
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Foto: www.facebook.com/koszalinhistoriezapomniane
Dzisiaj (31 marca) w południowym programie informacyjnym TVN24 wystąpił Arkadiusz Pater – nauczyciel historii w Szkole Podstawowej Integracyjnej nr 21 im, Kornela Makuszyńskiego w Koszalinie, znany już wcześniej ze swoich filmików edukacyjnych, publikowanych w ramach cyklu „Co za historia” na Yoy Tube.
O jego propozycjach dla uczniów na okres zdalnego nauczania informował w sobotę 28 marca lokalny portal Koszalininfo.pl w informacji, zatytułowanej „Koszaliński nauczyciel historii uczy za pośrednictwem YouTube’a. Odzew jest niesamowity”:
[…] Z ciekawą alternatywą wyszedł jeden z koszalińskich nauczycieli – Arkadiusz Pater. Zajęcia e-learning’owe zdecydował się zastąpić ciekawszą formą- filmów na YouTube. Nauczyciel Szkoły Integracyjnej nr 21 w Koszalinie założył kanał pod nazwą “Co za historia” w wyżej wymienianym serwisie.
Tematem pierwszego filmu był – jak to w historii bywa, chronologicznie- pierwszy historyczny władca Polski – Mieszko I. Od 19-go marca film obejrzało ponad 21 tysięcy użytkowników. Pater nagrywa filmy w serwisie już kilka lat. Materiały nad którymi pracuje po godzinach powstają w ramach cyklu Koszalin. Historie Zapomniane. Jak sam deklaruje nowe filmy będą publikowane na jego kanale w ciągu najbliższych dni. […]
Pod tą informacją zamieszczono obrazkowe linki na YOU Tube do trzech takich filmów edukacyjnych:
Co za historia – Mieszko I – Polska pierwszych Piastów [odc.1] – TUTAJ
Co za historia – Bolesław I Chrobry [odc.2] – TUTAJ
Co za historia – Mieszko II Lambert i Kazimierz I Odnowiciel [odc.3] – Upadek i odbudowa – TUTAJ
Źródło: www. koszalininfo.pl
Foto: www.tygodnikpowszechny.pl
Krzysztof Katkowski
Na portalu NASZA DEMOKRACJA.pl zamieszczono w sobotę 28 marca tekst Krzysztofa Katkowskiego – ucznia klasy maturalnej warszawskiego XXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Czackiego, zatytułowany „Dlaczego nie chcę matury”. Oto jego obszerne fragmenty:
Grupka licealistów udostępniła w piątek 27 marca na stronie naszademokracja.pl list maturzystów do rządu. „Wyrażamy ogromne zaniepokojenie brakiem konkretnych planów dotyczących przeprowadzenia egzaminów maturalnych. W sytuacji pandemii (…) która niewątpliwie odciska piętno na całym społeczeństwie, przystępowanie do matury byłoby narażeniem wielu uczniów i uczennic, a także nauczycieli i nauczycielek, członków komisji na ryzyko zakażenia” – czytamy w piśmie. Autorzy dodają, że skutkiem zamknięcia szkół są ograniczone kontakty z nauczycielami i chaos spowodowany niską efektywnością zdalnych lekcji.
W ciągu kilku godzin pod listem podpisało się blisko 3 tysiące osób. W tym ja.
Maturalna tresura
Od początku gimnazjum „programowano” mnie na maturalny stres. Na lekcjach nauczyciele często komentowali: „to się wam akurat przyda na egzaminie”, albo: „teraz mnie słuchajcie, bo to będzie na maturze”. Nie, nie chodziło nawet o to, by coś umieć pod kątem wybieranej już na studiach specjalizacji. Trzeba było „wkuć”, „przerobić” to, co będzie „potrzebne”: ze ścisłych nauczyć się schematów wykonywania zadań, z humanistycznych – zakuć daty albo wyuczyć się szablonów wypracowań. Nauczycieli ta szkolna rzeczywistość frustruje, uczniowie – wystarczająco „upupieni” – nawet nie próbują się buntować. Kreatywnością mogą się pobawić co najwyżej katecheci i katechetki, bo i tak nikt ich raczej nie słucha.
