Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

 

Dopiero wczoraj wieczorem zobaczyliśmy na blogu „Wokół Szkoły” zamieszczony we wtorek (pewnie tuż przed północą) tekst Jarosława Pytlaka, z którego zamieszczamy jedynie fragmenty, odsyłając do lektury całości na stronę bloga. Tytuł tego tekstu mówi wszystko:

 

 

Odpowiedź na list Pani Kurator Michałowskiej

 

 

Pani Aurelia Michałowska,

Mazowiecki Kurator Oświaty

 

 

Szanowna Pani!

 

Bardzo dziękuję za pismo, które otrzymałem od Pani w dniu 20 września br. jako jeden z licznej  rzeszy mazowieckich dyrektorów placówek oświatowych. Szczególnie wdzięczny jestem za docenienie naszej zasługi w przygotowaniu stacjonarnej nauki w bezpiecznych obiektach szkolnych. To prawda, że zapewnienie prawidłowej organizacji pracy w nowym roku wymagało od nas wiele wysiłku. Dodam, że nie tylko w kontekście wyzwań związanych z pandemią, ale również wobec fatalnej kondycji psychicznej dzieci i młodzieży po okresie zdalnej edukacji, narastających braków kadrowych oraz powszechnej frustracji i zmęczenia kadry nauczycielskiej. Nasz wysiłek mógłby być nieco mniejszy, gdyby zapowiedziane w sierpniu przez Pana Premiera dostawy środków dezynfekcyjnych i ochronnych dotarły przed pierwszym września, a nie tak, jak miało to miejsce w przypadku kierowanej przeze mnie placówki, niemal trzy tygodnie później. Rozumiem jednak, że nie jest to Pani wina, więc po prostu jeszcze raz dziękuję za ciepłe słowa zawarte w pierwszej części listu. Nie będę natomiast ukrywał, że dalsza część otrzymanego pisma bardzo mnie poruszyła.

 

Poczułem się wywołany do tablicy. Należę bowiem do „niektórych osób odpowiedzialnych za organizację pracy szkół”, które propagują informacje na temat planowanych zmian w prawie oświatowym – Pani zdaniem nieprawdziwe i mające na celu destabilizację procesu dydaktyczno-wychowawczego. Nic bardziej mylnego, bowiem informacje, jakie propaguję są oparte na faktach, a ocena tych faktów wynika z wieloletniego doświadczenia pracy na stanowisku dyrektora szkoły. Moim celem nie jest destabilizacja, ale wręcz przeciwnie – obrona placówek oświatowych przed zmianami, których szkodliwości zdają się nie dostrzegać sami ich autorzy. […]

 

Z pozycji dyrektora szkoły nie widzę niczego dobrego w obarczeniu tak ważną decyzją jak powierzenie tego stanowiska i odwołanie z niego w równym stopniu dwóch podmiotów odpowiedzialnych za edukację: władz lokalnych i administracji rządowej, które nader często z przyczyn politycznych są w konflikcie. A już wskazywanie decyzji kadrowych samorządów lokalnych jako nieuzasadnionych racjonalnie jakością wykonywanych zadań przez dyrektorów, wydaje mi się zdumiewające, biorąc pod uwagę, jak trudno ocenić pracę osoby kierującej placówką z odległej perspektywy kuratorium. Ta zmiana jest zresztą kolejnym przykładem tendencji do upolitycznienia edukacji.

 

Czytaj dalej »



Podczas tegorocznej konferencji TEDxWarsaw, która 10 czerwca odbyła się w Kinotece w Pałacu Kultury i Nauki, jedną z osób, które miały tam swoje regulaminowe 18 minut, była Marianna Kłosińska. Prawdopodobnie pod wpływem zamieszczonego wczoraj na OE jej tekstu, któremu daliśmy tytuł By ludzie mogli wybrać model, w którym będą uczyć się ich dzieci, Wiesław Mariański odszukał na Ytou Tube nagranie wygłoszonego przez nią tam wykładu, a my skwapliwie z tego skorzystaliśmy.

 

Oto informacja zamieszczona pod plikiem filmowym z tym wykładem na Yoy Tube

 

Marianna Kłosińska podczas wykładu na TEDxWarsaw 10 czerwca 2021 r.

