cyber_pyzalski

Foto: www.google.pl

Dr. hab. Jacek Pyżalski

 

Jacek Pyżalski, „Jestem tylko człowiekiem” – jak dyrektor szkoły ma poradzić sobie z wymaganiami roli, w: Przywództwo edukacyjne. Zaproszenie do dialogu. Pod redakcją Grzegorza Mazurkiewicza, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wydanie I, Kraków 2015

 

 

Streszczenie

 

Wraz ze współczesnymi zmianami modeli przywództwa edukacyjnego od dyrektorów szkół wymaga się coraz więcej. Mają oni posiadać efektywną wiedzę i umiejętności pozwalające im skutecznie odgrywać rolę przywódczą w placówkach oświatowych. Oznacza to konieczność wykonywania jednocześnie wielu obowiązków zawodowych często w sytuacji trudnej społecznie. W rozdziale przyjrzymy się temu, jakie właściwości pracy dyrektora mogą sprawić, iż nie poradzi on sobie z wymaganiami roli, oraz temu, jakie główne obciążenia w pracy dyrektora pokazują wyniki badań. Przejdziemy później do omówienia potencjalnych konsekwencji pracy w tym zawodzie, zarówno tych negatywnych (wypalenie zawodowe), jak i pozytywnych (dobrostan, zaangażowanie). Wreszcie przeanalizujemy, jakie rozwiązania mogą sprzyjać temu, aby dyrektorzy potrafi li sprostać wymaganiom roli, a ich praca nie stała się ani ich osobistą klęską, ani klęską placówki, którą zarządzają.

 

Słowa kluczowe: profesje społeczne, rola zawodowa, stres zawodowy, wypalenie zawodowe, promocja zdrowia, wsparcie społeczne, mobbing.

 

Czytaj dalej »



Łódzki Kurator Oświaty Jan Kamiński pogratulował laureatom konkursu ekologicznego Czysto wokół nas, świat posprzątać czas – w poszukiwaniu nielegalnych składowisk odpadów”.

 

0

 

Dziękuję za wrażliwość na problemy środowiska naturalnego. Proszę też, byście dzielili się wiedzą ze swoimi rówieśnikami i bliskimi. Wtedy świat z pewnością będzie mniej zaśmiecony – mówił kurator Jan Kamiński podczas uroczystości podsumowującej konkurs Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi.

 

 

1

 

Uczniowie ze szkół całego województwa zgłosili w sumie 106 prac. Były to albumy, gazetki, plakaty, prezentacje multimedialne, filmy. Jurorzy ocenili m.in. rzetelność dokumentacji ukazujących nielegalne wysypiska śmieci, ale również pomysły, co zrobić, by takich miejsc było jak najmniej, a najlepiej nie było ich wcale. Autorzy najlepszych prac odebrali dyplomy i nagrody w Łódzkim Domu Kultury.*

 

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj w Warszawie, w sali kolumnowej siedziby Zarządu Głównego ZNP, odbyła się zapowiadana od kilku dni dyskusja panelowa o gimnazjach. Wbrew zaproszeniu i oczekiwaniom organizatorów nie uczestniczyła w niej minister edukacji Anna Zalewska.

 

 

W ZNP 2

Foto: www.znp.edu.pl

 

O gimnazjach rozmawiali paneliści: Mirosław Sanek, szef gabinetu politycznego ministra edukacji, posłanka Krystyna Szumilas, zastępca przewodniczącego Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, poseł Andrzej Maciejewski, przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, poseł Piotr Zgorzelski, zastępca przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, prof. zw. dr hab. Tadeusz Pilch, dr hab. Roman Dolata, prof. zw. dr hab. Marek Konopczyński, Mariusz Poznański, honorowy prezes Związku Gmin Wiejskich RP,a także zaproszeni goście. Dyskusję moderował Sławomir Broniarz, prezes ZNP. (wymienieni zostali nie w kolejności, w jakiej zasiadali – wg. pow. fotografi)

 

 

Na internetowej stronie ZNP zamieszczono relację o tym wydarzeniu, niestety – zawierającą pewną nieścisłość. Otóż – wbrew zamieszczonej tam liście panelistów – nie odnaleźliśmy na udostępnionych zdjęciach zapowiadanego tam Bogusława Olejniczaka – dyrektora Publicznego Gimnazjum Nr 1 im. Króla Bolesława Chrobrego w Łodzi. Dyrektor Olejniczak uczestniczył jednak w tym wydarzeniu, jednak nie przygotowano dla niego miejsca ze jednym ze stolików. Zabierał także (nie odnotowany w relacji) głos w dyskusji. Oto dowód jego obecności:

