
Foto: www.zdalne.uniwersytetdzieci.pl
Proponujemy lekturę zapisu rozmowy z dr hab. Małgorzatą Żytko, prof. UW, kierowniczką Zakładu Wczesnej Edukacji i Kształcenia Nauczycieli Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego, jaki pod tytułem Ukraińcy w szkołach. Prof. Żytko: „Trzeba integrować, nie asymilować” zamieściła dzisiaj (28 marca 2022f.) „Gazeta Wyborcza”. Oto kilka wybranych fragmentów tego wywiadu i link do jego pełnej wersji::
Karolina Słowik: – Polski system edukacji ma wchłonąć dwa dodatkowe roczniki, czyli ok. 700 tys. dzieci z Ukrainy. Nie wystarczy znaleźć dla nich miejsce i dostawić ławki. Trzeba je też mądrze przyjąć.
Prof. Małgorzata Żytko: – Potrzebne są elastyczne rozwiązania, bo nie wiemy, ile tych dzieci docelowo będzie ani jak długo będą chciały tu zostać. Najważniejszą kwestią nie jest jednak – jak proponuje ministerstwo – jak najszybsze wdrożenie ukraińskich dzieci do polskiego systemu i realizacja naszej podstawy programowej. Sprawą podstawową jest wsparcie udzielane w sferze psychicznej, słuchanie i wzajemne poznawanie się, uważność i empatia. Te dzieci zostały wyrwane nagle ze swojego środowiska, ze szkoły, z grona kolegów, przeżyły traumatyczne doświadczenia, trzeba przede wszystkich pomóc w stopniowej adaptacji do nowych warunków.
Druga rzecz to zapewnienie im bezpieczeństwa, i to w szerokim zakresie. Nie chodzi tylko o zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale też o bezpieczeństwo emocjonalne i nawiązanie pozytywnych, pełnych akceptacji, ciepła relacji z dorosłymi i dziećmi w polskiej szkole. […]
-Jak można wspierać ukraińskich uczniów?
– Już teraz dużym wsparciem są dla nich polscy uczniowie, mamy wiele takich przykładów. Dużo zależy od dyrekcji, kultury szkoły, nastawienia na integrację, nie asymilację.
-Dlaczego integrować, nie asymilować?
– Asymilacja to próba wprowadzenia danej grupy narodowej w naszą kulturę bez respektowania tego, co dla niej ważne i charakterystyczne. Bez dostrzegania jej potencjału, który nas wzbogaca. Natomiast integracja to wzajemne poznawanie się. Budowanie relacji i traktowanie tych dzieci jako potencjału różnorodności.
Ukraińskim dzieciom jest potrzebne poczucie sprawstwa. Działanie, uczestniczenie we wspólnocie pomoże im stopniowo rozładować emocje. Polscy uczniowie powinni zapraszać ukraińskich kolegów i koleżanki do wspólnego działania, zachęcać do podejmowania inicjatyw także przez nich.[…]
-…Czy klasy przygotowawcze, do których namawia rząd, to dobre rozwiązanie?
– Powinniśmy przede wszystkim zorientować się w potrzebach Ukraińców. Klasy adaptacyjne, które szkoły próbują organizować, są dobrym pomysłem. Pomagają dzieciom powoli wdrażać się w atmosferę naszej szkoły, poznawać język, rozładować emocje, poczuć się bezpieczniej. Dzieci ukraińskie nie mogą jednak być izolowane od polskich uczniów, polscy uczniowie powinni w tym procesie uczestniczyć, opiekując się gośćmi i pomagając im zaadaptować się w nowej sytuacji i otoczeniu. W jednym z warszawskich liceów wprowadzono takie rozwiązanie, że polski uczeń ma pod opieką kolegę czy koleżankę z Ukrainy. […]
-Ministerstwo mówi, że nie będziemy tworzyć ukraińskiego systemu w Polsce.
