Foto: Radek Pietruszka/ PAP [www.wiadomości.wp.pl]

 

16 kwietnia 2004 r., na ateńskiej Agorze, u stóp Akropolu, w imieniu Polski, traktat akcesyjny podpisują: premier Leszek Miller i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz.

 

 

Treść Traktatu…, ogłoszona w Dzienniku Ustaw Nr 90, poz. 864    –    TUTAJ



Foto: www.pl.wikipedia.org

 

Gmach Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie

 

 

Jak informują organizatorzy „Okrągłego stołu edukacyjnego” w gościnnych salach Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie zasiadło dziś około 100 osób. Oprócz przedstawicieli rządu, przybyli tam nauczyciele, uczniowie, rodzice, samorządowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, środowiska akademickiego i instytucji związanych z oświatą oraz członkowie związków zawodowych. Udziału w okrągłym stole w obecnej formule odmówił Związek Nauczycielstwa Polskiego, a także należący do Forum Związków Zawodowych Wolny Związek Zawodowy „Solidarność – Oświata”.

 

Rozmowy przebiegały w pięciu zespołach problemowych. Oto ich tematy i osoby przewodniczące pracom (Więcej informacji podaliśmy o osobach spoza aktualnego kierownictwa MEN):

 

1.„Jakość w systemie edukacji” – sekretarz stanu w MEN Marzena Machałek.

2.”Nauczyciel w systemie edukacji” – podsekretarz stanu w MEN Maciej Kopeć.

3.„Nowoczesna szkoła” – 35-latek Marcin Ociepa – od 22 lutego 2018 podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.

4.”Uczeń w systemie edukacji” – 30-latek Piotr Müller – od 7 stycznia 2019 sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

5.„Rodzic w systemie edukacji”Teresa Wargocka w okresie od 19 listopada 2015 do 10 marca 2017 była sekretarzem stanu w MEN. Kandyduje do PE w okręgu nr 5 – Mazowsze z 7 miejsca listy PIS.

 

 

Najwcześniej obszerną informację o drugiej turze rozmów prowadzonych w ramach tzw. okrągłego stołu edukacyjnego – w formule czterech „podstolików” – zamieszczono na stronie Telewizji POLSAT.

Oto fragmenty publikacji ze strony POLSATU:

 

 

[…] Wiceminister Kopeć, który przewodniczył podstolikowi „Nauczyciel w systemie edukacji” poinformował, że dyskutowano m.in. o systemie kształcenia i doskonalenia nauczycieli, awansie zawodowym nauczycieli oraz o pensum.

 

Odnosząc się do zagadnienia dotyczącego kształcenia nauczycieli, wiceminister zaznaczył, że te kwestie były już „konsultowane bardzo głęboko” zarówno przez ministra edukacji, jak i ministra nauki. Był także powołany specjalny zespół. Kopeć ocenił, że większość tych postulatów jest lub wkrótce będzie realizowana.

 

Po uchwaleniu ustawy, która zmieniła sytuację co do szkolnictwa wyższego, i teraz projektowanych kolejnych zmian, które są w konsultacji, możemy się zgodzić, że zasadniczo te postulaty czy głosy, które się tutaj pojawiły, w dużym stopniu są przez te nowe regulacje spełnianie – powiedział.

 

Poinformował, że uczestnicy debaty „wskazywali, że obecna formuła awansu zawodowego ‚się przeżyła’, że należy awans zawodowy – jako bardzo taką biurokratyczna formułę – która w zasadzie łączy się de facto ze stażem pracy, zastąpić innym mechanizmem„. […]

 

Czytaj dalej »



W przededniu powoli zanikającej funkcji, w minionej epoce intensywnie kultywowanego przez „przewodnią siłę narodu” Święta Pracy, uznaliśmy, ze „jak z nieba” spadł nam tekst Jarosława Pytlaka z nawiązującym do owych „słusznie minionych czasów” tytułem: „Socjalizm tak! Wypaczenia nie!”. Aby nie było wątpliwości – autor nie przytacza tego hasła, aby zaadoptować go do obrony dzisiaj niemiłościwie nam panującego socjal-populizmu, a posłużył się nim, aby wykazać jak rządzący usiłują manipulować opinią społeczną w sprawie kryzysu w edukacji.

