
Foto: www.sp169.pl
Cóż z tego, że ładna – ale już raz otrzymałem świadectwo jej ukończenia…
W dzisiejszym „Dzienniku Łódzkim” Maciej Kałach w artykule zat. „Gimnazjaliści zdają poprawki. Od tego zależy, czy spadną do podstawówki” podjął problem najbardziej dolegliwego dla kilku tysięcy dotychczasowych uczniów klas pierwszych gimnazjów skutku na „łapu capu” wprowadzonej likwidacji tego elementu polskiego systemu edukacji. Oto fragmenty owego artykułu:
W gimnazjach w Łodzi i regionie zaczęły się egzaminy poprawkowe. W tym dla pierwszoklasistów z minionego roku szkolnego. Kto ich nie zda, może wrócić do podstawówki. […]
Gimnazjum nr 34 w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 jest jednym z największych i najlepszych w Łodzi. Spośród ponad 200 pierwszoklasistów w minionym roku szkolnym zdecydowanie z nauką nie poradziło sobie czterech.[…] – To uczniowie, którzy skończyli pierwszą klasę z ocenami niedostatecznymi z więcej niż dwóch przedmiotów.[…] – opowiada Ewa Wachowicz, wicedyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Łodzi. […]
W końcowej części artykułu redaktor Maciej Kałach informuje, że sprawą zajął się Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, który napisał do resortu edukacji, że cofnięcie uczniów „do wcześniejszego etapu kształcenia może wiązać się z powstaniem u nich poczucia krzywdy, spowodowanej degradacją w ich ścieżce edukacyjnej.” Dodał jeszcze, że „Ministerstwo Edukacji Narodowej tych obaw nie podziela”
Cały artykuł „Gimnazjaliści zdają poprawki. Od tego zależy, czy spadną do podstawówki” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
Pismo RPO z dn. 26 czerwca 2017r. do ministerstwa edukacji – TUTAJ
Odpowiedź MEN na pismo RPO – TUTAJ
Komentarz redakcji (dla czytelników niebędących nauczycielami):
Egzaminy poprawkowe może zdawać uczeń, który na koniec roku szkolnego otrzymał ocenę niedostateczną z jednego albo z dwu przedmiotów. Uczeń nie ma obowiązku ich zdawania – tylko prawo do ich zdawania. Dlatego też, jeśli uczeń nie czuje się na siłach – nie musi tego robić, tylko powtarza klasę. W przypadku uczniów zeszłorocznych klas pierwszych w gimnazjach oznacza to powtarzanie, ale w siódmej klasie szkoły podstawowej: rejonowej, tej do której uczęszczał przed pójściem do gimnazjum, albo w dowolnie wybranej szkole podstawowej – jeżeli jest tam wolne miejsce, w tej klasie.
Goście honorowi – III tura spotkań z dyrektorami szkół ponadgimnazjalnych, poradni i innych placówek oświatowych
Dzisiaj, czyli 28 sierpnia, w Dużej Sali Obrad Łódzkiej Rady Miejskiej odbyły się trzy spotkania władz miasta z dyrektorami łódzkich przedszkoli, szkół i innych placówek oświatowo-wychowawczych. Najpierw zasiadły tam dyrektorki przedszkoli, później przybyli dyrektorzy szkół podstawowych i gimnazjów, a w trzecim terminie dyrektorki i dyrektorzy szkół (jeszcze) ponadgimnazjalnych, poradni psychologiczno-pedagogicznych i innych placówek wspierających szkoły i uczniów.
Spotkania miały przede wszystkim charakter uroczystości, podczas których obecni na każdym z nich: Hanna Zdanowska – prezydent Łodzi i Tomasz Trela – wiceprezydent miasta dziękowali odchodzącym na emeryturę dyrektorom za ich dotychczasową pracę na rzecz łódzkiej oświaty, a także wręczali akty powołania na pierwszą lub kolejną kadencję dyrektorską licznej grupie łódzkich nauczycielek i nauczycieli.
Wasz sprawozdawca uczestniczył w drugim i trzecim spotkaniu. Przebiegały one według takiego samego schematu – zaczynały je wystąpienia gości honorowych. Obok życzeń na nowy rok szkolny, składanych przez panią prezydent i pana wiceprezydenta – głos zabierali przedstawiciele dwu głównych związków zawodowych, zrzeszających pracowników oświaty. Na uwagę zasługuje nieobecność na wszystkich tych spotkaniach Łódzkiego Kuratora Oświaty, którego za każdym razem reprezentowali pracownicy tego urzędu w randze wizytatorów.
