Foto: Adam Jankowski/archiwum Polska Press[www.kurierlubelski.pl]

 

Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek na stanowisku…  pracy

 

 

Oto fragmenty zapisu rozmowy z ministrem Przemysławem Czarnkiem, który został dzisiaj zamieszczony na stronie „Kuriera Lubelskiego” i opatrzony takim tytułem:”

 

 

Przemysław Czarnek: niech związki nie twierdzą, że zależy im na przyszłości zawodu nauczyciela

 

 

Z Ministrem Edukacji i Nauki Przemysławem Czarnkiem rozmawiał redaktor naczelny „Kuriera Lubelskiego”, Wojciech Pokora.

 

[…]

 

Mówił Pan, że nie zostaną wprowadzone preferencje dla uczniów z Ukrainy, które miałyby im pomóc w dostaniu się do szkół średnich i na studia. Żeby uczniowie mieli równe szanse. Czy mamy już szacunkowe dane, jak dużo dzieci i młodzieży na stałe wejdzie do naszego systemu edukacji, a ile dzieci jest tu na chwilę lub korzysta zdalnie z systemu na Ukrainie?

 

To jest niestety nie do oszacowania. Nikt z nas nie ma dzisiaj pojęcia kiedy i ilu Ukraińców wróci na Ukrainę. Myślę, że uda się takie wstępne dane zebrać w perspektywie kilku miesięcy. Natomiast przywilejów nie ma, ponieważ w pierwszej kolejności musimy troszczyć się o to, żeby polskie dzieci w polskim systemie oświaty mogły normalnie kontynuować swoją edukację i normalnie rekrutować się do szkół średnich czy na studia. Traktujemy Ukraińców dokładnie tak samo jak Polaków, i nie lepiej. […]

 

Jak będzie działać system edukacji, do którego wchodzi nagle, lekko licząc 700 tys. obcokrajowców? Słyszymy zapowiedzi o tworzeniu oddziałów przygotowawczych…

 

Tak, tworzone są one na potrzeby szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Szacujemy, że w ten sposób będzie to wyglądać do końca roku szkolnego. To przede wszystkim okres, gdy uczniowie intensywnie uczyć się będą języka polskiego i ewentualnie tych przedmiotów, które mogą być w danej szkole dodatkowo nauczane, zgodnie z uwarunkowaniami poszczególnych szkół. To jest minimum sześć godzin języka polskiego i pozostałe godziny do dyspozycji nauczycieli. To może być równie dobrze dwadzieścia godzin języka polskiego, bo chodzi o to, by przygotować dzieci do wejścia do polskiego systemu na stałe, jeśli oczywiście tu zostaną. […]

 

Czy będzie „Lex Czarnek” 2? Do Sejmu ma trafić projekt poselski PiS, który ma wprowadzić rozwiązania znane z ustawy zwanej „Lex Czarnek”, czyli wzmocnienie uprawnień kuratorów w zakresie odwoływania dyrektorów szkół i współpracy z tymi placówkami organów pozarządowych. Wracamy do tych założeń?

 

Tak, będzie i pracują nad tym posłowie z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. W tej zawetowanej przez Prezydenta ustawie mnóstwo przepisów to były przepisy autorstwa tych właśnie posłów i to oni byli głównie zawiedzeni, oczywiście obok nas, tym wetem. I dlatego po tym, gdy usłyszeli, że tu nie o przepisy chodzi, tylko o moment uchwalenia tej ustawy, bo przepisy są bardzo dobre, przystąpili natychmiast do pracy. Teraz prace nad ustawą przebiegają w ścisłym kontakcie z urzędnikami z kancelarii prezydenta, więc mam nadzieję, że jeszcze przed wakacjami ta ustawa zostanie uchwalona i podpisana przez Prezydenta.*

 

Średnie wynagrodzenie nauczycieli wzrośnie od 1 maja o 4,4 proc. Związki zawodowe występowały o to, by zachować wskaźniki inflacyjne przy regulacjach płac.

