Foto: Krzysztof Szymczak[www.dzienniklodzki.pl]

 

Ukraińscy uczniowie w Szkole Podstawowej nr 70 w Łodzi.

 

Zdjęcie pochodzi z artykułu Dzieci z Ukrainy uczą się w polskich szkołach. Jak sobie radzą z nauką i nowym otoczeniem” , zamieszczonego w Dzienniku Łódzkim

 

 

 

Na portalu <Prawo.pl>  zamieszczono tekst, zatytułowany Słownik to za mało, by ukraiński uczeń napisał rozprawkę o ‘Panu Tadeuszu’”. Oto kilka jego fragmentów:

 

Resort edukacji nie ustępuje w kwestii oceniania i egzaminowania uczniów z Ukrainy, którzy zapisali się do polskich szkół. Dopuszcza jedynie dostosowanie do nich arkuszy egzaminacyjnych, czyli np. przetłumaczenie poleceń. To problem dla dzieci, które poszły do klas ogólnodostępnych. W dalszej kolejności przełoży się na rekrutację do liceów i na studia. […]

 

Egzamin ósmoklasisty jest egzaminem obowiązkowym – musi do niego przystąpić każdy uczeń kończący szkołę podstawową. W odróżnieniu od matury, nie ma minimalnego progu, który trzeba osiągnąć, by go zdać. Niemniej niski wynik oznacza problem z dostaniem się do szkoły ponadpodstawowej. Na co w zasadzie skazane będą osoby, które po pierwsze nie znają biegle polskiego, a po drugie nie nadrobią w trzy miesiące różnic programowych.

 

Jesteśmy za tym, by egzamin ósmoklasisty nie był obowiązkowy dla uczniów z Ukrainy – mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. – Na pewno są takie osoby, które biegle mówią po polsku i poradzą sobie z nadrobieniem materiału, ale inni uczniowie powinni mieć wybór – podkreśla. Dodaje, że OSKKO postuluje odstąpienie od oceniania i klasyfikowania uczniów z Ukrainy. – Polski system edukacji nie daje nam w tym względzie wyboru, jeżeli taki uczeń przyszedł do szkoły, to musi zostać oceniony, a myślę, że to może być dla niego krzywdzące. Powinniśmy – przynajmniej do końca tego roku szkolnego – zrezygnować z tak restrykcyjnego podejścia, zostawić podjęcie decyzji na następny rok szkolny, a na razie wprowadzić być może oceny opisowe – podkreśla. […]

 

 

Cały tekst Słownik to za mało, by ukraiński uczeń napisał rozprawkę o ‘Panu Tadeuszu’” – TUTAJ

 

 

Źródło:  www.prawo.pl/oswiata/

 

x            x            x

 

Przeczytaj także:

 

Portal Samorządowy  –  Zwolnienie z egzaminów, prostsza kwalifikacja uczniów. Solidarność apeluje ws. ukraińskich dzieci  –  TUTAJ

 

   x          x          x

 

 

A to odpowiedź MEiN na te problemy: „List ministra Przemysława Czarnka do kuratorów, samorządowców i dyrektorów szkół” z 24 marca 2022 r.  –  TUTAJ

 



Na fejsbukowym profilu dr Marzeny Żylińskiej udostępniono wczoraj od godz. 20-ej rozmowę, którą prowadziła ona z nauczycielkami Społecznej Szkoły Podstawowej „ Dobra Szkoła” w Ratajach. Na temat Jak stworzyć lepszą szkołę? O Dobrej Szkole w Ratajach”, czyli o tym, jak odchodzić od tradycyjnego modelu edukacji i tworzyć przyjazną i efektywną szkołę rozmawiały z dr Żylińską: Aleksandra Szajowskapedagog szkolny  i  Agnieszka Ambrożuk – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w  Społecznej Szkoły Podstawowej  „Dobra Szkoła” w Ratajach

 

