Oto informacje o apelu o podpisanie Petycji w sprawie ratyfikowania przez Polskę III Protokołu Fakultatywnego do Konwencji o Prawach Dziecka, na które natrafiliśmy podczas codziennego riserczu zasobów Internetu:

 


20 listopada obchodziliśmy Ogólnopolski Dzień Praw Dziecka ustanowiony dla upamiętnienia przyjęcia Konwencji o Prawach Dziecka. Z tej okazji wspólnie z grupą organizacji pozarządowych przygotowaliśmy petycję dotyczącą ratyfikacji przez Polskę III Protokołu Fakultatywnego, który umożliwia komunikowanie Komitetowi Praw Dziecka przypadków naruszeń praw dzieci *.

 

Z tej okazji grupa organizacji pozarządowych przygotowała petycję dotyczącą ratyfikacji przez Polskę III Protokołu Fakultatywnego do Konwencji o Prawach Dziecka. Ustanawia on mechanizm skargowy pozwalający na komunikowanie Komitetowi Praw Dziecka przypadków naruszeń praw dzieci.

 

Inicjatywę organizacji społecznych poparli m.in. Marek Michalak, były Rzecznik Praw Dziecka, prof. dr hab. Barbara Smolińska-Theiss oraz adw. Sylwia Gregorczyk–Abram.

 

 

Więcej – TUTAJ

 

 

Zwracamy się z apelem – do Czytelniczek i Czytelników OE, a za Waszym pośrednictwem do tych, którym ten apel przekażecie – podpiszcie tą Petycję do Senatu RP, mającą na celu zwiększenie ochrony praw dziecka w Polsce!

 

 

Petycję można podpisać   –  TUTAJ

 

 

 

*ANEKSY

 

>Protokół Fakultatywny do Konwencji o Prawach Dziecka dotyczący procedury zawiadomień – tekst w oficjalnych językach ONZ (angielskim, arabskim, chińskim, francuskim, hiszpańskim i rosyjskim)* – TUTAJ.

 

 

>Publikacja Anny Szarek-Zwijacz, zatytułowana „Protokół Fakultatywny do Konwencji o Prawach Dziecka dotyczący procedury zawiadomień – rzeczywiste wzmocnienie ochrony praw dzieci?”, w której omówione są wszystkie artykuły tego dokumentu  –  TUTAJ

 

 

>Pismo Rzecznika Praw Obywatelskich z dn. 31 października 2016 roku do Ministra Spraw Zagranicznych o przedstawienie stanowiska w sprawie ratyfikacji Protokołu fakultatywnego do Konwencji o Prawach Dziecka – jako załącznik do informacji: „Polska powinna ratyfikować III Protokół fakultatywny do Konwencji o Prawach Dziecka. Rzecznik apeluje do Ministra Spraw Zagranicznych”  –  TUTAJ

 

 

*Nie udało się nam odnaleźć treści tego dokumentu w polskie wersji językowej.



Dzisiaj zapraszamy do lektury krótkiego, ale jakże treściwego tekstu, tak bardzo potrzebnego w trudnym czasie „edukacji naa odległość”. Jego autorka – Paulina Rozmus – tak napisała o sobie na swoim fejsbukowym profilu: „Jestem przewodniczką dzieci i młodzieży. Zapraszam moich uczniów do uważnego badania siebie i świata”. Oto ten teks   i zdjęcie, zaczerpnięte z jej profilu na Fb:

 

Paulina Rozmus

 

 

Na odległość, z szacunkiem i w kontakcie.

 

Siadam przed komputerem. Dbam o to, żeby było mi wygodnie. Jeśli potrzebuję, robię sobie gorącą herbatę i włą- czam ulubioną lampę. Czasem rozpylam olejek lawendowy, który mnie koi i pozytywnie nastraja. Robię kilka głębokich wdechów i wydechów.

 

Mam pod ręką ulubiony notes, długopis i kredki. W trakcie lekcji lubię robić notatki, zapisywać wypowiedzi uczniów, ich pytania i refleksje.

 

Na lekcję loguję się zwykle od kilku do kilkunastu minut przed jej oficjalnym rozpoczęciem. Lubię ten czas z ucz- niami, gdy możemy swobodnie porozmawiać. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chce się podzielić czymś ważnym, na co nie ma często przestrzeni w czasie lekcji.