II tura spotkań – siedzą dyrektorki i dyrektorzy szkół podstawowych i gimnazjów
Dyrektorzy szkół podstawowych i gimnazjów najpierw wysłuchali pani Małgorzaty Smuga-Błoch – wiceprzewodniczącej Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Ziemi Łódzkiej, która w imieniu swej organizacji podziękowała zebranym za dotychczasową pracę i „poprosiła o więcej” (?), a potem powiedziała:” Pozwólcie państwo, że posłużę się ściągą. […] Jak to ktoś kiedyś powiedział < żeby nam się chciało chcieć>”*Wystąpienie zakończyła słowami: ”Szanowni państwo! Życzymy cierpliwości, wyrozumiałości…[…] I prosimy o wyrozumiałość dla władzy, na każdym jej szczeblu….”
Natomiast pani Alicja Czekaj – członkini Zarządu Okręgu Łódzkiego ZNP zacytowała fragment, publikowanego na stronie OE, listu prezesa ZNP Sławomira Broniarza, kończąc swe wystąpienia słowami: ”Życzę abyście zawsze byli wiarygodni. Dyrektor – to autorytet dla nauczycieli i dzieci. Wszystkiego dobrego!”
W głównej części spotkania odbyła się uroczystość pożegnania dyrektorów szkół przechodzących na emeryturę (w tym z trzech gimnazjów), a następnie wręczano akty powierzenia obowiązków dyrektorkom i dyrektorom na nową kadencje. Uwagę naszą zwróciło wręczenie nominacji dyrektorskich na stanowiska w trzech gimnazjach , ale nie były to – w dwu przypadkach – te same gimnazja, z których dyrektorzy przeszli na emeryturę…
Wyróżniono także dyrektorów gimnazjów, których uczniowie uzyskali najlepsze wyniki na egzaminie gimnazjalnym.
Spotkanie dyrektorów liceów i zespołów szkół – ogólnokształcących i zawodowych, poradni i innych placówek
Przebiegało ono bardzo podobnie. Jedyną istotną różnicą (poza innymi uczestniczącymi w nim dyrektorami, a co za tym idzie – żegnanymi z powodu przejścia na emeryturę i którym wręczono powołania na funkcje), byli inni przedstawiciele związków zawodowych. Tym razem Międzyregionalną Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Ziemi Łódzkiej reprezentował jej przewodniczący Roman Laskowski, zaś Okręg Łódzki ZNP – Agnieszka Michałowska-Stasiak – członkini jego Zarządu. Wystąpienia obojga tych osób miały charakter typowo okolicznościowych życzeń : „Wszystkiego dobrego dla wszystkich” (R. Laskowski), „Życzę wszystkiego najlepszego – zarówno państwu, jak i wszystkim pracownikom oświaty , jak również władzom miasta na ten nowy, rozpoczynający się wkrótce rok szkolny” (A. Michałowska-Stasiak)
Tekst i zdjęcia
Włodzisław Kuzitowicz
*Informacja dla przedstawicielki NSZZ „Solidarność”: słowa „żeby im się chciało chcieć” nie tyle powiedział „ktoś kiedyś”, ile jest to przywołanie jednego z bardziej znanych cytatów z „Wesela” St. Wyspiańskiego:
A ja myślę, ze panowie
duza by już mogli mieć,
ino oni nie chcą chcieć
(Czepiec,Akt I, Scena 1)
Foto: www.prezydent.pl
Prezydent Andrzej Duda wręcza Andrzejowi Waśko dokument, powołujący go na reprezentanta Prezydenta RP w zespole przy MEN, który utworzono dla koordynowania prac nad wdrażaniem reformy edukacji.
Portal Samorządowy zamieścił wczoraj (powołując się na PAP) wypowiedź doktora habilitowanego Andrzej Waśko, który w styczniu 2017 został przedstawicielem prezydenta Andrzeja Dudy w zespole do spraw wdrażania reformy oświaty. Oto fragmenty tej publikacji:
Prof. A. Waśko wskazuje trzy główne elementy reformy szkolnictwa, którymi są: lepsza edukacja historyczna, kształcenie humanistyczne oraz odbudowa kształcenia zawodowego. Ważna jest też – zdaniem doradcy prezydenta – kwestia uzupełnienia modelu kształcenia humanistycznego, literackiego i przywrócenie pełnego kanonu literatury narodowej w szkole podstawowej i średniej.
