
Na stronie „Rozmowy o szczęściu” znaleźliśmy, zamieszczone tam wieczorem w sobotę 23 września 2023 r. zaproszenie na rozmowy o szczęściu właśnie. Mając w pamięci zakończony właśnie „Tydzień szczęścia w szkole” postanowiliśmy zamieścić informację o tej zapowiadanej rozmowie także na naszej stronie:
Wyjątkowe, powakacyjne spotkanie z samym współprowadzącym Rozmowy o Szczęściu czyli Piotrem Michoniem. O książce, podróżach i szczęściu, samym w sobie.
Jak pięknie napisano o Piotra najnowszej książce: „Życzę szczęścia! Paradoksy, dzięki którym zastanowisz się, co w życiu ważne i pożądane” w Wydawnictwie Znak:
„Od czasów Sokratesa filozofowie dociekają natury szczęścia. Zastanawiają się, czym jest i skąd się bierze. Badają to, jaką rolę w osiąganiu szczęścia odgrywają przypadkowe zdarzenia i dlaczego niektórzy mają w życiu większy fart niż inni. A dzisiaj zadają sobie pytanie, dlaczego w świecie, w którym – jak nigdy wcześniej w historii – możemy wybierać, co jest dla nas najlepsze, tak wielu ludzi jest nieszczęśliwych”.
Piotr Michoń ukazuje, co tak naprawdę kryje się pod hasłem „szczęście”. Dostarcza naukowych dowodów na to, że powszechne przekonania na temat szczęścia okazują się wgranym w nasze umysły złudzeniem. Odkrywa przed czytelnikami swoisty paradoks: choć zdajemy sobie sprawę z tego, że wybrane przez nas drogi do szczęścia nigdy nas do niego nie doprowadzą, nie przestajemy nimi podążać.
Bogactwo, sukces zawodowy, małżeństwo, rodzicielstwo, atrakcyjny wygląd, sława czy spełnienie marzeń o wejściu na Mount Everest nie tylko nie dają nam szczęścia, ale mogą wręcz powodować, że czujemy się nieszczęśliwi.
Może więc – paradoksalnie – szczęście nie jest tym, do czego powinniśmy dążyć?
Piotr Michoń bywa szufladkowany jako ekonomista, ale w swoich pracach łączy ekonomię z psychologią, socjologią, historią i filozofią. Stara się zrozumieć. Uwielbia się dowiadywać. Wątpi. Uważa, że nauka jest zbyt ciekawa, by pozostawiać ją naukowcom. To, o czym czyta, i to, co bada, opisuje na blogu i w podcaście Ekonomia Szczęścia. Na co dzień profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i członek zarządu International Society for Quality-of-Life Studies. Zapalony maratończyk. Fotograf amator. Czyta wszystko poza instrukcjami obsługi. W dzieciństwie zbierał plakaty z Madonną i marzył o byciu marynarzem. Zamierza wyruszyć w podróż dookoła świata.
Zapraszamy wraz z Piotrem Michoniem na spotkanie już w najbliższy wtorek, 26 września o 20.00 na naszym kanale Youtube – TUTAJ
Jak widzicie, pretekstów do rozmowy jest wiele…
Pozdrawiamy!
Anna Hildebrandt-Mrozek Happiness at School
Piotr Michoń Ekonomia szczęścia
Źródło: www.facebook.com/permalink.php?story
Dwa tygodnie powakacyjnej pracy szkół za nami, a jeszcze trzy tygodnie kampanii wyborczej przed nami. To taki czas, kiedy mam kłopot z podjęciem decyzji o czym powinien być ten felieton. I w tym samym czasie, trochę jak na przekór owej sytuacji – właśnie skończył się IV Ogólnopolski Tydzień Szczęścia w Szkole. I chyba nie przypadkowo przebiegał on w tym roku pod hasłem „Z OPTYMIZMEM I NADZIEJĄ!”.
