
Felieton na dwa dni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego, roku w którym – jak na razie – jedyną pewną rzeczą jest decyzja o jego rozpoczęciu „w trybie stacjonarnym”, powinien – jak od dłuższego czasu jest to we wszystkich mediach – dotyczyć tego jak pogodzić wodę z ogniem, aby powstała z tego para, napędzająca lokomobile indywidualnych rozwojów polskich uczniów.
Ogniem jest urzędowy optymizm rządu – jako całości, a szczególne ministerstwa edukacji, zdrowia i GIS. Że wszystko będzie dobrze, że uczniowie nie muszą nosić w szkole maseczek, że nauczyciele nie zachorują i dadzą radę za te same pieniądze realizować o wiele większe niż dotychczas zadania… A wodą jest sceptycyzm organów prowadzących szkoły, dyrektorów i nauczycieli tychże, kierownictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego, dziennikarzy z niezależnych mediów i licznych organizacji pozarządowych.
Czy to, czyli edukacja stacjonarna w warunkach narastającej liczby zakażeń, jest słuszne i czy może się udać? Czy zastosowane powszechnie, dalsze zamykanie szkół, pozostawanie uczniów w domach i skazywanie ich na e-edukację, nie byłoby „zbrodnią na żywych organizmach” tychże?
Nie podejmę się odpowiedzi na tak postawione pytania. Jednak – wybaczcie – spróbuję poprowadzić Waszą wyobraźnię dwoma, skrajnymi co do wizji, ścieżkami antycypowanych, możliwych w najbliższej przyszłości trybów realizowania konstytucyjnego prawa uczniów do edukacji. Będą to oczywiście jedynie fragmentaryczne zarysy możliwych do zaistnienia sytuacji.
Jednak, zanim do tego przejdę, zaprezentuję graficzne podsumowanie sytuacji epidemicznej w Polsce „na dzień dzisiejszy”:
Wykres przedstawia liczbę nowych potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2, wyzdrowień i zgonów z powodu COVID-19 w Polsce od połowy marca do 29.08.2020 r.
Liczba mieszkańców województwa na jednego zakażonego w tym województwie
Źródło wszystkich grafik: https://koronawirusunas.pl/
Po co to wszystko? Wiem, że nie jest to „w formacie” felietonowej formuły wypowiedzi. Ale nie chcę, aby osoby czytające moje dalsze projekcje oceniały je bez oparcia o „nagie fakty ”.
x x x
Projekcja pierwsza: Rząd nie ugina się pod naporem krytyki i doprowadza do otwarcia szkół – z wyjątkiem lokalnych decyzji o ich zamykaniu w „strefach czerwonych”.
Foto: www.google.com/search?q=Adam
Adam Leśniewicz – dyrektor Kongresu Obywatelskiego. Z Instytutem Badań nad Gospodarką Rynkową związany jest od 2014 r. Jest absolwentem Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.
W piątek 27 sierpnia na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono artykuł Adama Leśniewicza – dyrektora Kongresu Obywatelskiego, organizowanego od kilkunastu lat przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, zatytułowany „Posklejać podzielone – jakie „razem” w edukacji?”. Jak poinformowano, artykuł ten pochodzi z z książki,wydanej po XIV Kongresie Obywatelskim pt. „Jakie ‚Razem’ Polaków w XXI wieku”, którą bezpłatnie można pobrać – TUTAJ. Program
Postanowiliśmy zaproponować lekturę tego tekstu, gdyż na progu nowego roku szkolnego może stanowić doskonałą okazję do oderwania się od aktualnych tematów i problemów „kowidowej” edukacji i powrotu do szerszej refleksji o istocie i sensie współczesnej edukacji.
Oto obszerne fragmenty tego tekstu – podkreślenia i pogrubienia – redakcja OE:
[…] Ostatnie zmiany w systemie edukacji ujawniły wiele nowych podziałów. W wyniku reformy likwidującej gimnazja dekompozycji uległy zespoły pedagogiczne oraz relacje zbudowane pomiędzy szkołami a samorządami. Masowemu strajkowi nauczycieli w 2019 r. towarzyszyły zaś skrajne postawy zwolenników i przeciwników takiej formy walki o poprawę warunków pracy i zmianę w edukacji widoczne wśród samych nauczycieli, dyrektorów szkół, a także uczniów i rodziców. Jesteśmy podzieleni jak nigdy wcześniej, podczas gdy współczesne globalne wyzwania, tj. rewolucja technologiczna, zmiany klimatyczno środowiskowe, nowego rodzaju konflikty społeczne itp., wymagają porozumienia i wielopoziomowej współpracy.
