
Po środowisku pedagogów-naukowców swoje stanowisko w sprawie projektowanych przez nowy rząd premier Beaty Szydło zmian w systemie polskiej oświaty zaprezentowało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty. Jest to, zarejestrowana 14 listopada 2002, największa w Polsce i krajach „nowej” Unii Europejskiej organizacja zrzeszająca dyrektorów szkół i placówek oświatowych, urzędników samorządowych organów prowadzących i kuratoryjnych. Aktualnie do OSKKO należy (stan ma dzień 06.11.2015r) 4858 osób – w tym: 3311 dyrektorów i 542 wicedyrektorów szkół i placówek oświatowo-wychowaczych oraz 783 osób, pracujących – głównie – w organach prowadzących i kuratoriach oświaty.
Realizując jeden ze statutowych celów Stowarzyszenia (wyrażanie opinii w sprawach dotyczących oświaty) opublikowano właśnie na jego stronie internetowej poniższy tekst:
Stanowisko Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) ws. planowanej docelowej likwidacji gimnazjów, idących za tym zmian w funkcjonowaniu szkół podstawowych, oraz skutków organizacyjnych, finansowych i społecznych tych zmian.
Pragniemy poniżej przedstawić pod rozwagę Ministra Edukacji Narodowej, a także społeczności szkolnych i opinii publicznej, opinię kadry kierowniczej oświaty, dotyczącą planu likwidacji gimnazjów.
W sobotnim wydaniu „Gazety Wyborczej”, w artykule Justyny Sucheckiej pt. „Pedagodzy piszą do MEN w obronie sześciolatków i gimnazjów” poinformowano opinię społeczną o stanowisku środowiska pedagogów-naukowców w sprawie planów obecnego rządu i stojącej za nią parlamentarnej większości, zapowiadających daleko idące zmiany w obszarze edukacji. Autorka artykułu przytacza tam wypowiedź przewodniczącego Zespołu Pedagogiki Społecznej przy KNP PAN prof. dr hab. Tadeusza Pilcha:
– Nie możemy już milczeć, sprawy zaszły za daleko – mówi „Wyborczej” prof. Tadeusz Pilch z Uniwersytetu Warszawskiego. To prof. Pilch jest jednym z inicjatorów listu o sześciolatkach, pod którym podpisało się ok. 80 osób – pracownicy naukowi uniwersytetów i szkół pedagogicznych oraz nauczyciele i pracownicy oświatowi. Wśród nich pedagodzy – specjaliści wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego.
Cały artykuł Justyny Sucheckiej – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
Oto fragmenty Listu otwartego Zespołu Pedagogiki Społecznej przy KNP PAN z 25 listopada 2015 r.
Szanowna Pani Premier RP – Beata Szydło
Szanowna Pani Minister – Anna Zalewska
Zespół Pedagogiki Społecznej działający przy Komitecie Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk przekazuje Pani opinię zawierającą najwyższy niepokój i dezaprobatę dla planów cofnięcia obowiązku szkolnego dla dzieci 6 – letnich. Zespół nasz skupia pracowników naukowych wszystkich Uniwersytetów, Szkół Pedagogicznych, innych placówek naukowych, a także nauczycieli, pracowników oświaty i opieki. Są wśród nich pedagodzy, wybitni znawcy problematyki wychowania przedszkolnego oraz wczesnoszkolnego.
Już następnego dnia po zamieszczeniu setnego felietonu nowa pani minister edukacji dostarczyła mi tematu, nad którym nie dało się przejść bez komentarza. Tylko z tego powodu nie znalazła się w aktualnościach ta, zamieszczona w poniedziałek na stronie MEN, informacja: ”Minister edukacji w warszawskim Zespole Szkół nr 22: działajmy dla dobra uczniów.” Oto jej pierwsze zdanie: „Każdy konflikt można rozwiązać – powiedziała minister Anna Zalewska w Zespole Szkół nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego w Warszawie.” I rozwiązała. Rozwiązała w sposób, który oby nie stał się wzorcem dla innych…
Nie będę tu streszczał całej fabuły tego wydarzenia – odsyłam do innych niż „menowskie” źródeł, jak choćby materiał, jaki zamieszczono tego dnia wieczorem na portalu ONET: „Strajk w Zespole Szkół nr 22 w Warszawie. Dymisja dyrektor”. Oto jego najistotniejszy fragment:
W powodzi gorących tematów dnia „Obserwatorium Edukacji” zaniedbało poinformować o zmianach kadrowych, jakie zaszły w ostatnich dniach w MEN, po tym, jak kierownictwo tego resortu objęła minister Anna Zalewska. Na jej wniosek premier Beata Szydło powołała z dniem 18 listopada Teresę Wargocką na stanowisko sekretarza stanu w MEN. Kilka dni później – 20 listopada – szefowa rządu odwołała z zajmowanych stanowisk w MEN dotychczasowych wiceministrów: sekretarza stanu – Tadeusza Sławeckiego oraz podsekretarzy stanu: Joannę Berdzik i Ewę Dudek. Wczoraj – 26 listopada – premier Szydło, oczywiście także na wniosek minister Anny Zalewskiej, powołała Marzennę Drab na stanowisko podsekretarza stanu w MEN.