Jak wiecie – od 1 września zaliczam19. rok w roli emerytowanego dyrektora szkoły, aa 0d 11 kwietnia – 80 rok życia. Coraz trudniej jest mi zdobywać informacje z pierwszej ręki o tym czym dzisiaj żyją nauczyciele, czym uczniowie, co o tym co w szkołach się dzieje sądzą rodzice. Dlatego nie wypada mi wypowiadać się – zwłaszcza arbitralnie – o codzienności szkolnej, o tym co jest tam, na dole systemu oświaty, największą bolączką, co najbardziej „dołuje” uczestników codziennych spotkań w klasach, a co jest najbardziej wyczekiwaną przez nich zmianą, na którą liczą po wyborach…
Dlatego w kolejnych dniach znajdujecie na stronach redagowanego przeze mnie „Obserwatorium Edukacji” zamieszczane tam „wypisy z lektur”, tyle, że nie szkolnych, a moich, fragmenty tekstów, które zainteresowały mnie podczas codziennego reaserch’u, jaki wykonuję buszując po Internecie w poszukiwaniu materiałów dotyczących edukacji, które nie są jednodniową sensacyjką, ciekawostką, a informują o ważnych wydarzeniach, wartościowych opracowaniach, wypowiedziach „liderów zmiany”.
I podczas takiego najnowszego przeglądu aktualności trafiłem na zamieszczoną wczoraj (23 września 2023 r.) na stronie naszego ministerstwa informację, zatytułowaną „Demokracja bezpośrednia” – konferencja prasowa szefa MEiN na temat broszury informacyjno-edukacyjnej. Już po przeczytaniu tego tekstu przypomniał mi się inny materiał, zamieszczony 17 sierpnia br. na stronie „Dziennika Gazeta Prawna”, zatytułowany „Czarnek chce uczyć Polaków demokracji bezpośredniej. „Na szczęście są eksperci Pawła Kukiza”.
I dopiero te dwie publikacje zestawione razem pozwoliły mi właściwie odczytać o co w tym nagłym zainteresowaniu ambitnego polityka PiS-u z zapędami do centralizowania zarządzana oświatą skłoniło do takiej „inicjatywy” popularyzowania demokracji bezpośredniej. To na stronie DGP znalazłem taki fragment:
„Kukiz zwrócił uwagę, że edukacja dotycząca demokracji bezpośredniej wejdzie do szkół dzięki jego umowie z Prawem i Sprawiedliwością. ‘Ja sam bym tego w życiu nie osiągnął, ale współpracując z Prawem i Sprawiedliwością i dotrzymywaniu umowy przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego uzyskałem możliwość tego, na czym mi zależy, czyli edukacji’ – podkreślał.”
Prezes kazał – Czarnek musi. Ale zrobił to na znanej z Sejmu zasadzie „głosowałem ale się nie cieszyłem”. Ową rozesłaną do kuratoriów broszurę przygotował istniejący dopiero od 3 maja 2023 roku Instytut Demokracji Bezpośredniej – fasadowy twór, działający za pieniądze rezerwy ogólnej budżetu państwa. Bo jak napisano na stronie MEiN „nie będzie żadnego zobowiązania nauczycieli do jej używania”. I w taki sposób Kukiz ma złudzenie zrealizowania jego idée fixe, co było elementem dilu z PiS-em w sprawie umieszczenia jego nazwiska na pisowskiej liście kandydatów na posłów – na pierwszym miejscu w Opolu, a rządząca dzisiaj partia – w tym i jej minister edukacji – tak naprawdę niczego nie musi zmieniać w swojej wizji edukacji, prowadzonej na „krótkiej smyczy” ustaw i rozporządzeń.
Jak dotąd nawet na stronie najbardziej propisowskiego kuratorium oświaty w Krakowie nie ma nawet wzmianki o tej broszurze. Wierzę, ze w wyniku najbliższych wyborów nawet tam zmieni się kierownictwo owego organu nadzoru i broszura ta pójdzie na makulaturę….
