Foto:www.kopernik.org.pl

                                                      Profesor dr hab. Tomasz Szkudlarek

 

 

W czwartek 12 września po godzinie 10-ej, w przedpołudniowym bloku Radia TOK FM „OFF Czarek”, redaktor Cezary Łasiczka rozmawiał z prof. Tomaszem Szkudlarkiem– kierownikiem Zakładu Filozofii Wychowania i Studiów Kulturowych Instytut Pedagogiki i Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego. Podcast tej audycji zatytułowanoPolska szkoła segregacji”.

 

Podczas tej rozmowy prof. Szkudlarek dzielił się ze słuchaczami swoimi poglądami na wiele aktualnych problemów polskiej szkoły, w tym: społecznych skutków likwidacji gimnazjów, konserwatywnych motywacji zainicjowania reformy systemu szkolnego i braku jego realistycznej wizji u reformatorów ekipy PiS, nieprzystawalności koncepcji szkolnictwa branżowego do dynamiki zmian technologicznych współczesności.

 

Jednym z problemów na której zwrócił uwagę prof. Szkudlarek w trakcie tej rozmowy była sytuacja środowiska nauczycielskiego, które nie ma sformalizowanej reprezentacji do rozmów z władzami państwowymi – na inne niż płacowe tematy. Przywołał przykład izb lekarskich czy adwokackich, jako zorganizowanego samorządu zawodowego tych profesji.

 

Podcast „Polska szkoła segregacji”   –   TUTAJ

 

 

Obserwatorium Edukacji” postanowiło przypomnieć ideę samorządu środowiska nauczycielskiego – w aspekcie historycznym i w najnowszych publikacjach na ten temat:

 

Zaczynamy od fragmentów publikacji „Czy powstanie zawodowy samorząd nauczycieli?”, zamieszonej w listopadzie 2000 roku na portalu „Edukacja-Internet-Dialog”:

 

Idea powołania zawodowego samorządu nauczycieli, który podjąłby odnowę etyczną środowiska i stałby się zaczątkiem przełamywania monopolu państwa w dziedzinie oświaty, a szerzej biorąc – walki z totalitarną formą sprawowania władzy, pojawiła się na początku lat 80. wraz z wizją Samorządnej Rzeczypospolitej. […]

 

Niestety, usytuowanie tego zespołu w strukturach związkowych doprowadziło 27.11.1992 r. do jego likwidacji, wówczas to działacze związkowi odczytali kreowane w projekcie zadania jako zagrażające bytowi i realnym wpływom na środowisko ich organizacji pracowniczej. Od tej pory zespół ten mógł już pracować jedynie poza strukturami NSZZ „Solidarność”, organizując na Uniwersytecie Warszawskim jeszcze w listopadzie 1993 r. III Krajowy Kongres na temat etyki nauczycielskiej. Na dalszy plan zeszła jednak praca nad zainteresowaniem pedagogów ideą, potrzebą czy wartością tworzenia samorządów nauczycielskich. Ponownie powróciła ona w publicznej debacie w marcu 1997 r., kiedy to z inicjatywy Zespołu ds. Samorządności przy Fundacji Instytutu Lecha Wałęsy zostało zorganizowane ogólnopolskie seminarium w Łodzi, mające na celu przygotowanie projektu Ustawy o samorządzie zawodowym nauczycieli dla Akcji Wyborczej „Solidarność”. […]

 

Cały artykuł „Czy powstanie zawodowy samorząd nauczycieli?”   –   TUTAJ

 

 

 

Latem 2019 roku na portalu „Prawo.pl” zamieszczono dwa teksty, podejmujące temat samorządu zawodowego nauczycieli:

 

Czytaj dalej »



Nasze poszukiwania tekstów inspirujących do zmieniania naszych szkół na lepsze, których autorkami/autorami są praktycy, zaowocowały „odkryciem” bloga „Lekcje Polskiego. Prowadzi go Karolina Starnawska (de domo Jędrych), która pracuje w Szkole Społecznej w Bytomiu oraz w Katedrze Dydaktyki Języka i Literatury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jak sama o sobie napisała – „nauczycielka szkolna i akademicka, doktor literaturoznawstwa, czytelniczka, autorka książki i artykułów, blogerka, wiceprezes Stowarzyszenia Gospel bez Granic, żona, matka, włóczęga niespokojny duch”.