 

,,Ulubione planszówki, siatkówka w ogrodzie, podwodne światy w Minecrafcie. A najlepszy jest Dixit! Tak, to nasza ulubiona gra. Ciekawe, czy jest wersja online? Byłoby super!”

 

Lekcję rozpoczynamy minutą świadomego oddychania. Ostatnio towarzyszy nam animacja z rozdymką tygrysią. Rybka unosi się, gdy wdychamy powietrze i opada wraz naszym wydechem.

 

Z minuty na minutę pojawiają się kolejni uczniowie. Pora się przywitać. „Sprawdźcie, czy czujecie się komfortowo. Czego potrzebujecie, żeby poczuć się jeszcze bardziej komfortowo i bezpiecznie?” Ktoś sięga po ulubioną bluzę, ktoś pije gorącą czekoladę, a jeszcze ktoś inny pyta, czy kamerka może być wyłączona…

 

Przypominam im wtedy, że dla mnie, jako człowieka i nauczycielki, ważne jest przede wszystkim, aby być z nimi   w kontakcie. Proszę zatem o wybranie sygnału, którym co jakiś czas będą mi i sobie nawzajem okazywać, że są, słuchają i aktywnie uczestniczą w lekcji. I tak niektórzy włączają kamerki, inni zabierają głos, a jeszcze inni okazują to emotikonami.

 

Dzieci czują, że im ufam i bardzo doceniają tę dowolność. Swoją obecność zaznaczają na różne sposoby, bo wiedzą też, że zależy mi na tym, by jak najlepiej korzystały z czasu, który spędzamy razem.

 

Stwarzam im do tego możliwości planując lekcje w taki sposób, aby było dużo okazji do reagowania, dzielenia się wiedzą i zadawania pytań – tak na forum, jak i w małych grupkach.

 

Oczywiście jest mi bardzo miło, gdy mogę moich uczniów zobaczyć i usłyszeć jednocześnie. O wiele ważniejszy od włączonej kamerki jest dla mnie jednak ich szacunek do siebie, komfort, uważność na swoje potrzeby, poczucie bezpieczeństwa i kształtowanie odpowiedzialności osobistej, a zatem organizacja swojego stanowiska pracy i całe- go procesu uczenia się.

 

 

Źródło: www.facebook.com/carica.papaya.560

 



Dziś na stronie ŁKO zamieszczono taką oto fotkę i komunikat:

 

 

Egzaminy i 500 plus dla nauczycieli – konferencja prasowa kuratora oświaty

 

Zmiany w egzaminach ósmoklasisty i maturalnym, rządowe wsparcie 500 plus dla nauczycieli oraz dofinansowanie w ramach programu Aktywna Tablicato tematy poruszone na konferencji prasowej kuratora Waldemara Flajszera i wojewody Tobiasza Bocheńskiego.*

 

Chcemy, by uczniowie w spokoju przygotowywali się do egzaminów – podkreślił łódzki kurator oświaty. I zaznaczył, że polski rząd jako jeden z pierwszych w Europie w czasie pandemii określił zasady przeprowadzania egzaminów ósmoklasisty i maturalnego.

 

Do 27 listopada trwają konsultacje w tej sprawie. Kurator wskazał także, że od początku zdalnego nauczania rząd przeznaczył na ten cel ponad miliard złotych. To wsparcie w ramach programów Zdalna Szkoła, Zdalna Szkoła Plus, Aktywna Tablica oraz najnowszego – 500 plus na naukę zdalną, z którego będą mogli skorzystać nauczyciele i pracownicy oświaty, którzy prowadzą lekcje online.

 

 

Źródło:www.kuratorium.lodz.pl

 

 

*Podkreślenia i pogrubienia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE

 



Screen – źródło: www.losyabsolwentow.pl

 

 

Portal Samorządowy” zamieścił wczoraj informację pt. „Kariery absolwentów szkół ponadpodstawowych mają być regularnie monitorowane”. Oto jej obszerne fragmenty:

 

[…] Monitoring karier absolwentów ma być prowadzony na podstawie danych z systemu informacji oświatowej, danych zawartych w Zintegrowanym Systemie Informacji o Szkolnictwie Wyższym i Nauce POL-on, a także informacji gromadzonych przez okręgowe komisje egzaminacyjne oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych na kontach ubezpieczonych lub kontach płatników składek.

