Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Ostatni raz zamieściliśmy tekst  Danuty Sterny 16 kwietnia, w materiale zatytułowanym Jak budować dobre więzi między uczniami z tej samej klasy”. Dzisiaj wracamy  na jej blog <OK. NAUCZANIE> i zamieszczany najnowszy, jaki zamieściła pod zakładką „Nowości”:

 

 

 

Jak pomóc uczniom uniknąć odkładania spraw na później

 

Odkładania przez uczniów spraw na później jest często spowodowane tym, że zadanie przytłacza ucznia. Jest za obszerne i uczeń nie chce się nim zajmować, gdyż jest to dla niego za wiele pracy. Odkłada wykonanie z nadzieją, że coś się stanie, co spowoduje, że nie będzie musiał wkładać tyle wysiłku. Zabiera się za jego wykonanie, gdy termin jest tuż tuż i wtedy efekt nie spełnia oczekiwań.

 

Jak pomóc uczniom w wykonaniu dużych zadań, na przykład długoterminowych projektów?

 

Pamiętam dawny projekt gimnazjalny. Świetny pomysł, który moim zdaniem przepadł właśnie z powodu braku opieki i konsultacji z nauczycielem. Uczniowie zostawiali realizację projektu na ostatnią chwilę i efekt był często bardzo marny

 

Podstawą jest niepozostawiania ucznia samego z zadaniem i liczenie, że odpowiedzialnie zaplanuje i wykona zadanie. W tym wpisie cztery sposoby na towarzyszenie uczniom w braniu odpowiedzialności za wykonanie zadania.

 

Skanowanie

 

Pierwsza pomocną sprawą może być – „skanowania” zadania po kątem pytań:

 

-Jakie są etapy wykonania zadania?

 

-Jaki efekt powinienem osiągnąć?

 

-Jaki jest termin?

 

Odpowiedzi na te pytania pomagają uczniom zrozumieć zadanie, staje się ono jasne i mniej onieśmielające.

 

Plan

 

Dalszy ciąg może stanowić stworzenie planu. Tu warto podzielić zadanie na etapy i części. Najlepiej plan skonstruować w formie listy kontrolnej, aby uczniowie widzieli postęp w wykonywaniu przez siebie zadania. Do planu można też podejść od strony oczekiwanego efektu, on może dać wskazówki do planowania kolejnych działań.

 

Na przykład, jeśli zadaniem jest wykonanie pracy badawczej, to częściami będą: tworzenie pytań badawczych, poszukiwanie materiałów, zapisanie wniosków z przeglądu materiałów itd. Przy trudniejszych częściach nauczyciel może pokazać uczniom, jak ta część powinna być wykonana. Na przykład, może pokazać uczniom, jak opisać wnioski wyciągnięte z przeglądu materiałów. Czyli zamodelować dobrze wykonane zadanie, aby uczniowie mogli się wzorować.

 

Harmonogram

 

Warto do planu dołączyć harmonogram – kiedy częściowe zadania zostaną wykonane.

 

Tworzenie harmonogramu nie jest łatwe dla uczniów, gdyż mogą nie umieć trafnie pokreślić czasu potrzebnego na wykonanie jakiegoś etapu, tu potrzebne są konsultacje z nauczycielem. Uczeń może na przykład zaplanować wykonywanie pracy w czasie, gdy ma zawody sportowe, albo zobowiązać się do pracy ponad siły.

 

Harmonogram może mieć dodatkową kolumnę, w której uczeń z satysfakcją zaznacza wykonie zadania.

 

Monitoring

 

Z wykonaniem dużego zadania nie można ucznia zostawić samego. Gdyż nawet z harmonogramem może nie być w stanie wykonać zobowiązania. Potrzebne jest monitorowanie prac i w razie potrzeby modyfikowanie harmonogramu. Poświecenie chwili na zweryfikowanie, tego, co już zostało wykonane.

 

Ten system może wydawać się bardzo pracochłonny, ale niestety jest niezbędny, aby uczniowie wykonali solidnie duże zadanie projektowe.

 

Inspiracja artykułem Sarah Kesty

 

 

Źródło: www.oknauczanie.pl

 



Foto: www.sporttopestka.pl

 

Portal „Strefa Edukacji” zamieścił dzisiaj krotki, ale treściwy tekst Katarzyny Mazur, informujący o przygotowywanych przez MEN zmianach w podstawie programowej wychowania fizycznego:

 

 

Ministerstwo robi porządek z WF-em. Nauczyciele muszą zmienić podejście do lekcji

 

Sport na świeżym powietrzu i większa różnorodność lekcji WF-u – to główne rekomendacje dla nowej podstawy programowej wychowania fizycznego. „Trzeba zrobić wszystko, żeby młodzież się ruszała, żeby sport był popularny” – podkreśliła ministra edukacji Barbara Nowacka. […]

 

Nowa podstawa programowa wychowania fizycznego ma promować sport na świeżym powietrzu

 

W rozmowie na antenie Programu III Polskiego Radia ministra mówiła o rekomendacjach przygotowanych przez zespół ekspercki. Wskazała, że wiele z nich koncentruje się na promowaniu aktywności na świeżym powietrzu, ponieważ według niej to „daje odporność”. Kolejne rekomendacje dotyczą sposobu organizowania zajęć dla uczniów, którzy danego dnia nie ćwiczą. – Czujesz się dzisiaj gorzej? Odpracuj to, robiąc krokizaproponowała Nowacka.

 

Nowa podstawa programowa ma także uwzględnić postulaty młodzieży zgłaszane podczas okrągłych stołów uczniowskich, dotyczące różnorodności dyscyplin sportowych. – By dzieciaki mogły korzystać z różnych form sportu, a nie tylko (…) ciągle grać w jedną gręwyjaśniła ministra. Dodała również: – Ciągle uczymy się siatkówki, a nie wszyscy są fanami siatkówki. Inni lubią koszykówkę, inni lekkoatletykę, inni chcieliby taniec.

 

Szkoły mają warunki do wdrażania zmian bez wielkich inwestycji

 

Zdaniem Nowackiej szkoły są odpowiednio wyposażone, by wprowadzić zmiany na lekcjach wychowania fizycznego. Jak zauważyła, „nie wszystkie sporty potrzebują (…) wielkiej infrastruktury”. – Bardzo często wystarczy zwyczajnie wyjść na już istniejące boisko, ćwiczyć z młodzieżą – dodała.

