
Screen z pliku na Yo Tube
Wiesława Mitulska podczas wykładu 7 marca 2020 r. na konferencji INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE 2020
W środę, 25 marca, na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono materiał autorstwa Wiesławy Mitulskiej, zatytułowany „Da się! O pracy bez ocen, podręczników i ćwiczeń”. Tak naprawdę jest to autorska promocja jej wykładu, wygłoszonego 7 marca, podczas konferencji INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE 2020, która odbyła się tuż przed wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego – w dniach 7 i 8 marca w Warszawie, w wieżowcu Oxford Tower przy ul. Chałubińskiego. Oto ten tekst i link do zapisu filmowego tego wykładu:
Od wielu lat pracuję z dziećmi w klasach 1-3 bez stopni i często zastanawiam się, dlaczego w wielu szkołach nadal funkcjonują oceny albo ich zastępniki w formie liter, słoneczek, buziek itp. Dla mnie i dla moich uczniów praca bez ocen to radość, to możliwość wspierania dzieci w ich indywidualnym rozwoju, to szansa na utrzymanie naturalnej motywacji do nauki, która mają dzieci przychodzące do szkoły po raz pierwszy.
Niezależnie od wyjściowego poziomu kompetencji, tempa rozwoju i możliwości intelektualnych, każde dziecko może osiągnąć sukces – sukces na własną miarę. Najlepiej, gdy dziecko działa, eksperymentuje, tworzy dla siebie własne materiały edukacyjne, a nie spędza czas na wypełnianiu ćwiczeń stworzonych przez kogoś innego.
Kluczem do uczenia w edukacji wczesnoszkolnej jest ciekawość i zainteresowanie. Dziecko potrafi zaangażować się całym sobą, gdy może badać, poszukiwać i tworzyć projekty, dlatego warto jak najczęściej pracować tą metodą projektów. Pracując bez podręczników i ćwiczeń mam na to czas.
Zapraszam na moje wystąpienie podczas INSPIR@CJI WCZESNOSZKOLNYCH 2020 – opowiadałam o tym, jak pracuję z dziećmi – TUTAJ
Notka o autorce:
Wiesława Mitulska jest nauczycielką w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej, specjalistką edukacji wczesnoszkolnej i terapii pedagogicznej. Współpracuje z Centrum Edukacji Obywatelskiej w zakresie wprowadzania oceny kształtującej i OK zeszytu. Od wielu lat pracuje z dziećmi bez ocen. Autorka bloga edukacyjnego mamywplaniekodowanie.blogspot.com, członkini grupy Superbelfrzy RP.
- Źródło: www.edunews.pl
Na stronie „Dziennika Zachodniego”zamieszczono bardzo aktualną informację z pierwszej linii frontu obowiązkowej od dzisiaj – edukacji na odległoś: „Librus i Vulcan nie działają – alarmują nauczyciele. Oświadczenie: szkolne dzienniki elektroniczne są przeciążone”. Oto jej obszerne fragmenty (Pogrubienia w tekście – redakcja OE):
Koniec ze zdalnym powtarzaniem materiału. Od środy, 25 marca, nauczyciele mają już realizować z młodzieżą zdalnie podstawę programową. Obowiązkowo. Efekt tego jest taki, że od rana zaczęły padać, prawdopodobnie z przeciążenia, dzienniki elektroniczne – donoszą w Internecie nauczyciele. „Nie mogę wejść na Librusa, od godziny przeciążone!!!” – alarmuje na Facebooku jedna z nauczycielek. Problem jest także z platformą Vulcan. […]
„Szybkie pytanie. Czy działa wam sprawnie Librus? Ja od rana nie mogę się zalogować” – pisze na jednej z grup skupiających nauczycieli Internauta Radek. Szybko okazuje się, że nie tylko on ma problem z platformą. Na jego pytanie w niespełna godzinę odpowiedziało ponad 300 osób.