 

 

W ZNP 3

Foto: www.znp.edu.pl

 

 

Oto fragment tej relacji:

 

Sławomir Broniarz, prezes ZNP: Celem wprowadzenia gimnazjów było wyrównywanie szans edukacyjnych młodzieży, podniesienie poziomu nauczania oraz przedłużenie o rok powszechnego nauczania. Teraz pojawił się pomysł radykalnej zmiany struktury szkolnictwa. Pani minister edukacji Anna Zalewska w swoich pierwszych wystąpieniach potwierdziła zamiar likwidacji gimnazjów. Jakie przesłanki merytoryczne, wyniki badań lub analizy stoją za taką decyzją? I najważniejsze: jaki jest cel tej zmiany, co chcemy przez to osiągnąć? Niestety, mimo zapewnień, minister nie przyszła na debatę.

 

 

Czytaj dalej »



Miniony tydzień przyniósł tyle wydarzeń i dostarczył tyle tematów, o tak zróżnicowanym charakterze i wydźwięku, że sam już nie wiem, czy będę pisał felieton pesymistyczny, czy optymistyczny. Bo z jednej strony to tydzień – jak wieszczą jedni – klęski demokracji, zamachu władzy na ostatni bastion niezależnej od aktualnie rządzących w Sejmie, oraz Dużym i Małym Pałacu instytucji, jakim jest Trybunał Konstytucyjny. Na naszym edukacyjnym podwórku także stała się dla wielu rzecz straszna: po nocnej dyskusji sejmowej na ten temat, do laski marszałkowskiej wpłynął projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty, który przywraca obowiązek szkolny od 7-ego roku życia.

 

 

Pomijając merytoryczny aspekt tej zmiany, jakiż to piękny przykład sposobu sprawowania władzy przez partię, na którą w ostatnich wyborach głosowało niespełna 19% uprawnionych do głosowania Polaków (5 711 687 oddanych na listę nr 1 głosów, wobec 30 629 150 osób uprawnionych). Ale skoro prawie połowa (49,08% uprawnionych do głosowania)* moich rodaków wolała nie pójść na wybory, musimy wszyscy przyjąć do wiadomości ich wynik i nie dziwić się, że partia mająca większość w obu izbach parlamentu, swojego premiera i prezydenta, robi, i będzie robiła, co zechce.

 

 

A zechciała, między innymi, najpierw – ustami pani minister Zalewskiej (25 listopada) – ogłosić żeUstawa o systemie oświaty musi być napisana w momencie, kiedy podejmiemy decyzję o tym, w jaki sposób i w którym kierunku zmieniamy system edukacji. A to może stać się dopiero po społecznej debacie. Będą w niej uczestniczyć wszyscy, którzy będą chcieli w niej uczestniczyć„. Jak Szanowni Czytelnicy wiecie, po tej deklaracji – jeszcze tego samego dnia – w publicznej przestrzeni medialnej pojawiło się stanowisko Zespołu Pedagogiki Społecznej przy KNP PAN z 25 listopada 2015 r. wyrażające „ najwyższy niepokój i dezaprobatę dla planów cofnięcia obowiązku szkolnego dla dzieci 6 – letnich”. Dostępne powszechnie było też stanowisko Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty w sprawie planowanych zmian w funkcjonowaniu szkół podstawowych. Kończyło się ono apelem: ”Wnioskujemy o podjęcie dyskusji z fachowcami w zakresie zarządzania oświatą, deklarujemy wolę udziału w takich konsultacjach. […]. Możecie Państwo liczyć na nasze zaangażowanie i rzetelne oceny, czego dowody niejednokrotnie dawaliśmy.”

 

I co? I nic.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj, w Dużej Sali Obrad Urzędu Miasta Łodzi, odbyła się II Wojewódzka Konferencja, o dość długim, ale i intrygującym tytule: „Jak rodzice mogą pomóc młodym ludziom rozwinąć skrzydła? – MAMA czy TATA – rola rodziny w budowaniu zdrowia psychicznego”.