Trenuje się więc nas do tej matury. Tresuje. Musimy się nią stresować, bo to przecież „nasz egzamin dojrzałości”! Z ucznia robi się psa Pawłowa, któremu ślinka cieknie na samą myśl o dobrym wyniku. Bo jak będzie dobry, to nie tylko można się już nazwać „dojrzałym”, ale i pójść na studia, po których dostanie się świetnie płatną pracę.
Mity, którymi obrasta matura, wydają się oczywiście absurdalne, ale są żywotne. Ten egzamin ma sprawdzić, ile w ogóle nauczyliśmy się w trakcie naszej szkolnej edukacji. Zgodnie z prawem oświatowym to potwierdzenie ukończenia szkoły średniej.
Foto: www.facebook.com/photo.
Mikołaj Marcela – rozmówca Katarzyny Pawłowskiej w wywiadzie z 28 marca „Koronawirus zabije szkołę, jaką znamy. I dobrze.”
28 marca Mikołaj Marcela zamieścił na swoim fejsbukowym profilu link do strony, na której w „Wysokich Obcasach” zamieszczono jego wywiad „Koronawirus zabije szkołę, jaką znamy. I dobrze.”
W ramach komentarzy, autor Felietonu nr 315 na OE poinformował gospodarza profilu o swoim felietonie: „Jako rozbudowany komentarz do jednego tylko wątku Pana wypowiedzi załączam link na stronę OE.”
Wczoraj (30 marca) pod tym tekstem Mikołaj Marcela zamieścił taką replikę:
Dzięki! To na pewno jeden z sposobów patrzenia na ten problem. Ponieważ znacznie bliższa jest mi unschoolingowa wizja szkół w wydaniu Johna Holta, sądzę, że zniesienie podstawy programowej miałoby bardzo dobre skutki, choć zdaję sobie sprawę, że to także kwestia mojej perspektywy. Patrząc po sobie wiem, że człowiek nie uczy się tego, co obejmuje podstawa programowa – to się zalicza dla świętego spokoju i niewiele z tego pamięta. Zwłaszcza teraz, kiedy młodzi ludzie są zalewani potokiem informacji na każdym kroku, a szkoła dokłada do tego swoje, nieustannie jeszcze rozbudowując podstawę i dokładając kolejne elementy.
Dziś ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje młody człowiek, jest jeszcze większa ilość informacji narzucanych odgórnie przez podstawę programową, a podstawa programowa jest właśnie potrzebna, by zapewnić nam spokój ducha, że wszyscy dostają to samo i mogą liczyć na podobne wykształcenie w ramach systemu edukacji.
Wczoraj na stronie „Wokół Szkoły” Jarosław Pytlak zamieścił tekst, który – nietypowo dla niego – jest krótki, ale za to bardzo wyrazisty i jednoznaczny w swym wydźwięku. Jego tytuł „Klauzula pedagogicznego sumienia” zapowiada czego tym razem ów post – sumienia nauczycielskiego właśnie. Zamieszczamy ten tekst w całości, zachęcając jednocześnie do zapoznania się z komentarzami, zamieszczonymi na stronie „Wokół Szkoły”:
Nie poczułem się lepiej, gdy Roman Giertych zapewnił dzisiaj maturzystów, że matura będzie przesunięta, i że to samo dotyczy egzaminów do szkół średnich (sic!). Może to przez podpis pod tą wieścią „Wasz dawny minister”, co zdawałoby się sugerować posiadanie jakiejś wiedzy tajemnej. Niech sobie pan Giertych będzie wziętym prawnikiem – do tego z pewnością ma kompetencje. Ja jednak nie mam amnezji, więc mam nadzieję, że do rządzenia edukacją nigdy nie wróci. Ale ze swojej strony – mocą tylko własnego rozumu – mogę zapewnić, że egzamin ósmoklasisty z całą pewnością, a matura na 90% nie odbędą się w zaplanowanych terminach. Swój pogląd opieram na wierze w rozsądek dyrektorów szkół, którym w tej trudnej sytuacji w sukurs przychodzi prawo, a mianowicie Karta Nauczyciela.
Czasem żałuję, że w edukacji nie ma jakiegoś odpowiednika lekarskiej przysięgi Hipokratesa. Zobowiązania nauczyciela, że będzie się czynić co najlepsze dla swoich podopiecznych. Albo jakiegoś odpowiednika terapeutycznej zasady „Primum non nocere!”, czyli „Po pierwsze, nie szkodzić!”. Nie ma, ale chyba nie będę zupełnie sam w tym, co oświadczę poniżej.