 

Za opracowanie wyników monitoringu będzie odpowiedzialny Instytut Badań Edukacyjnych*. Na etapie analizy z danych będą usuwane numery PESEL. W uzasadnieniu do projektu zapewniono, że wyniki analiz będą udostępniane w formie zbiorczych zestawień zapewniających pełną anonimowość absolwentów objętych monitoringiem karier.

W uzasadnieniu podkreślono, że w Polsce brakuje szczegółowych i rzetelnych informacji na temat karier absolwentów szkół ponadpodstawowych. Prowadzony jest jedynie systematyczny monitoring ekonomicznych losów absolwentów szkół wyższych. […]

 

Zwrócono uwagę, że wprowadzenie monitoringu losów absolwentów zapewni cykliczną, rzetelną informację dotyczącą ich karier zawodowych (praca, wynagrodzenia) i edukacyjnych (kontynuowanie nauki w systemie oświaty lub w szkolnictwie wyższym). To z kolei pozwoli na lepsze dopasowanie oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy, a także wsparcie osób młodych na rynku pracy. Informacje dotyczące sytuacji na rynku pracy absolwentów określonych typów szkół i zawodów mogą być również wykorzystywane do zachęcania uczniów do kontynuowania edukacji w szkolnictwie branżowym.

 

Konsultacje proponowanych przepisów potrwają 21 dni. Monitorowanie karier absolwentów ma być wdrożone w 2021 r. Aby było to możliwe, nowelizacja ma wejść w życie dzień po ogłoszeniu.

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 

*Podkreślenia i pogrubienia fragmentów cytowanego tekstu – redacja OE.

 

 

 

Komentarz redakcji:

 

Czytaj dalej »



 

Wczoraj na blogu „Wokół szkoły” Jarosław Pytlak zamieścił tekst, któremu dal tytuł „Dziś, jutro, pojutrze – w szkole”. Jak zawsze – poniżej zamieszczamy jedynie jego fragmenty, ale sugerujemy zapoznanie się z jego pełną wersją – naprawdę warto!

 

Alina Kozińska-Bałdyga z Federacji Inicjatyw Oświatowych opublikowała na portalu ngo.pl ciekawy artykuł pt. „Marzenia o dobrym ministrze edukacji”. Znalazł się w nim fragment, który urzekł mnie, a zarazem zawstydził:

 

Marzenia, to stara i sprawdzona metoda. Wystarczy przypomnieć, iż w najtragiczniejszych czasach II wojny światowej program wychowawczy Szarych Szeregów był oparty na myśleniu, co ma być nie tylko dziś i jutro, ale i pojutrze. Władysław Tatarkiewicz napisał swoją książkę „O szczęściu” w czasie wojny. To była ucieczka w marzenia. Moja matka, gdy przyjechała do obozu koncentracyjnego, to zastała w nim nauczycielki – więźniarki, które dla młodych dziewczyn na najwyższej pryczy organizowały zajęcia edukacyjne, a w ich trakcie zachęcały do myślenia o tym, co będzie po wojnie. To tam moja matka podjęła decyzję, że zostanie architektem, aby odbudowywać z ruin Warszawę. Marzenia pozwalały przetrwać.

 

Mamy trudny czas. Proponuję – po tym, jak wypowiadaliśmy się o nowym –  porozmawiać o przyszłym wymarzonym ministrze edukacji.

 

Zawstydziło mnie, że mimo bogatej harcerskiej przeszłości w żadnym momencie nie przyszło mi na myśl wspomnienie szaroszeregowego programu „Dziś. Jutro. Pojutrze”, choć kiedyś sumiennie i z zapałem poznawałem historię konspiracyjnego harcerstwa. A urzekła – inspirująca trafność przywołania tego hasła w obecnej rzeczywistości.

 

Nie przyrównuję, broń Boże, koszmaru lat niemieckiej okupacji do dzisiejszej sytuacji. Ale pewna paralela istnieje. Coraz większe śmiertelne żniwo pandemii i inne związane z nią zjawiska, na które nakłada się głęboki podział polityczny w społeczeństwie, dramatycznie zaburzają nasze poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji oraz wiarę w przyszłość. Sam to odczuwam – osobiście i zawodowo […]

 

Nic dziwnego, że urzekło mnie wezwanie pani Aliny do oddania się marzeniom. Ale chcę je rozciągnąć na obszar znacznie szerszy, a zarazem bardziej istotny w szkole, niż osoba ministra edukacji i perspektywa godnej obsady tego stanowiska. Chcę nawiązać do wspomnianego programu Szarych Szeregów, bo jego idea aż krzyczy, by ją dzisiaj wykorzystać w odniesieniu do obecnych potrzeb i realiów.