„W całej Polsce jest problem, bo przeciążony jest” – odpowiada Internautka Kasia. „Ok. 9.30 chyba wszystkie dzienniki padły, Librus i Mobi na pewno” – ciągnie temat Internauta Tomasz. […]
Jako że dawno nie zaglądaliśmy na stronę KSOiW NSZZ „Solidarność”. Dziś, wiedzeni zamiarem porównania tej drugiej wg. liczby członków nauczycielskiej organizacji związkowej z aktywnością ZNP – wpisaliśmy w wyszukiwarkę ten oto adres [www.solidarnosc.org.pl/oswiata/] Oto co zobaczyliśmy:
11 marca
Komunikat Przewodniczącego ws. wynagrodzenia nauczycieli. Rozporządzenie MEN z dnia 11.03.2020 r. – TUTAJ
14 marca
Komunikat Przewodniczącego KSOiW NSZZ „Solidarność” ws. pracowników pozostających w gotowości do pracy – TUTAJ
15 marca
Oświadczenie Prezydium ws. stanowiska MEN w przedmiocie wynagrodzenia nauczycieli – TUTAJ
16 marca
Komunikat Przewodniczącego w sprawie zgłaszania gotowości do pracy – TUTAJ
Ponadto zamieszczono tam informację o możliwości zapoznania się z opiniami prawnymi w dwu sprawach:
-z datą 23 marca n.t. „Zobowiązania nauczycieli placówek nieferyjnych do wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego” (ale tylko w sekcjach regionalnych za pośrednictwem właściwej organizacji związkowej)
-z datą 25 marca n.t. „Opinia prawna- wynagrodzenie za postój w pracy.” – jako plikpdf
Nasz research przeprowadziliśmy dzisiaj – 25 marca. Nie zauważyliśmy, aby liderzy KSOiW NSZZ „Solidarność” ogłosili jakiekolwiek stanowisko tego związku w sprawie sytuacji nauczycieli, uczniów i ich rodziców, w jakiej znaleźli się oni w wyniku rozporządzeń ministra edukacji, wydanych w okresie zawieszenia zajęć w szkołach.
Natomiast odkryliśmy tam, zamieszczony 22 marca. Apel Piotra Dudy – Przewodniczącego NSZZ „Solidarność”. Aby nikt nas nie posądził o informowanie czytelników wyrwanymi z kontekstu zdaniami – poniżej zamieszczamy tekst tego dokumentu w całości, informując iż podkreślania w jego teście są dziełem redakcji OE:
Foto:www.solidarnosc.org.pl
Piotr Duda – Przewodniczący NSZZ „Solidarność”.
Drodzy Członkowie NSZZ „Solidarność”
Foto:www.google.com
Wczoraj na portalu Prawo.pl zamieszczona została informacja: „MEN z CKE chce w szkołach przeprowadzić próbne egzaminy”. Przytaczamy ją w całości – pogrubienia w tekście – redakcja OE:
Ministerstwo Edukacji Narodowej wspólnie z Centralną Komisją Egzaminacyjną chce pomóc szkołom, które co roku przeprowadzają próbne egzaminy, w sprawdzeniu swoich umiejętności – potwierdziła Anna Ostrowska, rzecznik MEN. We wtorek RMF na swojej stronie internetowej podało, że MEN i CKE chcą przeprowadzić próbne egzaminy: próbny egzamin ósmoklasisty ma się odbyć od 30 marca do 1 kwietnia, a próbna matura od 2 kwietnia do 8 kwietnia.
Czy egzaminy mają sens, gdy szkoły zamknięte
–Do końca tygodnia poinformujemy o szczegółach dotyczących próbnych egzaminów. Ze względu na to, że szkoły będą zamknięte do świąt Wielkanocnych, przygotowujemy się do tego, by uczniowie mieli możliwość poćwiczenia i sprawdzenia się przed egzaminem kończącym szkołę podstawową – dodała. Podkreśliła, że nadal aktualne są ogłoszone wcześniej terminy egzaminu ósmoklasisty oraz maturalnego. Egzamin ósmoklasisty ma być przeprowadzony w dniach 21-23 kwietnia, matury mają rozpocząć się 4 maja. Powstaje jednak pytanie, czy w obecnej sytuacji egzaminy powinny być w ogóle przeprowadzane.
