Jak to dobrze, że nie jestem nauczycielem historii, szczególnie nauczycielem  w miejscowościach, w których prowadził swe „akcje bojowe” niejaki Romuald Rajs, ps. „Bury”.  Piszę to po obejrzeniu migawek z tego, co działo się wczoraj w Hajnówce, gdzie jedni – ONR –  maszerowali pod hasłem „Cześć waszej pamięci, żołnierze wyklęci”, a drudzy – „Obywatele RP” – z transparentem  „Bury nie jest bohaterem”.  Ale to mi nie grozi. Mogą spokojnie, z pozycji emeryta -niezależnego obserwatora, komentować wszystko, co w obszarze edukacji wzbudzi mój sprzeciw lub uznanie.

 

Temat do dzisiejszego felietonu dostarczył mi – jakże by inaczej – facebook. Otóż na mojej osi czasu  23 lutego zobaczyłem, udostępnioną przez fanpage „Rodzice przeciwko reformie edukacji” informację:

 

Do tej pory – zgodnie z art. 7 rozporządzenia z 1992 roku – nauczyciel religii mógł wchodzić w skład rady pedagogicznej, ale nie mógł „przyjmować obowiązków wychowawcy klasy”. Minister Anna Zalewska proponuje zmienić te zasady. […] Naszym zdaniem pogłębi to dyskryminację dzieci innych, niż katolickie, wyznań oraz dzieci niewierzących. Trudno sobie wyobrazić, że katecheta w pracy wychowawczej nie będzie kierował się nauką Kościoła katolickiego.”

 

A poniżej zdjęcie sardonicznie uśmiechniętej minister Zalewskiej i link do artykułu Szczęść Boże, Księże Wychowawco. Minister Zalewska chce zmienić rozporządzenieze strony OKO Press. A jeszcze niżej przeczytałem pierwszy, zamieszczony pod tym news’em komentarz pewnego Adama Ł:

 

Niezbyt mądrzy rodzice wraz z usłużnym ZNP robią kolejną g…burzę o nic.

 

Nie mogłem się powstrzymać od dopisanie poniżej:

 

A komu usłużny jesteś, panie Ł?

 

I oto co przeczytałem w odpowiedzi:

 

Uczniom, panie Kuzitowicz

 

Uznałem, że dalsze prowadzenie tej wymiany  zdań nie ma sensu…

 

 

Ale problem najnowszego pomysłu MEN i reakcja społeczna  jaką wywołał on na forach społecznościowych, nie dawały o sobie zapomnieć przez całą sobotę i dzisiejszy, słoneczny i mroźny poranek. Nie mogę nie dołożyć swojej cegiełki do owego społecznego sprzeciwu…

 

Zanim do tego przejdę jeszcze kilka słów o owym Adamie Ł., który – jak napisał – ”służy uczniom”. Pomijając brzmienie jego nazwiska, postanowiłem dowiedzieć się więcej o moim adwersarzu. I tak, dzięki nieocenionemu Googl’owi,  dotarłem do jego facebook’owego prifilu Okazało się, że odezwał się do mnie „patriota nie faszysta”, obchodzący  dnia 11 listopada Narodowe Święto Niepodległości, ale nie obchodzący halloween, fotografujący się (w cywilu) na tle  zagranicznych widoczków lub z kotką…  Ale największą niespodzianką był komentarz pewnego Artka Ko pod zdjęciem „spakowanego kota”:

 

ostatnio ks umiescil zdj biletu… na lot do ???? Duninowa… moze kot juz spakowany… i gotowy do lotu:)”

 

Zakładam, że ten skrót „ks” nie oznacza księcia…

 

A teraz już o projekcie nowelizacji rozporządzenia o nauczaniu religii.

 

 

Czytaj dalej »



Już za kilka dni, 1 marca, rozpoczną się  zapisy do szkół podstawowych, które potrwają 4 tygodnie. Tylko do 21 maca mają czas rodzice, którzy chcieliby zapisać swe dzieci do szkół sportowych.

 

Foto: www. www.uml.lodz.pl

 

Z tej okazji w miniony czwartek, 22 lutego, przed wejściem do budynku Zespołu Szkół Ogólnokształcących przy ul. Czajkowskiego wiceprezydent Tomasz Trela zwołał „plenerową” konferencję prasową.

