Foto: screen z pliku na www.youtube.com

 

Dr Łukasz Srokowski – screen z nagrania rozmowy z 13 lipca 2018 roku (Racjonalista.tv) „Jaka powinna być współczesna szkoła?”

 

 

Anna i Robert Sowińscy promują dziś na stronie Plandaltonski.pl najnowszy podcast zatytułowany Przyszłość edukacji zaczyna się dzisiaj. Jest to rozmowa z dr Łukaszem Srokowskim – twórcą m.in. Autorskiej Szkoły Podstawowej NAVIGO, Oto jak został tam zaprezentowany ich rozmówca:

 

Poznajemy podczas naszych spotkań różne wizje szkoły przyszłości, czasem możemy gościć twórców takich szkół. Niedzielnym rozmówcą był dr Łukasz Srokowski, założyciel grupy edukacyjnej NAVIGO, w skład której wchodzą NAVIGO – Centrum Innowacyjnej Edukacji oraz NAVIGO – Autorska Szkoła Podstawowa. Specjalizuje się w wykorzystywaniu narzędzi cyfrowych w edukacji oraz w tematyce wzmacniania skuteczności edukacji.

 

Jest wykładowcą na studiach MBA na uczelniach w Polsce i za granicą, w latach 2010-2013 prodziekan Wydziału Menedżersko-Ekonomicznego WSH we Wrocławiu. Autor książki „Zmienić myślenie o firmie: zarządzanie kulturą organizacyjną w Polsce”.W latach 2003-2012 związany z międzynarodowym programem edukacyjnym Odyseja Umysłu, w okresie 2009-2010 pełnił funkcję prezesa fundacji Odyssey of the Mind Polska, koordynując rozwój programu w całym kraju.

 

 

Przyszłość edukacji zaczyna się dzisiaj” – rozmowa z dr Łukaszem Srokowskim – jako podcast (64’13”) TUTAJ

 

 

Źródło:www.plandaltonski.pl

 

 

Przyszłość edukacji zaczyna się dzisiaj” – rozmowa z dr Łukaszem Srokowskim –  w wersji nagrania wideo TUTAJ

 

 



Katarzyna Przyborska – redaktorka strony KrytykaPolityczna.plprzeprowadziła, już po dniu w którym minister Piontkowski poinformował o najnowszych decyzjach, dotyczących zawieszenia zajęć w szkołach oraz terminów egzaminów, wywiad z prezesem ZG ZNP Sławomirem Broniarzem. Oto fragmenty zapisu tej rozmowy:

 

Foto: Sławomir Kamiński /Agencja Gazeta [www.natemat.pl]

 

Sławomir Broniarz

 

 

Katarzyna Przyborska: – Minister Piontkowski poinformował, że zawieszenie szkół zostało przedłużone o miesiąc, czyli do 24 maja. Decyzja została ogłoszona dosłownie w ostatniej chwili, bo według poprzedniej decyzji uczniowie mieli wrócić do szkół 26 kwietnia, czyli w poniedziałek. W czerwcu odbędą się egzaminy ósmoklasistów i matury. Ale, jak powiedział minprzprowadziła ister, wiele zależy od sytuacji epidemicznej, czyli wszystko może się jeszcze zmienić. Ministra adwiga Emilewicz mówi, że uczniowie nie wrócą do szkół przed wakacjami, ale jednocześnie słych ać, że trzeba ożywić gospodarkę, otworzyć przedszkola. Chaos.

 

Sławomir Broniarz: – Powrót do zajęć w szkołach oznaczałby wystawienie na ryzyko uczniów, nauczycieli i rodziców. Tak samo jak powrót do edukacji wczesnoszkolnej. Imperatywy zdrowia i bezpieczeństwa są dominujące, głos decydujący powinien należeć do ministra Szumowskiego. Nie mam jednak wątpliwości, że takie kapanie decyzjami jest nie tylko irytujące, ale także wprowadza daleko idący niepokój w głowach i sercach uczniów, rodziców i nauczycieli.

Nie chcę być tutaj osobą, która usprawiedliwia ministra Piontkowskiego, ale myślę, że to nie on podejmuje decyzje.

 

 

K.P. –Tylko jak w tych warunkach budować jakąś spójną strategię nauczania? Z doświadczenia innych krajów wiemy, jak przebiega pandemia. Czy nie łatwiej byłoby organizować pracę, mając perspektywę np. trzech miesięcy, a nie − po raz kolejny − paru tygodni?