 

Czytaj dalej »



Tak naprawdę to najbardziej korci mnie zajęcie się, w ramach felietonowej formuły, problemem, który podjęła Agnieszka Miastowska w swoim tekście Oceny i kartkówki kontra bezstresowa szkoła. Nauczyciele mówią, jak wychować nieodporne fajtłapy”, który wczoraj rano zamieściłem na OE. Konkretnie narasta we mnie potrzeba wyrażenia osobistego poglądu w sprawie kierunku i zakresu zmian w polskim systemie edukacji szkolnej, aby rzeczywiście był on odpowiedzią na potrzebę właściwego przygotowania kolejnych roczników młodych Polaków do ich skutecznego funkcjonowania w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości technologicznej, ekonomicznej, zawodowej i społecznej.

 

Ale nie chcę tego robić tak ad hoc, bez głębszego przemyślenia i merytorycznego przygotowania. Obiecuję, ze wrócę do tego i – w dziś jeszcze nieokreślonej przyszłości – podzielę się z Wami informacją do jakich wniosków doszedłem.

 

A teraz kilka pytań i wątpliwości, jakie zrodziło pewne zeszłotygodniowe wydarzenie, zakończonych apelem do Czytelniczek i Czytelników:

 

Poinformowałem o nim w poniedziałek news’em: „Za lojalność i zasługi, za staż w tym urzędzie długi…” Oczywiście rzecz będzie dotyczyła tego o czym nie było ani słowa w tamtej informacji o tym, że minister Czarnek powołał na stanowisko wicekuratora oświaty w łódzkim kuratorium – do niedawna po. Łódzkiego Kuratora Oświaty – Andrzeja Krycha.

 

Może nie wszyscy czytający ten tekst pamiętają, że w łódzkim kuratorium od 20 sierpnia 2018 roku, na stanowisku, zwolnionym po nagłym i tajemniczym odwołaniu z urzędu wicekuratora pani  Elżbiety Ratyńskiej, pracowała jako wicekurator, powołana jeszcze przez minister Zalewską, pani Jolanta Kuropatwa. Muszę także przypomnieć, że ta była wieloletnia wicedyrektorka i dyrektorka Gimnazjum im. Czesława Miłosza w Topoli Królewskiej, zanim awansowała na wicekuratorkę, była zatrudniona w ŁKO jako wizytatorka w Wydziale Nadzoru Pedagogicznego. Tego samego, którego dyrektorem był w owym czasie pan Andrzej Krych. Z nieznanych mi także powodów został on latem 2019 roku, jaszcze gdy kuratorem był Grzegorz Wierzchowski, odwołany i musiał  zadowolić się stanowiskiem zastępcy dyrektora Wydziału Rozwoju Edukacji.

 

Ale wróćmy do pani Jolanty Kuropatwy. Pierwsze co zrobiłem po przeczytaniu informacji o tym że Andrzej Krych został wicekuratorem, to wszedłem na stronę ŁKO i w podzakładce »Kuratorium» Kierownictwo sprawdziłem, że urząd ten ma tylko jednego wicekuratora – Andrzeja Krycha. Co zatem z panią Jolantą?

 

Jako że pamiętałem, iż jej stosunek pracy z tym urzędem został zawarty jeszcze w 2018 roku na stanowisko wizytatora, niezwłocznie kliknąłem na kolejną podzakladką »Kuratorium » Struktura » Wydział Nadzoru Pedagogicznego. Co zobaczyłem – zobaczcie sami TUTAJ

 

Czytaj dalej »



Poniżej prezentujemy kilka informacji o małoletnich uczniach, którzy narazili się państwowemu aparatowi ścigania. Na początek materiał ze strony TVN24:

 

Screen z relacji filmowej [www.fakty.tvn24.pl]

 

Tak Janek Radziwon był witany przez koleżanki, kolegów i rodziców po wyjściu z aresztu

 

 

„Najlepsza lekcja WOS”. 17-latek na „dołku” słyszał protestujący tłum

 

[…] Janek Radziwon w czwartek został zatrzymany przez policję podczas demonstracji przed siedzibą Sądu Okręgowego w Warszawie, która była wyrazem solidarności z aktywistką zatrzymaną 26 października podczas Strajku Kobiet. Zatrzymanie 17-latka na filmie zarejestrowała Anna Gawędzka. Na nagraniu widzimy młodego chłopaka w żółtej kurtce, który jest rzucany na ziemię przez policjanta i obezwładniany. W tle słychać, jak tłum krzyczy: zostaw go.

