
14 czerwca, w Sali Lustrzanej Muzeum Miasta Łodzi, podczas gali XXX Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji, zorganizowanego jak co roku przez ŁCDNiKP, jednym z odbierających certyfikat w kategorii „Organizacja innowacyjna” był dr inż. Mariusz Jabłoński – dyrektor łódzkiej firmy SIMLOGIC.
Certyfikat dla firmy SIMLOGIC
„Obserwatorium Edukacji” w swej relacji z tego wydarzenia nie zamieściło zdjęcia z ceremonii wręczania certyfikatów w tej kategorii. Dziś postanowiliśmy nadrobić ów brak i przybliżyć naszym czytelnikom tę firmę i jej dotychczasowe osiągnięcia we wspieraniu szkolnictwa zawodowego w zakresie upowszechniania innowacyjnych technologii aktualnie stosowanych w przemyśle.
Laureaci tytułu „Organizacja innowacyjna” z certyfikatami. Czwarty od prawej – dyr. M. Jabłoński
SIMLOGIC to powstała w 2007 roku firma rodzinna o zasięgu krajowym, posiadająca także licznych partnerów zagranicznych, prowadząca działalność serwisową i szkoleniową w obszarze automatyki przemysłowej i systemów napędowych maszyn. Szkolenia oferowane klientom prowadzone są tam w oparciu o własną bazę techno-dydaktyczną: w pięciu laboratoriach uczestnicy szkoleń mają do dyspozycji ponad 150 różnych modułów urządzeń z zakresu specjalistycznych programów i technologii. Na życzenie kontrahenta firma organizuje także szkolenia wyjazdowe.
W dniach od 1. do 3. sierpnia obradował w Szczecinie Konwent Marszałków Województw RP. Jest to, powstałe w 1998 roku ciało opiniotwórczo-doradcze, które reprezentuje interesy polskich województw. W jego skład wchodzą marszałkowie wszystkich polskich województw, a jego posiedzenia odbywają się zawsze na terenie województwa, którego marszałek aktualnie przewodniczy Konwentowi. Przewodniczącym tych obrad był Olgierd Geblewicz – Marszałek województwa zachodniopomorskiego.
Foto: www.wzp.pl/biuro-prasowe/
Nas interesuje problem, wokół którego, między innymi, toczyła się dyskusja drugiego dnia tego spotkania, które odbywało się w Hotelu Dana Business & Conference. Tego dnia dyskusje koncentrowały się wokół zmian w systemie ochrony zdrowia i systemie edukacji w Polsce. Toczyły się one w obecności Macieja Kopcia – podsekretarza stanu w MEN, wcześniej (w latach 2006 – 2008) Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty, przed objęciem urzędu wiceministra – nauczyciela historii w XIII LO i Gimnazjum nr 16 w Szczecinie (ZSO nr 7) oraz Katolickim Liceum Ogólnokształcącym.
Oto fragment informacji, jaką o udziale wiceministra Kopcia zamieszczono na stronie MEN:
– Wprowadzenie zmian będzie wieloletnim procesem, który będzie przeprowadzany etapami począwszy już od roku szkolnego 2017/2018 – powiedział minister Kopeć.- Przy opracowywaniu zmian struktury szkolnictwa zostanie również wzięta pod uwagę obecna infrastruktura szkół – dodał.
Minister zaznaczył, że proponowane zmiany pomogą w utrzymaniu miejsc pracy dla nauczycieli. Z roku na rok maleje liczba uczniów, i ten niż demograficzny spowoduje zwolnienia nauczycieli. Nasze działania mają temu zapobiec. W Ministerstwie Edukacji Narodowej opracowane zostaną przepisy, które będą chroniły miejsca pracy nauczycieli.
Nowe rozwiązania będą wdrażane w takim czasie, który pozwoli przygotować podręczniki, programy nauczania. Szczegółowe rozwiązania legislacyjne przedstawimy jesienią i poddamy je szerokim konsultacjom społecznym. Wszystkie uwagi i postulaty zgłaszane podczas konsultacji zostaną przeanalizowane.