 

 

Każdy z nas wie, jak wygląda polska, tradycyjna szkoła. Każdy z nas przez taką przeszedł. Czy wiesz jednak, że istnieje alternatywa dla treningu posłuszeństwa?

 

Założycielka i prezeska Fundacji Bullerbyn na rzecz wspólnoty dzieci i dorosłych oraz Fundacji Dzieci Mają Głos. Autorka projektu Wioska Bullerbyn, który nieprzerwanie realizuje od ponad 10 lat. W 2012 roku założyła Wolną Szkołę Demokratyczną Bullerbyn, a w kolejnych latach Szkołę Podstawową Ronja, Szkołę Podstawową Bullerbyn i Liceum Astrid. Propagatorka idei Unschoolingu jako „”stanu umysłu”” oraz liderka oddolnego ruchu edukacji demokratycznej w Polsce Zasiada również w organach międzynarodowego stowarzyszenia edukacji demokratycznej EUDEC. Studiowała grafikę na Europejskiej Akademii Sztuk Pięknych. Absolwentka Akademii Przywództwa Liderów Oświaty, oraz Szkoły Facylitacji Pathways.

 

Jest zwolenniczką budowania organizacji turkusowych, w których ogromnie ceni pracę w kontakcie z ludźmi, autonomię oraz ciągły rozwój. Wierzy w siłę oddolnej zmiany w edukacji, którą widzi we współpracy między dorosłymi we wspieraniu i poszanowaniu autonomii dziecka.

 

 

 

Szczęśliwy jak Uczeń? | Marianna Kłosińska | TEDxWarsaw – plik z You Tube – TUTAJ

 



Foto: www.facebook.com/MariannaKlosinska

 

Marianna Kłosińska – prezeska i założycielka Fundacji Bullerbyn oraz Fundacji Dzieci Mają Głos – założycielka Wolnej Szkoły Demokratycznej Bullerbyn.

 

 

W minioną sobotę (18 września 2021 r.) Marianna Kłosińska, założycielka Wolnej Szkoły Demokratycznej Bullerbyn, zamieściła na swoim fejsbukowym profilu tekst, który postanowiliśmy udostępnić na stronie OE, jako jeszcze jeden punkt widzenia na sposoby zmieniania naszego systemu edukacji. Że jest to jej głos w tej debacie, świadczy zamieszczenie pod tym postem linku do tekstu ze strony „Krytyki Politycznej”: Szkoły w tym kształcie nie ma sensu ratować.

 

Podkreślania i pogrubienia czcionek fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE:

 

 

Wróćmy do kwestii zróżnicowania oferty edukacyjnej.

 

Chodzi mi o to, by ludzie mogli wybrać model, w którym będą uczyć się ich dzieci czy, w przypadku nastolatków – oni sami. Żeby z pieniędzy publicznych finansowane były różne modele szkół: szkoły demokratyczne, Montessori, waldorfskie, mikroszkoły zakładane przez rodziców i również te w modelu tradycyjnym, pruskim. Chodzi o to, żeby subwencja oświatowa obejmowała wszystkie szkoły, tak by ludzie mieli wybór i mogli znaleźć dla siebie drogę. Bo przy całym moim idealizmie, rozumiem, że odejście od modelu pruskiego z dnia na dzień może być trudne − właśnie przez nasze wyobrażenia o tym, czym jest szkoła i jak powinna wyglądać.

 

A teraz subwencja nie obejmuje szkół niepublicznych? Chyba pieniądze idą za uczniem. Po prostu do tych niepublicznych rodzice dopłacają, dzięki temu są mniej liczne klasy, lepiej opłacani nauczyciele… Jeśli pana wizja * oznacza likwidację czesnego, może się to negatywnie odbić na szkołach działających obecnie jako placówki niepubliczne. Jeśli czesne zostanie – o wyrównaniu dostępu nie będzie mowy.

 

W Polsce na edukację każdego ucznia składają się pieniądze przekazywane przez rząd w postaci subwencji oświatowej oraz pieniądze od lokalnego samorządu z puli środków własnych, gdy uczeń chodzi do szkoły publicznej. Gdy jednak chodzi do niepublicznej, to druga część pochodzi z pieniędzy z czesnego płaconego przez rodzica w tej szkole niepublicznej. Gdyby dzieci ze szkół niepublicznych trafiły teraz do szkół publicznych, to samorząd musiałby za nie płacić. Innymi słowy, w obecnym systemie szkoły niepubliczne to w dużym stopniu źródło oszczędności dla samorządów.