 

Poinformował tam o możliwości zapisywania dzieci do czterech nowych podstawówek, które powstaną 1 września w dotychczasowych siedzibach gimnazjów. Jednym z nich jest właśnie obiekt, który stał się tłem dla tego briefing’u, gdzie na miejsce likwidowanego PG nr 34 im. K.K. Baczyńskiego, obok XXXII LO, powraca SP nr 198, dla której zbudowano ten obiekt w latach siedemdziesiątych XX wieku, a która musiała ustąpić miejsca w czasach tworzenia gimnazjów.

 

Foto: www. www.uml.lodz.pl

 

Wiceprezydent Trela wystąpił przed banerem, który informował o nowych podstawówkach i terminach ich Dni Otwartych :

 

 

Oto informacja. jaką na ten temat zamieszczono w czwartek na stronie Urzędu Miasta Łodzi:

 

 

Baza sportowa, budynki po termomodernizacji, woonerf oraz… własny staw – takie atrakcje mają do zaoferowania rodzicom 6- i 7-latków nowe łódzkie podstawówki. Wszystkie placówki, które powstają w Gimnazjach nr 3, 13, 33 i 34* organizują dla rodziców Dni Otwarte, […]

 

– Oczywiście nabór zaczynamy od klas pierwszych, ale biorę pod uwagę, że całe klasy uczniów uczęszczających obecnie do innych szkół zechcą się przenieść do jednej z nowych placówek i zostaną przyjętepowiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi. – Rodzice mają czas na zastanowienie się, przeanalizowanie a przede wszystkim porozumienie się między sobą, bo na pewno nie będziemy tworzyć nowych klas dla kilku osób. 

 

Zgodnie z ubiegłorocznymi zasadami w szkołach podstawowych obowiązuje ścisła rejonizacja, dzieci spoza rejonu zostaną przyjęte pod warunkiem, że w klasach rejonowych będą wolne miejsca. Na pewno nie będzie klas dla dzieci spoza rejonu. Tylko w Szkole Podstawowej nr 198 przy ul. Czajkowskiego nie będzie rejonizacji, ale dlatego, że będzie tam nabór do pierwszej klasy o profilu sportowym, gdzie o przyjęciu decyduje m.in. wynik testów sprawnościowych. […]

 

Źródło: www.uml.lodz.pl

 

*Nabór do „nowych” podstawówek to tak naprawdę  rekrutacja do reaktywowanych szkół podstawowych, które w tych budynkach działały pod tymi samymi numerami, zanim je zlikwidowano, aby  ulokować tam gimnazja.

 

 

O jednym z takich „Dni Otwartych” – w szkole przy ul. Zacisze, poinformowano  w dzisiejszych „Wydarzeniach” TV TOYA:  –  TUTAJ

 



Dawno nie zamieszczaliśmy tekstów autorstwa dr Marzeny Żylińskiej. Dziś nadrabiamy te zaległości – proponujemy dwa. Pierwszy – sprzed kilku tygodni, drugi – napisany już po jej powrocie z urlopu:

 

 

28.01.18

 

To, że większość dzieci najpóźniej po dwóch latach chodzenia do szkoły traci wrodzoną ciekawość świata, nie wynika z jakiegoś naturalnego prawa. Nie są temu winne ani same dzieci, ani konstrukcja ich mózgów, lecz sposób prowadzenia zajęć w szkołach. Jakim cudem dzieci mają zachować swą otwartość na wszystko, co nowe, jeśli bez przerwy są tylko pouczane?”

Gerald Hüther „Wszystkie dzieci są zdolne”

 

 

Dzieci są w szkole wciąż pouczane, zmuszane do bierności i wykonywania poleceń nauczyciela. Skutkiem takiej treningu – lub takiej tresury – u dużej części z nich – jest utrata chęci do nauki, a często i do życia. Rodzice często mówią, że ich dzieci gasną w oczach.

 

Czy nauczyciele tego nie widzą? Widzą. Dla jednych jest to problem, któremu próbują w granicach swoich możliwości zaradzić, inni uważają, że z dziećmi coś jest nie tak, ze trzeba je karać, przywoływać do porządku, wywierać jeszcze większą presję lub wysłać je do poradni. A gdyby tak powtórzyć eksperyment Milgrama z udziałem nauczycieli? Jakie wyniki byśmy uzyskali? Ilu nauczycieli mówi dziś NIE systemowi wywierającemu na dzieci wciąż większą presję? Ilu staje po stronie dzieci?