Uczniowie nie chodzą do szkoły już od 12 marca, a premier Mateusz Morawiecki, ogłosił dziś, że do soboty 11 kwietnia będą obowiązywały ograniczenia w przemieszczaniu się. – Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest bardzo dynamiczna. Przygotowujemy się na różne scenariusze. Dla nas kluczowe są wytyczne Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego, a także to, jak rozwijać się będzie sytuacja epidemiczna w kraju – zaznaczyła Ostrowska.
Powtarzają sami, ściągają pliki ze strony CKE
Wsparciem dla uczniów ósmych klas szkół podstawowych są zestawy zadań powtórkowych, publikowane codziennie przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. – Cieszą się one olbrzymim zainteresowaniem. W ubiegłym tygodniu każdego dnia zestawy powtórkowe pobierało ponad 175 tys. osób. To pokazuje, że uczniowie potrzebują sprawdzenia swoich sił i przećwiczenia materiału przed egzaminami. Stąd propozycja próbnych egzaminów – powiedziała Ostrowska.
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Foto: Krzysztof Szymczak[www.lodz.naszemiasto.pl]
Uczniowie IV LO w Łodzi podczas matury międzynarodowej – 30 kwietnia 2019 roku
Niezastąpiony redaktor Maciej Kalach poinformował na łamach (i stronie www) „Dziennika Łódzkiego” o decyzji dotyczącej terminu matury międzynarodowej:
[…] IV LO przekazało decyzję organizatorów Matury Międzynarodowej uczniom przygotowującym się do tego egzaminu w ostatni poniedziałek (23 marca). Sesja zaplanowana na maj, w ramach programu obejmującego 157 krajów, jest odwołana z powodu pandemii. W łódzkiej „Czwórce” o dyplom Matury Międzynarodowej ubiega się 47 uczniów (zaś 17 absolwentów poprawia wyniki z ubiegłych lat). Jego zdobycie, które zastępuje polskie świadectwo dojrzałości, pozwala na naukę w wielu uznanych uczelniach zagranicznych bez przechodzenia egzaminów wstępnych. Teraz oceny na międzynarodowym dyplomie będą kalkulowane na podstawie dotychczasowych osiągnięć.
W dalszej części artykułu przytoczono wypowiedzi Marcina Józefaciuka, dyrektora Zespołu Szkół Rzemiosła w Łodzi – w sprawie polskiej matury (Maturzyści mocno się boją. Uspokajamy ich, że do terminu matury będzie wszystko OK, ale sam w to nie wierzę) oraz Małgorzaty Tomaszewskiej, dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 111 w Łodzi – w sprawie egzaminu ósmoklasistów, która byłaby skłonna uznać za właściwe rozwiązanie kryzysu, w przypadku jego wydłużenia, sam konkurs świadectw (Przecież egzamin też nie jest idealną formą oceny całej pracy ucznia. Na wynik takiego testu wpływa nie tylko jego wiedza, ale i stres dziecka w dniu sprawdzianu.)
Ale najbardziej symptomatyczny dla sytuacji w jakiej wszyscy (szkoły, uczniowie i ich rodzice) znajdujemy się dzisiaj, jest cytat z wypowiedzi premiera Morawieckiego, który „robi” tam za odpowiedź na pytanie: A co z polską maturą powszechną?:
„Chcemy, żeby po świętach wielkanocnych była taka sytuacja epidemiologiczna, żeby Polacy wrócili do pracy, odbyły się egzaminy maturalne, egzaminy ósmoklasistów”– mówił we wtorek (24 marca) premier Mateusz Morawiecki.
Cały artykuł „Koronawirus w Łodzi. Odwołana matura międzynarodowa w IV LO. Co z maturami 2020 w maju i egzaminami ósmoklasisty w podstawówkach?” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl/
Komentarz redakcji:
Widać rządzący wierzą w moc swojej (?) woli, że „chcieć to móc”. Tylko czy zaklinanie rzeczywistości i „romantyczna” ideologia „mierzenia sił na zamiary” w tak ważnej sprawie jest na miejscu?