Proponujemy wszystkim którzy to wczoraj przeoczyli, aby zapoznali się z jej przebiegiem – patrz poniżej:

 

 

Jak stworzyć lepszą szkołę? O Dobrej Szkole w Ratajach  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło:  www.facebook.com/marzena.zylinska/

 



 

Poniżej publikujemy informację o kolejnym – już XII spotkaniu Kawiarenki metodycznej „Budzących się Polonistów”, jaką zamieściła na swoim FB Aneta Jamiałkowska-Pabian:

 

 

W dniu 25 marca o godzinie 15.30 odbędzie się XII Kawiarenka metodyczna BsP, tym razem „na wyjeździe”. Agnieszka Puta na własnym szkolnym podwórku (Szkoła Podstawowa nr 29 w Łodzi, ul. Przędzalniana 70) przeprowadzi warsztat, podczas którego uczestnicy zapoznają się z wybranymi rutynami myślenia krytycznego, posmakują technik efektywnego uczenia opartych na filarach planu daltońskiego.

 

 

Jeśli ktoś z Państwa nie poznał dotąd Agnieszki  spieszę „donieść” parę informacji o Niej.

 

Jest nauczycielką języka polskiego i etyki we wspomnianej SP nr 29 im. Jana Kochanowskiego w Łodzi; trenerką krytycznego myślenia; ambasadorką Wiosny Edukacji. Ponadto – autorką programów nauczania języka polskiego dla II poziomu edukacyjnego ,,Kto pyta, nie błądzi” i ,,Od rozmowy do działania” oraz programu ,,Nauczanie etyki dla II etapu edukacyjnego O wartości”. Od września ocenia bez cyferek, realizuje autorskie programy, wykorzystując filary planu daltońskiego, myślenie krytyczne i metody efektywnej nauki. Zaprasza uczniów do filozofowania i debatowania.

 

Swoimi pomysłami dzieli się na swoim  blogu oraz profilu na FB

 

Zapraszam, naprawdę warto!!

 

 

Źródło:  www.facebook.com/aneta.japa/

 



Dzisiaj rano (23 marca 2022r. „Gazeta Prawna” zamieściła „gorącą” informację: „Lex Czarnek” znowu w Sejmie jako projekt poselski. ‚Będzie dokładnie to samo, co było w poprzedniej wersji'”. Oto jej najbardziej istotne fragmenty:

 

 

[…] Szef MEiN pytany był w środę w Polskim Radiu 24 o to, czy potwierdza, że jest już przygotowana nowa wersja projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, m.in. wzmacniająca rolę kuratorów oświaty i zmieniająca zasady funkcjonowania organizacji pozarządowych w szkołach i w placówkach oświatowych. […]

 

Czarnek odpowiedział: „Ona jest już w Sejmie. To jest tryb poselski. To będzie ustawa autorstwa naszych posłów Prawa i Sprawiedliwości z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i prace nad nią już zostały rozpoczęte. Pierwsze posiedzenie komisji w sprawie tej ustawy być może na następnym posiedzeniu Sejmu” – poinformował minister.[…]

 

„Myślę, że nie prędzej niż do końca maja, początku czerwca ta ustawa ponownie trafi do pana prezydenta. Więc jest jeszcze trochę czasu, to po pierwsze” – mówił.

Po drugie – jak mówił – ustawa będzie konsultowana z urzędnikami Kancelarii Prezydenta. „Jeśli będą jakiekolwiek przepisy, które jeszcze będą wzbudzać jakiekolwiek wątpliwości pana prezydenta, to zapewne na te wątpliwości odpowiemy. Będzie też procedowana – jeśli dobrze pamiętam – wraz z projektem ustawy, który został złożony już jakiś czas temu przez pana prezydenta” – zaznaczył. Wszystko spokojnie pójdzie do przodu” – dodał. […]

 

