
Dziś, w ramach naszej porannej oferty lektur wyszukanych na innych portalach, stronach internetowych i profilach fejsbukowych, proponujemy tekst zaczerpnięty z fanpage PEDAGOG, którego autorem jest Wojtek Gawlik – jeden z dzisiejszych prelegentów, którego dwa wystąpienia zaplanowano w bloku przedpołudniowym na rozpoczynającym się dzisiaj w Hotelu |Kasprowy w Zakopanem XIV Kongresie OSKKO.
Foto: www.facebook.com/WojtekGawlikEdu/
KIM JEST WOJTEK GAWLIK? – jest prezesem fundacji Edu Klaster, nauczycielem, trenerem programów kreatywnych (DI, OM), autorem narzędzi edukacyjnych Mitra, współautorem badania klimatu szkoły, inicjatorem projektu DeSMOGito, pomysłodawcą Forum Nowej Edukacji. Ale prywatnie jest także rodzicem…
Zamieszczony poniżej tekst „Kraina kreatywności – Projekt, który mnie ukształtował!”, co prawda został opublikowany 27 czerwca br., ale uznaliśmy, że doskonale spełni swoją funkcję przybliżenia sylwetki osoby, która dziś zaprezentuje dwa wykłady:
KLIMAT DLA EDUKACJI – sala Klubowa – od godz. 10:30
JAK PRZEPROWADZIĆ TRWAŁĄ ZMIANĘ – sala Rysy – od godz. 13:00
Oto tekst W. Gawlika, zaczerpnięty z fanpage „Czas Na Zmiane” – w całości:
Kraina kreatywności – Projekt, który mnie ukształtował!
„Kraina kreatywności, kraina przedsiębiorczości” to przygoda, dzięki której poznałem wielu fantastycznych nauczycieli i dowiedziałem się ile „się da” zrobić, jeżeli są ku temu warunki. Było to dla mnie wspaniałe doświadczenie, a efekty pracy, są powodem do wielkiej satysfakcji i dumy. Spory nakład pracy, energii i determinacji wielu ludzi doprowadził do niezwykłej (również w skali kraju) otwartości i zaangażowania wielu wspaniałych nauczycieli i uczniów.
Czym zajmowali się nauczyciele?
Za dwa tygodnie będę, jak miliony podobnie do mnie myślących, uczestniczył wraz z moją rodziną w wyborach do naszego Parlamentu. Oddamy głos, aby przywrócić Polsce dobre relacje we wspólnocie europejskiej, odsunąć od władzy sprawców największej przeszkody w cywilizowanym rozwoju naszego kraju, zapewnić racjonalność i optymizm w projektowaniu przyszłości – nas,naszych dzieci, wnuków i prawnuków…
Oddam głos na… Nie, nie, to moja słodka tajemnica! Ale jedno mogę zadeklarować: na pewno ani ja, ani nikt z moich bliskich nie postawi x w okienku przy jakimkolwiek nazwisku, wymienionym na liście kandydatów, oznaczonej numerem „2”. I choć w szkolnym języku ta cyfra czytana jest jako „dopuszczający”, to oby tym razem w stosunku do nich to się nie sprawdziło….
Gdy będziecie czytali ten tekst – ja będę już w drodze do Zakopanego, aby od jutra uczestniczyć w XIV Kongresie Zarządzania Oświatą OSKKO. Nie jadę tam wyłącznie, aby zaspokoić swoją ciekawość, ale także, a tak naprawdę to przede wszystkim, po to, aby naocznie uczestniczyć, choć w części jedynie – wybranych przeze mnie subiektywnie – wykładów i debat, a potem, zamieszczać, wzbogacone zdjęciami, syntetyczne relacje na stronie „Obserwatorium Edukacji”.
Pierwszego takiego „doniesienia” spodziewajcie się w poniedziałek wieczorem.
Bardzo chciałem tam być, bo jako „stary bywalec” tych Kongresów mam pewne niepokoje, wyniesione z poprzednich, zwłaszcza tych odbywających się „przed” lub „po” zmianie rządu. Mam jeszcze w pamięci X Kongres we Wrocławiu, który odbywał się w dniach 23-25 września 2015 r., a w kilka tygodni później – 25 października – odbyły się wybory. To w dniu głoszenia Obwieszczenia PKW o ich wynikach, 27 października, obudziliśmy się „z ręką w nocniku”.