W zamieszczonym w niedzielę 22 marca Felietonie nr 314 znalazły się takie oto informacje:
Jak dotąd żadnego problemu w tej, zagrażającej podstawowym prawom uczennic i uczniów, którzy nie mają możliwości technicznych i środowiskowych na to aby uczestniczyć w edukacji na odległość, nie dostrzegł Rzecznik Praw Dziecka. […]
Smutne, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich nie zareagował na ten problem. […]
Śpieszymy poinformować, że wczoraj (23 marca) Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do MEN z pismem, w którym poprosił o wyjaśnienie szeregu przedstawionych tam wątpliwości wobec sytuacji, zaistniałej w wyniku zawieszenia zajęć w szkołach, a także z apelem, aby żadne dziecko nie zostało pozostawione poza systemem oświaty.
Na stronie RPO zamieszczono o tym komunikat ”Koronawirus. Nauczanie zdalne w szkołach – wystąpienie Rzecznika do MEN i MC”, którego fragmenty poniżej przytaczamy:
17 marca 2020 r. Minister Edukacji Narodowej skierował do dyrektorów informację w sprawie przygotowania szkół oraz placówek systemu oświaty do organizacji zajęć edukacyjnych i zajęć prowadzonych w ramach form pozaszkolnych kształcenia ustawicznego z wykorzystaniem metod, a także technik kształcenia na odległość. […]
25 marca 2020 r. wejdzie w życie rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. W piśmie do Ministra Edukacji Narodowej RPO sygnalizuje wątpliwości dotyczące przede wszystkim dostępu do sprzętu komputerowego ze stosownym oprogramowaniem oraz szybkiego internetu. Większość nauczycieli nie dysponuje służbowymi komputerami, zaś te używane w szkołach są często przestarzałe. W wielu przypadkach podjęcie przez nauczycieli nauczania na odległość nie jest możliwe bez uprzedniego przeszkolenia. Brakuje wsparcia technicznego w razie ewentualnego niepowodzenia w prowadzeniu lekcji przez Internet. […]
Dziś rano na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczono artykuł Anny Wittenberg „Zamiast armii mamy wspaniałą partyzantkę”. Oto jego początek:
Co najmniej miesiąc polscy uczniowie spędzą w domach. Decyzja, choć spodziewana, jest brzemienna w skutkach. Do tej pory nauczyciele nie mieli obowiązku realizować z uczniami podstawy programowej. Od jutra muszą dbać o to, by dzieci zdobyły wiedzę tak, jakby siedziały w ławkach.
Po opublikowaniu rozporządzenia na ministra edukacji posypały się gromy, że zostawił szkoły z problemem. Ja tymczasem sądzę odwrotnie − rozporządzenie przyjęte w takiej formie to najlepsze, co szef MEN mógł w tej sytuacji zrobić (przynajmniej jeśli chodzi o uczniów szkół podstawowych i liceów). Dlaczego?
Dalej autorka artykułu, red. Anna Wittenberg, komentuje ostatnie ostatnie tygodnie pracy nauczycieli i ich dyrektorów. Między innymi pisze o tym, że w konsekwencji najnowszego rozporządzenia z 20 marca, przed dyrektorami stoi teraz trudne zadanie: muszą ustalać z każdym nauczycielem, jaką porcję materiału w każdym kolejnym tygodniu mają opanować uczniowie, a także określić formy kontaktu tychże z rodzicami i uczniami.
Anna Wittenberg przypomina, że – jak napisano o tym w komentarzu do tego rozporządzenia – sposoby które wybierze szkoła mają uwzględniać możliwości uczniów, ich sytuację rodzinną, a także zalecenia medyczne, dotyczące korzystania z ekranów. W artykule podjęty został także problem bardziej generalny – aby MEN wreszcie uwierzył, że im mniej ingerencji ministra w autonomię szkół (na co, jak widać – stawia resort w czasie pandemii) to lepiej, bo jeśli to wierzy w czasie pandemii że właśnie dyrektorzy szkół najlepiej poradzą sobie z organizacją nauczania na odległośc, to tym bardziej powinien w to uwierzyć, gdy epidemia przeminie i powróci normalność.