Otóż jeśli pan minister Piontkowski zarządzi przeprowadzenie egzaminu ósmoklasisty w pierwotnie przewidzianym terminie, jako dyrektor szkoły odmówię wypełnienia obowiązku przeprowadzenia go w kierowanej przeze mnie placówce! Moje postanowienie opieram na artykule 6a pkt. 1g Karty Nauczyciela, który głosi (wytłuszczenia moje – JP.):
Dziś na na „Portalu Samorządowym” zamieszczono informację o apelu prezesa ZNP do MEN o odwołanie kwietniowych i majowych egzaminów zewnętrznych, czyli egzaminu ósmoklasisty i matur. Oto jej obszerny fragment:
[…] „W związku z pandemią COVID-19 szkoły zostały zamknięte w 165 krajach, a sytuacja ta dotknęła 1,5 mld uczniów oraz 63 mln nauczycieli i pracowników oświaty na całym świecie. COVID-19 wywołał także kryzys w edukacji i jako społeczność szkolna musimy zrobić wszystko, by zminimalizować jego negatywne skutki. Jednak naszym podstawowym zadaniem w tej chwili jest ochrona życia i zdrowia uczniów i ich rodzin oraz nauczycieli i pracowników oświaty. Dlatego jako nauczyciele apelujemy o odwołanie kwietniowych i majowych egzaminów zewnętrznych” – napisał w liście-apelu prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.
Według niego, zorganizowanie egzaminów zewnętrznych w dotychczasowej formule – czyli w szkołach – wiąże się z narażeniem zdrowia i życia tegorocznych ósmoklasistów, maturzystów i uczniów przystępujących egzaminów zawodowych, a także nauczycieli, pracowników oświaty oraz rodzin i najbliższych wszystkich tych osób.
„Ministerstwo edukacji w porozumieniu z nauczycielami oraz przedstawicielami uczelni wyższych powinno jak najszybciej wypracować adekwatną do obecnych warunków i bezpieczną formę rekrutacji do szkół ponadpodstawowych oraz na studia w roku 2020″ – wskazał Broniarz.[…]
Cala informacja „ZNP apeluje o odwołanie kwietniowych i majowych egzaminów w szkołach” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Od dziś codziennie w każdej miejskiej poradni psychologiczno-pedagogicznej można telefonicznie uzyskać wsparcie specjalistów oraz rady jak postępować z dzieckiem, aby ułatwić mu odnalezienie się w tej niełatwej rzeczywistości i pomóc zrozumieć konieczność izolacji.
Telefonować mogą także dzieci i młodzież, im również specjaliści udzielą niezbędnej pomocy.
Z kolei wsparcie metodyków dla rodziców, którzy pomagają dzieciom w realizacji zadań szkolnych podczas zdalnego nauczania uruchomił Wydział Edukacji we współpracy z Łódzkim Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego.
Rodzice uzyskają – telefoniczni – praktyczne rady dotyczące:
>pomocy dziecku w realizacji edukacji wczesnoszkolnej czyli w klasach I – III,
>obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego,
>języka polskiego i matematyki w klasach IV-VIII.
Harmonogram dyżurów metodyków w dniach 30.03. – 3.04.2020 r.
Oto fragment informacji, zamieszczonej na stronie poznańskiego dodatku „Gazety Wyborczej, zatytułowanej „Próbny egzamin ósmoklasisty. Od rana problemy ze stroną Centralnej Komisji Egzaminacyjnej”:
[….] Od godz. 9 w poniedziałek na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej dostępne są arkusze próbnego egzaminu ósmoklasisty. W pierwszym dniu jest to sprawdzenie wiedzy z języka polskiego. Próbny egzamin jest dobrowolny, a uczniowie mogą go pisać m.in. na wydrukowanych kartkach papieru, które potem prześlą do nauczyciela przedmiotu.
–Ze strony CKE pobrałem arkusze, wydrukowałem i przekazałem dziecku. Włączyłem stoper, bo egzamin ma trwać 120 minut – mówi Piotr.