– Ta reforma dotyczy przede wszystkim edukacji historycznej w polskiej szkole w takim zakresie, takiej formie i treści, która jest zgodna z polską tradycją edukacyjną i duchem polskiej kultury, a poza tym jest konieczna do tego, żeby wychować dobrych obywateli, świadomych patriotów, którzy znają swoją tożsamość i poczucie wartości. W ostatnich latach widoczna była propaganda wstydu i obniżenie poczucia wartości młodych Polaków, dlatego ta zmiana ma temu zapobiegać i pomagać w zintegrowaniu się z państwem. Dzisiaj obserwujemy bardzo pozytywne zmiany w społeczeństwie na wielu polach życia społecznego. Jest zwrot w postawach patriotycznych i tutaj zmiany programowe w zakresie historii wpisują się w społeczne oczekiwania – kontynuuje prof. Waśko.[…]
Moja funkcja doradcy prezydenta została zakończona. Teraz dalsze kroki leżą po stronie Kancelarii Prezydenta – kończy prof. A. Waśko.
Cały tekst „Waśko: Cel reformy edukacji to podniesienie poziomu nauczania” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Pewien znajomy, który czytał moje wakacyjne felietony, będący człowiekiem w żaden sposób nie związanym ze szkołą – nawet niemający dzieci (bo na wnuki za młody) w wieku szkolnym, zarzucił mi w trakcie odbytej niedawno rozmowy, że – jego zdaniem – lansowanie przeze mnie tej idei „róbmy swoje” – nawet w ramach pisowskiej reformy, to bardzo szkodliwa działalność, gdyż w ostatecznym rachunku prowadzi to do propagowania postawy zaniechania oporu wobec tej destrukcyjnej zmiany i – w konsekwencji – działanie na korzyść władzy ją wprowadzającej.
W pierwszym odruchu wyraziłem swoje oburzenia takim posądzeniem i nagadałem mu coś w stylu „nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz pojęcia”. Ale po pewnym czasie, gdy emocje opadły, już „sam ze sobą na sam”, zacząłem całą sprawę analizować… A może rzeczywiście, mój znajomy ma rację?
I właśnie zapisem owych przemyśleń jest ten felieton.
Zacznę od przypomnienia słów, którymi przed dwoma tygodniami uzasadniałem motywy, którymi kierowałem się, pisząc ten cykl felietonów:
Ale, jak mój Mistrz (prof. Aleksander Kamiński) przed sześćdziesięcioma laty, dziś uważam, że skoro zło już się stało, skoro nie uda się powstrzymać wdrażania uchwalonych przez parlament i podpisanych przez prezydenta ustaw, nie mają sensu zachowania fiksacyjne – bicie głową w nie do rozbicia mur! Trzeba się „zebrać w kupę” ( bo – jak mawiali starożytni Polacy – „w kupie jest siła, kupy nikt nie ruszy”) i czynić dobro, na ile to jest możliwe, także w granicach, jakie określiła aktualna władza.
Będę bronił tej tezy także i dzisiaj, zdając sobie sprawę z sytuacji setek nauczycieli, tracących pracę w konsekwencji wykreślenia z polskiego systemu szkolnego gimnazjów i powrotu do 8-klasowej szkoły podstawowej. Mam świadomość tego, że jeszcze liczniejsza ich rzesza będzie musiała pracować w niepełnym wymiarze, lub realizować swe pensum w więcej niż jednej szkole. Ale przecież nie zapobiegniemy temu kolejnymi manifestacjami przed ministerstwem, ani ewentualnymi strajkami. Nie twierdzę, że nie należy organizować protestów – jednak nie z wiarą, że mogą one cofnąć deformę edukacji, a jedynie po to, aby rządzący wiedzieli, że nie jest prawdą, co tak lubi powtarzać pani minister Zalewska i jej przedstawiciele w terenie, że „reforma edukacji została bardzo dobrze przygotowana, że już wkrótce „Dobra szkoła” stanie się faktem.”
Uświadomiono sobie tę prawdę także w centrali ZNP. Dowodem tego jest opublikowany 26 lipca list prezesa ZNP do nauczycieli, w którego tytule zawarte jest jego główne przesłanie: „My, nauczyciele musimy podjąć obywatelski wysiłek minimalizowania negatywnych skutków reformy edukacji!” List ten był głównym tematem felietonu z poprzedniej niedzieli, ale i dziś – jako argument za słusznością moich postulatów – ponownie przytoczę jego końcowe frazy:
„Mamy uczyć prawdy i wychowywać w duchu uniwersalnych wartości, a nie ideologicznego nacisku Poszanowanie drugiego człowieka, jego odmienności kulturowej, religijnej, narodowościowej powinny być podstawą wychowania i nauczania. Podobnie jak zachowanie prawdy historycznej, ważniejszej niż wizja polityki historycznej lansowana przez rządzących polityków.