– To nie jest dobry sposób myślenia, bo sytuacja wymaga elastyczności. Nie wiemy, jak długo te dzieci pozostaną w Polsce. A szczególnie maturzyści czy dziewiątoklasiści – bo na tej klasie Ukraińcy kończą swoją podstawówkę – mają potrzebę skończenia edukacji w swoim systemie. Być może ze swoim dyplomem powinni później startować do naszych szkół średnich.
Myślenie, że musimy na siłę wcisnąć wszystkie dzieci w nasz system, jest po prostu błędne. Jedną z możliwości gwarantowanych przez konwencję genewską jest tworzenie szkół dla uchodźców wojennych. Takie praktyki są znane w świecie. Istnieje oczywiście zagrożenie, że może to się skończyć gettoizacją, ale są różne przypadki, motywacje i potrzeby dzieci. Powinniśmy je rozpoznać i na nie odpowiadać, przewidzieć pewną formę hybrydowej edukacji łączącej polską podstawę programową i elementy podstawy ukraińskiej.
-Ministerstwo sugeruje, że strategią na wrzesień będzie zachęcanie uchodźców do przenoszenia się z większych miast do mniejszych, gdzie będzie więcej miejsca w szkołach.
–Moim zdaniem to nie jest strategia, to doraźny sposób działania. Trzeba pilnie zwołać gremium specjalistów, ekspertów polskich, ukraińskich, międzynarodowych, samorządowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych, którzy od strony akademickiej i praktycznej opracują rzeczywistą strategię pracy z uchodźcami, korzystając przy tym z rozwiązań już istniejących w innych państwach oraz własnych doświadczeń.
Strategia nie może polegać jedynie na relokacji, konieczna jest profesjonalizacja takich działań. W krajach, które mają doświadczenia z przyjmowaniem dużych grup uchodźców, państwo przeznacza specjalne granty dla organizacji pozarządowych, aby ułatwić im efektywne działanie i skorzystać z ich wsparcia. Takie rozwiązania są konieczne w Polsce.
Cały wywiad „Ukraińcy w szkołach. Prof. Żytko: ‘Trzeba integrować, nie asymilować’” – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
Tradycyjnie – z myślą o tych, którzy to wydarzenie przeoczyli, lub nie mogli wczoraj wieczorem wysłuchać o radzeniu sobie w sytuacjach kryzysowych o czym mówiła podczas rozmowy z Anną i Robertem Sowińskimi dr Ewa Hartman – zamieszczamy link do nagrania tego spotkania.
Oto jak gospodarze spotkania zapowiadali to wydarzenie:
Bardzo często w kryzysowych sytuacjach, tracąc grunt pod nogami, stając w obliczu zagrożenia, słabniemy z godziny na godzinę. Ci mniej odporni potrafią zapaść na ciężką chorobę, albo na dłużej wyłączyć się z zawodowego czy towarzyskiego życia. Wtedy słyszą tez rady typu, weź się w garść, to wszystko jest w głowie, musisz się z tym zmierzyć. Aby dowiedzieć się, jak możemy się ustrzec przed niepożądaną reakcją na kryzys, czy jak popracować ze swoją głową, zaprosiliśmy na spotkanie ekspertkę od mózgu! Czekaliśmy na tę chwilę kilka miesięcy, bo nasz gość prowadzi szkolenia dla ludzi dosłowne z całego świata, a na jej zamkniętych webinarach potrafi pojawić się kilka tysięcy osób.
Dr Ewa Hartman – trenerka, wykładowca MBA, kierowniczka nagradzanych studiów podyplomowych Neuro-przywództwo na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Szkoli największe korporacje międzynarodowe, w tym cały region CESA firmy EY w skład którego wchodzi 30 państw Europy i Azji. Ponadto regularnie pracuje z takimi firmami jak Google, HP, HPE, Cisco, KPMG, GE Healthcare, Pepsico, Veolia, PZU, Ikea Industry, Avon, Mahle, K2 Holding, FIS Technologies, ABB, JLL, AXA, Securitas i nie tylko. Jej artykuły można znaleźć w magazynach Forbes, Wysokie Obcasy, SENS, Focus, Nowy Marketing, Manager +. Prywatnie żona i mama dwóch synów, miłośniczka malarstwa impresjonistycznego.