Cały komunikat – TUTAJ
Źródło: men.gov.pl
O wiele więcej informacji, nie tylko o tym co mówił wiceminister, można znaleźć w relacji z przebiegu Konwentu, zamieszczonej na specjalnej stronie, założonej przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomors- kiego. Oto jego najbardziej interesujące nas fragmenty:
Krytyka Polityczna – Dziennik Opinii zamieścił wczoraj zapis wywiadu, jaki z Krystyną Starczewską przeprowadziła Kaja Malanowska. Już tytuł tej publikacji uzasadnia jego upublicznienie przez „Obserwatorium Edukacji”: „Starczewska: Powrót do PRL-owskiego systemu oświaty uważam za szkodliwy”.
Foto: www.google.pl
Krystyna Starczewska
Oto obszerne fragmenty tej rozmowy:
[…] – Zostałaś dyrektorką Pierwszego Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, tak zwanej Bednarskiej – pierwszego niezależnego liceum w Polsce. W 1999 roku rząd zaczął realizować reformę systemu oświaty, która doprowadziła do przekształcenia dwustopniowego systemu szkolnictwa w system trójstopniowy. Wtedy założyłaś gimnazjum i byłaś jego dyrektorką przez 16 lat. Jak oceniasz tę reformę z perspektywy czasu? Czy taka zmiana była konieczna?
– Taka reforma była, moim zdaniem, zdecydowanie potrzebna. Podstawową ideą przyświecającą tej zmianie była myśl, że dzieci w wieku lat siedmiu czy ośmiu potrzebują zupełnie innych programów i zasad wychowawczych niż dzieci w wieku dojrzewania. Chodziło o to, żeby dostosować program nauczania, metody wychowawcze i strukturę organizacji wewnątrzszkolnej do najtrudniejszego okresu w życiu młodego człowieka. Nie ma bowiem trudniejszego okresu, mogę to powiedzieć po wielu latach doświadczeń, niż ten między dwunastym-trzynastym a piętnastym-szesnastym rokiem życia. Tworząc oddzielne gimnazja i szkoły podstawowe, stworzono warunki, w których uwaga dyrekcji i nauczycieli może być skupiona na tym co specyficzne dla danego okresu rozwoju ucznia. W ośmioklasowych podstawówkach było to niemożliwe.
– Ale właśnie jako argument na rzecz wygaszenia gimnazjów podaje się to, że młodzi ludzie trafiają w najtrudniejszym momencie rozwoju do nowego środowiska. Mówi się o kumulacji agresji w gimnazjach, o tym, że nauczyciele nie radzą sobie z uczniami.
– Te informacje są po prostu nieprawdziwe. Badania wskazują, że średni poziom agresji w szkołach podstawowych i gimnazjach jest porównywalny, przy czym największy problem z agresją uczniów mają obecnie nauczyciele klas szóstych. Poziom przemocy w gimnazjach stale się zimniejsza, powrót do starego, dwustopniowego systemu szkolnego znowu ją nasili.
Wszelkie badania dotyczące kwestii wychowawczych przemawiają za istnieniem gimnazjów.
Oczywiście nie ma systemów doskonałych i można by tę strukturę, jaką mamy obecnie, nadal doskonalić, ale nie likwidować.
– A co ze stanem wiedzy polskich uczniów? Wiele mówi się o tym, że gimnazja wpływają negatywnie na poziom nauczania?
Oto fragment artykułu Roberta Sowińskiego „Edukacja zamiast szkoły – inicjatywa łódzkiej „Rozwijalni”, z którego dowiadujemy się o kolejnej – alternatywnej dla oficjalnego systemu szkolnego – ofercie, z jaką zamierzają wystąpić inicjatorki projektu – Katarzyna Witek, Agnieszka Chojnacka-Gawińska, Julia Plaskota – z łódzkiej fundacji Pracownia Edukacyjna „Rozwijalnia”:
Foto: www.facebook.com/FundacjaROZWIJALNIA
K. Witek, A. Chojnacka-Gawińska, J. Plaskota
[…] Z grupą takich rodziców miałem okazję się spotkać 1 sierpnia na terenie Ośrodka Działań Ekologicznych Żródła w Łodzi , który użyczył swych gościnnych progów Pracowni Edukacyjnej Rozwijalnia. Jest to, jak sami o sobie piszą: „Przestrzeń dla dzieci, w której mogą uczyć się, bawić i w naturalny sposób rozwijać, w atmosferze wzajemnego szacunku i podmiotowości.” Rozwijalnia, to innowacyjny pomysł na edukację pozasystemową dla tych dzieci, których rodzice zdecydowali się na edukację domową, prowadzoną jednak pod nadzorem doświadczonych pedagogów i specjalistów różnych dziedzin, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju społecznego, intelektualnego i emocjonalnego. Alter Edukacja również jest w gronie partnerów tego projektu, mając nadzieję na długoletnią współpracę.