 

Czytaj dalej »



Foto: Maciej Andrzejewski [www.kronika.uni.lodz.pl]

 

Profesor Antoni Różalski – rektor Uniwersytetu Łódzkiego – dokonuje symbolicznej immatrykulacji studentek I roku. 2 października 2017 r.

 

 

W „Dzienniku Łódzkim” można dzisiaj przeczytać artykuł, zatytułowany „Uniwersytet Łódzki rozstrzygnie rekrutację na studia we wrześniu”. Oto jego fragment:

 

[…] W poniedziałek (27 kwietnia) późnym popołudniem Paweł Śpiechowicz, rzecznik Uniwersytetu Łódzkiego, poinformował, że senat tej uczelni (na pierwszym w swojej historii posiedzeniu zdalnym) podjął uchwałę w sprawie nowego harmonogramu naboru.

 

Kandydaci na studia stacjonarne UŁ mogą zapisywać się na wybrane kierunki od 1 czerwca do 3 września. Dostaną oni termin na zamieszczanie, w systemie elektronicznej rekrutacji, wyników z matur – które decydują o sukcesie w naborze – do 7 września.

 

Trzy dni później uczelnia ogłosi listy zakwalifikowanych. W dniach 11-15 września będą mogli oni donosić dokumenty potwierdzające podjęcie studiów. Ci, którzy tego nie zrobią, zwolnią część miejsc dla pierwotnie niezakwalifikowanych i 24 września UŁ ogłosi ostateczne listy przyjętych.

 

 

Jeśli w tym roku absolwent ogólniaka lub technikum „obleje” maturę w pierwszym terminie, do poprawki będzie mógł przystąpić 8 września i pozna wynik drugiego terminu egzaminu dojrzałości dopiero 30 września. Czy to oznacza, że poprawkowicz nie będzie mógł już skorzystać z oferty UŁ?  Nie wykluczamy dodatkowych terminów. Będziemy starali się iść na rękę kandydatom – mówi Paweł Śpiechowicz.[…]

 

 

Cały artykuł „Uniwersytet Łódzki rozstrzygnie rekrutację na studia we wrześniu”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 



Portal PRAWO.PL zamieścił dziś artykuł, zatytułowany „Maseczka na egzaminie? MEN przygotuje wytyczne”, z którego możemy dowiedzieć się o zamiarach MEN co do procedur, według jakich miałyby odbyć się zapowiedziane na czerwiec egzaminy. Oto fragmenty tej publikacji:

 

 

Foto: www.radio90.pl

 

Raczej „na hali” niż w szkole

 

 

[…] Minister Dariusz Piontkowski poinformował, że jego resort wyda wytyczne dotyczące zasad przeprowadzania egzaminów. Nie jest jeszcze przesądzone, jak będą wyglądać – nie wiadomo, czy uczniowie będą musieli pisać egzamin w maseczkach, ale resort nie wykluczył takiej opcji.


Szczegółów na razie nie ma


Egzamin ósmoklasisty w szkołach dla dzieci i młodzieży oraz w szkołach dla dorosłych, w których nauka kończy się w semestrze wiosennym potrwa od 16 do 18 czerwca. […] Samych wytycznych, jak miałoby to wyglądać, jeszcze nie ma, bo – jak stwierdza Dariusz Piontkowski – jest na to jeszcze za wcześnie. W opracowaniu wytycznych pomoże resort zdrowia, będą znane bliżej terminu egzaminów. – Najtrudniejszy będzie ten moment, w którym uczniowie będą przychodzili na egzaminy do szkoły i wtedy nie mogą się tłoczyć przed wejściem do sali gimnastycznej czy lekcyjnej, trzeba będzie więc prawdopodobnie poprosić uczniów, aby znacznie wcześniej przyszli na egzamin i zachowali te odległości dwóch metrów od siebie. Wtedy powinni też nosić maseczki mówił szef MEN w wywiadzie dla WP. […]

 

 