JAK WYCISZYĆ MÓZG? – ROZMOWA Z DR EWĄ HARTMAN – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/sowinski.robert/
Jest taki temat, który w kończącym się tygodniu podejmowały nieliczne media, który wywołał moje – negatywne wobec decydentów w MEiN – emocje. Tym tematem jest informacja w sprawie egzaminów: ósmoklasisty i maturalnego, do którego mają przestąpić ukraińscy uczniowie, którzy po 24 lutego tego roku przyjechali do Polski i zostali uczniami ostatnich klas w szkołach podstawowych i średnich.
Stanowi o tym Rozporządzenie MEiN z dnia 21 marca 2022 r. w sprawie organizacji kształcenia, wychowania i opieki dzieci i młodzieży będących obywatelami Ukrainy (Dz. U. z 2022 r. poz. 645). To tam zapisano, że „Uczniowie będący obywatelami Ukrainy, realizujący obowiązek szkolny, składają deklarację wskazującą język obcy nowożytny, z którego uczeń przystąpi do egzaminu ósmoklasisty w terminie do dnia 11 kwietnia 2022 r”, zaś „uczniowie realizujący obowiązek nauki, będący obywatelami Ukrainy, mogą złożyć deklarację przystąpienia do egzaminu maturalnego w terminie do dnia 31 marca 2022 r.”.
Jest tam także decyzja adresowana do CKE: „Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, w terminie do dnia 28 marca 2022 r., został zobowiązany do dostosowania informacji o sposobie organizacji i przeprowadzania egzaminu ósmoklasisty, egzaminu maturalnego oraz egzaminu zawodowego do zmian wprowadzonych w rozporządzeniu;”
Piszę ten felieton na dzień przed owym terminem i mogę już poinformować, że dyrektor Smolik wywiązał się z zadania: ZOBACZ – TUTAJ.
Wszystkich, którzy niechętnie czytają teksty pisane w urzędowym języku odsyłam do zapisu rozmowy, jaką z dyrektorem CKE Marcinem Smolikiem przeprowadziła red. Justyna Suchecka, a który został 25 marca zamieszczony na stronie TVN24 pod tytułem „Polski system i ukraińskie dzieci. Jak będą wyglądały egzaminy i matury dla uchodźców?”
Punktem wyjścia do tej rozmowy było pytanie: „Dlaczego Ministerstwo Edukacji i Nauki nie bierze pod uwagę postulatów organizacji pozarządowych i jak będą wyglądały egzaminy dla uchodźców. […] Egzamin ósmoklasisty zaplanowano w dniach 24-26 maja. Matury rozpoczną się 4 maja.”
Nie mam tutaj zamiaru streszczać odpowiedzi dyrektora Smolika – przeczytajcie sami.
Ja podzielę się z Wami tym co o takim rozwiązaniu myślę. A myślę nadal tak samo, jak 21 marca, kiedy materiał informujący o egzaminie ósmoklasisty zatytułowałem „Egzaminy dla znających j.polski uczniów z ukraińskich rodzin o polskich korzeniach?”i 24 marca, kiedy zamieszczałem fragmenty tekstu ze strony Prawo.pl „Słownik to za mało, by ukraiński uczeń napisał rozprawkę o ‘Panu Tadeuszu’”, któremu dałem tytuł „Polski system egzaminów nie dla uczniów z Ukrainy – po kilku tygodniach w szkole.”.
Jedynie z powodu limitu znaków w tytule nie dodałem, że mam na myśli kilka tygodni pobierania nauki w polskiej szkole.
Aby nie wdawać się w przydługie wywody napiszę krótko i treściwie: Pomysł aby po kilku tygodniach chodzenia – dosłownie chodzenia, bo czego można się w tak krótkim czasie nauczyć – do polskiej szkoły oferować uczniom z innego kraju, którzy trafili tu z niekompatybilnego z polskim systemu edukacji, nieznających języka polskiego, przystąpienie do naszych egzaminów uważam za kompletnie idiotyczny.