 

Screen z relacji filmowej [www.fakty.tvn24.pl]

 

 

Został złapany przez policję. Właściwie chciałbym powiedzieć, że został porwany przez policjęmówił Marek Radziwon, ojciec 17-latka. Rodzice Janka na co dzień są zaangażowani w pomoc prześladowanym przez reżim studentom z Białorusi. O tym, że syn został zatrzymany, dowiedzieli się od kolegów nastolatka. […] 17-latek odzyskał wolność po dobie od zatrzymania.[…]

 

17-letniemu chłopakowi zarzucono naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza i udział w zbiegowisku. – Został wykreowany na takiego chuligana, robiącego napaść na funkcjonariusza i tak jak rozumiem, że za protestowanie można dostać mandaty, być przesłuchiwanym, to zarzuty postawione Jankowi bardzo mnie zabolały i oburzyłystwierdziła Hanna Ignaciuk, koleżanka zatrzymanego 17-latka. […]

 

Czytaj dalej »



Foto: www.wiadomosci.radiozet.pl

 

Premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszej konferencji prasowej

 

 

Dziś, 21 listopada, podczas konferencji prasowej, premier Mateusz Morawiecki ujawnił plany rządu na najbliższe ferie zimowe. Wbrew dotychczasowej praktyce, w przyszłym roku uczniowie wszystkich województw mają mieć wolne w tym samym czasie.

 

Oto fragmenty tekstu na ten temat, zaczerpnięte ze strony tygodnika WPROST:

 

Mateusz Morawiecki poinformował podczas konferencji prasowej, że szkoły pozostaną zamknięte do świąt Bożego Narodzenia. Oznacza to, że zarówno uczniowie szkół podstawowych, jak i ponadpodstawowych nadal będą się uczyć zdalnie. Tego jednak wszyscy się spodziewaliśmy. Najważniejsze zmiany dotyczą ferii szkolnych. […]

 

Premier przekazał, że decyzją rządu wszystkie województwa będą miały przerwę w nauce między 4 a 17 stycznia. Dodawał, iż nie będą możliwe wyjazdy zimowe na narty.Jeśli w ferie zostaniemy w domach wszyscy to jest szansa, że 17 stycznia będą się już pojawiać pierwsze dawki szczepionki – zaznaczał szef rządu, podkreślając potrzebę.[…]

 

 

Źródło:www.wprost.pl

 



Foto: www.cdn.mamadu.pl

 

Agnieszka Miastowska – autorka wielu tekstów, zamieszczanych na portalu mama:Du

 

 

Jak dotąd na stronie „Obserwatorium Edukacji” zamieszczaliśmy teksty, prezentujące punkt widzenia „eduzmieniaczy” – przeciwników metodyki nauczania, odziedziczonej po tzw. „pruskim modelu” szkoły. Dziś postanowiliśmy zaprezentować fragmenty tekstu Agnieszki Miastowskiej, zamieszczonego przed kilkoma dniami na portalu „mama:Du”, zatytułowanego Oceny i kartkówki kontra bezstresowa szkoła. Nauczyciele mówią, jak wychować nieodporne fajtłapy”. Oto kilka wybranych fragmentów tego artykułu i link do jego pełnej wersji:

 

W dyskusji o systemie edukacji coraz więcej jest krytyki narzędzi, którymi operują nauczyciele – niezapowiedzia- nych kartkówek, minusów, czerwonego długopisu, a nawet ocen. Psychologowie wskazują pozytywne skutki tych zmian. Jednak nie brakuje osób, które mają wątpliwości, czy „bezstresowa” szkoła przygotuje dzieci do dorosłego życia, w którym nie brak wyzwań czy dyskomfortu? Postanowiłam zapytać o to nauczycieli, którzy widzą zalety tradycyjnej szkoły.

