
W dniach 16 – 18 maja 2014 r w Centrum Widowiskowo – Konferencyjnym „Lutnia” w Łodzi (WSP) w ramach Polskich Dni Montessori odbywa się konferencja pt. „Język oknem na świat. Edukacja językowa w pedagogice Marii Montessori”. Uczestniczy w niej ok. 300 pedagogów, nauczycieli przedszkoli, szkół i uczelni wyższych oraz studenci – zainteresowani pedagogiką Marii Montessori. Wśród nich w konferencji uczestniczą także goście honorowi z kraju i zagranicy:
dr Gudula Meisterjahn-Knebel – prezydent Montessori – Europa;
prof. Harald Ludwig – emerytowany profesor Uniwersytetu w Münster, wybitny niemiecki pedagog montessoriański,
prof. dr hab. Elżbieta Umińska-Tytoń – kierownik Katedry Historii Języka Polskiego Uniwersytetu Łódzkiego;
Konferencja połączona jest z obchodami 20–lecia Polskiego Stowarzyszenia Montessori.
Szkoła Podstawowa nr 40 im. Bohaterów Rewolucji 1905 r. świętowała w środę 14 maja stulecie istnienia. Jubilatkę, mieszcząca się na najstarszym łódzkim osiedlu im. Montwiłła Mireckiego, odwiedziło w tym dniu wielu znakomitych gości. […]
Foto: www.kuratorium.lodz.pl
Dzisiaj w „Rzeczpospolitej” pojawił się artykuł pt. „RPO: gender nie przeszkadza”, który zawiera opinie na temat wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich do MEN w sprawie edukacjia antydyskryminacyjna w przedszkolach. Przed jego lekturą warto zapoznać się z tym wystąpieniem. Miało ono miejsce jeszcze w kwietniu (24,04.2014). Oto informacja, jaka na temat tego wystąpienia ukazała się wtedy na stronie RPO:
Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje skargi dotyczące treści programu „Równościowe przedszkole. Jak uczynić wychowanie przedszkolne wrażliwym na płeć”, wyrażające zastrzeżenia dotyczące idei realizowania na poziomie edukacji przedszkolnej wychowania polegającego na kwestionowaniu stereotypów dotyczących ról społecznych i promowania równych szans kobiet i mężczyzn. W ocenie skarżących tematyka programu jest niedostosowana do wieku dzieci przedszkolnych. Zdaniem Rzecznika analiza programu „Równościowe przedszkole (…)” pozwala na uznanie, że jego celem jest takie edukowanie dzieci w wieku przedszkolnym, by już na wczesnym etapie zapewnić postrzeganie płci w sposób wolny od stereotypów, co nie oznacza kwestionowania lub relatywizacji tożsamości płciowej dzieci. Cel ten jest spójny z normami Konstytucji oraz wiążącymi Polskę aktami prawa międzynarodowego. Należy go również postrzegać przez pryzmat systemowego zapobiegania w przyszłości zjawisku przemocy fizycznej, seksualnej, psychicznej i ekonomicznej, które jest uwarunkowane stereotypami płciowymi i krzywdzi dziś przede wszystkim kobiety.
Wczoraj na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej zamieszczono poniższe oświadczenie:
Odpowiedź na zarzuty dot. „Naszego Elementarza”
W związku z dzisiejszą konferencją prasową Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, na której zasugerowano, że w przygotowywanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Naszym Elementarzu” znalazły się rozwiązania wypracowane we WSiP, informuję:
Stanowczo odrzucamy te oskarżenia. Są całkowicie bezpodstawne. Główny zarzut Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych jest absurdalny – MEN miałby skopiować podręcznik, którego nie ma na rynku i do którego nikt nie ma dostępu.
Na internetowej stronie Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych można przeczytać taką oto informację:
Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne informują, że zaprezentowana w kwietniu przez MEN pierwsza część „Naszego elementarza” to w dużym stopniu kopia m.in. dwóch podręczników WSiP.