 

Gdyby związki zawodowe rzeczywiście chciały chronić interesy nauczycieli, to już dawno mielibyśmy uchwaloną ustawę, która zmieniałaby status zawodowy nauczyciela, zdecydowanie go polepszając. Pamiętajmy, że proponowałem 36 proc. podwyżki wynagrodzeń zasadniczych, ale związki zawodowe dzisiaj, niestety wszystkie, nie są od tego, żeby chronić nauczycieli, tylko garstki tych, których reprezentują i ich interesów. Akurat tym jest bardzo dobrze, bo to są nauczyciele z nadgodzinami, z dużym stażem, którzy zarabiają 7-8 tys. zł. To są grupy, które chronią związki zawodowe. Więc niech nie twierdzą, że zależy im na przyszłości zawodu nauczyciela. Bo gdyby tak było, to przystałyby na nasze propozycje, które były bardzo szerokie. I mówię to o wszystkich związkach – od ZNP po Solidarność. […]

 

Czytaj dalej »



28 marca 2022 roku odbyła się w siedzibie CEO przy ul. Noakowskiego10 w Warszawie konferencja „Szkoła dla innowatora”. Oto co trzy dni później zamieścił na jej temat prezes Zarządu tej fundacji – Jędrzej Witkowski na swoim fejsbukowym profilu:

 

 

 

[…] W Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) podsumowywaliśmy dwa lata pracy w projekcie Szkoła dla innowatora i nagrodziliśmy szkoły, które otrzymały to zaszczytne miano!

 

Za nami dwa lata pandemii, wiele szkół spisało ten czas na straty a pracujące z nami placówki dzięki wysiłkowi nauczycieli, dyrektorów i samych uczniów osiągnęły świetne wyniki w rozwijaniu samodzielności myślenia, rozwiązywaniu problemów, współpracy, liderstwie i zarządzaniu sobą!

 

Gratulacje dla wszystkich nauczycielek i dyrektorek zaangażowanych pracujących w programie, dla CAŁEGO ZESPOŁU PROGRAMU pracującego w CEO oraz dla świetnych doradczyń i doradców wspierających szkoły!

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/jedrek.witkowski.3/



Dzisiaj (1 kwietnia 2022r – i to nie jest Prima Aprilis!), o 16.00 rozpocznie się w Goleniowie spotkanie edukacyjne       „W tym szaleństwie jest metoda”.

 

 

 

Pierwszym merytorycznym punktem programu tego wyjątkowego wydarzenia będzie specjalne wydanie „Akademickiego Zacisza” , które odbędzie się tam, w Goleniowie – początek o 16:40.

 

         W spotkaniu  udział wezmą:

 

– Profesor Ryszard Maciej Łukaszewicz

– Profesor Mirosława Nowak-Dziemianowicz

– Doktor Tomasz Szwed

– Małgorzata Taraszkiewicz

– Ewa Radanowicz

– Oktawia Gorzeńska

– Agata Baj

– Anna Sowińska

– Przemek Staroń

 

Przebieg spotkania można będzie śledzić na YouTube  – TUTAJ

 

 

Harmonogram całego wydarzenia, którego organizatorem jest Gmina Goleniów,   „W tym szaleństwie jest metoda”  –  TUTAJ

 



 

Na stronie „Serwisu Samorządowego PAP” zamieszczono dziś informację o skali zainteresowania nauczycieli z Ukrainy pracą w polskich szkołach. Oto fragmenty tego tekstu:

 

Czarnek 3,5 tys. ukraińskich nauczycieli zgłosiło chęć pracy w polskich szkołach

 

3,5 tys. ukraińskich nauczycieli zgłosiło chęć pracy w polskich szkołach – poinformował szef MEiN Przemysław Czarnek. […]

 

Szef MEiN poinformował, że funkcjonuje formularz dla ukraińskich nauczycieli chcących pracować w Polsce. „Formularz wypełniło dotychczas 3,5 tys. nauczycieli, którzy zgłosili chęć otrzymania takiej oferty” – podał.

 

Mamy też ponad tysiąc wolontariuszy, którzy chcą w ramach swojego wolnego czasu służyć również w polskich szkołach,. Głównie w oddziałach przygotowawczych” – dodał.