 

 

Szkoła tradycyjna a szkoła „bezstresowa”

 

Większość z nas uczyła się zapewne w szkołach, w których oceny, kartkówki, plusy i minusy były codziennością. Na pewno każdy z nas przeżył choć jedną traumę – odpowiadania pod tablicą, gdy nic nie przychodzi nam do głowy, albo niespodziewanej kartkówki, na której czerwonym długopisem wymalowana została potem ogromna jedynka. […]

 

 

Zalety tradycyjnej szkoły

 

Jako osoba, która uczyła się i dorastała w tradycyjnej szkole, widzę jej minusy. Jednak zastanawiam się, czy całkowite odejście od oceniania, sprawdzania i odpytywania nie jest zbyt utopijne – czy nie wychowamy tak dzieci, nieodpornych na jakikolwiek stres?

 

Z drugiej strony wiele takich szkolnych historii wspominamy po czasie z nostalgią. Zapominamy o codziennych stresach i gloryfikujemy system, w którym wielu niedostosowanych do niego uczniów przeżywało codzienną gehennę. […]

 

Gdy rozmawiam ze zwolennikami nowego podejścia do edukacji, słyszę często, że szkoła nie powinna stresować.

 

Nie nauczymy dziecka reakcji na stres poprzez stresowanie go. Poza tym sugerując, że negatywne doświadczenia nas zahartują, powtarzamy toksyczne poglądy, niepoparte żadną psychologiczną wiedzą, a jedynie przysłowiem „co nas nie zabije, to nas wzmocni”. Polonistka wyjaśnia jednak, jak rozumie hasło „przygotowanie do dorosłego życia”

 

-Chodzi o to, by dziecko umiało zareagować na sytuację stresogenną, a nie żeby na siłę je zestresować. Uważam, że to wielka zaleta tradycyjnego systemu — stres jest nieodłączną częścią egzaminów szkolnych, matury, studiów, pracy. Przećwiczmy z uczniami takie sytuacje na gruncie szkolnym i nauczmy ich, jak reagować – wyjaśnia.

 

„Należy wziąć z każdego systemu jego najlepsze elementy”

 

Inne zdanie na ten temat ma Katarzyna Peresada, która uczy matematyki w szkole podstawowej oraz fizyki i chemii w szkole średniej.

 

Czytaj dalej »



 

Foto: www.gov.pl

 

 

Andrzej-Gut Mostowy (najpierw w AWS, potem w PO, a od 2017 roku w „Porozumieniu”) – powołany wczoraj na stanowisko Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii oraz – nadal – Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do spraw promocji polskiej marki.

 

 

Dzisiejszy news, jaki zamieszczono na stronie „Gazety Prawnej” powinien zainteresować wszystkich naszych czytelników: „Rząd z powodu pandemii wydłuży ferie i wakacje?” Oto jego najistotniejsze fragmenty:

 

Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Andrzej-Gut Mostowy* nie wyklucza wydłużenia możliwości ferii szkolnych, aby w ten sposób ograniczyć liczbę osób, które mogą planować wypoczynek  w jednym miejscu. Jeżeli takie rozwiązanie sprawdziłoby się zimą, mogłoby zostać wprowadzone także latem. […]

 

To byłoby zasadne, żeby rozszerzyć ferie zimowe, aby nie było nakładania się grup i jeszcze [te ferie] wydłużyć. Takie sugestie z naszego departamentu do Rady Ministrów wystosujemy i nie wykluczamy, że tego typu myślenie można byłoby projektować na zbliżające się wakacje” – powiedział Gut-Mostowy w Money.pl.

 

Wyraził przekonanie, że „wszystkie działania rządu będą skierowane na to, żeby te ferie się odbyły i odbyły się w taki sposób, aby całe rodziny […] mogły wyjechać na odpoczynek na świeżym powietrzu”. […]

Zastrzegł jednak, że są to wstępne propozycje i na razie jeszcze muszą zostać przedyskutowane z wicepremierem Gowinem oraz ekspertami z resortu. Rozmowy na ten temat mają być prowadzone w przyszłym tygodniu.[…]

 

 

Cały artykuł „Rząd z powodu pandemii wydłuży ferie i wakacje?TUTAJ