
Instytut Badań Edukacyjnych opublikował opracowanie autorstwa prof. dr hab. Tomasza Panka i dr Jana Zwierzchowskiego, zatytułowane „Współzależność pomiędzy wykluczeniem społecznym a edukacją”. Oto jego rekomendacja, zamieszczona na stronie IBE:
W prezentowanym opracowaniu przedstawiono metody identyfikacji przyczyn (czynników) wykluczenia w obszarze szeroko rozumianej edukacji oraz metody analizy wpływu niskiego poziomu wykształcenia na wykluczenie społeczne w różnych jego wymiarach. W ramach wykluczenia edukacyjnego ocenie będą poddane także zasięg wykluczenia edukacyjnego oraz nierówności w dostępie do kształcenia dzieci, młodzieży i dorosłych.[…]
To był taki nietypowy, krótki tydzień. Tylko nieliczne szkoły prowadziły w poniedziałek lekcje, większość podjęła normalną pracę dopiero od środy, po święcie Trzech Króli. Ale i w nich, poza codziennością dydaktyki, co najwyżej była szansa opisać ostatnie próby przed jasełkami, jakie w niektórych z nich – przykładowo w SP Nr 36 – odbywały się tym czasie.
Za to w „Centrali”, jak można się było o tym dowiedzieć także z <Aktualności> w OE, co i raz kolejny news: a to objęcie obowiązków i pierwsze publiczne wystąpienia nowej sekretarz stanu i pełnomocniczki ds. bezpieczeństwa w szkołach, a to promocja filmików promujących zawody „dziewczęce dla dziewcząt i chłopięce dla chłopców”, albo jeszcze poważniej – sejmowe prace nad kolejną nowelizacją ustawy o systemie oświaty.
Gdy tak siedzę w to niedzielne popołudnie nad klawiaturą mojego laptopa i rozmyślam nad naszym edukacyjnym podwórkiem, to, nie po raz pierwszy, mam odczucie, że istnieje ono – to podwórko, żeby nie powiedzieć „świat edukacji” – w prawie nie mających ze sobą kontaktu trzech obszarach: tym kreowanym przez polityków, tym, który jawi się z wypowiedzi – rzadziej badań – naukowców i tym funkcjonującym na co dzień w szkolnym realu. Nie po raz pierwszy, gdyż na przełomie 2009 i 2010 roku dałem temu wyraz w opublikowanej w „Gazecie Szkolnej” trylogii „Trzy światy edukacji”. Były to trzy obszerne artykuły, z których pierwszy, zatytułowany „Świat polityki edukacyjnej” ukazał się w „GSz” Nr 50/2009. Oto fragment swoistej introdukcji tego „tryptyku” :
Już dzisiaj na portalu edu.tvp.pl można obejrzeć minicykl „Zawód w cenie”. To zrealizowana przy współpracy z MEN czteroodcinkowa seria adresowana do gimnazjalistów, poświęcona zasadniczym szkołom zawodowym i technikom. To propozycja dla tych młodych ludzi, którzy już tej wiosny będą musieli podjąć decyzję – jaką szkołę wybrać? [Źródło: www.men.gov.pl]
Foto: www.edu.tvp.pl
Zobaczmy jak się ta oferta prezentuje. Oto przykład – Odcinek 2. Najpierw tekst:
Hania uwielbia słodkości, a zwłaszcza czekoladę. Znakomicie udają się jej wszelkiego rodzaju wypieki i w przyszłości chciałaby zostać cukiernikiem. A Janek…? On ostatnio ma problem z dziurami w ścianach, których narobił podczas zabaw z piłka baseballową i musi znaleźć sposób na ich załatanie. Obydwoje szukają więc ponadgimnazjalnych szkół, które mogłyby im pomóc w realizacji tych planów.
Na fali zainteresowania problemem bezpieczeństwa uczniów w polskich szkołach, wywołanego powołaniem przez premier Kopacz Urszuli Augustyn na pełnomocnika Rządu ds. bezpieczeństwa w szkołach, „Rzeczpospolita” w minioną środę tytułem kolejnej publikacji redaktora Artura Grabka stwierdza: „Premier obiecuje bezpieczną szkołę i milczy”.