To właśnie nauczyciele mają być tymi, którzy w burzliwych czasach będą dla uczniów gwarantem stabilności, przestrzegania podstawowych zasad życia społecznego i etycznym drogowskazem. Jeśli nie sprostamy tym wyzwaniom, poniesiemy porażkę, tracąc to, co najważniejsze w naszym zawodzie – wiarygodność i autorytet.”
Jestem przekonany, że bardzo z tym apelem prezesa Broniarza współgra moje przesłanie, adresowane do dziesiątków tysięcy nauczycieli, którzy pracując nadal w swych szkołach – dziś głownie podstawowych, ale w niedalekiej przyszłości, jestem pewien, także w liceach, technikach i szkołach uczących zawodu – postanowią włączyć się w, na razie raczkujący, nurt „Szkół w Drodze” i „tu i teraz”, w swojej szkole, razem z pracującymi tam koleżankami i kolegami, podejmą to przełomowe dla dalszych losów młodego pokolenia Polaków dzieło zastąpienia szkoły nauczającego nauczyciela szkołą uczących się uczniów.
Czy niepokorny łódzki samorząd może liczyć na pieniądze od rządu?
Foto: www.uml.lodz.pl
Wiceprezydent Tomasz Trela pokazuje dziennikarzom pismo do minister Zalewskiej
Wczoraj Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi, w którego zakresie obowiązków są także sprawy łódzkiej edukacji, poinformował na zaimprowizowanej konferencji prasowej o wysłaniu przez łódzki magistrat pisma do Anny Zalewskiej (jego kopie przesłano także do wiadomości premier Beaty Szydło oraz wicepremiera Mateusza Morawieckiego), w którym władze Łodzi, domagają się, aby rząd spełnił obietnicę minister Zalewskiej i zwrócił poniesione przez miasto wydatki – ponad 3,7 mln zł – na przystosowanie łódzkich szkół do wymogów rządowej reformy oświaty. Oto obszerny fragment informacji, jaką zamieszczono o tym fakcie na stronie UMŁ:
– Minister Zalewska podczas wizyty w Łodzi obiecywała nam 100 dodatkowych etatów dla nauczycieli i pieniądze, przyszedł czas by powiedzieć: „sprawdzam” – powiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi. – Bezkosztowa – według PiS – reforma edukacji już kosztowała łódzki budżet ponad 3,7 miliona złotych, a zamiast dodatkowych etatów nauczycielskich mamy ponad 100 wypowiedzeń dla nich. Tak wygląda pomoc rządu dla samorządów…
W piśmie adresowanym do minister edukacji władze Łodzi dokładnie wyliczają jakie kwoty na jakie cele związane z dostosowaniem szkół do wymogów reformy zostały wydane. Łącznie koszty te opiewają na 3 757 400 zł – tyle kosztowały remonty, doposażenie szkół oraz zakup pomocy naukowych do pracowni biologicznych, fizycznych i chemicznych. W tej kwocie są też wydatki poniesione na adaptację pomieszczeń oraz ich wyposażenie w miejskich placówkach przedszkolnych, ponieważ rząd PiS wycofał obowiązek szkolny dla 6-latków, więc miasto musiało zapewnić miejsca w placówkach dla dzieci w wieku 3 – 6 lat.
Wiceprezydent Trela zapowiedział, że oczekuje szybkiej reakcji minister Zalewskiej czyli zwrotu pieniędzy. Kolejne pismo do MEN – o zwrot wydatków na odprawy dla zwalnianych nauczycieli – zostanie wysłane na początku września, kiedy będzie już dokładnie wiadomo ilu pedagogów i pracowników administracji i obsługi straci pracę w wyniku likwidacji gimnazjów. Wstępnie szacunki mówią o kwocie rzędu 5 mln zł
Źródło: www.uml.lodz.pl
Zobacz także: TV TOYA – Łódź domaga się pieniędzy od MEN
Foto: www.facebook.com/Anna-Zalewska-
Konferencja prasowa w Katowicach. Za stołem siedzą (od lewej): Urszula Bauer – Śląski Kurator Oświaty, Jarosław Wieczorek – Wojewoda Śląski, Anna Zalewska – Minister Edukacji Narodowej i Grzegorz Tobiszowski – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Energii.