Ale w ostatnich dniach wrześnie nikt się tego nie spodziewał. We wrocławskim Kongresie uczestniczyła ówczesna Wiceminister Edukacji Joanna Berdzik (pierwsza prezes OSKKO), która spotkała się z jego uczestnikami, podzieliła się z nimi swoimi przemyśleniami i wysłuchała wniosków „z sali”.
Sięgnąłem do materiałów archiwalnych – warto przypomnieć jakie problemy były wówczas w kręgu zainteresowania Pani Wiceminister i jej rozmówców. Oto fragment notatki, zamieszczonej o tym spotkaniu przez organizatorów Kongresu na stronie OSKKO:
„Uczestnicy kongresu w dyskusji mówili m.in. o tym jak się ma EWD gimnazjów do pomysłów likwidacji sprawdzianu w SP. Padł też głos o braku zaufania MEN do nauczycieli. Zwrócono także J.B. uwagę potrzebę konsultowania z lekarzami trybu udzielania zwolnień z WF…”
[Cała notatka „Spotkanie z Joanną Berdzik, Podsekretarzem Stanu MEN” –TUTAJ ]
Po roku, tym razem w Gdańsku, gdzie w dniach 26-28 września zorganizowano XI Kongres Kadry Kierowniczej Oświaty, gdzie zjechało się ok. 1000 uczestników, wszyscy liczyli na przyjazd nowej pani minister, wtedy już dość dobrze poznanej z jej „najmocniejszych” stron – Anny Zalewskiej. Ja też tam byłem i … swoją porcje rozczarowania wypiłem. Oto fragment ówczesnej relacji”
„Gazeta Prawna” zamieściła dziś artykuł Karoliny Nowakowskiej, zatytułowany „Znów gorąco wokół nauczycielskich pensji. Komisja Europejska upomina rząd, Solidarność ma nową propozycję”. Oto jego fragmenty:
[…] W minionym tygodniu Komisja Europejska opublikowała raport „Education and Training Monitor 2019”. We wzmiance poświęconej Polsce, Komisja zauważa, że reforma edukacji spowodowała problemy organizacyjne i finansowe. Do największych wyzwań jakie stoją przed polskim systemem edukacji zostały zaliczone wynagrodzenia nauczycieli oraz rosnący niedobór kadr.
Tymczasem temat płac podnoszą po raz kolejny nauczycielskie związki zawodowe.
–Rząd przyjął projekt przyszłorocznego budżetu. Nie ma w nim podwyżek dla nauczycieli – mówił na konferencji prasowej Sławomir Broniarz, prezes ZNP. […] –Zatem pytamy: Panie premierze, jak tu pracować w szkole, w przedszkolu? Panie premierze, jak tu pracować w szkole i uczyć informatyki, matematyki czy języków obcych za 2 450 zł? – mówił szef ZNP. – Kto ma budować państwo, państwo jak słyszymy dobrobytu i tworzyć klasę średnią, jeśli płace nauczycieli są niższe od pensji minimalnej? – dodał.
O pensjach nauczycieli rozmawiała także „Solidarność”.
[…] Zgodnie z przygotowaną przez Solidarność koncepcją, minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela powinny zależeć od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w następujący sposób: dla nauczyciela stażysty miałoby to być 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, dla nauczyciela kontraktowego 85 proc., mianowanego 100 proc., a dyplomowanego 115 proc. W ten sposób nauczyciel stażysta zarabiałby 3210 zł brutto, nauczyciel kontraktowy 3897 zł brutto, mianowany 4585 zł brutto, a dyplomowany 5273 zł brutto. Jak podkreślili zebrani przedstawiciele „S”, są to na razie propozycje, które podlegać będą twardym negocjacjom. […]
Cały artykuł „Znów gorąco wokół nauczycielskich pensji. Komisja Europejska upomina rząd, Solidarność ma nową propozycję” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/
Raport „Education and Training Monitor 2019” (w oryginale) – PDF – TUTAJ
W sobotni poranek zdecydowaliśmy zaryzykować i zaproponować lekturę bardzo poważnego (objętościowo także) tekstu, zatytułowanego „Zrozumieć szkołę – Konteksty zmiany”. Jest to praca zbiorowa pod redakcją naukową Mirosława J. Szymańskiego, Barbary Walasek-Jarosz i Zuzanny Zbróg, wydana przez Wydawnictwo Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie w 2016. roku.