Jak dotąd nie podano obszarów problemowych, za które będą odpowiadały nowe panie wiceminister. Prawdopodobnie to nie koniec nominacji i zakresy odpowiedzialności zostaną ustalone po całkowitym skompletowaniu kierownictwa MEN. Można jedynie domniemywać (analizując jej biografię), że powołana wczoraj wiceminister Drab będzie odpowiadała za wykorzystanie przez resort funduszy z programów operacyjnych UE na lata 2014 – 2020. Bo z edukacją nie miała przedtem nic wspólnego.
Oto sylwetki nowych pań wiceminister:
W najnowszym numerze tygodnik „POLITYKA” zamieścił artykuł Joanny Cieśli, zatytułowany „Mentor, nie belfer”. Autorka stawia tam, od lat formułowane, klasyczne pytanie: „Jakiego nauczyciela potrzebuje współczesny uczeń?” Wgłębiając się w treść tej publikacji można przeczytać wiele odpowiedzi, jakich udzielili na nie stypendyści Edukacyjnej Fundacji im. Romana Czerneckiego, pomagającej zdolnym uczniom z małych miast i wsi, których poproszono o opisanie nauczyciela, który ich zainspirował, był dla nich ważną osobą.
Robin Williams w roli nauczyciela j. angielskiego Johna Keatinga w filmie „Stowarzyszenie umarłych poetów”
Oto te wypowiedzi:
„Inspirował do działania, pokazując urok pierwszej w twoim życiu reakcji spalenia magnezu”. „Do szkoły miałam 10 km, więc specjalnie po mnie przyjeżdżała, abym w sobotę mogła uczestniczyć w zajęciach pozalekcyjnych”. „Pokazała mi, że nauka to nie wszystko, że liczy się też dobra zabawa”. „Gdy powiedziałam, że w konkursie dziennikarskim chcę pisać o sklepach w naszej wsi, jako jedyna się nie zaśmiała”.
Oto kolejny fragment tego artykułu:
Polska oświata od lat przeżywa chroniczne reformowanie (teraz znów – według zapowiedzi rządu PiS – czeka ją trzęsienie ziemi) i niezmiennie cierpi na brak pieniędzy. Ale zwykle, gdy dyskutuje się o jej problemach, powraca ta sama pointa: bez dobrych nauczycieli, wychowawców, pedagogów nie będzie dobrej szkoły.[…]
Joanna Bochniarz pod szyldem nowo powołanej organizacji Centrum Innowacyjnej Edukacji poszła więc za ciosem: zdobyła pieniądze od fundacji PZU i zorganizowała w Warszawie warsztaty Mentor – pięć weekendowych szkoleń.
Pełna wersja artykułu dostępna dla abonentów na stronie tygodnika „POLITYKA”
Źródło: www.polityka.pl
Centrum Nowej Edukacji organizuje w Warszawie, w Centrum Nauki Kopernik, Forum Nowej Edukacji ( warsztaty dla dyrektorów szkół -30 listopada i konferencję -1 grudnia). Tutaj program Forum Nowej Edukacji
Polska Agencja Prasowa pozyskała informacje, a portal oswiata.abc.com ją upublicznił, o tym, że w MEN rozpoczęto prace, mające dostarczyć informacji o skutkach planowanej decyzji o przywróceniu obowiązku szkolnego od 7-go roku życia. Oto fragmenty tej publikacji:
W MEN trwają prace nad projektem nowelizacji dotyczącym wieku obowiązku szkolnego, jednocześnie przygotowy- wane są analizy i symulacje liczebności* klas pierwszych w przyszłym roku – powiedziała w czwartek w Sejmie wiceminister edukacji Teresa Wargocka.
Foto: www.men.gov.pl
Jak zaznaczyła, „pełną jasność” dotyczące liczebności klas pierwszych po zniesieniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków resort edukacji będzie miał około 30 czerwca przyszłego roku. Wargocka odpowiadała na pytania, które zadała Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna). Posłanka pytała m.in. jak będzie zorganizowana w nowym roku szkolnym praca szkół, a zwłaszcza sytuacja w klasach pierwszych, gdy zniesiony zostanie obowiązek szkolny dla dzieci sześcioletnich. […]
Dzisiaj w siedzibie Ministerstwa Edukacji Narodowej, na zaproszenie minister Anny Zalewskiej odbyło się spotkanie z delegacją władz Związku Nauczycielstwa Polskiego. Oto komunikaty o tym wydarzeniu, zamieszczone przez obie strony spotkania:
Komunikat na stronie MEN:
„– Razem napiszemy te zmiany” – powiedziała Anna Zalewska po kolejnym spotkaniu z oświatowymi związkowcami.
