
Portal oswiata.abc.com informuje o wywiadzie, jaki ze Sławomirem Broniarzem – prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego przeprowadził Artur Radwan z „Gazety Prawnej”. Oto jakie jego fragmenty, zawierające wypowiedzi Prezesa, zamieścił przywołany wyżej portal [Wybór]:
– Jeśli nauczyciele nie będą objęci podwyżkami, będziemy się domagać, aby rząd takie stanowisko przedstawił jeszcze przed czerwcem. Tym bardziej że co roku w tym miesiącu są prezentowane makrowskaźniki do budżetu na kolejny rok. – mówi Broniarz W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”. Tłumaczy także, że odłożenie dyskusji o podwyżkach na rok wyborczy nie było zamierzone. […]
„Obserwatorium Edukacji”, jako że z powodu ferii nasi czytelnicy mają więcej czasu, w miejsce zazwyczaj zamieszcza- nych aktualności, proponuje dziś lekturę, opublikowanego w ub. tygodniu w „Wielkim Formacie” – dodatku „Gazety Wyborczej” artykułu Olgi Szpunar, zatytułowanego „Stop pruskiej edukacji!”. Dla zachęty zamieszczamy tu jego fragmenty. Zaczyna się tak:
Dyrektorka wiejskiej podstawówki napisała do Howarda Gardnera, profesora Harvardu: „Jestem zafascynowana pańskimi teoriami. Czy mogę wedle nich uczyć?„. Odpowiedział: „Jasne. I napisz, jak ci idzie„
A to o bohaterce artykułu:
Zatorska była już wtedy od 13 lat nauczycielką. Lubi miejsca, gdzie ciągle coś się dzieje, a szkoła to według niej właśnie takie miejsce. Fascynuje ją towarzyszenie dzieciom w dorastaniu: dawanie poczucia bezpieczeństwa, wspieranie w budowaniu własnej wartości. Dlatego wybiera pracę z najmłodszymi.
– Od zawsze byłam nawiedzona. Ciągle coś wymyślałam – opowiada. Już pod koniec lat 90. uczy dzieci z klas I-III bez podziału na przedmioty, nie stawia tradycyjnych ocen, tylko opisowe. Nie korzysta z podręczników, bo ma własne pomysły. Wtedy to wszystko jest eksperymentem (dostaje zgodę kuratorium).[…]
Co by nie powiedzieć, to miniony tydzień przebiegał w łódzkich szkołach i placówkach w cieniu zbliżających się ferii zimowych. Nie ma co komentować tegorocznych studniówek, bo te – jak choćby ta trzecioklasistów z III LO im. T. Koś- ciuszki w Łodzi, która odbyła się w miniony piątek w Domu Towarzystwa Kredytowego przy ul. Pomorskiej, a nazwana przez autora, kryjącego się pod literkami mek na portalu naszemiasto.pl nie wiedzieć czemu „balem maturalnym” – są imprezami zamkniętymi, odbywającymi się poza terenem szkoły, organizowanymi przez „komitety organizacyjne rodziców”, które w żaden sposób nie mają charakteru imprezy szkolnej. Jako takie nie stanowią obiektu zainteresowania felietonisty OE. Pozostaje skomentować stan gotowości infrastruktury wolnoczasowej naszego miasta do podjęcia zadań oferty zajęć dla dziesiątków tysięcy uczniów łódzkich szkół, pozostających na okres ferii w mieście.
Zacznę od obszernego cytatu artykułu pt. „Mniej pieniędzy na ferie 2015 w Łodzi od UMŁ”, zamieszczonego 22 sty- cznia, na przywoływanym już raz portalu naszemiasto.pl :
UMŁ przekazał mniej pieniędzy na ferie zimowe w Łodzi w 2015 roku. […] UMŁ po raz pierwszy od kilku lat nie wsparł organizacji pozarządowych w przygotowaniu oferty dla dzieci na ferie zimowe. Władze miasta w ogóle nie ogłosiły konkursu na zimowe zajęcia dla organizacji pozarządowych. Rok temu dostały one na ten cel 180 tys. zł.