Zalecamy, aby jeszcze przed podjęciem decyzji (także jeśli już taka pojawiła się: odpuszczam sobie – nie mam czasu na czytanie naukowej „cegły”) zapoznać się na początek ze spisem treści (s. 5 i 6). Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że nawet nie mogąc zainwestować swego czasu w lekturę całości, każdy znajdzie jakiś artykuł, który go zainteresuje – np. „Przywództwo nauczycieli – konteksty teoretyczne i praktyczne, Joanna Madalińska-Michalak”, albo „Szkoła – między tradycją, dążeniem do nowoczesności i chaosem, Mirosław J. Szymański”.
Dla zachęty proponujemy fragmenty wprowadzenia w problematykę książki, zatytułowanego „Zrozumieć szkołę dla (jej) zmiany”:
Zrozumieć szkołę dla (jej) zmiany
Wprowadzenie Szkoła jest instytucją złożoną, skomplikowaną, wielowymiarową, będącą nieustannie tematem dyskusji ogólnospołecznych. Podejmowanie problematyki związanej ze zrozumieniem szkoły jako formalnie ukształtowanej instytucji edukacyjnej, organizacji (uczącej się) i jednocześnie jako wspólnoty wiąże się nieodwołalnie z trudnymi do dostrzeżenia, zawiłymi uwarunkowaniami. W związku z szerokim kontekstem rozważań, dyskurs edukacyjny staje się więc z jednej strony coraz bardziej wielowarstwowy, chaotyczny, zagmatwany, a z drugiej strony – w sytuacji gdy koncentrujemy się stale na tych samych problemach, stale na tych samych zjawiskach – niepełny i powierzchowny.
Obiekt badań stale pokazywany w tym samym kontekście, tym samym położeniu, z takim samym tłem jest stale widziany tak samo. Jeśli wciąż posługujemy się tymi samymi ramami, opowiadamy te same wątki, to rozumienie tego, co dzieje się na świecie, w tym zrozumienie szkoły, staje się utrudnione, jeśli nie niemożliwe. Zdawanie sobie sprawy z tego, że dyskurs manipuluje kadrem, że zwraca uwagę na to, co jest najważniejsze; sugeruje także to, co jest mniej ważne, jest początkiem procesu „dyskursywnego uwrażliwienia”, jak powiedziałby Robert Kwaśnica (2014). Wiedząc, że dyskurs decyduje o tym, jaki kadr (obszar widzenia) został wydzielony do obserwacji, uświadamiamy sobie, że przesądza on o tym, co jest ujawniane, a co ukrywane (Wihlborg, 2015). Uzupełnić ten wątek może jeszcze wypowiedź Richarda Rorty’ego, który uświadamia, że „dyskurs nie tylko opisuje i wyjaśnia, ale tworzy rzeczywistość społeczną, gdyż istnienie jej elementów i przejawów jest możliwe wyłącznie za pośrednictwem języka. Rzeczywistość […] jest taka, jak o niej mówimy. Oznacza to, że ta sama rzeczywistość nabiera innych sensów i znaczeń w zależności od dyskursu, w jaki zostaje włączona i jaki ją kreuje” (za: Klus-Stańska, 2009, s. 35).
Naszym zamierzeniem jest więc taki dyskurs o szkole, który „mówi” o niej w sposób możliwie wszechstronny, ujawniający to, czego na co dzień nie chcemy/nie możemy zobaczyć, ponieważ funkcjonujemy mentalnie w obszarze „oczywistych oczywistości” (wyrażenie za: Czyżewski, 1997, s. 72), prawd niepodważalnych, nad którymi się zwykle nie zatrzymujemy, bo traktujemy je jako dogmaty, jako kwestie niewymagające wyjaśniania.
