
W recepcji Kongresu uczestnicy wybierali warsztaty, w których zamierzali uczestniczyć.
Aula UMK podczas otwarcia Kongresu – widziana z za pleców przemawiającej…
… Ewy Halskiej – Prezesa OSKKO.
Foto: Karolina Bereza [www.rmf24.pl]
Minister Anna Zalewska i redaktor Robert Mazurek
Dziś, w ramach naszej „zakładki” nie proponujemy nic do czytani – proponujemy wysłuchanie tego, co minister Anna Zalewska miała do powiedzenia w „Porannej rozmowie w RMF FM”
Naprawdę warto!!!
Plik na You Tube – TUTAJ
Foto: www.aula.umk.pl
Akademickie Centrum Kultury i Sztuki „Od Nowa” – Aula UMK
Dziś wystartował już XIII Kongres Zarządzania Oświatą, organizowany corocznie w innym ośrodku akademickim przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty. Redakcja OE relacjonowała autorsko te wydarzenia, kolejno: w roku 2014 – z Łodzi, 2015 – z Wrocławia i w 2016 – z Gdańska. Od ubiegłego roku (z przyczyn zdrowotnych redaktora) są to relacje „z drugiej ręki” (przed rokiem – z Krakowa).
Tegoroczne spotkanie kadry kierowniczej oświaty odbywa się na terenie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. To już drugi, kolejny, kongres bez – wcześniej tradycyjnego -patronatu MEN – jedynie pod honorowym patronatem Prezydenta Torunia -Michała Zaleskiego.
Obrady XIII Kongresu zainaugurowano w Auli UMK (900 miejsc), zaś jego dalsze prace będą toczyły się – równolegle – w dwu formułach: wykładowej – także w auli głównej, ale też w czterech mniejszych aulach (po 280 miejsc), oraz w czterech mniejszych salach – w formule warsztatowej.
Po szczegóły odsyłamy do harmonogramu Kongresu (stan na 24 września) – TUTAJ
„Obserwatorium Edukacji” będzie informowało Czytelników o przebiegu trzydniowych prac XIII Kongresu Zarządzania Oświatą – gdy tylko dotrą do nas aktualne materiały.[WK]
Zamiast (nielicznych) relacji z massmediów – udostępniamy fragmenty zamieszczonego wczoraj na stronie „Wokół szkoły” postu Jarosława Pytlaka, zatytułowanego „O oświacie, po sobocie pod MEN”. Pogrubienia tekstu – redakcja OE:
Foto: www.facebook.com/rodziceprzeciwkoreformieedukacji
22 września – manifestacja ZNP pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, wspólnie z pikietą rodziców. Sprawnie poprowadzona przez Dorotę Łobodę z ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji. Byłem.
Związkowcy – jeśli sądzić z transparentów – przybyli z całej Polski, nawet po kilkaset kilometrów. Zdecydowana większość, na oko, to grupa 40+, a może nawet 45+, co dość dobrze oddaje obecną strukturę wiekową zawodu nauczyciela. Nieżyczliwy powiedziałby, że to oni są najbardziej konserwatywni, zasiedziali, najmniej chętni do zmiany. Życzliwy zwróciłby uwagę, że jak starzy odejdą, to młodych nie będzie, bo ci biorą na poważnie hasła typu: „Jak ci się nie podoba, to zmień zawód!”. I zmieniają, nawet jeśli w młodości zabłądzą do jakiejś placówki oświatowej. To jest prawdziwy problem, którego następstwa dotkną, a nawet już dotykają wielu dzieci, bez względu na poglądy polityczne ich rodziców. Zaiste, w tej kwestii „rząd sam się nie wyżywi”, żeby sparafrazować klasyka. A brnie w swoją reformę nie oglądając się na skutki.
Zwracając się do nauczycieli Dorota Łoboda wypowiedziała głośno ważną deklarację, że rodzice nie obarczają nauczycieli winą za złe zmiany zachodzące w szkołach. […] Rodzice oczekują rozwiązania najbardziej palących problemów tu i teraz, a to często bywa niemożliwe. Dlatego jest tak ważne, by wskazywać prawdziwych winowajców obecnego stanu rzeczy.
Podczas manifestacji zabrał głos kandydat na prezydenta miasta Rafał Trzaskowski, przemawiając, jak sam stwierdził, nie w roli polityka, ale wkurzonego ojca. Szybko jednak wyszedł z tej roli i zadeklarował, że będzie robić wszystko, aby w Warszawie zminimalizować skutki kumulacji roczników, umożliwić dzieciom z niepełnosprawnościami naukę w szkołach, a przez zajęcia dodatkowe naprawdę wyrównywać szanse. A mnie zrobiło się smutno, bo po raz nie wiem już który w życiu z ust polityka usłyszałem głównie piękne deklaracje dotyczące oświaty, zamiast całego szeregu konkretów.[…]
Przed tygodniem zacząłem i zakończyłem mój felieton pytaniem: „Czy nauczyciele aktualnie pracujący w polskich szkołach – jako kategoria zawodowa, ale i jako określone tą profesją środowisko społeczne – są gotowi do przeprowadzenia „oddolnej” rewolucji systemu?”
