Źródło: www.ja-nauczyciel.pl

 

 

Na portalu „Ja Nauczyciel’ka” zamieszczono przed dwoma dniami (1 września 2020 r.) informację, zatytułowaną „Nauczycielskie obawy. Raport Ja, Nauczyciel”. Można się tam dowiedzieć o wynikach przeprowadzonego w dniach 25.08 – 31.08. 2020 pod kierunkiem dr hab. Iwony Chmura-Rutkowskiej badania, które miało na celu wypracowanie – na podstawie jego wyników – katalogu obaw i przewidywanych problemów związanych z koniecznością pracy w szkole w rygorze epidemiologicznym – z perspektywy nauczycielek i nauczycieli. Drugim ważnym celem było zdiagnozowanie w okresie poprzedzającym rozpoczęcie roku szkolnego 2020/21 najważniejszych potrzeb środowiska nauczycielskiego oraz sposobów przygotowania się przez nauczycielki i nauczycieli do rozpoczęcia roku szkolnego w warunkach trwającej pandemii.

 

W badaniu wzięły udział 203 osoby – nauczycielki i nauczyciele (z dużą przewagą kobiet) reprezentujący różne typy szkół, przedmioty i etapy kształcenia. Badanie przeprowadzono metodą sondażu diagnostycznego w formie elektronicznej. Skonstruowano kwestionariusz ankiety, składający się z trzech otwartych pytań problemowych

 

Poniżej zamieszczamy końcowy fragment raportu „Powrót do szkoły – obawy i potrzeby środowiska nauczycielskiego”:

 

[…]

 

Główne wnioski z badań

 

1.Nauczycielki i nauczyciele przygotowując się do rozpoczęcia roku szkolnego,we własnym zakresie​ doposażyli swój warsztat pracy w sprzęt cyfrowy, zdobyli różnego typu kompetencje w zakresie prowadzenia edukacji zdalnej a także zadbali o wsparcie ze strony koleżanek i kolegów po fachu i zebranie wiedzy na temat problemów, jakich doświadczali ich uczniowie i uczennice w czasie zamknięcia szkół.

 

 

2.Główne obawy, z którymi nauczycielki i nauczyciele rozpoczynają rok szkolny:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/search/top?q=bogusław śliwerski

 

Prof. dr hab. Bogusław Sliwerski

 

Wczoraj, 2 września, na blogu < pedagog > prof. Śliwerski zamieścił post, zatytułowany „Miejscami fatalny początek roku szkolnego 2020/2021”. Uznaliśmy, że Profesor zawarł w nim wiele interesujących refleksji, co spowodowało, że postanowiliśmy udostępnić ten tekst na naszej stronie. Podkreślenia fragmentów – redakcja OE:

 

Kiedy redaktorka jednej z telewizyjnych redakcji zapytała mnie, czy polska szkoła zdała egzamin z rozpoczęcia roku szkolnego, musiałem częściowo zaprzeczyć. Po pierwsze nie istnieje taki twór jak polska szkoła czy szkoła w Polsce, gdyż jest ich ponad 20 tysięcy i są rozlokowane w tak różnych miejscach naszego państwa, w wielkich aglomeracjach, miastach, powiatach, gminach, wsiach, że każda z nich jest inna. 

 

Nie można postrzegać szkół z perspektywy centrum Warszawy, Łodzi, Wrocławia czy Krakowa.  Także w wielkich ośrodkach miejskich występują znaczące różnice między szkołami, które dzieli zaledwie kilka przecznic. Centralistyczne, etatystyczne postrzeganie szkoły i myślenie o niej jako czymś jednolitym, tożsamym, względnie podobnym jest absurdalne, nonsensowne, a jednak wszyscy posługujemyO jakości organizacji pracy się takim skrótem myślowym.

 

Tym, co łączy wszystkie szkoły, niezależnie od tego, gdzie się znajdują, jest m.in. obowiązująca ich nauczycieli w przedszkolach – podstawa programowa wychowania przedszkolnego; w szkołach ogólnodostępnych  (publicznych i niepublicznych z uprawnieniami szkół publicznych) – podstawa programowa dla szkoły podstawowej kształcenia ogólnego (klasy I-III i IV-VIII), a w szkolnictwie branżowym inna jest podstawa programowa dla branżowej szkoły I stopnia; dla czteroletniego liceum ogólnokształcącego,  pięcioletniego technikum i branżowej szkoły II stopnia, nieco inna dla szkoły policealnej i dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy.