 

Zapowiedź zmian w podstawie programowej WF-u pojawiła się we wrześniu 2024 roku, kiedy Barbara Nowacka oraz minister sportu i turystyki Sławomir Nitras przedstawiali wyniki badania umiejętności ruchowych uczniów. Nitras zwrócił wówczas uwagę, że sprawność fizyczna dzieci jest dziś gorsza niż 15–20 lat temu, a w pewnym wieku dodatkowo maleje.

 

 

 

Źródło: swww.trefaedukacji.pl/

 

x           x           x

 

 

Poszukując zdjęcia dla zilustrowania tematu tego materiału, trafiliśmy na ten tekst, zamieszczony jeszcze w 2018 roku:

 

 

Propozycje Lekcji WF Na Świeżym Powietrzu  –  TUTAJ



Pewnie macie jeszcze w pamięci, zamieszczony na OE w środę 23 kwietnia tekst Zyty Czechowskiej, który zatytułowaliśmy „Dylematy nauczycieli przy podejmowaniu decyzji o nieklasyfikowaniu uczniów, a już dzisiaj proponujemy kolejny, który pojawił się na jej fb-profilu wczoraj. Ale nie mamy wątpliwości że musimy go upowszechnić, gdyż podjęła w nim ona bardzo ważny – nie tylko dla nauczycieli i dyrektorów szkól – problem edukacji dzieci i młodzieży z umiarkowaną i znaczną niepełnosprawnością intelektualną. Stal się on „gorącym tematem” po tym, jak pojawiły się „przecieki”, jakoby MEN zamierzał zamykać szkoły specjalne na rzecz edukacji włączającej.

 

Oto jakie ma w tej sprawie zdanie Zyta Czechowska – „Nauczyciel Roku 2019”,  współautorka książki “Jak nie zgubić dziecka w sieci?”, dyrektorka Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli – Zyta Czechowska specjalni.pl.

 

 

Szkoły specjalne, integracyjne i ogólnodostępne były, są i będą, bo każda z nich jest potrzebna i niezbędna!

 

Od wczoraj w sieci krąży post dotyczący planów zamykania szkół specjalnych na rzecz edukacji włączającej.

Temat po raz kolejny wraca do publicznej dyskusji – ważny, budzący emocje, dlatego postanowiłam podzielić się swoim zdaniem w nieco inny sposób.

 

Nie mam zamiaru nikogo moralizować, pocieszać, uspokajać ani straszyć. Chcę po prostu wyrazić swoją opinię – z perspektywy nauczyciela szkoły specjalnej z 29-letnim doświadczeniem w pracy z uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

 

>  >  >  >  >  >     <  <  <  <  <  <

 

> Szkoły specjalne – miejsca, które dają szansę.

 

Dlaczego nie można ich zamykać? Od czasu do czasu powraca dyskusja, która budzi ogromny niepokój wśród nauczycieli, terapeutów, rodziców, a przede wszystkim samych uczniów. Dyskusja o tym, czy szkoły specjalne mają jeszcze rację bytu. Czy nie powinny zostać zastąpione przez edukację włączającą? Czy wszystkie dzieci, niezależnie od stopnia i rodzaju niepełnosprawności, powinny uczyć się w szkołach ogólnodostępnych?

 

> Brzmi pięknie. Brzmi inkluzyjnie. Brzmi nowocześnie

 

Ale nie wszystko, co brzmi dobrze w teorii, działa w praktyce. I nie wszystko, co jest modne, jest mądre. Bo jak wyobrazić sobie, że dziecko z umiarkowaną lub znaczną niepełnosprawnością intelektualną, z wieloraką niepełnosprawnością, z całościowymi zaburzeniami rozwoju trafia do klasy, gdzie program, tempo pracy i wymagania są zupełnie nie dla niego?

 

Na marginesie, podstawa programowa dla uczniów z umiarkowaną i znaczną niepełnosprawnością intelektualna jest zupełnie inna, stąd też i przedmioty nauczania są odrębne.

Jak wyobrazić sobie, że jeden nauczyciel, nawet najlepszy, otoczony trzydziestką dzieci, ma szansę zająć się w sposób odpowiedzialny i profesjonalny uczniem, który potrzebuje indywidualnej opieki, terapii, wsparcia w każdej niemal czynności dnia codziennego?

 

Nie da się.

 

I to nie jest brak dobrej woli. To nie jest niechęć do integracji. To jest świadomość, że różne dzieci mają różne potrzeby. I że prawdziwa troska o ucznia polega na zapewnieniu mu takich warunków, w których będzie mógł rozkwitać. A nie tylko być obecnym.

 

 

> Szkoła specjalna – miejsce, które daje siłę

 

Szkoły specjalne to nie są szkoły „gorsze”. To nie są szkoły, gdzie „ukrywa się” dzieci, to nie „przechowalnia”.

 

To miejsca, w których te dzieci wreszcie mogą być SOBĄ. Gdzie nikt nie oczekuje od nich, że „dogonią” innych. Gdzie tempo pracy, metody, środki dydaktyczne, liczba osób w klasie, a przede wszystkim nastawienie nauczycieli są dostosowane właśnie do nich. Gdzie oprócz nauki jest rehabilitacja, terapia logopedyczna, wsparcie psychologa, pedagoga specjalnego, terapeuty SI.

 

To miejsca, gdzie sukces nie jest mierzony liczbą punktów na teście, ale tym, że dziecko po raz pierwszy samo zapięło kurtkę, nauczyło się poprosić o pomoc, powiedziało kilka słów, nawiązało kontakt wzrokowy. To są małe-wielkie kroki, których nie da się osiągnąć w standardowej klasie, w tłumie dzieci, w hałasie, w pośpiechu.

 

To są miejsca, gdzie nauczyciel zna każdego ucznia, jego ulubione piosenki, lęki, potrzeby sensoryczne, gdzie potrafi rozpoznać, kiedy napięcie rośnie i kiedy trzeba zrobić przerwę, przytulić, dać chwilę wyciszenia.

 

 

> Edukacja włączająca – piękna idea, która ma swoje miejsce

 

Nie znaczy to, że edukacja włączająca nie ma sensu. Ma! Ale tam, gdzie rzeczywiście jest możliwa. Tam, gdzie dziecko w spektrum autyzmu, z lekką niepełnosprawnością intelektualną, z ADHD, z niepełnosprawnością ruchową – może funkcjonować w grupie rówieśniczej, jeśli tylko dostanie wsparcie nauczyciela współorganizującego, dostosowanie wymagań i empatyczne środowisko.