Od marca do czerwca to trzy miesiące. To jest inny moment. Ustawa o obronie ojczyzny, najważniejsza, została uchwalona, więc jest czas na normalne reakcje, również na normalne działania w polskim państwie. Po kilku miesiącach – to jest kwartał od marca do czerwca, jeśli dobrze liczę – jest czas na to, by ta ustawa w końcu wchodziła w życie, zwłaszcza że, jeszcze raz powtarzam: pan prezydent wyraźnie podkreślił, także na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, nie tylko w rozmowie ze mną, że uważa, że jest w niej mnóstwo przepisów, które powinny wejść w życie” – dodał.[…]

 

 

 

Cały artykuł  „Lex Czarnek” znowu w Sejmie jako projekt poselski.’Będzie dokładnie to samo, co było w poprzedniej wersji” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl

 

 

 

 



20 marca Danuta Sterna zamieściła na swoim blogu kolejny tekst – tym razem z myślą o ukraińskich uczniach w polskich szkołach. Zamieszczamy jedynie jego pierwszą część, gdyż to co najcenniejsze – propozycje graficzne, ilustrujące projekt – najlepiej będzie oglądać na stronie bloga:

 

Rysunek: Danuta Sterna

 

 

OK zeszytu prowadzany przez opiekunów świetlic, nauczycieli wychowawców lub nauczycieli uczniów obcojęzycznych

 

Propozycja prowadzenia OK zeszytu poza lekcjami w szkole, zarówno dla uczniów w świetlicy, jak i uczniów ukraińskich. We wpisie:

>Opis pomysłu

>List do ucznia po polsku i po ukraińsku

>Wklejki do zeszytu

 

I.Wrócił temat prowadzenia OK zeszytu poza lekcjami w klasie szkolnej. Do tej pory nie mamy wielu zwolenników prowadzenia OK zeszytu w świetlicy. Ale teraz, gdy przybyło do nas wielu uchodźców z Ukrainy, może to jest pomysł, który można wykorzystać.

 

Idea jest prosta: zaproponować uczniowi prowadzenie zeszytu na temat, który go interesuje.

 

Jak to mogłoby wyglądać w świetlicy lub podczas pobytu ucznia ukraińskiego w polskiej szkole?

 

Nauczycielka lub nauczyciel pyta, co ucznia interesuje i proponuje mu prowadzenie zeszytu na ten temat. W sprawie przedmiotu zainteresowania można porozumieć się z uczniem również w obcym języku np. poprzez tłumacza internetowego, w języku angielskim lub z pomocą mamy lub innego ucznia.

 

Jeśli uczeń już wybrał to, co chciałby poznać lepiej, to można mu zaproponować prowadzenie OK zeszytu na ten temat. Pierwszym krokiem jest ustalenie – jaki uczeń ma cel, co chciałby poznać, do czego będzie dążył. Następny krok polega na ustaleniu kryteriów sukcesu – z czego uczeń będzie zadowolony, co da mu informację, że cel osiągnął.

 

Dalej już wszystko zależy od ucznia, jego OK zeszyt należy do niego. Może zamieszczać w nim zdjęcia, materiały, artykuły, rysunki, mapy myśli itd.

 

Można umówić się z uczniem na stop klatki, w których uczeń pokazuje swój OK zeszyt nauczycielowi lub innemu uczniowi. Oglądający OK zeszyt może dać (jeśli uczeń chce) informacje zwrotną, która powinna zawierać: to co uczeń zrobił dobrze (co udało mu się już wykonać z założonych kryteriów), czego jeszcze nie ma i wskazówki, jak może nad tym pracować. Informacji zwrotnej może udzielać inny uczeń, np. uczniowi mówiącemu po ukraińsku, inny uczeń mówiący w tym języku.

 

W trakcie prowadzenia OK zeszytu, uczeń zamieszcza w nim refleksję, na temat tego, czego się nauczył, co mu się podobało i to z czym miał trudności.