Włodzisław Kuzitowicz
P.s.
Śpieszę poinformować, że Dobrosława, o przypadku której opowiedziałem w poprzednim felietonie, po tygodniu uczęszczania na lekcje w nowym liceum jest zadowolona. To oznacza, że mogę sobie pogratulować misji, której się podjąłem….
Na sobotnią lekturę przygotowaliśmy tekst, który Dorota Sterna zamieściła wczoraj (22 września 2023 r.) na swoim blogu „Oś Świata”:
Rys. Danuta Sterna
Nauczanie przez dociekanie
Czy uczenie się oparte na dociekaniu jest skuteczniejsze niż bezpośrednie nauczanie? Debata toczy się od lat i nadal budzi wiele emocji. Ja również mam pewne wątpliwości.
Patrząc na tematy w matematyce, zastanawiam się, czy ma sens na przykład pozostawienie uczniom możliwości odkrywania własności logarytmów, gdy jeszcze nie wiedzą czym są logarytmy i czemu służą.
Nauczanie przez dociekanie staje się frazesem, który jest używany, aby skrytykować nauczycieli, którzy nie stosują zbyt często tej metody. W tym krótkim wpisie chciałabym zaapelować, aby tego nie robić.
Według badania przeprowadzonego w 2023 r . nauczanie oparte na dociekaniu skuteczniej pomaga uczniom w zdobywaniu wiedzy koncepcyjnej i wpływa na procesy głębokiego uczenia się.
Jednak krytycy często twierdzą, że przypomina to wysyłanie dzieci na pustynię bez narzędzi umożliwiających przetrwanie, wrzucanie uczniów na głęboką wodę w nadziei, że odkryją to, co naukowcom zajęło lata.
Być może jest to – wiele hałasu o nic.
W rzeczywistości uczenie się oparte na dociekaniu jest zwykle poprzedzone bezpośrednim nauczaniem. Nauczyciele mogą rozpocząć lekcję przekazując uczniom potrzebne informacje (np. wzór chemiczny wody) lub przedstawiając wyniki badań lub wyjaśniając koncepcję. Również pod koniec nauki opartej na dociekaniu mogą podsumować prace uczniów i dodać to, do czego uczniowie sami nie doszli.
Pewne jest, że uczniowie mogą mieć trudności z samodzielną pracą, potrzebują wielu bezpośrednich instrukcji.
Nie powinno się wykluczać żadnej z metod, a raczej łączyć to, co najlepsze z obu podejść.
Dla mnie ważne jest, aby nie zachłystywać się nauczaniem przez dociekanie i nie próbować go stosować w każdej sytuacji i do każdego tematu.
Bardzo ciekawa jestem waszej opinii.
Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl
Foto: www.m.facebook.com/photo
W tym budynku mieści się Liceum Ogólnokształcącego nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu
Oto fragmenty tekstu, znalezionego przez nas na portalu ONET, zamieszczonego tam wczoraj 21 września 2023 r.
Kilkoro rodziców związanych z PiS zablokowało całej szkole wyjście do kina na film Holland
[…]
Jak podaje portal opolska360.pl, uczniowie Liceum Ogólnokształcącego nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu mieli zaplanowane wyjście do kina na najnowszy obraz Agnieszki Holland, ale ostatecznie filmu nie zobaczą. Wszystko z powodu kilku rodziców związanych z PiS, którzy zablokowali całej szkole wyjście do kina na „Zieloną granicę”.
– Tydzień temu, we wtorek, syn przyniósł mi do podpisania zgodę na wyjście na film Agnieszki Holland. Ucieszyłem się, bo uważam, że młodzież powinna zobaczyć obraz o dramacie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Chodzi o to, że rolą sztuki jest, by prowokować do myślenia, dyskusji – mówi pan Krzysztof, ojciec jednego z uczniów. Tego samego dnia licealiści dostali wiadomość, że po „interwencji starostwa dyrekcja zdecydowała, iż grupowego wyjścia do kina nie będzie”. Potem przyszła kolejna wiadomość. Tym razem uczniowie dowiedzieli się, że to nie była decyzja starostwa, a Rady Rodziców.
