Jakiś czas temu (20 września) na portalu „Juniorowo” Wojciech Musiał opublikował ilustrowany wywiad ze wstępem teoretycznym, zatytułowany „Chłopcy budują szałas, czyli siła wewnętrznej motywacji”.

 

Jest to kolejny tekst, wpisujący się w promowaną przez nas ideę oparcia edukacji nie na zasadzie „kija i marchewki”, a na motywacji wewnętrznej. Zapraszamy do lektury (ale i do wysłuchania tej rozmowy Autora z trójką chłopców: Staszkiem, Krzyśkiem i Broniszem) – dla zachęty publikujemy początek tego tekstu:

 

 

Nie ma silniejszej i skuteczniejszej metody zachęcenia dzieci do aktywności, jak wzbudzenie w nich wewnętrznej motywacji. Przymus na dłuższą metę jest zupełnie nieskuteczny. Jednak gdy dzieci same chcą, to potrafią zdobyć się na zdumiewający wysiłek.

 

Foto: Wojciech Musiał [www.juniorowo.pl]

 

 

Szałas jeszcze nie jest gotowy, ale już jest imponujący. Właściwie nie szałas, a domek – wysoki na prawie dwa metry, zbudowany z wkopanych w ziemię żerdzi, wzmocniony dodatkowymi kijami mocno związanymi sznurkiem. Jedną ze ścian zaczyna pokrywać glina zmieszana z trawą. Roboty przy nim wciąż jest mnóstwo, ale chłopcy zupełnie się tym nie zniechęcają. Codziennie po lekcjach przychodzą i spędzają na jego wykańczaniu całe popołudnia, aż zupełnie się ściemni. Co ich napędza? Wewnętrzna motywacja. Sami wpadli na pomysł, sami zaplanowali, sami budują. Bo chcą. Trzej jedenastolatkowie: Staszek, Krzysiek i Bronisz.

 

Wewnętrzna motywacja to najskuteczniejszy sposób na działanie. Nie tylko u dzieci, u nas wszystkich. Natomiast przymus zabija chęć do jakiejkolwiek aktywności, w tym do nauki. Niestety w polskich szkołach przymus jest normą. Dzieci muszą opanować zadany materiał, muszą udowodnić w czasie sprawdzianów i odpytywań przy tablicy, że go opanowali, muszą przeczytać lektury, muszą odrobić zadania domowe. Nie mają żadnego udziału w planowaniu tego, czym będą się zajmowali przez dziesięć miesięcy roku szkolnego, nie są traktowani po partnersku. Nauczyciel każe, dzieci robią, jak w wojsku. Efekt? Z roku na rok, z klasy na klasę narasta niechęć do szkoły i nauki, a maleje naturalna u dzieci ciekawość świata.

 

Mam okazję obserwować chłopaków przy pracy. Im bardziej budowla nabierała kształtów, tym bardziej intrygował mnie ich zapał. W końcu postanowiłem z nimi porozmawiać:

 

 

Czytaj dalej »



Zaczynając przed tygodniem poprzedni felieton przypomniałem moje pytanie o to, czy nauczyciele aktualnie pracujący w polskich szkołach są gotowi do przeprowadzenia „oddolnej” rewolucji systemu. A ten jego fragment spuentowałem zdaniem:

 

Za tydzień będę już bogatszy o wnioski z uczestniczenia w założycielskim spotkaniu Łódzkiego Regionalnego Klubu Budzących się Szkół,mój optymizm w powodzenie oddolnej reformy naszego systemu szkolnego zostanie – no właśnie: wierzę, że umocniony.”

 

Wczoraj mogłem przekonać się „naocznie”, że moja intuicja nie tylko mnie nie zawiodła, ale rzeczywistość okazała się jeszcze wspanialsza. Sądząc po liczbie osób, które uczestniczyły w tej pierwszej regionalnej konferencji, zapowiadanej we wszystkich komunikatach hasłem „Razem zmienimy edukację” – mam prawo do optymizmu.