W ubiegłym tygodniu Zarząd Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych zwrócił się w tej sprawie pisemnie do pani Minister Edukacji Narodowej, Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Przeprowadzone przez WSiP analizy graficzne, językowe, metodologiczne i prawne wskazują bowiem na to, że w około jednej trzeciej rządowego podręcznika, na ponad 30 stronach, zostały wykorzystane rozwiązania graficzne, metodologiczne i koncepcyjne wypracowane w Wydawnictwach Szkolnych i Pedagogicznych.
maj
12
Nieco ponad dwa tygodnie pozostały do rozpoczęcia światowego finału konkursu Odyseja Umysłu w USA. W tym roku aż trzy drużyny z Łodzi będą reprezentować w nim Polskę. Wszyscy są uczniami ZSS STO. Razem z innymi łódzkimi Odyseuszami spotkali się w sobotę na I Festiwalu Kreatywności w Centralnym Muzeum Włókiennictwa. […]
Foto: www.kuratorium.lodz.pl
– Wszystko co tu dziś państwo zobaczycie, scenografia, stroje, rekwizyty i oczywiście treść spektakli, dzieciaki wypracowały całkowicie samodzielnie – powiedziała podczas otwarcia festiwalu Magdalena Sapela, trenerka Odyseuszy z SP nr 120, którzy w krajowym finale zajęli 2 miejsce i w kwietniu reprezentowali Polskę na EuroFestiwalu na Słowacji.
maj
11
Tydzień nie obfitował w relacje ze szkół i przedszkoli, a w obszarze krajowych wydarzeń, nie licząc informacji o raporcie „Krzywa nauczania” i „Czarnej liście barier dla rozwoju przedsiębiorczości 2014” Konfederacji Lewiatan, na które to tematy nie wypada wypowiadać się felietonowo, aż prosi się o komentarz najnowsza decyzja kadrowa szefowej MEN – powierze- nie przez nią 8 maja obowiązków dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji, do niedawna, redaktor naczelnej TVP Warszawa.
Gdy przestudiuje się biografie obu pań (nieomal rówieśniczek): dziennikarki z wykształcenia Joanny Kluzik-Rostkowskiej i dziennikarki z zawodu (wykonywanego) – Aleksandry Zawłockiej decyzja ta nie powinna być takim wielkim zaskoczeniem.
Obie panie od 1989 roku pracowały w „Tygodniku Solidarność”, obie mają za sobą podobne doświadczenie reporterskie: Kluzik-Rostkowska była korespondentką zagraniczną, m.in. w Bośni i Czeczenii, zaś Zawłocka była korespondentem wojennym w Izraelu w czasie wojny w Zatoce, a także w Chorwacji, Serbii, Sarajewie i Kambodży. Obie panie mają w swej biografii współpracę ze środowiskiem prawicowym w jego pisowskiej wersji: w czasie, gdy rządził PiS – Aleksandra Zawłocka była dyrektorem – redaktorem naczelnym TVP Warszawa, zaś Joanna Kluzik-Rostkowska pełniła obowiązki najpierw wiceministra, a w ostatniej fazie rządów PiS – ministra w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
No cóż, każdy ma prawo mieć swoich znajomych i nie można wymagać, aby ten fakt wykluczał możliwość awansowania fachowców. Rzecz w tym, że w tym przypadku trudno jest tak jednoznacznie wyrokować o kompetencjach, jakie powinien mieć dyrektor ORE. Dotychczasowe doświadczenia z poprzednimi szefami tej instytucji nie dostarczają jednoznacznych wskazówek. Nie licząc nauczycielki-załozycielki OSKKO – Joanny Berdzik, którą to dyrektorowanie w ORE doprowadziło do awansu na wiceministra edukacji, poprzednicy na ogół się nie sprawdzali.
Trudno w tym przypadku wróżyć z fusów oficjalnych biografii pani Aleksandry Zawłockiej. Miejmy nadzieję, że nie przyszła do Ośrodka z zadaniem doprowadzenia do jego likwidacji. Bo wygląda na to, że w tym nowa p.o. dyrektora doświadczenia posiada. Zdobyła je w „Expressie Wieczornym”, którego była w latach 1996–1998 wicenaczelną, a który upadł tuż po jej odejściu. To samo powtórzyło się w 2002 roku z dziennikiem „Życie”, w którym pełniła tą samą funkcję – aż do „sztandar wyprowadzić”.