Jak wszystko w działaniach pana Czarnka – pomysł ten ogłoszony został dla efektu propagandowego: jak to Polski minister dba o rozwój ukraińskich uczniów-uchodźców. Bo – moim zdaniem – naprawdę jest to pierwszy sygnał ukrytej polityki wynaradawiania uczniów z Ukrainy.
A tak w ogóle to wierzę, że niewielu ukraińskich uczniów zachowa się niesolidarnie w stosunku do swoich rodaków, którzy pozostali w Ukrainie i którzy – z powodu trwających walk – w tym roku tamtejszej matury zdawać nie będą.
Włodzisław Kuzitowicz
Czytając relacje Wiesławy Mitulskiej i innych nauczycieli-praktyków o tym jak prowadzą lekcje „po nowemu”, warto oceniać te opisy w kontekście najnowszych zdobyczy wiedzy o funkcjonowaniu uczniowskiego mózgu. Dlatego proponujemy dziś repetytorium wiedzy z neurodydaktyki – a konkretnie materiały pokonferencyjne „VII Ogólnopolskie Sympozjum Naukowe Neurodydaktyki”.
Na początek, dla rozsmakowania się, zamieszczamy fragmenty tekstu autorstwa dr Adriany Kłoskowskiej:
Foto: www.facebook.com/
Neurobiologiczne podstawy uczenia się
„Gdyby ludzki mózg był tak prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, bylibyśmy wtedy tak głupi, że nie zrozumielibyśmy go i tak” (Gaarder 1995: 362). Słowa wypowiedziane przez Josteina Gaardera w książce Świat Zofii wskazują, że ludzki mózg wciąż jest dla nas wielką tajemnicą, którą jednak od ostatnich kilkunastu lat odkrywamy w tempie nieporównywalnie szybszym, niż miało to miejsce wcześniej. Jak bowiem twierdzi słynny neurolog Vilayanur S. Ramachandran, psychiatria, neurologia i psychologia, czyli nauki o umyśle, trwały w zastoju przez setki lat, a w ciągu ostatniego dziesięciolecia zaczęły wysuwać koncepcje dotyczące obszarów tradycyjnie zastrzeżonych dla nauk humanistycznych.
Dlatego dzisiaj, oprócz neurobiologii, neuropsychologii, neurodydaktyki, czyli tego, co szczególnie interesuje nauczycieli, mamy także neuropolitykę, neuroeestetykę, a nawet neuroteologię. Mózg jest wciąż zadziwiającym nas organem nazywanym przez pioniera neurochirurgii Wildera Penfielda narządem przeznaczenia, dlatego też tak wielu biologów i lekarzy zajmuje się zgłębianiem tajemniczych związków między umysłem a mózgiem (Ramachandran 2019: 11–12).
Ludzki mózg zapamiętuje i zapomina, budzi się i zasypia, skupia się i odpręża, uczy się i odpoczywa, a zatem jest wielofunkcyjnym organem nieustannie reorganizującym swoje połączenia. Na poziomie biologicznym cechuje się on plastycznością i elastycznością behawioralną, co skutkuje tym, że możemy się uczyć, nabywać nowe umiejętności, że pamiętamy to, co przeżyliśmy czy przeczytaliśmy, a także mamy możliwość kompensowania zmian, które zaszły w mózgu na przykład pod wpływem choroby.
Neuroplastyczność jest stanem układu nerwowego trwającym całe życie, dlatego mózg nieustannie reaguje na to, co robimy i czego doświadczamy, reorganizując pod wpływem odbieranych bodźców obwody neuronalne i adaptując układ nerwowy do danej sytuacji, a zatem ewolucja dała nam mózg, który cały czas zmienia nasz umysł (Carr 2013: 45–46).