 

A do szkół demokratycznych chodzą dzieci, które formalnie są w edukacji domowej, ale subwencja idzie nie na ich naukę, tylko do szkoły, która przeprowadza egzaminy. Na ucznia w edukacji domowej jeszcze do końca tego roku przypada zaledwie 60 proc. subwencji idącej za uczniem w edukacji stacjonarnej – oczywiście pieniądze te idą nie do rodziców, ale do szkoły, do której uczeń jest zapisany. Od nowego roku ma to być 80 proc.

 

Kiedy w czerwcu 2021 roku gościłam w Senacie RP razem z przedstawicielami różnych oddolnych inicjatyw edukacyjnych zebranych przez Mariannę Kłosińską z Fundacji Bullerbyn, apelowaliśmy o wprowadzenie do systemu edukacji równego, publicznego finansowania wszystkich typów i modeli szkół, a w ostateczności o wprowadzenie bonu edukacyjnego. A jednym z rozwiązań legislacyjnych na już mogłoby być umożliwienie podatnikom odliczania od podatku dochodowego środków przeznaczonych na czesne w szkołach niepublicznych. To byłoby fair wobec rodziców, którzy zapracowują się, żeby ich dzieci otrzymały lepszą edukację, a państwo solidnie wykształconego obywatela.

 

 

Źródło: www.facebook.com/mariannafb/

 

 

*Prawdopodobnie autorka zwraca się tu do Mikołaja Marceli, gdyż wcześniej zamieściła na swoim profilu link do rozmowy, jaką w „Akademickim Zaciszu” przeprowadził z nim profesor Roman Leppert.

 

 



 

Kontynuując temat ocen szkolnych – proponujemy  lekturę dwu tekstów, jakie w sobotę i niedzielę zamieścił na swoim profilu Tomasz Tokarz:

 

18 września

                        Co powinien robić wspierający dorosły – zamiast bawienia się w ocenianie.

 

1. Rozpoznać kontekst w jakim działa z uczniem (warunki, okoliczności, wymagania zewnętrzne)

2. Rozpoznać siebie samego i swoją rolę. W jaki sposób mogę pomóc uczniowi?

3. Poznać ucznia (jego potencjał, mocne strony, cechy osobowości, które mogą mu pomóc w uczeni się)

4. Pomóc uczniowi określić kierunek działania i cele, do których warto zmierzać.

5. Zaplanować (wraz z uczniem) proces realizacji celów (stworzyć harmonogram i plan działań).

6. Pomóc uczniowi wybrać odpowiednie zadania, które są dopasowane do jego możliwości i preferencji.

7. Pomóc mu znaleźć odpowiednią dla niego metodę uczenia się za pomocą narzędzi, które mu odpowiadają

8. Pomóc znaleźć mu materiały, na podstawie których może się skutecznie uczyć oraz ludzi, którzy mogą mu przekazać użyteczne informacje.

9. Pomagać przezwyciężać trudności na jakie napotyka uczeń i zmobilizować go do działania, do których się zobowiązał i które leży=ą w jego interesie (np. przez zauważenie i docenienie rozwijających postaw i zachowań)

10. Monitorować pracę ucznia i udzielać mu rozwojowej informacji zwrotnej (jak może się lepiej uczyć)

 

 

19 września

 

Czytaj dalej »



Dziś zaczynamy kolejny tydzień od tekstu autorstwa Krystiana Ostrowskiego, który w miniony piątek (17 września 2021 r.) został zamieszczony na fanpage „Szkolnej Rewolucji”. U nas tylko jego fragmenty – pełną wersję przeczytajcie „u źródła”:

 

 

OCENY ZABIJAJĄ!

 

Dosłownie i w przenośni. To nie żart. Ocenianie powinno być NIELEGALNE i KARALNE.

 

Oceny zabijają piękno nauki. Zabijają naturalną motywację wewnętrzną, z którą się rodzimy. Zabijają chęć nauki dla poznawania świata. Sprawiają, że uczniowie nie uczą się dla siebie i nie chcą zdobywać wiedzy, lecz pragną ocen. Wielu z nich nie obchodzi tak naprawdę czy to, czego się uczą jest prawdą i czy ma sens pod warunkiem, że dostaną dobrą ocenę. Można więc powiedzieć również, że oceny ogłupiają i odbierają intelektualną godność uczniowi.