Wczoraj zabrzmiały w łódzkich szkołach ostatnie dzwonki. Zaczęły się ferie zimowe. Znakomita część uczniów łódzkich szkół albo w ogóle nie wyjeżdża w tym czasie poza miasto, albo tylko część ferii spędzi na zimowiskach lub wczasach z rodzicami. Choć dzisiejszy dodatek łódzki „Gazety Wyborczej”, tytułem wywiadu z Magdaleną Śniegulską – psycholo- giem dziecięcym ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej – lansuje tezę, że „Nuda też jest potrzebna”, to my jednak oddamy głos przedstawicielom władz miasta i licznych instytucji miejskich, którzy już 26 stycznia poinformowali o ofercie zajęć, przygotowanych dla dzieci i młodzieży na okres od 2 do 13 lutego. Oto obszerne fragmenty komunikatu z tamtego spotkania informacyjnego:
W akcję „Ferie z Łodzią 2015″ włączyło się kilkadziesiąt miejskich instytucji, w tym szkoły, muzea, biblioteki, teatry czy Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Ten ostatni, oprócz darmowych zajęć sportowych, przygotował również specjalną cenę za wstęp na swoje lodowiska – po okazaniu legitymacji szkolnej wyniesie ona jedynie 2 zł. – Z organizowanych przez nas zajęć będzie mogło skorzystać niemal dwa razy więcej uczniów niż przed rokiem, bo aż 1200 – poinformował dyrektor MOSiR Radosław Podogrocki.
[Przeczytaj i podziel się ze znajomymi, którzy mają dzieci w wieku szkolnym.]
Portal Edukacja, Internet, Dialog zamieścił informację o wartościowej inicjatywie Banku Gospodarki Żywnościowej, zatytułowaną „Gimnazjaliści rzecznikami zmiany społecznej w swoich miastach. Podsumowanie III edycji ‘Jeżdżę z głową’ Fundacji BGŻ”. „Obserwatorium Edukacji” postanowiło przybliżyć tą akcję swoim Czytelnikom, aby ukazać, że ciekawe rzeczy dzieją się także w mniejszych miastach i miasteczkach.
W III edycji projektu „Jeżdżę z głową” uczestniczyło ok. 3 tyś. uczniów z miejscowości do 50 tys. mieszkańców, które zamieszkuje 1,1 milionowa społeczność. Oto dwa fragment artykułu z EID:
W ramach ponad 550 dedykowanych zajęć szkolnych oraz spotkań z policją, strażą i służbami ratownictwa, gimnazjaliści poznali kluczowe przepisy kodeksu drogowego, w tym tajniki odpowiedzialnej jazdy na rowerze i zasady udzielania pierwszej pomocy. Młodzi uczestnicy programu pod opieką 123 nauczycieli przeprowadzili niemal 10 tys. ankiet wśród dorosłych mieszkańców miast i na ich podstawie przygotowali regionalne mapy miejsc niebezpiecznych. Odwiedzili ponad 200 klas i szkół, by dzielić się wiedzą na temat BRD z młodszymi kolegami. W efekcie lokalnej współpracy, 3 tys. mieszkańców małych miast wzięło udział w grach miejskich propagujących kwestie bezpieczeństwa drogowego i aktywności społecznej. […]
Internetowa strona MEN stała się wczoraj reklamą aktywności Urszuli Augustyn – niedawno powołanej sekretarz stanu w MEN, pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa w szkołach. Zaczęła od bezpieczeństwa informatycznego w szkole. Jak można tam przeczytać „zainicjowała […] rozmowy dotyczące bezpieczeństwa informatycznego w szkołach. W zorganizo- wanym przez nią spotkaniu wzięli udział przedstawiciele organizacji oraz firm zajmujących się tą tematyką.” Dalej można dowiedzieć się jak zacne gremium wyobraża sobie rozwiązanie tego problemu:
Uczestnicy spotkania przyznali, że priorytetem w tym zakresie powinno stać się wypracowanie dokumentu, w którym zostaną zapisane – stosowane przez szkoły – standardy bezpieczeństwa informatycznego. [Źródło: www.men.gov.pl]
Tego samego dnia pani pełnomocnik uczestniczyła w spotkaniu z przedstawicielami Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, poświęconemu promocji książki „Apteczka prawna – Lex bez łez”.