Foto: www.ekstratrener.pl
Wczoraj portal Prawo.pl zamieścił artykuł Beaty Igielskiej, zatytułowany „Za mało pedagogiki w kształceniu nauczycieli”. Jego lektura poszerzy naszą wiedzę o aktualnej sytuacji szkolnictwa wyższego w jego segmencie odpowiedzialnym za kształcenie młodych pokoleń kandydatów do zwodu nauczycielskiego. Rzecz w tym, aby przyszli nauczyciele byli tam właściwie przygotowani – nie tylko w oparciu o najnowszą wiedzę o człowieku, jego neurofizjologii i psychice, ale także z myślą o nowych wyzwaniach w zakresie metodyki pracy z uczniami, jakie już przyniosła rewolucja informatyczna, i jakie jeszcze spotkają w swych miejscach pracy za lat kilkanaście i kilkadziesiąt…
Poniżej przytaczamy wybrane fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Kształcenie nauczycieli od lat budzi kontrowersje, padają np. pytania, dlaczego do szkół trafiają ludzie przemocowi. Teraz system nieco się zmienia, ale pięcioletnia pedagogika oraz odebranie słabszym uczelniom prawa do kształcenia przyszłych nauczycieli raczej nie naprawi tej sytuacji. Zdaniem ekspertów przełomowe byłyby zmiany w sposobie kształcenia nauczycieli przedmiotów pod kątem rozwijania ich kompetencji miękkich – a takich zmian nie wprowadzono. Wymagałoby to kolejnej nowelizacji rozporządzenia.
Brak kompetencji miękkich
W kontekście wysokiego odsetka samobójstw wśród polskich dzieci i młodzieży, którego powodem często nie jest wcale osławiony hejt internetowy, lecz depresja szkoła, może się wydawać, że polska szkoła przestała wychowywać, uczyć asertywności, empatii. Dość ironicznie brzmi też kiepski stan kompetencji miękkich u „przedmiotowców”, bo to głównie oni wychowują dzieci. I nie są w stanie zauważyć, że uczeń mierzy się ze stanem depresyjnym, bo nikt ich tego nie nauczył.
Największym więc problemem polskich standardów kształcenia nauczycieli jest kształcenie „przedmiotowców” niemal wyłącznie przez specjalistów z danej dziedziny, a więc matematyków, fizyków, polonistów itp. Zdaniem Aleksandra Nalaskowskiego, profesora pedagogiki z UMK w Toruniu, na studia przedmiotowe trafiają ludzie, którzy wcale nie chcą pracować w szkole, chcą być pisarzami, dziennikarzami, pracować w przemyśle. A jak los ich rzuci do szkoły, zadowolenia brak. […]
Foto: www.tokarzszkolenia.wordpress.com/
Tomasz Tokarz
Dawno, bo ostatni raz 10 czerwca, nie prezentowaliśmy naszym Czytelnikom przemyśleń i refleksji dr Tomasza Tokarza o szkole i edukacji, zamieszczanych przez niego na jego fejsbukowym profilu, mającym tytuł „rozwój – relacje – technologia”. Dziś proponujemy teksty, wybrane z trzech ostatnich dni:
Kiedy mówię, że nie ma sensu zapamiętywać tych wszystkich danych, poświęcać setek godzin na wkuwanie, bo są smartfony i internet, i szybko można dzięki nim znaleźć, co trzeba, dostaje odpowiedź: „A co będzie jak padnie Sieć i nie będzie można sprawdzić?„. Myślę że w takiej sytuacji (blackout) brak możliwości sprawdzenia, w którym roku była koronacja Chrobrego albo jakie miasto jest stolicą Paragwaju będzie jednym z mniejszych problemów.
Dlatego po pierwsze uczmy uczmy młodych, jak mądrze, krytycznie, kreatywnie korzystać z Sieci, a po drugie, skupmy się na kształceniu takich kompetencji, których w smartfonach nie znajdą, a które przydadzą im się gdyby naprawdę tej Sieci zabrakło: umiejętności organizowania się, komunikacji, współpracy, planowania i podejmowania decyzji, aktywnej postawy, przetrwania w trudnych warunkach, orientacji w terenie, podstaw elektroniki, techniki i ogrodnictwa, angielskiego, matematyki i fizyki praktycznej, fizjologii, pierwszej pomocy, świadomości własnego ciała i znajomości praw przyrody.