Warto o tym pamiętać w kontekście podejmowanych przez nas i nasze dzieci codziennych aktywności, i to nie tylko umysłowych, ale również fizycznych. Ćwiczenie mózgu nie polega bowiem jedynie na zapewnianiu mu wysiłku umysłowego. Równie ważne jest dbanie o sprawność fizyczną, co potwierdzają badania wskazujące, że plastyczność układu nerwowego w dużym stopniu zależy od występowania w mózgu tzw. czynników troficznych, których odpowiedni poziom możemy zapewnić poprzez regularną aktywność fizyczną, na przykład spacery, pływanie, jazdę na rowerze czy rolkach. Ważne jest więc, byśmy dbali o odpowiednią dawkę ruchu, a także zachęcali do aktywności fizycznej dzieci i młodzież.
„ Serwis Samorządowy PAP” zamieścił jako pierwszy informację, której fragmenty poniżej przytaczamy:
Sejm uchwalił nowelizację podnoszącą wynagrodzenie nauczycieli
Średnie wynagrodzenie nauczycieli wzrośnie od 1 maja o 4,4 proc. Subwencja oświatowa zostanie zwiększona na ten cel o 1,6 mld zł – zdecydował w czwartek Sejm, nowelizując ustawę Karta Nauczyciela.
Za przyjęciem nowelizacji głosowało 458 posłów, nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej posłowie odrzucili poprawki zgłoszone przez KO i Lewicę.
Pierwsza poprawka KO zakładała zwiększenie średniego wynagrodzenia od 1 maja br. o 10 proc. Druga poprawka KO zakładała zwiększenie średniego wynagrodzenia od 1 stycznia br. o 6 proc. Poprawka Lewicy zakładała zaś zwiększenie średniego wynagrodzenia nauczycieli o 20 proc. […]
W noweli zapisano też, że nauczyciele mają otrzymać podwyżkę najpóźniej do 30 czerwca br., z wyrównaniem od 1 maja 2022 r. […]
Cały tekst „Sejm uchwalił nowelizację podnoszącą wynagrodzenie nauczycieli” – TUTAJ
Źródło: www.samorzad.pap.pl
Wczoraj (24 marca 2022r.) na bloku Centrum Edukacji Obywatelskiej zamieszczono tekst Wiesławy Mitulskiej:
Szkoła jako instytucja, której jednym z zadań jest uczenie, nie uczy jak to robić. Wielu uczniów powiela najmniej skuteczną strategię, czyli wielokrotne czytanie i ewentualnie powtarzanie, by zapamiętać to, co w podręczniku lub notatkach. W tym tekście opowiadam o projekcie „Umiem się uczyć”, zrealizowanym w trzeciej klasie. Dzięki niemu dzieci uporządkowały wszystko to, co już wiedzą i potrafią oraz sprowokować je do refleksji nad własnym procesem uczenia się.
Uważam, że na rozwijanie umiejętności uczenia się nigdy nie jest za wcześnie, dlatego zaczynam ten proces już w pierwszej klasie. Uczę dzieci planować i organizować pracę, stosować rozmaite strategie skutecznego uczenia się, działać samodzielnie i odpowiedzialnie.
Chcę, by dzieci doświadczyły, czym jest uczenie się, by poczuły, że to jest złożony proces, wymagający aktywności uczącego się. Zależy mi na tym, by zrozumiały znaczenie błędu w procesie uczenia się, czuły się bezpiecznie i nie bały się ich popełniania.[…]
A dalej omówione są jeszcze takie tematy:
Lepiej i chętniej uczymy się, gdy wiemy czego i jak mamy się uczyć […]
Nic nie zastąpi osobistego doświadczenia w sytuacji, gdy jeszcze nie wiemy, która strategia będzie dla nas dobra […]
Skutecznie uczyć się, to przenieść wiedzę do pamięci długotrwałej […]
W procesie uczenia się ważne są emocje, których doświadczamy […]
Każdy mózg lubi się uczyć inaczej […]
Cały tekst „Jak uczyć uczenia się? Historia pewnego projektu edukacyjnego” – TUTAJ
Źródło: www.blog.ceo.org.pl
Foto: Krzysztof Szymczak[www.dzienniklodzki.pl]
Ukraińscy uczniowie w Szkole Podstawowej nr 70 w Łodzi.