Stawiając je miałem świadomość, że jest to pytanie retoryczne, że nie tylko w jednym krótkim felietonie nie ma możliwości udzielenia na nie pełnej, prawdziwej odpowiedzi, ale że w ogóle taka odpowiedź jest niemożliwa, gdyż w tak licznym i zróż- nicowanym środowisku jakie tworzą nauczyciele, nie można oczekiwać jednolitych postaw i zachowań.
Nie trudno więc było domyślić się, że był to rodzaj prowokacji intelektualnej, która za cel postawiła sobie dotarcie do tych wszystkich „niezdecydowanych” (bo przekonanych przekonywać nie ma potrzeby), którzy sprowokowani moimi „szpilkami” (czytaj – motywatorami) postawią sobie za punkt honoru dołączenie do owych „legionistów”. a może raczej do grona „hodowców kur grzebiących” (czytaj – nauczycieli pozwalających swoim uczniom na samodzielne poszukiwanie wiedzy i rozwiązywanie problemów) – choćby po to, aby wraz z nimi przeżywać radość odkrywców!
Za tydzień będę już bogatszy o wnioski z uczestniczenia w założycielskim spotkaniu Łódzkiego Regionalnego Klubu Budzących się Szkół,mój optymizm w powodzenie oddolnej reformy naszego systemu szkolnego zostanie … no właśnie: wierzę, że umocniony.
A dzisiaj, dzisiaj nie mogę udawać, że nie zauważyłem protestu członków ZNP i innych związkowców zrzeszonych w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych, maszerujących wczoraj ulicami Warszawy z transparentami, na których wypisali hasła, takie, jak: „Chcemy godnie zarabiać! Teraz!”, „Mamy dość niskich zarobków”, „Mamy dość złego ministra edukacji”, „Reforma Zalewskiej to krzywda dzieci”, „Reforma Zalewskiej to krzywda nauczycieli”.
Zacytowałem kilka z nich, aby zilustrować w ten sposób dwie płaszczyzny owego protestu: socjalno-bytową, czyli walkę – wraz z całą „budżetówką” – o lepsze wynagrodzenia, ale także postulaty dotyczące „warsztatu pracy” nauczycieli, czyli tego, co władza nazywa „reformą”, a jej przymusowi realizatorzy (nauczyciele) i „ofiary” (uczniowie i ich rodzice) – deformą.
Dobrze się stało, że nauczyciele-uczestnicy tego protestu przeszli później pod gmach MEN, gdzie pod hasłem „Kumulacja chaosu” protestowali rodzice z ruchu „Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji”.
Foto: www.men.gov.pl
,
Na stronie MEN zamieszczono informację, że minister Anna Zalewska oraz wiceminister Maciej Kopeć uczestniczyli w tym właśnie dniu ( 20 września br) w konferencji “Jak organizować i prowadzić proces kształcenia i wychowania w szkole?”, zorganizowanej przez Ośrodek Rozwoju Edukacji. Oto fragmenty tej informacji:
[…] Szefowa MEN wskazała, że przy wdrażaniu zmian do dyspozycji dyrektorów szkół od początku byli kuratorzy oświaty i ministerstwo edukacji.
– Chcemy dalej być razem z dyrektorami szkół i organami prowadzącymi przy wdrażaniu zmian i odpowiadać za proces dydaktyczny – zadeklarowała minister Anna Zalewska. – Jesteśmy nie tylko po to, by tworzyć przepisy, nie tylko mówić, że są to dobre przepisy i mają odpowiadać na potrzeby dzieci, ale również musimy być przy ich wdrażaniu. Rekomendować, monitorować i być wsparciem. Od trzech lat mamy kuratoria z prawdziwego zdarzenia, prawdziwy nadzór pedagogiczny – podkreśliła Szefowa MEN.
W pierwszej części spotkania, prof. Andrzej Waśko doradca Prezydenta RP wygłosił wykład dotyczący tożsamości polskiej szkoły i sylwetki jej absolwenta. Dominika Walczak z Instytutu Badań Edukacyjnych przedstawiła wyniki badań edukacyjnych dotyczący postawy uczniów wobec szkoły, a Jadwiga Mariola Szczypiń, dyrektor ORE omówiła temat, w jaki sposób nadać sens zadawania prac domowych uczniom. Iwona Turowska dyrektor Szkoły Podstawowej nr 314 w Warszawie zaprezentowała dobre praktyki przy układaniu planów lekcji.