 

Ale… Ale doświadczenia, zdobyte w moim – wszak już bardzo wieloletnim – aktywnym uczestnictwie nie tylko w wielu rolach środowiska oświatowego, ale szerzej – społecznego, każą mi zachować pewną rezerwę w ogłaszaniu hurraoptymistycznych prognoz.

 

 

To czego wczoraj byłem świadkiem można przyrównać raczej do sytuacji punktu rekrutacyjnego ochotników do walki z zaborcą – np. podczas Powstania Listopadowego, niż do pierwszej zwycięskiej potyczki z wrogiem. Aby dalsze losy naszej rewolucji kopernikańskiej nie skończyły się jak wtedy – bitwą pod Olszynką Grochowską, która mimo ogromu ofiar nie przyniosła zwycięstwa, teraz jest czas na szkolenie kadr i szeregowych żołnierzy. Trzeba ich nie tylko wspierać, ale przede wszystkim wyposażyć w „broń”, którą są:  zdobycze współczesnej wiedzy o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu,  przykłady „nowej metodyki uczenia się”, czyli tych wszystkich „lekcji odwróconych”, metody małych projektów „na co dzień”, zajęć (nie lekcji) typu „zobacz, dotknij, poszukaj”, aby – gdy już wypowiedzą posłuszeństwo swoim nawykom, „tradycji przodków” i politykom sprzyjającym szkole posłusznych dzieci (przyszłych obywateli) – nie stali na przegranych pozycjach. Aby mogli powiedzieć: swoim uczniom, ich rodzicom, całemu systemowi nadzoru i egzaminów zewnętrznych, ale także sobie samym:

 

PATRZCIE, UCZYLI SIĘ „PO NOWEMU”, A NIE TYLKO, ŻE ZDAJĄ TE EGZAMINY I MATURY, ALE – W PRAKTYCZNYM ŻYCIU – OSIĄGAJĄ WIĘKSZE SUKCESY OD TYCH WASZYCH „PRYMUSÓW”!

 

I w tm momencie skojarzył mi się Bartek Rosiak – absolwent SP nr 81 – pierwszej łódzkiej „obudzonej szkoły”! Przypomniał o sobie, nie po raz pierwszy, po tym, jak przeczytałem w komunikacie MEN, że minister Zalewska powołała III kadencję Rady Dzieci i Młodzieży RP przy Ministrze Edukacji Narodowej, i zobaczyłem tam, iz w składzie owej rady, jako jej pełnoprawny członek (nie zatępca członka), reprezentujący województwo łódzkie, jest właśnie Bartłomiej Rosiak.Nie mam wątpliwości, że wszystkie jego odniesione dotąd, ale wszak nie ostatnie, sukcesy mają swoje źródło właśnie w atmosferze, w której wzrastał w owej podstawówce, w jego „otwierających” i bazujących na mocnych stronach osobowości nauczycielach, w „treningu” kompetencji społecznych – autentycznych, nie „atrapowych” – jakie odbył w strukturach szkolnej samorządności.

 

 

Czytaj dalej »



 

Oto wypełniona po brzegi sala gimnastyczna łódzkiego Zespołu Szkół Rzemiosła, w której w sobotę 29 września zasiedli uczestnicy konferencji, zorganizowanego pod hasłem „Razem Zmienimy Edukację” przez Łódzki Regionalny Klubu Budzących się Szkół.

 

 

Zaskoczeniem – pozytywnym, nie tylko dla reportera, ale także dla inicjatorów tego spotkania, była wysoka frekwencja. W spotkaniu uczestniczyło ponad 230 osób (nie wszyscy obecni w sali zostali zarejestrowani). Obok dyrektorów i nauczycieli łódzkich szkół przyjechali także gotowi na zmiany ich koleżanki i koledzy z terenu województwa łódzkiego, ale odliczyły się także osoby z Opola, Gdańska, Ustki czy nawet z Suwałk! Oto „tłumek” uczestników, w kolejce do rejestracji.