 

Edukacja włączająca to ogromna szansa dla dzieci przede wszystkim w normie intelektualnej – na nauczenie się empatii, uważności, współpracy, zrozumienia różnorodności. To lekcja człowieczeństwa. Ale edukacja włączająca nie może oznaczać tego samego dla wszystkich. To nie jest szablon, który pasuje do każdej historii.

 

Bo tam, gdzie dziecko potrzebuje terapii cztery razy w tygodniu, gdzie nie potrafi samo zjeść, nie mówi, nie rozumie poleceń, tam nie zawsze zadziała piękna teoria o „integracji”.

 

 

> Nie ma jednej drogi dobrej dla wszystkich dzieci!

 

Dzieci z niepełnosprawnościami to nie jedna, jednolita grupa. Każde dziecko jest inne. Jedno świetnie odnajdzie się w klasie integracyjnej. Drugie – w małej grupie szkoły specjalnej. Trzecie – w nauczaniu indywidualnym. Próba wrzucenia wszystkich do jednego worka, w imię źle rozumianej „równości”, to nie postęp. To krzywda.

 

Szkoły specjalne są potrzebne. Bo są miejscem, gdzie dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi mogą rozwijać się na miarę swoich możliwości. Gdzie mają godne, dostosowane warunki. Gdzie się je rozumie i szanuje.

 

Pamiętajmy, że sprawiedliwie i dostępnie nie oznacza tego, że dla wszystkich to samo, tak samo i w ten sam sposób. Sprawiedliwie i dostępnie oznacza, że wspieramy na miarę potrzeb i możliwości.

 

 

> Nie zapominajmy o rodzicach – to oni najlepiej znają swoje dziecko

 

W tej dyskusji nie można zapominać o najważniejszych osobach obok samych uczniów – o rodzicach. To oni towarzyszą swojemu dziecku od pierwszych chwil życia. To oni najlepiej znają jego potrzeby, możliwości, ograniczenia. To oni przeszli z nim przez diagnozy, terapie, kryzysy, codzienne wyzwania.

 

Wybór szkoły dla dziecka z niepełnosprawnością nigdy nie jest przypadkowy. To decyzja pełna emocji, często podejmowana po długich rozmowach, konsultacjach, próbach, błędach, a czasem bolesnych doświadczeniach. To wybór oparty na realnym poznaniu swojego dziecka, a nie na ogólnych hasłach czy modnych trendach.

 

Dlatego zanim ocenimy, zanim powiemy: „lepiej byłoby, gdyby twoje dziecko chodziło do szkoły ogólnodostępnej” albo „szkoła specjalna to nie jest dobre rozwiązanie” – warto zatrzymać się i posłuchać. Warto zaufać tym, którzy wiedzą najlepiej, co jest dla ich dziecka dobre.

 

Bo dopóki sami nie przeszliśmy tej drogi, nie mamy prawa podważać wyborów rodziców. Każda rodzina ma swoją własną historię. Każde dziecko jest inne. I każda decyzja o szkole powinna być przede wszystkim ich decyzją – podejmowaną w trosce o dobro ich dziecka, a nie w imię ideologii.

 

 

 

Więcej w artykule „Szkoły specjalne – miejsca, które dają szansę. Dlaczego nie można ich zamykać?”  –  TUTAJ

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/zyta.czechowska/

 



Za trzy tygodnie – w sobotę 17 maja – będzie już cisza wyborcza. Ale dzisiaj, nie łamiąc prawa, możemy zamieścić – bardzo przydatny w tym czasie, kiedy będziemy musieli podjąć ostateczną decyzję na kogo oddamy swój głos – tekst, opublikowany na blogu CEO:

 

 

Czy programy kandydatów rzeczywiście odpowiadają na Twoje potrzeby i poglądy? A może są wśród nich propozycje, z którymi – nawet nie wiedząc – się nie zgadzasz? Latarnik Wyborczy to aplikacja, która od 2005 roku pomaga milionom osób w Polsce znaleźć odpowiedzi na te pytania. Umożliwia szybkie porównanie własnych opinii z deklaracjami komitetów wyborczych – i robi to w sposób rzetelny, przejrzysty i bezstronny.

 

Ponad 45 000 osób wypełniło ankietę przygotowaną przez zespół Latarnika Wyborczego oraz SW Research. Pytaliśmy, jakie tematy powinny zostać umieszczone w najnowszej edycji Latarnika przed wyborami Prezydenta RP 2025.

 

Zależy nam, żeby stwierdzenia Latarnika odzwierciedlały kwestie istotne dla jego odbiorców, dlatego cieszy nas ogromna liczba odpowiedzi. Dzięki nim możemy lepiej zrozumieć potrzeby i oczekiwania osób korzystających z narzędzia. […]

 

 

W dalszej części zaprezentowano następujące tematy:

 

> Najważniejsze obszary tematyczne […]

 

> Różnice w zależności od płci  […]

 

> Różnice między grupami wiekowymi […]

 

> Wpływ miejsca zamieszkania  […]

 

> Wpływ wykształcenia  […]

 

> Najważniejsze tematy w 3 kluczowych obszarach

 

W kolejnej części ankiety respondenci wskazywali konkretne tematy, które uważają za priorytetowe w ramach obszarów. Można było wybrać więcej niż jeden temat w każdym obszarze.

 

 

Najczęściej wybierane tematy w obszarze obrona narodowa i bezpieczeństwo to: ochrona granic – 58%, modernizacja sił zbrojnych – 50%, oraz obrona cywilna i ochrona ludności – 48%.

 

Najrzadziej: finansowanie policji i służby specjalne – mniej niż 10%.

 

Najczęściej wybierane tematy w obszarze gospodarka i finanse to ograniczenie inflacji – 66% (z wyraźną przewagą wskazujących kobiet), polityka podatkowa – 56% (z wyraźną przewagą wskazujących mężczyzn).

 

Najrzadziej wybierane były: wsparcie rolnictwa (18,6%) i rynek kapitałowy (17,6%).

 

Najczęściej wybierane tematy w obszarze Ochrona zdrowia to dostęp do opieki medycznej – 83% oraz Finansowanie służby zdrowia – 63%.

 

Najrzadziej: profilaktyka zdrowotna – 36%.