 

O jakości organizacji pracy dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej a nawet częściowo socjalnej przedszkola i szkoły decyduje kadra pedagogiczna oraz administracyjno-techniczna. Minister edukacji nie ma tu zbyt wiele do powiedzenia, gdyż z godnie z Kartą Nauczyciela to od każdego nauczyciela (także dyrektora) zależy efektywność pracy pedagogicznej.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj, 1 września 2020 r., w pięknej sali Klubu Nauczyciela w Łodzi odbyła się konferencja prasowa kierownictwa Okręgu Łódzkiego ZNP – w związku z rozpoczęciem nowego roku szkolnego w warunkach pandemii. Jako że nie mogliśmy w niej uczestniczyć – przekazujemy poniższą informację, zaczerpniętą z fanpage Okręgu Łódzkiego ZNP:

 

Foto: www.facebook.com/znplodz/

 

Na zdjęciu (od lewej): Marek Ćwiek – prezes i Marian Trębacz – wiceprezes Zarządu Okręgu Łódzkiego podczas wczorajszej konferencji.

 

 

Prezes Okręgu Łódzkiego ZNP Marek Ćwiek przedstawił stanowisko Związku Nauczycielstwa Polskiego dotyczące bezpiecznej nauki i pracy w szkołach. Konkretne rozwiązania zaproponowane przez ZNP to niezbędne minimum dla bezpieczeństwa uczniów, nauczycieli i pracowników oświaty.

 

Uważamy, że wyposażenie wielu szkół w środki ochrony osobistej nauczycieli i pracowników jest niewystarczające. Dlatego Oddziały ZNP w Łodzi przekażą członkom ZNP ponad 4000 półprzyłbic.

 

Związek uważa, że przygotowane przez MEN wytyczne do pracy szkół są nieprecyzyjne i zbyt ogólne. Nie opracowano przejrzystych, spójnych procedur postępowania i zasad współpracy między instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w szkołach.

 

Rząd nie wykorzystał należycie wakacji by przygotować system edukacji do sprawnego funkcjonowania w czasie zagrożenia epidemią COVID-19.

 

W sprawie przygotowania do nowego roku szkolnego nasuwają się pytania:

 

-czy rząd zapewnił odpowiednie środki finansowe z budżetu centralnego na funkcjonowanie szkół w rygorze sanitarnym?

-czy zapewnił wszystkim uczniom dostęp do szerokopasmowego internetu?

-czy zapewnił szkołom odpowiedni sprzęt (laptopy, kamery) i oprogramowanie do pracy w systemie hybrydowym lub zdalnym?

-czy rząd przygotował jednolitą platformę edukacyjną do zdalnego nauczania?

-czy władze oświatowe przygotowały kadry nauczycielskie, które zastąpią zarażonych nauczycieli, będących na kwarantannie lub tych, którzy odejdą z zawodu z obawy o swoje zdrowie?

-czy zmieniono treść podstaw programowych i znowelizowano rozporządzenie o ramowych planach nauczania tak, aby zapewnić możliwość efektywnej pracy w przypadku zdalnego nauczania?

 

Na każde z tych pytań jest jedna odpowiedź – NIE!

 

To wszystko pokazuje, jak mało istotna dla tego rządu jest edukacja, jak mało ważne jest zdrowie dzieci, nauczycieli i ich rodzin. Jak mało istotna jest przyszłość naszego kraju.

 

Za beztroskę i dyletanctwo obecnych władz oświatowych zapłacimy wszyscy. Będzie to rok szkolny, który zapamiętamy na długo.

 

 

Źródło: www.facebook.com/znplodz/

 



Źródło: www.nik.gov.pl

 

 

W poniedziałek 31 sierpnia, na oficjalnej stronie NIK zamieszczono informację, zatytułowaną „NIK o nowym podejściu do indywidualizacji nauczania dzieci”. Jest to omówienie raportu po kontroli, przeprowadzonej na temat „Indywidualizacja kształcenia po wprowadzeniu zmian w przepisach oświatowych”. Kontrola została podjęta z inicjatywy własnej NIK i była realizowana w okresie od 4 października 2019 r. do 3 lutego 2020 r.

 

Kontrolą objęto 20 szkół podstawowych z terenu województw: lubelskiego, opolskiego, kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego oraz pięć kuratoriów oświaty w tych województwach. Doboru szkół dokonano w sposób celowy, na podstawie danych SIO. Uwzględniono placówki, w których w roku szkolnym 2018/2019 realizowane były: indywidualne nauczanie, zindywidualizowana ścieżka kształcenia, nauczanie domowe, indywidualny tok nauki lub program nauki oraz kształcenie specjalne uczniów.

