Swe wtorkowe prace XIII Kongres Zarządzania Oświatą wznowił o godzinie 9:00.

 

 

 

Z kilku możliwości – gdyby Wasz reporter tam był – wybrałby wystąpienie „stałego punktu” ostatnich Kongresów – Marka Lecko, prezentowanego w harmonogramie jako pracownik Akademii Umiejętności Foucault, a jest on tam przecież dyrektorem zarządzającym! Tym razem tematem jego wykładu był problem, często podejmowany w tekstach, cytowanych na stronie OE: „Niedocenianie możliwości ucznia – o ocenianiu możliwości i ich motywacji”

 

 

 

 

O godz. 10:50 wasz reporter zameldowałby się w Planetarium UMK, ale nie po to, aby oglądać tam gwiazdy. lecz przede wszystkim dla zorganizowanej tam debaty panelowej „Co oznacza ‚być dobrym wychowawcą’ i czy można się tego nauczyć”, której moderatorem był Jarosław Szulski. [Na zdjęciu – z mikrofonem. Pierwszy z prawej – Tomasz Bilicki – Fundacja Innopolis, Łódź] –

 

 

 

Foto: profil fb Tomasza Bilickiego

 

Zaraz po tym panelu wystąpił tam „człowiek z Łodzi” – Tomasz Bilicki, prezes Zarządu Fundacji „Innopolis, który zaprezentował „Wartości Fundacji Innopolis. Liderzy młodzieżowi”. Oto jak wystąpienie to tak zapowiedzieli organizatorzy w Harmonogramie: „Naszą specjalnością jest wsparcie młodzieży oraz rodziców i nauczycieli. Pracujemy z utalentowanymi nastolatkami, jak i z młodzieżą doświadczającą różnych problemów.

 

 

Czytaj dalej »



W miniony poniedziałek (24 września) na portalu „Juniorowo” zamieszczono tekst, zatytułowany „Nie motywujcie dzieci do nauki!” Napisał go Przemysław Kleniewski – autor, którego przemyślenia już raz (5 września) prezentowaliśmy , tytułując nasz materiał: „Ucząc niegdyś w gimnazjum – porady dwudziestopięciolatka…

 

Cytowany wtedy, także z „Juniorowa”, tekst („Nauczyciel – lider czy dyktator?”), podobnie jak ten dziś przywoływany, dla bardzo wielu naszych czytelników nie będzie niczym nowym, ale uznaliśmy, że repetitio est mater studiorum – warto, po raz kolejny, przypomnieć sobie argumenty za tym, o czym my już dawno wiemy, ale które mogą nam się przydać w przekonywaniu dotąd błądzących… Także w sprawie patologicznej funkcji ocen szkolnych i rodzicielskich „dam ci 50 zł. za każdą piątkę!”

 

Źródło: www.facebook.com/zatokaempatii/

 

Przemysław Kleniewski nie jest pierwszym, który prawdę o szkodliwości nagradzania za naukę odkrył…

 

 

Oto wybrane fragmenty tekstu Przemysława Kleniewskiego „Nie motywujcie dzieci do nauki!” – pogrubienia tekstu – redakcja OE:

 

 

[…] Co to jest motywacja?

 

Naszą przygodę z tym zagadnieniem musimy rozpocząć od szybkiego uporządkowania terminologii. […] Zasadniczo rozróżnia się dwa rodzaje motywacji: wewnętrzną i zewnętrzną. Z wewnętrzną mamy do czynienia, kiedy podejmujemy jakieś działanie, bo sami tego chcemy – bo sprawia nam to radość i jest to dla nas interesujące. Motywacja zewnętrzna to z kolei próba nakłonienia nas do wykonania zadania poprzez zaproponowanie nam za to nagrody (motywacja zewnętrzna pozytywna) lub też uniknięcie przykrych konsekwencji (motywacja zewnętrzna negatywna). Zadajcie sobie w tym momencie pytanie: który silnik będzie pracował stabilniej i na wyższych obrotach?

 

Odpowiedź jest prosta: to motywacja wewnętrzna jest stabilniejsza i stanowi o wiele mocniejszy napęd, niż zewnętrzna. Dlaczego? Ponieważ nie jest zależna od żadnych czynników zewnętrznych. W przypadku systemu kar i nagród (który osobiście uważam za jedno z największych nieporozumień w dydaktyce) człowiek potrzebuje stałych bodźców zewnętrznych. Mało tego! Bodźce te muszą być stale wzmacniane, inaczej poziom motywacji spadnie do zera. [..]

 

 

Czytaj dalej »



 

W recepcji Kongresu uczestnicy wybierali warsztaty, w których zamierzali uczestniczyć.

