Foto: www.gov.pl/web/edukacja/

 

Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska zaprezentowała dziś dane przekazane przez dyrektorów szkół do Systemu Informacji Oświatowej.

 

 

 

Szkoła w drugim roku wdrożonej reformy edukacji – dane z Systemu Informacji Oświatowej

 

Rok szkolny 2018/2019 to większa liczba nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych, a także więcej etatów. Wzrosła też liczba przedszkoli i przedszkolaków – tak wynika z danych przekazanych przez dyrektorów do Systemu Informacji Oświatowej. Oznacza to, że sprawdziły się pozytywne prognozy Ministerstwa Edukacji Narodowej odnośnie wpływu reformy edukacji na stan zatrudnienia nauczycieli.

 

Nauczyciele

 

O 10 207 w porównaniu do ubiegłego roku wzrosła liczba etatów nauczycieli w publicznych i niepublicznych przedszkolach, szkołach oraz placówkach. W roku szkolnym 2017/2018 było 691 366 etatów, zaś w bieżącym roku szkolnym jest ich 701 573. To o 10 207 etatów więcej. Wzrosła również liczba nauczycieli, która obecnie wynosi 702 293, czyli o 7 326 więcej niż rok wcześniej.[…]

 

Z danych SIO wynika również, że o 9 615 wzrosła liczba etatów nauczycieli zatrudnionych na podstawie ustawy – Karta Nauczyciela. Ogółem jest ich 605 171,8 co oznacza wzrost o 1,6% w porównaniu z rokiem szkolnym 2017/2018.[…]

 

Z uprawnień emerytalnych skorzystało 1,54 proc. nauczycieli (9 114) zatrudnionych na podstawie ustawy – Karta Nauczyciela. W porównaniu z ubiegłym rokiem szkolnym różnica ta wynosi 0,44 p. proc. W roku szkolnym 2017/2018 na emeryturę odeszło 1,10 proc. nauczycieli (6 566). Z tytułu uprawnień do świadczeń kompensacyjnych skorzystało 0,54 proc. (3 194) nauczycieli. […]

 

 

Czytaj dalej »



Justyna Bober jest autorką zamieszczonej 25 listopada na portalu < Superbelfrzy > informacji o, przeoczonej przez nas, konferencji „RELACJE”, która odbyła się 10 listopada w Uniwersytecie SWPS. Oto co tej konferencji napisała autorka tego tekstu:

 

Foto: www.superbelfrzy.edu.pl

 

 

Justyna Bober z Martą Florkiewicz-Borkowską

 

 

 

[…] Organizatorzy konferencji to Marta Rosińska i Grzegorz Śpiewak, zarządzający DOS-ELTea, czyli niezależnym centrum rozwoju nauczycieli. Najczęściej organizują oni różne szkolenia i webinary dla anglistów, ale tym razem spotkanie było adresowane do szerszego grona nauczycieli i edukatorów.

 

W części na żywo uczestniczyło ponad 100 osób, a poza tym można było wykupić również to szkolenie w wersji online i w ten sposób mieć dostęp do wszystkich warsztatów, których było w sumie 15 w 3 równoległych sesjach.[…] Całość miała miejsce na Uniwersytecie SWPS pod patronatem honorowym psychologa pani prof. dr hab. Hanny Komorowskiej.[…]

 

Poniżej jeszcze kilka fragmentów z tej relacji:

 

Bez relacji techniki są bezużyteczne

Profesor Jacek Pyżalski swoje wystąpienie zatytułował „Ślepa uliczka, czyli jak zepsuć dobre pedagogiczne rozwiązania” i mówił też o swoich własnych błędach i porażkach, z których przecież możemy nauczyć się najwięcej, pod warunkiem, że będziemy refleksyjnymi praktykami.

 

 

Czy wystarczy pęk kluczy?

Główną myślą wykładu, moim zdaniem, było to, że właśnie relacje są podstawą wszelkich przydatnych technik i metod, o których profesor tak barwnie opowiada. Najlepsze z nich, a jest ich naprawdę dużo i wiele z nich zostało przez Jacka już szeroko rozpropagowanych (słoiki z makaronem, kwiatek czy słowo na tablicy, zagadkowe pudełko, wykorzystywanie sygnałów niewerbalnych, pytanie na wyjście, zadanie na wejście, a przede wszystkim zasada pęku kluczy, czyli posiadania w swoim repertuarze wielu metod) nie będą skuteczne bez relacji.

 

Jeżeli relacje są dobre, mocne, oparte na podstawowych wartościach, szacunku, godności i życzliwości, to w zasadzie wszystkie metody działają. Każdą z technik można jednak skutecznie zepsuć, jeśli się nie widzi w uczniu człowieka.