 

 

0

 

Jej współorganizatorami, podobnie jak tamtej pierwszej sprzed roku, były dwie łódzkie placówki: Specjalistyczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Doradztwa Zawodowego i dla Dzieci z Wadami Rozwojowymi oraz Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna dla Młodzieży, przy wsparciu Wydziału Edukacji UMŁ.

 

 

2

 

W imieniu organizatorów konferencję otworzyła i powitała jej uczestników i gości pani Agnieszka Nowak – dyrektorka Poradni Doradztwa Zawodowego i dla Dzieci z Wadami Rozwojowymi.

 

 

Czytaj dalej »



Od nocnej dyskusji w Sejmie minęło zaledwie kilka godzin i już na stronie MEN pojawił się komunikat:”Koniec z obowiązkiem szkolnym dla 6-latków”. Oto jego fragmenty:

 

Zgodnie z zapowiedzią minister Anna Zalewska przedstawiła projekt ustawy, który wprowadza obowiązek szkolny dla dzieci w wieku siedmiu lat.

 

Odwracamy coś, co było wbrew dziecku. Zmieniamy patrzenie na edukację. Najważniejsze jest dziecko. Ustawiamy rodzica i nauczyciela w partnerskich pozycjach – powiedziała w piątek szefowa MEN.

 

Minister Anna Zalewska wraz z poseł Marzeną Machałek przedstawiła w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który m.in. określa wiek obowiązku szkolnego na 7 lat. […] Zaprezentowany w piątek projekt będzie inicjatywą poselską. W najbliższych dniach trafi pod obrady.[…]

 

Projekt ustawy
Uzasadnienie

 

Cała informacja TUTAJ

 

Źródło: www.men.gov.pl

 

 

 

Jak państwo Elbanowscy zabiegali o przywrócenie  wieku obowiązku szkolnego:

 

Czytaj dalej »



Minionej nocy w Sejmie, w 9. punkcie porządku „dziennego”: „Informacja bieżąca w sprawie cofnięcia reformy edukacyjnej” (dotyczącej wieku obowiązku szkolnego), o którą wniósł klub parlamentarny Platforma Obywatelska, wystąpiła minister edukacji Anna Zalewska. Opierając się na źródłach Polskiej Agencji Prasowej, swe relacje o tym wydarzeniu zamieściły: w swym serwisie DEPESZE „Gazeta Wyborcza” oraz portal oswiata.abc.com.

 

Oto początek artykułu „Zalewska: projekt ws. sześciolatków już za kilka dni w Sejmie”, jaki zamieścił ten ostatni portal:

 

Za kilka dni projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczący wieku obowiązku szkolnego trafi do Sejmu – zapowiedziała w nocy z środy na czwartek w Sejmie minister edukacji Anna Zalewska. Poinformowała, że będzie w nim zapis o przesunięciu o trzy lata zapisów o przekształcaniu oddziałów przedszkolnych w szkołach w przedszkola.

 

Zalewska przedstawiała w nocy z środy na czwartek informację na temat reformy edukacji. O taką informację wystąpił klub PO. Jak mówiła w imieniu wnioskodawców Krystyna Szumilas (PO), planowana „antyreforma” polegająca na odejściu od obowiązku szkolnego w wieku sześciu lat i wprowadzenie obowiązku od siódmego roku życia, oznacza m.in. brak miejsc w przedszkolach dla trzylatków, gdyż zajmą je sześciolatki.[…]

 

 

Cały artykuł – TUTAJ

 

Źródło: www.oswiata.abc.com.pl

 

 
Z tekstu „Gazety Wyborczej”, zatytułowanego „Zalewska: za kilka dni do Sejmu trafi projekt dotyczący wieku obowiązku szkolnego”, przytoczymy fragment, w którym minister Zalewska odpowiada na pytanie posłanki PO Krystyny Szumilas, dotyczące nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, dla których w wyniku zapowiedzianych zmian nie będzie pracy w pierwszych klasach:

 

Zalewska odpowiadając jej podkreśliła, że jest dumna z tego, „że wśród najważniejszych ustaw, projektów na pierwsze sto dni znalazł się projekt mówiący o obywatelskości i wolności rodziców, to znaczy przywrócenia wolnego wyboru rodzicom i decyzji, czy dziecko sześcio-, czy siedmioletnie pójdzie do szkoły”. „Za kilka dni projekt z gotowymi rozwiązaniami, które nota bene są szeroko konsultowane, trafi do polskiego Sejmu” – poinformowała minister edukacji. „Wtedy będziemy liczyć, bo te liczby, o których pani mówi, są po prostu nieprawdziwe, wyssane z palca. Mimo, że jest to projekt w bardzo szybkim tempie pisany, jest przemyślany i bardzo precyzyjny. Wyeliminuje ten chaos i tę sytuację, którą zgotowaliście polskim dzieciom i rodzicom dzisiaj” – zaznaczyła.