 

Oto ostatnia część tego komunikatu:

 

[…]

 

Wnioski

 

Wyniki kontroli wskazują na potrzebę podjęcia stosownych działań przez Ministra Edukacji Narodowej oraz kuratorów oświaty, organy prowadzące i dyrektorów szkół.

 

 

Minister Edukacji Narodowej powinien:

 

>kontynuować działania promujące formy indywidualizacji kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi;

 

>monitorować realizację zindywidualizowanej ścieżki i zajęć indywidualnych dla uczniów z niepełnosprawnościami pod kątem eliminowania trudności dotyczących wdrażania przez szkoły tych form wsparcia;

 

>prowadzić analizy efektów wdrożenia rozporządzenia w sprawie indywidualnego nauczania w kierunku potrzeby wprowadzenia ewentualnych zmian, mających na celu dopuszczenie możliwości czasowego organizowania indywidualnego nauczania na terenie szkoły.

 

Czytaj dalej »



Premier i minister – po staremu: „w terenie”

 

 

Premier R.P.

 

Foto:www.lodz.tvp.pl

 

Premier Mateusz Morawiecki w Szkole Podstawowej w Dalikowie

 

 

Szef rządu, Mateusz Morawiecki, wziął udział w rozpoczęciu nowego roku szkolnego w Szkole Podstawowej w Dalikowie w powiecie poddębickim. Premier zwrócił uwagę na to, jak ważna dla uczniów i nauczycieli jest obecność w szkole i możliwość spotykania się z innymi ludźmi.

 

Podczas uroczystości Mateusz Morawiecki zaznaczył, że ostatnie miesiące były wyjątkowo trudne dla wszystkich, również dla osób związanych z edukacją. Dokończenie roku szkolnego, zdaniem premiera, możliwe było dzięki wspólnemu wysiłkowi uczniów i nauczycieli oraz cierpliwości rodziców. […]

 

 

Cały materiał „Premier Mateusz Morawiecki zainaugurował rok szkolny w Dalikowie” – TUTAJ

 

Źródło: www.lodz.tvp.pl

 

 

X           X           X

 

 

Minister edukacji

 

Foto: Artur Reszko/PAP[www.tvn24.pl]

 

Minister edukacji narodowej wziął udział w inauguracji nowego roku szkolnego w Zespole Szkół Mechanicznych imienia Stefana Czarnieckiego w Łapach, w województwie podlaskim.

 

 

Uroczystość odbyła się z zachowaniem obostrzeń związanych z pandemią COVID-19. Wzięło w niej udział około 80 uczniów, tylko z klas pierwszych. Uczniowie mieli maseczki, niektórzy także rękawiczki. Uczniowie i zaproszeni goście siedzieli na krzesłach ustawionych w odstępach. Kilkunastu uczniów odebrało od ministra edukacji narodowej legitymacje szkolne. Dariusz Piontkowski życzył wszystkim uczniom, by rozpoczynający się rok szkolny był rokiem bezpiecznym, a obostrzenia związane z epidemią mogły się jak najszybciej skończyć.[…]

 

Cały materiał „Minister edukacji do uczniów: uczycie się w polskiej szkole, macie polskie obowiązki”TUTAJ

 

Źródło: www.tvn24.pl

 

 

Teren” – po nowemu: na konferencjach prasowych

 

Czytaj dalej »



Źródło: www.kurierlubelski.pl

 

W „Gazecie Prawnej” zamieszczono dziś artykuł Artura Radwana zatytułowany „Rodzice buntują się przeciwko obostrzeniom w szkołach. Nie zgadzają się na izolatoria i mierzenie temperatury”. Oto jego fragmenty:

 

[…] Minister Dariusz Piontkowski po konsultacjach z głównym inspektorem sanitarnym zdecydował, że choć nie będzie obowiązku noszenia maseczek w części wspólnej szkół, to dyrektorzy we własnym zakresie mogą takie rozwiązania wprowadzać, podobnie jak i inne restrykcje. Z takiej możliwości zdecydowała się skorzystać m.in. dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 222 w Warszawie. Noszenie maseczek lub przyłbic w ogólnodostępnych przestrzeniach zamkniętych (w szatni, na korytarzu, w łazienkach, sekretariacie i bibliotece) obowiązuje tam wszystkich. Taką decyzję argumentuje się brakiem możliwości zachowania dystansu społecznego. Takie regulacje wprowadzają również inni szefowie placówek.