 

 

Czy da się szybko, skutecznie i sensownie?

Często szukamy szybkich i skutecznych metod, ale to właśnie bezrefleksyjność sprawia, że stają się to działania pozorne. Gdy na przykład próbujemy przesadzać uczniów, co jest niewątpliwie dobrą metodą na to, by uczniowie się poznali, ale zrobimy to w klasie, w której już jest osoba wykluczana, to pogłębimy tylko problem..[…]

 

Czytaj dalej »



W poniedziałek, 26 listopada, w Zespole Szkół Gastronomicznych w Łodzi odbyło się spotkanie, zorganizowane w ramach ogólnopolskiego cyklu warsztatów „O zadaniach domowych inaczej, zainspirowanego przez liderów ruchu „Budzących się Szkół”.

 

 

Warsztat poprowadziły: pani Zofia Wrześniewska – dyrektorka „GASTRONOMIKA”, znana od dwu lat jako autorka bloga na stronie „BSS” oraz pani Aneta Jamiałkowska-Pabian – nauczycielka j. polskiego w tej szkole, ale przede wszystkim inicjatorka facebook’owej grupy „Budzących się polonistów”.

 

Po krótkim wprowadzeniu w cel i program spotkania uczestnicy (bo w niespełna dwudziestoosobowej grupie było dwu panów) dokonali wzajemnej prezentacji, a następnie podzielili się na cztery zespoły.

 

Pierwszym zadaniem, wspólnym dla wszystkich, było podzielenie karteczek, na których zapisano różne formy prac domowych, na dwie kategorie: odtwórczych i rozwijających kompetencje uczniów.

 

Oto – przykładowo – „owoce” pracy dwu zespołów:

 

 

 

Kolejnym zadaniem, jakie otrzymały zespoły było wykonanie plakatów – każdy na innego koloru kartonie – obrazujących, w formie „mapy myśli”, cztery problemy: „wady prac domowych„, „zalety prac domowych”,prace domowe ‚inaczej'” i – najtrudniejsze zadanie – „alternatywa dla prac domowych”.

 

Oto owe plakaty – jeszcze w trakcie powstawania:

 

Czytaj dalej »



Dziś postanowiliśmy zaprezentować fragmenty najnowszego postu z bloga „Co z tą edukacją”, którego – niezbyt regularnie – prowadzi były nauczyciel Jarosław Bloch. Odpuściliśmy sobie dwa poprzednie wpisy ( z 18 października – „Ustawka na ważeniu” i z 4 listopada – „Zadania, sprawdziany i zdrowy rozsądek”), ale zamieszczenie tego z 25 listopada – „Protest na chorobowym” – na zasadzie kontrastu do prezentowanego wcześniej poglądu na ten temat Jarosława Pytlaka – uznaliśmy, że będzie ciekawym zabiegiem redakcyjnym.

 

dwa fragmenty owej „prowokacji kibica”, tekstu, z którego przebija nutka wyższości autora wobec „jałowej gadaniny nauczycielskiej”:

 

Protest na chorobowym

 

Na fali chorobowych protestów policjantów, w sieci krążyć zaczął baner zachęcający nauczycieli do podobnego czynu. Nie jest to pomysł nowy, w wielu szkołach mówiło się o tym od lat, bo przecież taką formę protestu stosowały już różne grupy zawodowe. Nauczycieli nawołuje się do wzięcia L4 od 17.12 do 21.12. Rozważa się też opcję atomową, czyli L4 w trakcie matur. Baner zamieszczam poniżej. Ciekawe czy moje koleżanki i koledzy pokażą pazur i zaprotestują…

 

 

Fragment przywoływanego powyżej baneru

 

Czytaj dalej »



Foto:123RF/PISCEL [www.praca.interia.pl]

 

Dobrze poinformowane źródło, jakim jest portal Prawo.pl, zamieściło dziś ważną dla wielu dyrektorów szkół i innych placówek informację: „Cztery lekcje także na zlecenie – umowy cywilne wracają do szkół„. Oto jej fragmenty:

 

[…] Ustawa o finansowaniu zadań oświatowych dodała do Karty Nauczyciela art. 10a, zakazujący zatrudniania nauczycieli na umowach cywilnoprawnych. Zmiana obowiązywała od 1 września 2018 r. i od początku powodowała problemy praktyczne, zwłaszcza w placówkach niepublicznych. Dyrektorzy niepublicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych podkreślali, że konieczność zatrudniania pracowników na umowę o pracę znacznie zwiększy koszty funkcjonowania tych podmiotów, czym trzeba będzie obciążyć rodziców uczniów.[…]