– Jestem członkiem Rady Rodziców i nic nie wiem, żeby debatowała ona nad tym, czy licealiści mają pójść na ten film, czy nie. Widocznie postanowiło tak kilka osób z zarządu, bez konsultacji z innymi, ale jakim prawem uzurpują sobie prawo do decydowania za wszystkich? Nie chcą puszczać swoich dzieci na ten film, w porządku, szanuję ich decyzję. Tylko nie mogą narzucać swojej woli innym – twierdzi pan Krzysztof w rozmowie z portalem opolska360.pl.
Pan Krzysztof zdradził, że „licealiści są zniesmaczeni całą tą sytuacją. Autorytet dyrektora i grona nauczycielskiego padł… Smutny obraz naszego społeczeństwa – dodał mężczyzna, który skontaktował się z dyrektorką szkoły i napisał jej, że „niepotrzebnie cenzuruje kulturę„. Dostał odpowiedź.
– Odpisała mi, że film postrzega jako kontrowersyjny i nie chce upolityczniania szkoły w okresie przedwyborczym. Jak można postrzegać coś, czego się nie widziało? Myślę, że to właśnie tą decyzją pani dyrektor upolityczniła tę sprawę! – stwierdził pan Krzysztof. […]
Katarzyna Arciszewska-Stępień, dyrektorka szkoły twierdzi, że nikogo o radę w tej sprawie nie pytała. – To wyłącznie moja decyzja. Wiem, jakie są reperkusje, została dorobiona do tego polityka, a ja niejako zostałam w to wkręcona – mówi dyrektora.
Dodaje, że jest dyrektorem od 8 lat i nigdy dotąd rodzice nie zarzucili jej, że zrobiła coś wbrew nim. Zdradziła, że w sprawie wyjścia do kina skontaktowało się z nią kilka osób z Rady Rodziców. Nie zdradziła jednak ich nazwisk. – A żadnej cenzury u nas nie ma i nie będzie. W czwartek, 21 września będzie Rada Rodziców, zapoznam ich z sytuacją i moją decyzją. Na „Zieloną granicę” pójdziemy, ale po wyborach. Zdecydowałam, że pójdą ci uczniowie, którzy chcą – dodała Katarzyna Arciszewska-Stępień.
Cały tekst „Kilkoro rodziców związanych z PiS zablokowało całej szkole wyjście do kina na film Holland”
– TUTAJ
Źródło: www.kultura.onet.pl
Dzisiaj (22 września 2023 r.) dziennik „Rzeczpospolita” zamieścił informację o wynikach sondażu, przeprowadzonego na jej zlecenia oraz RMF FM przez IBRYS, dotyczącego oczekiwań od rządzących w sprawach edukacji. Oto fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Sondaż. Polacy wskazują najpoważniejsze problemy oświaty
[…]
Na konieczność zadbania o dobrostan psychiczny uczniów ankietowani wskazali najwięcej razy – na ten aspekt zwróciło uwagę aż 62 proc. badanych – w tym 64 proc. zwolenników obozu rządzącego oraz 79 proc. popierających opozycję (KO, Lewica i Trzecia Droga). Wśród zwolenników Konfederacji na tę sprawę wskazała niemal połowa z nich. Co ciekawe, aż 92 proc. rodziców wychowujących co najmniej troje dzieci uważa, że dostęp do pedagoga i psychologa jest niezbędny.
Problemy psychiczne dzieci i młodzieży to obecnie jeden z najpoważniejszych problemów. Szacuje się, że w Polsce z depresją może zmagać się co piąty nastolatek. Rośnie także liczba samobójstw i prób samobójczych. W ubiegłym roku na własne życie targnęło się ponad 2 tys. nieletnich.
