym z edukacją. Oto one:
– człowiek jako część natury i podmiot edukacyjny,
– edukacja w i poprzez naturę (w duchu biofilii),
– edukacja przyrodnicza, oparta na zrozumieniu procesów i świata dookoła oraz wewnątrz nas.
Gospodarz spotkania – prof., Roman Leppert – do rozmowy na ten temat zaprosił dr hab. Elizę Rybską, prof. UAM, kierowniczkę Laboratorium Dydaktyki i Ochrony Przyrody na Wydziale Biologii UAM w Poznaniu. Naszym zdaniem nawet mniej interesujący się tą dyscypliną naukową mogą podczas tego spotkaniu dowiedzieć się wielu, dotąd nieznanych, informacji.
Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania o dogodnej dla siebie porze:
„Human being – nature education – edukacja przyrodnicza” – TUTAJ
Oto krótki – ale wart zapoznania się z nim – tekst, zamieszczony we wtorek na fanpage „Nie dla chaosu w szkole”:
Prawie 1/3 doby przeciętny człowiek wpatruje się w ekran telefonu. 100 dni w roku… To globalny problem. W r. 2024 na całym świecie ludzie średnio spędzali 6 godz.40 min. dziennie na telefonie (najnowsze dane z Data Reportal). O pół godziny więcej niż rok wcześniej.
W minionym roku blisko połowa dzieci, które nie ukończyły dwóch lat, miała już do czynienia ze smartfonami. Pokolenie „Zetek” (12 do 27 lat) spędza codziennie już 9 godz. na telefonie.
Dr Konrad Maj, psycholog z Uniwersytetu SWPS komentuje:
>Media społecznościowe to globalne zjawisko, więc i problem uzależnienia od nich ma charakter globalny. Badania przeprowadzane zarówno w krajach zachodnich, jak i w Indonezji czy Arabii Saudyjskiej pokazują, że w zasadzie wszędzie są ludzie, którzy wpadają w tę pułapkę.
>Przeprowadziłem sondażowe badanie w postaci ankiety, w którym wzięło udział ok. 250 osób, przeważnie w wieku licealnym, które pokazało, że:
>60% ankietowanych bezskutecznie próbowało zmniejszyć swój czas wpatrywania się w ekran
>70% czuje się uzależniona od niektórych platform
>80% widzi, że korzystanie ze smartfonu upośledza ich zdolność koncentracji
>90% chciałoby się ograniczyć, ale nie potrafi .
>Niektórzy badacze kwestionują, czy można to już nazwać uzależnieniem, ale trudno zaprzeczyć, że media społecznościowe wciągają. Są skonstruowane tak, by nas w nich utrzymać. Podsyłają nam treści, które nas interesują i aktywują układ nagrody w mózgu. Dostajemy dopaminowy „zastrzyk” za każdy lajk, komentarz, czy powiadomienie.
>Spośród prawie 250 moich respondentów jedynie 15 stwierdziło brak jakichkolwiek negatywnych symptomów związanych z używaniem smartfona. Inni skarżyli się na ból głowy, nudności, otępienie i przebodźcowanie, a nawet marazm po dłuższej sesji z telefonem w ręku.
Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/