 

Warto ustalić ile czasu będzie trwało prowadzenie OK zeszytu, aby można było podsumować pracę i świętować osiągnięte sukcesy.

 

Wypełniony OK zeszyt jest wspaniałą pamiątka uczenia się.

 

Warto spróbować z kilku powodów:

>Dziecko samo decyduje o swoim OK zeszycie i dzięki jego prowadzeniu uczy się, że jest sprawczy i samosterowny.

>Pozwala zająć myśli ucznia, sprawami niezwiązanymi bezpośrednio z wojną.

>Nadaje sens uczeniu się.

>Pozwala zająć ucznia, który czuje się obcy w szkole z polskimi dziećmi.

 

Czytaj dalej »



Proponowane podwyżki pozwolą osiągnąć następujące średnie wynagrodzenia:

 

 

22 marca 2022 r. został opublikowany w Sejmie projekt nowelizacji Karty Nauczyciela.

 

W okresie od dnia 1 maja 2022 r. do dnia 31 grudnia 2022 r. średnie wynagrodzenie nauczycieli ustalone w sposób określony w art. 30 ust. 3 zwiększa się o 4,4 proc.” – czytamy w kluczowym artykule.

 

Zgodnie z dokumentem, nauczyciele powinni otrzymać wspomnianą podwyżkę najpóźniej do 30 czerwca br. z wyrównaniem od 1 maja br.

 

Na wzrost wynagrodzeń nauczycieli od 1 maja br. przeznaczono 1 mld 671 mln zł.

 

W związku z powyższym, celem niniejszej ustawy jest zapewnienie nauczycielom podwyżki od dnia 1 maja 2022 r. do dnia 31 grudnia 2022 r. poprzez zwiększenie średniego wynagrodzenia nauczycieli. Zmiana ta umożliwi jednocześnie podwyższenie od dnia 1 maja 2022 r. wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli oraz dodatków do wynagrodzenia” – czytamy w uzasadnieniu do projektu poselskiego.

 

Zdaniem ZNP, zawarta w projekcie ustawy podwyżka nie jest satysfakcjonująca dla środowiska.

 

To częściowa realizacja postulatów ZNP. Oferowana podwyżka nie uratuje sytuacji w szkołach i nie rozwiąże kryzysu, z jakim się zmagamy. ZNP będzie zabiegał o zdecydowanie większe pieniądze na wzrost wynagrodzeń w oświacieskomentował Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZG ZNP. […]

 

Już 23 marca 2022 r o godz. 12.00 odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela – uzasadnia Poseł Lidia Burzyńska. W posiedzeniu weźmie udział przedstawiciel ZNP.

 

 

Źródło: www.znp

 

 

 

Więcej o projekcie – we wczorajszym artykule zamieszczonym w „Głosie Nauczycielskim” pt. „Od maja wynagrodzenia nauczycieli wzrosną o 4,4 proc.? Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy”  –  TUTAJ

 

 

 

Poselski projekt Ustawy o nowelizacji Karty Nauczyciela, wraz z uzasadnieniem – TUTAJ

 

 

 



Na stronie <PolskieRadio.pl> zamieszczono dziś (22 marca 2022r.)-  wzbogaconą o link na Yoy Tube z filmem – informację zatytułowaną Ilu uczniów z Ukrainy jest w polskich szkołach? Szef MEiN: liczba przyrasta o 10 tys. Dziennie”. Jest to relacja „Rozmowy Dnia”, jaką redaktor Programu I Polskiego Radia Piotr Gociek przeprowadził z ministrem Przemysławem Czarnkiem. Oto jej fragmenty i link do pełnej wersji oraz na You Tube:

 

Szacujemy, że ok. 700 tys. osób przekraczających granicę polsko-ukraińską to dzieci w wieku szkolnym. Obecnie w polskich szkołach jest 85 tys. dzieci uchodźców – powiedział w Programie 1 Polskiego Radia minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Jak zaznaczył, liczba ta zwiększa się o ok. 10 tys. na dobę. […]