 

Oceny zabijają rodziny, relacje i miłość, gdyż są często powodem bezsensownych kłótni, i sprawiają, że nawet inteligentni i mądrzy rodzice padają ofiarą manipulacji, i zamiast widzieć w dziecku człowieka, widzą ucznia. […]

 

Oceny oszukują, a oszustwo jest karalne i powinno być nielegalne. Oszukują sprawiając, że uczeń ze średnią 5,0 uważa, że jest mądry, że dostanie dobrą pracę, że osiągnie sukces, a czasem nawet, że jest lepszy od innych. Oszukują jego rodziców, którzy też tak uważają. Oszukują sprawiając, że uczeń ze średnią 2,0 sądzi, że jest głupi, że nie ma dla niego miejsca w społeczeństwie, że nie ma szansy na sukces, że jest gorszy od innych.[…]

 

Oceny stały się narzędziem dyscyplinującym w rodzinach, bronią w ręku nieświadomych rodziców, którzy zamiast pogłębiać swą wiedzę w dziedzinie rozwoju dziecka, psychologii – w szczególności rozwoju mózgu nastolatka czy neurodydatktyki – warunkują nimi przywileje takie jak kieszonkowe, wyjazdy na wycieczki, wyjścia na imprezy. […]

 

Oceny sprawiają, że oceniamy zamiast doceniać, bo prościej jest zweryfikować liczbę, niż opis osiągnięć. Nie doceniamy wysiłku, trudu, starań, bo nie da się ich wyrazić liczbą. Tak samo, jak przyjaźni czy miłości, które paradoksalnie są najwyższymi wartościami w życiu. Uczniowie to ludzie, NIE LICZBY! Nie można ich wartości obliczać kalkulatorem! Nie można ich wartościować za pomocą średnich ocen. To jest nieludzkie.

 

Oceny promują niesprawiedliwość, gdyż ocena ocenie nie równa: kryteria i łatwość otrzymania oceny celującej różnią się między szkołami i nauczycielami, więc uczniowie z tą samą oceną z danego przedmiotu mogą posiadać całkowicie inną wiedzę, na podstawie której są później przyjmowani do szkół średnich czy wyższych, co czyni cały system niesprawiedliwym. […]

 

Czytaj dalej »



8 września zamieściliśmy pierwszą część Praktycznego poradnika Wiesławy Mitulskiej – jak pracować z trzecioklasistami. Zobowiązaliśmy się wtedy do kontynuowania tych relacji, pisząc, że „ciąg dalszy nastąpi. Oto i on:

 

 

11 września

 

 

Językiem matematyki można opisać świat.

 

Tymi zajęciami chciałam otworzyć umysły dzieci na kreatywność, różnorodność, a przede wszystkim na możliwość zobaczenia zwykłych rzeczy z perspektywy innej niż zwykle. Skąd się wzięła matematyka? Czy była już wcześniej, czy ktoś musiał ją wymyślić?

 

Od tego zaczęliśmy rozważania, a potem zapisałam na plakacie wszystko to, co dzieci wiedzą na temat języka matematyki, a wiedzą już sporo. Niektórzy znają nawet znak pierwiastka, bo widzieli go na kalkulatorze.

 

Po intelektualnej rozgrzewce kolej na działania praktyczne. Zadanie, które usłyszały dzieci było bardzo proste, ale wymagało uruchomienia wyobraźni.

 

Opisz nasze boisko językiem matematyki.

 

Tylko tyle i bez dodatkowych wyjaśnień, a jednak dzieci od razu zabrały się do mierzenia liczenia i notowania. To były bardzo owocne zajęcia. Przed nami jeszcze opisanie świata językiem muzyki i sztuk plastycznych. A może macie pomysły na jeszcze inne opisywanie świata?

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/wiesia.mitulska/

 

 

 

15 września

 

 

Diagnoza w działaniu

 

We wrześniu planujemy pracę. Musimy wiedzieć, czego potrzebują nasi uczniowie, więc przeprowadzamy diagnozy, ale diagnoza niejedno ma imię.