 

 

W korytarzu wiodącym do sali gimnastycznej można była zakupić książki, promujące rzeczywistą reformę edukacji:

 

 

 

Stoisko wydawnictwa „Dobra Literatura” z książkami, promującymi „ewolucję kopernikańską” w edukacji.

 

 

 

Stoisko Centrum Edukacji Daltońskiej „Plandaltonski.pl”. Anna Sowińska wpisuje dedykację w zakupionej książce „Nasz plan daltoński”. Obok stoi Robert Sowiński – współautor tej publikacji.

 

 

 

Otwarcie konferencji: Z mikrofonem – Jarosław Krajewski – dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7, w Łodzi. Za nim stoją – od prawej: Marcin Józefaciuk – dyrektor Zespołu Szkół Rzemiosła, Bożena Będzińska-Wosik – dyrektorka SP nr 81 w Łodzi, Ewa Morzyszek-Banaszczyk – dyrektorka SP nr 137 w Łodzi i Zofia Wrześniewska – dyrektorka Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi.

 

 

A oto fotoreportaż z wystąpień w części plenarnej spotkania:

 

Czytaj dalej »



 

25 września dr Marzena Żylińska, w Blogosferze „Budzącej się Szkoły” – jak sama to określiła – „reaktywowała bloga”. Przytaczamy poniżej ten post, aby w ten sposób zasygnalizować „temat wiodący” dzisiejszego dnia: spotkanie w Zespole Szkół Rzemiosła przy ul. Żubardzkiej, którego celem jest powołanie Łódzkiego Regionalnego Klubu Budzących się Szkół.

 

Redakcja OE – oczywiście – będzie uważnie obserwować to wydarzenie i złoży stosowny raport – jak dobrze pójdzie – jeszcze dzisiaj.

 

A teraz obiecany tekst, choć nie mamy pewności, czy jest on w całości autorstwa blogerki. Mamy wrażenie, że od drugiego akapitu jest to cytat materiału, jaki dr Życzyńska otrzymała od osoby, podpisanej jako <kasia290> :

 

W 2018 (? WK) roku następuje reaktywacja bloga, który ma na celu inspirować do zmian w edukacji, aby zarówno uczniowie, jak i nauczyciele mogli czerpać z procesu nauczania przyjemność.

 

Dziś chciałabym poruszyć ważny aspekt edukacji, a mianowicie to, jak ważna jest relacja pomiędzy ludźmi w szkole. Jest wiele różnych szkół, do których chodzą różni ludzie, ale są trzy ważne struktury, które mogą razem współpracować na rzecz lepszej szkoły, a mianowicie są to rodzice, uczniowie, nauczyciele. Każda z tych grup np. uczniowie przez zawieranie przyjaźni w klasie i organizowanie wspólnych przedsięwzięć może wpłynąć na to, jak będą wyglądały lekcje, na jakich zasadach i co wyniesiemy z zajęć i czego nie tylko teoretycznego, ale i praktycznego nauczymy się, aby wejść w dorosłość z odpowiednim bagażem wiedzy.

 

Ostatnio miałam przyjemność brać udział w zajęciach integracyjnych w parku nieopodal mojej szkoły. Było to niezwykle miłe doświadczenie, ponieważ było dużo rozmów, poznawania się wzajemnie, śmiechu i zabawy. Uważam, że warto wprowadzić takie zajęcia dla każdej klasy na początek roku szkolnego, aby spędzić czas razem i wzmocnić więzi w grupie. Jak wiadomo nie każdy każdego lubi, ale takie zajęcia wzmacniają jedność grupy, która mimo że jest podzielona na mniejsze klasowe grupy to w sytuacji, gdy trzeba pracować razem będzie to umiała zrobić, komunikować się ze sobą i wspólnie cieszyć z tego, co udało się osiągnąć.