–Od 9 próbowałam się zalogować i wszystko bardzo wolno się ładowało. Podjęłam kilka prób i około 9.30 udało mi się pobrać arkusze. Syn właśnie przygotowuje się do pisania – mówi Monika, mama ósmoklasisty
Ale ci, którzy egzaminowe arkusze chcieli pobrać w okolicach godziny 10, już nie mieli takiego szczęścia. Strona CKE była niedostępna. Problemy techniczne potwierdziła sama komisja. W okolicach godziny 11 arkusze były dostępne do pobrania. Uczniowie jednak nie piszą testu w czasie rzeczywistym i mają na to cały poniedziałek. […]
Źródło: www.poznan.wyborcza.pl
Oto obraz, który zobaczyliśmy przed kilkunastoma minutami na stronie OKE w Łodzi, pragnąc otworzyć plik z testem:
Komitet Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk zabrał głos w sprawie przeprowadzenia w tym roku szkolnym egzaminów ósmoklasistów i matur. W przesłanym o władz, w tym do Prezydenta Andrzeja Dudy liście napisano, że wycofanie się przez rząd z tegorocznych egzaminów jest konieczną i wymaganą ochroną uczniów i nauczycieli przed skutkami epidemii. Oto obszerne fragmenty informacji, zamieszczonej na portalu ONET. Pogrubienia i podkreślenia w przytoczonym tekście – redakcja OE:
[…] Komitet Nauk Pedagogicznych PAN w swoim liście zaznacza, że przeprowadzenie egzaminów zewnętrznych może mieć tragiczne do wyobrażenia co do skali oraz konsekwencji skutki, zarówno w perspektywie indywidualnej jak i społecznej. “Proponujemy wystawienie abiturientom szkół podstawowych i średnich świadectw ukończenia szkół z ocenami wystawionymi przez rady pedagogiczne” – czytamy w przesłanym piśmie.
[…] Komitet Nauk Pedagogicznych PAN w swoim liście zaznacza, że przeprowadzenie egzaminów zewnętrznych może mieć tragiczne do wyobrażenia co do skali oraz konsekwencji skutki, zarówno w perspektywie indywidualnej jak i społecznej. “Proponujemy wystawienie abiturientom szkół podstawowych i średnich świadectw ukończenia szkół z ocenami wystawionymi przez rady pedagogiczne” – czytamy w przesłanym piśmie.
[…] Jednocześnie Komitet zaznacza, że nie uznaje za zasadne przeprowadzenie egzaminów w formie online, choćby przez wzgląd na nierówny dostęp do infrastruktury informatycznej znacznej grupy uczniów – szczególnie tych z mniejszych miejscowości lub pochodzących z mniej zamożnych rodzin. Sprzęt komputerowy, dostęp do internetu jest niezbędny w przypadku zdalnego nauczania.
Członkowie Komitetu zwracają się także z prośbą, by nauczyciele mogli zrezygnować z wymogu realizacji szczegółowych zapisów podstawy programowej na rzecz “ogólno rozumianej edukacji prorozwojowej. Dla szeroko pojętej edukacji i wartości egalitaryzmu w oświacie, równość w dostępie do wiedzy ma fundamentalne znaczenie dla każdego demokratycznego państwa. Jako pedagodzy w sposób szczególny odczuwamy troskę o edukację dzieci i młodzież oraz poczuwamy się do stania na straży prorozwojowego charakteru funkcjonowania polskiej szkoły, szczególnie w tej dotkliwej – zagrażającej życiu i zdrowiu – sytuacji” – pisze Komitet.
“Członkowie Komitetu Nauk Pedagogicznych, mając na uwadze przedstawione argumenty, apelują do Pana Prezydenta o wycofanie się z egzaminowania zewnętrznego uczniów – szczególnie w obecnej sytuacji podporządkowanej nieprzewidywalnej w przebiegu i skutkach pandemii. Poziom oświaty powinien stanowić przedmiot stałej, prawdziwej, odpowiedzialnej troski najwyższych władz państwowych” – czytamy na końcu.