 

 

Paulina Pękalska
Michał Mazur
Michał Tragarz

 

 

 

Cały tekst „Priorytety Polek i Polaków przed wyborami”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.ceo.prg.pl

 

 

x           x           x

 

 

A teraz proponujemy Wam przeniesienie się na stronę  portalu ONET:

 

 

Sprawdź, do którego kandydata na prezydenta jest ci najbliżej. Latarnik Wyborczy  –  TUTAJ

 



Oto, udostępniony przez nas bez żadnych skrótów i innych ingerencji redakcyjnych, zamieszczony z dzisiejszą datą, post z bloga prof. Bogusława Śliwerskiego, w którym zaprezentował on swój pogląd w sprawie projektu powoływania Rzeczników Praw Ucznia:

 

 

                                                                           Po co Rzecznik Praw Ucznia?

 

Projekt ustawy w sprawie powołania Rzecznika Praw Ucznia jest kolejnym dowodem na populistyczną politykę oświatową Ministerstwa Edukacji Narodowej, która nie stanowi realnej troski o wyższy poziom kultury osobistej i pedagogicznej nauczycieli, ich zwierzchników (przy godnym ich wynagradzaniu) oraz o społeczno-moralny rozwój uczniów.  Jest Rzecznik (-czka) Praw Dziecka, a przecież każdy przedszkolak, uczeń szkoły podstawowej i ponadpodstawowej jest dzieckiem. Osiemnastoletni nastolatek uczęszczający do szkoły może w sytuacji naruszenia jego praw obywatelskich, praw człowieka pozwać do sądu nauczyciela, dyrektora placówki. Młodszego powinni chronić wszyscy nauczyciele, dorośli pracownicy przedszkola i szkoły.

 

Centralistycznie zarządzany w Polsce system szkolny jest strukturalnie i jurydycznie patologiczny.  Mamy w nim na szczycie rzekomo nadzorowanego przez premiera ministra edukacji, ten zaś ma obowiązek nadzorowania powołanych przez siebie, a lojalnych partyjnie kuratorów oświaty, którzy za pośrednictwem wizytatorów też mają obowiązek nadzorowania i oceniania dyrektorów przedszkoli i szkół, a więc też przedstawicieli nadzoru pedagogicznego.

 

Świat idzie naprzód, ale w kraju mamy nadal rozwiązania sprzed stu lat. Jeśli coś się w szkolnictwie zmienia, to na gorsze dla dyrektorów, albo nauczycieli czy/i ich uczniów. Deregulacja jest potrzebna nie tylko w przedsiębiorczości, instytucjach państwowych, urzędach, ale także w szkolnictwie, które zieje pozorem kształcenia i wychowania z mechanizmami typowymi dla systemów penitencjarnych.

 

Proszę zobaczyć (Stan prawny aktualny na dzień: 25.04.2025):

 

                  ART. 55 UST. 2 USTAWY PRAWO OŚWIATOWE  stanowi m.in. w szczególności: (…)

 

5) przestrzeganie praw dziecka i praw ucznia oraz upowszechnianie wiedzy o tych prawach; 

6) zapewnienie uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki. 

 

Także dyrektorzy przedszkoli i szkół podlegają ocenie prowadzonej przez kuratorium oświaty, które jest zobowiązane do uwzględnienia w niej obowiązkowych kryteriów oceny pracy dyrektora. Te zaś obejmują (§ 9 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji i Nauki z dnia 25 sierpnia 2022 r. w sprawie oceny pracy nauczycieli) m.in.(…)

 

10) tworzenie warunków do respektowania praw dziecka i praw ucznia, w tym praw ucznia niepełnosprawnego, oraz upowszechnianie wiedzy o tych prawach; 

11) podejmowanie działań mających na celu wspieranie rozwoju uczniów, w tym uczniów niepełnosprawnych, oraz tworzenie warunków do aktywnego i pełnego uczestnictwa uczniów w życiu szkoły i środowiska pozaszkolnego;

 

W zakresie kryterium 10    mowa jest o tym, że „oceniana jest realizacja przez dyrektora następujących zadań.

 

1) Dba o prawidłowe zapisy w statucie szkoły dotyczące praw ucznia. 

2) Upowszechnia wiedzę o prawach dziecka i prawach ucznia. 

3) Nadzoruje przestrzeganie praw dziecka i praw ucznia przez nauczycieli i innych pracowników szkoły. 

4) Uwzględnia prawa dziecka i prawa ucznia przy rozwiązywaniu konfliktów i problemów. 

5) Stwarza warunki do respektowania praw dziecka i praw ucznia, w tym niepełnosprawnego przez samych uczniów. 

 

W projekcie ustawy wskazuje się na rzekome przyczyny i potrzebę rozwiązań administracyjno-prawnych, a nie pedagogicznych:

 

„Prawa i obowiązki uczniowskie to istotne społecznie zagadnienie, szczególnie że prawa i obowiązki te wynikają z ludzkiej godności (jak wszystkie prawa, wolności i obowiązki człowieka; art. 30 Konstytucji RP), a szkoła lub placówka oświatowa to pierwsze miejsce, gdzie jednostka mierzy się z hierarchiczną podległością, nierzadko wobec władzy publicznej, będąc szczególnie narażoną na naruszenia z uwagi na wiek i nieznajomość prawa. To zatem kluczowe, aby już od wieku dziecięcego propagować wśród uczniów idee ich praw, wolności i obowiązków, a także pokazywać im, jak prawo działa w praktyce poprzez bezpośrednie przełożenie na nich samych”.

 

Jestem od kilkudziesięciu lat zwolennikiem modelu szkoły dla dziecka. Taka placówka nie potrzebuje żadnych ustaw, statutów w tak oczywistych kwestiach, bo dla każdego z jej pracowników, każde dziecko w roli ucznia jest darem rodziców powierzonym profesjonalistom-dydaktykom przedmiotowym a zarazem pedagogom, by pomogli mu w odkrywaniu własnego człowieczeństwa, rozwijaniu swojego potencjału osobowego. Do tego samemu trzeba być najpierw człowiekiem, osobą, która ma nie tylko dyplom świadczący o uzyskaniu odpowiedniego wykształcenia, ale przychodzi codziennie na spotkanie z dziećmi dla nich samych, ale i po części także dla siebie, by czerpać satysfakcję z doświadczania wzajemnych relacji.