 

Foto:www./www.wokolszkoly.edu.pl

 

Jarosław Pytlak był 22 marca gościem redaktora Mateusza Rzemka w programie #RZECZOPRAWIE w Rzeczpospolita TV.

 

 

Oto ten tekst – wprost ze strony Kwartalnika Pedagogicznego „WOKÓŁ SZKOŁY” – w całości:

 

 

Cóż można napisać o ostatnim dniu strajku nauczycielskiego, w obliczu inscenizacji debaty o edukacji, nazwanej szumnie „okrągłym stołem”, o której premier powiedział, że się „cieszyła wielkim zainteresowaniem”, a „wszyscy przyjechali z pomysłami”?

 

Nic odkrywczego. Pomysły osób reprezentujących stronę rządową wszyscy poznajemy w oświacie na własnej skórze już od blisko dwóch lat. Żywość wymiany myśli na Stadionie Narodowym przypominała jako żywo „debaty” prowadzone przez panią Zalewską w okresie poprzedzającym wprowadzenie reformy, stanowiąc w istocie transmisję partii do mas. Udana, zdaniem rządzących pacyfikacja nauczycielskich protestów pozwoli im spokojnie, przez kilka następnych miesięcy, poudawać wobec suwerena troskę o edukację, zgodnie ze znaną z najnowszej historii Polski maksymą „socjalizm tak, wypaczenia nie”. O tym, co jest wypaczeniem zdecydują wylosowani dyskutanci pod troskliwym okiem przedstawicieli wiodącej siły narodu.

 

Tak wygląda, mniej więcej, obraz sytuacji i plan działania, jaki najprawdopodobniej mają ludzie, którzy w dwa lata zaorali polską szkołę (z personelem włącznie), w swoim obłąkanym dążeniu do stworzenia nowego społeczeństwa. Na tym obrazie nauczyciel ma postać chłopa, odpracowującego pańszczyznę na polu dziedzica, a dyrektor placówki – karbowego, pilnującego go przy tej pracy. Uczniowie mogą być, według uznania, albo glebą, albo roślinami sadzonymi w równych szeregach i przycinanymi według uznania zarządcy folwarku. W owej metaforze w ogóle nie ma miejsca dla rodziców, bowiem niezależnie od deklaracji stworzenia dla nich w jakiejś przyszłości podstolika przy „okrągłym stole”, obecna władza zupełnie nie jest zainteresowana partycypacją społeczną, nie tylko zresztą w edukacji.

 

Czytaj dalej »



 

Foto: Radek Pietruszka/PAP [www.wiadomosci.onet.pl]

 

 

Jak ustalił portal wPolityce.pl dziś premier Mateusz Morawiecki wysłał list do prezesa Sławomira Broniarza. Oto jego fragment:

 

[…] Mam głęboką nadzieję, że do dialogu, poza nauczycielami niezrzeszonymi oraz przedstawicielami Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność dołączą pozostałe związki zawodowe, które reprezentują dużą grupę nauczycieli.

 

Chciałbym również ponowić zaproszenie dla przedstawicieli klubów parlamentarnych, reprezentujących wszakże swoich wyborców oraz rzecznika Praw Obywatelskich.

 

Zapraszamy do pracy w stolikach tematycznych we wtorek, 30 kwietnia 2019 roku o godzinie 11.00 w salach Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej oraz na kolejne spotkanie plenarne okrągłego stołu edukacyjnego 10 maja 2019 roku. Debata o polskiej szkole to jedna z najważniejszych rozmów, jakie musimy ze sobą – jako Polacy – przeprowadzić.[…]

 

 

Pełna wersja tekstu „Rząd znowu wyciąga rękę do Broniarza. Premier Morawiecki ma dla ZNP ważną propozycję”, zamieszczonego na portalu wPolityce.pl      –     TUTAJ

 

 

Źródło: www. wpolityce.pl



Foto: M. Kulka [www.radomsko.naszemiasto.pl]

 

Zakończenie roku szkolnego 2018/2019 dla maturzystów w I LO w Radomsku:Szczęśliwa absolwentka.