 

Czy jako rodzice mamy prawo oczekiwać – a nawet wymagać – że nauczyciele staną nie po stronie systemu, a po stronie naszych dzieci?

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

Obrady Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Rydzynie

 

16 lutego, w materiale, zatytułowanym „Solidarność” nie jedno ma imię? poinformowaliśmy o liście, jaki do minister edukacji wysłali członkowie władz Sekcji Oświaty i Wychowania Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”. Dzisiaj publikujemy komunikaty, jakie opublikowano z obrad Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, które odbyły się  w dniach 15 – 16 lutego 2018 r w Rydzynie.

 

 

KOMUNIKAT z obrad Rady KSOiW w Rydzynie 15- 16 lutego 2018

 [Fragmenty]

 

Rada Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania podjęła uchwałę w sprawie działań dotyczących systemu wynagrodzeń nauczycieli. Podczas Rady wiele uwagi poświęcono projektom rozporządzeń dotyczących arkuszy organizacyjnych, koncepcji doskonalenia nauczycieli oraz projektu minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego na rok 2018.

 

Rada Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” wiele uwagi poświeciła dyskusji nad dalszymi działaniami w sprawie wynagrodzeń nauczycieli w roku 2018 oraz kolejnych latach, a także koncepcji jednolitego systemu wynagrodzeń uzależnionego od  średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Zdaniem części członków Rady decyzje w sprawie nowego systemu wynagrodzeń powinny zapaść na WZD w maju 2018 r. Po dyskusji przegłosowano uchwałę o podjęcie działań przez struktury regionalne naszego Związku poprzez wystąpienie do wojewódzkich rad dialogu społecznego o podjęcie prac nad zmianą systemu wynagradzania nauczycieli. […]

 

 

Foto: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

Pierwszy z lewej – Roman Laskowski – przewodniczący Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania Ziemi Łódzkiej 

 

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj, w miejsce kolejnej propozycji „lektury z różnych szuflad”, zamieszczamy tekst dr Marzeny Żylińskiej, z jej fejsbukowego profilu, w którym zachęca do udziału w zbliżającej się konferencji „Budzącej Się Szkoły” w Konstancinie-Jeziornej:

Konferencja warsztatowa „Uczniowie twórcami materiałów dydaktycznych”.

 

[…] Ponieważ efektywność zapamiętywania zależy od aktywności uczącej się jednostki w czasie kodowania informacji, najmniej zapamiętują z lekcji uczniowie, których zadaniem jest jedynie słuchanie nauczyciela. W teorii wszystko jest jasne i zostało dobrze zbadane (polecam książkę Marii Jagodzińskiej „Psychologia pamięci”), teraz czas na zastosowanie tej wiedzy w szkołach. Dlatego organizujemy konferencję warsztatową „Uczniowie twórcami materiałów dydaktycznych”.

 

 

Nasza konferencja, która odbędzie się 12 kwietnia w Konstancinie, jest kolejnym oczkiem w łańcuchu zmian. Chcielibyśmy, żeby uczestnicy po powrocie do swoich szkół zrobili warsztaty dla pozostałych nauczycieli, żeby podzielili się tym, co usłyszą, co zobaczą i czego dotkną lub sfotografują. W oparciu o te informacje nauczyciele , którzy nie wzięli udziału w konferencji również będą mogli planować lekcje, w czasie których to ich uczniowie wejdą w rolę twórców materiałów dydaktycznych. Taka aktywność jest gwarancją intensyfikacji procesów uczenia się i dobrego zapamiętywania.

 

W drugiej części naszej konferencji zaplanowane zostały warsztaty, które poprowadzą nauczyciele z różnych szkół, uczący różnych przedmiotów. Nauczyciele ci pokażą i opowiedzą, jak wyglądają ich lekcje, na których odeszli od metod transmisyjnych na rzecz metod wymagających aktywności uczniów. Uczestnicy warsztatów będą mogli dowiedzieć się, jak wyglądają lekcje, na których nie korzysta się ani z zeszytów ćwiczeń, ani z podręczników i na których autorami materiałów dydaktycznych są uczniowie. Będą też mogli obejrzeć krótkie filmy nagrane w czasie lekcji i pokazujące, jak wyglądają lekcje w kulturze uczenia się.