 

Dyrektorzy szkół powinni znać ten zapis z Karty Nauczyciela, w którym ustawodawca stanął po stronie pedagogów postępujących zgodnie z dobrem ucznia:

 

art. 6a.1g: Na ocenę pracy nauczyciela i dyrektora szkoły nie mogą mieć wpływu jego przekonania religijne i poglądy polityczne, a także odmowa wykonania przez niego polecenia służbowego, gdy odmowa taka wynikała z uzasadnionego przekonania, że wydane polecenie było sprzeczne z dobrem ucznia albo dobrem publicznym.

 

Prawa ucznia można i powinno się regulować w radach szkół, których członkami są uczniowie, nauczyciele i rodzice, a więc najważniejsze podmioty do rozstrzygania o tym, jakie normy społeczne, kulturowe powinny obowiązywać w danej szkole oraz jakie wprowadzić w niej praktyczne rozwiązania do ich upowszechnienia, zaakceptowania przez całą społeczność szkolną i egzekwowania ich przestrzeganie przez wszystkich – uczniów i dorosłych. Prawa ucznia jako osoby naruszane są bowiem nie tylko przez niektórych nauczycieli, ale w ostatnich latach znacznie częściej i w szerszym zakresie przez ich rówieśników lub niewiele od nich starszych uczniów z wykorzystaniem w tym celu m.in. cyfrowej komunikacji.

 

Żaden rzecznik praw ucznia w szkole, którym będzie jeden z nauczycieli, a więc podwładny wobec dyrektora szkoły, członek rady pedagogicznej, grona mającego zająć się kształceniem, ale i posiadającego w swoim gronie osoby zaprzeczające istocie tych procesów, nie będzie w stanie nie tylko stanąć po stronie uczniów, ale i przeciwstawić się koleżance czy koledze, nie wspominając już o kadrze kierowniczej szkoły. Problemy, konflikty międzyludzkie należy rozwiązywać bezpośrednio w szkole z udziałem wszystkich stron z nim związanych.

 

Zastanawiające jest to multiplikowanie praw, które są nieegzekwowalne a co gorsza ów fakt sprawia, że wzmacnia to poziom demoralizacji zarówno wśród niektórych uczniów, jak i ich nauczycieli. Dyrektor/-ka szkoły, której nie ma rady szkoły, ma jawne i ukryte sposoby na wyhamowanie pajdocentrycznych roszczeń wśród nauczycieli-wychowawców klas, jak i wśród uczniów i ich rodziców. Silnej woli i pasji pedagogicznej wymaga poświęcenie czasu na tworzenie wspólnot wzajemnie uczących się i wspomagających w rozwoju osób, bez względu na ich wiek, płeć, światopogląd itp.

 

Od dziesiątek lat, a nie od minionej dekady, nie są w różnych szkołach pseudopublicznych przestrzegane podstawowe prawa części uczniów. Warto odpowiedzieć sobie na proste pytanie – Jaki jest tego powód? – i zacząć eliminować przyczyny. Do tego jednak potrzebna jest pedagogika szkolna a nie prawo oświatowe i rzekomi jego egzekutorzy w osobach rzeczników

 

 

 

Źródło:  www.sliwerski-pedagog.blogspot.com



Jak zwykle w środę, odbyła się wczoraj w „Akademickim Zaciszu” rozmowa, którą  gospodarz spotkania – prof. Roman Leppert zatytułował „Uczeń – nastolatek w kryzysie suicydalnym”. Spotkanie zostało zorganizowane wspólnie z Wydawnictwem Uniwersytetu Łódzkiego, i było poświęcone książce „Chcę żyć! Żyć inaczej. Techniki wspierania ucznia w kryzysie suicydalnym * Rozmówczyniami prof. Lepperta były autorki tej publikacji: dr Agnieszka Jaros  i  dr Magdalena Staniaszek.

 

Jak zawsze tak i dzisiaj zapraszamy osoby zainteresowane tym problemem – szczególnie nauczycielki i nauczycieli pracujących z uczniami w tym wieku oraz rodziców nastolatków – którzy wczoraj nie obserwowali tej interesującej rozmowy, aby obejrzeli i wysłuchali relacji, zapisanej na strone „Akademickiego Zacisza”  – link poniżej:

 

 

 

Uczeń – nastolatek w kryzysie suicydalnym  –  TUTAJ

 

 

 

*Publikacja jest dostępna w dwóch wersjach – papierowej i elektronicznej)  –   TUTAJ

 



Oto warty zapoznania się z nim tekst, jaki dr Marzena Żylińska zamieściła wczoraj na swoim fb-profilu:

 

 

Czy nie zabrzmi to zbyt mocno, nazbyt krytycznie, jeśli powiem, że wiedza o tym, jak uczy się i jak zapamiętuje nowe treści nasz mózg, powinna być w szkole przynajmniej tak samo ważna jak układ oddechowy żaby albo data bitwy pod Cedynią?

 

Tu zahaczyłam zupełnie niechcący o inną niezwykle ważną – i mającą w życiu kluczowe znaczenie – kompetencję, a myślę tu o selekcji informacji i ich hierarchizowaniu, o umiejętności oddzielenia tego, co naprawdę ważne, od tego co mniej ważne, tego, co jest wiedzą specjalistyczną, przydatną dla wąskiej grupy specjalistów, od tego, co niewątpliwie przyda się każdemu człowiekowi.

 

Przez wiele lat kształciłam przyszłych nauczycieli i prowadziłam seminaria metodyczne. Na ćwiczeniach często skupialiśmy się na tym, jak rozwijać u uczniów umiejętność selekcji informacji.

 

Szukaliśmy wtedy alternatywy dla polecenia: „Nauczcie się wszystkiego od str. 159 do 181.” Bo przytoczone właśnie polecenie uczy bezmyślnego i bezrefleksyjnego kucia na pamięć, a nie tego, co szkoła powinna rozwijać.

 

I znów , off topic. Wyuczone, wykute bez zrozumienia na pamięć informacje, to tzw. „martwa wiedza”, która znika tak szybko, jak najszybszy gepard i po której po kilku tygodniach nic nie zostaje.