Więcej dla nauczycieli
Ankietowani dostrzegli także problem niskich płac nauczycieli. Taką odpowiedź wskazało 57,2 proc. respondentów – niemal połowa wyborców partii rządzącej i Konfederacji oraz 74 proc. popierających demokratyczną opozycję. W większości są to mieszkańcy średnich i dużych miast, w których problem z kadrą nauczycielską jest szczególnie widoczny.[…]
Nowoczesna placówka
Ale oświata to nie tylko wsparcie psychologiczne i płace – to także przyjazna szkoła na miarę XXI w. Zapytaliśmy więc respondentów, co powinno się w szkole zmienić. I tak 45 proc. ankietowanych wskazało, że podstawa programowa powinna zostać odchudzona. Takiego zdania jest 27 proc. wyborców PiS, 52 proc. wyborców opozycji i 58 proc. popierających Konfederację.
Za zlikwidowaniem systemu korepetycji i stworzeniem w szkole wsparcia uczniom nieradzącym sobie z nauką opowiedziało się 35,2 proc. ankietowanych – po ok. 40 proc. głosujących na PiS i opozycję, ale tylko 5 proc. wyborców Konfederacji. I aż 83 proc. rodziców co najmniej trójki dzieci.
Co czwarty ankietowany chciałby rezygnacji z prac domowych (wśród nich najmniej jest wyborców Konfederacji), a likwidacji świadectw z biało-czerwonym paskiem i ocen z zachowania – 14,5 proc. Z kolei na wycofanie ze szkół przedmiotu historia i teraźniejszość liczy 37,2 proc. badanych – w tym 13 proc. popierających PiS i co czwarty zwolennik Konfederacji. Religii w salkach katechetycznych, a nie w szkole, chce 48,4 proc. (z tego 17 proc. wyborców PiS, 76 proc. opozycji i 54 proc. Konfederacji). […]
Cały tekst Sondaż „Polacy wskazują najpoważniejsze problemy oświaty” – TUTAJ
Źródło: www.rp.pl/spoleczenstwo/
Dzisiejsza propozycja lektury dotyczy tekstu, podejmującego problematykę rzadko goszczącą nie tylko na stronie OE – Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii i Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych. Oto obszerne fragmenty publikacji autorstwa Anny Mitura – koordynatorki programów edukacyjnych, mentorki i trenerki, zamieszczonego na stronie Centrum Edukacji Obywatelskiej:
Co kryje się pod hasłem „zagrać w gałę i poznać dziewczyny”? O współpracy międzyośrodkowej
Współpraca Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii i Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych może przynieść wiele korzyści młodym ludziom i ich nauczycielom. Jak sprawić, by młode osoby chętniej angażowały się w działania projektowe? Poznaj nasze doświadczenia z projektu „Oby Młodzież”. Tekst jest częścią bezpłatnej publikacji „Oby Młodzież. Poradnik”.
Z naszych doświadczeń wynika, że jednym z największych motywatorów dla młodzieży z Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii i Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych do zaangażowania się w działania projektowe jest możliwość zapoznania się z innymi młodymi ludźmi, zwłaszcza płci przeciwnej. Taka współpraca może przynieść wiele korzyści zarówno młodym ludziom, jak i ich nauczycielom i nauczycielkom.
Inspirującym przykładem takiej współpracy jest historia chłopców oraz ich wspaniałej opiekunki, Żakliny Popiel z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Dobrodzieniu w województwie opolskim. Na wstępnie warto zaznaczyć, że udział w programie „Oby Młodzież” był dla tego zespołu pierwszym doświadczeniem pracy metodą projektu oraz w ogóle pierwszym doświadczeniem udziału w ogólnopolskim programie edukacyjnym. Jednak, co istotne, Żaklina jako ośrodkowy psycholog świetnie znała swoich podopiecznych i wiedziała, w jakim stopniu może im zaufać. Dlatego kiedy na pytanie, co zamierzają zrobić w ramach projektu, chłopcy odpowiedzieli, że chcieliby „zagrać w gałę i poznać jakieś dziewczyny”, Żaklina nie tylko nie zignorowała ich propozycji, ale wręcz zachęciła ich, aby przekuć ją w działanie.