Zdjęcie pochodzi z artykułu „Dzieci z Ukrainy uczą się w polskich szkołach. Jak sobie radzą z nauką i nowym otoczeniem” , zamieszczonego w Dzienniku Łódzkim
Na portalu <Prawo.pl> zamieszczono tekst, zatytułowany „Słownik to za mało, by ukraiński uczeń napisał rozprawkę o ‘Panu Tadeuszu’”. Oto kilka jego fragmentów:
Resort edukacji nie ustępuje w kwestii oceniania i egzaminowania uczniów z Ukrainy, którzy zapisali się do polskich szkół. Dopuszcza jedynie dostosowanie do nich arkuszy egzaminacyjnych, czyli np. przetłumaczenie poleceń. To problem dla dzieci, które poszły do klas ogólnodostępnych. W dalszej kolejności przełoży się na rekrutację do liceów i na studia. […]
Egzamin ósmoklasisty jest egzaminem obowiązkowym – musi do niego przystąpić każdy uczeń kończący szkołę podstawową. W odróżnieniu od matury, nie ma minimalnego progu, który trzeba osiągnąć, by go zdać. Niemniej niski wynik oznacza problem z dostaniem się do szkoły ponadpodstawowej. Na co w zasadzie skazane będą osoby, które po pierwsze nie znają biegle polskiego, a po drugie nie nadrobią w trzy miesiące różnic programowych.
–Jesteśmy za tym, by egzamin ósmoklasisty nie był obowiązkowy dla uczniów z Ukrainy – mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. – Na pewno są takie osoby, które biegle mówią po polsku i poradzą sobie z nadrobieniem materiału, ale inni uczniowie powinni mieć wybór – podkreśla. Dodaje, że OSKKO postuluje odstąpienie od oceniania i klasyfikowania uczniów z Ukrainy. – Polski system edukacji nie daje nam w tym względzie wyboru, jeżeli taki uczeń przyszedł do szkoły, to musi zostać oceniony, a myślę, że to może być dla niego krzywdzące. Powinniśmy – przynajmniej do końca tego roku szkolnego – zrezygnować z tak restrykcyjnego podejścia, zostawić podjęcie decyzji na następny rok szkolny, a na razie wprowadzić być może oceny opisowe – podkreśla. […]
Cały tekst „Słownik to za mało, by ukraiński uczeń napisał rozprawkę o ‘Panu Tadeuszu’” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
x x x
Przeczytaj także:
Portal Samorządowy – Zwolnienie z egzaminów, prostsza kwalifikacja uczniów. Solidarność apeluje ws. ukraińskich dzieci – TUTAJ
x x x
A to odpowiedź MEiN na te problemy: „List ministra Przemysława Czarnka do kuratorów, samorządowców i dyrektorów szkół” z 24 marca 2022 r. – TUTAJ
Na fejsbukowym profilu dr Marzeny Żylińskiej udostępniono wczoraj od godz. 20-ej rozmowę, którą prowadziła ona z nauczycielkami Społecznej Szkoły Podstawowej „ Dobra Szkoła” w Ratajach. Na temat „Jak stworzyć lepszą szkołę? O Dobrej Szkole w Ratajach”, czyli o tym, jak odchodzić od tradycyjnego modelu edukacji i tworzyć przyjazną i efektywną szkołę rozmawiały z dr Żylińską: Aleksandra Szajowska – pedagog szkolny i Agnieszka Ambrożuk – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w Społecznej Szkoły Podstawowej „Dobra Szkoła” w Ratajach
Proponujemy wszystkim którzy to wczoraj przeoczyli, aby zapoznali się z jej przebiegiem – patrz poniżej:
Jak stworzyć lepszą szkołę? O Dobrej Szkole w Ratajach – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/
Poniżej publikujemy informację o kolejnym – już XII spotkaniu Kawiarenki metodycznej „Budzących się Polonistów”, jaką zamieściła na swoim FB Aneta Jamiałkowska-Pabian:
W dniu 25 marca o godzinie 15.30 odbędzie się XII Kawiarenka metodyczna BsP, tym razem „na wyjeździe”. Agnieszka Puta na własnym szkolnym podwórku (Szkoła Podstawowa nr 29 w Łodzi, ul. Przędzalniana 70) przeprowadzi warsztat, podczas którego uczestnicy zapoznają się z wybranymi rutynami myślenia krytycznego, posmakują technik efektywnego uczenia opartych na filarach planu daltońskiego.