 

 

Dziś na stronie TVP3 Łódź zamieszczono materiał, zatytułowany W 26 szkołach ponadgimnazjalnych w Łódzkiem nie odbyły się rady klasyfikacyjne”. Jest to tekst, oparty na informacji, przekazanej przez kuratora Grzegorza Wierzchowskiego. Oto jego obszerny fragment:

 

 

[…] Kurator przypomniał, że w miniony piątek, zakończyły się zajęcia dydaktyczno-wychowawcze dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych. Ich zwieńczeniem jest uzyskanie świadectwa ukończenia szkoły.

 

Dlatego – jak podkreślił Grzegorz Wierzchowski – 26 kwietnia był również ostatnim dniem, w którym rady pedagogiczne mogły jeszcze podjąć uchwałę w sprawie klasyfikacji i promocji* (?) uczniów klas III liceum ogólnokształcącego i klas IV technikum w bieżącym roku szkolnym.

 

W przypadku, gdy rada pedagogiczna nie podjęła uchwały przed zakończeniem zajęć dydaktyczno-wychowawczych, kompetencja ta, na mocy przepisów znowelizowanej ustawy o systemie oświaty, pozostaje w wyłącznej gestii dyrektora szkoły lub wskazanego przez niego nauczyciela – informuje łódzki kurator oświaty.

 

W województwie łódzkim na 425 szkół ponadgimnazjalnych, gdzie powinien być przeprowadzony egzamin maturalny, rady klasyfikacyjne odbyły się w 399 placówkach. W pozostałych 26 szkołach kompetencje rad przejęli dyrektorzy – tylko dwie są spoza Łodzi i okolic. […]


Źródło: www.lodz.tvp.pl

 

 

*Zakładamy, że stwierdzenie o promocji uczniów kończących szkoły nie padło z ust ŁKO, a jest to wyłącznie skutkiem nieznajomości tajników procedur oświatowych redaktorów łódzkiej telewizji…

 



 

Oto komunikat z oficjalnej strony ZNP:

 

Strajk był wielkim protestem społecznym, który spotkał się z ogromną solidarnością rodziców, uczniów i różnych grup zawodowych. Wyrażamy podziw dla strajkujących, którzy wytrwali w tym trudnym i długim proteście!

 

Zawieszamy strajk, ale nie protest. Trwa spór zbiorowy, trwa nasz protest o lepszą przyszłość edukacji!

 

Zaczynamy drugi etap protestu. Mamy program “Szkoła na szóstkę” i dajemy premierowi czas na jego realizację do września br.

 

                                Program #Szkołana6 to:

 

> wzrost nakładów na edukację do 5 proc. PKB

 

> odchudzenie podstaw programowych (w tym lekki tornister )

 

> kształcenie umiejętności zamiast nauki pamięciowej

 

> zmniejszenie biurokracji w szkołach

 

> zwiększenie autonomii szkół i nauczycieli

 

> wzrost wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty

 

 

             Drodzy Rodzice! Mamy wspólny cel: jest nim dobra edukacja!

 

 

Źródło: www.znp.edu.pl

 

 

Tyle informacja z oficjalnej strony ZG ZNP. Ale na Facebooku sekretariat ZG ZNP, nie władze statutowe, zamieścił taki komunikat:

 

Czytaj dalej »



Młode Polki

 

Foto: www.gs24.pl

 

 

Młodzi Polacy

 

Foto: www.fakty.tvn24.pl

 

 

W weekendowym wydaniu „Gazety Wyborczej”, a konkretnie w „Magazynie Świątecznym” znaleźliśmy tekst autorstwa socjologa i kulturoznawcy Krzysztofa Pacewicza (rocznik 1989), zatytułowany „Młodzi mężczyźni są prawicowi i samotni, a młode kobiety liberalne i w związkach”. Jest to omówienie zaskakujących wyników sondażowego badania opinii i poglądów, zebranych od 800 osób płci obojga w wieku 18 – 30 lat. Wszyscy oni byli uczniami gimnazjów, a później – to już różnie z ich dalszą edukacją bywało …

 

Zaczniemy od cytatu początkowego fragmentu tej publikacji:

 

Statystyczna młoda Polka studiuje, głosuje na Biedronia, chodzi na „czarne protesty”. Statystyczny młody Polak nie studiuje, głosuje na Korwina i chodzi na Marsze Niepodległości.

