
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Wczoraj na portalu INTERIA zamieszczono wywiad, jaki z dyrektorem biura OSKKO Markiem Pleśniarem przeprowadziła Justyna Kaczmarczyk, w którym wyraził on – nie wiemy, czy własne, czy całego Stowarzyszenia – opinie na temat egzaminu ósmoklasisty. Oto fragmenty zapisu tej rozmowy i link do jego pełnej wersji:
Foto: www.twitter.com/Marek_Plesniar
Marek Pleśniar
[…] O wątpliwościach wokół egzaminu ósmoklasisty, rekrutacji do szkół średnich i ogromnym wyzwaniu, przed jakim stoją teraz polskie szkoły, rozmawiamy z Markiem Pleśniarem, szefem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).
Justyna Kaczmarczyk, Interia: Jak ma wyglądać egzamin w późniejszym terminie? Na co się nastawiają dyrektorzy szkół?
Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO): – Na razie niewiele wiadomo poza tym, że najprawdopodobniej trzy tygodnie przed planowanym terminem dyrektorzy szkół zostaną o nim poinformowani. Nie wiemy, czy egzamin będzie przeprowadzony wirtualnie, czy na żywo, czy w maseczkach, czy w szkole, czy w jeszcze innym miejscu. Próbne sprawdziany online nie wyszły. Były dobrowolne, więc wielu dyrektorów zdecydowało, że ich szkoła do nich nie przystępuje, albo robią to tylko chętni uczniowie. Poza tym technika zawiodła. Trudno było dostać się do pytań egzaminacyjnych. Strona padła. Dopiero po jakimś czasie pojawiło się źródło alternatywne. Można by takiemu przedsięwzięciu życzliwie kibicować – może się kiedyś uda. Gdyby było ważne i potrzebne. Ale nie było.
Foto: www.pl.dreamstime.com
Oto – naszym zdaniem zaskakująca – informacja, zamieszczona dziś na stronie „Głosu Nauczycielskiego”:
[…] Zajęcia online stanowią dla niektórych osób okazję „do zaistnienia” poprzez publiczne znieważanie, a nawet kierowanie gróźb karalnych wobec prowadzących je pedagogów.
Hejt wobec nauczycieli podczas lekcji online jest przestępstwem! Pamiętaj, że w Internecie nigdy nie jesteś anonimowy…
Opublikowany przez Małopolska Policja Środa, 22 kwietnia 2020
W ostatnim czasie małopolscy policjanci otrzymali kilka zgłoszeń o popełnieniu tego typu przestępstw. „Schemat działania sprawców za każdym razem przebiegał podobnie. Podczas zajęć do grupy dołączały nieuprawnione osoby, które błędnie przekonane o swojej anonimowości i bezkarności, na czacie bądź w bezpośredniej rozmowie z prowadzącym, prezentowały obraźliwe dla niego teksty” – podaje policja.
„Zdarzały się także groźby karalne kierowane pod adresem nauczycieli. Informacje dotyczące tych przestępstw trafiły do jednostek Policji w Krakowie, Chrzanowie, Olkuszu i w Bochni, gdzie aktualnie są prowadzone czynności o przestępstwo znieważenia nauczyciela, który w trakcie prowadzonych zajęć lekcyjnych jest funkcjonariuszem publicznym (art. 226 KK) oraz w sprawie gróźb karalnych (art. 190 KK)” – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.
Jak podkreśla policja nikt w Internecie nie jest anonimowy, a konsekwencje prawne zachowań wymierzonych w nauczycieli są bardzo poważne. Za popełnienie tych przestępstw osobie po 17 roku życia, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (w przypadku znieważenia) i do dwóch lat więzienia (za groźby). Natomiast sprawca, który nie ukończył 17 lat, odpowiada za swój czyn przed sądem dla nieletnich. Więcej o interwencjach krakowskich policjantów dotyczących cyberprzemocy można przeczytać TUTAJ […]
Źródło: www.glos.pl
W debacie, obok dobrze nam znanego dyrektora Jarosława Pytlaka uczestniczyć będzie jeszcze prof. dr hab. Roman Leppert z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, a także nauczycielka języka polskiego i bibliotekarka w Szkole Podstawowej nr 21 w Elblągu – Dorota Kujawa-Weinke
Informujemy o tej wymianie poglądów, gdyż – jak wskazuje na to jej hasło wywoławcze: „Podstawa programowa. Odchudzamy czy wymyślamy” – będzie ona niejako kontynuacją problemu, podjętego w „Obserwatorium Edukacji” w dwu kolejnych felietonach:
Felietonie nr 315. Wizja systemu szkół bez podstaw programowych. W ogóle…
Felietonie nr 316. W obronie minimum programowego, nie podstaw programowych!