Pośród wielu celów edukacyjnych, jakie stawiają sobie w Rozwijalni, znajdują się te, które według mnie są niezbędnymi kompetencjami uczniów XXI wieku, a więc współpraca, empatia, motywacja wewnętrzna, spójność wewnętrzna, szacunek do siebie i innych, samoodpowiedzialność, inteligencja emocjonalna, inteligencja finansowa, krytyczne myślenie.
[…] Nie będzie się również pomijać potrzeb społecznych i indywidualnych, gdyż praca w niedużym zespole pozwoli rozwijać umiejętnosci współpracy oraz dostrzec potrzeby każdego z osobna i skupić się na jego mocnych i słabych stronach. Obecność terapetów, psychologów czy coachów daje też gwarancję rodzicom, że obecność ich dzieci w „Rozwijalni” to nie tylko nauka i realizowanie obowiązującej w naszym kraju podstawy programowej, ale współpraca z domem rodzinnym i szeroka oferta pomocy w mierzeniu się z problemami wychowawczymi jakie możemy napotkać u naszych najmłodszych. Muszę powiedzieć, że ten model edukacji ma ogromne szanse na powielenie w innych miastach i mam nadzieję, że z czasem Pracownia Edukacyjna Rozwijalnia będzie miała wielu partnerów w kraju i poza granicami Polski.[…]
Robert Sowiński
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło: www.alteredukacja.pl
„Obserwatorium Edukacji” będzie śledziło dalsze losy tej inicjatywy i we wrześniu poinformuje, czy ta forma realizacji obowiązku szkolnego przeszła z fazy projektu w stadium jego realizacji.
Na stronie Instytutu Obywatelskiego znaleźliśmy wczoraj artykuł Zofii Grudzińskiej*, zatytułowany „Dlaczego warto bronić gimnazjów”. Oto jego początkowy fragment:
Z wielu argumentów przemawiających za utrzymaniem gimnazjów jeden jest zbyt rzadko podnoszony: gimnazja są zdecydowanie lepiej dostosowane do potrzeb psychologicznych nastolatków niż szkoła ośmioklasowa.
Kilkanaście lat temu, gdy reforma organizacji szkolnictwa spowodowała zniknięcie ośmioklasowych szkół podstawowych na rzecz podziału sześć-trzy-trzy, nie obyło się bez gorącej dyskusji. Pytano o sensowność powstania gimnazjów – nowego „bytu” w systemie edukacji. Pojawiły się też trudności, ale bez nich – o czym wielokroć zapominamy, krytykując po czasie – niemożliwy jest postęp. Bo to trudności wydobywają na powierzchnię problemy, których nie dostrzeżono wcześniej.
Na samym początku gimnazja nam, nauczycielom, a pewnie także uczniom i rodzicom, dały zdrowo popalić. Mówiło się o młodzieżowej przemocy, o burzy hormonów, o okresie buntu i młodzieżowych klikach tak, jakbyśmy przedtem nie mieli z tymi zjawiskami do czynienia. Mieliśmy – tyle, że w systemie „osiem klas podstawówki, cztery liceum” burzliwy okres dojrzewania był niejako „rozcinany” zmianą szkoły. Cały proces miał inny przebieg.
Uczniowie ostatnich klas podstawówki tradycyjnie znani byli swoim nauczycielom jako „ci, którym zaczyna w głowach szumieć”, ale byli to „starzy uczniowie” i wiadomo było, jak sobie z nimi radzić, niewiele zmieniając metody wychowawcze. Piętnastolatkowie lądowali w nowych szkołach, zderzali się z nowymi nauczycielami i nowymi, „doroślejszymi” metodami pedagogicznymi – więc mówiło się o „szoku pierwszoroczniaków”. […]
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło: www.instytutobywatelski.pl
*Zofia Grudzińska jest psychologiem, nauczycielką języka angielskiego (z dwudziestoletnim stażem pracy) w Zespole Szkół nr 3 w Nidzicy, w którego skład wchodzi gimnazjum. W Instytucie Obywatelskim prowadzi działalność ekspercką, analityczną i wydawniczą, przygotowując raporty i analizy. Jest także redaktorką w kwartalniku „Instytut Idei”. Była członkiem zespołu moderatorów portalu „Nasza Edukacja”(s. 10 – 12), podczas III Kongresu Polskiej Edukacji w Katowicach była moderatorką dyskusji panelowych nt: „Modyfikacja formuły podstawy programowej”, „Ocenianie – nowe spojrzenie” i „Przemodelowanie obszaru testów i egzaminów” oraz autorką redakcji wypracowanych tam postulatów. [Patrz: Porozumienie dla edukacji. Społeczne postulaty zmian w polskiej edukacji s. 31 – 37] ” Wydała we WSiP-ie poradnik „Gimnazjalne abc. Egzamin z języka angielskiego„.