Foto: www.facebook.com/
Jarosław Bloch – zdjęcie z czerwca 2016 roku
Najnowszy (zamieszczony na blogu „Co z tą edukacją” 18 września) post Jarosława Blocha został zatytułowany „Związki przyczynowo skutkowe”. Tym razem tytuł nie jest takim prostym komunikatem, z którego czytelnik od razu będzie wiedział jakimi problemami nauczycielskiej profesji zajął się autor.
Naszym zdaniem lepszym tytułem dla tego tekstu byłby np. taki, jakim opatrzyliśmy nasz materiał: „O wielopiętrowej hipokryzji w systemie polskiej edukacji”. I nie mamy wątpliwości, że jest to kolejny przykład na starą prawdę, że „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. W tym konkretnym przypadku – od miejsca zatrudnienia.
Przypominamy, że Jarosław Bloch w poście z 23 czerwca „Pożegnanie z bronią (kredą)” poinformował, że odchodzi z nauczycielskiego zawodu: „Odchodzę, bo jeśli nie teraz to kiedy? Na co czekać? Na oświatową emeryturę? Jak marna jest wszyscy wiemy/ […] Odchodzę bo jestem zawiedziony postawą środowiska nauczycielskiego. Jest bierne do bólu, narzekające, ale niechętne do zmian i ryzyka.”
Tylko osoba, która nie jest już w służbowej zależności od systemu, która jednocześnie zna ten system „od środka” i to od wielu lat, mogła napisać taki tekst. Oto jego wybrane fragmenty i link do pełnej jego wersji – pogrubienia tekstu – redakcja OE:
[…] Rozpoczął się nowy rok szkolny, rozpoczęło się narzekanie na zbyt dużą ilość prac domowych.[…] Niektórzy krzyczą: „Zlikwidować prace domowe!”, zupełnie jakby była to decyzja, którą można podjąć z dnia na dzień. Może by i tak było, ale nie przy dzisiejszej podstawie programowej, która jest zbyt rozbudowana (pisałem o tym w poprzednim poście). Inni, niezależnie od problemu zadań krzyczą: „Zmienić podstawę programową”, ale nikt nie pali się do działań w tym kierunku. Rodzice uważają że to wina szkoły, narzekając na nią, bo dziecko przemęczone. Ale aby wraz z nauczycielami stworzyć grupę nacisku…
„Obserwatorium Edukacji” popełniłoby wielki grzech wobec pedagogicznych „korzeni” jego redaktora, gdyby nie odnotowało, że w dniach 17 i 18 września w Poznaniu, w siedzibie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, odbył się VI Zjazd Pedagogiki Społecznej – pod hasłem „Pedagogika zaangażowana. Wokół inicjatyw i ruchów społecznych”.
Oto szczegółowy program, który najpełniej odda treści, którymi zajmowali się – nie tylko pedagodzy – podczas obrad plenarnych i spotkań w tzw. „podstolikach” – TUTAJ
Poniżej udostępniamy fragment informacji ze strony RPD o uczestnictwie w tym zjeździe młodzieży:
Foto: wwwbrpd.gov.pl
[…] W obradach „podstolików” uczestniczyła także młodzież, prezentując w praktyce dziecięce obywatelstwo i partycypację. Uczestnikami debaty byli Młodzieżowi Doradcy RPD: Malwina Wilińska, Mateusz J. Mielczarek i Artur Ryszkiewicz. Obrady młodych ludzi prowadziły prof. dr hab. Barbara Smolińska-Theiss, Przewodnicząca ZPS PAN, Kierownik Katedry Pedagogiki Społecznej APS w Warszawie i dr hab. Ewa Jarosz, profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, wiceprezes Stowarzyszenia Pedagogów Społecznie Zaangażowanych. [Źródło: www.brpd.gov.pl]
Warto prze tej okazji przypomnieć, że historia zjazdów polskich pedagogów społecznych (bo tak nazywane były wszystkie poprzednie zjazdy) zaczęła się jeszcze przed II Wojną Światową – w 1937 roku.
Choć formalnie druga kadencja Marka Michalaka na urzędzie Rzecznika Praw Dziecka dobiegła końca 27 sierpnia br., to – skoro Sejm nie potrafił dotąd wybrać jego następcy – Marek Michalak, już jako „osoba prywatna”, opublikował na oficjalnej stronie RPD „List z okazji Światowego Dnia Orderu Uśmiechu”. Oto jego fragment i link do pełnej jego wersji:
Drodzy i Szanowni…
[…] W tym roku obchodzimy jubileusz 50-lecia Orderu Uśmiechu, odznaczenia, któremu te rangę międzynarodową nadał Sekretarz Generalny ONZ. Jego historia opowiada nam o losach najmłodszych na przestrzeni ostatnich pięciu dekad, a także historię ludzi, którzy bezinteresownie przeganiali chmury z nieba, by odsłonić najmłodszym promienie słońca, sprawiając, że na ich twarzach pojawiał się uśmiech i nadzieja.