Zawsze pozostaje jeszcze jedna opcja: że nowa szefowa ORE zdyskontuje swoje doświadczenia wyniesione z pracy na takim samym jak w poprzednich redakcjach stanowisku w tabloidowym „Super Expressie”. Jeśli nie uda jej się, aby było lepiej, to zawsze może być weselej!
Włodzisław Kuzitowicz
Przeczytaj także w „Rzeczpospolitej”: Szefowa MEN daje prace koleżance
Konfederacja Lewiatan (dawniej Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan), opublikowała w kwietniu raport pt. „Czarna lista barier dla rozwoju przedsiębiorczości 2014”. Wśród skatalogowanych tam 460 – jest też opisanych 6. barier z obszaru edukacji. Za jedną z głównych barier rozwoju przedsiębiorczości w Polsce autorzy tego raportu uznali brak dostosowania systemu edukacji do potrzeb rynku pracy. Uważają także iż w Polsce brakuje rzetelnej prognostyki rynku pracy, która powinna być podstawą do określania zapotrzebowania na pożądane zawody. Ich zdaniem szkoła powinna kłaść większy nacisk na kształtowanie kwalifikacji miękkich, jak umiejętność pracy zespołowej czy komunikacji. Postulują również wprowadzenie kształcenia dualnego, łączącego naukę z praktyką w przedsiębiorstwach oraz popularyzację szkolnictwa zawodowego i technicznego.
Oto wyciąg z tego dokumentu, zawierający treści odnoszące się do edukacji:
Czarna lista barier dla rozwoju przedsiębiorczości 2014
Bariery dla rozwoju przedsiębiorstw
( wprowadzenie )
Niedopasowanie systemu edukacji do bieżących potrzeb i trendów gospodarki. [s. 5]:
W Polsce brakuje rzetelnej prognostyki rynku pracy, która powinna być podstawą do określania zapotrzebowania na pożądane zawody. Przedsiębiorcy zwracają uwagę na brak tzw. kwalifikacji miękkich, jak umiejętność pracy zespołowej czy komunikacji. Potrzebne jest wprowadzenie dualnego systemu kształcenia opartego na łączeniu nauki w szkole z praktyką w przedsiębiorstwach. Zmagamy się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników fizycznych i postulujemy rozwój szkolnictwa zawodowego i technicznego. Aby skłonić młodzież do bardziej racjonalnego wyboru kierunku kształcenia i ograniczyć finansowanie kształcenia osób, które wyemigrują, postulujemy upowszechnienie kredytu studenckiego i wprowadzenie odpłatności za studia.
Stypendystka marszałka województwa łódzkiego Joanna Jurek 10 maja leci do USA na jeden z najbardziej prestiżowych na świecie konkursów dla młodych naukowców. – Jestem dumny, że mamy w województwie łódzkim tak zdolnych młodych ludzi jak Joanna Jurek, która opracowała unikalny sposób dostarczania leków do komórek nowotworowych – mówi Witold Stępień podczas spotkania ze stypendystką.
Foto:www.chrobry1lo.pl
Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”, także w e-wydaniu, informuje o kolejnym rankingu, oceniającym jakość edukacji w skali globalnej, według którego nasi uczniowie uplasowali się na 10. miejscu (w Europie na 5. – po Finlandii (5), Wielkiej Brytanii (6), Holandii (8) i Irlandii (9). Nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem, że pierwsze cztery miejsca zajmują tam uczniowie z państw Dalekiego Wschodu: Korei Poł., Japonii, Singapuru i Hongkongu.
Źródłem tych danych jest raport „Krzywa nauczania” (The Learning Curve), opracowany przez jedną z największych na świecie prywatnych firm edukacyjnych – Pearson. Powstał on na bazie trzech znanych międzynarodowych badań edukacyjnych: PIRLS (sprawdza umiejętności 10-latków), TIMSS (jak 15-latki radzą sobie z myśleniem matematycznym i naukami przyrodniczymi) oraz znane nam dobrze badanie PISA, które również sprawdza umiejętności 15-latków. Autorzy raportu brali także pod uwag liczbę osób ze średnim i wyższym wykształceniem, a także liczbę analfabetów w społeczeństwie danego państwa.