 

Nie robię testów ani sprawdzianów, bo wyniki uzyskane w ten sposób niewiele mówią mi o umiejętnościach dzieci. Ważniejsza dla mnie jest obserwacja dzieci w trakcie działania. Mogę wtedy obserwować jak radzą sobie z pokonywaniem trudności i jak rozwiązują problemy.

 

Czytaj dalej »



Rysunek:www.radlin.online/ssp2/

 

Kontynuując naszą linię redakcyjną publikowania tekstów o tym co naprawdę jest ważne w pracy z uczniami – dziś prezentujemy fragmenty artykułu Elżbiety Manthey, opublikowanego w poniedziałek 13 września 2021 r. na portalu „Juniorowo”:

 

 

Pierwszaki potrzebują wsparcia, a nie wymagań – najpierw integracja, potem edukacja”:

 

Tuż po rozpoczęciu roku szkolnego na Facebooku pojawił się list nauczycielki, która właśnie dostała pierwszą klasę. Zobaczyła w swoich nowych podopiecznych wiele zaniedbań, nieprzygotowanie do szkoły, zagubienie, niesamodzielność i „nieodpępowienie”. Napisała, że czuje się jak w grupie przedszkolnej. Z kolei zatroskane mamy w innych zakątkach internetu piszą, że ich pierwszaki gubią karty pracy, nie pamiętają, co zadane, dostają uwagi za przeszkadzanie w lekcji, przychodzą do domu w nie swoich butach. Drodzy Dorośli, naprawdę Was to dziwi?

 

Zważywszy, w jakim momencie życia są siedmioletni uczniowie, zupełnie zrozumiałe jest ich zagubienie, roztargnienie, „nieodpępowienie” i inne zjawiska, które budzą niepokój czy irytację nauczycieli i rodziców. Pierwszaki są bowiem w samym środku gigantycznej zmiany swojego świata. Właśnie rozstali się ze środowiskiem i ludźmi, których znali przez większość swojego dotychczasowego życia, ze środowiskiem, gdzie wszystko było zrozumiałe, wiadomo było, jak się w nim poruszać, zachowywać, jakie działają tam pisane i niepisane zasady, zwyczaje. Wielu tęskni za kolegami i koleżankami z przedszkola, przeżywają smutek rozstania. Do tego to, co przed nimi – nowe środowisko, nowi ludzie, nowe wymagania i generalnie jedna wielka niewiadoma – jak wszystko co nowe napawa niepokojem, obawami, lękiem (choć także pociąga, ciekawi, ekscytuje). Ten emocjonalno-społeczny stan każdego siedmiolatka nie wynika z braku umiejętności wychowawczych rodziców, czy z nieprzygotowania do szkoły, lecz z sytuacji i naturalnych ludzkich reakcji na nią. Każdy człowiek w nowej, ważnej i pełnej wyzwań sytuacji może czuć się zagubiony niezależnie od tego, czy ma lat siedem, czy czterdzieści siedem. W nowej pracy, czy po przeprowadzce do nowego miasta mamy prawo czuć się niepewni, niezręczni i szukać oparcia w bliskich, którzy dają poczucie bezpieczeństwa, prawda? A siedmiolatek wkraczający w zupełnie nowe środowisko ma od razu być ogarnięty i gotowy do nauki, samodzielny, nie-zagubioiny i nieszukający wsparcia rodziców? To tak nie działa.

 

Czytaj dalej »



 

Wszystkich którzy wczoraj nie mogli poświecić swego czasu, aby „na żywo” śledzić ciekawą rozmowę z autorem książki „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat” – doktorem Mikołajem Marcelą umożliwiamy uczynienie tego w dowolnie wybranym czasie:

 

Tak gospodarz owych spotkań w „Akademickim Zaciszu” – prof. Roman Leppert – zapowiadał to spotkanie:

 

Trzecie, w tym sezonie akademickiego zacisza, spotkanie z cyklu #wczorajprzeczytane będzie poświęcone książce autorstwa Doktora Mikołaja Marceli, zatytułowanej „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat” (Wydawnictwo Znak, Kraków 2021). Będziemy poszukiwać odpowiedzi na pytanie: czy szkołę trzeba zlikwidować, a jeśli tak to dlaczego? Nie mniej ważne będzie podczas tego spotkania poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: jeśli nie szkoła, to co?

x          x         x

 