 

Minister przekazał ponadto, że trwa kurs przygotowawczy języka polskiego dla nauczycieli ukraińskich, którzy chcą zatrudnić się w szkole w najbliższej przyszłości. „Ponad tysiąc osób zapisało się do tej pory w Ośrodku Rozwoju Edukacji na ten kurs. Kurs ruszył od poniedziałku i jest prowadzony w godzinach wieczornych” – wskazał.

 

 

Źródło: www.samorzad.pap.pl

 

 

 



Wczorajsza debata w „Akademickim Zaciszu” toczyła się wokół pytania o sens edukacji w czasie pokoju i w czasie wojny. Punktem wyjścia  były książki  gości prof. Lepperta:

 

Dr hab. Małgorzaty Przanowskiej z Uniwersytetu Warszawskiego „Listening and Acouological Education” (Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2019);

 

 

Dra Konrada Rejmana z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu Etyka radykalna jako emancypacja. O wojnie i pokoju z perspektywy pedagogicznej” (Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, Wrocław 2021).

 

 

Kto wczoraj nie mógł tej rozmowy obejrzeć i wysłuchać może to zrobić o dogodnej dla siebie porze:

 

 

 

O sensie edukacji w czasie pokoju i wojny z dr hab. Małgorzatą Przanowską i dr. Konradem Rejmanem  –  plik You Tube  –  TUTAJ

 



Oto tekst zamieszczony wczoraj (30 marca 2022r.) przez dr Marzenę Żylińską na jej fejsbukowym profilu:

 

 

 

To, jak wyglądają sale lekcyjne dużo mówi o stosowanych metodach pracy. Szukając nowego, lepszego modelu szkoły, powinniśmy myśleć również o odszkolnieniu szkolnych przestrzeni, o tworzeniu przestrzeni, która będzie nie tylko przyjazna, ale będzie umożliwiać efektywną naukę.

 

Szkoła transmisyjna wymaga zupełnie innej aranżacji przestrzeni klasowej niż metody oparte na aktywności uczniów.

 

Od stuleci ławki ustawione są tak, żeby uczniowie mogli dobrze widzieć i słyszeć nauczyciela, ale … patrząc na swoje plecy nie można się z sobą komunikować. Metody aktywizujące – też postulowane od stuleci – wymagają innej organizacji przestrzeni klasowej. Stosowanie metody projektowej, czyli nauki przez własną aktywność, wymaga innej aranżacji przestrzeni klasowej, możliwości pracy w grupie i dostępu do różnych materiałów.

 

W szkołach, w których dominują metody podawcze (transmisja wiedzy od nauczyciela do uczniów), sale lekcyjne wyglądają inaczej niż wtedy, gdy uczniowie uczą się poprzez swoją własną aktywność. W kulturze nauczania wystarczą podręczniki, zeszyty ćwiczeń i nauczyciel, który przekazuje wiedzę.

 

Aranżacja przestrzeni klasowej dużo mówi o stosowanych w danej klasie metodach.

 

Dobra edukacja nie jest tania i wymaga dużych nakładów finansowych. Czy kiedyś wybierzemy ludzi, którzy będą rozumieć, że warto inwestować w dzieci?

 

To największe dobro, jakie mamy. Ale to wymaga wizji i patrzenia w przyszłość

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska

 

 

x          x          x

 

Foto: www.wes.expert/wiedza/

 

 

Zobacz także na stronie firmy WES bogato ilustrowaną publikację „Aktywne przestrzenie nauczania, czyli nowoczesny model edukacji”  –  TUTAJ

 

 

 

 



Foto: R. Pietruszka/PAP[www.dzieje.pl]

 

Budynek Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” im. A. Bączkowskiego w Warszawie, przy ulicy Bolesława Limanowskiego 23.

 

 

„Tematem dnia”  na stronie portalu Prawo.pl – oświata w środę 30 marca 2022 r. była informacja o dzisiejszym spotkaniu przedstawicieli MEiN oraz nauczycielskich związków zawodowych w ramach Rady Dialogu Społecznego w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”:

 

Związki chcą 20 proc. podwyżki w szkołach, MEiN wyższego pensum

 

Związki zawodowe domagają się zwiększenia nakładów na oświatę i wychowanie, 20 proc. wzrostu wynagrodzenia nauczycieli z wyrównaniem od 1 stycznia br., wzrostu wynagrodzeń pracowników niepedagogicznych oraz powiązania nauczycielskich wynagrodzeń ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. MEiN odpowiada, że nie ma zgody na podwyższanie wynagrodzenia o duże kwoty bez rozmowy o pragmatyce zawodowej.