 

Pytany o liczbę ukraińskich dzieci, przyjętych do polskich szkół, wskazał, że obecnie jest to ok. 85 tys. osób. Podkreślił też, że liczba ta zwiększa się o ok. 10 tys. osób na dobę. Zaznaczył jednocześnie, że najprawdopodobniej nie wszystkie dzieci z Ukrainy zostaną zgłoszone do szkół. – Temu służy rozporządzenie, które zwalnia je z obowiązku szkolonego, jeśli łączą się ze swoimi szkołami na Ukrainie, które prowadzą lekcje zdalne – wyjaśnił.

 

Przemysław Czarnek powiedział, w jaki sposób będzie wyglądał model edukacji dla dzieci z Ukrainy. – Dzieci polskie będą mogły w normalny sposób kontynuować naukę, a równolegle zaopiekujemy się dziećmi z Ukrainy. Model nauki, jaki przewidujemy, będzie elastyczny – podkreślił. Zaznaczył, że podstawą jest tu nauka języka polskiego.

 

180 mln zł przeznaczyliśmy na dodatkowe godziny zajęć z psychologami, które również będą służyć dzieciom uchodźców – dodał minister, podkreślając traumę, z jaką mierzą się dzieci.

 

 

 

Cały materiał Ilu uczniów z Ukrainy jest w polskich szkołach? Szef MEiN: liczba przyrasta o 10 tys. Dziennie

–  TUTAJ

 

 

 

 

Plik z filmem na Yoy Tube  –  TUTAJ

 

Źródło: www.polskieradio.pl

 

 



To jest oczywiste, że zapracowany, odpowiedzialny dyrektor szkoły ma czas na pisanie bloga przede wszystkim w niedzielę. Tak też najczęściej czyni dyrektor Zespołu Szkół STO na Bemowie – Jarosław Pytlak. Oto fragmenty zamieszczonego w minioną niedzielę (20 marca 2022r.)  posta, zatytułowanego

 

Pedagog na pustyni

 

 Foto:www.unsplash.com/

 

 

[…] Każdy, kto śledzi publiczny dyskurs na temat przyszłości edukacji na pewno zauważył, jak popularny jest obecnie postulat, by w szkole kłaść nacisk na budowanie relacji, a nie przekazywanie wiedzy. Fundamentem dobrych relacji międzyludzkich są właśnie praktykowane na co dzień wartości, takie jak, na przykład, szacunek, prawość, odpowiedzialność.* Najwyraźniej więc w świadomości awangardy pedagogicznej filozofia zyskała już należną jej, nadrzędną pozycję względem metodyki. Może kiedyś zjawisko to trafi również pod strzechy.

 

Dla mnie osobiście niektóre wartości od lat są drogowskazem w profesji nauczyciela i dyrektora szkoły. Świadomie kieruję się, między innymi, imperatywem dotrzymywania danego słowa oraz empatią, rozumianą jako gotowość spojrzenia na problem z punktu widzenia innego człowieka. Jedno i drugie bardzo pomaga w budowaniu przyjaznych relacji z uczniami, ich rodzicami oraz pracownikami szkoły, utwierdzając mnie w przekonaniu, że kierowanie się wartościami ma ogromne znaczenie dla harmonii życia społecznego. Nie tylko na poziomie jednej szkoły, ale także w wymiarze znacznie szerszym.