 

Art. 10a Karty Nauczyciela nie bez powodu skonstruowano tak, by całkowicie wykluczał zatrudnianie nauczycieli na umowach innych, niż umowa o pracę. W nowelizacji, która wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. przewidziano jednak pewne odstępstwa – znowelizowany przepis dopuszcza zatrudnianie na „umowach śmieciowych” nauczycieli prowadzących zajęcia bezpośrednio z uczniami lub wychowankami w wymiarze nie wyższym niż cztery godziny tygodniowo. Przepis wymaga, by w treści łączącego strony stosunku prawnego nie przeważały cechy charakterystyczne dla stosunku pracy.[…]

 

 

Cała informacja „Cztery lekcje także na zlecenie – umowy cywilne wracają do szkół”    –    TUTAJ

 

Źródło: www.prawo.pl



W minioną niedzielę na fejsbukowym profilu dr Marzeny Żylińskiej znaleźliśmy post, który powinniście przeczytać:

 

 

Do dziennika wpisuję kolejne tematy z programu, uczniom stawiam szóstki. W ten sposób i system i rodzice dostają to, na czym im zależy i wtedy spokojnie mogę razem z uczniami zająć się tym, co naprawdę ważne, czyli fizyką i odkrywaniem jej fascynującego piękna w tempie odpowiednim dla moich uczniów. Szkoda mi każdej minuty, którą możemy poświęcić uczeniu się fizyki na rzeczy, które dla mnie nie mają żadnego znaczenia i chciałbym, żeby również moi uczniowie zrozumieli, że celem jest zdobywanie wiedzy, a nie stopni.

 

Chciałbym, żeby moi uczniowie podzielali moje fascynacje, by chcieli poznawać fizykę nie dla ocen i nie dlatego, że coś im kazałem, ale dlatego, że odkrywanie tajemnic świata naprawdę jest fascynujące. To właśnie chciałbym im przekazać.”

 

Marcina poznałam miesiąc temu. Od tego czasu spotkaliśmy się trzy razy i odbyliśmy trzy fascynujące rozmowy. Marcin uczy w szkole (podstawowej) od września tego roku i te miesiące okazały się niezwykle interesujące. Wszystko zaczęło się od tego, gdy z przerażeniem stwierdził, że uczniowie są zainteresowani jedynie stopniami. Od tego czasu robi wszystko, by to zmienić. Marcin wierzy, że uczy niezwykle ciekawego przedmiotu i chciałby możliwie dużo czasu poświęcić właśnie jemu, a nie stopniom, klasówkom, poprawom. To wszystko jest nieważne, a zabiera dużo cennego czasu. Więc i systemowi i rodzicom Marcin daje to, czego oczekują, po to, by cały czas lekcyjny poświęcić temu, co najważniejsze, czyli fizyce. A przy tym buduje z uczniami relacje. I to mu się doskonale udaje!

 

Marcin, trzymam kciuki! Postawiłeś sobie niezwykle trudny cel. Chciałbyś, żeby Twoi uczniowie uczyli się nie dla ocen, ale dlatego, że fizyka naprawdę jest ciekawa i fascynująca. Ten cel dlatego jest taki trudny, ponieważ cały szkolny świat poza Twoimi lekcjami kręci się wokół ocen, testów, klasówek i rankingów. Dzieci od niemal wszystkich dorosłych w szkole i w domu słyszą, że ważne są stopnie. Czy uda Ci się zmienić ich nastawienie do nauki?

 

 

Źródło: www.facebook.com.marzena.zylinska

 

Poczytajcie na fb komentarze do tego śmiałego wyznania Marcina Stiburskiego.

 

A co Wy myślicie o takim sposobie wprowadzania oddolnej reformy „od nauczania do uczenia się”?

 




Foto: www.facebook.com/Ministerstwo.Edukacji.Narodowej/

 

MEN – widok „od podwórka”…

 

Portal Prawo.pl (firmy Wolters Kluwer) zamieścił dziś informację, która dementuje wiadomość, jaką podał, także dzisiaj, „Dziennik Gazeta Prawna”. Oto – jako pierwsze – fragmenty z DKP:

 

Artur Radwan: Nauczyciele bez czternastki. Zamiast tego automatyczne podwyżki

 

Dotarliśmy do założeń projektu, który w styczniu powinien trafić do konsultacji. Likwidacji ma ulec cały mechanizm naliczania średniej płacy pedagogom z samorządowych szkół i przedszkoli. Co roku samorządy na samą tylko czternastą pensję dla gorzej zarabiających nauczycieli wydają ćwierć miliarda złotych. Utrzymane mają za to zostać dodatek stażowy, a także wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe, trzynastka i nagroda jubileuszowa. Zachowany też będzie wprowadzony niedawno dodatek za wyróżniającą pracę.[…]