 

 

 

Aula UMK podczas otwarcia Kongresu – widziana z za pleców przemawiającej…

 

 

 

… Ewy Halskiej – Prezesa OSKKO.

 

 

Czytaj dalej »



Foto: Karolina Bereza [www.rmf24.pl]

 

Minister Anna Zalewska i redaktor Robert Mazurek

 

 

Dziś, w ramach naszej „zakładki” nie proponujemy nic do czytani – proponujemy wysłuchanie tego, co minister Anna Zalewska miała do powiedzenia w „Porannej rozmowie w RMF FM”

 

Naprawdę warto!!!

 

Plik na You Tube    –   TUTAJ



Foto: www.aula.umk.pl

 

Akademickie Centrum Kultury i Sztuki „Od Nowa” – Aula UMK

 

Dziś wystartował już XIII Kongres Zarządzania Oświatą, organizowany corocznie w innym ośrodku akademickim przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty. Redakcja OE relacjonowała autorsko te wydarzenia, kolejno: w roku 2014 – z Łodzi, 2015 – z Wrocławia i w 2016 – z Gdańska. Od ubiegłego roku (z przyczyn zdrowotnych redaktora) są to relacje „z drugiej ręki” (przed rokiem – z Krakowa).

 

Tegoroczne spotkanie kadry kierowniczej oświaty odbywa się na terenie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. To już drugi, kolejny, kongres bez –  wcześniej tradycyjnego -patronatu MEN –  jedynie pod honorowym patronatem Prezydenta Torunia -Michała Zaleskiego.

 

Obrady XIII Kongresu zainaugurowano w Auli UMK (900 miejsc), zaś jego dalsze prace będą toczyły się – równolegle – w dwu formułach: wykładowej – także w auli głównej, ale też w czterech mniejszych aulach (po 280 miejsc), oraz w czterech mniejszych salach – w formule warsztatowej.

 

Po szczegóły odsyłamy do harmonogramu Kongresu (stan na 24 września)    –    TUTAJ

 

 

„Obserwatorium Edukacji” będzie informowało Czytelników o przebiegu trzydniowych prac XIII Kongresu Zarządzania Oświatą – gdy tylko dotrą do nas aktualne materiały.[WK]



Zamiast (nielicznych) relacji z massmediów – udostępniamy fragmenty zamieszczonego wczoraj na stronie „Wokół szkoły” postu Jarosława Pytlaka, zatytułowanego „O oświacie, po sobocie pod MEN”. Pogrubienia tekstu – redakcja OE:

 

Foto: www.facebook.com/rodziceprzeciwkoreformieedukacji

 

22 września – manifestacja ZNP pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, wspólnie z pikietą rodziców. Sprawnie poprowadzona przez Dorotę Łobodę z ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji.  Byłem.

 

Związkowcy – jeśli sądzić z transparentów – przybyli z całej Polski, nawet po kilkaset kilometrów. Zdecydowana większość, na oko, to grupa 40+, a może nawet 45+, co dość dobrze oddaje obecną strukturę wiekową zawodu nauczyciela. Nieżyczliwy powiedziałby, że to oni są najbardziej konserwatywni, zasiedziali, najmniej chętni do zmiany. Życzliwy zwróciłby uwagę, że jak starzy odejdą, to młodych nie będzie, bo ci biorą na poważnie hasła typu: „Jak ci się nie podoba, to zmień zawód!”. I zmieniają, nawet jeśli w młodości zabłądzą do jakiejś placówki oświatowej. To jest prawdziwy problem, którego następstwa dotkną, a nawet już dotykają wielu dzieci, bez względu na poglądy polityczne ich rodziców. Zaiste, w tej kwestii „rząd sam się nie wyżywi”, żeby sparafrazować klasyka. A brnie w swoją reformę nie oglądając się na skutki.

 

Zwracając się do nauczycieli Dorota Łoboda wypowiedziała głośno ważną deklarację, że rodzice nie obarczają nauczycieli winą za złe zmiany zachodzące w szkołach. […] Rodzice oczekują rozwiązania najbardziej palących problemów tu i teraz, a to często bywa niemożliwe. Dlatego jest tak ważne, by wskazywać prawdziwych winowajców obecnego stanu rzeczy.