 

W tym miejscu zdradzę, że w pierwotnym zamyśle tytuł tego artykułu miał brzmieć „Pedagog w próżni aksjologicznej” (niezorientowanym podpowiem, że aksjologia to nauka o wartościach). Przestraszyłem się jednak, że taki tytuł przepłoszy większość potencjalnych czytelników, stąd wersja prostsza, z bliższą intuicji pustynią i bez trudnego słowa z gatunku „izmacji” zatruwających literaturę pedagogiczną. Tak jak na pustyni brakuje wody, tak moim zdaniem w naszym życiu brakuje obecnie miejsca na wartości. Te ponadczasowe, jednoznaczne, nie „krojone na miarę” indywidualnych życzeń lub politycznych interesów. We współczesnym świecie, kształtowanym przez wszechobecny internet, wszystko stało się relatywne. Tworzy to swoistą pustynię moralną, w otoczeniu której ciężko jest funkcjonować samemu, a co dopiero wychowywać młode pokolenie.* […]

 

Trudno mi pogodzić się z tym, że tak wielkodusznie i z poświęceniem przyjmując uciekających przez wojną Ukraińców nie mieliśmy (i nie mamy) nawet promila podobnej empatii wobec uchodźców z innych części świata, przedzierających się do naszego kraju przez białoruską granicę. Większość społeczeństwa widzi w nich wyłącznie broń w wojnie hybrydowej, jaką wytoczył nam prezydent Łukaszenka, a nie ludzi, takich jak my sami, których do migracji popchnęła bieda lub strach przed śmiercią. Po prostu ludzi. Wstydzę się za nasze władze, które słusznie skądinąd oczekują od całej Europy pomocy materialnej i przyjęcia części uchodźców z Ukrainy, ale kilka lat temu, wobec zalewu południa kontynentu przez setki tysięcy imigrantów z Afryki i Azji, nie tylko odmówiły jakiegokolwiek udziału w ich europejskiej relokacji, ale w swojej kampanii wyborczej straszyły tym exodusem. Taka specyficzna wartość – patriotyzm. Kalego. […]

 

Pilnie śledzę doniesienia z Ukrainy. Podziwiam bohaterstwo obrońców. Wstrząsają mną relacje o bandyckich działaniach agresorów. Ale nie mogę się pogodzić z odhumanizowaniem rosyjskich żołnierzy. Z wywiadami snajperów opowiadających jak to polują na najeźdźców. Z filmikami pokazującymi in situ strącenie rosyjskiego helikoptera (w okrzykami radości w tle), albo masakrę kolumny czołgów.

 

Czuję się manipulowany doniesieniami z wojny. Czytelnik pamięta jeszcze historię Wyspy Węży? Jak to obrońcy mieli wulgarnie odpowiedzieć na wezwanie do poddania się, a następnie zginąć? Od razu zastanawiałem się, co jest ze mną nie tak, że nie potrafię zachwycić się ich bohaterstwem, ale raczej ubolewam nad bezsensem tej śmierci. Bo dulce et decorum est pro patria mori, ale jednak chwalebna śmierć też powinna czemuś służyć. Na szczęście wygląda na to, że w owej relacji więcej było propagandy aniżeli prawdy.

 

I jeszcze refleksja z rodzimego, politycznego podwórka. Te nawoływania do jedności w obliczu zagrożenia ojczyzny. A w kontrze minister Czarnek, który problem zapewnienia możliwości edukacji milionowej rzeszy małych uchodźców rozwiązuje w normalnym dla siebie, autorytarnym stylu. Z pomocą rady powołanej wyłącznie z grona swoich znajomych, bez choćby symbolicznego udziału ludzi, którzy na co dzień pracują na pierwszej linii, w przedszkolach i szkołach. Taka to jedność, oparta na podziale. Czysta antywartość. […]

 

W konkluzji chciałbym nawiązać do otwartego obecnie pytania, jak traktować uczniów ukraińskich, rozpoczynających naukę w polskich szkołach. Oceniać, czy nie oceniać? Wymagać, czy nie wymagać? Asymilować, czy integrować? Jakie by bowiem nie były przepisy, akurat w tej sprawie bardzo wiele zależy od poszczególnych nauczycieli. Od tego, co przyjmą za nadrzędną wartość. Warto mieć świadomość, że historie tych dzieci są podobne, ale jednak różne. Ich potrzeby również. I mimo zmęczenia pandemią, frustracji zawodowej i stresu powinniśmy znaleźć czas i siły, by kierować się empatią. Ona jest zdolna podpowiedzieć dobre rozwiązania.