 

                                                                  Karolina Starnawska

 

Oto fragmenty postu, zatytułowanego „7 rzeczy, o których warto wiedzieć, zaczynając pracę w klasie IV”:

 

Przedmowa

Być może uczyłaś w gimnazjum lub jeszcze wyżej – w liceum, technikum. Uczniowie byli ogarnięci mniej lub bardziej, ale raczej wiedzieli, co to znaczy siedzieć w ciszy przez więcej niż 5 minut, zadawali jedno pytanie naraz, wiedzieli co robić w razie braku długopisu i nie płakali z powodu czwórki plus. Atmosfera w klasie sprzyjała dyskusji (czasem nawet – takiej dojrzałej!) oraz uczeniu i uczeniu się. Wymagałaś od nich konkretów a oni rozumieli je od razu, choć nie zawsze byli przygotowani. Nie marudzili prawie nigdy i nie puszczali bąków w klasie, zaśmiewając się przy tym do rozpuku. teraz? Teraz Twoje gimnazjum zlikwidowano. Od września zaczynasz pracę w IV SP. Wiesz, co cię czeka?

 

Nie wiesz.

Ja też nie wiem, co Cię czeka. Mogę podzielić się z Tobą swoimi doświadczeniami, ujmując sprawę tak, jakby dotyczyły wszystkich. Czy dotyczą? Z komentarzy postem na fanpejdżu Lekcje Polskiego na Facebooku (screeny umieszczę na końcu tego wpisu, żeby nie zginęły) wynika, że sporo osób ma podobne do moich doświadczenia.

 

 

Wprowadzenie

Więc zaczynasz pracę w klasie IV? Czasem poczujesz się jak bohaterka któregoś opowiadania o Mikołajku. Tylko z przerażeniem odkryjesz, że w realu to już nie jest takie śmieszne. Zwłaszcza jak jesteś dorosłym. Takim tatą Mikołajka, co to zawsze przegrywa z rzeczywistością. Mam dla Ciebie siedem spostrzeżeń dotyczących czwartoklasistów. Pół żartem, pół serio. Oto i one!

 

Czytaj dalej »



Nie po raz pierwszy, dzięki „podglądaniu” materiałów zamieszczanych na portalu Prawo.pl, mogliśmy dowiedzieć się o wartych popularyzacji publikacjach. Tym razem to z artykułu Moniki Sewastianowicz, zatytułowanego „Raport: Polski nauczyciel mało zarabia, ale też mało czasu spędza przy tablicy”, mogliśmy zapoznać się z najważniejszymi danymi raportu „Education at Glance 2019” i dotrzeć do źródła z jego oryginalną treścią.

 

                                           Strona tytułowa Raportu Education at Glance 2019

 

 

Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty artykułu Moniki Sewastianowicz:

 

 

[…] Jak wynika z raportu Education at Glance 2019, polski nauczyciel po 15 latach pracy zarabia 26 428 dolarów rocznie.  Najwięcej w Europie zarabiają nauczyciele w Luksemburgu – 108 624 dolarów, Niemczech – 74 486 dolarów i Holandii – 63 413 dolary. Fiński pedagog zarabia 42 206 dolarów, a nauczyciel we Francji 37 700.

 

Gorsze zarobki na Litwie, w Czechach i Słowacji

W przeżywającej największy kryzys gospodarczy w historii Grecji nauczyciel zarabia 26 198 dolarów, na Węgrzech 21 090 dolarów, na Litwie 21 084 dolary, Słowacji 21 553 dolary i Czechach 24 273 dolary. […]

 

Gorzej polski nauczyciel wypada, jeżeli chodzi o zarobki w szczytowym momencie kariery – wtedy jest na trzecim miejscu od końca z wynagrodzeniem rocznym 27 549 dolarów. Gorzej jest tylko na Litwie – 21 721 dolarów i na Słowacji – 23 242 dolary.

 

Tymczasem, jeżeli chodzi o wymogi co do kwalifikacji, polscy nauczyciele muszą mieć dyplom magistra, co niekoniecznie wymagane jest w innych krajach europejskich. W większości krajów do pracy w szkole dopuszcza się nauczycieli z niższymi kwalifikacji i dyplomem licencjata.