 

Na początku stycznia do konsultacji międzyresortowych trafi projekt ustawy, który zmienia zasady podziału subwencji oświatowej, a także reformuje system wynagradzania nauczycieli. Zabiegały o to m.in. samorządy, ale także oświatowa Solidarność. Obecnie do opiniowania trafiły założenia do projektu, do których dotarł DGP. Na zgłoszenie swoich zastrzeżeń związkowcy mają czas do 10 grudnia 2018 r. Zmiany miały być uchwalone już przed rokiem, ale na prośbę lokalnych władz MEN się z nich wycofało. […]

 

 

Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl

 

 

A teraz fragmenty tekstu z portalu < Prawo pl >:

 

 

Monika Sewastianowicz: Dodatek uzupełniający do likwidacji? MEN: nie ma takiego projektu

 

Czytaj dalej »



 

Jarosław Pytlak kontynuuje w najnowszym tekście swego bloga temat podjęty w poprzednią niedzielę postem „Wyjdźmy z cienia (hipokryzji)!”. Tym razem robi to w wersji satyrycznej, nawiązując do twórczości autora „Zielonej Gęsi”. Oto. aby nie zniekształcić wydźwięku tego dziełka, pełna jego wersja (w układzie graficznym redakcji OE)

 

Protest nauczycieli (okiem Gałczyńskiego)

 

Debata na temat możliwych form protestu nauczycieli budzi moją najszczerszą frustrację. Chciałbym o tym napisać rzeczowo, o poruszaniu się w zaklętym kręgu pomysłów: strajku, w którego powszechność nikt nie wierzy, i „lewych” zwolnień lekarskich podczas egzaminów, które budzą wątpliwości natury etycznej, a w razie sukcesu wcale nie gwarantują podwyżek, za to zapewniają niechybną wrogość szerokich rzesz rodziców. Ale to jeszcze nie dzisiaj. Chwilowo proponuję spojrzeć na temat okiem mojego ulubionego poety, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. A zatem…

 

Teatrzyk Zielona Gęś ma zaszczyt przedstawić dramat w jednym akcie i dwóch odsłonach, z muzyką Marsza żałobnego Fryderyka Chopina, pt.„Akcja protestacyjna nauczycieli”.

 

               Występują (w kolejności alfabetycznej):

 

>Chór nauczycieli
>Chór nauczycieli w internecie
>Chór rodziców w internecie
>Dyrektor Pytlak
>Kurtyna
>Narrator
>Państwo
>Związek zawodowy

 

* * *

 

Kurtyna: (idzie w górę)

Narrator: – Smutny jawi się los nauczycieli sto lat po odrodzeniu Polski. Żałosne wynagrodzenia, chaos organizacyjny, przemęczeni uczniowie, zdenerwowani i pełni pretensji rodzice, ciasny gorset przepisów i niekończąca się transmisja internetowa pt. „Tysiąc i jedna baśń o tym, co możesz zrobić, żeby być lepszym nauczycielem”. I głowy, które bolą z żalu i zgryzoty.

Chór nauczycieli w internecie: (płacze)

Narrator: – wśród pedagogicznej braci rodzi się ruch protestu.

Chór nauczycieli w internecie: (zgrzyta zębami)

Narrator: – Na horyzoncie zamajaczyła nadzieja – policjanci poszli na lewe zwolnienia lekarskie i wywalczyli wysokie podwyżki.

Związek zawodowy: – Niech nam Zalewska doda 1000 złotych do pensji. Wtedy niestraszny będzie nam chaos organizacyjny, przemęczeni uczniowie, zdenerwowani i pełni pretensji rodzice, ciasny gorset przepisów, niekończąca się transmisja internetowa pt. „Tysiąc i jedna baśń o tym, co możesz zrobić, żeby być lepszym nauczycielem”. 1000 złotych więcej co miesiąc uleczy nasz ból głowy!

Chór nauczycieli w internecie: – Oj tak, oj tak!

Związek zawodowy: – A jak nie, to podejmiemy akcję protestacyjną! Pójdziemy na lewe zwolnienia lekarskie w czasie egzaminów! Niech się państwo martwi!

Chór nauczycieli w internecie (w 70%): – Oj tak, oj tak!

Państwo (ustami wiceministra Kopcia): – Za przebieg egzaminów odpowiada dyrektor szkoły i to on ma zapewnić, by wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Dyrektor Pytlak: – Oj tak, oj tak!