Raczej na hali niż w szkole


Bezpieczne przeprowadzenie egzaminów nie będzie łatwe, nie wiem, czy rząd bierze to pod uwagę, bo wszystkie decyzje poznajemy bardzo późno, do piątku nie wiedzieliśmy choćby, czy uczniowie w poniedziałek pójdą do szkoły, bo MEN zwlekał z ogłoszeniem dotyczącym kontynuowania zdalnego nauczania mówi Prawo.pl Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. – Uważam, że w obecnej sytuacji należałoby zrezygnować z egzaminu ósmoklasisty i ograniczyć się jedynie do przeprowadzenia matury. Jeżeli chodzi o zabezpieczenia, to myślę, że powinno wykorzystać się hale, na których odbywają się targi, np. Expo. Dzięki temu bez większego problemu dałoby się zapewnić odstęp pomiędzy piszącymi. Nie słyszymy też na razie nic o środkach ochrony osobistej dla nauczyciel, a przecież powinny one zostać zapewnione osobom, które zasiadają w zespołach egzaminacyjnych, podobnie zresztą jak testy, choć wątpię, żeby tak było, skoro brakuje ich nawet dla medyków – dodaje. […]

 

 

 

Cały artykuł „Maseczka na egzaminie? MEN przygotuje wytyczne”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 

 



Na blogu „Pedagog” jego autor – prof. Bogusław Sliwerski zamiścił wczoraj post, zatytułowany „Szkolna rewolucja, czyli edukacji w wolności ciąg dalszy”. Jest to profesorska promocja książki Ewy Radanowicz W szkole wcale nie chodzi o szkołę”.

 

 

 

Wierni naszej linii programowej – udostępniamy fragment tej, wzbogaconej kilkoma plikami z Yoy Tube, recenzji, odsyłając do całego postu. Polecamy także przeczytanie zamieszczonych pod nim komentarzy:

 

 

[…] EWA Radanowicz jest dyrektorką publicznej Szkoły Podstawowej w Radowie Małym. Nie w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie czy Poznaniu, ale w Radowie Małym, które stało się swoistego rodzaju centrum KONSTRUKTYWISTYCZNEJ EDUKACJI, środowiskiem bez czyjegokolwiek oraz jakiekolwiek patronatu, instytucjonalnego wsparcia. ZMIANA zawsze zaczyna się w CZŁOWIEKU, a w tym przypadku w NAUCZYCIELACH, ale i UCZNIACH i ich RODZICACH, w mentalności organu prowadzącego i nadzorującego szkołę, jeśli jest w stanie zmierzyć się z oddolną innowacją odwracającą utarte rozwiązania strukturalne – organizacyjne, materialne, ale i programowe, metodyczne i kulturowe.

 

Każdy nauczyciel, który TYLKO NIE CHCE GODZIĆ SIĘ NA ZASTANY, UTRWALONY I OBOWIĄZUJĄCY W SZKOLNICTWIE PUBLICZNYM STAN RZECZY, może sięgnąć po wyjątkową „BROŃ”, jaką stanowią jego kompetencje, a więc profesjonalizm, wyobraźnia, silne poczucie sprawstwa, wola działania, by – ujmując to metaforycznie – zmurszałą, zgniłą, szarą przestrzeń publicznej i zinstytucjonalizowanej edukacji WYSADZIĆ WRESZCIE W POWIETRZE, ZAMIENIĆ JĄ W PYŁ odchodzący w niepamięć. Ktoś musi zacząć pierwszy, by nadać szkole zupełnie nowe życie, usuwając z niej właśnie szkołę, a tworząc środowisko uczenia się siebie, innych oraz świata, które będzie satysfakcjonujące dla każdego.

 

Czytaj dalej »



Zaczynamy od przypomnienia materiału z soboty:W MEN jak w Biblii: na początku jest słowo. Mówione, pisane…

Załączyliśmy tam screen strony „Dziennik Ustaw stan na 25 kwietnia, godz. 14:30. Ostatnią pozycją jaką na ten moment zamieszczono była pozycja nr 726.

 

 

 

Dzisiaj rano, zanim zamieściliśmy tekst prof. Czachorowskiego, także sprawdziliśmy stan publikacji na stronie „Dziennika Ustaw” – obraz był niezmieniony od soboty. Dopiero w godzinach popołudniowych nastąpiła radykalna zmiana: opublikowano nowe akty prawne – do pozycji numer 750. Wśród nich dwa nas najbardziej interesujące:

 

 

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 24 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 TUTAJ

 

 

 


Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 23 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 – TUTAJ

 

 

I jak tu nie wierzyć w istnienie „machiny czasu”?



Foto: www.wikipen.pl

 

Dr hab. Stanisława Czachorowski, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego na Wydziale Biologii i Biotechnologii, w Katedrze Ekologii i Ochrony Środowiska.