W warunkach wspólnej troski i kooperacji najlepiej można rozwijać kompetencje konieczne do zmierzenia się z wyzwaniami przyszłości. Dlaczego potrzebujemy współpracy w różnorodnych obszarach edukacyjnych? Jak zjednoczyć się dla dobra naszych dzieci? Nowego „Razem” w edukacji szukaliśmy wspólnie w szerokim gronie nauczycieli, edukatorów, uczniów, przedstawicieli organizacji pozarządowych, aktywnych rodziców i samorządowców podczas warsztatu Kongresu Obywatelskiego i Centrum Nauki Kopernik. […]
Prace w ramach warsztatu odbywały się w pięciu grupach tematycznych, wokół następujących pytań kierunkowych:
1.Jak na nowo zbudować zespoły nauczycielskie?
2. Jakie współdziałanie rodziców i nauczycieli najlepiej wspiera uczniów?
3.O jakiej szkole uczniowie powiedzą „nasza”?
4.Szkoła w społeczności lokalnej – jaka współpraca z samorządem lokalnym?
5.Jaka współpraca szkoły z innymi środowiskami edukacyjnymi (NGO, biblioteki, domy kultury itp.)?
Kluczowym założeniem było wydobycie „zbiorowej mądrości”, podjęcie próby wyjścia poza osobistą perspektywę i zrozumienia optyki innych podmiotów ekosystemu edukacji. Dlatego też w pierwszym etapie warsztatu uczestnicy byli przydzielani do grup warsztatowych losowo, dopiero w kolejnych rundach dołączali do grup, które sami wybrali. Wnioski z prac każdej z grup, odpowiadające na pytanie nadrzędne całego warsztatu – w jakich obszarach i w jaki sposób można zbudować edukacyjne „Razem” – były zapisywane w oparciu o model start-stop-continue.
I. Jak na nowo zbudować zespoły nauczycielskie?
Uczestnicy dyskusji w tej grupie zauważali, że zespoły nauczycielskie są podzielone tak głęboko jak nigdy w historii. Nałożyły się na to różne czynniki. Bardzo wiele relacji rozsypało się w wyniku likwidacji gimnazjów, ponieważ zespoły nauczycielskie zmieniły skład, nauczyciele przenosili się do innych szkół albo rezygnowali z zawodu. Nowe zespoły nie zdążyły się jeszcze „zgrać”. Niezwykle głęboką i trwałą osią podziału okazał się również stosunek nauczycieli do ostatniego strajku (osoby, które podjęły strajk, vs. osoby, które nie włączyły się w tę formę protestu). W wielu szkołach te podziały trwają do dziś. [,…]
Warto zadbać o współpracę międzypokoleniową zespołów nauczycielskich. Młodzi nauczyciele mogą ułatwić zrozumienie technologii cyfrowych i dzielić się informacjami na temat nowych badań i metodologii. Nauczyciele bardziej doświadczeni stażem są zaś naturalnym partnerem wskazującym metody dydaktyczne i wychowawcze, które sprawdziły się podczas ich wieloletniej pracy w szkole. […]
Za czynnik niesprzyjający budowaniu zespołów nauczycielskich uczestnicy warsztatu uznali przeciążenie nauczycieli różnorodnymi obowiązkami daleko wykraczającymi poza 40 godzinny tydzień pracy nauczyciela. Zgłaszano w związku z tym postulat zmniejszania biurokracji, zdjęcia z nauczycieli części zobowiązań związanych z organizacją wydarzeń szkolnych na rzecz zwiększenia partycypacji rodziców i uczniów w życiu szkoły, a nawet postulowano rezygnację z wystawiania ocen śródrocznych.
II. Jakie współdziałanie rodziców i nauczycieli najlepiej wspiera uczniów?
Jak zauważono już na początku prac tej grupy, niezwykle ważne jest, aby rodzice zrozumieli wspólnotę wartości i celów z nauczycielem, ponieważ kierunkuje to do dalszej pracy. Aby mogło to nastąpić, konieczna jest jednak zdrowa relacja rodziców i nauczycieli. W przeciwnym wypadku rodzice przyjmują postawę „trudnego klienta” lub „krytycznego recenzenta” i ich działania mogą sabotować pracę szkoły i wysiłki nauczycieli.