Nie tak łatwo było dzisiaj znaleźć na portalach informację o konferencji prasowej minister Zalewskiej. Całe szczęście, że na stronie MEN jej administratorzy zamieścili na ten temat bardzo obszerny komunikat. (Patrz niżej). Gdyby nie niezawodny oswiata.abc.com i my nie trafilibyśmy na krótki komunikat Serwisu Samorządowego PAP, zatytułowany „Podwyżki i etaty. Zalewska: w ciągu 2 lat spodziewane dodatkowe 10 tys. etatów dla nauczycieli”. Oto jego fragment:
Minister zapowiedziała, że w ciągu dwóch lat przekształceń spodziewanych jest „dodatkowych 10 tys. etatów”. „Jesteśmy dalej przy wdrażaniu reformy, dalej liczymy pieniądze, Komitet Stały przyjął ustawę o finansowaniu oświaty i jednocześnie zmiany w Karcie Nauczyciela” – dodała.
Zalewska poinformowała, że zwróciła się z listem z podziękowaniami do samorządów. Podkreśliła, że oprócz podziękowań znalazła się tam również zapowiedź podwyżek”, ale, jak zastrzegła, „o tym dokładnie będzie mówiła pani premier 4 września”. [Źródło:wwwsamorzad.pap.pl]
Oto link do ministerialnego komunikatu „Dobra szkoła. Start! Minister Anna Zalewska tuż przed nowym rokiem szkolnym” – TUTAJ
Na stronie organizacji występującej w sieci pod powyżej zamieszczonym logo, która szczyci się tym, że jest organizacją pożytku publicznego, zamieszczono taki komunikat:
W dniu 22 sierpnia br., na zaproszenie minister Anny Zalewskiej, Wojciech Starzyński, Prezes Zarządu Fundacji „Rodzice Szkole spotkał się z Kuratorami Oświaty przedstawiając plany związane z realizacją projektu: Rodzicielska Wyprawka Szkolna i zwracając się z prośbą o
– pomoc w :przekazaniu do szkół informacji o, organizowanej przez Fundację „Rodzice Szkole”, 28 października br, II Ogólnopolskiej Konferencji Rad Rodziców poświęconej programom wychowawczo-profilaktycznym. (szczegółowy komunikat o konferencji zamieścimy na naszych witrynach i prześlemy do szkół w połowie września),
– pomoc w przekazaniu rodzicom uczniów pierwszych klas szkół podstawowych, przygotowanych przez Fundację „Rodzice Szkole”, folderów zawierających podstawowe informacje na temat praw i obowiązków rad rodziców,
– pomoc w promowaniu – wydanego w ramach programu, o którym informowaliśmy w maju br. – albumu Matki Niepokornych, i zachęcenie szkół do wykorzystywania jego treści w kreowaniu wśród uczniów postaw patriotycznych.
Bardzo życzliwa atmosfera spotkania stwarza nadzieję, że wspólna realizacja projektu Rodzicielska Wyprawka Szkolna będzie kolejnym, bardzo efektywnym, polem współpracy pomiędzy naszą fundacją i kuratorami oświaty.
Krzysztof Zuba
Rzecznik Prasowy Fundacji „Rodzice Szkole”
Źródło: www.rodziceszkole.edu.pl
Foto: www.facebook.com/JacStaniszewski/
Jacek Staniszewski
22 sierpnia, na stronie bloga Doklasy.pl, Jacek Staniszewski: – nauczyciel historii i dyrektor Szkoły Podstawowej Akademia Dobrej Edukacji w Warszawie zamieścił tekst. Zatytułowany „Między bohaterami a zwykłym człowiekiem”. Polecamy lekturę – nie tylko całego tego tekstu , ale i innych tam zamieszczonych – a dla „posmakowania” – zamieszczamy fragment tego postu z 22 sierpnia:
Zostałem poproszony przez Gazetę Wyborczą o skomentowanie podręczników do IV klasy przygotowanych zgodnie z nową podstawą programową, która wejdzie w życie już za kilkanaście dni. […] Nie podoba mi się podstawa programowa do IV klasy. Świat w niej jest czarno-biały a bohaterowie krystalicznie czyści. Zupełnie jak w popularnych książkach o „Ojczyźnie” sprzedawanych na Poczcie Polskiej. Oparcie narracji na bohaterskim panteonie Polaków jest krokiem w tył w stosunku do tego, co nazywamy nowoczesnym nauczaniem historii. Nie pozwala na rozwijanie u uczniów krytycznego myślenia, nie skłania do zadawania pytań, karze wątpiących a dodatkowo sprawia, że historia staje się po prostu nudna.