 

 

Portal EDUNEWS.PL zamieścił dziś tekst dr hab. Stanisława Czachorowskiego, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, zatytułowany „Zdalna edukacja pokazała nam, jak ważne są kontakty bezpośrednie”. Uznaliśmy, że zawarte tam spostrzeżenia i postulaty warte są upowszechnienia – ponizej zamieszcamy jego pierwszą część i link do pełnej jego wersji:

 

Tak, teraz widzimy, że w edukacji kontakty bezpośrednie są bardzo ważne i niezastępowalne w pełni. Zarówno w odniesieniu do szkół jak i uniwersytetów. I nie chodzi mi tylko o zajęcia typowo laboratoryjne i eksperymentalne. Bezpośredni kontakt jest niezbędny do dyskusji i budowania relacji. Zdalne nauczanie może tylko uzupełniać taką edukację.

 

Z pewnością przyszłością jest edukacja hybrydowa (blended learning), w które część przestrzeni mentalnej i edukacyjnej realizowanej przez tradycyjne książki i podręczniki zajmować będą media wirtualne (i e-boooki). Będziemy chodzi do szkoły by się spotykać w grupie rówieśniczej i społecznej, na uniwersytety by się spotykać z innymi młodymi ludźmi i z ekspertami. A nie tylko po to, by zdobyć informacje (od wykładowcy czy z biblioteki). Nauczyciel i wykładowca bardziej będzie potrzebny nie jako jedyne źródło informacji i wiadomości ale jako ten, który pokaże sens, który pokaże do czego dana wiedza się przyda, pomoże odkryć co już na ten temat wiem, gdzie i jak mogę poszerzyć swoje wiedzą, jakie techniki zastosować by lepiej zapamiętać to, co chcę zapamiętać. Inne role. Czy jesteśmy na to przygotowani? Czy już widzimy, że świat się zmienił? Ta zmiana powoli dokonuje się już od kilkudziesięciu lat…. Epidemia COVID-19 i zdalna edukacja w społecznej samoizolacji tylko wyraźniej nam to uwidoczniła. Choć i teraz, wielu nie dostrzeże… bo emocję zakłócają procesy percepcji, refleksji i analizy.

 

Skoro namacalnie dostrzegamy wagą kontaktów bezpośrednich (to już mocno wybrzmiewa w wielu wypowiedziach rodziców, uczniów, nauczycieli, studentów, akademików), to dlaczego w dotychczasowej infrastrukturze kampusów uniwersyteckich brakuje przestrzeni do bezpośrednich i częstych spotkań pracowników z pracownikami, studentów ze studentami, pracowników ze studentami? Chodzi i o fizyczna przestrzeń, ułatwiającą spotykanie się, dyskutowanie, budowanie relacji i interakcji. Jest dużo budynków, dużo powierzchni, ale bardzo mało do interakcji i poznawania czy uczenia się w relacjach z innymi.

 

Czytaj dalej »



Dzisiejszy felieton jest powrotem do – ostatnio zarzuconej – tradycji pisania o kilku sprawach, czyli takich, które w minionym tygodniu stały się bodźcem, wywołującym moje emocje. Lub przynajmniej refleksje.

 

Zacznę od „koszuli bliższej ciału”, czyli od piątkowego news’a o powołaniu dotychczasowego wicedyrektora łódzkiej OKE – Marka Szymańskiego – na jej szefa. Powie ktoś – też mi wydarzenie! Rzeczywiście, gdyby znaczenie mierzyło się jego rozgłosem, to trudno byłoby tę nominację uznać za godną uwagi: z wszystkich łódzkich mediów fakt ten odnotował jedynie „Dziennik Łódzki”.

 

Ale już wcześniej tylko ta gazeta, dzięki redaktorowi Maciejowi Kałachowi, prawidłowo zdiagnozowała znaczenie zmiany na kierowniczym stanowisku w tej oświatowej instytucji ds. egzaminów. Przypomnę, że sprawa zaczęła się od tajemniczej, bo nie uzasadnionej w żaden racjonalny sposób, dymisji poprzedniej dyrektorki OKE Danuty Zakrzewskiej, do której doszło jeszcze w grudniu 2019 roku. Można powiedzieć, że dyrektor CKE, pytany o powody tego odwołania odpowiedział redakcji: „Bo ja tak chciałem”. [W rzeczywistości wyjaśnienie brzmiało tak: „… działalnością okręgowej komisji egzaminacyjnej kieruje dyrektor, którego powołuje i odwołuje dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej”.]