 

Podczas manifestacji zabrał głos kandydat na prezydenta miasta Rafał Trzaskowski, przemawiając, jak sam stwierdził, nie w roli polityka, ale wkurzonego ojca. Szybko jednak wyszedł z tej roli i zadeklarował, że będzie robić wszystko, aby w Warszawie zminimalizować skutki kumulacji roczników, umożliwić dzieciom z niepełnosprawnościami naukę w szkołach, a przez zajęcia dodatkowe naprawdę wyrównywać szanse. A mnie zrobiło się smutno, bo po raz nie wiem już który w życiu z ust polityka usłyszałem głównie piękne deklaracje dotyczące oświaty, zamiast całego szeregu konkretów.[…]

 

 

Czytaj dalej »



Przed tygodniem zacząłem i zakończyłem mój felieton pytaniem: „Czy nauczyciele aktualnie pracujący w polskich szkołach – jako kategoria zawodowa, ale i jako określone tą profesją środowisko społeczne – są gotowi do przeprowadzenia „oddolnej” rewolucji systemu?”

 

Stawiając je miałem świadomość, że jest to pytanie retoryczne, że nie tylko w jednym krótkim felietonie nie ma możliwości udzielenia na nie pełnej, prawdziwej odpowiedzi, ale że w ogóle taka odpowiedź jest niemożliwa, gdyż w tak licznym i zróż- nicowanym środowisku jakie tworzą nauczyciele, nie można oczekiwać jednolitych postaw i zachowań.

 

Nie trudno więc było domyślić się, że był to rodzaj prowokacji intelektualnej, która za cel postawiła sobie dotarcie do tych wszystkich „niezdecydowanych” (bo przekonanych przekonywać nie ma potrzeby), którzy sprowokowani moimi „szpilkami” (czytaj – motywatorami) postawią sobie za punkt honoru dołączenie do owych „legionistów”. a może raczej do grona „hodowców kur grzebiących” (czytaj – nauczycieli pozwalających swoim uczniom na samodzielne poszukiwanie wiedzy i rozwiązywanie problemów) – choćby po to, aby wraz z nimi przeżywać radość odkrywców!

 

Za tydzień będę już bogatszy o wnioski z uczestniczenia w założycielskim spotkaniu Łódzkiego Regionalnego Klubu Budzących się Szkół,mój optymizm w powodzenie oddolnej reformy naszego systemu szkolnego zostanie … no właśnie: wierzę, że umocniony.

 

A dzisiaj, dzisiaj nie mogę udawać, że nie zauważyłem protestu członków ZNP i innych związkowców zrzeszonych w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych, maszerujących wczoraj ulicami Warszawy z transparentami, na których wypisali hasła, takie, jak: „Chcemy godnie zarabiać! Teraz!”, „Mamy dość niskich zarobków”, „Mamy dość złego ministra edukacji”, „Reforma Zalewskiej to krzywda dzieci”, „Reforma Zalewskiej to krzywda nauczycieli”.

 

Zacytowałem kilka z nich, aby zilustrować w ten sposób dwie płaszczyzny owego protestu: socjalno-bytową, czyli walkę – wraz z całą „budżetówką” – o lepsze wynagrodzenia, ale także postulaty dotyczące „warsztatu pracy” nauczycieli, czyli tego, co władza nazywa „reformą”, a jej przymusowi realizatorzy (nauczyciele) i „ofiary” (uczniowie i ich rodzice) – deformą.

 

Dobrze się stało, że nauczyciele-uczestnicy tego protestu przeszli później pod gmach MEN, gdzie pod hasłem „Kumulacja chaosu” protestowali rodzice z ruchu „Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji”.

 

Czytaj dalej »



 

 

 

Foto: www.men.gov.pl

 

,

Na stronie MEN zamieszczono informację, że minister Anna Zalewska oraz wiceminister Maciej Kopeć uczestniczyli w tym właśnie dniu ( 20 września br) w konferencji “Jak organizować i prowadzić proces kształcenia i wychowania w szkole?”, zorganizowanej przez Ośrodek Rozwoju Edukacji. Oto fragmenty tej informacji:

 

[…] Szefowa MEN wskazała, że przy wdrażaniu zmian do dyspozycji dyrektorów szkół od początku byli kuratorzy oświaty i ministerstwo edukacji.

 

Chcemy dalej być razem z dyrektorami szkół i organami prowadzącymi przy wdrażaniu zmian i odpowiadać za proces dydaktycznyzadeklarowała minister Anna Zalewska.Jesteśmy nie tylko po to, by tworzyć przepisy, nie tylko mówić, że są to dobre przepisy i mają odpowiadać na potrzeby dzieci, ale również musimy być przy ich wdrażaniu. Rekomendować, monitorować i być wsparciem. Od trzech lat mamy kuratoria z prawdziwego zdarzenia, prawdziwy nadzór pedagogiczny – podkreśliła Szefowa MEN.