Pracę projektową zaczęliśmy od przeanalizowania, co tak naprawdę kryje się pod hasłem „zagrać w gałę i poznać dziewczyny”. Spojrzeliśmy również na mapę, aby sprawdzić, gdzie znajdują się inne ośrodki biorące udział w programie „Oby Młodzież”. Szybko wytypowaliśmy męskie MOS-y i MOW-y, z którymi chłopcy z Dobrodzienia mogliby się zmierzyć na boisku. Ustaliliśmy, że w pierwszej kolejności zaproszenie zostanie wysłane do najbliższego z nich: oddalonego o zaledwie czterdzieści kilometrów MOW-u w Krupskim Młynie. Zaproszenie zostało przyjęte i już kilka tygodni później odbył się mecz, który zintegrował nie tylko wychowanków, ale także ich opiekunów i opiekunki, a całe spotkanie zakończyło się grillowaniem w radosnej atmosferze. Co ciekawe, ten pierwszy mecz stał się zaczątkiem międzyośrodkowej ligi piłkarskiej dla MOW-ów i MOS-ów z tej części Polski.
„Granie w gałę” okazało się bardzo atrakcyjne, ale dopiero „poznawanie dziewczyn” wzbudziło prawdziwe emocje
Foto: Jacek Dominski/REPORTER[www.wiadomosci.wp.pl]
„Portal Samorządowy – Edukacja” zamieścił dzisiaj (21 września 202 r.) opinię Anny Korycińskiej, prowadzącej na Fb bloga „Baba od polskiego” na temat zmian, przygotowanych w CKE w ocenianiu przyszłorocznych egzaminu ósmoklasisty. Oto obszerne fragmenty tego tekstu:
Egzamin ósmoklasisty po nowemu. Wygląda na to, że będzie łatwiej
[…]
Pod kątem przyszłorocznego egzaminu Centralna Komisja Edukacyjna opracowała już i opublikowała szczegóły co do punktacji. Szykują się zmiany, które dla uczniów mogą być jednak korzystne.
„W Informatorze pojawiły się zmiany, a wśród nich między innymi większe limity błędów językowych i interpunkcyjnych. To oznacza, że będzie łatwiej dostać punkty!” – skomentowała autorka facebookowego bloga „Baba od polskiego”.
Anna Korycińska podała kilka przykładów. I tak za 4 błędy językowe w 2023 r. były 3 pkt, w przyszłym roku będą natomiast 4. W przypadku aż 10 błędów językowych w tym roku nie przyznawano żadnych punktów. Tymczasem na egzaminie w 2024 r. będzie można uzyskać 2 pkt. […]
Komentuje również, że aby nie było zbyt łatwo, zmiany są wprowadzone po cichu. „Nie ma żadnej informacji w aktualnościach, więc o zmianach będą wiedzieć nieliczni. Czy taki jest cel?” – zastanawia się.
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Dzisiaj (21 września 2023 r.) udostępniamy tekst oraz plik filmowy, zamieszczone 18 września przez Krystiana Ostrowskiego na jego Fb profilu:
LIST DO RODZICA
Jeśli jesteś rodzicem, to znaczy, że masz wspaniałe dziecko. Że masz wyjątkowe szczęście, bo nie każdy je ma. Jeśli Twoje dziecko chodzi do szkoły, to znaczy, że masz podwójne szczęście bo, nie dość, że jest w miarę zdrowe, to jeszcze chce do niej chodzić. Bo pewnego dnia możesz usłyszeć, że nie chce, i choćby skały srały nic nie zrobisz.