Obie strony powinny zauważyć, że pewne cele szkoły i oczekiwania rodziców są zbieżne – np. dobro dziecka, przygotowanie do dorosłego życia, zapewnienie jak najlepszych warunków do rozwoju talentów itp., ale są też cele rozbieżne. Zadaniem szkoły jest jak najlepsze przygotowanie do życia we wspólnocie, społeczeństwie – realizacji tego celu zostają podporządkowane interesy jednostkowe. Rodzice koncentrują się jednak przede wszystkim właśnie na jednostkowym dobru własnych dzieci, ich wynikach i perspektywie, dlatego też często trudno im zaakceptować, że interes klasy wymaga kompromisu, za który odpowiada nauczyciel. Ta znacząca różnica perspektyw powoduje, że już na etapie wzajemnego poznawania się rodziców i nauczycieli obie strony zamiast nastawić się na współpracę, przewidują krytykę i przyjmują defensywne, „zamykające” postawy. Warto o tej różnicy ról i interesów porozmawiać już na pierwszym zebraniu klasowym, ma to często zbawienny wpływ na współdziałanie. […]
Minister Dariusz Piontkowski podczas dzisiejszej konferencji prasowej, w której towarzyszyli mu nie tylko jego zastępcy, ale także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego, ale także pewna wicedyrektorka z warszawskiej szkoły. Obok kilku innych informacji minister przedstawił schematy postępowania powiatowego inspektora sanitarnego w razie pojawienia się zakażenia koronawirusem w szkołach w różnych sytuacjach.
Poniżej zamieszczamy fragmenty z dwu relacji tego wydarzenia – z portali ONET i TVN24
Portal ONET – „Co jeśli w szkole pojawi się koronawirus? MEN przedstawia schematy działania”:
[…] Minister edukacji Dariusz Piontkowski uważa, że rozpoczęcie roku szkolnego 1 września jest bezpieczne. Przypomniał o wytycznych przygotowanych wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i głównym inspektorem sanitarnym, dotyczących sposobu przygotowania placówek na wypadek pojawienia się zagrożenia epidemiologicznego. Zaznaczył jednak, że nie są one „sztywnymi rozwiązaniami„. […]
Przypomniał też o spotkaniach dyrektorów z powiatowymi stacjami sanitarnymi i z kuratorami oświaty. Wyjaśnił, że na spotkaniach z sanepidem dyrektor otrzymał informacje o tym, w jakich sytuacjach podejmowana będzie interwencja inspektorów. Kuratorzy tłumaczyli dyrektorom przepisy i rozporządzenia. – Wiemy, że te spotkania cieszyły się dużym zainteresowanie, bo dyrektorzy mogli bezpośrednio wyjaśnić swoje wątpliwości. Mieli także okazję przekazać sposób kontaktu, by – gdyby zawiodła infolinia (sanepidu – red.) – mogli kontaktować się z powiatowym inspektorem sanitarnym w razie większego zagrożenia epidemicznego – wyjaśnił. […]
Jeśli w szkole będzie jeden uczeń zakażony koronawirusem, będzie podlegał on izolacji, a po dochodzeniu epidemiologicznym inspektor sanitarny zadecyduje, jak duża grupa osób zostanie objęta kwarantanną. Jeśli objęci kwarantanną nauczyciele będą dobrze się czuli, mogą wyrazić zgodę na pracę w trakcie kwarantanny. […]
Sytuacja druga, kiedy mamy kilka przypadków zakażeń w klasach na tym samym piętrze. Wówczas także jest decyzja o izolacji osób zakażonych, potem decyzja o wskazaniu osób, które podlegają kwarantannie. […]
Z dwudniowym opóźnieniem, bo też i organizatorka tego wydarzenia dopiero wczoraj zamieściła z niego relację, przekazujemy Naszym Czytelniczkom i Czytelnikom informację i fotki o odbytym w środę 26 sierpnia kolejnym spotkaniu, tym razem antycovidowym, w ramach cyklu Kawiarenek Budzących się Polonistów. Oto co „ściągnęliśmy” z fejsbukowego profilu Anety Jamiałkowskiej-Pabian:
Foto:Marcin Krysiński.