 

Te praktyki nie podobają się jednak niektórym opiekunom. – Przecież to absurd, rozwiązanie tylko na pokaz. Maseczki musiałyby być ciągle wymieniane na nowe. Jedna powinna być zakładana na pięć minut, bo tyle trwa zazwyczaj przerwa – przekonuje Przemysław Popielec, założyciel inicjatywy „Strajk Rodziców”. Zwraca uwagę, że uniemożliwiłoby to dzieciom spożywanie posiłku i picie w czasie przerw. – Pojawia się pytanie, kto to będzie kontrolował i egzekwował? Gdzie będą wyrzucane zużyte maseczki, na których ma znajdować się śmiercionośny wirus? Czy ktoś będzie mył też krany i toalety po każdym skorzystaniu? – zastanawia się Przemysław Popielec.[…]

 

Kwestionowane są również takie zapowiadane rozwiązania, jak odmowa przyjęcia dziecka do szkoły, jeśli np. ma ono katar lub kaszle. – Takie działania można porównać z zakazem wejścia do środka komunikacji publicznej. Prawo do nauki wynika przecież z art. 70 konstytucji, ale też art. 1 prawa oświatowego i konwencji o prawach dziecka – zauważa Adam Mazurek. [Lider grupy „Ogólnopolski Strajk Dzieci do szkoły”]

 

Czytaj dalej »



Źródło: www.poznan.pl

 

 

Koleżankom i Kolegom Nauczycielom,

Dyrektorkom i Dyrektorom szkół,

Paniom i Panom, niebędącym nauczycielami, zatrudnionym w szkołach,

 

życzę optymizmu i wytrwałości w realizacji Waszych zadań w tych tak nietypowych warunkach,

wiary, że Wasz trud i zaangażowanie przyniesie oczekiwane efekty,

odporności – nie tylko na ataki koronawirusa, ale i na ewentualne hejty „nałogowych” krytykantów,

skutecznego wsparcia od Waszych przełożonych, ze wszystkich szczebli władzy,

partnerskiej współpracy w codziennych wyzwaniach edukacyjnych z Waszymi uczniami i ich rodzicami!

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

redaktor „Obserwatorium Edukacji”



Wczoraj na fanpage grupy „Myśląc Korczakiem” Marcin Stiburski zamieścił taki apel, skierowany do nauczycieli:

 

Błagam Was, czytajcie Wasze statuty szkolne i szczególnie WZO lub WSO, czyli Wewnątrzszkolne Zasady Oceniania, lub Wewnątrzszkolne Systemy Oceniania. Czytajcie też PZO czyli Przedmiotowe Zasady Oceniania.

 

Przeglądam statuty, które są dostępne w internecie, gdyż każda szkoła ma obowiązek upublicznić je. I oto jaki kwiatek tam znajduję.

 

Fragment jednego ze statutów szkolnych:

 

 

Zrozumieliście!?

 

Na TRÓJĘ zalicza się opanowania podstawy programowej.

 

Oczywiście na SZÓSTKĘ, PIĄTKĘ, CZWÓRKĘ są WYŻSZE wymagania!!!

 

Podstawa programowa w polskiej szkole to nie baza, podstawowe wymagania. Podstawa programowa to komplet całej wiedzy przekazywanej w szkole.

 

Za jej opanowanie powinna być tylko jedna MAKSYMALNA ocena. Ocena 6!

 

Oczywiście w przypadku jeżeli jeszcze chcemy stawiać inne oceny.

 

Ja w dalszym ciągu będę konsekwentnie stawiał wszystkim uczniom jedyną ocenę na jaką zasługują. Stawiał będę wszystkim jedynie ocenę 6 !

 

 

Źródło: www.facebook.com/groups/

 



W przededniu rozpoczęcia roku szkolnego, z prawie tygodniowym opóźnieniem, ale jednak, postanowiliśmy udostępnić link z nagraniem programu „BEZ ETATU” w TV TOYA, w którym redaktor Marek Krzciuk rozmawiał – głównie, ale nie tylko, o przygotowaniach do nowego roku szkolnego w szkołach zawodowych z wiceprezydent m.Łodzi Małgorzatą Moskwa-Wodnicką i dyrektorem Zespołu Szkół Rzemiosła w Łodzi Marcinem Józefaciukiem.