Gdyby nie fanpage „URATUJMY POLSKĄ EDUKACJĘ” nie wiedzielibyśmy, że 22 lipca odbyło się w Sokołowie Podlaskim posiedzenie Zarządu Związku Miast Polskich (ZMP), w którym uczestniczyli także przedstawiciele miast z Podlasia oraz stowarzyszeń zrzeszających rodziców, nauczycieli, dyrektorów szkół. Między innymi dyskutowano tam na temat planowanych przez rząd reform w systemie edukacji. W spotkaniu wzięła udział minister edukacji Anna Zalewska.
Oto fragment komunikatu, jaki na ten temat zamieszczono na PORTALU SAMORZĄDOWYM:
[…] Jak wynika z ankiety przeprowadzonej w miastach członkowskich ZMP (dane ze 159 miast), 74 proc. respondentów opowiada się przeciwko likwidacji gimnazjów.[…] Przewodniczący Komisji Edukacji ZMP, wiceprezydent Koszalina, Przemysław Krzyżanowski zwracał uwagę, że samorządowcy nie są współautorami tych zmian i podczas debat wojewódzkich nikt nie rozmawiał z nimi na temat o zmiany struktury w polskiej oświacie.
Więcej – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Poszukując obszerniejszych informacji o tym wydarzeniu skonstatowaliśmy fakt, że na stronie MEN nie ma o tym ani słowa!
Dopiero na stronie Związku Miast Polskich znaleźliśmy rozbudowaną informację, z której przytaczamy obszerne fragmenty, dotyczące planowanej przez rząd reformy systemu edukacji:
Udostępniamy stronę, na której można podpisać się pod tą petycją:
Petycja w obronie polskiej szkoły
Przedstawione 27 czerwca 2016 r. przez minister edukacji Annę Zalewską „nowe” rozwiązania w edukacji oznaczają powrót do systemu sprzed 1999 roku, zupełnie nieodpowiadającego współczesnemu rozwojowi cywilizacyjnemu.
My, jako rodzice, nauczyciele, samorządowcy, osoby, którym leży na sercu dobro dzieci, nie możemy wyrazić na to zgody! Jeżeli chcemy szkoły prawdziwie samorządnej, wolnej od indoktrynacji, musimy połączyć siły, pokazać nasz sprzeciw, zablokować działania szkodliwe, podyktowane wyłącznie politycznymi przesłankami!
Zamiast doskonalić obecny system oświaty, Ministerstwo Edukacji Narodowej, bez żadnych konsultacji, ignorując wyniki badań międzynarodowych, świadczących o wysokich osiągnięciach edukacyjnych polskich uczniów, postanowiło zburzyć struktury szkolnictwa.
Zostawmy strukturę systemu oświaty w spokoju. Zacznijmy ten system wspierać i racjonalnie doskonalić, zamiast go burzyć. Będzie to dobra zmiana dla Ucznia, Rodzica, Nauczyciela, a także wszystkich osób i instytucji związanych z oświatą.
BRONIMY POLSKIEJ SZKOŁY PRZED CHAOSEM!
Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego
Podpisać się pod tą petycją możesz – TUTAJ
Gazeta o tytule „Gazeta Prawna” pewnie i jest prawną, ale teza, jaką postawiła w tytule opublikowanego w czwartek artykułu „Nikt nie chce umierać za gimnazja” jest bez wątpienia bezprawna, lub jak kto woli – nieuprawniona. Aby bez zastrzeżeń przyjąć taką informację jako obiektywnie zweryfikowaną prawdę znakomitej większości czytelników najprawdo- podobniej wystarczyło, że przeczytali tam: „Niemal połowa Polaków pozytywnie ocenia pomysł zmian w edukacji proponowanych przez resort edukacji. Ponad połowa jest za likwidacją gimnazjów – wynika z sondażu dla DGP zrealizowanego przez panel badawczy Ariadna.”