 

Mało godzin przy tablicy

Polscy nauczyciele są też jednak na ostatnich miejscach w krajach OECD, jeżeli chodzi o czas spędzany przy tablicy. Nauczyciele w Estonii, Polsce i Rosji – jeżeli chodzi o edukację wczesnoszkolną – spędzają w klasie mniej niż 590 godzin rocznie, podczas gdy średnia wynosi 783 godziny w roku. Najwięcej czasu na nauczaniu spędzają pedagodzy w Chile i Kostaryce – 1050 godzin. [..] Jeżeli chodzi o szkoły średnie, Polska jest na trzecim miejscu od końca.

 

 

Cały tekst „Raport: Polski nauczyciel mało zarabia, ale też mało czasu spędza przy tablicy”      TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.prawo.pl

 



Rys.: Danuta Sterna [www.osswiata.pl/sterna]

 

 

5 września Danuta Sterna zamieściła na swym blogu „Moja oś świata” post, zatytułowany „List do nowych nauczycieli”. Oto początek tego tekstu:

 

W oryginale jest to list nauczycieli roku Chase Mielke do nowych nauczycieli, opublikowany przez ASCD – największą organizację nauczycielską w USA. Mnie się wydaje, że adresatami mogą być wszyscy nauczyciele. Wybrałam niektóre wątki, które wydały mi się szczególnie ważne i przedstawiam własną ich interpretację. Dla chętnych pozostawiam na końcu link do oryginalnego artykułu.

 

A dalej blogerka, zwracając się do czytelników, ostrzega ich przede wszystkim przed wypaleniem zawodowym, a następnie – powołując się na treść listu nauczycieli roku Chase Mielke do nowych nauczycieli, opublikowany przez ASCD,  największą organizację nauczycielską w USA, – pisze:

 

Oczywiście naiwnością byłoby sądzić, że warunki zewnętrzne nie wpływają na naszą zamiłowanie do nauczania. Wpływają, ale nie są podstawowym czynnikiem. Naukowcy Kennon Sheldon i Sonja Lyubomirsky (2007) twierdzą, że na samopoczucie osób tylko w 10% mają wpływ okoliczności zewnętrzne, a 40% to ich własne działania, a 50% wynika z genetyki.

 

Autorka listu codziennie od 10 lat podejmuje działania, aby jej pasja nauczania nie wygasła. Wychodzi z założenia, że – Moje samopoczucie, pasja i zdolności do rozwoju są pod moją kontrolą. Oto kilka rad autorki:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

Obrady Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, Warszawa 28 sierpnia 2019 r.

 

 

Dziennik „RZECZPOSPOLITA” zamieścił dziś artykuł, zatytułowany ”Szef nauczycielskiej „S”: W 2020 r. możliwy strajk w oświacie”. Można tam przeczytać, że związkowcy z oświatowej Solidarności” napisali list do ministra Piontkowskiego, w którym skarżą się na niedotrzymywanie przez resort zobowiązań:

 

Według wspólnych uzgodnień z rządem nowy system wynagradzania miał być dopracowany do 2020 r. Jak widać jednak, tempo negocjacji z przedstawicielami rządu RP nie gwarantuje wprowadzania nowego systemu od stycznia 2020 r.”

 

W dalszej części tej publikacji przytoczono wypowiedzi Ryszarda Proksy – przewodniczącego KSOiW NSZZ „Solidarność”, które są streszczeniem stanowiska, jakie władze sekcji zajęły podczas obrad Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, które odbyły się 28 sierpnia 2019 r. w Warszawie. Oto fragment tekstu, w którym przytoczono wypowiedzi prezesa Proksy:

 

Czytaj dalej »



Dziś oferujemy tekst Tomasza Szweda – nauczyciela matematyki w Zespole Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu, który jest wprowadzeniem do obejrzenia i wysłuchania filmu z jego wystąpienia na konferencji INSPIR@CJE 2019, która odbyła się w Warszawie w dniach 27-28 czerwca 2019:

 

Foto: www.edunews.pl 

 

Tomasz Szwed podczas swojego wystąpienia na konferencji INSPIR@CJE 2019

 

 

Podstawą efektywnej edukacji jest pobudzenie entuzjazmu uczniów do nauki. Jeśli uczniowie nie są w szkole zainteresowani, wszystkie zabiegi dydaktyczne są zwyczajnie nieskuteczne. Bierność uczniów, będąca wynikiem braku zaangażowania, jest jedną z głównych przyczyn niskich osiągnięć edukacyjnych.