 

Według przeprowadzonego przed eurowyborami sondażu Kantar dla „Wyborczej” starszych mieszkańców Polski w całości pochłonął konflikt między PiS a Koalicją Europejską: wśród wyborców powyżej 60. roku życia obie „stare” siły zgarniają łącznie aż 85 proc. głosów. „Nowe” – Wiosna, Konfederacja, Kukiz’15 i Lewica Razem – wśród najstarszych dostają łącznie zaledwie 13 proc.

 

Nie walczymy w waszej wojnie

 

Jednak im Polacy młodsi, tym łączne poparcie dla „starych” sił – PiS i KE – niższe, a dla „nowych” wyższe. Wśród najmłodszych (18-24 lata) łączne poparcie dla „starych” to 38 proc., dla „nowych” – aż 58 proc.

Większość młodszych nie chce brać udziału w politycznej wojnie, którą toczą starsi. Ale młodzi walczą ze sobą w swojej własnej: w wojnie płci.

 

Wśród mężczyzn w wieku 18-30 lat liderem sondaży jest skrajnie prawicowa Konfederacja (Korwin Braun Liroy Narodowcy) z wynikiem 29 proc., drugie jest PiS – 22 proc. Wśród kobiet w tym samym wieku wyniki są przeciwne: Wiosna i Koalicja Europejska prowadzą łeb w łeb, zdobywając po 27 proc. Młodzi mężczyźni i młode kobiety żyją w dwóch różnych światach.

 

Aby je zbadać, przeprowadziliśmy wyjątkowy sondaż, w której oprócz reprezentatywnej próby całej populacji przepytaliśmy 800 osób w wieku 18-30 lat. Dzięki temu możemy opisać młodych naprawdę wiarygodnie.[…]

 

X          X          X

 

Aby nie przytaczać obszernych cytatów tej publikacji, przywołamy jedynie kilka, wartych szczególnej uwagi fragmentów, zawierających najbardziej nas interesujące wyniki tego badania:

 

Czytaj dalej »



Nie będę udawał, że nic się nie stało, że – skoro jest już po strajku – nie ma po co pisać na ten temat w felietonie. To prawda – stęskniłem się już do tematów o tym, co, gdzie, kto komu powiedział, albo uczynił w obszarze edukacji i jakie ma to znaczenie dla jakości pracy konkretnej szkoły, dla całego systemu, dla społeczeństwa. Jednak zanim możliwy będzie powrót do jakiej takiej normalności, powinienem podjąć ten najbardziej kontrowersyjny temat minionego tygodnia, którym bez wątpienia jest decyzja władz statutowych ZNP o zawieszeniu strajku szkolnego.

 

Zacznę od cytatu dwu akapitów mojego zeszłotygodniowego (z 20 kwietnia) felietonu:

 

[…] Ale – jeśli taki niszowy felieton może mieć jakiś wpływ na „wielką politykę” przywódców nauczycielskiego strajku – doradzałbym zakończenie (zawieszenie) możliwie szybko tego strajku, nie popełniając błędów minionych pokoleń: „aby na dnie z honorem lec…” Sugeruję więcej myślenia strategicznego, mniej taktycznego. Czasem warto przegrać bitwę, aby później wygrać wojnę.