 

Piszę o tym w kontekście treści zawartych w podstawach programowych i – w wersji mocno rozszerzonej – w podręcznikach. Bardzo bym chciała, żeby autorzy i podstaw i podręczników mieli wysoko rozwiniętą kompetencję selekcji informacji i co jeszcze ważniejsze, by w szkolnej nauce było nie tylko miejsce na pamięciowe opanowanie określonych treści, ale by ich autorzy kładli również nacisk na zdolność ich zastosowania (nieważne, ile wiesz, ważne, co umiesz z tym zrobić), a także na rozwijanie kompetencji, bez których trudno w życiu funkcjonować, a które dziś są często zupełnie pomijane, bo trudno je mierzyć z pomocą prostych testów, jakie dominują na naszych egzaminach.

 

A właśnie egzaminy i ich formuła mają tu kluczowe znaczenie, bo dużo silniej wpływają na szkolną rzeczywistość, niż podstawa programowa. Dziś nawet najbardziej potrzebne kompetencje są przez nauczycieli pomijane, jeśli nie pojawiają się na egzaminach. A dużo łatwiej testować widzę, niż kompetencje.

 

I tu wracamy do wiedzy o tym, jak uczy się mózg i do wykorzystania tej wiedzy w praktyce, np. w szkole. Mnie się wydaje, że to ważne, ale … to niepopularne przekonanie. W każdym razie, na razie.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/

x          x          x

 

Powyżej udostępniony tekst jest formą promocji książki Andersa Hansena „Twój super mózg”oraz „EDUKATORIUM” –  portalu szkoleniowego, utworzonego przed kilkoma laty przez dr.Żylińską,  aby dzielić się z nauczycielami wiedzą metodyczną oraz doświadczeniem,zdobytym w czasie, gdy organizowała ona praktyki pedagogiczne.

 

 



Zyta Czechowska – właścicielka i dyrektorka Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, zamieściła wczoraj na swoim fb-profilu tekst, w którym zawarła wiele przydatnych i porządkujących informacji o problemie klasyfikowania i nieklsayfikowania uczniów z niepełnosprawnościami. Uznaliśmy, że dobrze zrobimy, jeśli na półtora miesiąca przed tym, kiedy ci czytający nasze OE, którzy są nauczycielkami i nauczycielami staną przed tymi decyzjami, udostępnimy dzisiaj ten tekst:

 

 

 

W ostatnim czasie odbieram wiele telefonów zarówno od nauczycieli, jak i od rodziców uczniów z lekką niepełnosprawnością intelektualną, z pytaniami dotyczącymi ich promocji do następnej klasy.

 

Pojawia się sporo wątpliwości, jak właściwie oceniać tych uczniów i czy w ich przypadku powtarzanie klasy ma jakikolwiek sens.

 

To nie są łatwe pytania, bo każde dziecko jest inne…..ale ja mam swoje zdanie na ten temat, którym postanowiłam się z Wami podzielić. Jestem ciekawa też Waszego zdania….

 

Z końcem roku szkolnego wielu nauczycieli staje przed trudnym pytaniem: czy uczeń z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim powinien przejść do następnej klasy, nawet jeśli nie opanował podstawowych wiadomości i umiejętności? Czy decyzja o braku promocji nie będzie zbyt surowa? A może to jedyny sposób, by realnie mu pomóc?

 

To dylemat nie tylko edukacyjny, ale i etyczny. Z jednej strony – dobro dziecka, z drugiej – troska o równość i wymagania wobec wszystkich uczniów. Nie wszyscy z uczniowie z lekką niepełnosprawnością intelektualną mimo starań, dużej motywacji, ciężkiej pracy i dostosowań wymagań, będą w stanie sprostać minimalnym wymaganiom. To wynika ze specyfiki funkcjonowania i obniżonych możliwości intelektualnych ucznia.

 

Co mówi prawo?

 

Zgodnie z Rozporządzeniem MEN w sprawie oceniania, uczeń z niepełnosprawnością może być oceniany zgodnie z indywidualnymi wymaganiami edukacyjnymi dostosowanymi do jego możliwości psychofizycznych. Te możliwości diagnozuje nauczyciel.

 

Nie oznacza to jednak automatycznej promocji. Promocja jest uzasadniona tylko wtedy, jeśli uczeń robi postępy na miarę swoich możliwości, nawet jeśli są one niewielkie. Powtarzanie klasy nie może być formą kary – powinno być wsparciem, które zwiększy szansę na edukacyjny sukces w przyszłości.

 

Kiedy nie udzielać promocji? – sytuacje uzasadnione

Promocji nie udzielamy wtedy, gdy:

 

>uczeń nie robi postępów mimo dostosowania wymagań i systematycznego wsparcia na miarę jego możliwości,

 

>jego trudności nie wynikają wyłącznie z niepełnosprawności, ale również z braku zaangażowania lub bardzo wysokiego poziomu absencji,

 

>uczeń nie osiągnął podstawowych celów edukacyjnych określonych w IPET, mimo, że zespół ustalił, że są one możliwe do realizacji,

 

>pozostanie w tej samej klasie da mu realną szansę na ugruntowanie wiedzy, nadrobienie braków i poprawę funkcjonowania.

 

 

Kiedy udzielić promocji mimo trudności?

Promocję warto udzielić, jeśli:

 

>uczeń robi postępy w swoim tempie,

 

>wykazuje dużą motywację i zaangażowanie,

 

>realizuje cele zawarte w IPET, nawet jeśli są one znacznie zminimalizowane i uproszczone,

>powtarzanie klasy nie przyniesie realnych korzyści rozwojowych, a może zaniżyć samoocenę lub spowodować wycofanie społeczne.

 

A co z uczniami bez orzeczenia?

 

To pytanie często zadają nauczyciele: „A co z uczniami bez orzeczenia, którzy mają słabsze wyniki, ale ich się nie oszczędza?”.

 

Warto pamiętać, że równość nie oznacza identycznego traktowania wszystkich. W edukacji chodzi o sprawiedliwość – czyli dostosowanie wsparcia i wymagań do możliwości ucznia.

Uczeń z orzeczeniem ma prawo do indywidualnego podejścia, ale wymaga ono refleksji, a nie automatyzmu.

 

Zresztą każdy uczeń powinien być traktowany indywidualnie, a dostosowanie sposobów sprawdzania wiedzy i umiejętności dotyczy również uczniów bez orzeczeń i opinii, u których na podstawie indywidualnego rozpoznania nauczyciele zdiagnozowali taką konieczność. Współpraca i dokumentacja

 

Decyzję o braku promocji warto podejmować:

 

-w zespole nauczycieli uczących,

-po analizie realizacji IPET,

 

-z uwzględnieniem opinii psychologa szkolnego lub poradni,

 

-po rozmowie z rodzicami/opiekunami, którzy powinni być partnerami w tej decyzji.