Artykuł Anny Wittengerg „Zamiast armii mamy wspaniałą partyzantkę” – TUTAJ
Zobacz także dziś zamieszczony w „Gazecie Prawnej” artykuł Artura Radwana „Niepewne pensje nauczycieli. Wciąż nie ma jednoznacznych regulacji, jak płacić” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
Screen z pilu na Yoy Tube [www.youtube.com]
Agnieszka Kuźba – autorka programu „Ruch w naturze – zielona godzina”, przedszkolanka z 30-letnim stażem, pracująca w Przedszkolu Samorządowym w Piekoszowie (gmina w powiecie kieleckim woj. świętokrzyskie), zamieściła dziś na swoim fejsbukowym profilu długi tekst, w którym podzieliła się z czytelnikami wieloma spostrzeżeniami, refleksjami i trafnymi uwagami, w związku z sytuacją oświaty w czasie epidemii koronawirusa. Dla zachęty – poniżej zamieściliśmy jedynie kilka wybranych fragmentów tego tekstu, odsyłając do jego pełnej wersji, skopiowanej w wersji PDF. Pogrubienia fragmentów – redakcja OE:
Obejrzałam wczoraj kilka lajwów, wyczytałam światowe newsy i… Jeśli nie będzie w terminie egzaminów dla ósmoklasistów i maturzystów w terminie to co? No co ? Świat się nie skończy.
Czy ktoś mógłby wreszcie jasno i uczciwie wyartykułować prawdziwe priorytety dotyczące uczniów wszystkich szczebli ? Dla mnie tym priorytetem jest zdrowie – zarówno fizyczne jak i psychiczne. Koniec. Nie ma innych.
Czy ktoś pomyślał co z dziećmi, które były w szkołach dożywiane? Czy ktoś pomyślał co z dziećmi z rodzin wielodzietnych z jednym komputerem? Czy ktoś pomyślał co z nauczycielami – postawionymi na świeczniku naprzeciwko rodziców, którzy nie mogą pracować on-line bo muszą … uczyć dzieci ? Czy ktoś pomyślał, że i nauczyciele mogą nie mieć dostępu do sieci a ich przemieszczanie się po pół wiadra internetu – zwłaszcza, że większość poprzez pesel pozostaje w grupie wysokiego ryzyka – jest niewskazane? […]
Konsternacja. Złość. Rozczarowanie. Tak można określić emocje nauczycieli po ostatnim wystąpieniu ministra edukacji i po opublikowaniu rozporządzenia o zdalnym nauczaniu.
Językoznawcy twierdzą, że język posiada funkcję magiczną – gdy za pomocą słów mówiący stara się kreować otaczającą go rzeczywistość – temu służą zaklęcia, życzenia czy przekleństwa. Do tej kategorii dołączyły też właśnie wypowiedzi ministerstwa edukacji.
92 proc. polskich szkół uczy zdalnie – słyszymy od ministra Piontkowskiego. A rzesze nauczycieli zmagających się z brakiem sprzętu – własnego i uczniów, brakiem dostępu do Internetu, brakiem wiedzy na temat narzędzi, których mogą użyć, brakiem szkoleń i wsparcia – wybuchają pustym śmiechem.
Cóż jednak po tym, kiedy dla ministra nauczyciele to motłoch, który potrafi jedynie strajkować i ubiegać się o wyższe wynagrodzenie – jak motywująco przemówił do nas nasz ministerialny zwierzchnik w TVP 17 marca.
„Mam do Pana ogromną prośbę – pisze do ministra Piontkowskiego nauczycielka w liście opublikowanym na portalu NIE dla chaosu w szkole. – od 12 marca organizuję przez Internet lekcje dla moich uczniów i apeluję o to, by mi nie przeszkadzano. (..) Ludźmi trzeba umieć zarządzać. Pan niestety demotywuje”.
Demotywują wysyłane codziennie przez kuratorium ankiety – wpadają do naszych skrzynek koło godz. 22 w nocy i grożą placem, że należy się nimi zająć do 10 rano. W tym czasie trzeba również opracować system oceniania dostosowany do nowych warunków, przystosować program do zdalnej realizacji, a także opracować system zdalnej klasyfikacji. Hojną ręką dano na to szkołom dwa dni. Oczywiście, jak już wypełnią wszystkie ankiety.