 

A dziś nie ma żadnej pewności kto po jesiennych wyborach będzie zarządzał państwem, kto będzie ministrem finansów, a kto ministrem edukacji. Czy naprawdę takie ważne jest podpisanie porozumienia o podwyżkach z tym rządem, podwyżkach, która miałyby być wypłacana w czwarty kwartale? […]

 

Jestem jak najdalszy od twierdzenia, że widocznie prezes Broniarz to przeczytał i zastosował się do mojej rady. Jednak mogę chyba myśleć, że osób podobnie do mnie analizujących i oceniających sytuację w jakiej znaleźli się strajkujący i reprezentujące ich wobec rządu związki zawodowe, w gronie ich statutowych władz, było na tyle wiele, że podjęto taką właśnie – o zawieszeniu do września tej formy protestu – racjonalną decyzję.

 

Nie wierzę, że prezes Broniarz i całe kierownictwo ZNP nie miało świadomości o zróżnicowaniu nastrojów wśród strajkujących. Z jednej strony na pewno dochodziły do centrali Związku informacje o coraz liczniejszych szkołach, przedszkolach i innych placówkach, w których nauczyciele przerywali strajk – najwięcej takich przypadków było poza wielkimi miastami. Z drugiej strony – to właśnie tam, zwłaszcza w tych miastach, których samorządy obiecały strajkującym wypłatę rekompensat utraconych z powodu strajku wynagrodzeń, postawy nauczycieli stawały się coraz bardziej „bojowe”, stres kryzysowej sytuacji w wielu przypadkach prowadził do pojawiania się – zrozumiałych w takich okolicznościach – reakcji fiksacyjnych *, a nawet do swoistej „agresji przeniesionej” **.

 

Tak przy okazji: Za podjęcie właśnie takiej decyzji, w okolicznościach takich nastrojów wśród strajkujących, należy się władzom ZNP wielki szacunek. I nie piszę tego, bo jestem „tajnym współpracownikiem tej postkomunistycznej przybudówki PO (?!)”, ale jako niezależny obserwator edukacyjnej (i nie tylko) sceny wydarzeń w naszym kraju. Członkiem ZNP przestałem być w kilka tygodni po objęciu obowiązków dyrektora ZSB nr 2 Łodzi – jesienią 1993 roku, aby nie być posądzonym o nierówne traktowanie dwu działających w tej szkole organizacji związkowych.

 

Bo łatwo „płynąć z prądem” sondaży i podejmować decyzje, o których wiemy, że spotkają się z aprobatą „większości”. Tak jak czynią to władze partii politycznych, jak dotąd – wszystkich realnie liczących się „na wyborczym rynku”. Nie są wtedy ważne rzeczowe argumenty, obiektywna diagnoza sytuacji, przewidywany bilans strat. Liczy się tylko poklask „elektoratu”, słupki w rankingach badania opinii publicznej, czasem aprobata prezesa….

 

Trzeba wielkiej odwagi, aby mając świadomość, że podejmowana decyzja spotka się z negatywnym odbiorem znacznej części swego środowiska, ale mając uzasadnione przekonanie, że jest to decyzja w dłuższej perspektywie słuszna, taką podjąć!

 

Czytaj dalej »



Portal <na:Temat> zamieścił informację Pawła Kalisza, która zasługuje – z kronikarskiego obowiązku – na utrwalenie jej także na stronie „Obserwatorium Edukacji”. Już wczoraj, gdy podczas transmisji z obrad „okrągłego stołu o edukacji” kamery pokazywały zbliżenia jego uczestników, ze zdumieniem odnotowaliśmy fakt obecności tam pewnego powszechnie znanego „pana pod muchą” – Janusza Korwin-Mikke. Jak się okazało – w roli… przedstawiciela rodziców!!!

 

 

Tytuł artykułu wyjaśnia wszystko: „Przy okrągłym stole zasiadł Korwin-Mikke. Zgłosił „pomysł”, co trzeba zrobić z nauczycielami”. Oto fragment tego tekstu:

 

 

Okrągły stół, przy którym mieli rozmawiać m.in. nauczyciele z przedstawicielami rządu, okazał się fikcją. Nie dość, że stół wcale nie jest okrągły, to jeszcze w dyskusji wzięli udział niekoniecznie ci, co trzeba. Nie było np. związkowców z ZNP, zaproszenia zabrakło początkowo dla przedstawiciela Rzecznika Praw Obywatelskich, za to przy stole zasiadł… Janusz Korwin-Mikke. A to, co powiedział, innych wbiło w krzesła. […]