 

Takie propozycje w imieniu dwóch nauczycielskich związków zawodowych przedstawili w środę Sławomir Broniarz, prezes ZNP i Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ Forum – Oświata.

 

Jeśli mamy ratować polską szkołę przed odejściem najlepszych specjalistów do innych branż i zapewnić dzieciom wsparcie dobrze przygotowanych i wykształconych nauczycieli oraz utrzymać jakość edukacji na poziomie, pensje w oświacie muszą wzrosnąć – mówił na konferencji prasowej Sławomir Broniarz.Oczekujemy także podjęcia rozmów w sprawie wzrostów wynagrodzenia pracowników niebędących nauczycielami – podkreślił.

 

Oczekiwania te zostały też przedstawione 30 marca na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego m.in. z udziałem ministra edukacji, na którym zajmowano się aktualnymi problemami w oświacie. Ba propozycje związkowców zareagował wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piątkowski.
Podwyżki o duże kwoty bez rozmowy o pragmatyce zawodowej niemożliwe

 

Nie ma zgody politycznej, by w prosty sposób podwyższać wynagrodzenie o bardzo duże kwoty bez jednoczesnej rozmowy o pragmatyce zawodowej, w tym o pensum nauczycieli – mówił po zakończeniu oświatowej części posiedzenia Rady Dialogu Społecznego wiceminister Dariusz Piontkowski.

Wiceminister powiedział, że „gdyby budżet państwa było stać na 20-procentową podwyżkę wynagrodzenia nauczycieli bez żadnych zmian związanych z pragmatyką zawodową, to taka propozycja ze strony rządu by padła”. I przypomniał, że MEiN proponowało podwyżkę o 30 proc., ale z jednoczesnymi innymi zmianami i na to nie zgodziły się związki zawodowe. […]

 

Na pytanie, czy możliwa jest większa podwyżka niż 4,4 proc., odpowiedział, że „w tej chwili nie widzi żadnej innej propozycji w tej sprawie”.

 

 

Źródło:  www.prawo.pl/oswiata/

 

 

 



Wczoraj (29 marca 2022r.) Danuta Sterna zamieściła na swoim blogu kolejny tekst, tradycyjnie inspirowany artykułem Lenore Skenazy – amerykańskiej aktywistki ruchu promującego niezależność i odporność dzieciństwa. Oto ten tekst – bez skrótów:

 

 

                                                              Rys. Danuta Sterna

 

 

                                                                             Samodzielność ucznia

 

Uczniowie są coraz bardziej gotowi na samodzielność, powinniśmy im w tym pomóc.

 

Często nauczyciel nie ma wsparcia w opiekunach dziecka. Rodzice boją się, że samodzielność grozi wypadkiem. Wolą, gdy ich dziecko nie ryzykuje i wykonuje polecenia nauczyciela pod jego nadzorem.

 

Umożliwienie uczniom podejmowania ryzyka

 

Pokonanie samodzielne wyzwania, daje uczniom poczucie mocy i sprawczości. Wielu z uczniów nigdy samo nie przygotowywało jedzenia, nie robiło zakupów ani prania, ktoś ich wręczał. Nauczyciele, którzy zwiększają autonomię swoich uczniów, pozwalają im doświadczyć samodzielności i płynącej z niej satysfakcji. Warto polecać  uczniom do wykonania zadania, które będą wymagały od nich samodzielności i podejmowania ryzyka.

 

Zadania praktyczne

 

Warto usamodzielniać uczniów dając im do wykonania zadania wymagające użycia wiertarki, młotka, piły ręcznej, nożyczek itp. Może się to wydawać ryzykowne, ale można poprosić rodziców o asystowanie dzieciom. Wtedy wzrasta jest szansa, że nauczą się pożytecznych czynności. Uczniowie mają wtedy poczucie kompetencji. A zaufanie daje im wiatr w skrzydła do niezależności.

 

Takie zadania wzmagają chęć uczniów do uczenia się i wykonywania trudnych zadań w przyszłości.