Od tego czasu Kawalerami Orderu Uśmiechu zostało ponad 1000 osób z niemal wszystkich krajów świata. Dzieci doceniły ich serce, troskę i zwykłą ludzką życzliwość. W tym zaszczytnym gronie znalazły się osoby wszystkim dobrze znane jak papieże Franciszek i Jan Paweł II, Irena Sendlerowa, Dalajlama XI, królowa Szwecji Sylwia, Jerzy Stuhr czy Malala Yousafzai, ale także mniej znane i równie wybitne postacie działające w środowiskach lokalnych.
Światowy Dzień Orderu Uśmiechu ma przypominać, że dzieci mają swoje prawa, a jednym z najważniejszych jest możliwość wyrażania własnego zdania. Jego wyrazem jest możliwość nagrodzenia Orderem tych dorosłych, którzy dbają o ich szczęście. Tego Orderu nie można otrzymać w żaden inny sposób niż działając na rzecz najmłodszych – to właśnie oni muszą napisać wniosek i przedstawić go Międzynarodowej Kapitule Orderu Uśmiechu.
Światowy Dzień Orderu Uśmiechu powinien być świętem radosnym. Dlatego bardzo cieszy mnie tradycja, że 21. września w małych i większych miejscowościach organizowane są barwne korowody, a dzieci z uśmiechem przypominają o swoich przyjaciołach, których uhonorowały Orderem Uśmiechu.
Źródło: www.facebook.com/sejmdzieciimlodziezy/
Postanowiliśmy, na tydzień przed wyznaczonym na 27 września br. terminem (odwołaną z planowanej, tradycyjnej daty, wyznaczonej wcześniej na dzień 1 czerwca 2018 r. – decyzją z dnia 25 maja 2018 r., podpisaną przez Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego) XXIV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży, przypomnieć o tym, publikując fragmenty umieszczonej 6 września na stronie Sejmu RP informacji:
27 września 2018 r. w gmachu Sejmu w Warszawie odbędzie się posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży. W związku z obchodami 100-lecia odzyskania Niepodległości oraz przyszłoroczną rocznicą wyborów do Sejmu Ustawodawczego II Rzeczypospolitej tegoroczny temat przewodni sesji brzmi: „Posłowie pierwszego Sejmu Niepodległej”.[…]
Celem XXIV sesji SDiM jest kształtowanie postaw patriotycznych, podtrzymywanie i rozpowszechnianie tradycji narodowej oraz państwowej. Ma ona też na celu popularyzowanie i upowszechnianie wiedzy o Sejmie Ustawodawczym II RP.[…]
Posiedzenie SDiM poprzedziło posiedzenie komisji. Złożona z 38 uczestników i uczestniczek komisja, która obradowała w dniu 13 maja 2018 r., oprócz projektu uchwały przygotowała także dwa pytania do ministra edukacji narodowej. Posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży poprzedzi zwiedzanie śladami parlamentaryzmu w Warszawie dla wszystkich zakwalifikowanych uczestników i uczestniczek, które odbędzie się 26 września 2018 r.
SDiM jest projektem edukacyjnym, którego głównym organizatorem jest Kancelaria Sejmu. Do grona współorganizatorów XXIV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży należą Instytut Pamięci Narodowej, Ośrodek Rozwoju Edukacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Źródło: www.sejm.gov.pl
Strona Sejmu Dzieci i Młodzieży – TUTAJ
Ogólnopolska lista osób zakwalifikowanych do XXIV sesji SDiM – TUTAJ
Lista osób zakwalifikowanych do XXIV sesji SDiM ze szkół woj. łódzkiego – TUTAJ
Zobacz także:
Portal DZIEJE.PL: „27 września posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży” – TUTAJ
Komentarz redakcji:
Zamieściliśmy listę osób, zakwalifikowanych do uczestniczenia w XXIV sesji SDiM, opublikowaną jeszcze w maju – przed decyzją Marszałka Sejmu o zmianie terminu jej odbycia – nie 1 czerwca, jak nakazywała tradycja, a przeniesieniu na – wtedy bliżej nieokreślony – termin wrześniowy.
Pamiętając, że 1 czerwca odbyło się alternatywne posiedzenie – w Audytorium Maximum UW, w którym uczestniczyło ok. 400 młodych ludzi – w tym od 150 do 200 to osób wybranych do odwołanego przez marszałka Kuchcińskiego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży, będziemy śledzić owo posiedzenie 27 września, także pod kątem obecności na nim wszystkich, zakwalifikowanych tam wiosną 2018 r.posłów. [WK]