Już po zakończeniu spotkania prof. Roman Leppert napisał na swoim profilu:

 

Facebook nie pozwala mi wpisać komentarza pod nagraniem dzisiejszej rozmowy z Doktorem Mikołajem Marcelą, dlatego czynię to tutaj. Mam przekonanie, że dzięki temu spotkaniu mój Rozmówca odczarował uproszczone odczytanie książki, a zwłaszcza jej tytułu. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy z nami tego wieczoru gościli w akademickim zaciszu i żywo reagowali na to, co się w nim przez niemal dwie godziny działo. Każde spotkanie utwierdza mnie w przekonaniu, że warto rozmawiać. Na tym m.in. polega szkoła, uniwersytet, akademickie zacisze. Powtarzamy często, że edukacja to relacja, ale warto podkreślić, że edukacja to także komunikacja, rozmowa, zwłaszcza taka, która ma miejsce w czasie wolnym.

 

 

Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania rozmowy z dr Mikołajem Marcelą:

 

O poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: czy szkołę trzeba zlikwidować? – z Doktorem Mikołajem Marcelą

You Tube – (1 godz. 58 min.) TUTAJ

 



Przeglądając najnowszą ofertę materiałów na portalu EDUNEWS, dostrzegliśmy zamieszczony wczoraj (14 września 2021 r.) pod zakładką „Szkoły – Nauczyciele”, tekst pt. Mają do odbudowania relacje z uczniami”. Jego autorka jest Anna Kiedrzyńska-Tui – kulturoznawca i filmoznawca z Uniwersytetu SWPS, współwłaścicielka pierwszej w Polsce agencji PR dla NGO. Oto jego treść – bez skrótów:

 

 

Ponad 500 tys. nauczycieli z całej Polski od września wraca do nauki stacjonarnej. Zmagają się z wieloma problemami większymi niż tylko luki w wiedzy uczniów. Obecnie największym problemem polskiej szkoły są relacje nauczycieli z uczniami, osłabione przez zdalne nauczanie – twierdzi prezes Fundacji Zwolnieni z Teorii. Wychodząc naprzeciw temu problemowi, organizują specjalną grupę, której jednym z celów jest odbudowanie relacji międzyludzkich i publikują film w mediach społecznościowych, ukazujący esencję problemu

 

Prawie rok nauki zdalnej w czasie pandemii koronawirusa zaowocował nie tylko pogorszeniem stanu wiedzy uczniów i gorszymi wynikami na maturach, ale również dobrostanu młodzieży oraz zwiększeniem poczucia wyobcowania, niezadowolenia, stresu i lęku, co pokazują liczne badania (m.in. CBOS, Magistratu w Szczecinie czy Centrum Edukacji Obywatelskiej 2021). Według badań większość nauczycieli uważa, że odbudowa relacji z uczniami i między uczniami to najważniejszy priorytet ustalony przez szkołę. Pozostaje pytanie, jak to zrobić?

 

Jednym ze sposobów jest wspólne działanie społeczne w zespole uczniów, ze wsparciem nauczycieli, które nie tylko rozwija indywidualne kompetencje, ale i uczy współpracy. Paula Bruszewska, prezes Fundacji Zwolnieni z Teorii, która od kilku lat organizuje dla młodzieży olimpiadę z działania społecznego i wspiera nauczycieli w rozwoju kompetencji mentorskich uważa, że w tym roku szczególnie warto zwrócić uwagę na odbudowanie relacji międzyludzkich. Tę opinię potwierdza nauczycielka z Dębicy. To, czego nam najbardziej brakowało w czasie pandemii i zamknięcia w domu to nie szybki internet czy sprawny komputer, ale kontakt z drugą osobą. Teraz kiedy wracamy do budynku szkoły, mamy szansę na spotkanie uczniów i nauczycieli, których nie widzieliśmy długi czas. W swojej pracy będę głównie skupiać się na kontakcie z drugim człowiekiem, budowaniu kompetencji współpracy młodych ludzi, bo to relacje są teraz dla nas najważniejsze – mówi Urszula Deszcz, ekspertka ds. nauczycielskich grupy Nauczyciele Zwolnieni z Teorii.