 

Cały artykuł – TUTAJ

 

Źródło: www.wyborcza.pl

 

 

 

Aby wyrobić sobie własny, niezależny pogląd o sprawie zawsze najlepiej jest sięgnąć do pierwotnego źródła informacji. W tym przypadku jest nim, opublikowane już na stronie sejmowej „Sprawozdanie Stenograficzne z 3. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 2 grudnia 2015 r”. Interesujące nas wystąpienia znajdują się tam na stronach: od 98 do 111. Jako próbkę tej lektury proponujemy początkowy fragment informacji, wygłoszonej w odpowiedzi na wniosek klubu Platformy Obywatelskiej przez minister Annę Zalewską:

 

 

Czytaj dalej »



Na internetowej stronie „Superbelfrzy RP”, określającej się w podtytule jako „ Blog grupy eduzmieniaczy”, zamieszczono obszerny i bogato ilustrowany materiał, informujący o wartej upowszechnienia działalności jednej z członkiń tej grupy – Aleksandry Schoen-Kamińskiej, pracującej w Zespole Szkół nr 3 w Pile*…  To najświeższy dowód na tezę prof. Małgorzaty Żytko, wygłoszoną podczas zakończonego wczoraj Forum Nowej Edukacji, że „mamy potencjał w grupie nauczycieli”. Oto obszerne fragmenty tej publikacji, potwierdzającej prawdziwość owej opinii:

 

Pokazać innym siłę TiKu

 

Moi uczniowie wykorzystują tablety na lekcjach już trzeci rok. Z ogromny powodzeniem. Potrafią naprawdę dużo! Skanują i sami tworzą kody QR, tematyczne plakaty i mapy pogody, nagrywają gami z opisami zwierząt, robią piękne pokazy slajdów i cudowne animacje poklatkowe. Pracują zgodnie w parach i grupach, mając do dyspozycji tylko jedno urządzenie.

 

00223_KDzT_24_zdjęcie19-300x225

 

Wykorzystałam ich umiejętności posługiwania się tym narzędziem i wspólnie zorganizowaliśmy zajęcia „Matematyka w tablecie” w ramach Dnia Technologii w szkole, na które zaprosiliśmy klasę IIIc (łącznie w tym przedsięwzięciu uczestniczyło 37 dzieci).

 

 

Czytaj dalej »



Wczoraj zakończyło się Forum Nowej Edukacji, zorganizowane przez Centrum Nowej Edukacji w w CN Kopernik, o czym informowaliśmy 27 listopada. Dziś portal oswiata.abc.com , jako jedyne medium, zamieścił pierwszą relację o tym wydarzeniu. Oto jej fragment:

 

Mimo że przed polską oświatą wciąż długa droga, mamy potencjał do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań – podkreślali paneliści Forum Nowej Edukacji. Jako przeszkodę wskazywali głównie prawo nieprzystające do szkolnej rzeczywistości.

 

Każdy pomysł jest ciekawy

Foto:www.ciedu.eu

 

Niestety polska szkoła nie jest innowacyjna – oceniła podczas wtorkowej dyskusji w Centrum Nauki Kopernik prof. Małgorzata Żytko, kierownik Katedry Edukacji Szkolnej i Kształcenia Nauczycieli na Uniwersytecie Warszawskim. Zauważyła jednak, że jest coraz więcej oddolnych inicjatyw, które są zaczątkiem do wprowadzania realnych zmian. Według ekspertki wciąż szwankuje współpraca i wymiana doświadczeń – zwłaszcza zaś pomiędzy nauczycielami a rodzicami, na co trzeba, jej zdaniem, położyć największy nacisk. – Mamy potencjał w grupie nauczycieli, ale wciąż długa droga przed nami – podsumowała prof. Żytko.