 

Wybór

 

Dawanie wyboru, pomaga w samodzielności. Można dawać polecenia typu: „Wybierz zadanie, na które jesteś gotowy”. Wybrane przez ucznia zadanie jest lepiej wykonane, a uczeń ma poczucie sprawczości i  odpowiedzialności za siebie.

 

Wiara, że dzieci są gotowe na samodzielność

 

Nam dorosłym trudno jest uwierzyć, że dzieci są gotowe. Wolimy je wyręczać, aby nie stało się nieszczęście. Szczególnie takie obawy są obecne w rodzinach dobrze sytuowanych. A przecież dawniej starsze rodzeństwo opiekowało się młodszym i pomagało dorosłym w wielu obowiązkach. O gotowości do samodzielności świadczy też uczestnictwo dzieci w harcerstwie, gdzie wiele spraw wykonują samodzielnie i przy pomocy „niebezpiecznych” narzędzi.

 

Popełnienie błędu

 

Przy samodzielnym wykonywaniu zadań uczniowie mogą popełniać błędy. Co jest naturalną częścią procesu uczenia się. Ważne jest, aby nie uznawać błędu za coś negatywnego i pozwalać uczniom na wiele prób.

 

Świętowanie

 

Świętowanie to ważny etap w zdobywaniu samodzielności. Jednocześnie jest to świetna forma docenienia. A doceniać można wszystko, nie tylko sukcesy, ale też wysiłek włożony w wykonanie zadania.

 

 

Inspiracja artykułem Lenore Skenazy

 

 

 

Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl

 

 



Oto informacja, jaką dzisiaj (29 marca 2022r.) zamieszczono na oficjalnej stronie MEiN:

 

Pociągami PKP Intercity po Polsce – Ministerstwo Edukacji i Nauki zachęca szkoły do korzystania z kolei w ramach programu „Poznaj Polskę”

 

 

 

Minister Przemysław Czarnek podczas dzisiejszej konferencji prasowej – w towarzystwie prezesa spółki PKP INTERCITY Marka Chraniuka i członka jej Zarządu – Tomasza Gontarza.

 

 

„Poznaj Polskę” wchodzi w fazę wykonawczą. Od 1 kwietnia ruszają wycieczki. Liczymy, że ok. 300 tys. dzieci i młodzieży ruszy w podróż po Polsce, by ją poznać dzięki programowi Ministra Edukacji i Nauki – powiedział szef MEiN podczas konferencji prasowej. Minister Przemysław Czarnek podkreślał, że przedsięwzięcie umożliwia młodym ludziom poznawanie miejsc związanych z naszą kulturą, historią, nauką i tradycją * :Wszystko po to, żeby zachwycić się Polską i być z niej dumnym – wskazywał.

 

 Minister Przemysław Czarnek zachęcał szkoły, aby korzystały z kolei podczas wycieczek organizowanych w ramach programu „Poznaj Polskę”, Podkreślał, że jest to bezpieczny środek transportu: – PKP Intercity ma na stanie rodzaju składy, które będą służyły do tego, ażeby bezpiecznie, przede wszystkim bezpiecznie, przemieszczać się po Polsce – mówił szef MEiN. – Już wiemy, że szkoły są niezwykle zainteresowane tą ofertą – dodał.

 

Oferta PKP Intercity dla szkół

 

PKP Intercity przygotowało dla szkół specjalną ofertę przejazdów grupowych. To propozycja dla tych, którzy podróżują w co najmniej 11 osób. Dzięki niej od poniedziałku do czwartku oraz w soboty bilety będą o 20 proc. tańsze. Z kolei w piątki i niedziele PKP Intercity oferuje 15 proc. rabatu od cen regularnych. Ponadto na każde 20 osób korzystających z przejazdu przypada jeden bezpłatny bilet, np. dla opiekuna.

 

Wniosek na przejazd w grupie składa się za pośrednictwem podstrony przejazdygrupowe.intercity.pl. Można to zrobić już na 90 dni przed podróżą. Liczba miejsc dostępnych w ofercie jest limitowana, dlatego warto jak najwcześniej zamówić przejazd grupy. Najpóźniej można to zrobić na 14 dni przed planowanym terminem wyjazdu. PKP Intercity rozpatruje wnioski na przejazdy grupowe maksymalnie do 5 dni roboczych.