Rzecz dotyczy wypowiedzi pani premier podczas październikowego expose, w którym, m. in. stwierdziła, że bezpieczeń- stwo fizyczne dzieci będzie jednym z priorytetów działania jej gabinetu. Powiedziała wtedy: „Chciałabym, aby samorządy – we współpracy z rodzicami – mogły decydować o zakresie monitoringu w szkołach – zaznaczyła. Rząd dofinansuje ten projekt w wysokości 50 procent kosztów zakupu instalacji monitoringu. Pozostałe 50 procent zapewnią samorządy. Program ma zacząć działać od 2016 r.*/
W swym środowym artykule redaktor Grabek powołuje się na interpelację posła Roberta Biedronia z 24 października 2014r. (był jeszcze wtedy posłem), w której zwrócił się on do Prezesa Rady Ministrów z szeregiem pytań w sprawie realizacji projektu monitoringu w szkołach. Oto końcowy fragment tego artykułu:
Posłanka Urszula Augustyn, która wczoraj objęła swe nowe obowiązki sekretarza Stanu w MEN i pełnomocnika Rządu ds. bezpieczeństwa w szkołach (powołana Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2014 r. ) wystąpiła dziś w Salonie Politycznym Trójki. Oto jak zrelacjonował jej wystąpienie portal oswiata.abc.com (fragmenty):
W rozmowie komentowała m.in. rządową politykę walki z dopalaczami. Mówiła, że ustawa pomogła ograniczyć zjawisko, ale surowe prawo nie jest lekarstwom na wszystkie problemy. Pytana, jaki jest jej pomysł na walkę z dopalaczami w szkołach, odparła, że najważniejsza jest edukacja, także wśród dorosłych, rodziców i nauczycieli.
Tłumaczyła, że rząd na razie nie planuje tworzenia odrębnej ustawy o bezpieczeństwie w szkołach. – Moim zdaniem ustawa nie jest potrzebna. Jeśli w trakcie prac okaże się, że konieczna jest nowelizacja czy nowy zapis w ustawie, zrobimy to. Jednak nie będziemy pisać ustawy o bezpiecznej szkole, to nie ma sensu – powiedziała pełnomocniczka rządu.
Jednym z najważniejszych rozwiązań jest mądra edukacja – mówi o walce z narkomanią i przemocą w szkole Urszula Augustyn, nowa sekretarz MEN ds. bezpieczeństwa. […]
Źródło: www.oswiata.abc.com.pl
Więcej na portalu „TRÓJKI”
Dziś wznowiła prace Podkomisja stała do spraw jakości kształcenia i wychowania, która zajmuje się projektem ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw z projektami aktów wykonawczych. Obszerną informację, prezentującą stanowisko ZNP wobec tego projektu, można znaleźć na stronie ZNP:
Projekt nowelizacji jest realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. m.in. egzaminowania i oceniania. Przy tej okazji ministerstwo edukacji proponuje dodatkowe zapisy dotyczące systemu szkolnego w tym: zatrudniania nauczycieli realizujących zadania finansowane ze środków unijnych.
Podczas dzisiejszego posiedzenia przedstawiciele ZNP zgłoszą poprawki dotyczące uprawnień kuratora oświaty. ZNP będzie postulować m.in. podporządkowanie kuratora oświaty ministrowi edukacji, a także powrotu do ustawowego zapisu, który uzależnia likwidację placówki oświatowej od pozytywnej decyzji kuratora oświaty.
sty
6
Serwis samorządowy PAP zamieścił w zakładce EDUKACJA informację o konkursie na stanowisko dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji , o którym poinformowało wcześniej MEN na swej stronie internetowej. Jako że kandydaturę należy zgłaszać do 13 stycznia tego roku, OE postanowiło przekazać tę wiadomość także swoim czytelnikom. Pełną informację można uzyskać na stronie Biuletynu Informacji Publicznej MEN.
Jak już informowaliśmy naszych czytelników, w ostatnich dniach kwietnia ubiegłego roku minister edukacji odwołała ze stanowiska dyrektora ORE Piotra Dmochowskiego-Lipskiego, który został dyrektorem ORE w listopadzie 2012 r , a od maja tegoż roku po dyrektora tego ośrodka została Aleksandra Zawłocka.(Felieton z 11 maja)
Może ktoś z czytelników znajdzie w sobie taką chęć spróbowania swoich możliwości? Wszak nie święci garnki lepią, a precedens, że może to być dyrektor łódzkiej szkoły już był: stanowisko dyrektora, wówczas jeszcze CODN, zajmowała podczas rządów PiS – „Samoobrona” – Liga Polskich Rodzin Teresa Łęcka, uprzednio dyrektorka jednej ze szkół podstawowych w Łodzi.