Ale nawet biorąc za dobrą monetę te przywoływane badania sondażowe, które ponoć dostarczyły informacji, że ponad połowa (Polaków) jest za likwidacją gimnazjów (moim zdaniem – jedynie ponad połowa osób ankietowanych), jakim prawem napisano w tytule, że „nikt nie chce umierać za gimnazja”? Przecież jest jeszcze ta „mniejsza połowa”, czyli np. 49,9% badanych, którzy są przeciw likwidacji… Nawet uwzględniając, że o tym „umieraniu za gimnazja” to tylko taka figura retoryczna, bo przecież nawet przywoływani dalej w tekście państwo Elbanowscy, choć – mówiąc językiem Papieża Franciszka – podnieśli taki raban w obronie sześciolatków „skazanych” na szkołę, także w ich obronie umierać by nie zamierzali, to zapewne w zamyśle autorki – Anny Wittenberg – miało to znaczyć, że gimnazja nie mają obrońców. Tylko skąd ta pewność że ich nie ma? Czy naprawdę mówią o tym wyniki sondażu owej tajemniczej firmy, której pełna nazwa to Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna Sp. z oo, na którego badania powołuje się w swych konstatacjach autorka artykułu?
Popatrzmy najpierw jakie informacje o sobie zamieściła owa firma na swej oficjalnej stronie:
25 lipca. List Ministra Edukacji Narodowej do samorządów.
Dziś Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska skierowała do samorządów list, w którym podziękowała za ich dotychczasowe zaangażowanie w Ogólnopolską Debatę o Edukacji „Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana” i poprosiła o dalszą współpracę przy precyzowaniu szczegółowych rozwiązań dotyczących zmian w systemie edukacji.
Pełna treść listu – czytaj dalej TUTAJ
Źródło: men.gov.pl
27 lipca Wyprawka szkolna 2016/2017 przyjęta przez Radę Ministrów
Blisko 24 mln zł zaplanowano na realizację Rządowego Programu Wyprawka Szkolna w roku szkolnym 2016/2017. Celem przyjętego programu jest wyrównywanie szans edukacyjnych i wspieranie rozwoju edukacyjnego uczniów przez dofinansowanie zakupu podręczników. Rada Ministrów przyjęła uchwałę i rozporządzenie w tej sprawie, które weszły w życie 19 lipca 2016 roku.
Program zakłada także m.in. wsparcie w zakresie zakupienia materiałów edukacyjnych dla:
> uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym;
> uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi, w przypadku gdy jedną z niepełnosprawności jest niepełnosprawność intelektualna w stopniu umiarkowanym lub znacznym.[…]
Więcej – TUTAJ
Źródło: men.gov.pl
28 lipca – „Dziennik Gazeta Prawna” – Reforma edukacji: Nikt nie chce umierać za gimnazja
[…] Niemal połowa Polaków pozytywnie ocenia pomysł zmian w edukacji proponowanych przez resort edukacji. Ponad połowa jest za likwidacją gimnazjów – wynika z sondażu dla DGP zrealizowanego przez panel badawczy Ariadna. […]
Więcej – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
Wczoraj znany nam już autor – Witold Kołodziejczyk, na swym blogu „Edukacja przyszłości” zamieścił tekst, zatytułowany „O ważnym i pilnym wyzwaniu”. Oto jego fragment:
[…] W momencie ogłoszenia kolejnej reformy pojawiają się nowe pytania. Czy zapowiadane zmiany tworzą warunki do transformacji dotychczasowego modelu edukacji? Przy ogromnej ilości informacji otrzymywanej z różnych źródeł szkoła powinna być miejscem rozwijania umiejętności pozyskiwania informacji, zarządzania nią, selekcjonowania, krytycznego analizowania i tworzenia wartościowej wiedzy. Jednak, aby tak się stało, sama musi się zmienić. Nauczanie przedmiotowe powinno zostać zastąpione kształceniem i rozwijaniem kompetencji nie tylko w systemie klasowo-lekcyjnym. Aby było to możliwe, musi się zmienić nasza mentalność, przekonania na temat szkoły nowej generacji, roli nauczyciela i samej edukacji w postindustrialnym świecie.