 

 

Edukacja jest nauką futurystyczną, przygotowuje uczniów również do tego, co będą robić za 30 lat – mówiła z kolei b. minister edukacji Katarzyna Hall. Jej zdaniem najważniejszym krokiem ku innowacyjności powinno być odejście od klasycznych ocen i systemu klasowo-lekcyjnego. Podkreślała, że najlepsze efekty daje pozytywna motywacja i rozbudzanie w uczniu pasji do zdobywania wiedzy.

 

O konieczności indywidualnego podejścia do ucznia mówili też: prof. Jan Madej, Przewodniczący Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci oraz Małgorzata Taraszkiewicz, psycholog zajmująca się neurodydaktyką.

 

 

Cały artykuł „Eksperci: polska szkoła ma potencjał do rozwoju”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.oswiata.abc.com.pl



Do toczącej się od dłuższego czasu dyskusji o likwidacji bądź pozostawienia w polskim systemie szkolnym gimnazjów pragnie dołączyć także „Obserwatorium Edukacji”, tekstem swego założyciela i animatora, który został napisany w marcu tego roku i opublikowany w numerze XX kwartalnika „Liberté!”. Jak można przekonać się czytając ten artykuł dzisiaj – nic nie stracił on na swej aktualności. Zapraszamy do lektury – w zależności od możliwości czasowych Czytelnika – w trzech wersjach: wybranego fragmentu, prezentującego koncepcję reformy gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych (poniżej), skrótu całego artykułu (link do pliku), albo jego pełnej wersji, dostępnej w pliku PDF całego numeru XX kwartalnika „Liberté!”:

 

 

Wizja edukacji złotego środka
[Fragment końcowy artykułu]

 

[…] Mam jeszcze głęboko przemyślaną i solidnie uzasadnioną koncepcję korekty naszego systemu szkolnego. Nie polega ona jednak na likwidacji gimnazjów i powrocie do modelu z czasów PRL, ale na dopasowaniu struktury organizacyjnej szkół do struktury funkcjonujących już podstaw programowych kształcenia. I ona także jest swoistym złotym środkiem między brnięciem w dotychczasowym zapętleniu obrony status quo, a cofnięciem do sytuacji sprzed reformy rządu AWS-UW. Mój projekt polega na propozycji wydłużenia nauki w gimnazjum do czterech lat, zakończenia jej – jak dotąd – egzaminem gimnazjalnym (przedwojenna tzw. „mała matura”), po którym absolwenci z potencjałem do podjęcie studiów kontynuowaliby dalsze kształcenie w dwuletnim liceum ogólnokształcącym, w klasach wyraźnie sprofilowanych pod kierunki swych przyszłych studiów (tak jak to było w reformie jędrzejewiczowskiej z lat 30. XX w.). Studentami, tak jak dotychczas, zostawaliby oni na podstawie wyniku egzaminu maturalnego.

 

 

Pozostali absolwenci gimnazjum, mając ukończone 16 lat, podejmowaliby kształcenie zawodowe w systemie dualnym, łącząc naukę teorii w dwuletniej szkole zawodowej z zatrudnieniem jako młodociani pracownicy u przyszłego pracodawcy. Także i dla nich stałaby otworem ścieżka dalszego rozwoju, gdyż mogliby, już jako pracujący fachowcy, kontynuować naukę w liceum dla dorosłych, i przystąpiwszy do egzaminu maturalnego, podejmować naukę w szkołach wyższych. Mogliby także, jako absolwenci liceum, po ukończeniu kwalifikacyjnego kursu zawodowego i potwierdzeniu kolejnej kwalifikacji, zostać technikiem w wybranym zawodzie.

 

 

Tylko czy jest szansa, aby ci którzy mają realny wpływ na podejmowanie decyzji mogących ulepszyć naszą edukację, to przeczytają? A jeśli przeczytają, to czy potraktują poważnie zaprezentowane w tym artykule sugestie i projekty i uczynią z nich zaczyn konkretnych zmian?

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

 

Skrót artykułu Włodzisława Kuzitowicza pt. „Wizja edukacji złotego środka”, z którego pochodzi powyższy fragment – Wizja edukacji złotego środka

 
Cały artykuł można przeczytać w numerze XX /LIPIEC–WRZESIEŃ 2015/ kwartalnika Liberté! na stronach 123 – 129. [ Plik PDF   TUTAJ  ]