Link na stronę EDU-klaster – TUTAJ
7 kwietnia informowaliśmy o inicjatywie warszawskiego licealistay z klasy maturalnej – Tymona Radzika, który pozwał rząd w sprawie terminu matur, zaś 31 marca w materiale, zatytułowanym „Maturzysta pyta: Czy ten święty egzamin ma rzeczywiście jakieś znaczenie?” po raz pierwszy zaprezentowaliśmy na naszej stronie publikację innego licealisty z Warszawy – Krzysztofa Katkowskiego, który na portalu „Nasza Demokracja”, w artykule „Dlaczego nie chcę matury”, informował o liście grupy licealistów do rządu – także w sprawie matury.
Foto: www.publicystyka.ngo.pl
Krzysztof Katkowski (ur. w 2001 roku) – uczeń warszawskiego XXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Czackiego. Jest on związany z „Krytyką Polityczną” i Stowarzyszeniem „Nigdy Więcej”. Jest współorganizatorem Otwartego Uniwersytetu im. prof. Karola Modzelewskiego, mającego na celu promowanie interdyscyplinarnej humanistyki.
[…] Edukacja online była jedynym wyborem. Czy rzeczywiście jednak taka edukacja ma sens, gdy nikt nie był na nią przygotowany? Owszem, program jest przerabiany, a raczej upychany kolanem. Jak niby przeprowadzić WF przez internet? Dochodzi też do absurdów.
To, że nauczyciele przesyłają uczniom zestawy ćwiczeń, jest jeszcze zrozumiałe, ale oczekiwanie, że uczniowie będą opisywać w mailach wykonywane ćwiczenia, zrozumiałe jest mniej.* A już polecenia typu „obejrzyj film dokumentalny” czy „zastanów się, czym dla ciebie w sporcie są takie wartości jak przyjaźń i braterstwo” − brzmią jak cytaty z filmów Barei. […]
Na kilku licealnych grupach FB przeprowadziłem krótką ankietę na temat stosunku uczniów do edukacji online, na którą odpowiedziało ponad 1000 osób z różnych miast w Polsce. Ponad 50 procent ankietowanych jest zdania, że program nie jest przerabiany w całości i same lekcje online nie wystarczają im, jeśli chodzi o przerobienie wymaganego materiału. […]
Matury
Foto: www.ukssmslodz.pl
Przed kilkoma dniami łódzkie media poinformowały, że w Łodzi nie będzie rekrutacji do klas sportowych w szkołach podstawowych i w liceach ogólnokształcących. Oto reakcja na tę decyzję:
Monika J. skierowała poniższą petycję:
Prezydent Miasta Łodzi
Hanna Zdanowska
Zwracamy się do Pani Prezydent z prośbą o wznowienie naboru do 1 klas sportowych w naszym mieście. Nagłą decyzją, nie konsultowaną z dyrektorami szkół oraz zwykłymi mieszkańcami naszego miasta, zdecydowano o niekontynuowaniu naboru do klas sportowych, a tym samym o ich wygaszaniu. Według nas jest to bardzo krzywdząca decyzja dla całej młodzieży szkolnej.
Prosimy o uruchomienie wszelkich możliwych działań, zmierzających do reaktywowania naboru do pierwszych klas, przy dobrych chęciach w tym zakresie jest szansa powstania. Gwarantujemy, że chętnych dzieci nie zabraknie.
Klasy sportowe w szkołach podstawowych posiadają wieloletnie tradycje, jaki los czeka uczniowskie kluby sportowe?! Na koniec najważniejsze pytanie: czy nas jako społeczeństwo stać na zamykanie klas sportowych? Dzięki ruchowi dzieci mają szansę na wszechstronny rozwój, zdrowe współzawodnictwo, zdobywają pewność siebie a także odrywają się od gier komputerowych i internetu. W jaki sposób promujemy zdrowy tryb życia? Czy cięcie kosztów ma odbywać się kosztem dzieci?
Prosimy w imieniu dzieci, być może przyszłych sportowców chcących reprezentować Miasto może i nasze Państwo na najważniejszych sportowych imprezach, aby jedyną i słuszną była decyzja o wznowieniu naboru do 1 klas sportowych.
Opublikowano na stronie AVAAZ.org PETYCJE OBYWATELSKIE 14 kwietnia 2020 roku
Na stronie tej można złożyć swój podpis pod tą petycją – TUTAJ
Źródło: www.secure.avaaz.org
Dzisiaj tematem dnia na portalu Prawo.pl/oświata jest artykuł Moniki Sewastianowicz, zatytułowany „Apel o jasne wytyczne dotyczące edukacji i egzaminów”. Jest on zredagowany w oparciu o pisno, jakie Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę” skierowała 16 kwietnia do Premiera Mateusza Morawieckiego. Oto fragment tego artykułu:
[…] Fundacja tłumaczy, że szczególne ważne jest zwiększenie dostępu do bezpłatnej pomocy specjalistycznej (telefonicznej i online) dla dzieci i młodzieży; opracowanie i promowanie rzetelnych informacji dla rodziców na temat funkcjonowania dziecka w kryzysie oraz opracowanie wytycznych,które ograniczają do niezbędnego minimum konieczność.