 

Uważam, że relacja jest bardzo ważnym elementem w edukacji, ponieważ jedynie wzajemnym szacunkiem do siebie osiągniemy cele. Wielokrotnie przekonać można się o tym, że oprócz kultury osobistej, gdy mamy relację to naprawdę umiemy się porozumieć, dyskutować, a nie opierać zajęcia w szkole na strachu. Poza tym ważne jest to także w kontekście tego, iż małe rzeczy, które robimy np. jak traktujemy innych ludzi mogą wpłynąć na ich późniejsze działanie.

 

Podsumowując moją wypowiedź starajmy się komunikować ze sobą asertywnie i starać się być empatycznym, a także zdać sobie sprawę z tego, że dzisiaj kształtujemy przyszłość młodych ludzi, którzy w niedługim czasie będą musieli mierzyć się z problemami rzeczywistości.

[kasia290]

 

Źródło: www.budzacasieszkola.pl

 

 

UWAGA: pogrubienia tekstu – redakcja OE



Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

 

W dniach 25-26 września na Wydziale Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki Politechniki Łódzkiej odbyła się tegoroczna edycja Łódzkiego Salonu Maturzystów, tradycyjnie organizowana z inicjatywy redakcji Tygodnika „Perspektywy”.

 

Oto fragmenty informacji ze strony organizatora:

 

Bądźcie odważni, uwierzcie w siebie! To Wasz czas na śmiałe decyzje; warto pamiętać, że teraz wy jesteście najważniejsi – dla siebie i dla tego akademickiego miasta – powiedział maturzystom 2019 dr Kazimierz Bilanow, dyrektor Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, która wspólnie z Okręgową Komisją Egzaminacyjną w Łodzi i z tegorocznym gospodarzem wydarzenia – Politechniką Łódzką – przygotowała tegoroczny Salon w Łodzi.

 

Foto : www.salonmaturzystow.pl”

 

 

[…] … uczniowie z województwa łódzkiego odbyli blisko 50 spotkań na temat matury, kariery, przyszłego zawodu. Eksperckie porady i informacje o majowych egzaminach przygotowali pracownicy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Największe zainteresowanie odnotowali prelegenci prezentujący maturę z języka polskiego, matematyki, języków obcych. Spotkania z doradcami zawodowymi, psychologami oraz z przedstawicielami i studentami uczelni łódzkich – ale także wrocławskich, poznańskich, warszawskich – stały się dla wielu tysięcy gości Salonu podstawą do tworzenia strategii maturalnej na najbliższe miesiące.

 

Mam nadzieję, że pobyt na Politechnice pozwoli wam na poznanie naszej uczelni z różnych punktów widzenia. Spotkacie tu nie tylko osoby odpowiedzialne za system rekrutacji, ale także studentów pracujących z sukcesem w licznych kołach naukowych uczelni– zachęcał uczestników inauguracji prof. Grzegorz Bąk, prorektor Politechniki Łódzkiej, gospodarz Salonu. […]

 

 

Cała informacja „Łódzki Salon Maturzystów”    –    TUTAJ

 

Źródło: www.salonmaturzystow.pl

 

 

Informację o tym samym wydarzeniu – z punktu widzenia ŁKO – zamieszczono także na kuratoryjnej stronie internetowej.Oto jej fragmenty:

 

 

Czytaj dalej »



Na portalu EDUNEWS.PL 26 września Marin Polak zamieścił swój artykuł, zatytułowany „Nowy system edukacji w opinii społecznej”. Jako że jest on treściwy i niedługi – zamieszczamy ten tekst w całości. Jak zawsze – pogrubienia fragmentów – redakcja OE:

 

We wrześniu 2017 roku weszła w życie reforma edukacji likwidująca utworzone w 1999 roku gimnazja i wprowadzająca ośmioletnią szkołę podstawową, czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum, a w miejsce zasadniczych szkół zawodowych – szkoły branżowe pierwszego i drugiego stopnia. Po roku funkcjonowania reformy nie zniknęły wątpliwości co do tego, czy była zasadna, a także czy została odpowiednio przygotowana i właściwie wdrożona.