 

Jak dodaje Urszula Deszcz, nastroje wśród nauczycieli są różne: jedni się obawiają zakażenia, inni cieszą z powrotu do budynku szkoły, a inni nie widzą widma kolejnego lockdownu. Jedno jest pewne, nauczyciele mogą sięgnąć po swoją moc sprawczą do poprowadzenia tego roku szkolnego i wyznaczenia sobie celu, który będzie koncentrował się na budowaniu relacji i rozwoju kompetencji miękkich – mówi Paula Bruszewska ze Zwolnionych z Teorii. Z badań, które zleciliśmy wynika, że zachęcona do działania społecznego młodzież działa nie tylko dla otoczenia, ale też dla siebie, gdyż rozwija swoje kompetencje i dba o swój dobrostan psychiczny. To pewnego rodzaju kaftan ochronny na pandemiczne czasy, w których żyjemy. Nauczyciele mogą wesprzeć uczniów w takim działaniu, zachęcając do zorganizowania własnej akcji społecznej, biegu charytatywnego czy webinarów w sieci. Możliwości jest wiele, każdy znajdzie coś dla siebie – dodaje Bruszewska. Takie działanie wspiera nie tylko rozwój kompetencji przyszłości, ale przede wszystkim buduje i podtrzymuje dobre relacje z rówieśnikami i dorosłymi – nadrabia to, co zaniedbane było podczas zdalnego nauczania. Atmosferę szkoły w czasie nauki zdalnej – wyobcowanie i osamotnienie – pokazuje wideo opublikowane w mediach społecznościowych na profilu Zwolnieni z Teorii pt. „Mamy do nadrobienia coś więcej niż materiał“ – TUTAJ.

 

Jest ono głównym elementem kampanii dotyczącej edukacji zdalnej i powrotu do szkół stworzonej przez Fundację Zwolnieni z Teorii.

 

Jak zmobilizować młodzież do działania społecznego i grupowej pracy? Wystarczy zachęcać i wspierać uczniów, ale nie nakazywać. Sposoby na motywowanie uczniów za pomocą metody projektów społecznych można poznać w grupie Nauczyciele Zwolnieni z Teorii, której tegoroczna edycja rusza już 4 października br. Do tej pory z tego innowacyjnego wsparcia w całej Polsce skorzystało 550 nauczycieli ze szkół średnich. Podczas szkoleń nauczyciele dowiedzą się m.in. jak działają procesy w grupie oraz jak uważnie słuchać w taki sposób, aby odbudować relacje z uczniami, które osłabiły się podczas lockdownu. Potem tworzymy specjalną grupę wsparcia dla jej uczestników, aby na bieżąco wspierać się i wymieniać informacjami. Dla wielu to początek zachęcania młodzieży do projektów społecznych, a dla niektórych to inspirująca podróż, która trwa już kilka lat – dodaje Urszula Deszcz.

 

Jak mówią sami nauczyciele, dzięki Zwolnionym z Teorii czują, że mogą być częścią wielkiego projektu uczniów i ich zaangażowania społecznego, które nie kończą się wraz z finałem olimpiady, ale jego efekty widać w dłuższej perspektywie. Podkreślają, że projekt realizowany przez ich uczniów zmienia lokalne otoczenia, ale przede wszystkim ich samych w taki sposób, że czują w sobie moc sprawczą. To w dużej mierze od nauczyciela zależy, w jaki sposób chce się zaangażować w olimpiadę Zwolnieni z Teorii. Może inspirować uczniów do działania, motywować w trakcie realizacji projektu, ale może również pełnić rolę eksperta wśród innych nauczycieli ze swojej szkoły. Każdy nauczyciel należący do grupy Nauczyciele Zwolnieni z Teorii ma bezpłatny dostęp do platformy z materiałami edukacyjnymi oraz szkoleń. Grupa Nauczyciele Zwolnieni z Teorii działa przez cały rok szkolny, by wspierać w realizacji projektów społecznych przez młodzież szkół ponadpodstawowych z całej Polski. Aby dołączyć do grupy, wystarczy do 4 października wejść na stronę Zwolnieni z Teorii [ TUTAJ]  i zostawić do siebie kontakt.

 

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 



 

Dzisiaj zamiast porannych lektur tekstów o edukacji, pisanych przez autorów „z różnych szuflad”, proponujemy kilka materiałów, nie wymagających długiego czytania:

 

 

4 września

 

 

 

 

7 września

 

 

 

Czytaj dalej »