 

Celem warsztatów jest pokazanie praktycznych rozwiązań stosowanych na konkretnych przedmiotach. Uczestnicy warsztatów będą mogli dowiedzieć się m. in.:

 

               >Jak formułować zadania, jak tworzyć karty pracy / fiszki edukacyjne.

>Skąd uczniowie mogą czerpać informacje.

>Jakie zadania ułatwiają zapamiętywanie nowych treści?

>Jak wyglądają tworzone przez uczniów materiały dydaktyczne.

>Jak wygląda sprawdzanie wiedzy.

>Jak aktywność w czasie zdobywania informacji wpływa na efektywność uczenia się.

>Na czym polega metoda Edukatorium?

>Co jest największą trudnością we wprowadzaniu kultury uczenia się? Dla kogo nowy model edukacyjny jest najtrudniejszy?

>Jak przekonać rodziców do zmian? Co zrobić, by mieć w nich sprzymierzeńców i by rozumieli, że celem jest zintensyfikowanie procesu uczenia się.

->Jakie są plusy i minusy wprowadzania metody Edukatorium z punktu widzenia nauczyciela.

 

Bliższ informacje o konferencji znajdziecie na stronie: http://www.budzacasieszkola.pl/events/budziki/

Jeszcze przez dwa tygodnie obowiązuje cena promocyjna.

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska



 

Przedwczoraj, 22 lutego, „Obserwatorium Edukacji”,  z licznych –  głównie mających swe korzenie w biografii piszącego ten tekst* –  powodów, nastawiło swe obiektywy na Salę Rycerską łódzkiego Garnizonowego Klubu Oficerskiego, w której od godziny 18-ej bardzo elitarne grono słuchaczy (tak „na oko” – średnia wieku 60 lat) mogło oddać się niepowtarzalnej przyjemności słuchania gawędy Mistrza  Mowy Polskiej Vox Populi 2009 – druha harcmistrza, byłego nauczyciela XXIX LO w Łodzi, wiceprezesa Oddziału Łódzkiego Stowarzyszenia Szarych Szeregów –  Krzysztofa Jakubca.

 

 

Tematem tego swoistego monodramu było wspomnienie o Aleksandrze Kamińskim – autorze kultowej dla wielu pokoleń młodych Polaków książki „Kamienie na Szaniec” oraz o jej bohaterach: Rudym” – Janku Bytnarze,, „Alku” – Maćku Dawidowskim , „Zośce”  – Tadku Zawadzkim i innych uczestnikach wydarzeń, opisanych tam ponad 75 lat temu i wydanej po raz pierwszy jeszcze w okupowanej przez Niemców Warszawie.

 

 

Jest niemożliwe opisanie w formule takiej jak ta relacji owej ulotnej magii mistrzowskiego słowa, przytoczenie dziesiątek anegdot i nikomu (poza Druhem Krzysztofem) nieznanych szczegółów z życia bohaterów owej gawędy, co było dane wysłuchać i przeżyć osobom, uczestniczącym w tym spotkaniu… Szkoda, że zabrakło tam kamery, która umożliwiłaby upowszechnienie przywoływanych tam faktów i postaci, które w miarę upływu kolejnych lat będą  skazane na zapomnienie…

 

 

Ale Krzysztof Jakubiec jest nie tylko mistrzem słowa, wspaniałym gawędziarzem. Jest przede wszystkim nieformalnym kustoszem pamięci o znanych i nieznanych Polakach – Bohaterach  walk o wyzwolenie naszej Ojczyzny spod hitlerowskiej okupacji w czasie II Wojny Światowej. Temu właśnie służy jego inicjatywa organizowania dorocznych, adresowanych do uczniów szkół  z całej Polski, konkursów o wspólnej nazwa „Arsenał Pamięci”.  Stali czytelnicy OE mieli już możliwość poznania kilku jego, organizowanych w Sali Lustrzanej Muzeum Miasta Łodzi, podsumowań – ostatni raz przed rokiem.

 

Dziś zbliża się termin  kolejnej gali już XVII Arsenału… Tylko aby się ona odbyła potrzebne są środki finansowe. Niestety – za tą inicjatywą nie stoją żadni fundatorzy. I stąd apel druha Jakubca do wszystkich, którym bliska jest idea upowszechniania wśród kolejnych młodych pokoleń Polaków rzetelnej, przechowywanej w rodzinach i małych społecznościach lokalnych historii o wielkich i małych bohaterach „Tamtych Dni”, aby przekazali datek na konto, założonej specjalnie w tym celu „Fundacji Arsenał Pamięci”.