 

CBOS postanowił zapytać Polaków o opinię w sprawie przeprowadzonej tzw. „dobrej zmiany” w edukacji. Odpowiedzi wskazują, że „dobra” to raczej ona nie była.

 

Polacy zapytani o to pod koniec sierpnia 2018 na ogół oceniali, że reforma edukacji była potrzebna (52% wobec 37% będących przeciwnego zdania), natomiast mieli spore zastrzeżenia do jej przygotowania (40% opinii negatywnych wobec 29% pozytywnych) oraz wdrożenia w życie (odpowiednio 36% wobec 31%).

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 

 

Czytaj dalej »



Foto1:Krzysztof Białoskórski [www.sejm.gov.pl]

 

Dzisiaj odbyła się XXIV sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży

 

Oto fragmenty relacji z portalu ONET:

 

Zakończyła się XXIV Sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży. W jej trakcie młodzi „posłowie” kilkukrotnie prowokowali zgromadzonych swoimi wyraźnie politycznymi wystąpieniami. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który współprowadził obrady, wyłączał mikrofon ze względu na upływ czasu wypowiedzi.

 

Młodzież debatowała nad przygotowanym przez siebie projektem uchwały dotyczącym popularyzacji wiedzy i podkreślenia znaczenia spuścizny posłów pierwszego Sejmu Niepodległej Polski.

 

Dyskusja poświęcona historii nie spodobała się Mikołajowi Twarogowi. W jego ocenie „chwalebne symbole krwi zmieniają się w elementy ozdobne osiłków, z kultem mięśni”. – Występuję tu, jako Polak, według którego zbytnie oglądanie się za siebie, może przysłonić nam wizję jutra – powiedział. W dalszej części wystąpienia wyraził pogląd, że „obecny rząd chce zmieniać historię i ubrać ją w ładne koszulki ze swoimi twarzami na piersi„, a „nasze dzieci będą budować pomniki posłom PiS”.

 

W ocenie Filipa Jastrzębskiegow setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, w kraju dzieją się rzeczy nienormalne„. Jego zdaniem odwołanie Sejmu Dzieci i Młodzieży w czerwcu i przeniesienie go na wrzesień to „tylko jeden przykład nieudolności rządów Prawa i Sprawiedliwości”. – Deforma edukacji, przez którą mamy więcej problemów niż pożytku. Upolitycznianie czego się da – Trybunał Konstytucyjny, publiczna telewizja TVP, Krajowa Rada Sądownictwa i wreszcie Sąd Najwyższy – wyliczał. Pytał też, „dlaczego PiS boi się konstytucji?„. […]

[źródło: www.wiadomosci.onet.pl]

Oto fragmenty relacji, przytoczonych ze strony portalu TVN24

 

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości dzieją się w tym kraju rzeczy nienormalne – mówił Filip Jastrzębski, […] Według młodego posła, „to tylko jeden z elementów nieudolnych rządów Prawa i Sprawiedliwości”. – Często budynek Sejmu był ogradzany barierkami, bo PiS po prostu bał się obywateli. Idźmy dalej: deforma edukacji, przez którą mamy więcej szkody niż pożytku, upolitycznianie czego się da: Trybunał Konstytucyjny, publiczna telewizja TVP, Krajowa Rada Sądownictwa i wreszcie Sąd Najwyższy. Sąd Najwyższy, z którego chcą wyrzucić pierwszego prezesa, profesor Małgorzatę Gersdorf, której konstytucja zapewnia nieprzerwaną, sześcioletnią kadencję, która mija w 2020 roku – mówił. […]

 

Więcej (w tym plik wideo fragmentu wystąpienia Filipa Jastrzębskiego)   –   TUTAJ

 

Źródło: www.tvn24.pl

 

 

 

A tak relacjonowano to wydarzenie na oficjalnej stronie Sejmu:

 

 

Czytaj dalej »



27 lipca MEN poinformowało, że w związku z licznymi prośbami ze strony uczniów i rodziców do 20 sierpnia br. przedłużony został nabór do trzeciej kadencji Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej.