Antycovidowa Kawiarenka za nami. Jej cel był prosty, aczkolwiek ostatnio mało popularny. Zależało mi na odzyskaniu, choć w drobnym wymiarze, naszego belferskiego dobrostanu.
Foto:Marcin Krysiński
W ramach powrotu do „normalności”, tuż przed niełatwym nowym rokiem szkolnym, pod uważnym okiem psychologa Joanny Krawczyk dzieliłyśmy się naszymi refleksjami, lękami, sposobami na życie w czasach zarazy. Zastanawiałyśmy się też nad możliwymi metodami pracy w tych trudnych warunkach. Potrzebne nam takie wzajemne wsparcie, ono buduje, daje poczucie wspólnoty. […]
Źródło: www.facebook.com/aneta.japa
P.s.:
Koleżanka Jamiałkowska-Pabian zamieściła pod naszą informacją zamieszczoną na Fejsbuku taki komentarz:
Nie tylko polonistki. Były belferki różnych dziedzin. Szło wyjątkowo (!) o dobrostan nauczycieli. Od niego zależy relacja z uczniem i los „pandemicznej” szkoły.
Zgodnie z opublikowanym na stronie ŁKO harmonogramem, nadal z uporem godnym lepszej sprawy nazywanych naradami, zebrań kuratoryjnej władzy z dyrektorami szkół i placówek województwa łódzkiego – od wtorku 25 sierpnia trwają takie zgromadzenia, realizowane w Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim, Skierniewicach i – od dzisiaj – także w Łodzi.
Pierwszym takim łódzkim „spędem” było zorganizowane dziś o godz. 12-ej w auli XXVI LO przy ul. Wileńskiej spotkanie dyrektorek i dyrektorów „szkół ponadpodstawowych, poradni psychologiczno-pedagogicznych, placówek (?) i placówek doskonalenia nauczycieli”.
Kierujący łódzkimi szkołami podstawowymi i przedszkolami, spotkają się jutro – 28 sierpnia – oddzielnie: dla (byłych) dzielnic Widzew i Górna, odpowiednio – o 9:00 i 10:30 oraz Bałuty, Śródmieście i Polesie – o 12:00 i 13:30.
Tym razem reporter OE postanowił nie narażać swego wiekowego organizmu i poniższą relację z dzisiejszego eventu sporządził na podstawie informacji i zdjęć, przekazanych przez zaprzyjaźnionych z OE uczestników owego mitingu. Dane personalne tych osób chronione są na mocy ustawy RODO.
Poniżej przedstawiamy bardzo lapidarną relację z pierwszego, historycznego spotkania kierownictwa Łódzkiego Kuratorium Oświaty, tradycyjnie poprzedzającego rozpoczęcie roku szkolnego 2020/2021, pierwszego, które nie poprowadził dotychczasowy boss tego urzędu, odwołany z tej funkcji w atmosferze „narodowego skandalu” (cokolwiek, dla kogokolwiek, mogłoby to znaczyć) w sobotę 23 sierpnia 2020 roku.
Oto uczestnicy spotkania przed wejściem do auli XXVI LO im. K.K.Baczyńskiego w Łodzi.
Ci, którzy przyszli najprędzej mogli oglądać tak przygotowaną dla nich aulę.
Oto widok auli tuż po rozpoczęciu spotkania – prawa strona sali.
Dzisiaj liczne media podały informację o najnowszym stanowisku ministra Piontkowskiego w sprawie noszenia w szkołach maseczek. Poniżej fragmenty informacji, zamieszczonej na stronie „Dzień Dobry TVN”:
Foto: Pixabay.com[www.bochnianin.pl]
[…] Nie zostanie wprowadzone zalecenie, aby obowiązkowo w każdej szkole, w miejscach wspólnych, wszyscy uczniowie, wszyscy nauczyciele musieli nosić osłonę nosa i ust. […]
– Rozważaliśmy jeszcze raz, co zrobić z obowiązkiem noszenia maseczek i pierwotnie wskazaliśmy, że takiego obowiązku nie będzie. Natomiast tam, gdzie warunki szkolne, bardzo wąskie korytarze, wielkość szkoły bądź stan zagrożenia epidemicznego będzie wskazywał na to, że trzeba będzie podjąć jakieś dodatkowe środki ostrożności, to wtedy dyrektor chyba powinien zalecić osłony nosa i usta w miejscach wspólnych – w korytarzach, klatka schodowych czy szatniach – powiedział szef MEN.