W rekomendacjach wskazano na potrzebę: zapewnienia zdalnych rozwiązań edukacyjnych dla dzieci, tak, aby nie dyskryminowały uczniów; uzgodnienia jasnych wytycznych w sprawie dat i kryteriów egzaminó Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę”w (przede wszystkim maturalnych i kończących szkołę podstawową) i promocji dla uczniów; zapewnienia pomocy samorządom, aby środki przeznaczone na lokalną walkę z pandemią, nie były wydatkowane kosztem budżetu przeznaczonego na edukację i pomoc psychologiczno-pedagogiczną dla dzieci.
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Plik z listem Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę” do Mateusza Morawieckiego – Prezesa Rady Ministrów – TUTAJ
We wczorajszym felietonie napisałem:
„Owe „pierwsze czytania” odbyły się w środę 15 kwietnia. Do dzisiaj nie zamieszczono na stronie Sejmu stenogramu z tego posiedzenia – nie możemy więc sprawdzić, czy owe 5 minut na przedstawienie projektu mieli wszyscy przedstawiciele komitetów owych inicjatyw ustawodawczych, w tym pani Kaja Godek, czy ten limit przestrzegano jedynie wobec prezesa Broniarza.”
Dziś na stronie Sejmu zamieszczono stenogram wystąpień pierwszego dnia 10. posiedzenia IX kadencji. Postanowiłem, choć w części, wzbogacić zawarte we wczorajszym felietonie informacje. Zacznę od wystąpienia Prezesa Sławomira Broniarza:
Najpierw skreen stenogramu z jego początkowym fragmentem:
Zainteresowanych większą dawką informacji odsyłam do pliku pdf, w którym zacytowałem większą część tego wystąpienia oraz zamieściłem link do stenogramu (od s. 21.) na stronę Sejmu – TUTAJ
Ale nie mogłem sobie odmówić zademonstrowania tych fragmentów stenogramu, które są zapisem swoistej walki Kaji Godek z wicemarszałkinią Sejmu Małgorzatą Gosiewską o zezwolenie jej na kontynuowanie wystąpienia, pomimo przekroczeniu limitu 5 minut:
Foto: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji
Na „Portalu Samorządowym” zamieszczono informację o dzisiejszej wypowiedzi ministra Piontkowskiego w Radiu PLUS. Oto jego fragmenty:
[…] W Radiu Plus szef resortu edukacji był pytany, czy w obecnej sytuacji bierze pod uwagę scenariusz, że wszyscy uczniowie będą automatycznie promowani do następnych klas.* Jak odpowiedział, z promocją nie powinno być problemu.[…]
Dopytywany, czy w związku z nietypową sytuacją będzie jednak wprowadzona zasada automatycznej promocji, bo np. część uczniów może mieć problemy z samodzielną pracą, odparł: „Jeżeli nauczyciel dostarcza materiały, kontaktuje się ze swoim uczniem, to na czym polega niemożność uczenia się? W każdej metodzie nauczania, czy tradycyjnej, czy w kształceniu na odległość, to od współpracy nauczyciela z uczniami zależy, czy są efekty, czy nie” – podkreślił.
Dodał, że nie widzi potrzeby automatycznego promowania uczniów do następnych klas i że nauczyciele mają w tej kwestii autonomię. „W każdej szkole jest wewnątrzszkolny system oceniania, według którego nauczyciele oceniają uczniów” – wyjaśnił.
Na pytanie, czy możliwe jest wydłużenie roku szkolnego kosztem wakacji, szef MEN oświadczył, że na razie nie ma takich planów. „Na siłę wydłużanie roku szkolnego – moim zdaniem – nie będzie służyło wcale poszerzeniu wiedzy i umiejętności uczniów, bo uczniowie też potrzebują odpoczynku. Sama realizacja podstawy programowej nie jest akurat celem najważniejszym, któremu należy poświęcić wszystkie inne elementy. Zdrowie, bezpieczeństwo uczniów jest zdecydowanie ważniejsze” – powiedział. […]
Cały komunikat „Automatycznej promocji uczniów do następnych klas nie będzie” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/
*Podkreślenia i pogrubienia w cytowanym tekście – redakcja OE
Foto: www.gov.pl
Jadwiga Emilewicz – Minister Rozwoju, od 9.04.2020 Wicepremier w Rządzie M. Morawieckego
„Gazeta Prawna” na swej e-stronie zamiściła dzisiaj artykuł „Emilewicz: W tym roku szkolnym szkoły najprawdopodobniej nie wrócą do pełnej działalności”. Oto ego najciekawsze fragmenty:
[…] O to, kiedy ponownie otworzą się szkoły*, wicepremier (Jadwiga) Emilewicz pytana była w piątkowym programie „Onet Rano” *. „O szkołach, jak mówił pan minister (Łukasz) Szumowski, będziemy rozmawiać w osobnym rytmie i to będziemy komunikować wspólnie” – wskazała wicepremier. Podkreśliła przy tym, że „szkoły w pełnym rytmie nauki najprawdopodobniej w tym roku nie wrócą do swojej działalności”.