 

Jak widać z komunikatu, zamieszczonego 24 sierpnia, jednak się udało skompletować skład III kadencji tego „ciała doradczego” dla pani minister. Oto jego fragmenty:

 

Minister Anna Zalewska 18 września br. powołała III kadencję Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej. Kadencja nowej Rady rozpocznie się 1 października br. i potrwa do 30 września 2019 r. […]

 

W skład Rady wchodzi 16 członków i 16 ich zastępców – wykaz imienny    –    TUTAJ

 

Posiedzenia Rady są zwoływane przez Ministra Edukacji Narodowej. Mogą w nich uczestniczyć także osoby zaproszone przez Ministra, które nie wchodzą w skład Rady.

 

Do zadań Rady należy wyrażanie opinii, w tym przedstawianie propozycji w kwestiach dotyczących dzieci i młodzieży w zakresie spraw objętych działem administracji rządowej oświata i wychowanie, w szczególności przedstawianie opinii na temat planowanych zmian, w tym propozycji rozwiązań.

 

Rada przyjmuje stanowiska i opinie w drodze konsensusu na posiedzeniach i w trybie korespondencyjnego uzgodnienia stanowisk. […]

 

Cały komunikat „III kadencja Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej”    –    TUTAJ

 

Źródło: www.men.gov.pl

 

 

Wiedzeni patriotyzmem lokalnym podajemy kto został wybrany, jako przedstawiciel województwa łódzkiego:

 

Członek Rady – Bartłomiej Rosiak *

Zastępca członka Rady – Marika Sońta **

 

*Bartłomiej Rosiak – był przewodniczący Komisji Sejmowej XXIII Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży (2017r.),
Absolwent Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi i Publicznego Gimnazjum nr 18 w Łodzi, aktualnie uczeń XII Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego w Łodzi

 

Proponujemy zapoznać się z jego wystąpieniem z 1 czerwca 2017r. podczas XIII Sesji Sejmu DiM   –   TUTAJ

 

**Marika Sońta była w roku 2015 była uczennicą kl. I w I LO im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim [Źródło: Informacja Kancelarii Senatu „Szkoła marzeń” – Wyniki konkursu zorganizowanego przez Parlamentarny Zespół ds. Dzieci w 2015 r Informacja Kancelarii Senatu  – s. 181 – TUTAJ]. Wczerwcu 2016 roku była uczennicą klasy II F – odebrała nagrodę w konkursie „Losy bliskich, losy dalekich” [Źródło: oficjalna strona I LO w Piotrkowie Trybunalskim]

 

Aktualnie,  absolwentka tego liceum. Od roku studiuje psychologię na KUL, pełni także funkcję sekretarza Stowarzyszenia KoLiber w Lublinie. [Źródło: www.pl.linkedin.com]

 

Ale chyba wiemy czemu Pani Marika zawdzięcza ten wybór:

 



Swe wtorkowe prace XIII Kongres Zarządzania Oświatą wznowił o godzinie 9:00.