 

Krzysztof Jakubiec zaapelował o to do zebranych na wtorkowym spotkaniu, którym  na pożegnanie rozdano takie ulotki:

 

 

Tekst i zdjęcia

Włodzisław Kuzitowicz

 

 

*z Krzysztofem Jakubcem łączy mnie czas  działalności harcerskiej w Hufcu ZHP Łódź-Polesie, zaś  Aleksander Kamiński odegrał znaczącą rolę w mojej „ścieżce kariery zawodowej”, o czym więcej opowiem w ramach eseju, który przygotowuję na 40 rocznicę śmierci Profesora, która przypada 15 marca. [WK]

 



9 lutego zamieściliśmy „do poczytania” tekst „Koncern AGORA podpiera się tekstem z fanpage dr Rożka”. Dziś, w kontekście odpowiedzi minister Zalewskiej na pismo Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie przeciążenia uczniów, proponujemy lekturę wywiadu, jaki z dr Rożkiem przeprowadziła Aleksandra Pezda  „Szkoła krzywdzi nasze dzieci. Uczenie przez przymus jest nieskuteczne”. O polskiej edukacji niszczącej dzieci z Tomaszem Rożkiem rozmawia Aleksandra Pezda z Onet Kobieta. Jak zwykle – najpierw fragmenty, a później link do całości:

 

Foto: www.pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Rożek

 

Dr Tomasz Rożek

 

Emocjonalne wyznanie zatytułowane „Robimy krzywdę naszym dzieciom Tomasza Rożka, ojca i publicysty naukowego, które zamieścił na blogu „Nauka. To lubię” przeczytało  kilkaset tysięcy, a udostępniło kilka tysięcy osób. „Dzieci ostatnich klas podstawówek są przeciążone pracą. Wyglądają jak cyborgi. Czy w MEN naprawdę nie ma nikogo kto wie ze taki wysiłek jest ponad dziecięce możliwości?” – pyta naukowiec i ojciec 12-letniego syna i córki – siódmoklasistki. […]

 

Aleksandra Pezda:  Robi pan jakąś krzywdę Zuzi i Jankowi?

Tomasz Rożek: Obawiam się, że w pewnym sensie tak jest. Staram się, żeby moje dzieci nie miały zaległości w szkole a w ten sposób przyczyniam się do tego, że są przepracowane. My, dorośli, zbyt mocno obciążamy dzieci – ich mózgi oraz ich kręgosłupy. Tym samym zamykamy im drogę do odnalezienia i rozwijania własnych pasji, do rozwoju po prostu.

 

W jaki sposób?

Moje dzieci mają około 38 godzin lekcji w tygodniu, to prawie tyle ile liczy etat dorosłego człowieka. Ja w ich wieku przebywałem w szkole około dziesięciu godzin mniej. Wracają do domu przed czwartą po południu, czasem nawet przed piątą. Jest mi ich po prostu żal, wyglądają jak cyborgi, jakby wpadły w jakiś trans, to wynika z przepracowania. Do tego ich torby są bardzo ciężkie, nie wiem – czy to jest niezbędne?

 

Pytał pan w szkole?

Tak. Rozmawiałem z nauczycielami, ale każdy mi odpowiedział podobnie:  “książka do mojego przedmiotu wcale nie jest ciężka”. No i fakt, ale jak się zbierze te książki do ośmiu lekcji, dorzuci zeszyty, czasem jeszcze ćwiczenia, piórniki itd.,  plecak się robi duży i ciężki. Gdybym chciał to sprowadzić do żartu, użyłbym takiego obrazka: w podstawówce mieliśmy z kolegami zawody, kto dalej rzuci tornistrem. Świetna zabawa, choć z punktu widzenia rodzica raczej głupia. Nie wiem, czy dzisiaj dzieci byłyby w stanie rzucać swoimi torbami. To byłoby trochę jak rzut kulą. Śmieje się pani? No, a mi nie jest do śmiechu, kiedy 12-letnie dziecko wraca ze szkoły i mówi: “położę się na podłodze, bo mnie bolą plecy”. Czytam przecież wypowiedzi ortopedów, że dzieci mają coraz bardziej pokrzywione kręgosłupy. To się zaczyna w pierwszych klasach. Takie maluchy, całkiem małe dzieci z pierwszych klas wloką tornistry za sobą na kółkach i mają kłopot, żeby je wciągnąć po schodach. Mnie to przeraża. Taka liczba godzin w siódmej klasie Pana dzieci akurat wynika z reformy. W program jednego roku MEN wrzucił zagadnienia z pierwszej i drugiej klasy likwidowanych gimnazjów.