 

Taka niedookreślona sytuacja trwała aż do 3 lutego, kiedy to na stronie CKE zamieszczono ogłoszenie o konkursie na stanowisko dyrektora OKE w Łodzi. Chętni na fotel dyrektora mogli zgłaszać się do 18 lutego. Jako że decydowała data stempla pocztowego na kopercie ze zgłoszeniem – z informacją o tym ilu jest kandydatów czekano do 21 lutego, kiedy to „wyciekło do prasy”, że na konkurs wpłynęły cztery oferty.

 

Tu przerwał, lecz róg trzymał…”

 

Od chwili, gdy w łódzkim środowisku oświatowym rozeszły się te wiadomości, pojawiły się różne hipotezy o ewentualnych powodach decyzji o odwołaniu dyrektor Zakrzewskiej – bez podania powodu… To wtedy pojawiła się plotka (mówią, że w każdej plotce jest ziarno prawdy), iż to stanowisko zostało zwolnione dla zapewnienia „miękkiego lądowania” szefowi innej ważnej wojewódzkiej instytucji oświatowej.

 

Nie będę zaprzeczał – ja także zacząłem przychylać się do tej hipotezy – zwłaszcza po informacjach o – aż dwu w krótkim odstępie czasu (6 lutego i 4 marca) – wizytach kuratora Wierzchowskiego w toruńskim „Radiu Maryja”. [Zobacz: 6 marca ŁKO gwiazdą ‚Rozmów niedokończonych’ w „Radiu Maryja”, a także 8 marca Felieton nr 312. Kto się w opiekę oddał … radiu toruńskiemu”]

 

Wracam do résumé wydarzeń wokół powołania nowego dyrektora OKE w Łodzi.

 

Co jest w tej sprawie najbardziej zastanawiające? Czas, jaki minął od zamknięcia zgłoszeń kandydatów na to stanowisko – 18 lutego, do dnia ogłoszenia decyzji o wyborze kandydata – 24 kwietnia: 68 dni! Tyle czasu dyrektor Smolik (o ile tak naprawdę to do niego należała ta decyzja) zwlekał z podjęciem ostatecznej decyzji personalnej o obsadzeniu stanowiska dyrektora łódzkiej „okręgówki”. Przez ponad dwa miesiące „trwały procedury” pierwszego etapu konkursowego, czyli sprawdzenia wymogów formalnych, który zakończył się w połowie marca (jak wiemy dwójka kandydatów wtedy odpadła), a następnie drugiego etapu, czyli właściwego konkursu, polegającego na przeprowadzeniu rozmów sprawdzających stopień przygotowania kandydatów do pełnienia tej funkcji. Jak znam życie – wystarczą na takie „wysłuchanie” dwu kandydatów dwie do trzech godzin.

 

Ale wszystko to okryte jest głęboką tajemnicą: nie tylko nie znamy danych personalnych pozostałych kandydatów (nawet ich płci), ale nie znany jest także skład komisji konkursowej…

 

Minęło 68 dni, podczas których w Polsce rozwinął się stan epidemii koronawirusa, zamknięte zostały szkoły, przedszkola i inne placówki oswiatowo-wychowawcze, setki tysięcy ludzi traciło prace, rosła liczba zakażonych, zmarłych z powodu wirusa COVID19, zainteresowanie społeczeństwa skupiło się na innych sprawach… Można było spokojnie, nie obawiając się, że ktoś przypomni sobie o wakacie w łódzkiej OKE, poczekać na ostateczne wyklarowanie się decyzji w tej drugiej łódzkiej sprawie kadrowej. I – jak widać – w końcu decyzja zapadła: Marek Szymański mógł już zostać powołany na dyrektorskie stanowisko, które na zasadzie p.o. pełnił już od grudnia ubiegłego roku.

 

I tylko nie wiem który czynnik bardziej pomógł obu panom: ojciec dyrektor, czy koronawirus…

 

 

X           X           X

 

 

Drugim wydarzeniem, a właściwie całym ciągiem, także „niewydarzeń”, było to, czego początkiem była piątkowa konferencja prasowa „trzech tenorów”, czyli trzech ministrów: edukacji, szkolnictwa wyższego i nauki oraz zdrowia. Zaczął ją „nasz” minister, i to od razy takimi słowami, które spowodowały, że przysłowiowy scyzoryk otworzył mi się w kieszeni:

 

Czytaj dalej »



 

W piątek, 24 kwietnia, już po konferencji prasowej trzech ministrów, na MEN zamieszczono kilka komunikatów. Jeden z nich, obok tego o egzaminach, ma tytuł „Kształcenie na odległość w szkołach i placówkach przedłużone do 24 maja br.” Aby nikt nas nie posądził o cytowanie „wyrwanych z kontekstu fragmentów” – przytaczamy ten, zawierający bardzo ważne informacje, tekst:

 

Do 24 maja br. przedłużona została przerwa w nauczaniu stacjonarnym w jednostkach systemu oświaty. Nauka będzie się odbywać na odległość. Dziś, 24 kwietnia br. Minister Edukacji Narodowej podpisał nowelizację stosownego rozporządzenia.