 

Nie liczmy na empatię ministra Czarnka. Musimy znaleźć ją w sobie.

 

 

 

Cały tekst „Pedagog na pustyni” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl

 

 

 

*Wyróżnienia w przytoczonym tekście podkreśleniami i pogrubioną czcionką – redakcja OE.



Foto:  Łukasz Cynalewski/Agencja Wyborcza.pl[www.katowice.wyborcza.pl/katowice/]

 

 

Dzisiaj na portalu Prawo.pl zamieszczono tekst Moniki Sewastianowicz, opatrzony tytułem Ukraiński uczeń napisze egzamin ósmoklasisty”. Oto jego najistotniejsze fragmenty. Podkreślenia i pogrubienia czcionek w przytoczonych fragmentach – redakcja OE:

 

Minister podpisał rozporządzenia, które umożliwią organizację oddziałów przygotowawczych w innych miejscach niż szkoły. Dodatkowo MEiN zakończył prace nad aktem prawnym umożliwiającym uczniowi z Ukrainy zdawanie egzaminu ósmoklasisty i maturynie wygląda jednak, by szedł w tym względzie ukraińskim uczniom specjalnie na rękę w kwestii podstawy programowej. Część arkuszy będzie jednak przetłumaczona na ukraiński.[…]

 

Minister edukacji i nauki podał także, że podpisał również rozporządzenie umożliwiające przystąpienie uczniów z Ukrainy do egzaminy ósmoklasisty i egzaminu maturalnego. Zauważył, że terminy deklaracji składanych przez przystępujących do egzaminów dawno minęły.

 

Te terminy przesunęliśmy po to, by ci z uczniów ukraińskich, którzy ewentualnie chcieliby zdawać polski egzamin ósmoklasisty bądź maturalny, z tłumaczeniem na język ukraiński poleceń, mogli takie oświadczenia jeszcze złożyć – powiedział Czarnek. [‘’’]

 

Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie organizacji kształcenia, wychowania i opieki dzieci i młodzieży, będących obywatelami Ukrainy, w przypadku egzaminu ósmoklasisty i egzaminu zawodowego – deklarację należy złożyć do 11 kwietnia 2022 r., a w przypadku egzaminu maturalnego – deklarację należy złożyć do 31 marca 2022 r. Egzamin zostanie dostosowany – może być to przykładowo przetłumaczenie dla wyżej wymienionych uczniów niektórych arkuszy egzaminacyjnych na język ukraiński, czy też możliwość skorzystania przez wyżej wymienionego ucznia ze słowników podczas egzaminu.

 

 

Cały tekst Ukraiński uczeń napisze egzamin ósmoklasisty”  – TUTAJ

 

 

 Źródło: www.prawo.pl

 

 

 

Komentarz redakcji:

 

Najpierw odsyłamy do Felietonu nr 413. Jak pogodzić systemy szkolne: ukraiński (4 + 5 + 2) z polskim (8 + 4)?

 

Po tej lekturze proponujemy próbę odpowiedzi na  te dwa pytania:

 

Dla kogo z ukraińskich uczniów będzie egzamin ósmoklasisty: dla tych, którzy przed ucieczką uczyli się także ósmy rok w IV klasie tamtejszej szkoły podstawowej, czy dla tych, którzy ucząc się 9-ty rok byli w ostatniej – V klasie tamtej podstawówki?

 

Czy do polskiej matury będą dopuszczeni ukraińscy uczniowie, którzy przed ucieczką chodzili dopiero 1,5 roku do II klasy tamtejszej „starszej szkoły”?



22 lutego 2022 roku zamieściliśmy kolejną część Poradnika Wiesławy Mitulskiej– było tam m.in. o Demokrycie i prądzie i że każdy może być poetą. Dziś kontynuujemy tę serię:.