 


Czytaj dalej »



 

24 listopada 2017 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystosował do Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej pismo (VII.7037.110.2017.KD). Oto jego dwa pierwsze, i ostatni, akapity:

 

Rzecznik Praw Obywatelskich, stojąc na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych, z uwagą śledzi sytuację związaną ze zmianami w zakresie organizacji i funkcjonowania systemu oświaty, które mogą wpływać na realizację prawa do nauki, wyrażonego w art. 70 Konstytucji RP. W związku z tym Rzecznik występował do Pani Minister w sprawie reformy systemu oświaty, kierując m.in. wystąpienia generalne w dniu 10 listopada 2016r. (VII.7037.98.2016) oraz w dniu 26 czerwca 2017 r. (VII.7037.77.2017),

 

 

Uchwalenie w dniu 14 grudnia 2016 r. ustaw: Prawa oświatowego (Dz. U. z 2017 r. poz. 59 ze zm.) oraz Przepisów wprowadzających ustawę – Prawo oświatowe (Dz. U. z 2017 r. poz. 60 ze zm.) spowodowało, że niepokój uczniów, rodziców, nauczycieli i ekspertów budzą nie tylko ogólne założenia reformy, ale także kwestie szczegółowe z nią związane. […]

 

 

Mając na względzie powyższe, działając na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2017 r., poz. 958), zwracam się do Pani Minister z uprzejmą prośbą z zajęcie stanowiska w niniejszej sprawie i przed stawienie wyjaśnień, w tym wskazanie jak Ministerstwo Edukacji Narodowej zamierza rozwiązać wskazane wyżej kwestie.

                                                                                                   [Adam Bodnar]

 

Źródło: www.rpo.gov.pl

 

 

 

Wczoraj, czyli nieomal po trzech miesiącach (!) , także na stronie RPO, a nie MEN, zamieszczono informację, w której zawarto streszczenie odpowiedzi, jaka od minister Zalewskiej wpłynęła do biura RPO. Oto jej obszerne fragmenty:

 

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiada RPO w sprawie negatywnych skutków reformy edukacji

 

Zastosowanie przez organ prowadzący szkoły rozwiązań przewidzianych w ustawie z dnia 14 grudnia 2016 r. Przepisy wprowadzające – Prawo oświatowe w zakresie ulokowania poszczególnych oddziałów klas IV i VII może być w pierwszych latach wdrażanej reformy skutecznym narzędziem racjonalnego wykorzystania istniejącej infrastruktury szkolnej, a także kadry pedagogicznej, tak aby stworzyć uczniom jak najlepsze warunki nauki, opieki i wychowania – pisze do Adama Bodnara Minister Edukacji Narodowej – Anna Zalewska w odpowiedzi na wystąpienie RPO (VII.7037.110.2017.KD).

 

Czytaj dalej »



Foto:www.superbelfrzy.edu.pl

 

 

W poniedziałek 19 lutego, na stronie SUPERBELFRZY zamieszczony został artykuł Oktawii Gorzeńskiej, dyrektorki XVII LO w Gdyni, zatytułowany „Skype w klasie – zobacz, dlaczego warto skorzystać”. Oto jego fragment:

 

 

Wystarczy kilka kliknięć myszką, by zaprosić do swojej klasy eksperta – ekologa z Nowej Zelandii lub zabrać klasę na wirtualny spacer po kairskim muzeum z lokalnym przewodnikiem w roli głównej. Współpraca z młodzieżą z innego kontynentu, a może po prostu Mystery Skype służący poznaniu innych kultur?

Brzmi nierealnie? Nic bardziej mylnego. Skype in the classroom daje nam wiele możliwości przybliżeniu uczniom świata i poznania innych kultur.

 

Co trzeba zrobić?