 

W dokumentacji należy jasno opisać:

 

-poziom realizacji założeń i zadań z IPET,

 

-wsparcie, jakie zostało zapewnione,

 

-obserwowane efekty i trudności,

 

-argumenty przemawiające za pozostawieniem w tej samej klasie.

 

Decyzja o pozostawieniu ucznia z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim w tej samej klasie to wyjątkowo delikatna kwestia. Nie może być podyktowana frustracją, naciskiem czy porównaniami z innymi uczniami.

Musi wynikać z dobrze udokumentowanej analizy potrzeb i możliwości ucznia, a przede wszystkim – z troski o jego rozwój.

 

Nie kierujmy się litością, ale mądrą empatią.

 

Więcej przeczytacie  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/zyta.czechowska/



Wczorajsza rozmowa w „Akademickim Zaciszu” rozpoczęła się od problemów z  połączeniem się z rozmówca, ale wszystko udało się pokonać i mogliśmy być świadkami ciekawej serii pytań – zadawanych nie tylko przez prof. Romana Leperta, ale także „zdalnych” uczestniczek i uczestników, na które odpowiadał dr hab. Piotr Zamojski, profesor Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jest on autorem, wydanej w 2022 r. publikacji Edukacja jako rzecz publiczna. Raport z próby budowania sfery publicznej wokół edukacji w Polsce”

 

Przedmiotem rozmowy było hasło: „Pomyśleć o szkole na serio”.

 

Zainteresowanych tym tematem, którzy wczoraj – z różnych powodów – nie byli świadkami tej wymiany myśli, zapraszamy o dogodnej dla nich porze do obejrzenia i wysłuchania relacji:

 

 

Pomyśleć o szkole na serio (1:50:54)  –  TUTAJ

 



W nawiązaniu do zamieszczonego wczoraj na OE materiału „Projekt zaostrzenia przepisów w sprawie nieusprawiedliwionej nieobecności ucznia”, udostępniamy o wiele bogatszy w informacje tekst, zaczerpnięty z fanpage „Protest z wykrzyknikiem”:

 

 

 

Ministerstwo edukacji przygotowało projekt ustawy regulującej prawa i obowiązki uczniowskie. Poza przeniesieniem praw i obowiązków ucznia dotychczas określonych w statutach szkolnych na poziom ustawy, projekt zakłada również:

 

>Powołanie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich, 16 Wojewódzkich Rzeczników Praw Uczniowskich oraz Szkolnych Rzeczników Praw Uczniowskich

 

>Obowiązek powołania rady szkoły

 

>Przyznanie nauczycielom statusu funkcjonariuszy publicznych

 

>Zmianę progu nieusprawiedliwionych nieobecności przy klasyfikacji uczniów na 25 % oraz wymóg podania w usprawiedliwieniu powodu nieobecności (przy zachowaniu dotychczasowych zasad usprawiedliwiania nieobecności przez rodziców lub pełnoletnich uczniów).

 

Zmiany przewidziane w projekcie:

 

>W ustawie – Prawo oświatowe zostanie wprowadzony nowy rozdział pt. „Prawa, wolności i obowiązki uczniowskie oraz organy ochrony praw i wolności uczniowskich”.

 

>Proponowany w projekcie otwarty katalog praw i wolności uczniowskich zawiera prawa ucznia do :

 

1)poszanowania jego godności oraz praw i wolności z niej wynikających;

 

2)równego traktowania z innymi uczniami;

 

3)rzetelnego i opartego na aktualnej wiedzy naukowej procesu nauczania i wychowania;

 

4)poszanowania jego prywatności, w tym do:

a) ochrony danych osobowych

b) ochrony informacji medycznej,

c) ochrony wizerunku; wizerunek ucznia nie może być utrwalany ani rozpowszechniany bez jego zgody, a w przypadku ucznia niepełnoletniego – również bez zgody jego rodziców,

d) zachowania tajemnicy komunikowania się.

 

5)posiadania na terenie szkoły przedmiotów osobistych przy sobie lub przechowywania tych przedmiotów w miejscu do tego przeznaczonym, zgodnie z przepisami statutu tej szkoły lub placówki lub innymi wewnętrznymi aktami prawnymi obowiązującymi w tej szkole. Przedmioty osobiste ucznia nie mogą być mu odebrane przez pracowników szkoły, z wyjątkiem przedmiotów, które zagrażają bezpieczeństwu członków społeczności szkolnej lub naruszają zasady bezpieczeństwa obowiązujące w tej szkole lub placówce, w tym określone w statucie tej szkoły;

 

6)kształtowania własnego stroju i wyglądu, z zastrzeżeniem obowiązków, o których mowa w art. 42b ust. 1 pkt 4 i 5;

 

7)ochrony praw autorskich własnych utworów;

 

8)rozwoju własnych zainteresowań i uzdolnień, w tym do brania udziału w konkursach, olimpiadach i turniejach;

 

9)organizacji życia szkolnego zachowującej odpowiednie proporcje między wysiłkiem szkolnym a czasem wolnym i rozwojem własnych zainteresowań;

 

10)uzyskania pomocy materialnej na zasadach określonych w rozdziale 8a ustawy o systemie oświaty;

 

11)bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki w szkole lub placówce oraz w trakcie zajęć odbywających się poza terenem tej szkoły;

 

12)informacji dotyczących procesu nauczania i wychowania, realizowanego w szczególności przez:

a) publikowanie przez szkoły

– statutu szkoły w wersji opracowanej jako tekst ujednolicony, uchwał zmieniających jego treść oraz wniesionych projektów jego zmiany,

– zanonimizowanych uchwał organów szkoły,

– zanonimizowanych regulaminów, zarządzeń i innych aktów prawnych wydawanych przez organy szkoły ,

– planów zajęć,

b) możliwość zapoznawania się ze szkolnym zestawem programów nauczania;

 

13)jawnego, sprawiedliwego i umotywowanego oceniania postępów w nauce i zachowaniu ucznia;

 

14)kontaktowania się ze szkołą w dostępny dla ucznia sposób;

 

15)angażowania się w życie szkoły, w tym przez zaangażowanie w działalność organów samorządu uczniowskiego lub udział w działalności kulturalnej, w tym wydawniczej, oświatowej, sportowej i rozrywkowej samorządu uczniowskiego;

 

16)wyboru członków organów samorządu uczniowskiego oraz opiekuna samorządu uczniowskiego zgodnie;

 

17)wyboru członków rady szkoły;

 

18)składania skarg i wniosków we wszelkich sprawach związanych z działalnością szkoły, a także w interesie własnym lub na rzecz innego członka społeczności szkolnej za jego zgodą. Uczeń nie może być narażony ze strony organów szkoły oraz jej pracowników na jakikolwiek uszczerbek lub zarzut z powodu złożenia skargi lub wniosku, lub z powodu dostarczenia materiału do publikacji o znamionach skargi lub wniosku, jeżeli działał w granicach prawem dozwolonych.