Żeby uczyć według takiej podstawy będę zmuszony nieco uzupełnić podstawową opowieść. Dlatego w moim własnym programie nauczania zamierzam koniecznie: […]
Co Jacek Staniszewski zamierza koniecznie – TUTAJ
Źródło: www.doklasy.pl
Przeczytaj także tekst, pierwotnie publikowany przez „Gazetę Wyborczą”, do którego nawiązuje Jacek Staniszewski: „Reforma edukacji. Lekcje historii po nowemu. Czwartoklasiści poznają tylko dzieje Polski”
Z myślą o tych naszych czytelnikach, sprawujących funkcje kierownicze w oświacie, którzy właśnie wrócili z wakacji, kiedy to – dla swego zdrowia psychicznego – odłożyli na bok wszystkie sprawy zawodowe i wyłącznie relaksowali się w kręgu swych najbliższych, postanowiliśmy dziś powtórzyć informację o zbliżającym się, dorocznym, już XII Kongresie Zarządzania Oświatą, który Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty organizuje w dniach 16 – 18 września w Krakowie.
Wszystkie informacje, w tym: aktualny program Kongresu, miejsca obrad, wykaz hoteli, a także formularz zgłoszeniowy znajdziecie – TUTAJ
Źródło: www.oskko.edu.pl
Foto: www.facebook.com/radamlodziezy/
Postanowiliśmy zamieścić obszerne fragmenty (w subiektywnym wyborze redakcji) oraz link do całego dokumentu, który w ramach konsultacji społecznych projektu Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla czteroletniego liceum ogólnokształcącego, pięcioletniego technikum oraz branżowej szkoły II stopnia opracowali i nadesłali do Rządowego Centrum Legislacyjnego członkowie Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej:
Opinia do projektu Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla czteroletniego liceum ogólnokształcącego, pięcioletniego technikum oraz branżowej szkoły II stopnia, którą wystosowali członkowie Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej
sierpień 2017
[Fragmenty]
1.Język polski
Uczniowie po ukończeniu szkoły ponadpodstawowej posiądą umiejętności niezbędne do prawidłowego poruszania się w zakresie języka ojczystego oraz te, które są niezbędne na wydziałach humanistycznych uniwersytetów. Podstawa programowa z języka polskiego łączy naukę o literaturze, tj. usytuowanie utworów w epokach literackich, analiza i interpretacja utworów literackich oraz porównywanie postaw bohaterów literackich oraz naukę o języku tj. gramatyka języka polskiego. […]
Niezwykle ważne jest to, aby uczeń po ukończeniu szkoły ponadpodstawowej mógł określić i opisać literaturę danego autora, np. czym cechuje się literatura Sienkiewiczowska oraz opisać i określić literaturę danej epoki literackiej, np. czym cechuje się literatura pozytywistyczna. Kształcenie w zakresie języka polskiego musi odbywać się z wykorzystaniem nowoczesnych metod nauczania i opierać się na analizie różnych tekstów kultury takich jak rzeźba, film, spektakl czy książka.
Lektury obowiązkowe – zakres podstawowy:
1.Proponujemy dodanie pozycji „U nas w Auschwitzu” do listy utworów Tadeusza Borowskiego. […]
2.Proponujemy przesunięcie pozycji „Król Edyp” Sofoklesa z zakresu podstawowego lektur uzupełniających do zakresu podstawowego lektur obowiązkowych. […]
3.Proponujemy wykreślenie twórczości pana Jarosława Marka Rymkiewicza z zakresu rozszerzonego lektur obowiązkowych. […]
4.Proponujemy przesunięcie pozycji „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa z zakresu rozszerzonego lektur uzupełniających do zakresu podstawowego lektur obowiązkowych. […]
2 Historia
Przedstawiony projekt oceniamy pozytywnie. Historia jest w naszej ocenie jednym z najważniejszych i najpotrzebniejszych przedmiotów uczonych w szkole. Dzięki niej uczniowie uczą się wyciągać wnioski, tworzą ciągi przyczynowo–skutkowe i zauważają, że pewne wydarzenia w historii się powtarzają. Racje miał bowiem George Santayana mówiąc, że „ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie”. Właśnie dlatego trzeba położyć szczególny nacisk na nauczanie tego przedmiotu. […]