 

Foto: [zrzut z ekranu – www.natemat.pl]

 

Premier przekonywał, że na spotkaniu nie zabrakło nauczycieli z całej Polski, rodziców czy przedstawicieli partii opozycyjnych. Nie było jednak nauczycieli z ZNP czy polityków PO lub Nowoczesnej; zamiast nich przyszedł… Janusz Korwin-Mikke. […]

 

Wśród masy pomysłów zgłoszonych przez byłego europarlamentarzystę było między innymi „wyrzucenie na zbity pysk” złych nauczycieli i dopuszczenie do bankructwa tych placówek, które strajkują lub nie mają dobrych wyników w nauczaniu. W dalszej części swojej wypowiedzi polityk proponował likwidację państwowych szkół, zwolnienie urzędników odpowiedzialnych za edukację w Polsce i wprowadzenie bonu edukacyjnego.

 

Cały artykuł, w tym kilkuminutowe wideonagranie fragmentu wystąpienia Korwina-Mikke      –     TUTAJ

 

 

Źródło: www. natemat.pl



Foto: Krystian Maj/KPRM [www.premier.gov.pl] (zrzut z ekranu)

 

Premier Mateusz Morawiecki za zwołanym przez siebie „okrągłym stołem”

 

 

Nie mogliśmy nie zauważyć najnowszego tekstu, zamieszczonego minionej nocy na blogu PEDAGOG przez jego twórcę – prof. Bogusława Śliwerskiego, będącego – zrozumiałą – reakcją na wczorajsze „obrady” tzw. „okrągłego stołu edukacyjnego”, a zwłaszcza na niektóre wypowiadane tam poglądy. Tytuł tego postu jest kolażem padających na tym „posiedzeniu” (i nie tylko) wypowiedzi, w tym premiera Mateusza Morawieckiego: „Nauczyciele jak dziurawy kanister, frustraci, bezduszni, bezideowi, partyjni bojówkarze, a nawet Wehrmacht”

 

 

Wydawało mi się, że się przesłyszałem. W końcu wiek też robi swoje, ale nie. Jednak dla TVPiS premier Mateusz Morawiecki powiedział wczoraj, że nie ma sensu spełnianie roszczeń płacowych nauczycieli, bo byłoby to tak, jak z dolewaniem benzyny do dziurawego kanistra”. Szkoda. Po co dawać podwyżki tym, którzy nie idą z pielgrzymką do MEN, by całować minister Zalewską po rękach z nadzieją, że sypnie groszem.

 

W tzw. „debacie” – czyli kolejnej fasadzie konsultacji na temat edukacji, skoro obecna reforma jest w opłakanym stanie, gdyż nie udała się minister Annie Zalewskiej – wziął udział dr Jerzy Lackowski – b.małopolski kurator oświaty, który nieco wcześniej stwierdził w wywiadzie dla rmf24 m.in.: System wynagrodzeń nauczycieli wymaga zmian, ale nie tylko w kontekście takim, że pompujemy tam więcej pieniędzy i wszystkim po równo podnosimy. Ten system jest wadliwy z tego powodu, że nie zauważa jakości pracy (…).

 

Muszę z przykrością powiedzieć, że spora grupa nauczycieli to są osoby, które tylko z nazwy są nauczycielami. Ale też jest dużo większa grupa fantastycznie pracujących osób, która powinna naprawdę zdecydowanie lepiej zarabiać. Ja często powtarzam, że w Polsce żaden minister edukacji, a właściwie trzeba powiedzieć, żaden rząd, bo tego się nie da zrobić tylko siłami jednego ministra, nie zawalczył o dobrych nauczycieli..

 

Skoro tak, to co jeszcze sądzą o polskich nauczycielach reprezentanci partii władzy, politycy PiS i „Zjednoczonej Prawicy” oraz ich apologeci? […]

 

 

Zebrane przez prof. Śliwerskiego „wypisy” z wypowiedzi polityków PiS o nauczycielach – w dalszej części postu     –     TUTAJ

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com