Po ponownych dyskusjach z Głównym Inspektorem Sanitarnym – dodał – uznano, że wprowadzania obowiązku nie ma potrzeby, bo w każdej z tych placówek jest nieco inna sytuacja.” […] – Jednocześnie wskazujemy, że te osoby, które czują się bardziej zagrożone (…) mogą założyć maseczkę czy przyłbicę i w ten sposób na pewno będą bezpieczniejsze – podkreślił Piontkowski.
Cały artykuł „Czy maseczki w szkołach będą obowiązkowe? Minister Piontkowski wyjaśnia” – TUTAJ
Źródło: www. dziendobry.tvn.pl
Natomiast na stronie MEN nic na ten temat nie ma, ale za to zamieszczono informację, zatytułowaną „Aktualne wytyczne GIS dla dyrektorów przedszkoli – ZOBACZ – TUTAJ
„Dziennik Łódzki”, już w tytule artykułu, poinformował: ”Andrzej Krych będzie tymczasowo pełnił obowiązki łódzkiego kuratora oświaty. Wojewoda Tobiasz Bocheński wręczył nominację”
Oto fragment tej publikacji:
Andrzej Krych, dotychczasowy zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Edukacji w Kuratorium Oświaty w Łodzi, będzie pełnił tymczasowo obowiązki kuratora
O decyzji poinformował w środę (26 sierpnia) w mediach społecznościowych wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński. Wręczył też Krychowi uzgodnioną z ministrem edukacji Dariuszem Piontkowskim nominację.
Funkcję tę Andrzej Krych ma pełnić do czasu rozstrzygnięcia konkursu na nowego kuratora oświaty w Łodzi.[…]
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
Komentarz redakcji:
Zaskakująca nominacja: pełniącym obowiązki kuratora został zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Edukacji, którego dyrektorką od wielu lat jest Dorota Derecka. Nawiasem mówiąc, zanim został jej zastępcą, przez kilka lat, do lata ub. roku, był dyrektorem Wydziału Nadzoru Pedagogicznego i w tej roli wielokrotnie występował, zwykle tuż po ŁKO Grzegorzu Wierzchowskim, na „naradach” inaugurujących pracę szkół w kolejnych latach – począwszy od pierwszej takiej – w roku 2016 – jeszcze w auli Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 w Łodzi.
Foto: www.kuratorium.lodz.pl
Andrzej Krych – jeszcze w roli dyrektora Wydziału Nadzoru Pedagogicznego – podczas narady przed inauguracją nowego roku szkolnego 2018/2019 w sali widowiskowej Politechniki Łódzkiej – 30 sierpnia 2018 r.
Foto: www. www.svtstatic.se
Dr Sergio Brusin – ekspert w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
Dzisiaj na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczony został zapis wywiadu, jakiego udzielił dr Sergio Brusin, przedstawiony tam jako szef zespołu ds. koronawirusa w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Zalecając lekturę całego tekstu, dla „posmakowania” jakości wypowiadanych przez dr Brusina tez, zamieszczamy kilka wybranych jego odpowiedzi na zadawane pytania:
[…]
Ostatnio też napisaliście, że to młodzi ludzie są główną siłą napędową stojącą za tym ponownym wzrostem w Europie.
Prawda jest taka, że widzimy o wiele więcej przypadków wśród młodych ludzi niż było wcześniej. I nic dziwnego – to oni najwięcej podróżują, spędzają wspólnie czas – w klubach, spotkaniach towarzyskich i niestety – prawdopodobnie nie stosują wszystkich środków ostrożności, które powinni. Nie czują takiego zagrożenia. W efekcie średni wiek chorego się obniżył, a większość wykrywanych przypadków jest w grupie 20-30 latków. Plusem jest to, że przechodzą chorobę o wiele łagodniej niż starsze osoby.[…]
Minęło 9 miesięcy od początku choroby, na początku mówiło się, że wygrać z chorobą możemy myjąc ręce. Mamy już jakieś lepsze sposoby?