25 września
Jak wynika z dyskusji wciąż wielu nauczycieli wierzy, że wkuwanie na pamięć różnych danych rozwija mózg – np. bardziej niż gra w emocjonującą, edukacyjną grę, pełną zagadek. Wydaje mi się, że część środowiska nauczycieli jest zwolennikiem szczegółowego realizowania podstawy programowej. Nie żadne ministerstwo, kuratorium czy rodzice. Tylko sami nauczyciele. I wydawnictwa im dają to, czego potrzebują. Całe ogromne pakiety testów i materiałów do wykucia. Takie gotowe pakiety dostarczane z podręcznikami zawsze wzbudzają duży entuzjazm. A skoro nie da się tego przerobić w sposób aktywizujący ucznia? No cóż – dlatego dominuje wciąż przekaz.
Dziś przed południem w Sali Lustrzanej Muzeum Miasta Łodzi odbył się benefis Janusza Moosa – dyrektora Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego. Ta inicjatywa była, nieco spóźnioną, reakcja współpracowników i przyjaciół na 80. urodziny (10 lipca) dzisiejszego Bohatera Dnia.
Wydarzenie uświetniła obecność Marcina Gołaszewskiego – Przewodniczącego Rady Miejskiej Łodzi i Tomasza Treli – wiceprezydenta miasta, którzy wręczyli Jubilatowi statuetkę „Łabędź Łodzi – Skrzydła Wyobraźni”
Wszystkich, którzy odczuwają niedosyt wiedzy o dorobku życiowym, który w tym przypadku oznacza „zawodowym”, bohatera tego benefisu – odsyłamy do najnowszego postu-laudacji na blogu prof. Bogusława Śliwerskiego: „Benefis Janusza Moosa – pedagoga z pasją i immanentną wiarygodnością” – TUTAJ
Jako że nas tam tym razem nie było – ilustrujemy to wydarzenie screen’ami obrazów z filmowej minirelacji, zamieszczonej w „Wiadomościach” TV TOYA – do obejrzenia (1’24”) – TUTAJ
Foto:PAP/Marcin Obara[www.polskieradio24.pl]
Przed tygodniem (19 września), realizując nasze zobowiązanie publikowania w tygodniach poprzedzających wybory do Parlamentu programów głównych partii i bloków wyborczych, w części dotyczącej ich wizji edukacji, zamieściliśmy pierwszy odcinek tego materiału. Dziś zapraszamy do zapoznania się z informacjami, jakie udało się nam wyszukać – niestety wyłącznie „z drugiej ręki” – o tym jakie zamierza realizować cele w obszarze edukacji naszego kraju Komitet Wyborczy, zarejestrowany przez PKW jako „Sojusz Lewicy Demokratycznej”.
Nie trzeba chyba przypominać, że – z przyczyn formalno-prawnych – musieli na taki szyld zgodzić się kandydatki i kandydaci, umieszczani na listach tego komitetu przez władze dwu innych, lewicowych, partii: „Wiosna” (lider – Robert Biedroń) i „Lewica Razem” (lider – Adrian Zandberg).
Napisaliśmy „z drugiej ręki”, gdyż nie znaleźliśmy (mimo usilnych starań i wpisywania różnych wersji haseł do wyszukiwarki) jednego zwartego dokumentu, który zawierałby spisany program tego komitetu na tegoroczne wybory parlamentarne. Pozostało nam dokonanie syntezy rozproszonych w różnych źródłach informacji i wypowiedzi kandydatek i kandydatów, w których były treści odnoszące się do ich wizji edukacji „ jeśliby im przyszło rządzić”.
Zaczynamy od fragmentów materiału, zamieszczonego 11 września na stronie Radia Z”
Program Lewicy – oto jego najważniejsze punkty (przytaczamy tylko dotyczące edukacji).
Program w tej wersji był prezentowany w trakcie kilku konferencji prasowych, w których wzięli udział przedstawiciele trzech partii wchodzących w skład komitetu SLD.:
>Drugie śniadanie dla malucha (?)