Założyć konto na www.education.microsoft.com Kliknąć na Skype in the classroom w menu po lewej stronie i poznać możliwości tej oferty. Dla początkujących przydatny będzie samouczek lub darmowy kurs internetowy (nie zabiera dużo czasu). Jeśli  ktoś  nie zna języka angielskiego, może  poprosić nauczyciela języka angielskiego o pomoc w realizacji działania (do założenia konta wystarczy język polski).

 

Dlaczego warto?

– uczniowie mogą spotkać się i porozmawiać w realnym czasie z rówieśnikami z innego kraju, a nawet kontynentu,  wziąć udział w wykładzie prowadzonym przez eksperta,  a nawet uczestniczyć w wirtualnej wycieczce na koniec świata,
– edukacja zyskuje wymiar wielokulturowy,
– doskonalimy kompetencje językowe młodzieży i swoje,
– pokazujemy, że edukacja jest naprawdę na wyciągnięcie ręki i pomimo tego, że korzystamy z czegoś, co nazywa się Skype in the classroom, my właśnie poza klasę zabieramy swoich uczniów.

 

Jak widać na zdjęciu: Lekcje Skype, Mystery Skype, Wirtualne wycieczki klasowe i Prelegenci. Wyborowi najlepszej opcji służy wyszukiwarka z filtrami (tematu, wieku, języka, itp.). W ostatnich dniach dzięki niej znalazłam ciekawe propozycje dla moich licealistów, następnie zarezerwowałam termin, również poprzez prostą funkcję na wspomnianej platformie, a potem dostałam potwierdzenie od organizatorów.

 

Dzięki temu moi uczniowie już niedługo m.in.  odwiedzą muzeum w Kairze i poznają rówieśników z innego państwa (nie powiem jakiego, bo to będzie część Mystery Skype). […]

 

 

Cały tekst  „Skype w klasie – zobacz, dlaczego warto skorzystać”     –     TUTAJ

 

 

Źródło: www.superbelfrzy.edu.pl

 

 

 

 



Foto:www.mrn.gov.pl

 

Dopiero wczoraj na oficjalnej stronie MEN zamieszczono informację o przebiegu wizyty minister Zalewskiej w Finlandii. Jako że o tym gdzie była i co oglądała pani minister w czwartek już informowaliśmy, dzisiaj zamieszczamy fragment ministerialnego komunikatu, w którym znajdziecie nowe informacje:

 

[….] Pod koniec pierwszego dnia wizyty w Finlandii minister Anna Zalewska odwiedziła Szkolny Punkt Konsultacyjny w Helsinkach i spotkała się z uczniami oraz nauczycielami. Od minionej soboty dzieci rozpoczęły ferie zimowe, a niektóre z nich spędzą je w Polsce.

 

Ostatnim punktem programu było spotkanie z Anitą Lehikoinen Stałym Sekretarzem w fińskim Ministerstwie Edukacji i Kultury Finlandii. Wśród poruszanych tematów były te dotyczące reformy edukacji, doskonalenia zawodowego nauczycieli, rozwoju kształcenia zawodowego i monitorowania losów absolwentów szkół.

 

W piątek, 16 lutego br. szefowa MEN odwiedziła dwie fińskie szkoły podstawowe w Strömberg i dzielnicy Arabia. Tam z nauczycielami i dyrekcją szkoły minister Anna Zalewska rozmawiała o edukacji włączającej, rozwiązaniach dotyczących pozaszkolnego uczenia się, metodyce nauczania i wykorzystywania nowoczesnych technologii w edukacji.

 

Ostatniego dnia wizyty zaplanowane zostało spotkanie Mister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej z jej odpowiedniczką w Finlandii Sanni Grahn-Laasonen, a także przedstawicielami fińskiego resortu edukacji (?). Wśród poruszanych tematów pojawiły się m.in. kwestie dotyczące reformy systemu oświaty, nowoczesnych technologii wykorzystywanych w nauczaniu, doskonaleniu zawodowym nauczycieli. Szefowa MEN zaprosiła minister Sanni Grahn-Laasonen do wizyty w naszym kraju.

 

Na zakończenie dnia odbyło się spotkanie z nauczycielami języka polskiego i środowiskiem oświaty polonijnej w Finlandii. […]

 

Cały komunikat „Minister Anna Zalewska w Finlandii”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www men.gov.pl