 

 

3 marca

 

 

                                     Książka w pudełku – czytam, wyobrażam sobie, prezentuję

 

Pierwszaki czytają książki. Każdy czyta tak jak umie książki, które go interesują. Dzisiaj zobaczyłam, co dzieci samodzielnie czytają: od najprostszej serii „Czytam sobie”, przez „Niewiarygodne przygody dziesięciu skarpetek” i „Pippi Pończoszankę”, po „Dziennik Cwaniaczka” i książki o wojsku.

 

Książka w pudełku, to pierwszy, całkowicie samodzielny projekt pierwszaków. Wspólnie zaplanowaliśmy kolejne czynności i umieściliśmy symbole na tablicy. Dzięki temu, że dzieci zaznaczały szpilkami kolejne etapy: wypożyczenie książki, czytanie, przygotowanie pudełka, wypełnianie pudełka rekwizytami, które kojarzą się z tą książką i wreszcie prezentacja, ja mogłam śledzić przebieg projektu.

 

Dziś odbyła się pierwsza tura prezentacji. Należało nie tylko pokazać wykonane rekwizyty i powiedzieć kilka słów o książce, ale również przekonać innych do jej przeczytania. Takie wystąpienie przed innymi, pokazywanie swojego dzieła i odpowiadanie na pytania, to trudne zadanie dla pierwszaka. Ważne, że wszystko się udało, a najczęstsze pytanie do prezentujących brzmiało: Ile stron miała twoja książka?

#projekt #ksiazkawpudelku #planowanie

 

 

 

6 marca

 

 

                                  Każdy tak jak potrafi, każdy inaczej, a jednak wszyscy się uczą

 

Różnice rozwojowe są bardzo widoczne u pierwszaków. Dotyczą każdego aspektu rozwoju psycho-fizycznego i społecznego. To, co najważniejsze dla nauczyciela małych dzieci, to zrozumieć te różnice, zaakceptować, że tak jest i pomóc każdemu dziecku rozwinąć skrzydła na jego sposób.

 

Organizowanie zajęć, by każde dziecko mogło z nich wyciągnąć to, czego potrzebuje, wiąże się nie z fajerwerkami i atrakcjami, a raczej pomysłem na zainteresowanie tym, co bliskie dziecku i ważne dla niego.

 

Wiewiórka Basia jest u nas haczykiem łowiącym zainteresowanie dzieci. Kiedy jest bohaterką tekstu do czytania, to wiem, że wszystkie dzieci przeczytają go z zaciekawieniem, a jeśli ktoś nie potrafi sam przeczytać, to kolega mu pomoże.

 

Dziś uczyliśmy się pisać literę „ś”, więc Barbara spotyka się ze ślimakiem. Wymyślenie i narysowanie komiksu o wiewórce i ślimaku jest wyzwaniem. Tutaj bardzo dobrze widać różnicę między dziećmi. Niektórzy potrafią pięknie narysować, inni wzbogacają rysunki tekstem, a jeszcze inni pięknie opowiadają swoją historię, choć z narysowaniem mieli problemy. Pomysły dzieci były bardzo różne, tak jak bardzo różnią się wiewiórka i ślimak. Nikt jednak nie poddał w wątpliwość, czy oba zwierzątka mogą się przyjaźnić i razem bawić. Mnie najbardziej urzekła historia wiewiórki, która ugotowała dla ślimaka zupę grzybową z maślaków i ta zupa została nazwana zupą przyjaźni.

 

Dziś na zajęciach każde dziecko ćwiczyło różne umiejętności. Niektóre samodzielnie, inne z moją pomocą lub pomocą innych dzieci, ale wszystkie nauczyły się czegoś nowego. Każde dziecko wyciągnęło z zajęć to, czego dziś najbardziej potrzebowało.

 

Czytaj dalej »