Może dla Ciebie to oczywiste, że Twoje dziecko codziennie rano często niewyspane zwleka się z ciepłego łóżka i z na wpół otwartymi oczami, na w pół przytomne wlecze swój kilkunastokilogramowy plecak do tego szarego budynku, w którym zgodnie z prawem musi spędzić kilka godzin. Czasem wartościowych, często nudnych i niczego nie wnoszących do życia. Nie oszukujmy się, że o ósmej rano, gdy za oknem jeszcze ciemno, jak w dupie, i nawet nauczyciel ledwo ogarnia rzeczywistość, mózg jest w stanie dobrze pracować: mądrzy naukowcy już dawno udowodnili, że nie.
Na szczęście Twoje dziecko spotyka w ciągu swego życia kilku wspaniałych nauczycieli, których obchodzi coś więcej, niż realizacja podstawy programowej i zapytają czasem, co słychać. Nie ukrywajmy jednak, że większość nie, bo nie ma nawet czasu, bo ma swoje życie, swoje rodziny, swoje problemy. Lub ma po prostu wylane.
Twoje dziecko to człowiek, nie uczeń. Tak, jak Ty jesteś człowiekiem, nie pracownikiem mimo, że musisz chodzić do pracy. Też wolisz, gdy inni traktują Cię najpierw jako człowieka, który ma życie, zainteresowania, poglądy, ulubiony sport.
Czy przyszło Ci do głowy, że Twoje dziecko staje się dorosłym człowiekiem, przechodzi milion zmian biologicznych i psychicznych, poznaje świat, życie i często nie wie o co w tym wszystkim chodzi? Nie rozumie, dlaczego rzuciła go dziewczyna, której wczoraj powiedział, że ją kocha. Nie rozumie, dlaczego ten chłopak, z którym była na imprezie nie odpowiada na jej wiadomości. Nie rozumie, dlaczego pani od matmy pieprzy ciągle o tych funkcjach podczas gdy jego ulubiony zespół wydał właśnie nową płytę. Nie rozumie, dlaczego musi wrócić do domu po szkole o czwartej po południu i zamiast odpocząć po tych serio ciężkich godzinach, w czasie których zdążył usłyszeć, że raczej niczego w życiu nie osiągnie, bo jest leniem śmierdzącym i nic nie robi, musi zjeść obiad i zapierdzielać z pracą domową tak, aby przygotować się na kolejny cudowny dzień w szkole. Dlaczego zamiast spotkać się z przyjaciółmi, pojeździć na rowerze czy obejrzeć serial musi siedzieć przy biurku i fundować swojemu kręgosłupowi skoliozę czy inny szajs. A już w ogóle nie rozumie, dlaczego wróciwszy do domu: do swojej życiowej oazy, do schronienia, do miejsca pełnego miłości i ciepła, od drzwi słyszy: ‘Co było w szkole? Dostałeś jakieś oceny?’ gdy jedyną rzeczą, o której wtedy marzy, jest o tej cholernej szkole choć na chwilę zapomnieć.
Oto informacja o tym jak dzisiaj w Łodzi obchodzono Dzień Przedszkolaka, zaczerpnięta z portalu ŁÓDŹ.pl:
Były wyścigi, zabawy zręcznościowe, taniec i oczywiście wspólne śpiewanie – najmłodsi łodzianie z Przedszkola Miejskiego nr 55 radośnie i z uśmiechami świętowali Dzień Przedszkolaka. W 147 placówkach prowadzonych przez samorząd swoje święto miało dziś prawie 18 tys. maluchów.
Dzień Przedszkolaka to oczywiście świetna okazja do zabawy, ale święto zostało ustanowione także po to, by propagować edukację przedszkolną i zachęcać rodziców do zapisywania dzieci do przedszkoli. To pierwszy i najważniejszy etap nauki i rozwoju dziecka – w przedszkolu dzieci nie tylko się uczą, ale także nawiązują cenne relacje z rówieśnikami.