 

 

Plik z programem „BEZ ETATU” – „Przygotowania do nowego roku szkolnego w szkołach zawodowych”  –  TUTAJ

 



W minioną sobotę, 28 lipca, w cotygodniowym dodatku „Gazety Wyborczej” „Tygodnik Łódź” zamieszczono zapis rozmowy red. Aleksandry Pucułek z prof. Bogusławem Śliwerskim – kierownikiem Katedry Teorii Wychowania na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego. Wywiad ten w wersji drukowanej ma tytuł „Syndrom homosovietikus”, zaś na internetowej stronie „Wyborczej” – „Szkoły podczas pandemii. ‚Nauczyciele muszą przestać oglądać się na władzę'”.

 

 

Prof. dr hab. Bogusław Śliwerski na zdjęciu w „Tygodniku Łódź” „Gazety Wyborczej”

 

 

Aby zachęcić Was do lektury całego zapisu tej rozmowy (możliwej tylko u tych, którzy wykupili prenumeratę internetowej strony GW) zamieszczamy kilka odpowiedzi prof. Śliwerskiego na wybrane pytania, naszym zdaniem inspirujące rozmówcę do głębszej refleksyjnej odpowiedzi:

 

[…]

 

Aleksandra Pucułek: – Za chwilę nowy rok szkolny. Jesteśmy mądrzejsi o te niemal cztery miesiące lekcji zdalnych, czegoś się nauczyliśmy?

 

Prof. Bogusław Śliwerski […] – Wydawało mi się, że to będzie tak jak w krajach, w których mamy do czynienia z decentralizacją, z traktowaniem edukacji jako służby publicznej. Tam nauczyciele wspólnie z ekspertami wykorzystali okres pandemii, żeby przygotować się do etapu kształcenia hybrydalnego, bo ono całkowicie zdalnym już nie będzie.

 

Szkoła jest dla dzieci, nie dla nauczycieli, Kościoła, związków zawodowych, nie dla władzy państwowej.* U nas, niestety, jest odwrotnie. Mamy ustrój centralistyczny, jeśli chodzi o edukację, to najbardziej patologiczne podejście, bo traktuje się wszystkich jednakowo i to z perspektywy Warszawy.

 

Dlatego polski system szkolny doznaje właśnie wielkiego szczęścia, ma nieprawdopodobną okazję, żeby przejąć od władzy stery zarządzania i skończyć z patologicznym centralizmem w edukacji.*  […]

 

 

-Taki kryzysowy moment jest dobry do tego?

 

To idealny moment, bo władza centralna została sparaliżowana, wizytatorzy z kuratorium nie mogą przyjść do szkoły, oceniać, ewaluować według indoktrynacyjnych norm.

 

Trzeba łapać wiatr w żagle i nadrobić kilkunastoletnie straty, jeśli chodzi o włączenie się w rewolucję edukacyjną na świecie. Można organizować uczenie dzieci np. metodą projektów, to metoda pracy poza szkołą, w przestrzeni, w środowisku, można tworzyć zespoły laboratoryjne, badawcze.

 

Trzeba odejść od systemu klasowo-lekcyjnego i przejść na kształcenie modułowe. Stosują to od lat Niemcy, Holendrzy, Austriacy. Od kilkudziesięciu lat mamy na ten temat wiedzę i materiały, ale kurczowo trzymamy się tego samego, czyli dyktowanie, pouczanie, zadawanie. To się w głowie nie mieści, żeby coś takiego utrzymywać. A wkraczamy w trzecią dekadę XXI wieku.

 

Jeśli nie przejmiemy teraz edukacji, to, gdy wróci systemowy sposób zarządzania, nie dość, że ona się nie zmieni, to nastąpi jeszcze większe wzmocnienie podejścia tradycyjnego. […]

 

 

 

-Skoro tak mocno odczuwamy dystans społeczny, to jest to kapitał, doskonały moment, żeby po powrocie do szkoły np. dzieci zaczęły się szanować, okazywać sobie więcej wsparcia, pomocy rówieśniczej.

 

Nauczyciele muszą się uczyć od najlepszych, nie od władzy, bo władza może dać im tylko reguły prawne, najczęściej destrukcyjne. Pytanie tylko, na ile będziemy gotowi zmieniać samych siebie i w jakim stopniu będziemy gotowi otwierać się na nowy świat i co zrobić, żeby innym pomóc się zmienić.

 

 

Cała rozmowa „Szkoły podczas pandemii. ‚Nauczyciele muszą przestać oglądać się na władzę'” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/

 

 

*Podkreślenia i pogrubienia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.