Związek zawodowy: – A jak nie lewe zwolnienia, to strajkujemy! Niech się państwo martwi!

Chór nauczycieli w internecie (w 20%): – Oj tak, oj tak!

Państwo (ustami wiceministra Kopcia): – Za zapewnienie właściwego funkcjonowania szkoły odpowiada dyrektor.

Chór rodziców w internecie: – Oj tak, oj tak!

Państwo: (nie martwi się)

 

Kurtyna: (opada, przez pomyłkę zbyt wcześnie)

Kurtyna: (unosi się)

 

Kajdany: – Zerwijcie nas, nauczyciele!

Chór nauczycieli: – Nie potrafimy. Niech MEN wyda rozporządzenie o zrywaniu kajdanów w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach! Tylko to może nas wyzwolić.

 

Kurtyna (opada ostatecznie)

 

K O N I E C

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl



Dzisiaj postanowiłem pozostawić na boku wszystkie bardziej czy mniej istotne wydarzenia tego kończącego się tygodnia i podzielić się z Wami – Czytelnikami tych moich niedzielnych felietonów – problemem, który od kilku miesięcy nie daje mi spokoju. Problem ten nazywa się Fundacja „OSNOWA” i ma swój początek przed rokiem.

 

Stali czytelnicy OE wiedzą, że zagadnienie samorządności uczniowskiej od lat jest mi bardzo bliskie i że wielokrotnie angażowałem się czynnie lub publicystycznie we wspieranie tej formy aktywności społecznej młodych ludzi – uczniów naszych szkół. To właśnie było przyczyną mojego entuzjazmu, z jakim przyjąłem informację o powstaniu Fundacji „OSNOWA”, a zaraz potem o jej inicjatywie zorganizowania „Forum Uczniów Województwa Łódzkiego”. Dowiedziałem się o tym z artykułu w „Dzienniku Łódzkim”, w którym przeczytałem taką informację:

 

Nasza organizacja ma być miejscem, gdzie młodzi ludzie otrzymują wiedzę, ale także doświadczenie przydatne w dorosłym życiu. Chcemy uczyć o biznesie, ekonomii, efektywnym zarządzaniu oraz działaniu zespołowym – tłumaczy Jakub Żebrowski. Jak wyjaśnia prezes-uczeń także nazwa fundacji nie jest przypadkowa. – Osnowa to inaczej podstawa – mówi Jakub Żebrowski.

 

O tym, że ów rozmówca, a zarazem Prezes Fundacji „OSNOWA” i jednocześnie uczeń klasy maturalnej Liceum Salezjańskiego, nie jest „człowiekiem znikąd” napisałem w materiale zat. „Powstała nowa inicjatywa uczniowska: Fundacja Osnowa”, zamieszczonym w OE 9 listopada 2017 roku.Ta wiedza o jego dotychczasowym dorobku (w tym w samorządzie SP nr 81 w Łodzi) kazała mi podejść do tej inicjatywy z wiarą w jej autentyczność i nadzieją na powodzenie.

 

I z takim przekonaniem o rodzącym się środowisku wsparcia uczniowskiej samorządności zameldowałem się w auli Zespołu Szkół Salezjańskich, w której owo spotkanie odbyło się. Zamieściłem z tego wydarzenia relację. zatytułowaną „Forum Uczniów Województwa Łódzkiego – informacja o jego pierwszej, plenarnej części”.

 

Czytaj dalej »




Foto:www.pl.depositphotos.com

 

Przeczytał nowe rozporządzenie o BHP w szkołach…

 

 

Na stronie Serwisu Samorządowego PAP zamieszczono informację, zatytułowaną „Dziewięć zmian. Od 28 listopada nowe przepisy ws. BHP w szkołach”. Oto jej fragmenty:

 

[…] W Dzienniku Ustaw ukazało się znowelizowane rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach.

 

Zgodnie z nim plan lekcji będzie musiał być tak konstruowany, by równomiernie obciążać uczniów w poszczególnych dniach tygodnia; będzie musiał także uwzględniać możliwości psychofizyczne uczniów do podejmowania intensywnego wysiłku umysłowego w ciągu dnia. Rozporządzenie wprowadza ponadto obowiązek zasięgnięcia opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego przez dyrektora szkoły lub placówki w sprawie długości przerw. Chodzi o to, by np. umożliwić uczniom spożycie posiłków.

 

Ministerstwo wprowadziło również obowiązek dyrektora szkoły lub placówki w zakresie zapewnienia uczniom miejsca na pozostawienie podręczników i przyborów szkolnych.

 

Czytaj dalej »