Jak mówiła, w dalszych etapach łagodzenia obostrzeń mowa o „zorganizowanej opiece dla dzieci w szkołach i przedszkolach”. „Po to, żeby – kiedy handel oraz usługi zostaną uruchomione w większym stopniu – rodzice mogli wrócić do pracy” – dodała.
Wicepremier podkreśliła przy tym, że po każdym z etapów łagodzenia obecnie obowiązujących zakazów będzie przeprowadzana ewaluacja, która oceni m.in., jak wzrasta liczba zakażeń. „Po tym tygodniu minister Szumowski dokona ewaluacji i będziemy mogli – bądź nie – przejść w kolejny etap” – powiedziała. […]
Cały artykuł „Emilewicz: W tym roku szkolnym szkoły najprawdopodobniej nie wrócą do pełnej działalności” – TUTAJ
Źródło: www. erwisy.gazetaprawna.pl
Foto:Agnieszka Sadowska /Agencja Gazeta
Dziś „Gazeta Prawna” zamieściła wywiad, jakiego udzielił minister Piontkowski Polskiej Agencji Prasowej. Oto lead tego materiału, początek zapisu tej rozmowy, a także link do źródła:
Uczniowie wrócą do szkół, gdy będzie to bezpieczne dla nich, dla nauczycieli i dla ich rodzin, dlatego brane jest pod uwagę kilkanaście scenariuszy tego, jak będzie wyglądała nauka w szkołach i przeprowadzenie egzaminów – powiedział PAP minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.
PAP: W związku z epidemią koronawirusa szkoły prowadzą nauczanie zdalnie. Zajęcia stacjonarne w publicznych i niepublicznych szkołach zostały zawieszone od 12 do 25 marca, później przedłużono ten okres do 10 kwietnia, następnie o kolejne dwa tygodnie – do 26 kwietnia. Co będzie dalej?
Dariusz Piontkowski: Nie wiemy, to oczywiście zależy od sytuacji epidemicznej. Na razie nie ma bezpiecznych warunków do powrotu do szkoły. W związku z tym podjęta została kolejna decyzja o zawieszeniu zajęć w szkołach, prowadzonych w formie tradycyjnej. Być może ten czas będzie jeszcze wydłużony. Dziś tego jeszcze nie wiemy. W konsultacji z ministrem zdrowia, głównym inspektorem sanitarnym i oczywiście z panem premierem podejmiemy decyzję w tej sprawie przed 26 kwietnia.
PAP: Czy państwo są przygotowani na to, że tak jak obecnie zajęcia w szkołach będą się odbywały aż do końca roku szkolnego?
D.P.: Jesteśmy przygotowani także na taki wariant. Dziś już są podstawy prawne do tego, aby oceniać i klasyfikować uczniów zdalnie. Najszybciej skorzystają z tego uczniowie klasy maturalnej. Dla nich rok szkolny kończy się 24 kwietnia. Już wiemy, że nie wrócą do szkoły na tradycyjne zajęcia, mimo to będą mogli zostać ocenieni i sklasyfikowani przez swoich nauczycieli. W podobny sposób może być z uczniami innych klas.
PAP: Czy brane jest pod uwagę to, że uczniowie wrócą do szkół przed końcem roku szkolnego, ale wprowadzony zostanie pewien rygor sanitarny, jak obowiązkowe maseczki i rękawiczki?
D.P.: Zastanawiamy się. Będzie to głównie zależało od wskazań ministra zdrowia, który określi, czy będzie to bezpieczne dla uczniów i nauczycieli oraz dla ich rodzin. Można również sobie wyobrazić inne rozwiązanie, takie, jakie obowiązuje w niektórych krajach europejskich, że do szkół wraca tylko część uczniów, zwłaszcza uczniowie najmłodsi. […]
Cały tekst wywiadu „Piontkowski: Uczniowie wrócą do szkół, gdy będzie to bezpieczne” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
*Ciekawe jaki scenariusz zwycięży: dramat, komedia, a może horror? Jednak nam wydaje się, że może to być farsa…