 

Do tego uczniowi przysługiwać będzie wolność:

 

1)od wszelkich form przemocy, w tym przemocy psychicznej;

 

2)od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu, w tym w szczególności ze względu na: płeć, wiek, wygląd, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, pochodzenie etniczne, wyznanie albo jego brak i orientację seksualną;

 

3)sumienia, wyznania i światopoglądu. Szkoła lub placówka nie może zakazać uczniowi udziału w praktykach religijnych ani zmuszać ucznia do uczestniczenia w praktykach religijnych;

 

4)słowa i uzewnętrzniania przekonań.

 

>Szkoły będą mogły poszerzać katalog praw i wolności uczniowskich.

 

 

>Planuje się zawrzeć w projekcie ustawy katalog obowiązków ucznia zawierający obowiązki:

 

1)przestrzegać przepisów prawa regulujących pracę i organizację tej szkoły (w tym stautu szkoły i innych wewnętrznych regulaminów);

 

2)szanować prawa i wolności pozostałych członków społeczności szkolnej;

 

3)zachowywać się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami społecznymi podczas zajęć na terenie tej szkoły lub placówki i poza nim, przerw w zajęciach, uroczystości, imprez oraz wyjść grupowych i wycieczek;

 

4)ubierać się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami społecznymi, a w przypadku, o którym mowa w art. 100, nosić na terenie szkoły lub placówki jednolity strój; noszenie stroju nawołującego do nienawiści, dyskryminującego, sprzecznego z przepisami prawa lub stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa innych członków społeczności szkolnej lub samego ucznia jest niedozwolone;

 

5)przestrzegać określonych w statucie tej szkoły lub placówki zasad regulujących strój i wygląd podczas zajęć edukacyjnych wychowania fizycznego oraz zajęć edukacyjnych odbywających się w warsztatach, laboratoriach i pracowniach szkolnych, zgodnych z ogólnie przyjętymi normami społecznymi oraz koniecznością zapewnienia uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków kształcenia, wychowania i opieki;

 

6)przestrzegać warunków wnoszenia na teren tej szkoły lub placówki telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych i korzystania z nich na terenie tej szkoły lub placówki, określonych w statucie tej szkoły lub placówki;

 

7)zachowywać się wobec członków społeczności szkolnej zgodnie z ogólnie przyjętymi normami społecznymi oraz z szacunkiem i poszanowaniem ich godności osobistej;

 

8)uczęszczać na zajęcia edukacyjne;

 

9)przygotowywać się do zajęć edukacyjnych oraz przystępować do zapowiedzianych form sprawdzania osiągnięć edukacyjnych;

 

10)szanować prawa autorskie cudzych utworów.

 

>Projekt zakłada następujący katalog kar dla uczniów:

 

1)upomnienie pisemne;

 

2)nagana pisemna;

 

3)nagana pisemna z ostrzeżeniem polegająca na wskazaniu, że w razie popełnienia kolejnego deliktu zostaną wymierzone kary z pkt 4 lub 5;

 

4)w przypadku uczniów objętych obowiązkiem szkolnym – zwrócenie się z wnioskiem o przeniesienie do innej szkoły (z zastrzeżeniem szkół artystycznych, z których może dojść do skreślenia z listy uczniów osoby objętej obowiązkiem szkolnym);

 

5)w przypadku uczniów nieobjętych obowiązkiem szkolnym – skreślenie z listy uczniów.

 

 

>Projekt zakłada powołanie:

 

1)Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich, który będzie powoływany na 4-letnią kadencję (z możliwością pełnienia tej funkcji przez dwie kadencje) i odwoływany przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania spośród osób wyłonionych w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru.

 

2)16 Wojewódzkich Rzeczników Praw Uczniowskich powoływanych przez Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich na wniosek właściwego terytorialnie kuratora oświaty.

 

3)Możliwość powoływania Samorządowych (Gminnych i Powiatowych) Rzeczników Praw Uczniowskich – fakultatywnie.

 

4)Szkolnych Rzeczników Praw Uczniowskich, którzy będą wybierani przez radę szkoły spośród nauczycieli zatrudnionych w danej szkole w wymiarze co najmniej połowy wymiaru zajęć.

 

>Zgodnie z projektem obowiązkowe stanie się powołanie rady szkoły lub placówki.

 

>W przypadku uczniów pełnoletnich zostanie wprowadzona instytucja sprzeciwu skutkująca zaprzestaniem informowania rodziców o ocenach dziecka.

 

>Projekt zakłada przyznanie nauczycielom, wychowawcom i innym pracownikom pedagogicznym statusu funkcjonariuszy publicznych.

 

Dzięki tej zmianie do nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych będą miały zastosowanie wszystkie regulacje dotyczące ochrony i odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych.

 

-Zmienione zostaną zasady dotyczące frekwencji uczniów i usprawiedliwiania nieobecności.

 

-Za niespełnianie obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki należy rozumieć albo nieusprawiedliwioną nieobecność na co najmniej 50% dni zajęć w okresie jednego miesiąca, albo na co najmniej 25% dni zajęć w okresie całego roku szkolnego.

 

-Zmiana granicy z 50% na 25% nieusprawiedliwionych nieobecności nastąpi też w przypadku klasyfikowania ucznia.

 

 

Wnioskodawca nie planuje jednak radykalnie zmieniać procedury usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach edukacyjnych.

 

>Rodzice lub pełnoletni uczniowie będą usprawiedliwiać nieobecności jak dotychczas, w terminie i formie określonych w statucie szkoły lub placówki.

 

>Usprawiedliwienie nieobecności powinno zawierać jej powód.

 

________________

Na podstawie: Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw / Numer projektu UD222

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/protestzwykrzyknikiem