>Edukacja seksualna w szkołach
>Opieka dentystyczna w każdej szkole
Więcej – TUTAJ
x x x
Kolejnym źródłem informacji jest zamieszczona na portalu gazeta.pl relacja z konwencji lewicy w Warszawie, która odbyła się 24 sierpnia w Warszawie. Oto wybrane fragmenty tej relacji:
Wczoraj portal EDUNEWS.PL zamieścił wywiad z dyrektor Oktawią Gorzeńską, zatytułowany: „Jedna z 21Microsoft Flagship School pracuje od września w Polsce”. Oto fragmenty zapisu tej rozmowy:
Foto: www.gdynia.pl
Inauguracja nowego roku szkolnego w ZSO nr 8 w Gdyni
Z początkiem roku szkolnego rozpoczął działalność Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 8 w Gdyni (Szkoła Podstawowa nr 37 i Liceum Ogólnokształcące nr 17). Szkoła powstawała we współpracy z Microsoft, który wspomógł placówkę merytorycznie i technologicznie. Microsoft Flagship School to szkoła dobrze zaprojektowana, stawiająca na synergię ludzi – przestrzeni i technologii – po to, by lepiej organizować procesy edukacyjne, łączyć wiedzę z kompetencjami społecznymi i tymi, które nazywa się dzisiaj life skills. O tym, czym wyróżnia się najnowsza w Gdyni szkoła publiczna rozmawiamy z dyrektor Oktawią Gorzeńską.
Foto: www.facebook.com/ZSO8GDYNIA/
Nowa siedziba Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 8 w Gdyni
Redakcja edunews.pl: – ZSO nr 8 w Gdyni to nowa placówka oświatowa, zaprojektowana z pomysłem, szkoła od nowa. Jaka jest Pani myśl przewodnia, aby po starcie 1 września br. szkoła dobrze się rozwijała?
Oktawia Gorzeńska: – Pierwsze tygodnie września pokazały, że powstanie szkoły, a dokładniej transformacja dwóch całkowicie odmiennych placówek (SP i LO) – łączenie dwóch społeczności nauczycieli i uczniów pracujących w dwóch lokalizacjach, w tym jednej świeżo oddanej, to ogromne wyzwanie. Planów mam wiele, przede wszystkim na początek usprawnienie procesów dotyczących bezpieczeństwa, szczególnie w zielonej szkole (klasy 0-3), praca z kadrą pedagogiczną – stworzenie od nowa modelu współpracy i współodpowiedzialności nauczycieli, wypracowanie kultury konstruktywnej współpracy z uczniami i rodzicami, a także zapewnienie integralności placówki, byśmy wszyscy rozumieli sens naszych działań i wartości.[…]
Red: – W tej szkole spotkamy wiele rozwiązań ICT dostarczonych przez firmę Microsoft czy inne podmioty produkujące technologie edukacyjne. Czy nowoczesne technologie i rozwiązania ICT da się dobrze połączyć z działalnością dydaktyczno-wychowawczą szkoły? Czy to raczej taka wisienka na torcie, a główne metody nauczania pozostają takie same od dziesięcioleci…
Foto: www.salonmaturzystow.pl
Wczoraj na stronie ŁKO zamieszczono informację, zatytułowana „Łódzki Salon Maturzystów 2019”. Oto jej początek:
W poniedziałek w Centrum Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi został otwarty Salon Maturzystów Perspektywy 2019. W programie liczne spotkania z ekspertami Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, przedstawicielami uczelni oraz doradcami zawodowymi, które mają pomoc przyszłorocznym maturzystom przygotować się do egzaminów oraz ułatwić im wybór kierunku studiów.[…] [źródło: www.kuratorium.lodz.pl]
Foto: www.salonmaturzystow.pl
Poprzestańmy na tym pierwszym akapicie owego materiału i zapoznajmy się z fragmentami informacji i bogatą galerią zdjęć z tego wydarzenia, zamieszczonymi na stronie organizatora:
Łódzki Salon Maturzystów
Już od rana tłumy młodych ludzi, którzy w przyszłym roku przystąpią do egzaminu maturalnego, oblegają stoiska uczelni, zadając szereg pytań o interesujące ich kierunki studiów. Jednocześnie uczestniczą w spotkaniach organizowanych przez ekspertów Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, dzięki którym otrzymują porady, jak najlepiej zdać egzamin dojrzałości.