 

Zaangażowanie rozumiane jest jako uczucie odpowiedzialności za swoją naukę i przywiązanie do niej. Zaangażowany w uczenie się czuje osobistą odpowiedzialność za wynik swojej pracy.

 

Philip Schlechty* określa trzy rodzaje zaangażowania uczniów podczas zajęć lekcyjnych. Mówi o zaangażowaniu poznawczym, społeczno-emocjonalnym oraz behawioralnym, związanym z udziałem ucznia w czynności podczas lekcji.

 

Istnieją cztery składniki, które są zawsze obecne jeśli uczeń jest zaangażowany: zaangażowany uczeń jest zainteresowany, oddany, wytrwały oraz znajduje znaczenie i wartość w zadaniach, które składają się na pracę.

 

Według Schlechtego poziom zaangażowania ucznia w uczenie się podczas lekcji zależy od jego poziomu uwagi oraz aktywności wynikającej z poświęcenia i oddania się nauce. Skrzyżowanie tych postaw generuje pięć typów zaangażowania:

 

pełne zaangażowania,
•uległość strategiczna,
•rytualne podporządkowanie się,
•wycofanie,
•bunt.

 

P. Schlechty, Engaging students: The next level of working on the work (2nd ed.), Jossey-Bass, San Francisco 2012. 

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 

 

Wystąpienie Tomasza Szweda podczas konferencji INSPIR@CJE 2019 (17:42 min.)     –     TUTAJ

 

 

 

*Tomasz Szwed jest nauczycielem matematyki w Zespole Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu. Jest doktorantem  pedagogiki, redaktorem publikacji z dziedziny  matematyki w Oficynie Edukacyjnej Krzysztof Pazdro a także absolwentem programu Liderzy PAFW.

 



Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

Fragment wojewódzkiego (prostokątnego) „Okrągłego” Stołu Edukacyjnego – część prezydialna.

 

 

Jak stało się to już tradycją w ŁKO – z kilkudniowym opóźnieniem zamieszczono tam, dopiero dzisiaj, komunikat „Relacja z Wojewódzkiego Okrągłego Stołu Edukacyjnego”. Materiał ubogacają liczne zdjęcia – niestety żadne z nich nie pokazuje widoku ogólnego sali, w której to wydarzenie odbywało się. Oto fragmenty tego komunikatu:

 

W czwartek (5 września) w Hotelu Sport w Bełchatowie obradował Wojewódzki Okrągły Stół Edukacyjny zorganizowany z inicjatywy Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego. […]

 

Obrady rozpoczął Grzegorz Wierzchowski [Łódzki Kurator Oświaty], prosząc o konstruktywną rozmowę o tym, jaka ma być polska szkoła. O szczere i rzeczowe wypowiedzi zaapelował również wiceminister Maciej Kopeć.

 

Screen obrazu z relacji filmowej [www.lodz.tvp.pl]

 

Uczestnicy spotkania rozmawiali o polskiej oświacie w kilku obszarach tematycznych: najpierw o jakości w systemie edukacji, następnie o uczniu w systemie edukacji, nowoczesnej szkole, wreszcie o roli nauczyciela i rodzica. W wielu wypowiedziach te różne z pozoru tematy pojawiały się obok siebie – ukazując całą złożoność edukacji, w której jeden problem zwykle wiąże się z wieloma innymi. […]

 

Dalej wymieniono – jak to określili autorzy tej informacji – najczęściej pojawiające się w debacie problemy. Że nie trzeba było całej tej imprezy, aby ci, co są winni tych trudności, z jakimi borykają się nauczyciele, uczniowie i rodzice dowiedzieli się o nich – bo są one już od dawna „tajemnicą poliszynela” – zobacz TUTAJ

 

Czytaj dalej »



Na dzisiejszą poranną, motywującą lekturę proponujemy post, jaki na swym profilu zamieściła wczoraj Wiesława Mitulska – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej:

 

 

Foto:www.facebook.com/wiesia.mitulska

 

Wiesława Mitulska

 

 