Czy szkołom się pomaga? Poza udostępnianiem dość zgrzebnych ministerialnych e-podręczników – nie. Cały wkład ministerstwa w realizację zdalnej nauki to rozporządzenie.
Foto: www.google.com
Tekst, którego obszerne fragmenty poniżej zamieszczamy, a do którego pełnej wersji odeślemy załączonym linkiem, napisał Jarosław Pytlak jeszcze w sobotę. Pisał go jednak w dwu etapach – drugą jego część zamieścił na swoim blogu „Wokół Szkoły” dopiero wieczorem. Jako że naszą zasadą (łamaną jedynie w ekstraordynaryjnych sytuacjach) jest zamieszczanie w niedzielę jedynie felietonu redaktora, śpieszymy już teraz, rankiem w poniedziałek 23 marca, aby upowszechnić ten artykuł (tak nazwał to sam Autor) bez zbędnej zwłoki. Tradycyjnie – znakomita większość pogrubień i wszystkie podkreślenia w cytowanym tekście – redakcja OE:
O szkole w czasach zarazy, specjalnie dla rodziców
Szanowni Rodzice!
Jeśli Wasze dzieci są w wieku szkolnym, to z pewnością jesteście bardzo niespokojni, jak będą funkcjonować przez najbliższe tygodnie, kiedy placówki oświatowe pozostaną nadal zamknięte. Większość z Was ma już za sobą pierwsze doświadczenia, jak w praktyce wygląda praca z uczniem na odległość. Niestety, nie wszystkie są dobre.
Docierające z różnych stron rodzicielskie głosy świadczą, że wprowadzanie nauki zdalnej może być trudne i rodzić wiele frustracji. Powszechne jest narzekanie na obciążanie uczniów pracą ponad siły, bez koordynacji, a często i bez sensu, czego symbolem stało się zadawanie wypracowań z WF-u. Akurat to ostatnie zdarza się zapewne rzadko, ale w dobie internetu szybko zostało nagłośnione i uzupełnione innymi „kwiatkami”, tworząc w sumie obraz mało roztropnych nauczycieli. W pełnej napięcia atmosferze od złych indywidualnych doświadczeń jest tylko krok do surowej oceny całej grupy zawodowej, która i tak nie cieszy się ostatnio popularnością i uznaniem w społeczeństwie.
Nauczyciele na pewno popełniają wiele błędów. W tej nadzwyczajnej sytuacji robią ich zapewne jeszcze więcej. Wcale nie musi to jednak wynikać tylko z niekompetencji, czy złej woli. W końcu wszyscy, jako społeczeństwo, znaleźliśmy się na głębokiej wodzie i rozpaczliwie uczymy się pływać. Krytyka jest oczywista i może być pożyteczna, ale poruszenie i oburzenie powinno trafiać na filtr zbudowany z rozumu oraz świadomości sytuacji, w jakiej się wszyscy znajdujemy.
Piszę ten artykuł z myślą o rodzicach gotowych poznać opinię człowieka, który w rozmaitych odgrywanych w życiu rolach, jak to się czasem mówi, „zjadł zęby” na edukacji. Który patrzy na sytuację nauczycieli, uczniów i rodziców bez zbędnych emocji wiedząc, że owe emocje niczego nie zmienią na lepsze. Który wierzy, że większa świadomość złożoności sytuacji, w jaką uwikłana jest w dobie zarazy polska szkoła, może tylko pomóc każdemu zapanować nad emocjami i odpowiednio wyważyć postępowanie pomiędzy tym, czego wymaga otoczenie, a tym, co dyktuje rozum.
A sytuacja jest naprawdę złożona. […]
Zdaję sobie sprawę, że większa długość tekstu zmniejsza liczbę jego potencjalnych czytelników. Dlatego z myślą o osobach poszukujących syntetycznych komunikatów przygotowałem kilka prostych stwierdzeń, które zebrałem poniżej. Gorąco zachęcam jednak do lektury także dalszej części artykułu, którą dla ułatwienia odbioru podzieliłem śródtytułami na krótkie rozdziały.