Dzisiejszy dodatek łódzki „Gazety Wyborczej” w artykule Karoliny Tatarzyńskiej informuje o tym, że nie jest prawdą, iż uczniowie (i nauczyciele) wszystkich łódzkich szkół mieli wolne od soboty 20 grudnia aż do jutrzejszego, świątecznego wtorku. Oficjalny kalendarz roku szkolnego przewidział zimową przerwę świąteczną do 31 grudnia. O tym, czy dwa dni robocze po Nowym Roku, tj. 2 i 5 stycznia będą dniami wolnymi od zajęć lekcyjnych indywidualnie decydowała każda szkoła. Oto fragment artykułu, informujący o tym jakie decyzje podjęły łódzkie placówki:
Nie wszyscy jednak skorzystali z tak długiej przerwy. W trzech łódzkich szkołach lekcje zorganizowano zarówno w piątek, jak i dziś. To dwie podstawówki: nr 5 i 14 oraz gimnazjum nr 28. Są i takie, które uznały za najlepsze rozwiązanie złoty środek i nauczały tylko w jeden z dwóch potencjalnych dni wolnych. Żadna szkoła podstawowa nie chciała kształcić w piątek, ale znalazły się dwa chętne gimnazja (nr 38 i 41). Zdecydowanie więcej szkół wolało normalny dzień pracy właśnie dziś. Szkolne dzwonki będą więc rozbrzmiewać aż w sześciu podstawówkach (nr 10, 26, 38, 110, 143 i 162) oraz dwóch gimnazjach (nr 21 i 32).
Cały tekst artykułu TUTAJ
Źródło: lodz.gazeta.pl/lodz
Niech mi Szanowni Czytelnicy wybaczą, ale nie mogę dziś poświęcić tyle czasu co zwykle na pisanie kolejnego felietonu. Powodem jest deadline, który wyznaczyła mi redakcja „Kształcenia Zawodowego” na dosłanie artykułu, tym razem poświęconego kwalifikacyjnym kursom zawodowym jakie od dwu lat mogą być prowadzone dla osób dorosłych, które pragną uzyskać kwalifikacje zawodowe, a które z różnych powodów nie ukończyły bądź nigdy nie uczyły się w szkołach zawodowych. Jednym z podmiotów, które mają prawo takie kursy organizować są publiczne szkoły zawodowe.
Ambitnie postanowiłem, że artykuł będzie oparty o aktualne i źródłowo zebrane informacje, obrazujące stan faktyczny i opinie samych zainteresowanych problemem. Moim pierwszym krokiem w tym kierunku było złożenie 1 grudnia w łódzkiej OKE wniosku w trybie przewidzianym w Ustawie o dostępie do informacji publicznej, z prośbą o dostarczenie mi wykazu wszystkich kwalifikacyjnych kursów zawodowych, oraz podstawowych informacji o nich, jakie na podstawie nałożonego przez Ustawę o systemie oświaty obowiązku zgłoszenia tam w terminie 14 dni od daty rozpoczęcia kursu, w latach 2013 i 2014 Ośrodek pozyskał z terenu województw: łódzkiego i świętokrzyskiego. Już 11 grudnia otrzymałem e-mail z oczekiwanymi załącznikami: wykazami kursów kwalifikacyjnych, których w roku 2013 było 127, a w 2014 już tylko 59!
Także 1 grudnia rozesłałem do wszystkich (a jest ich 19) zespołów szkół zawodowych jakie działają w naszym mieście prośbę o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań, zamieszczonych w załączonym kwestionariuszu ankiety. Dotyczyły one oczywiście kwalifikacyjnych kursów zawodowych i uwzględniały zarówna sytuację, gdy szkoła takie kursy prowadziła, jaki przypadki, gdy takich doświadczeń nie ma. Poprosiłem, aby odpowiedzi wpłynęły do 10 grudnia. Jak myślicie, ile otrzymałem zwrotów w tym terminie? Ani jednego!!!
W serwisie Polskiej Agencji Prasowej, poświęconym polskiej nauce naukawpolsce.pap.pl pod zakładką „Społeczeństwo” pojawił się wart przeczytania artykuł, zatytułowany „Badanie: bez koncentracji intuicja podpowiada nam złe odpowiedzi”. Oto jego fragment:
Jak podaje TNS Polska w przesłanym PAP komunikacie, według najnowszych badań umysł człowieka działa w oparciu o dwa systemy poznawcze: jeden działający w sposób szybki i automatyczny, bez wysiłku lub z niewielkim wysiłkiem oraz drugi, którego uruchomienie wymaga uwagi, skupienia oraz świadomego działania.
Badania o których mowa zostały przeprowadzone między 7 a 13 listopada 2014 roku na reprezentatywnej próbie tysiąca mieszkańców Polski powyżej 15 roku życia i polegały na przedstawieniu im pytań Testu Świadomego Myślenia (Cognitive Reflection Test) autorstwa Shane’a Fredericka.
Cała publikacja TUTAJ
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Zobacz także: Archiwum raportów spoęecznych TNS Polska