Dzisiaj, już po raz czwarty Komenda Straży Miejskiej w Łodzi zorganizowała w Pałacu Poznańskich bal karnawałowy dla piątoklasistów z łódzkich szkół podstawowych. Motywem przewodnim tegorocznej imprezy był starożytny Egipt. W sali lustrzanej zaroiło się więc od Faraonów, Kleopatr, antycznych wojowników i egzotycznych tancerek.
Foto: www.kuratorium.lodz.pl
Foto: www.strazmiejska.lodz.p
Przed kilkoma dniami na internetowej stronie Krajowego Ośrodka Wspierania Edukacji Zawodowej i Ustawicznej pojawił się wart przeczytania artykuł pt. „Dualny system kształcenia”. Ponieważ od pewnego czasu w licznych wypowiedziach i publi- kacjach pojawia się ta nazwa specyficznego trybu nabywania kwalifikacji zawodowych, nierzadko nieadekwatna do opisy- wanej rzeczywistości edukacyjnej, polecamy naszym Czytelnikom lekturę tej publikacji, która w sposób syntetyczny i kompetentny jednoznacznie rozwiewa wszelkie na ten temat wątpliwości.
Dla zachęty udostępniamy początkowe fragmenty tego opracowania:
Minęło ponad dwa lata od początku reformy – zmian w kształceniu zawodowym. Wprowadzono nową klasyfikację zawodów szkolnictwa zawodowego oraz nową podstawę programową kształcenia w zawodach. Uelastyczniono system kształcenia umożliwiający uzyskanie kwalifikacji różnymi ścieżkami oraz ujednolicono dla wszystkich ścieżek egzaminy potwierdzające kwalifikacje w zawodzie. Wszystkie te kroki związane są z dostosowaniem kształcenia zawodowego do potrzeb rynku pracy. W działania te idealnie wpisuje się dualny system kształcenia.
W miniony piątek, 23 stycznia, podpisane zostało porozumienie o współpracy czterech ministerstw: gospodarki, pracy i polityki społecznej, edukacji oraz skarbu, którego celem jest współdziałania na rzecz rozwoju kształcenia zawodowego, dostosowanego do potrzeb pracodawców, lokalnych rynków pracy oraz nowoczesnej i innowacyjnej gospodarki. Pod porozumieniem swe podpisy złożyli: wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński, minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska oraz wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina i wiceminister Skarbu Państwa Rafał Baniak.
Foto:www.mg.gov.pl
Oto fragmenty obszernej informacji, jaka na ten temat zamieszczona została na stronie ministerstwa edukacji:
Nie mogę pozostawić bez rozwinięcia ostatniego akapitu, jakim zakończyła się informacja z czwartku, 22 stycznia, zatytułowana „Brytyjczycy będą budowali edukacyjną drugą Polskę?” oto ten akapit:
I pomyśleć tylko, że zanim rząd premiera Buzka zafundował Polsce reformę systemową szkolnictwa, dziesiątki ministerialnych ekspertów i dyrektorów polskich szkół jeździło na wyjazdy studyjne do Szkocji i Walii…
Doskonale pamiętam ten czas „czterech wielkich reform” rządu premiera Jerzego Buzka, a zwłaszcza reformę, zwaną od nazwiska ówczesnego ministra edukacji „reformą Handkego”. Był to czas mojej szczególnej aktywności i zaangażowania w różne dzieła, których celem było zawsze zmienianie zastanej rzeczywistości, oczywiście głównie edukacyjnej, na lepszą. Nie mówię, że zawsze były to zmiany, które ostały się próbie czasu, ale ten tylko się nie myli, kto nic nie robi!
Niewiele osób dziś pamięta jakimi meandrami wiła się ta nasza edukacyjna rzeka przemian, od skostniałej, scentralizo- wanej i zideologizowanej oświaty PRL-u, do tej dzisiejszej, na której też „psy wieszamy”, ale której już tak bardzo Polacy nie muszą się wstydzić.