Dlaczego nauczyciele jadą setki kilometrów w dzień wolny od pracy, na spotkanie z podobnie myślącymi i niesztampowo pracującymi ludźmi? Chyba tylko gnani potrzebą zdobycia nowej energii do zmagania się ze szkolną codziennością, nadzieją na nowe pomysły i inspiracje, pewnie również chęcią zadbania o relacje, które nawiązały się w maju podczas konferencji „Hop! Zmiana”. Już wtedy zaplanowaliśmy, że będziemy się spotykać, a dzięki Magdzie Magdalena Sierocka, udało się to zrealizować w ubiegłą sobotę w Warszawie. Po konferencji w Elblągu zorganizowanej przez dwie odważne nauczycielki Dorotę Dorota Kujawa-Weinke i Ewelinę Ewelina Maruszewska Majchrzak wiedziałam już, że nie ma spraw niemożliwych. Zorganizowały wydarzenie, które ściągnęło zapaleńców, praktyków i fachowców, a każdy z nas wyciągnął z niego to, czego najbardziej potrzebował. To był niesamowity zastrzyk z motywacyjno-inspirującą szczepionką na trudny, postrajkowy czas.

 

Nasze sobotnie spotkanie miało wątek przewodni – ocenianie, a właściwie nieocenianie. Razem Natalią Natalia Bielawska podzieliłyśmy się swoim doświadczeniem pracy bez ocen. Wreszcie mogłam skonfrontować swoje doświadczenia z pracy w klasach 1-3 z doświadczeniami Natalii, polonistki uczącej bez ocen w starszych klasach. Było to dla mnie niezmiernie kształcące i inspirujące porównanie.

 

Uświadomiłam sobie, że niezależnie od tego, na jakim poziomie nauczania pracujemy, najważniejsze są relacje i ciągłe dbanie o ich jakość. Bez dobrych relacji nie można pracować bez ocen, bo ten sposób pracy zakłada podzielenie się z uczniami odpowiedzialnością za efekty. Dobre relacje między nauczycielem a uczniami likwidują strach przed popełnieniem błędu i umożliwiają korzystanie z informacji zwrotnej, jako narzędzia skutecznego uczenia się. Dbanie o relacje między uczniami daje im możliwość skorzystania z możliwości uczenia się wzajemnie od siebie i we współpracy.

 

Dbanie o dobre relacje z rodzicami jest konieczne, by zaufali nam, by widzieli w nas profesjonalistów, którzy stoją z nimi po jednej stronie w trosce o rozwój ich dzieci. Mogłabym jeszcze dłużej odmieniać słowo relacje przez przypadki, bo dla mnie to słowo-klucz do wszelkich działań w szkole.

 

Myślę, że warto odkurzyć od dawna już znaną prawdę: EDUKACJA TO RELACJA!

 

 

Źródło: www.facebook.com/wiesia.mitulska



 

Forum odbędzie się w dniu 20 września 2019 r. w sali konferencyjnej Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych Nowoczesnych Technologii Województwa Łódzkiego w Łodzi przy ul. Narutowicza 122, w godzinach od 10.00 do 13.40.

 

Przedsięwzięcie zostało objęte honorowymi patronatami Marszałka Województwa Łódzkiego, Ośrodka Rozwoju Edukacji i Instytutu Badań Edukacyjnych.

 

Uczestnictwo w Forum jest bezpłatne.

 

Zgłoszenia można przesyłać drogą mailową na adres organizacja@wodn.lodz.pl do dnia 17 września 2019 r.

 

 

Program Forum Kształcenia Zawodowego   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.wodn.lodz.pl



 

I wreszcie doczekaliśmy się nowego tekstu autorstwa Jarosława Pytlaka. Po wakacyjnej przerwie mamy ponownie możliwość poznania zdecydowanych poglądów Autora na temat tzw. „reformy edukacji”. Tym razem już sam tytuł „J’Accuse…!” zapowiada, że nie jest to jedna z wielu publikacji, oskarżających rząd PiS o zepsucie polskiego systemu oświaty. To jednoznaczne nawiązanie do listu otwartego Emila Zoli do Félixa Faure – prezydenta Republiki Francuskiej, napisanego w obronie oskarżonego o szpiegostwo i niesprawiedliwie skazanego oficera francuskiego (żydowskiego pochodzenia) Alfreda Dreyfusa, opublikowanego w 1998 roku w „L’Aurore”.