Cały artykuł Ewy Raczyńskiej „PAN: końcowe egzaminy zewnętrzne klas ósmych i matury należy odwołać” – TUTAJ
Źródło: www.kobieta.onet.pl
Komentarz redakcji:
I tylko dziwi nas, że o tym liście – do chwili zamieszczenia naszego materialu – nie ma nawet wzmianki na oficjalnej stronie KNP PAN – zobacz – TUTAJ
Foto: www.miasto.zgierz.pl
Siedziba WODN w Zgierzu, przedtem działało tam Kolegium Nauczycielskie, jeszcze wsześniej Studium Nauczycielskie. Przed II Wojną Światową – od 1927 roku – budynek ten był siedzibą Żeńskiego Seminarium Państwowego.
Oto screeny ze stron trzech najbliższych naszej redakcji ośrodków doskonalenia:
Źódło: www.wodn.lodz.pl
X X X
Zdecydowaliśmy się upublicznić wymianę komentarzy, jaka odbyła się w czwartek 26 marca, między Małgorzatą Moskawa-Wodnicką – wiceprezydentem Łodzi a Robertem Sowińskim, znanym nam m.in. z aktywności w Centrum Edukacji Daltońskiej. Wywiązała się ona na fejsbukowym profilu Włodzislawa Kuzitowicza – w konsekwencji tekstu, jaki Pani wiceprezydent zamieściła pod zamieszczonym tam materiałem z OE, zatytułowanym „Co ma piernik do wiatraka”. Jako że mogli zapoznać się z tym tylko nieliczni z grona jego fejsbukowych znajomych, a nie miała ona charakteru prywatnej korespondencji – przedstawiamy te teksty naszym Czytelnikom:
Dla porządku przytaczamy ten tekst ponownie:
Witam, kształcenie zdalne jest realizowane we wszystkich placówkach w Łodzi. Dla uczniów bez dostępu do internetu, komputera itd. kształcenie jest prowadzone w innych formach dopuszczalnych przez rozporządzenie np. w formie papierowej. Mając na uwadze wyjątkową sytuację również będzie możliwość chociażby użyczania komputerów. Pozdrawiam
A oto owa wymiana myśli:
Robert Sowiński do Małgorzaty Moskwa-Wodnickiej:
To sen, proszę się obudzić, wystarczy poczytać posty na grupach edukacyjnych, nauczycieli, edukatorów, pasjonatów edukacji. Proszę zajrzeć do domów w naszym śródmieściu, albo na innych łódzkich osiedlach. Widzę co sie dzieje wśród moich znajomych nauczycieli, wiem ze gdyby nie prywatny sprzęt i opłacane prywatnie łącza internetowe nic by nie istniało z tej tzw zdalnej edukacji. Zostaliście wpuszczeni przez MEN na minę i próbujecie udawać ze wszystko jest ok. Czasem warto się przyznać ze to przerosło nas wszystkich, bddzie to lepiej odebrane i po prostu uczciwe. Ludzie sobie poradzą, jak zwykle, ale to nie dzięki politykom niestety jak zwykle. Warto jednak pomyśleć cóż robić kiedy kolejny raz przyjdzie nam zmierzyć się z takim wyzwaniem. Pozdrawiam i odporności życzę!
Małgorzata Moskwa-Wodnicka do Roberta Sowińskiego:
Szanowny Panie, napisałam o tym, że kształcenie jest realizowane, bo taki obowiązek na dyrektorów placówek nakłada rozporządzenie i z mojej strony pełne wsparcie dla nich w tych trudnych chwilach. Proszę mi wierzyć patrzę realnie na świat i widzę, co się dzieje.
Robert Sowiński do Małgorzaty Moskwa-Wodnickiej:
Mam nadzieje, że Pani widzi i chyba rozumiem trochę między słowami, albo chciałbym rozumieć. Obowiązek to jedno, a jak to jest realizowane, a raczej po co w takiej partyzanckiej formie, to drugie. I żeby było jasne wiem, że dyrektorzy nie maja szans tego zrobić. Jestem całym sercem z naszą edukacją i z zasady nie krytykuję świata na który nie mam wpływu, tylko robię to co umiem. „Trochę” realizmu jest w tym artykule z naszego podwórka napisanym przez Edytę Sabicką, którą serdecznie również pozdrawiam.
Kwartalnik „WIĘŹ”: Edyta Sabicka, To szaleństwo zmuszać do tego cyrku uczniów – TUTAJ
Pozostawiamy ten fejsbukowy dialog (spisany z profilu Włodzisława Kuzitowicza) bez komentarza.