We wszystkich pociągach PKP Intercity osoby posiadające ulgi ustawowe korzystają ze swoich indywidualnych uprawnień. Dzięki temu za bilety zapłacą jeszcze mniej. Uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych są objęci 37-procentową ulgą na przejazdy pociągami PKP Intercity. […]

 

 

Relacja filmowa z konferencji prasowej ministra Przemysława Czarnka – TUTAJ

 

 

*Wykaz punktów edukacyjnych programu „Poznaj Polskę” – TUTAJ  

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 



 

 

Dzisiaj postanowiliśmy zainteresować Was dwoma tekstami Roberta Raczyńskiego, które w odstępie kilku dni zamieścił na swoim blogu. Oba mają ten sam tytuł: „Normalni, wolni i wykształceni”. Jest to dwuczęściowa, obszerna wypowiedź ich autora, którą on sam zapowiedział jako dyskusję o szkole, mitach edukacyjnych, roli nauczyciela, zmianie paradygmatu w oświacie, zmianie w edukacji.

 

Zamieszczamy jedynie po kilka – naszym zdaniem – najbardziej „smakowitych kawałków” z każdej części, namawiając do przeczytania pełnych wersji każdej z dwu części:

 

 

24 marca 2022 r.  Normalni, wolni i wykształceni (cz. 1)

 

Czytam „wkurzone” teksty mojej koleżanki z łamów JaNauczyciel’ka, Beaty Wermińskiej, dobrze oddające stan emocjonalny sporej części przedstawicieli naszej profesji, podzielam tę jej frustrację, współodczuwam złość, gniew, zniechęcenie, ale już nie podtekstowe zdziwienie opisywaną sytuacją. Mam wrażenie, że to w dużej mierze owo wieczne, niemal zupełnie retoryczne wkurzenie jest znaczącą częścią odpowiedzi na stawiane przez nią pytania. Pytania w rodzaju „Dlaczego z mistrza staliśmy się dziadami? Dlaczego zamiast być przewodnikiem, z którym podążają inni, staliśmy się kwilącym kundlem z podwiniętym ogonem, którego wszyscy przeganiają, lżą i kpią, a my i tak merdając ogonem czekamy na ochłap z pańskiego stołu?” Pytania, na które wszyscy znają jakieś swoje własne odpowiedzi, ale ani myślą składać ich w całość. Nie chcemy znać prawdy albo przynajmniej jej wiarygodnego przybliżenia? Chyba właśnie tak jest, bo mam wrażenie, że wnioski, które Autorka wysnuwa w swoim ostatnim wpisie przejdą zupełnie bez echa, albo zostaną skwitowane wzruszeniem ramion. Co jeszcze bardziej prawdopodobne, zostaną przykryte afektowaną paplaniną o „nowym paradygmacie” i wyższości miękkich kompetencji nad jakąś tam nauką. Nie sądzę, by akurat moje wsparcie tę sytuację miało zmienić, ale być może potrzebne jest mocniejsze wyartykułowanie przyczyn mizernej kondycji naszego zawodu. […]

 

Nie mam daru syntezy, będącego udziałem Autorki wpisów, które mnie poruszyły i pewnie znudzę wielu czytelników, ale wydaje mi się, że temat wymaga głębszej analizy, a przede wszystkim jasnego postawienia spraw niewygodnych. Niewygodnych dla samego środowiska i wiodącej ideologii, z którą się ono mniej lub bardziej identyfikuje. Drodzy Państwo, czas dorosnąć, bo choć nieustanna interakcja z młodzieżą zdecydowanie odmładza nas mentalnie, nie powinniśmy przekraczać normy infantylizmu, która i tak jest obecnie bardzo wysoka. Na dzień dobry, powinniśmy wyzbyć się zupełnie nieuprawnionego myślenia o naszej grupie zawodowej jako jednolitym organizmie, wiedzionym tymi samymi potrzebami i jednakowo postrzegającym swoje cele i przyszłość. Ten z gruntu nieprawdziwy mit „inteligencji pracującej” jako zwartej klasy społecznej, wywiedziony z czasów realnego socjalizmu dawno utracił rację bytu, jeśli w ogóle kiedyś ją miał. Oczekiwanie solidarnych, zespołowo uzgodnionych i umotywowanych celów, i decyzji od blisko siedemset-tysięcznej grupy zawodowej jest nie tylko naiwne, ale przede wszystkim szkodliwe, bo prowadzi do banalizacji problemów jej dotyczących i powszechnego wrażenia, że problemy te sprowadzają się do uposażenia pani lub pana od polskiego. Można oczywiście zadumać się nad, delikatnie mówiąc, naiwnością dorosłych ludzi, którzy nie dostrzegają, że są manipulowani i rozgrywani jak wczoraj urodzeni, ale różnice zdań i postaw są tu nieuniknione, bo występują wszędzie tam, gdzie liczba zainteresowanych przekracza 1. […]