 

I tym razem zamieszczamy jedynie wybrane fragmenty tego eseju o absurdzie wprowadzonych do szkół ogólnokształcących przez b. minister Zalewską w 2017 roku podstaw programowych kształcenia ogólnego, udowadniającego, bezlitośnie, ich szkodliwość na przykładzie podstaw programowych biologii, realizowanychod piątej do ósmej klasy szkoły podstawowej:

 

[…]… pozwolę sobie teraz przytoczyć pewne reminiscencje z wydarzenia, w którym miałem okazję ostatnio uczestniczyć, a mianowicie dorocznej konferencji „Pokazać – przekazać”, zorganizowanej w Warszawie przez Centrum Nauki Kopernik.

 

Zaproszony do poprowadzenia podczas tej imprezy jednej z debat, zaproponowałem temat „Poza podstawą programową istnieje życie”. Najogólniej rzecz biorąc chodziło o zmierzenie się (w dyskusji panelowej wspieranej głosami z sali) z problemami, jakie generuje we współczesnej polskiej edukacji podstawa programowa, jej „realizacja”, „monitorowanie” owej „realizacji”, oraz zafiksowanie wszystkich na tym niekoniecznie najważniejszym aspekcie działalności szkoły. Wnioski z tej dyskusji to materiał na osobną publikację, tutaj natomiast chciałbym podzielić się refleksjami, jakie przyszły mi do głowy, kiedy przygotowywałem się do debaty. Postanowiłem oto zapoznać się dokładniej z podstawą programową wybranego przedmiotu. Dla szkoły podstawowej, czyli taką, jaka od dwóch lat jest już „w realizacji”. Z racji swojego pierwotnego zawodu wybrałem biologię.

 

Najpierw nieco statystyki. Dokument ów, opracowany w 2017 roku, stanowiący fundament programu nauczania tego przedmiotu od piątej do ósmej klasy szkoły podstawowej w łącznym wymiarze mniej więcej 180 lekcji, zajmuje 14 stron i liczy około 32 tysiące znaków. Składa się z trzech części. W pierwszej zebrano 18 celów kształcenia. W części drugiej znajdują się „treści nauczania – wymagania szczegółowe”. Ujęte w dokładnie 192 punktach, podpunktach i podpunktach podpunktów. Część trzecia, to dwie strony „Warunków realizacji”.

 

Gdyby ograniczono się do samego wykazu celów kształcenia, nie byłoby potrzeby pisania tego artykułu. Są całkiem sensowne i łatwo dałyby się powiązać z innymi przedmiotami w jedną spójną wizję kształcenia. To jednak byłoby zbyt proste.

 

W części szczegółowej wypisano niemal wszystko, co znajdowało się w poradniku metodycznym dla liceów, gdzieś tak pół wieku temu. […] Przypomnę – wymagań jest więcej niż przewidzianych lekcji w szkole. Poza tym wiele spośród nich obejmuje bardzo obszerne zagadnienia. Oto przykłady pojedynczych wymagań:

 

Uczeń przedstawia środowisko życia, cechy morfologiczne oraz tryb życia skorupiaków, owadów i pajęczaków oraz wskazuje cechy adaptacyjne umożliwiające im opanowanie różnych środowisk.

 

Śmiało Czytelniku, sięgnij do pamięci – przecież na pewno uczyłeś się o cechach morfologicznych oraz trybie życia skorupiaków, owadów i pajęczaków. Okaż kreatywność i wymyśl, jak to wymaganie „zrealizować” kreatywnie, a zarazem tak, by uczeń zapamiętał – wszak za trzy lata jakiś kolejny mędrzec, tym razem z CKE, umieści to w arkuszu egzaminacyjnym!

 

Uczeń wymienia gruczoły dokrewne (przysadka, tarczyca, trzustka, nadnercza, jądra i jajniki); wskazuje ich lokalizację i podaje hormony wydzielane przez nie (hormon wzrostu, tyroksyna, insulina, glukagon, adrenalina, testosteron, estrogeny i progesteron) oraz przedstawia ich rolę. […]

 

Pozostało jeszcze 189 wymagań szczegółowych. Przyznaję uczciwie, niektóre są prostsze. Ale tylko niektóre.

Czytaj dalej »