 

 

 

Z kilku możliwości – gdyby Wasz reporter tam był – wybrałby wystąpienie „stałego punktu” ostatnich Kongresów – Marka Lecko, prezentowanego w harmonogramie jako pracownik Akademii Umiejętności Foucault, a jest on tam przecież dyrektorem zarządzającym! Tym razem tematem jego wykładu był problem, często podejmowany w tekstach, cytowanych na stronie OE: „Niedocenianie możliwości ucznia – o ocenianiu możliwości i ich motywacji”

 

 

 

 

O godz. 10:50 wasz reporter zameldowałby się w Planetarium UMK, ale nie po to, aby oglądać tam gwiazdy. lecz przede wszystkim dla zorganizowanej tam debaty panelowej „Co oznacza ‚być dobrym wychowawcą’ i czy można się tego nauczyć”, której moderatorem był Jarosław Szulski. [Na zdjęciu – z mikrofonem. Pierwszy z prawej – Tomasz Bilicki – Fundacja Innopolis, Łódź] –

 

 

 

Foto: profil fb Tomasza Bilickiego

 

Zaraz po tym panelu wystąpił tam „człowiek z Łodzi” – Tomasz Bilicki, prezes Zarządu Fundacji „Innopolis, który zaprezentował „Wartości Fundacji Innopolis. Liderzy młodzieżowi”. Oto jak wystąpienie to tak zapowiedzieli organizatorzy w Harmonogramie: „Naszą specjalnością jest wsparcie młodzieży oraz rodziców i nauczycieli. Pracujemy z utalentowanymi nastolatkami, jak i z młodzieżą doświadczającą różnych problemów.

 

 

Czytaj dalej »



W miniony poniedziałek (24 września) na portalu „Juniorowo” zamieszczono tekst, zatytułowany „Nie motywujcie dzieci do nauki!” Napisał go Przemysław Kleniewski – autor, którego przemyślenia już raz (5 września) prezentowaliśmy , tytułując nasz materiał: „Ucząc niegdyś w gimnazjum – porady dwudziestopięciolatka…

 

Cytowany wtedy, także z „Juniorowa”, tekst („Nauczyciel – lider czy dyktator?”), podobnie jak ten dziś przywoływany, dla bardzo wielu naszych czytelników nie będzie niczym nowym, ale uznaliśmy, że repetitio est mater studiorum – warto, po raz kolejny, przypomnieć sobie argumenty za tym, o czym my już dawno wiemy, ale które mogą nam się przydać w przekonywaniu dotąd błądzących… Także w sprawie patologicznej funkcji ocen szkolnych i rodzicielskich „dam ci 50 zł. za każdą piątkę!”

 

Źródło: www.facebook.com/zatokaempatii/

 

Przemysław Kleniewski nie jest pierwszym, który prawdę o szkodliwości nagradzania za naukę odkrył…

 

 

Oto wybrane fragmenty tekstu Przemysława Kleniewskiego „Nie motywujcie dzieci do nauki!” – pogrubienia tekstu – redakcja OE:

 

 

[…] Co to jest motywacja?

 

Naszą przygodę z tym zagadnieniem musimy rozpocząć od szybkiego uporządkowania terminologii. […] Zasadniczo rozróżnia się dwa rodzaje motywacji: wewnętrzną i zewnętrzną. Z wewnętrzną mamy do czynienia, kiedy podejmujemy jakieś działanie, bo sami tego chcemy – bo sprawia nam to radość i jest to dla nas interesujące. Motywacja zewnętrzna to z kolei próba nakłonienia nas do wykonania zadania poprzez zaproponowanie nam za to nagrody (motywacja zewnętrzna pozytywna) lub też uniknięcie przykrych konsekwencji (motywacja zewnętrzna negatywna). Zadajcie sobie w tym momencie pytanie: który silnik będzie pracował stabilniej i na wyższych obrotach?

 

Odpowiedź jest prosta: to motywacja wewnętrzna jest stabilniejsza i stanowi o wiele mocniejszy napęd, niż zewnętrzna. Dlaczego? Ponieważ nie jest zależna od żadnych czynników zewnętrznych. W przypadku systemu kar i nagród (który osobiście uważam za jedno z największych nieporozumień w dydaktyce) człowiek potrzebuje stałych bodźców zewnętrznych. Mało tego! Bodźce te muszą być stale wzmacniane, inaczej poziom motywacji spadnie do zera. [..]

 

 

Czytaj dalej »