 

Koleżanki i koledzy, spójrzmy prawdzie w oczy – praca, do której się przygotowywaliście, i pewnie nadal przygotowujecie, jest w sporej części zbędna. Zdecydowana większość waszych uczniów, a wraz z nimi gros społeczeństwa, nie postrzega jej jako „przygotowującej ich do przyszłego życia”, ponieważ owo przyszłe życie jest dziś przeważnie albo zupełnie nieprzewidywalne, albo za takie uważane, co w sumie na jedno wychodzi. Nie ma w tym waszej winy, ale nie spodziewajcie się z tego powodu ani uznania, ani empatii – obecnie nie macie do zaproponowania nic konkretnego, za co skłonne byłoby zapłacić 80% uczących się, którzy, niezależnie od stale rosnących wymogów formalnych, do wykonywania swojej przyszłej pracy nie potrzebują kwalifikacji wyższych od oferowanych przez szkołę podstawową i miesiąc obserwacji bardziej doświadczonych. Oni oczekują od was zrozumienia dla swojej kondycji i akceptacji aspiracji tym większych, im mniejszą mają chęć rozwoju oraz szacunku dla swojej błogiej ignorancji. Nie ma się czemu dziwić – szkoła obsługuje przecież to samo społeczeństwo, które wyraźnie opowiedziało się za tym samym w skali państwa (niejednego). Założenia, które oświata bezkrytycznie hołubi od wielu już dekad doskonale wpisują się w te ogólnoświatowe trendy. Zadbano nawet dla nich o intrygującą i kuszącą etykietę – nowy paradygmat. Jest mniej więcej tak spójny, przemyślany i owocny jak polski ład. […]

 

Czego by nie powiedzieć o suwerenie, nie jest on życiowo głupi – doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że do utrzymania powszechnej świetlicy, wcale nie potrzebuje drogiej, kształcącej się latami i bez końca, a w sumie niewydajnej kadry przeinwestowanych intelektualnie malkontentów, ale mogącej zastąpić 80 % z nich, mobilnej i dyspozycyjnej armii lubiących dzieci, naładowanych kompetencjami społecznymi opiekunów. W przeciwieństwie do edukacyjnie lepiej lub gorzej obsługiwanego społeczeństwa, pewna mająca pretensje do nazywania się inteligencją grupa zawodowa, nie zauważa, lub udaje, że nie zauważa, że realny popyt na jej usługi jest relatywnie niewielki i na dodatek sztucznie podtrzymywany. Czyżbyśmy byli na tyle niegramotni, że nie dostrzegamy, że, z tej właśnie przyczyny, zawód, który wykonujemy nie oferuje perspektyw, których się nieudolnie domagamy, polegając na nigdy niesygnowanej umowie społecznej i nieaktualnym archetypie?  Co musi się wydarzyć, by dotarło do nas, że wachlarz opcji przed nami rozpostarty jest bardzo wąski i sprowadza się do niezbyt kuszących wyborów? No, bo jak duży wybór mają dziś myślące nauczycielki i myślący nauczyciele, dziwnym trafem niebędący hobbystami na utrzymaniu swoich partnerów i rodzin? […]

 

 

 

Cały tekst Normalni, wolni i wykształceni (cz. 1)   –   TUTAJ

 

Czytaj dalej »