Więcej zdjęć zobacz TUTAJ
Źródło: www.lodz.pl
x x x
Zobacz także inne relacje
Przedszkolaki świętują. W Łodzi obchodzono hucznie Ogólnopolski Dzień Przedszkolaka – TUTAJ
Dzień Przedszkolaka 2023. Mali łodzianie doskonale się bawili – TUTAJ
Foto: Oleksandr Poliakovsky[www.wroclaw.pl]
Ogólnopolski Dzień Przedszkolaka został uchwalony przez Sejm RP we wrześniu 2013 roku. Święto ma podkreślać ogromne znaczenie edukacji przedszkolnej w rozwoju dzieci oraz popularyzować nowoczesne wychowanie przedszkolne. Służy także integracji przedszkoli z różnych regionów kraju z osobami, instytucjami, które mają wpływ na wizerunek i jakość funkcjonowania placówek przedszkolnych. Dodatkowo dostarcza dzieciom okazji do świętowania, zabawy i czerpania radości z bycia przedszkolakiem.
Inicjatorami powstania Dnia Przedszkolaka byli dyrektorzy łódzkich przedszkoli. To im zawdzięczamy to wyjątkowe dla maluchów święto. Właśnie w Łodzi w 2010 odbyły się pierwsze obchody Dnia Przedszkolaka. Zorganizowano festyn, na którym dzieci posadziły pamiątkowe dęby oraz wypuściły w niebo mnóstwo baloników z marzeniami.
Więcej o Dniu Przedszkolaka – TUTAJ
x x x
Wierni tradycji zamieszczanie porannych propozycji wartościowych lektur, które mogą stać się inspiracją dla czytających, uzupełniamy powyższy materiał o taką oto propozycję – także w temacie dzisiejszego Dnia:
STEAM w przedszkolu 21 wieku
Dzisiejszy przedszkolak będzie żył oraz pracował w zupełnie innym, bardziej złożonym i pełnym powiązań świecie. Nowe technologie szybko przeobrażają wiele sektorów gospodarki i ocenia się, że do końca tego stulecia dominować będą w większości zawody, które dopiero co powstają lub jeszcze ich nie znamy.
Czym jest metoda STEAM?
STEAM to nowe podejście do nauczania przy wykorzystaniu nauki (Science), technologii (Technology), inżynierii (Engineering), sztuki (Art.) i matematyki (Maths) do pobudzenia dziecka do krytycznego myślenia, poszukiwania, kreatywności i pracy w grupie. Ta metoda rozwija się dynamicznie na świecie i uważana jest za przyszłość edukacji 21 wieku!
Początkowo ten rodzaj nauczania koncentrował się na przedmiotach ścisłych i był określany jako STEM, ale aby zapewnić bardziej społeczny, zintegrowany i holistyczny model wychowania, szybko dodana została sztuka. Takie podejście potwierdzają m.in. badania opublikowane przez R. Inoa, G. Weltsek, C. Tabone w 2014 r., gdzie stwierdzają, że uczniowie w których programie nauczania włączone zostały zajęcia teatralne i sztuki, mają lepsze wyniki z matematyki.
W artykule A. Harris L. R. de Bruin w Journal of Educational Change w 2017 r. autorzy podkreślają, że według przeprowadzonych badań dla rozwoju kreatywności, krytycznego myślenia i innych kompetencji przyszłości konieczne jest interdyscyplinarne nauczanie, bliska interakcja pedagoga i dialog z wychowankami. W ich ocenie metoda STEAM zapewnia lepsze wyniki edukacyjne. Coraz częściej używa się też pojęcia STREAM poprzez dodanie zagadnień związanych z robotyką (Robotics). […]
Cały artykuł „STEAM w przedszkolu 21 wieku” – TUTAJ