 

W pierwszej części spotkania, prof. Andrzej Waśko doradca Prezydenta RP wygłosił wykład dotyczący tożsamości polskiej szkoły i sylwetki jej absolwenta. Dominika Walczak z Instytutu Badań Edukacyjnych przedstawiła wyniki badań edukacyjnych dotyczący postawy uczniów wobec szkoły, a Jadwiga Mariola Szczypiń, dyrektor ORE omówiła temat, w jaki sposób nadać sens zadawania prac domowych uczniom. Iwona Turowska dyrektor Szkoły Podstawowej nr 314 w Warszawie zaprezentowała dobre praktyki przy układaniu planów lekcji.

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/

 

Jarosław Bloch – zdjęcie z czerwca 2016 roku

 

Najnowszy (zamieszczony na blogu „Co z tą edukacją” 18 września) post Jarosława Blocha został zatytułowany „Związki przyczynowo skutkowe”. Tym razem tytuł nie jest takim prostym komunikatem, z którego czytelnik od razu będzie wiedział jakimi problemami nauczycielskiej profesji zajął się autor.

 

Naszym zdaniem lepszym tytułem dla tego tekstu byłby np. taki, jakim opatrzyliśmy nasz materiał: „O wielopiętrowej hipokryzji w systemie polskiej edukacji”. I nie mamy wątpliwości, że jest to kolejny przykład na starą prawdę, że „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. W tym konkretnym przypadku – od miejsca zatrudnienia.

 

Przypominamy, że Jarosław Bloch w poście z 23 czerwca „Pożegnanie z bronią (kredą)” poinformował, że odchodzi z nauczycielskiego zawodu:Odchodzę, bo jeśli nie teraz to kiedy? Na co czekać? Na oświatową emeryturę? Jak marna jest wszyscy wiemy/ […] Odchodzę bo jestem zawiedziony postawą środowiska nauczycielskiego. Jest bierne do bólu, narzekające, ale niechętne do zmian i ryzyka.

 

Tylko osoba, która nie jest już w służbowej zależności od systemu, która jednocześnie zna ten system „od środka” i to od wielu lat, mogła napisać taki tekst. Oto jego wybrane fragmenty i link do pełnej jego wersji – pogrubienia tekstu – redakcja OE:

 

[…] Rozpoczął się nowy rok szkolny, rozpoczęło się narzekanie na zbyt dużą ilość prac domowych.[…] Niektórzy krzyczą: „Zlikwidować prace domowe!”, zupełnie jakby była to decyzja, którą można podjąć z dnia na dzień. Może by i tak było, ale nie przy dzisiejszej podstawie programowej, która jest zbyt rozbudowana (pisałem o tym w poprzednim poście). Inni, niezależnie od problemu zadań krzyczą: „Zmienić podstawę programową”, ale nikt nie pali się do działań w tym kierunku. Rodzice uważają że to wina szkoły, narzekając na nią, bo dziecko przemęczone. Ale aby wraz z nauczycielami stworzyć grupę nacisku…

 

 

Czytaj dalej »



„Obserwatorium Edukacji” popełniłoby wielki grzech wobec pedagogicznych „korzeni” jego redaktora, gdyby nie odnotowało, że w dniach 17 i 18 września w Poznaniu, w siedzibie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, odbył się VI Zjazd Pedagogiki Społecznej – pod hasłem „Pedagogika zaangażowana. Wokół inicjatyw i ruchów społecznych”.

 

Oto szczegółowy program, który najpełniej odda treści, którymi zajmowali się – nie tylko pedagodzy – podczas obrad plenarnych i spotkań w tzw. „podstolikach” – TUTAJ

 

 

Poniżej udostępniamy fragment informacji ze strony RPD o uczestnictwie w tym zjeździe młodzieży:

 

Foto: wwwbrpd.gov.pl

 

 

[…] W obradach „podstolików” uczestniczyła także młodzież, prezentując w praktyce dziecięce obywatelstwo i partycypację. Uczestnikami debaty byli Młodzieżowi Doradcy RPD: Malwina Wilińska, Mateusz J. Mielczarek i Artur Ryszkiewicz. Obrady młodych ludzi prowadziły prof. dr hab. Barbara Smolińska-Theiss, Przewodnicząca ZPS PAN, Kierownik Katedry Pedagogiki Społecznej APS w Warszawie i dr hab. Ewa Jarosz, profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, wiceprezes Stowarzyszenia Pedagogów Społecznie Zaangażowanych. [Źródło: www.brpd.gov.pl]

 

Warto prze tej okazji przypomnieć, że historia zjazdów polskich pedagogów społecznych (bo tak nazywane były wszystkie poprzednie zjazdy) zaczęła się jeszcze przed II Wojną Światową – w 1937 roku.

 

 

Czytaj dalej »