 

Wobec utrzymującej się wysokiej liczby zachorowań wywołanych rozprzestrzenianiem się wirusa COVID-19 przepisami rozporządzenia z dnia 11 marca 2020 r. w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 Minister Edukacji Narodowej zdecydował o podjęciu działań profilaktycznych, zapobiegających rozprzestrzenianiu się wirusa wśród dzieci i młodzieży i ograniczeniu – w terminie od 27 kwietnia do 24 maja 2020 r. – działalności niektórych jednostek systemu oświaty.

 

Przypomnijmy, że w czasie ograniczenia funkcjonowania szkół i placówek oświatowych związanego z zagrożeniem epidemiologicznym nauka jest realizowana na odległość. Za jej organizację odpowiada dyrektor szkoły.

 

 

Podstawa prawna*

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 24 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19*

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja

 

 

 

*Rzecz w tym, iż aby coś stało się podstawą prawną nie wystarczy zamieszczenie pliku z projektem, jak to uczyniono także i w tym przypadku: zobacz TUTAJ

 

 

A oto jaki był stan aktów prawnych, opublikowanych w „Dzienniku Ustaw” – w chwili zamieszczania naszego materiału, t.zn. 25 kwietnia o godz. 14:30 :

 

 

 

 

Źródło: http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/ByYear.xsp?type=WDU&year=2020



Foto: Krzysztof Szymczak[www.dzienniklodzki.pl]

 

Marek Szymański *– nowy dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi

 

 

Wczoraj redaktor Maciej Kalach zamieścił w „Dzienniku Łódzkim” artykuł, zatytułowanyNowy termin matury 2020. Egzaminy maturalne i ósmych klas w czerwcu. Nowy dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi 24.04.2020”. Oto jego fragmenty:

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie potwierdziła „Dziennikowi Łódzkiemu”, że zakończył się konkurs na nowego dyrektora OKE w Łodzi, czyli instytucji nadzorującej matury oraz inne państwowe sprawdziany w naszym regionie i w województwie świętokrzyskim.[…]

 

Do konkursu zgłosiło się czterech kandydatów, z których dwoje nie spełniło wymogów formalnych: nie złożyli wszystkich wymaganych dokumentów, nie spełnili warunków np. dotyczącego czasu zajmowania stanowiska kierowniczego – wyliczył przed weekendem dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie.Pozostałe dwie osoby spełniły wymogi formalne, zatem zostały dopuszczone do drugiego etapu postępowania konkursowego. Po przeprowadzonej rozmowie komisja konkursowa zarekomendowała kandydaturę pana Marka Szymańskiego, którą, po zapoznaniu się z dokumentacją przebiegu postępowania konkursowego, przyjąłem. Pan Marek Szymański został z dniem 15 kwietnia powołany na dyrektora OKE w Łodzi.

 

Marek Szymański w ostatnich miesiącach kierował łódzką komisją jako p.o. dyrektora. Natomiast wcześniej był zastępcą Danuty Zakrzewskiej, dyrektor OKE w Łodzi w latach 2008-2019. Marcin Smolik odwołał ją ze stanowiska w grudniu. Pytany o to wydarzenie przez naszą redakcję powołał się na jeden z przepisów Ustawy o systemie oświaty. Zgodnie z nim „działalnością okręgowej komisji egzaminacyjnej kieruje dyrektor, którego powołuje i odwołuje dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej”.

 

 

Cały artykuł „Nowy termin matury 2020. Egzaminy maturalne i ósmych klas w czerwcu. Nowy dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi 24.04.2020”TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

*Marek Szymański, zanim przeszedł do łódzkiej OKE, gdzie po paru latach został jej wicedyrektorem, był doradcą metodycznym w ŁCDNiKP. W okresie opracowywania programów dla liceów profilowanych był liderem zespołu, opracowującego profil mechatroniczny.