To nie było pierwsze spotkanie Anny Zalewskiej z przedstawicielami oświatowych związków zawodowych. W piątek w Kaliszu minister edukacji narodowej spotkała się z przedstawicielami Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. W środę rozmawiała z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego, w tym z prezesem ZNP Sławomirem Broniarzem. „– To było dobre spotkanie i dobra rozmowa. Wskazywaliśmy sobie tor dyskusji i sposób w jaki będziemy rozmawiać o zmianach” – powiedziała Anna Zalewska.
Szefowa MEN przypomniała, że od objęcia przez nią urzędu ministra edukacji narodowej rozpoczęła ogólnopolską debatę o oświacie.”– Już w pierwszym dniu po zaprzysiężeniu rozmawiałam z Kancelarią Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Za mną także spotkania z nauczycielskimi związkami zawodowymi” – powiedziała. „– Będziemy debatować najszerzej, jak to tylko możliwe – zadeklarowała szefowa MEN.” […]
Cały komunikat Spotkanie minister edukacji ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego – TUTAJ
Źródło: www,men.gov.pl
Od lewej: S. Broniarz, A. Zalewska, K. Baszczyński i G. Gruchlik
Komunikat na stronie ZNP:
Na stronie Instytutu Badań Edukacyjnych pojawiły się dziś dwa materiały, warte zapoznania się z nimi – szczególnie w kontekście reform, jakie w obszarze polskiej edukacji zapowiada nowa ekipa rządząca. Będzie to tym bardziej ciekawe, im mniej merytoryczne argumenty przywołują niektórzy zwolennicy koncepcji likwidacji gimnazjów i powrotu do ośmioklasowej podstawówki. Oto o czym można dowiedzieć się na stronie IBE:
Jak zmienić polską szkołę – wykład podsumowujący 5 lat badań IBE dr hab. Michała Federowicza. Główne wnioski, jakie płyną z badań Instytutu, są bardzo spójne. Czy chodzi o polski, matematykę, czy kompetencje komputerowe. Tymi metodami działania więcej nie osiągniemy. Polska szkoła nie jest wcale zła, ale wymaga kilku zmian.
Na stronie Związku Nauczycielstwa Polskiego zamieszczono komunikat:
Oto jego obszerne fragmenty:
– Pojawia się coraz więcej lokalnych inicjatywach nauczycieli, Rad Pedagogicznych, uczniów, rodziców oraz samorządowców podejmowanych w obronie gimnazjów. Coraz częściej samorządowcy, deklarują chęć współpracy z ZNP na rzecz obrony gimnazjów i proszą o koordynowanie działań w tym zakresie. Dlatego powołujemy szeroką koalicję środowisk na rzecz gimnazjów pod hasłem: Razem dla gimnazjów! – poinformował dziś (24.11.2015) na konferencji prasowej Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
Dodał, że wciąż nie ma merytorycznych argumentów przemawiających za likwidacją gimnazjów. – Nie uznajemy argumentów sentymentalnych: „trzeba wrócić do starego systemu” i emocjonalnych: „bo w gimnazjach są problemy wychowawcze” – mówił szef Związku. Wyjaśniał, że dostępne badania, raporty i analizy pokazują, że choć gimnazja nie są wolne od mankamentów, to dobrze spełniają swoją rolę: wyrównują szanse edukacyjne, gimnazjaliści osiągają dobre wyniki (PISA), a z przemocą rówieśniczą częściej mamy do czynienia w szkołach podstawowych niż w gimnazjach. Poza tym, gimnazja pod względem infrastruktury, należą do najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych szkół w Polsce.
Portal oswiata.abc.com opublikował (zaczerpnięte ze źródeł PAP) wypowiedzi ekspertów, komentujących fragment exposé premier Beaty Szydło, w którym oświadczyła, że trzeba wrócić […] do klasycznego kanonu lektur. Oto fragmenty tej publikacji:
W polskiej szkole prawdziwym problemem nie jest kanon lektur, ale to, że uczniowie w ogóle nie chcą czytać książek. Jeśli „wypakujemy” listę lektur wyłącznie pozycjami o charakterze fundamentalnym, to nie zbudujemy w uczniach przekonania, że czytanie jest fajne – uważają eksperci. […]
Foto: www.pixabay.com/pl
Zofia Zasacka z Instytutu Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, która śledzi zawartość kanonu lektur szkolnych na przestrzeni ponad pół wieku, uważa, że przywołany przez premier „klasyczny kanon lektur szkolnych” to sformułowanie bardzo abstrakcyjne. „Zawarta jest w nim jednak sugestia, jakoby w ostatnim czasie zaszły na polu lektur szkolnych jakieś zmiany. Tymczasem obserwując podstawy programowe obowiązujące w Polsce przez ostatnie ćwierć wieku, a nawet dawniej, można zauważyć, że cały czas obracamy się wokół tego samego zestawu tytułów. Podstawowe arcydzieła literatury polskiej i powszechnej są stale obecne w zestawach lektur” – wskazuje badaczka. […]


![img_0226-150x150[1]](http://obserwatoriumedukacji.pl/wp-content/uploads/2015/11/img_0226-150x1501.jpg)