Jeśli ktoś z Państwa nie poznał dotąd Agnieszki spieszę „donieść” parę informacji o Niej.
Jest nauczycielką języka polskiego i etyki we wspomnianej SP nr 29 im. Jana Kochanowskiego w Łodzi; trenerką krytycznego myślenia; ambasadorką Wiosny Edukacji. Ponadto – autorką programów nauczania języka polskiego dla II poziomu edukacyjnego ,,Kto pyta, nie błądzi” i ,,Od rozmowy do działania” oraz programu ,,Nauczanie etyki dla II etapu edukacyjnego O wartości”. Od września ocenia bez cyferek, realizuje autorskie programy, wykorzystując filary planu daltońskiego, myślenie krytyczne i metody efektywnej nauki. Zaprasza uczniów do filozofowania i debatowania.
Swoimi pomysłami dzieli się na swoim blogu oraz profilu na FB
Zapraszam, naprawdę warto!!
Źródło: www.facebook.com/aneta.japa/
Dzisiaj rano (23 marca 2022r. „Gazeta Prawna” zamieściła „gorącą” informację: „Lex Czarnek” znowu w Sejmie jako projekt poselski. ‚Będzie dokładnie to samo, co było w poprzedniej wersji'”. Oto jej najbardziej istotne fragmenty:
[…] Szef MEiN pytany był w środę w Polskim Radiu 24 o to, czy potwierdza, że jest już przygotowana nowa wersja projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, m.in. wzmacniająca rolę kuratorów oświaty i zmieniająca zasady funkcjonowania organizacji pozarządowych w szkołach i w placówkach oświatowych. […]
Czarnek odpowiedział: „Ona jest już w Sejmie. To jest tryb poselski. To będzie ustawa autorstwa naszych posłów Prawa i Sprawiedliwości z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i prace nad nią już zostały rozpoczęte. Pierwsze posiedzenie komisji w sprawie tej ustawy być może na następnym posiedzeniu Sejmu” – poinformował minister.[…]
„Myślę, że nie prędzej niż do końca maja, początku czerwca ta ustawa ponownie trafi do pana prezydenta. Więc jest jeszcze trochę czasu, to po pierwsze” – mówił.
Po drugie – jak mówił – ustawa będzie konsultowana z urzędnikami Kancelarii Prezydenta. „Jeśli będą jakiekolwiek przepisy, które jeszcze będą wzbudzać jakiekolwiek wątpliwości pana prezydenta, to zapewne na te wątpliwości odpowiemy. Będzie też procedowana – jeśli dobrze pamiętam – wraz z projektem ustawy, który został złożony już jakiś czas temu przez pana prezydenta” – zaznaczył. „Wszystko spokojnie pójdzie do przodu” – dodał. […]
„Od marca do czerwca to trzy miesiące. To jest inny moment. Ustawa o obronie ojczyzny, najważniejsza, została uchwalona, więc jest czas na normalne reakcje, również na normalne działania w polskim państwie. Po kilku miesiącach – to jest kwartał od marca do czerwca, jeśli dobrze liczę – jest czas na to, by ta ustawa w końcu wchodziła w życie, zwłaszcza że, jeszcze raz powtarzam: pan prezydent wyraźnie podkreślił, także na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, nie tylko w rozmowie ze mną, że uważa, że jest w niej mnóstwo przepisów, które powinny wejść w życie” – dodał.[…]
Cały artykuł „Lex Czarnek” znowu w Sejmie jako projekt poselski.’Będzie dokładnie to samo, co było w poprzedniej wersji” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl











