
W minioną sobotę i niedzielę (5 i 6 marca 2022r.) w Hotelu Nadmorskim Gdyni oraz w wersji online odbyła się konferencja „Akcja-Relacja, czyli wspieranie rozwoju dzieci i młodzieży”. Jako że nie wszyscy mogli w którejkolwiek jej formule uczestniczyć (była odpłatna) postanowiliśmy chociaż o niej poinformować.
https://www.facebook.com/studiopsychologiczneJW/
Konferencja zorganizowana została przez „Studio Psychologiczne Joanna Węglarz”, zaś personalnie jej inicjatorkami i głównymi organizatorkami były:
Joanna Węglarz – psycholog, specjalista psychologii klinicznej, terapeuta EMDR, socjoterapeuta, ekspert w obszarze TUS, dyrektor NPDN Studio Psychologiczne. Od 17 lat pracuje z dziećmi, nie tylko z zaburzeniami rozwojowymi (w tym z autyzmem i zespołem Aspergera) lecz także z problemami emocjonalnymi. Szkoli nauczycieli i terapeutów Współautorka pomocy terapeutycznych w sklepie PomoceTUS.pl oraz trzech książek dotyczących Treningu Umiejętności Społecznych.
Dorota Bentkowska – sycholog, socjoterapeuta, trener TUS. Dyrektor i właściciel sieć gabinetów terapeutycznych Błękitna Chatka specjalizujących się w pracy metodą TUS. Współautorka pomocy terapeutycznych w sklepie PomoceTUS.pl oraz trzech książek dotyczących Treningu Umiejętności Społecznych.
Niestety nie ma możliwości zapoznania się z filmową relacją przebiegu tej konferencji. Pozostaje nam udostępnienie jej programu – TUTAJ
Foto: www.facebook.com/studiopsychologiczneJW/
Oto widok sali z „naocznymi” uczestniczkami i uczestnikami konferencji
Trochę „po znajomości” zamieszczamy zdjęcia dwu prelegentów tej konferencji:
Foto: Beata Zawrzel/REPORTER/East News[www.kobieta.onet.pl]
Jolanta Gajewska – dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 im. św. Wojciecha w Krakowie
Gdy powstawał wczorajszy felieton redaktora OE nie wiedzieliśmy jeszcze o najnowszych tekstach, zamieszczanych w piątek i sobotę (4 i 5 marca) przez Koleżankę Jolantę Gajęcką – dyrektorkę Szkoły Podstawowej nr 2 im. Św. Wojciecha w Krakowie..Dowiedzieliśmy się o nich dzięki Jarosławowi Pytlakowi, który w zamieszczonym w sobotę wieczorem na swoim blogu poście, zatytułowanym „Wyjście z nerw” przytoczył w całości Jej „list otwarty” do ministra Czarnka, jaki zamieściła właśnie w piątek wieczorem na swoim fejsbukowym profilu.
Jest on dowodem na to, że red. Kuzitowicz trafnie dostrzegł i opisał w swoim felietonie paradoksy oficjalnie lansowanej przez polskie władze formy pomocy uczniom z Ukrainy, którzy zmuszeni zostali do opuszczenia swojej ojczyzny. Ale że te trzy teksty napisała doświadczona, realistycznie oceniająca sytuację, aktualna dyrektorka szkoły podstawowej, jest tam zawarta – nazwana bez ogródek i ubierania w piękne frazesy – celna diagnoza zaistniałej sytuacji.
Nie możemy, podobnie jak Kolega Pytlak, powstrzymać się przed udostępnieniem tego tekstu, ale także dwu kolejnych, zamieszczonych w sobotę, bez skrótów. Czynimy tak, uwzględniając prośbę ich autorki, jaką do czytelników skierowała Ona w niedziele:
„Proszę, abyście trzy ostatnie posty traktowali, jako spójną całość. To swoisty tryptyk lub trylogia.Tak naprawdę, to ta środkowa część jest najistotniejsza. Pierwsza i trzecia to propozycje do rozważenia, opracowania i wdrożenia. Środkowa mówi o niebezpiecznych konsekwencjach dla polskiej szkoły na długie lata. Kiedy moja Córka skomentowała, że to zdjęcie z granatem pod postem o spisku to takie mało fajne odpowiedziałam Jej, że to taki owoc z podtekstem, który doskonale ilustruje niszczącą moc myślenia MEiN zaprezentowanego podczas konferencji prasowej. […]
Oto te trzy teksty w całości:
Szanowny Panie Ministrze Czarnku,
Najlepszy ministrze od czasu drugiej wojny światowej (jak twierdzą nieliczni) i bezużyteczny u progu trzeciej…
Po poprzednim moim liście ustaliliśmy, że propagandą wygrywa się w Rosji, dlatego jako „prawdziwy” Polak i „prawdziwy” patriota, już tą drogą Pan nie pójdzie… Mimo to znowu zachowuje się Pan, jak zakochany w sobie narcyz – Lex Czarnek 2.0? Porzuć Pan to wybujałe ego i zacznij Pan wykonywać robotę, za którą Panu płacę!
Przepraszam, że ten list napiszę nieco prostszym językiem. Odnoszę wrażenie, że kulturalnego i nie zawsze dosłownego języka, Pan nie rozumie.
No to zacznę łopatologicznie i konkretnie: może coś zrozumiesz i zmienisz (w poprzedniej wersji języka użyłabym „skorygujesz”) przed wysłaniem do szkół kolejnego bezużytecznego materiału po 20:00 w piątek. Zaraz potem przeczytaj i wykonaj krok po kroku.
1.Rusz Pan swoje ministerialne cztery litery i poproś o spotkanie z Ambasadorem Ukrainy w Polsce – natychmiast!
2.Zaproponuj Chłopu, że pomożesz Mu zorganizować w dużych polskich miastach ukraińskie szkoły i przedszkola.
3.Udowodnij, że trochę kumasz nowoczesne technologie i powiedz Mu, że te szkoły mogłyby działać równolegle w trybie stacjonarnym i on-line (we wprowadzaniu nauczania hybrydowego nie ma na świecie lepszego gościa od Ciebie).
4.Poproś, żeby zaapelował (nie potrafię prościej) do swoich Rodaków o zgłaszanie się do ambasady i konsulatów Nauczycieli, sprzątających, woźnych, konserwatorów, itp. (niech Człowiek wie, ilu ma Ludzi do roboty). Aaa, pogadajcie o kasie. Gdyby Chłop sam nie miał, to porozmawiaj z Babką od socjalu w Waszej ferajnie – fajnie jest nic nie robić i dostawać kasę, ale lepiej dać pracę i zapłacić.
5.Podpowiedz Mu, żeby puste tiry wracające z Ukrainy załadował ukraińskimi podręcznikami, które z pewnością zalegają w jakichś drukarniach czy magazynach i przywiózł je do Polski.
6.Przeproś samorządy i poproś o udostępnienie miejsc na takie szkoły (wolne budynki, części konferencyjne i biurowe w obiektach sportowych, itp.) Może sam coś zaproponujesz z zasobów rządowych lub poproś o pomoc Biskupów – np. niewykorzystywane salki katechetyczne, lub przedsiębiorców, którzy są gotowi pomóc – np. zamykane galerie handlowe lub sklepy, powierzchnie magazynowe).
7.Zrób bazę dostępnych powierzchni i po tygodniu wróć do Ambasadora (On już będzie wiedział kogo ma, co z podręcznikami, a Ty gdzie można działać).
8.Tu możesz się pogubić, bo trzeba podjąć decyzje w oparciu o zgromadzone dane i wszystko skoordynować, a Ambasador może nie mieć głowy. Chłopie, nie jesteś sam! Zadzwoń, przyjadę! (Najlepsza Pani Kurator wie, gdzie mnie znaleźć.) Zaplanuję sieć szkół ukraińskich na uchodźstwie, powołam Koordynatorów, przygotuję informację o zapisach.
9.W kolejny tydzień zbierzemy zapisy, a Ty kupisz krzesła z pulpitami na dobry początek (No tu może się bardziej postarasz, bo w zakupach bez przetargów masz doświadczenie… No i wiesz, to Ty masz nieograniczony dostęp do kasy).
10.W pierwszy dzień wiosny w glorii i chwale urządzisz ten teatr, który tak bardzo lubisz, przed kamerami i na tle uśmiechniętych ukraińskich Dzieci w ukraińskiej szkole na uchodźstwie, błyszczysz, brylujesz (oj, miał być prosty język – no wyróżniasz się i wszyscy Cię podziwiają).
11.Dzieci się uczą wśród swoich (stacjonarnie lub zdalnie). Przeżywają wśród swoich. Ukraińskie Nauczycielki mają misję, zatrudnienie i spokojniejszą głowę. Tacy bardziej robotnicy sprzątają, pilnują i nie potrzebują niczyjej litości, bo godnie pracują na swoją zapłatę.
12.Każde z Dzieci w czerwcu otrzymuje świadectwo, które potwierdza ukończenie właściwej klasy w ukraińskiej szkole na uchodźstwie (w Ukrainie rok szkolny kończy się podobno wcześniej, dlatego miesięczną przerwę w nauce potraktujemy jako nieplanowaną przerwę wydłużającą rok szkolny).
13.W okolicach wakacji już więcej wiesz – kto tu zostanie, a kto będzie chciał wrócić do Ojczyzny. Wtedy wspólnie z samorządami planujesz sieć oddziałów przygotowawczych w roku szkolnym 2022/2023 dla tych, którzy już z Polski nie wyjadą.
14.I pomyśl. jak Cię wszyscy podziwiają! Na własnych plecach przyniósł kaganek oświaty ukraińskim Dzieciom w ukraińskiej szkole. Mąż opatrznościowy (aaa, możesz nie rozumieć, ale to baaardzo dobre określenie) Przemek – człowiek, który zjawiając się w odpowiedniej chwili, ratuje kraj, polski i ukraiński Naród, polskich i ukraińskich Uczniów, polską i ukraińską szkołę w kryzysie ukraińskiej wojny! Widzisz to? Chłopie, błyszczysz!
No kończę, bo boję się, że się przegrzałeś i nic już w Ciebie nie wcisnę.
W następnym liście napiszę Ci, jak Darek robi Cię w bambuko. Przyjrzyj się Mu, bo chyba coś bierze.
Na koniec jeszcze Ci powiem, że jak mnie posłuchasz, to zapunktujesz u Ojca Dyrektora! Zdziwko? Nie czaisz? No, szybko dowiesz się, kto patriota, a kto ten, co nie dostał się do nas wcześniej przez Białoruś. Prawdziwy ukraiński patriota zapisze Dziecko do ukraińskiej szkoły, a przebieraniec do polskiej albo nigdzie. Jako pierwszy dowiesz się, kto zamierza tu zostać i pochwalisz się Ojcu, że Ty już wiesz…
No to hejka!
Ps.
A jeszcze jedno. Gdybyś mnie chciał zaciągnąć do sądu o zniesławienie, to powiem Ci, że szkoda zachodu – nie można bardziej zniesławić kogoś, kto już cieszy się złą sławą. Poza tym oświadczam, że przed pisaniem wypiłam lampkę wina. Wiesz, ja nigdy w życiu nie wypiłam kieliszka wódki, dlatego dla mnie kieliszek wina to już upojenie alkoholowe. Każdy sąd przyzna, że byłam niepoczytalna. Poza tym wszystko jest na poważnie.
Źródło: www.facebook.com/paxdlaKrakowa/posts/390817269530378
x x x
Ale to nie było wszystko, co w ostatnim czasie napisała Koleżanka Gajęcka do ministra Czarnka. Oto ten tekst z soboty 5 marca:
To już jedenasty dzień wojny na terytorium Ukrainy, której nie tylko żołnierze, ale i cywile w ramach spontanicznie tworzonej samoobrony, bronią bohatersko przed przeważającymi, nie tylko ilościowo ale i technologicznie, siłami armii rosyjskiej. Przez ten czas ponad półtora miliona osób – głównie kobiet z dziećmi – znalazło schronienie poza granicami swego kraju – najliczniej w Polsce. Według informacji z dzisiejszego poranka do tej pory ukraińsko-polską granicę przekroczyło już ponad 800 tysięcy osób. W tej liczbie prawie połowa to osoby niepełnoletnie – głównie dzieci, w tym bardzo wiele w wieku szkolnym.
I dlatego przed polskim systemem edukacyjnym jako całością, a w praktyce przed kierownictwem konkretnych szkół, a na co dzień przed pracującymi tam nauczycielkami i nauczycielami, stoi trudne wyzwanie podjęcia się zadania wchłonięcia przez nasze struktury szkolne owych setek tysięcy uczennic i uczniów – najprawdopodobniej w przeważającej liczbie nie znających języka polskiego.
Nie podejmuję się udzielania jakichkolwiek porad i wskazówek jak to najskuteczniej zrobić – niech czynią to osoby mające odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Natomiast pomyślałem sobie, że jest taki aspekt tej sytuacji, na który – jak dotąd – nikt nie zwrócił uwagi. Mam na myśli niekompatybilność obu tych systemów szkolnych: ukraińskiego i polskiego.
W formule felietonu nie będę pisał eseju o ukraińskim systemie szkolnym – odsyłam do dostępnych w Internecie opracowań na ten temat:
Reforma edukacji w Ukrainie. Szanse i zagrożenia, Piotr Pacewicz, Kamila Zacharuk – TUTAJ
System edukacji na Ukrainie. Uznawalność stopni wykształcenia i tytułów w Polsce, Joanna Handziak-Buczko (doradczyni zawodowa Instytutu Praw Migrantów) – TUTAJ
Jednak na użytek tego tekstu muszę poinformować, że ukraiński system oświaty, podobnie jak i polski, jest w trakcie wdrażania reformy z 2017 roku. To wtedy dotychczasowy system jedenastoletniej edukacji (szkoła początkowa (початкова школа) – 4 lata + szkoła podstawowa (основна школа) – 5 lat + starsza szkoła (старша школа) – 2 lata) został zastąpiony dwunastoletnim cyklem edukacji, który swe wydłużenie zawdzięcza dołożeniem jednego roku do czasu nauki w starszej szkole. Należy także wiedzieć, że realizacja owej reformy rozpoczęła się 1 września 2018 roku, czyli ówcześni uczniowie pierwszej klasy szkoły początkowej są w tym roku szkolnym uczniami jej klasy czwartej. Uczniami pierwszej klasy starszej szkoły zostaliby dopiero 1 września 2022 roku, a do starszej szkoły dotarliby 1 września 2027 roku.
Ale na pewno dokonano tam także zmian w podstawach programowych. Uczniowie aktualnych klas szkoły początkowej bez wątpienia uczyli się według innych programów niż ich starsi koledzy, którzy są teraz uczniami szkoły podstawowej i starszej, którzy ukraiński równoważnik egzaminu maturalnego zdawać będą po 11-u latach edukacji, a nie jak mają to zaplanowane ich młodsi koledzy – po 12-u latach.
I tu widzę problem. Jak skorelować ukraiński system 4 + 5 + 2, a także ten, będący w początkowej fazie, system 4 + 5 + 3 z polskim systemem 8 + 4? Do jakiej klasy w polskiej szkole powinni być przyjmowani ci, którzy w Ukrainie uczyli się w 5. (ostatniej) klasie tamtejszej szkoły podstawowej, czyli mają zaliczone pełne 8 lat nauki, ale nie ukończyli jeszcze klasy, która upoważnia ich do podjęcia nauki w równoważniku polskiego liceum, czyli w dwuletniej starszej szkole? Czy uczniowie 1. klasy ukraińskiej starszej szkoły powinni być przyjęci do 1. klasy polskiego liceum i uczyć się jeszcze prawie 3,5 roku? A gdzie powinni kontynuować nauką ci, którzy w chwili ucieczki ze swego kraju uczyli się w klasie 2. owej starszej szkoły i powinni wkrótce zdawać egzamin równoważny polskiemu egzaminowi maturalnemu?
Sprawy komplikują się dodatkowo w nurcie kształcenia zawodowego. W Ukrainie funkcjonują szkoły techniczno-zawodowe (Професійно-Технічні Навчальні Заклади), jednak nie udało mi się znaleźć informacji o tym nurcie edukacji. [Oto co czeka na osobą zainteresowaną tym tematem – TUTAJ]
Uwzględniając to wszystko doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem, zwłaszcza przyjmując optymistyczną wersję, iż jest to tylko pobyt okresowy – do czasu wycofania się wojsk rosyjskich i zakończenia wojny, byłoby tworzenie klas wyłącznie dla uczniów ukraińskich, w których mogliby oni kontynuować naukę w swoim narodowym systemie. Tyle, że nie mam pojęcia skąd pozyskiwać do tych klas nauczycieli znających język ukraiński (i tamtejsze programy nauczania), a także jak przeciwdziałać tworzeniu swoistych gett środowiskowo-kulturowych.
Napisałem o tym wszystkim, bo w pełnej emocji atmosferze „wszyscy pomagamy uciekinierom z Ukrainy” na razie mówi się głównie o przekazywaniu im żywności, ubrań i poszukiwaniu miejsc zakwaterowania. I to najczęściej „na już” – bez zastanawiania się gdzie będą oni mieszkali, jeśli nie na stałe, to o wiele, wiele dłużej. Jeśli o szkołach, to także – przynajmniej do mnie tak ten temat dotarł – wyłącznie w kategorii miejsc w klasach i ewentualnie o dodatkowych pomieszczeniach oraz nauczycielach, pozwalających na otwieranie nowych klas. Nigdzie nie czytałem ani linijki na temat, który powyżej przedstawiłem…
Włodzisław Kuzitowicz
P.s.
Wczoraj (5 marca 2022 r.) na fanpage „Edukacja w Działaniu” o godz. 14:00 zaprezentowano webinar na temat „jak w praktyce i formalnie wygląda edukacja dzieci, które będą przybywały do Polski z Ukrainy”. Wystąpiły w nim dwie panie: w roli gospodyni spotkania – pani Beata Zwierzyńska, inicjatorka grupy, a w roli ekspertki – Beata Wawrzyniak. Pełniła ona funkcję w nadzorze pedagogicznym – pracowała na stanowisku starszego wizytatora w Dolnośląskim Kuratorium Oświaty. Była dyrektorką zespołu szkolno-przedszkolnego. Zajmuje się także problematyką dzieci obcokrajowców w polskich szkołach. Chociaż i z jej wykładu, wspieranego (nie zawsze synchronicznie) slajdami, z którego przebijała kuratoryjna stylistyka „prawnych podstaw”, także nie można dowiedzieć się jak przekładać realizowany przez ucznia w Ukrainie etap edukacji na polski system szkolny, uważam że zapoznanie się z nim może okazać się przydatne – jako poszerzenie wiedzy na temat adaptowania uczniów z zagranicy do wymogów polskiej szkoły.
Webinar można obejrzeć i wysłuchać – TUTAJ
Dzisiaj postanowiliśmy zaproponować lekturę pewnego opracowania z 2011 roku, którego tematyka stała się teraz niezwykle aktualna. Tym opracowaniem jest liczący 172 strony przewodnik dobrych praktyk dla dyrektorów, nauczycieli, pedagogów i psychologów, zatytułowany „Praca z uczniem cudzoziemskim”. Jego autorkami są panie: Anna Bernacka-Langier, Ewa Dąbrowa, Ewa Pawlic-Rafałowska, Jolanta Wasilewska-Łaszczuk i Małgorzata Zasuńska.
Powstał on jako owoc międzynarodowego projektu „Caerdydd-Warsaw Integracja Projekt. Integracja społeczna młodych ludzi i ich rodziców poprzez edukację”, prowadzonego – ze strony Warszawy – przez przez Biuro Edukacji Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, Fundację Sztuki „Arteria”, Szkołę Podstawową nr 211 z Oddziałami Integracyjnymi i Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 14, zaś ze strony miasta Cardiff przez Cardiff County Council, Race Equality First, St. Mary’s Catholic Primary School, Michaelston Community College.
Treść opracowania podzielona jest na pięć części:
Część I – Przyjęcie ucznia cudzoziemskiego do szkoły
Część II – Diagnoza oraz monitorowanie umiejętności edukacyjnych. Narzędzia
Część III – Przygotowanie szkoły do przyjęcia nowego ucznia. Praca z klasą w procesie włączania do edukacji
Część IV – Przygotowanie się szkoły do pracy z klasami zróżnicowanymi kulturowo
Część V – Wsparcie ucznia cudzoziemskiego w Polsce i w Wali
Część VI – Zintegrowane nauczanie języka polskiego jako drugiego w praktyce. Przykładowe scenariusze lekcji w szkole podstawowej i gimnazjalnej.
x x x
Poniżej prezentujemy fragmenty wstępu:
Na stronie „Dziennika Łódzkiego” dziś rano (4 marca 22022r.) pojawił się artykuł Marcina Dardy zatytułowany „Szkoły i przedszkola w Łodzi, które przyjmą dzieci z Ukrainy. Lista szkół gotowych na przyjęci uchodźców”.
Foto: Nexta/Twitter[www.dzienniklodzki.pl]
Wydział edukacji Urzędu Miasta Łodzi wyznaczył po jednej szkole i przedszkolu w każdej dzielnicy miasta, w których będą się uczyć dzieci uchodźców z Ukrainy. Do podstawówek przyjęto już 55 uczniów.
Wyznaczone przedszkola i szkoły podstawowe mają pełnić rolę punktów węzłowych dla dzieci uchodźców z Ukrainy. Zapewnią im miejsca „od ręki”, mają mieć powiększone oddziały i być otwarte na zapotrzebowania uchodźców.
Przedszkola miejskie, które wyznaczono to:
Przedszkole Miejskie nr 163 (ul. Czernika 1/3)
Przedszkole Miejskie nr 235 (ul. Stawowa 28)
Przedszkole Miejskie nr 236 (ul. Kusocińskiego 100)
Przedszkole Miejskie nr 66 (ul. Grażyny 34)
Przedszkole Miejskie nr 125 (ul. Małachowskiego 14/20)
Pięć podstawówek, w których natychmiast
będą przyjmowani dzieci uchodźców to:
Szkoła Podstawowa nr 170 (ul. Miedziana 1/3)
Szkoła Podstawowa nr 40 (ul. Praussa 2)
Szkoła Podstawowa nr 175 (ul. Pomorska 27)
Szkoła Podstawowa nr 138 (ul św. Franciszka z Asyżu 53)
Szkoła Podstawowa nr 84 (ul. Wici 16)
[…]
Starszymi uczniami przybyłymi do Łodzi z Ukrainy zajmie się na razie XXIII Liceum Ogólnokształcące (ul. Piłsudskiego 159). To placówka, która ma doświadczenie w pracy z uczniami cudzoziemskimi, także ukraińskimi. XXIII LO będzie czymś na kształt szkoły pierwszego kontaktu, bo w miarę zapotrzebowania, na uchodźców będą się otwierać także szkoły zawodowe.
Dla dzieci, które nie są gotowe, by uczęszczać do szkół, opiekę zapewnić mają m.in. trzy centra edukacji pozaszkolnej. Według stanu na czwartek (3 marca) do łódzkich podstawówek przyjęto 55 dzieci z Ukrainy, do przedszkoli trójkę dzieci, a także sześcioro uczniów szkół ponadpodstawowych. […]
Z kolei zgłoszenia do żłobków mają być rozpatrywane indywidualnie w tym sensie, że nie wyznaczono „specjalnych” dla dzieci uchodźców. Zgłoszenia będą przyjmowane przez kierownictwa wszystkich żłobków.
Centrum Administracyjnej Pieczy Zastępczej, jak mówi dyrektor Piotr Rydzewski, jak dotąd przyjęło 41 dzieci, w większości wychowanków Domu Dziecka w Równem. Zamieszkały w Domu Dziecka nr 1 przy ul. Aleksandrowskiej, jednak w drodze jest grupa ponad 130 dzieci z Kijowa i Odessy. Tłumaczy dla nich zapewnia Wydział Filologiczny Uniwersytetu Łódzkiego, który ma zamiar wdrożyć dla tych dzieci specjalny projekt nauki języka polskiego.
Cały artykuł „Szkoły i przedszkola w Łodzi, które przyjmą dzieci z Ukrainy. Lista szkół gotowych na przyjęci uchodźców” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
„Portal Samorządowy” zamieścił wczoraj (3 marca 2022r.) taką oto, zapewne interesującą nie tylko nauczycieli, informację: „Przemysław Czarnek zapowiada podwyżki dla nauczycieli i to niemałe”. Oto jej najważniejsze fragmenty (podkreślenia i pogrubienia czcionek w cytowanym tekście redakcja OE):
Na pewno będą w tym roku podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli i to niemałe. Nie będą to takie podwyżki, jak zapowiadaliśmy, bo się nie zgodziły na to związki zawodowe – oznajmił w czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. […]
Szef MEiN był w czwartek gościem Q&A #Suwroom. Jedna z internautek zapytała o to, czy jest szansa na podwyżki dla nauczycieli.
„Na pewno będą w tym roku podwyżki wynagrodzeń i to niemałe, to jest zupełnie oczywiste. Nie będą to takie podwyżki, jak zapowiadaliśmy, bo się nie zgodziły na to związki zawodowe, bo związki zawodowe tylko chcą brać, ale żadnych rozwiązań systemowych nie proponują – to nie jest w ich naturze” – powiedział Przemysław Czarnek.
„Podwyżki będą, będą znaczące, będą również zmiany systemowe – tydzień, dwa tygodnie cierpliwości„ – dodał. […]
Wszystkie trzy centrale związkowe: Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych odrzuciły propozycje resortu edukacji i nauki. Są przeciwne zwiększeniu pensum i wprowadzeniu godzin dostępności nauczyciela. Wszystkie trzy opowiadają się za powiązaniem wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce.
Cały tekst „Przemysław Czarnek zapowiada podwyżki dla nauczycieli i to niemałe” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Wczoraj (3 marca 2022r.) dr Marzena Żylińska zamieściła na swoim fejsbukowym profilu tekst, który zwraca naszą uwagę na niezwykle ważny aspekt podejmowania problematyki wojny w Ukrainie – na aspekt języka. Oto ten tekst:
Uważniej dobierajmy słowa. Na lekcjach języka polskiego warto dziś mówić o tym, dlaczego tak ważny jest dobór słów!
Wiedza o tym, jak działa propaganda, może spowodować, że ataki putinowskich trolli przestaną wpływać na świadomość Polaków. Dotychczas trolle były bardzo skuteczne. I o tym też trzeba mówić.
Nauka jest najefektywniejsza, gdy to, czego się uczymy, nawiązuje do tego, czym żyjemy, co nas porusza emocjonalnie, w czym widzimy sens.
Wojna, którą wszyscy przeżywamy, dotyczy nie tylko działań czysto militarnych, ale jest również wojną na słowa.
W putinowskiej propagandzie nie ma miejsca na słowo „wojna”. Zrównywanie ukraińskich miast z ziemią, mordowanie Ukraińców mówiących po ukraińsku i rosyjsku, to „specjalna operacja pokojowa”, której celem jest „obrona rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy” przed „ukraińskimi nazistami”. Warto rozmawiać z uczniami w szkole, dlaczego Putinowi tak bardzo zależy na wyeliminowaniu słowa „wojna”. Z czym Rosjanom kojarzy się to słowo?
Rosyjscy propagandyście doskonale zdają sobie sprawę z mocy słów. Dlatego starannie je dobierają. Robią to również siejąc dezinformację w Polsce i innych krajach wolnego świata.
Dziś Garry Kasparow, rosyjski arcymistrz szachowy, zwrócił się z apelem, by przestać nazywać Putina prezydentem i zamiast tego mówić „dyktator”.
To, co się dziś dzieje, jest doskonała okazją do głębokiej refleksji nad językiem, nad mocą słów i ich doborem. To niezwykle ważne, by rozmawiać o tym w szkole i rozbudzać wrażliwość językową na przykładach, które dotyczą tego, co wszystkich nas bardzo dziś porusza.
Propozycje
1.„Na Ukrainie” czy „w Ukrainie”?
2.Wojna czy „specjalna operacja pokojowa”
3.Prezydent Putin czy dyktator Putin
4.Dlaczego gazeta, która jest polityczną tubą propagandową nosi nazwę „Prawda”?
5.Dlaczego zabijanie żołnierzy określa się jako neutralizację?
6.Dlaczego Lech Grobelny, chcą oszukać Polaków nazwał swój parabank „Bezpieczną Kasą Oszczędności”?
Jakie przykłady przychodzą Wam jeszcze do głowy? Dlaczego ludzie działający w złej wierze często używają w nazwach swoich inicjatyw słowa, które są zaprzeczeniem tego, co robią, a ich celem jest jedynie wprowadzanie w błąd.
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska
„Portal Samorządowy” zamieścił dzisiaj (3 marca 2022r.) informację zatytułowaną „Tak samorządy mogą odzyskać koszty nauki dzieci uchodźców. Instrukcja SIO”. Oto jej fragmenty i link do pełnej wersji:
Samorządy muszą rejestrować uczniów przybyłych z Ukrainy w Systemie Informacji Oświatowej (SIO), by otrzymywać zwiększoną – z tytułu nauki dzieci uchodźców – subwencję oświatową. Powinny ich rejestrować na bieżąco, bo wielkość tej subwencji będzie wyliczana na podstawie liczby takich uczniów i co miesiąc aktualizowana w oparciu o te dane.
Poniżej zamieszczamy instrukcję zespołu Systemu Informacji Oświatowej, jak rejestrować dzieci uchodźców w tym systemie:
„W związku z pojawieniem się dużej liczby dzieci z terenów Ukrainy prosimy o ich rejestrację w systemie informacji oświatowej w opisany poniżej sposób. Poprawna rejestracja uczniów jest bardzo istotna, ponieważ na podstawie liczby uczniów będą przekazywane dodatkowe środki finansowe dla jednostek samorządu terytorialnego.
1.Rejestracja danych identyfikacyjnych ucznia
Należy zarejestrować uczniów w SIO zgodnie z instrukcją. (W przypadku występowania w imionach i nazwiskach znaków obcojęzycznych należy skorzystać z instrukcji – TUTAJ)
Wypełniając dane, należy wpisać imię, nazwisko i nr PESEL (jeśli dana osoba go posiada). W przypadku braku nadanego nr PESEL należy wskazać odpowiednią nazwę dokumentu oraz wpisać jego numer. W przypadku braku dokumentu należy z listy dokumentów wybrać „Brak dokumentu – Ukraina” i jako numer wpisać datę urodzenia ucznia w formacie RRRR-MM-DD (czyli rok – miesiąc – dzień).
W polu kraj pochodzenia należy wybrać „UKRAINA – UCHODŹCA”.
W polu status ucznia należy wskazać „inny”.
Pola „kraj pochodzenia” i „status” powinny być obowiązkowo wypełnione dla każdego ucznia z Ukrainy będącego uchodźcą, zarówno z nadanym nr PESEL, jak i bez tego numeru, z dokumentem lub bez dokumentu.
W dalszej części informacji podane są szczegółowe informacje, jako rozwinięcia poniższych punktów:
Poniżej zamieszczamy fragmenty komentarzy, jakie zamiesiły dwa wybrane przez nas media:
„Krytyka Poilytyczma” – Ustawa lex Czarnek zawetowana. Duda zgrywa Salomona
[…] Decyzja Andrzeja Dudy w sprawie lex Czarnek za sprawą agresji Rosji na Ukrainę wielu wydała się szczególnie ważna. Organizacje pozarządowe podkreślały, że ustawa godziła w społeczeństwo obywatelskie, w samorządy, była kolejnym krokiem na drodze centralizacji i dążenia do autorytaryzmu. […]
Dlaczego Duda ustawę zawetował? Bo minister Czarnek dostał nagrodę pocieszenia. Plany kształtowania polskich umysłów będzie mógł rozwijać dalej dzięki tzw. Akademii Kopernikańskiej, której kontrowersyjny projekt Andrzej Duda podpisał w obecności ministra Czarnka tuż przed oficjalnym ogłoszeniem weta.
Instytucja ta ma przyznawać granty na badania, fundować stypendia dla naukowców, przyznawać nagrody. Według deklaracji ma służyć wzmocnieniu polskiej kadry akademickiej, zwiększeniu jej konkurencyjności, rozwijaniu współpracy międzynarodowej. Jednak od kiedy projekt jej pojawił się w maju zeszłego roku, wzbudził protesty środowiska akademickiego. Prezes Polskiej Akademii Nauk, prof. Jerzy Duszyński, wyraził wówczas obawę, że projekt ma na celu zdublowanie PAN i odebranie jej funduszy na rzecz instytucji podlegającej politykom partii rządzącej.
Statut Akademii miałby pochodzić od ministra Czarnka, nadzór sprawować ma premier, a członków powoływać ma prezydent. Minister Czarnek nic nie stracił, trudno więc dziwić się jego zadowolonej minie po prezydenckim wecie. […]
Cały tekst „Ustawa lex Czarnek zawetowana. Duda zgrywa Salomona” – TUTAJ
x x x
„Głos Nauczycielski” – Środowisko oświatowe komentuje weto do „lex Czarnek”. “Presja ma sens”, „Lepszej informacji w tym tygodniu nie będzie”
„Choć mały uśmiech na twarzy w tym strasznym czasie, a wieczorem drink za polską szkołę! Bo Prezydent na szczęście zawetował Lex Czarnek. Lepszej informacji w tym tygodniu raczej nie będzie” – napisał na Facebooku Dariusz Martynowicz, Nauczyciel Roku 2021. Nauczyciele, dyrektorzy, samorządowcy, organizacje społeczne, związki i stowarzyszenia oświatowe, rodzicielskie i uczniowskie, które od wielu miesięcy apelowały do prezydenta o zawetowanie zmian w prawie oświatowym, wyrażają w komentarzach satysfakcję z decyzji Andrzeja Dudy. „Presja ma sens” – ten zwrot pojawia się chyba najczęściej.
Dzisiaj proponujemy krótkie nagranie wideo, które może posłużyć jako ilustracja aktualnych problemów, jakie stworzyła napaść wojsk rosyjskich na Ukrainę, widzianych z perspektywy ludzi głęboko zaangażowanych w edukację. A jest to wczorajszy odcinek rozmowy Oktawii Gorzeńskiej z Janem Wróblem, prowadzonej w ramach zainaugurowanego 23 lutego cyklu < oŚWIATtv >.
Wczorajszą rozmową można obejrzeć i wysłuchać – TUTAJ