Nic się nie zmieniło. To nadal główny sposób walki z chorobą. Mówimy o takiej trójcy: dystans społeczny, maseczki, no i właśnie mycie rąk. To są, jak do tej pory, najbardziej skuteczne i wydajne sposoby zapobiegania chorobie. Utrzymywanie odległości 1,5 metra do 2 metrów od innych ludzi, stosowanie maseczek, chociażby w zamkniętych pomieszczeniach, częste mycie rąk, nie wkładanie rąk do buzi, kasłanie do chusteczki czy łokieć etc. To podstawa, bez tego nie ograniczymy liczby przypadków. Kolejnym elementem jest testowanie – apelujemy do wszystkich krajów, żeby przeprowadzały jak najwięcej testów. Oczywiście najpierw chorych z symptomami, ale jeśli jest tylko taka możliwość to przesiewowe sprawdzanie najpierw w najbardziej zagrożonych grupach.
Co nas czeka w najbliższych miesiącach?
Prognozy są oczywiście trudne. Ale mamy kilka gotowych scenariuszy. Jeśli zdołamy utrzymać zasady epidemiczne – które wcześniej wymieniłem, to nadal będzie wzrost liczby przypadków… […]
Wrzesień to początek roku szkolnego. Otwierać szkoły?
Zamknięcie szkół nie poprawi w zasadniczy sposób sytuacji epidemicznej. Szkoły były już otwierane w niektórych państwach przed wakacjami i nie zaobserwowaliśmy, żeby stały ogniskami czy też miejscem rozprzestrzeniania się choroby. Tylko znów: najważniejsze jest, żeby przestrzegać środków ostrożności
Jak to może wyglądać w szkołach?
Ostatni raz prezentowaliśmy tekst Roberta Raczyńskiego z prowadzonego przez niego bloga <Eduopticum> 3 lipca, a post, zatytułowany”Kij wam w kanon” został tam zamieszczony 26 czerwca. Dziś proponujemy lekturę posta zamieszczonego wczoraj, gdyż jego autor podjął tam „gorący temat” roli ministra edukacji w przygotowaniu polskich szkół do rozpoczęcia kolejnego roku szkolnego. Tytuł tego tekstu: „Ktoś tu się nie uczy” nie jest oceną leniwego ucznia, a odnosi się do resortu edukacji, a – mamy prawo przypuszczać – do jego szefa w szczególności.
Zalecając lekturę całego posta, przytaczamy poniżej jego obszerne fragmenty:
Być może przyznaję się w tej chwili do naiwności, ale, mimo niewielkich w sumie oczekiwań, zupełnie inaczej wyobrażałem sobie działania decydentów oświaty, od kiedy w połowie marca okazało się, że decyzja o zamknięciu szkół nie jest kiepskim dowcipem. Wydawała mi się wtedy przesadzona, ale pomyślałem sobie, że nie mam żadnej wiedzy o sytuacji ogólnej i że jest ona pewnie częścią spójnego planu kryzysowego, z którym się nie dyskutuje. Niestety, już wkrótce okazało się, że nie jest żadną (a już na pewno nie spójną) częścią czegokolwiek, ani też samodzielną całością, a jedynie impulsywnym wyborem, którego dokonać mógł każdy laik, w reakcji na internetową panikę, czyli bez analizy sytuacji, oceny sił, środków i bez strategii nadrzędnej. No chyba, że był to plan tak wyrafinowany, że jego głębi byle belfer-szarak nie jest po dziś dzień w stanie przeniknąć i tak utajniony, że tym razem nie pokazano nawet teczki, w której się znajduje. […]
Nie ma co dywagować, czy osoba stająca obecnie na czele MEN jest kompetentna, czy nie.* Z pewnością nie mniej niż poprzednia, choć nie wiem, czy to komplement. Pozostanę przy swoim zdaniu w tej kwestii, nie próbując go w tej chwili uzasadniać, pozwolę sobie jednak wyrazić opinię, że jakiej decyzji w kwestii działania szkół od 1 września minister z kamienną twarzą by nie podjął, nie byłaby ona zadowalająca dla choćby połowy zainteresowanych. Ale nie w tym rzecz – rozwiązań pewnych i dobrych nie zna przecież nie tylko ten MEN i nie tylko ten rząd.* Nie należę do całkiem licznej (sądząc po sieciowych komentarzach) grupy ludzi, którzy spodziewali się po ministerstwie cudu, inicjatywy, czy oryginalnych propozycji i kiedy zdarza mi się krytykować jego działania (a raczej spychotechnikę), to nie mam na myśli nierozwiązywalnego dziś dylematu, czy posłać dzieci do szkół, czy też pozostawić je w domu. Nikt nie jest w stanie wiedzieć, co będzie obiektywnie lepsze i nie o to powinniśmy mieć do decydentów pretensje. Wbrew powszechnej opinii, największą troską pouczonych higienicznie dyrektorów szkół nie są wcale konsultacje z GIS w sprawie ewentualnego zamknięcia placówek, ani też brak wytycznych, jak poradzić sobie z organizacją ich funkcjonowania, bo robią to już na wariackich papierach od kilku miesięcy. Czekają raczej na rozwiązania systemowe, które czyniłyby to funkcjonowanie możliwym nie tylko w teorii i nakierowane były nie tylko na (zwyczajową już) propagandę sukcesu.
Pod tym względem, aparat ministerialny ma ogromne, leżące od dawna odłogiem pole do popisu.
Niestety, jak mawiał jeden z moich nauczycieli, gdy mimo kolejnych lekcji po lekcjach, dodatkowych terminów i „ostatnich szans” delikwent nie rokował, ktoś tu się nie uczy… Bo nie musi. Podobnie jak Jasio, który w systemie kształcenia uporczywego promocję dostanie, choćby i nie chciał, tak i kolejna ekipa naszego ministerstwa erudycji niestosowanej wysiedzi nagrody, które tak, czy siak, bez względu na efekty pracy, przyznane jej zostaną. Po co ma się więc spinać? Nawet niezbyt pilny Jasio potrafi wykorzystać taką sytuację. […]
Pod tym względem, aparat ministerialny ma ogromne, leżące od dawna odłogiem pole do popisu.
Stanowisko Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty ws. organizacji początku roku szkolnego 2020/21, wobec stanu epidemii COVID-19.
Szanowny Panie: Prezesie Rady Ministrów.
Szanowni Państwo: Ministrze Edukacji Narodowej, Ministrze Zdrowia, Ministrze Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Posłowie, Senatorowie. Samorządowcy. Rodzice, rodziny nauczycieli i opiekunów dzieci. Media.
Na tydzień przed terminem rozpoczęcia zajęć dydaktycznych roku szkolnego 2020-2021, my – dyrektorzy szkół, nauczyciele – liderzy, działacze oświatowi, zwracamy się do Państwa z apelem o zmianę postępowania państwa w celu zapewnienia bezpiecznego powrotu dzieci do szkół i przedszkoli.
Jako kadra kierownicza oświaty, specjaliści kształceni w duchu planowego działania, przewidywania zagrożeń dla naszych podopiecznych, przygotowani na sytuacje kryzysowe, z niepokojem obserwujemy brak inicjatywy państwa, sprawiający, że ponad 4,5 miliona polskich dzieci może wkrótce stać się uczestnikami ryzykownego eksperymentu – nieprzemyślanego, źle zaplanowanego powrotu uczniów do szkół, w czasie epidemii COVID-19, co zmierza do jesiennego „lockdownu”, odebrania uczniom szansy na w miarę normalną edukację do końca bieżącego roku.
Prosimy wszystkich, od których zależy decyzja o sposobie rozpoczęcia zajęć nowego roku szkolnego, o rozważenie jej uwarunkowań. Zadajemy publicznie pytania, jakie w takiej sytuacji powinien sobie zadać człowiek odpowiedzialny za kształcenie i bezpieczeństwo uczniów. Rekomendujemy niezbędne i pilne działania w celu naprawy sytuacji. Poniższy wykaz stanie się dla nas wszystkich poważnym oskarżeniem, lecz także szansą na przemyślenie dalszego postępowania. Zarzucamy resortowi edukacji i zdrowia, Rządowi RP: […]
Cały tekst „Stanowiska OSKKO ws. organizacji początku roku szkolnego 2020/21..” –TUTAJ
UWAGA:
Docierają do nas informacje, że nie można otworzyć tego linku. Pozostaje wejść na oficjalną stronę OSKKO (link poniżej) i tam ten plik jest dostępny.
Źródło: www.oskko.edu.pl















